Strony

wtorek, 8 września 2026

Lód na biegunie północnym wciąż topnieje

 Sezon topnienia lodu morskiego w Arktyce zbliża się do końca. Prawdopodobnie zakończy się w ciągu najbliższych kilku dni, ponieważ temperatury w Arktyce nie są już szczególnie wysokie, nie przewiduje się dużych adwekcji ciepłych mas powietrza, a ocean stopniowo oddaje ciepło zgromadzone w okresie letnim. Nadchodzi również okres coraz szybszego ubytku energii słonecznej. Niedługo rozpoczyna się noc polarna na biegunie północnym.

Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2026 roku na tle wybranych lat i średnich dekadowych. Mapa przedstawia zasięg w zestawieniu ze średnią z lat 90. XX wieku. JAXA

 Sezon topnienia trudno jest finalnie nazwać słabym. Na tle ostatnich lat śmiało można go jednak tak określić, ponieważ aktualnie zasięg lodu jest 11. najmniejszym w historii pomiarów, a więc daleko poza podium. 7 września, według danych JAXA, zasięg lodu na Oceanie Arktycznym wynosił 4,52 mln km². To dość duży wynik, ale tylko jak na ostatnie lata.

 Weźmy rok 2007, kiedy miało miejsce spektakularne topnienie lodu. W 2007 roku o tej porze było około 4,22 mln km², a więc różnica nie była szczególnie duża. Gdyby jednak warunki atmosferyczne z lata 2007 zostały powtórzone w obecnym roku, padłby rekord. Zasięg lodu nie tylko spadłby poniżej minimum z 2012 roku, ale mógłby według tego rodzaju eksperymentu spaść nawet w okolice 2 mln km², czyli znacznie poniżej historycznego minimum.

 Chodzi tutaj przede wszystkim o potencjał do dalszego topnienia lodu: wyższe temperatury oceanów, większą ilość energii zgromadzonej w oceanie oraz cieńszą pokrywę lodową.

Tempo zwiększania/zmniejszania się zasięgu lodu morskiego w 2026 roku na tle średniej z ostatnich 10 lat.

 Potencjał do dalszego topnienia pokazuje powyższy wykres. W ciągu ostatnich dwóch tygodni więcej było dni ze spadkami zasięgu lodu większymi od średniej z ostatnich 10 lat.

 Wpływ na to ma obecny klimat, który różni się od tego z 2007 roku. Jako przykład można podać rok 2009, kiedy o tej porze lód zajmował obszar około 5,15 mln km². To całkiem spora różnica. Widoczna jest też różnica względem 2013 roku, który jest wyraźnie zaznaczony na pierwszym wykresie - wynosi ona około 0,37 mln km².

Odchylenie temperatur od średniej 1991-2020 w atlantyckiej części Arktyki 6 września 2026 roku. Copernicus Marine MyOcean

 Tak duży potencjał do topnienia lodu zapewnia cieplejsza niż dawniej woda. Powyższa mapa pokazuje, jak ciepłe są arktyczne wody. Na północ od Ziemi Franciszka Józefa woda ma obecnie 0,43°C. Normalnie powinna mieć około -1,71°C, a więc być już blisko temperatury zamarzania wody morskiej. Pozornie jest to niewielka różnica, ale z punktu widzenia bilansu cieplnego oceanu ma ona duże znaczenie.

 Woda ma bardzo dużą pojemność cieplną, dlatego ochładza się znacznie wolniej niż powietrze. Jesienią może więc zdarzyć się sytuacja, w której temperatura powietrza spada wyraźnie poniżej zera, podczas gdy powierzchnia oceanu nadal ma do oddania dużą ilość ciepła. Dopiero gdy ocean wystarczająco się ochłodzi, jego powierzchnia może zacząć zamarzać. Woda morska nie zamarza przy 0°C, lecz przy temperaturze niższej, zależnej przede wszystkim od jej zasolenia.

Prognozowane warunki atmosferyczne w Arktyce na 11 i 12 września 2026 roku. Tropical Tidbits

 Ten potencjał cieplny wody może być dalej wykorzystywany. Być może już nie do bezpośredniego topienia lodu, ponieważ temperatury powietrza spadają, ale do powstrzymywania zamarzania, a następnie spowalniania tego procesu. W sektorze pacyficznym woda jest chłodna, więc teoretycznie powinna stosunkowo szybko zamarzać, ale wszystko będzie zależało od dalszych warunków atmosferycznych oraz od tego, ile ciepła pozostanie w górnej warstwie oceanu.

 Prognozy przewidują spadek temperatur ze względu na umacniający się w dolnej warstwie atmosfery wir polarny. Zimne układy niskiego ciśnienia mogą zapoczątkować zamarzanie, ale jednocześnie będą generować silniejszy wiatr. Wiatr może mieć dwojaki wpływ na lód. Może przesuwać i rozpraszać kry, zwiększać obszar otwartej wody oraz transportować lód do cieplejszych regionów. Z drugiej strony, gdy ocean jest już wystarczająco wychłodzony, silne mieszanie może przyspieszyć utratę ciepła przez powierzchnię oceanu i sprzyjać rozpoczęciu zamarzania.

 Właśnie dlatego końcówka sezonu topnienia nie jest prostym wyścigiem temperatur powietrza. O tym, kiedy dokładnie nastąpi minimum zasięgu lodu, decyduje kombinacja temperatury atmosfery, temperatury i struktury oceanu, grubości lodu, jego ruchu oraz warunków wiatrowych.


14 komentarzy:

  1. Wszyscy się odnoszą do 2012. Równie tragiczny był rok 2020. Pamiętam w Krakowie temp. w przeciągu miesięcy zimowych nie spadła poniżej zera. Nie spadł również ani jeden płatek śniegu. Czegoś takiego nie pamiętam jak żyje. Ilość lodu Arktycznego to najważniejszy czynnik do powstania zimy.

    OdpowiedzUsuń
  2. ALI powiedziała że były krótkie opady śniegu Krakowie 2020 r na wet marzec i kwietniu
    Zima prawie beż śniegu na południu zima 1974.1975 r dolinach między górami pamiętam nie było śniegu byl krótko i było ciepło Krakowie pokrywy śnieżnej też
    Następne zimy 1975 1976 1977 też było cieple i mało śniegu a Krakowie 0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będziesz polegać tylko na AI to zimą będziesz poginał z kapcia

      Usuń
    2. Lata 70 dobrze pamiętam jak były warunki snieg i mróz szkole podstawowej robiliśmy lodowisko na lekcjach i jeździliśmy na łyżwach po szkole też ( było dużo szkolnych łyżwy i sanki) lodowisko udalo się zrobić 4 razy za 8 lat ja Krakowie nie mieszkam sprawdzilem po ostatniej zimie zmodzeli jakie rachunki zapłacili za ogrzewanie katastrofa będzie mrozna zima będzie po drugie co 2 tygodnie sezonie zimowym jeździliśmy na lodowisko kryty Oświęcimiu tanio ( za darmo autobus i łyżwy szkolne) zawsze narzekałem brakiem sniegu lodu terenie guzystym ty Krakowie miałeś. Miesiące

      Usuń
  3. Zasięg 4,52 .Czyli tyle co obstawiałem w maju na tegoroczne minimum czyli 4,5 .Cudów nie ma nie mogło być lekko poniżej 5 jak niektórzy pisali.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja obstawiałem szeroko otwarte przejście wschodnie i też trafiłem.

      Usuń
    2. To akurat trudne nie było do przewidzenia

      Usuń
    3. No... niektórzy do dziś zaprzeczają, a ja twierdzę że szybko się nie zamknie.

      Usuń
    4. To ja będę w kontrze. Wody są dużo chłodniejsze niż rok temu. To będzie dobry sezon zamarzania

      Usuń
    5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    6. No dobra ,ten kawałek od cieśniny Beringa do wyspy Wrangla może szybko zakorkować. Ale reszta szlaku ,tu zamarzanie będzie się ślimaczyć do lutego.Taką stawiam tezę 😉

      Usuń
    7. Odważna teza, biorąc pod uwagę że morze Wschodnio-Syberyjskie, Łaptiewów zamarzają zawsze w pierwszej kolejności

      Usuń