Zobacz mapę koncentracji arktycznego lodu morskiego w tak zwanych fałszywych barwach.
![]() |
| Zasięg i koncentracja arktycznego lodu morskiego. Uniwersytet w Bremie |
Silna cyrkulacja atmosferyczna wpływa nie tylko na temperaturę powietrza. Wiatr może również przemieszczać lód, rozsuwać poszczególne fragmenty pokrywy lodowej albo przeciwnie – spychać je ku sobie. Oznacza to, że zmiany obserwowane na mapie zasięgu lodu nie zawsze oznaczają wyłącznie zamarzanie lub topnienie w sensie fizycznym. Część zmian wynika z dynamiki lodu morskiego. Badania dotyczące wpływu cyklonów pokazują, że ich oddziaływanie na koncentrację lodu jest zależne od pory roku i regionu; w chłodnej części roku przechodzenie cyklonów może nawet sprzyjać wzrostowi koncentracji lodu wskutek zmian termodynamicznych, choć jednocześnie wiatr może lokalnie powodować jego rozbieganie i transport.
![]() |
| Zmiany zasięgu i koncentracji arktycznego lodu morskiego w pierwszej połowie września 2026 roku. |
Animacja koncentracji lodu w tak zwanych fałszywych barwach pokazuje, że po okresie letnim znaczne obszary Oceanu Arktycznego nadal pozostają wolne od lodu. Jednocześnie pokrywa lodowa szybko zaczęła rozszerzać się w części pacyficznej. W sektorze atlantyckim zmiany są znacznie mniejsze, co jest również związane z charakterem sezonowego zamarzania poszczególnych akwenów.
Nie można jednak na tej podstawie stwierdzić, że globalne ocieplenie przestało mieć znaczenie. Właściwszy wniosek jest taki, że krótkookresowe tempo zamarzania jest w dużym stopniu kontrolowane przez pogodę i cyrkulację atmosferyczną, podczas gdy globalne ocieplenie zmienia warunki wyjściowe, między innymi poprzez wyższe temperatury oceanu, cieńszą pokrywę lodową i mniejszą ilość lodu wieloletniego.
![]() |
| Tempo zwiększania/zmniejszania się zasięgu lodu morskiego w 2026 roku na tle średniej z ostatnich 10 lat. |
Dane JAXA pokazują wyraźnie szybkie zwiększanie się zasięgu lodu. W drugiej połowie września zasięg zwiększył się o około 0,74 mln km², podczas gdy średni wzrost w analogicznym okresie poprzedniej dekady wynosił około 0,53 mln km². Oznacza to tempo wzrostu większe o około 40 proc.
Trzeba przy tym pamiętać, że zasięg lodu morskiego nie jest tym samym co powierzchnia lodu ani jego objętość. JAXA definiuje zasięg jako sumę obszarów oceanicznych, na których koncentracja lodu przekracza określony próg. Na stronie JAXA stosowany jest próg 15 proc., a wartości zasięgu są uśredniane w pięciodniowym oknie, dzięki czemu ogranicza się krótkookresowe wahania wynikające m.in. z błędów obserwacyjnych.
Dlatego szybki wzrost zasięgu nie oznacza, że w ciągu kilkunastu dni powstało dokładnie 0,74 mln km² grubego lodu. Dużą część tego wzrostu może stanowić nowy, bardzo cienki lód powstający na otwartej wodzie. Dopiero później, podczas kolejnych tygodni i miesięcy, będzie on mógł systematycznie zwiększać swoją grubość.
![]() |
| Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2026 roku na tle wybranych lat i średnich dekadowych. Mapa przedstawia zasięg w zestawieniu ze średnią z lat 90. XX wieku. JAXA |
Efektem tych zmian jest zasięg około 5,3 mln km² pod koniec września. Jest to wartość stosunkowo wysoka na tle ostatnich lat, choć nadal znajduje się zdecydowanie poniżej poziomów charakterystycznych dla wcześniejszych dekad. Co ważne, sam wzrost zasięgu we wrześniu nie mówi jeszcze, jak będzie wyglądała sytuacja wiosną.
Rok 2013 jest tutaj ciekawym punktem odniesienia. Tamten sezon również charakteryzował się relatywnie chłodnymi i sztormowymi warunkami latem, a po minimum wrześniowym nastąpiło szybkie zwiększenie zasięgu lodu. W 2013 r. wrześniowy zasięg był znacznie wyższy niż podczas rekordowo słabego 2012 r.
Jednocześnie obecna sytuacja pokazuje znaczenie zmian klimatycznych. Nawet gdy pogoda przez kilka tygodni działa na korzyść pokrywy lodowej, współczesna Arktyka rozpoczyna sezon zimowy z mniejszą ilością starszego i grubszego lodu niż kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu. W dłuższej perspektywie właśnie ten trend jest ważniejszy niż pojedynczy chłodny miesiąc.
![]() |
| Powierzchnia arktycznego lodu morskiego na morzach: Beauforta, Czukockim, Wschodniosyberyjskim i Barentsa w 2026 roku w zestawieniu z poprzednimi latami. JAXA |
Na razie należy więc mówić o zmianach liczonych w tygodniach. Szczególnie szybko mogą zamarzać akweny po stronie pacyficznej. W sektorze atlantyckim jesienne zamarzanie często postępuje później, ponieważ na tamtejszą sytuację silnie wpływa napływ cieplejszych mas wody z południa. Wraz z postępem jesieni i zanikiem promieniowania słonecznego coraz większe znaczenie będzie miała noc polarna. To właśnie skracający się dzień jest jednym z podstawowych powodów jesiennego przyspieszenia zamarzania.
![]() |
| Odchylenia temperatur od średniej 1991-2020 na półkuli północnej w latach 2001-2010, 2011-2020 i 221-2025 dla września. NASA/GISS |
![]() |
| Zmiany średnich temperatur wokół bieguna północnego (80-90°N) w 2026 roku względem średniej z lat 1958-2002. DMI |
W skali wielolecia Arktyka wyraźnie się ociepla. Nie oznacza to jednak, że każdy rok i każdy sezon muszą być cieplejsze od poprzedniego. Naturalna zmienność atmosfery może powodować okresy wyjątkowo chłodne, podobnie jak w innych latach może wystąpić silna fala ciepła. Załączona mapa NASA/GISS dobrze pokazuje tę różnicę między pogodą a klimatem. Widać na niej, jak w kolejnych okresach zwiększa się udział dodatnich anomalii temperatury w Arktyce.
Dlatego chłodny wrzesień 2026 r. nie stoi w sprzeczności z ociepleniem klimatu. Wręcz przeciwnie – jest przykładem tego, że krótkookresowa zmienność atmosferyczna może chwilowo przesłonić długoterminowy trend. NOAA zwraca uwagę, że tempo ocieplania Arktyki, szczególnie jesienią i zimą, pozostaje wyższe niż średnie tempo globalne.
Wykres Duńskiego Instytutu Meteorologicznego pokazuje średnią temperaturę dobową dla obszaru na północ od 80°N. Pod koniec września 2026 r. temperatura szybko spadała, schodząc poniżej poziomów charakterystycznych dla cieplejszej części roku - zbliżając się do wartości -15°C, a lokalnie temperatury w pobliżu bieguna północnego spadły już do -20°C.
![]() |
| Zmiany średniej temperatury arktycznych wód dla sierpnia w latach 1940-2026 oraz odchylenia temperatur od średniej 1979-2000 dla 29 września 2026. Climate Reanalyzer |
Inaczej za to wygląda sytuacja wody. W sierpniu temperatury arktycznych wód były mimo wszystko jednymi z najwyższych w historii. Pod koniec września duża część wód Oceanu Arktycznego była zimniejsza niż zwykle. Z drugiej jednak strony Arktyka jest dosłownie osaczona ogromnymi obszarami morskimi z temperaturami od 1 do 3°C powyżej średniej.
To właśnie ocean jest jednym z najważniejszych elementów układanki. Gdy powietrze mocno się ochładza, powierzchnia oceanu może stosunkowo szybko osiągnąć temperaturę zamarzania. Nie oznacza to jednak, że cały ocean jest równie zimny. Ciepło zgromadzone pod powierzchnią może być transportowane ku górze i ograniczać tempo dalszego tworzenia lodu.
Podobnie działa napływ cieplejszych mas wody z niższych szerokości geograficznych. Szczególne znaczenie mają tutaj dwa kierunki: Atlantyk, przez który ciepło dociera m.in. w kierunku mórz Barentsa i Karskiego, oraz Pacyfik, z którego przez Cieśninę Beringa ciepło może być przenoszone do mórz Czukockiego i Beauforta.
W tym kontekście znaczenie może mieć również ENSO. El Niño osiągnęło już rekordowe wartości i zjawisko to może mieć wpływ na Arktykę. Dużą rolę może odegrać tu Niż Aleucki, który będzie transportował ciepło nad Ocean Arktyczny. Oczywiście nie wiemy, czy tak stanie się na pewno.
![]() |
| Grubość lodu morskiego w latach 2013-2026 dla 29 września. Polar Portal/HYCOM |
Jeszcze ważniejszy od samego zasięgu jest stan grubości lodu. Pokazuje to powyższe zestawienie map. Obecny szybki spadek temperatur powoduje najpierw intensywne wychładzanie wierzchniej warstwy oceanu. Dzięki temu w wielu miejscach powstaje nowy lód i jego zasięg szybko rośnie. Jest to jednak przede wszystkim młody, cienki lód pierwszoroczny. Dopiero odpowiednio długa i chłodna zima pozwala mu znacząco zwiększyć grubość.
Dlatego obecny wzrost zasięgu można traktować jako wyraźne przejście Arktyki z sezonu topnienia do sezonu zamarzania, ale nie jako odbudowę pokrywy lodowej do stanu znanego z wcześniejszych dekad.
To bardzo istotne rozróżnienie. Dwa sezony mogą mieć podobny zasięg lodu we wrześniu, a jednocześnie zupełnie inną jego grubość. Cieńszy lód jest bardziej podatny na ponowne topnienie następnego lata. Stan lodu na początku sezonu roztopów jest więc częściowo „zapisywany” już zimą.
![]() |
| Mozaika zdjęć satelitarnych Oceanu Arktycznego z 28-30 września 2026 roku wykonanych w podczerwieni. Sentinel 1/Sea Ice Denmark |
Obecny stan pokrywy lodowej wygląda znacznie lepiej, jeśli porównać go z najbardziej ubogimi w lód momentami ostatnich sezonów. Nie oznacza to jednak powrotu do warunków sprzed kilkunastu czy kilkudziesięciu lat. Długoterminowy obraz pozostaje zupełnie inny, ponieważ współczesna Arktyka ma mniej starego, grubego lodu oraz cieplejszy ocean.
Dlatego nie należy na podstawie szybkiego wrześniowego zamarzania wnioskować, że długoterminowy trend zmian w Arktyce został odwrócony. Tak samo pojedynczy chłodny sezon nie może być używany jako dowód na to, że wcześniejsze prognozy dotyczące przyszłości letniej pokrywy lodowej są automatycznie nieaktualne.
Najbliższe miesiące będą istotne przede wszystkim dla grubości lodu. Jeżeli jesienne i zimowe temperatury pozostaną niskie, nowo powstała pokrywa będzie mogła systematycznie narastać. Jeżeli natomiast zima okaże się wyjątkowo ciepła albo do Arktyki napłynie dużo ciepła z Atlantyku i Pacyfiku, zasięg może nadal rosnąć, ale grubość lodu będzie mniejsza, niż sugerowałby sam wykres zasięgu.
Słaby sezon roztopów z 2026 r. również nie jest bez znaczenia, ale jego wpływ będzie z czasem maleć. Początkowy stan lodu po lecie może wpływać na jego późniejszą grubość i dynamikę, jednak wiele zależy od przebiegu całej jesieni i zimy.
Innymi słowy: Arktyka rzeczywiście szybko teraz zamarza, ale jest to przede wszystkim sezonowa odpowiedź na gwałtowne ochłodzenie i zmianę cyrkulacji atmosferycznej. Nie jest to odwrócenie długoterminowego trendu ocieplania się regionu. Dla oceny kondycji Arktyki trzeba patrzeć jednocześnie na zasięg, koncentrację, grubość, wiek lodu, temperaturę oceanu oraz sytuację atmosferyczną.
Zobacz także:
- Raport za I połowę września 2026 - zakończył się pozornie słaby sezon topnienia, 16 września 2026 Wszystko wskazuje na to, że sezon topnienia arktycznego lodu morskiego w 2026 roku dobiegł końca. Jeżeli tak pozostanie, tegoroczne minimum przypadło 13 września. Od tamtej pory zasięg lodu zwiększył się już o ponad 100 tys. km². W kolejnych dniach tak duży spadek jest mało prawdopodobny, choć niewielkie wahania i okresowe wypłaszczenie krzywej na wykresie nadal są możliwe.
- Raport za II połowę sierpnia 2026 - czapa polarna zniszczona na biegunie północnym, 1 września 2026
- Raport za I połowę sierpnia 2026 - roztopy okazały się jednak dość mocne, 16 sierpnia 2026












No to jest wyjaśnienie w kwestii zasięgu i powierzchni.Przejscie wschodnie otwarte na oścież, jeszcze długo tak zostanie.
OdpowiedzUsuńWitajcie, tak a propos Polski już od tygodnia piszą o zmianie pogody i opadach deszczu, a wszystko wskazuje , że to będą małe ilości opadów i nie wiele zmienią naszą susze.
UsuńNadal nie widać takich konkretnych opadów , które zmienią sytuacje wodną w Polsce.
Jan zobacz sobie na ten link , niedługo będą wsiadać na te statki na środku jeziora , EL-NINO nie jest takie złe co?
Usuńhttps://niedzica.webcamera.pl/
https://www.webcamera.pl/kamera/zapora-wodna-w-solinie/#google_vignette
Co mi chcesz pokazać byłem kilka razy nad jeziorem Solina 2 wysepki na środku bywały 2 razy większe wody nie ma mało normie
UsuńNiedzicy nad jeziorem byłem na początku 21 wieku 10 września wody nie było jeziorze połowie mniej jak teraz nikt stego nie robił afery
Poniżej zapory Niedzicy jest spływ slyny tratwami po Dunajcu piękne widoki jest mało wody dunajcu puszczają więcej wody zapory w tedy 10 września byłem na tratwie i pytałem się wlisaka dlaczego mało wody jest jeziorze odpowiedział zapory więcej wody spuszczają i można płynąć tratwami dunajcem jezioro prawie puste było
2 lata temu były prawie pelne jezioro Żywieckie i Międzybrodzie mało brakowało Kęty i i inne miejscowości powudz jak na dolnym Śląsku chmura opadami minęła kika kilometrów były podtopienia nie dużo brakowało
Tydzień pisali będą duże o pady deszczu zapory były pelne 2 dni przed deszczami dopiero puścili wodę
Ten komentarz został usunięty przez autora.
UsuńOd 1 do 6 października opady deszczu Polsce od roku 1979 do roku 2000 pokazało opady deszczu prawie normie 7 października pokazało poniżej normy deszczu Janusz co powiesz rolniki dobre warunki siania zboża idealne i zbiory
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńPoniżej jeziora Solina i Sanoku można płynąć pontonem lub kajakiem wyznaczonych godzinach zapory puszcza więcej wódy
UsuńCo ty wypisujesz za bzdury chodzi mi o stan obecny ilości wody , a nie jak kiedyś było, nigdy nie było takiego niskiego stanu jak jest teraz.
UsuńStan obecny jeziorach
UsuńSolina brakuje normy pionie 9m max 12 m
Nidzicy brakuje norma 4 ,3 m max 9 m
Żywieckie i Porabka norma brakuje 1 m max 2 jeziora są pełne więcej opadów descu będą powodzie
Wcześniej pisałeś jeziorze zywieckim jest mało wody prawie pełna byla
Należy rozróżnić suszę 1-2 sezonowe, z wieloletnią która wyjątkowo uszczupla rezerwy wód gruntowych.Ta trwa już od 2013r.
UsuńNależy rozróżnić suszę 1-2 sezonowe, z wieloletnią która wyjątkowo uszczupla rezerwy wód gruntowych.Ta trwa już od 2013r.
UsuńOd lat 70 do do teraz od maja do października na górce wlesie studni brakowało wody zrodlanej tego roku nawet więcej wody było ten rok jest normie 3 znajomych pytałem się co mają studnie śmiali się dowcip 100 lecia roku 2013 mniej wody to samo Mówią brakowało więcej wody studnie nie glebinowe płytkie jest normie wody gruntowe nie mają oczym pisać
UsuńPanie Janie, wszystko zależy od miejsca. W mojej okolicy od kilkunastu lat występują może 2-3 burze w okresie letnim. Od kilku lat dodatkowo nie pada długimi okresami wiosną i jesienią. Czasami z zazdrością patrzę na mapy radarowe, na których np Śląsk dostaje regularnie burze i deszcze, a Mazowsze szczególnie na południe od Warszawy ma pernanentną suszę. Poziom wody gruntowej obniżył się w ciągu ostatnich 3 lat o okolo 1,5 metra, a mówię o miejscu w dolinie Wisły. Gdyby nie bliskość rzeki i napływ wód gruntowych od niej, to byłoby tu naprawdę bardzo źle. Od kilku lat bez nawadniania nie można już niczego uprawiać.
UsuńWiśle płynie woda o bojętnie ile wody jest gruntowe wody muszą być Wiśle i każda rzeka strumyk jezioro i stawy muszą być gruntowne wody ( sztuczne jeziora) są gruntowe wody jak możesz mieć koło głębokiej korycie wisly gruntowe wody płytkie jesteś rolnikiem
UsuńRolnicy mówią astatnich latach opadami deszczu niema źle dobre są plony
Moris- mieszkam między Odrą a Widawa, też patrzę z nadzieją na radary opadów, gdyby nie piaszczyste podłoże i przesączanie się wody z rzek nie było by czym podlać, a wody w rzekach coraz mniej. Jak pisałem Golfsztrom pada,zmiana cyrkulacji...
UsuńMoris- mieszkam między Odrą a Widawa, też patrzę z nadzieją na radary opadów, gdyby nie piaszczyste podłoże i przesączanie się wody z rzek nie było by czym podlać, a wody w rzekach coraz mniej. Jak pisałem Golfsztrom pada,zmiana cyrkulacji...
UsuńSłaba cyrkulacja zachodnia to nie tylko wina golfsztromu. To też wynik małego zasięgu lodu w arktyce. Mniej splywów zimnego powietrza to i mniej tworzących się frontów i słabsze układy niskiego ciśnienia. Ten sezon daje moim zdaniem nadzieję na bardziej mokrą drugą część jesieni a może i zimę z uwagi na to, że zasięg lodu jest na tę chwilę jednym z najwyższych w ciągu ostatnich kilkunastu lat. Uważam, że przyczyni się to do poprawy cyrkulacji zachodniej.
UsuńMały zasięg lodu powiązany z niską cyrkulacja zachodnią. Masz na to jakieś badania analizy źródła? Czy tak sobie tylko gawędzisz. Bajki rodem 1000 Baśni mchu i paproci. Zasięg lodu jest duży ale tylko dzięki Morzu Beauforta a ten troszkę daleko od Europy więc wpływu nie będzie żadnego.
UsuńDr.No są to tylko moje przemyślenia nie poparte żadnymi badaniami. Nie da się jednak nie zauważyć, że odkąd pak lodowy skurczył się, coraz rzadziej występują w Polsce tak normalne jeszcze 20 lat temu przelotne deszcze wiosną i częste letnie burze frontowe, a jesienią częste wichury. Teraz mamy blokady wyżowe, a większe deszcze docierają nad Pomorze i Śląsk. Centrum i wschód z coraz większą suszą. Moim zdaniem ma to związek z niskim zasięgiem lodu. Golfsztrom oczywiście też nie jest bez znaczenia, jednak średnie temperatury wód północnego Atlantyku są wyższe.
UsuńTyle artykułów już zostało napisanych od 2013 roku. Można odnieść wrażenie, że w zasadzie wszystko co miało było napisane o Arktyce zostało już napisane. A tu proszę porządna garść nowych ciekawych informacji, fajnie się czyta, jakby tysiące wcześniejszych artykułów roztopiło się w Oceanie Arktycznym.
OdpowiedzUsuńTylko ja widzę ogromną różnicę w grubości lodu w ciągu ostatnich 12 lat? Przecież już teraz zielone i żółte 'znikło' a jasny niebieski jest 'zanikający'.... czemu nie wspominasz o tym, że jeszcze przez miesiąc ten lód będzie tracił grubość?
OdpowiedzUsuńWszyscy widzą i wiedzą a ty jesteś ostatnim który to zauważył. Temat grubości lodu wielokrotnie wałkowany i omówiony na 10-tą stronę. Widać, że ledwo co wyszedłeś z jaskini.
UsuńTymczasem na Antarktydzie sytuacja wygląda bardzo źle.
OdpowiedzUsuńTak. El Ninõ topi lód Zachodniej Antarktydy. Ogólnie 1,5 mln km2 na minusie do średniej 1980-2010. Czegoś takiego jeszcze nie było jak obserwuje Antarktydę a trwa to już dobrych parę lat.
UsuńJeszcze w połowie września sytuacja na Antarktydzie była w miarę normalna. W końcu jednak dotarły nagrzane wody Pacyfiku przez El Ninõ i sieją spustoszenie.
OdpowiedzUsuńNiby El Ninio zwiększa opady śniegu wewnątrz Antarktydy, ale lód na obrzeżach wytapia, a niestety idzie na rekord w tym roku. To dopiero początek niespodzianek.
UsuńStraszycie ELNinio jakie ogromne szkody narobi na świecie ma swoje czykle niszczycielskie nic strasznego nie będzie
OdpowiedzUsuńCzemu na Twoim komputerze nie ma funkcji podkreślania literówek w tekście?
UsuńEl Niño zaczyna destabilizować pogodę na świecie i stwarza bezpośrednie zagrożenie katastrofami humanitarnymi oraz naturalnymi.
Np:
Zmiany w cyklach monsunowych wywołały już widoczne anomalie – m.in. opady w Azji Południowej są wyraźnie poniżej normy. Susze w strefie tropikalnej drastycznie ograniczają zbiory kluczowych upraw (ryżu, kawy, cukru), co według prognoz World Food Programme może wepchnąć w ostry głód nawet 50 milionów ludzi, napędzając wzrost cen żywności na rynkach globalnych.
Susza działa podstępnie, długoterminowo,dla niektórych niezauważalnie na początku, a jest najbardziej zabójcza. Osłabienie Golfsztromu to też susze.
UsuńEL Ninio zawsze byl historii
UsuńJak susze będą regionalne były i będą
Obawiam się że teraz to coś więcej niż sezonowa zmiana.Zmienia się cała cyekulacja,opady jeśli już to z południa, ciągłe blokady ,gwałtowne zmiany temp.itd.
UsuńCoraz wyższa cena kawy związana jest z globalnym ociepleniem, zwłaszcza El Niño efekt w Brazylii
UsuńRONI 1,7 ONI 2,2 za JAS
OdpowiedzUsuńZaskoczyło mnie negatywnie minimum lodu, ale mam nadzieję, że pozytywnie zaskoczy maksimum(czyli że będzie >14mln km2).
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki ale nie wydaje mnie się 😆
UsuńJak dotąd zawsze było powyżej 14, ja tam liczę na 14,75 minimum
UsuńKomputera nie używam niemam takiej literówki opieram moje dane chistorycnych
OdpowiedzUsuńGoslfsztrom dobrze znam historię
Taka refleksja : El Ninio- ocean " wypluwa z siebie" nadmiarowe ilości ciepła. Zasila w ten sposób naszą atmosferę w ciepło i olbrzymie ilości pary wodnej. Drugie zjawisko: ocieplenie stratosferyczne które poprzedza rozpad wiru polarnego powoduje ucieczkę ogromnej ilości ciepła z atmosfery w przestrzeń kosmiczną.Pierwsze napędza G.O., drugie jest jakby zaworem bezpieczeństwa, na ile skutecznym?
OdpowiedzUsuńNie dokończyłeś komentarza do końca Polar01
OdpowiedzUsuńCiekawy jestem jak inni to widzą.
UsuńZasięg lodu arktycznego otarł się właśnie o rozkład dziesiątkowy. Czegoś takiego w okresie zamarzania dawno nie było. Zasięg 5,75 mln km2
OdpowiedzUsuńZa dwa, trzy tygodnie gwałtowne hamowanie.
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńTylko na kilka dni, coroczna anomalia jak ocieplenie w Święta Bożego Narodzenia. Zamarznie wszystko to co było łatwe to zamarznięcia. Zaczną się schody właśnie od wyhamowania w III dekadzie października. Potem znowu przyspieszy. W marcu będzie 14,5-14,75 mln km2 (moja prognoza). Chyba, że będzie cały czas mocny PV wtedy 15 mln. Lód Arktyczny zyska na grubości. Ten rok będzie przełomowy. Zacznie się odbudowa Arktyki a jak nie to 10 lat i się rozpłynie.
UsuńEl Niño spowoduje prawdopodobnie przyrost lodu na Antarktydzie w związku z ponad normatywnymi opadami śniegu. Możliwe też jest SSW nad Arktyką i spływy mroźnego powietrza na niższe szerokości geograficzne. Zapowiada się bardzo ciekawy okres do obserwacji. Jeśli dalej nie będzie huraganów nad Atlantykiem to relacja Niżu Islandzkiego i Wyżu Azorskiego wpłynie na ujemne NAO. Wtedy będą płynąć do Europy najzimniejsze fale powietrza typu kontynentalnego (zimą, suche i mroźne z Syberii, długie okresy jak ostatniej zimy).
OdpowiedzUsuńTymczasem rozszalałe tajfuny mogą w najbliższym czasie przynieść pokaźne śnieżyce na wschodniej Syberii, podbijając na chwilę temperatury.
OdpowiedzUsuńCiekawostka, o tej porze roku temu na Morzu Beauforta było wyraźnie mniej lodu niż obecnie
OdpowiedzUsuńNajwieksza" padaka" ,zwłaszcza jeśli o grubość chodzi to w 2024 chyba była...z ostatnich 6 zdjęć.
Usuń2020 chyba jednak gorszy, niewiele się różnił od 2012
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńOgólnie stan polskich wód się poprawia na przestrzeni półwiecza, był o tym niedawno artykuł. Więc wasze kruszenie kopii jest bezsensu. Liczy się ogólny bilans. Jan dobrze mówi.
OdpowiedzUsuń"Od lat 80. XX wieku stan płytkich wód gruntowych w Polsce (oraz globalnie) wykazuje wyraźną tendencję spadkową, przerywaną jedynie krótkotrwałymi okresami wzrostów po obfitych opadach. Proces ten drastycznie przyspieszył w XXI wieku, prowadząc do zjawiska tzw. niżówki hydrogeologicznej, czyli długotrwałego obniżenia zwierciadła wód podziemnych poniżej stanu niskiego ostrzegawczego"-wiekszość artykułów które czytałem to potwierdza.Są lokalne poprawy,ale w skutek podjętych działań naprawczych np. Zwiększenia retencja,likwidacji odkrywek itp.
UsuńŚrednie opady deszczu całej Polsce 8 października od 1979 roku do 2000 roku powyżej normy
OdpowiedzUsuńTo ja tylko nieśmiało przypomnę, że przejście wschodnie nadal szeroko otwarte.🤣
OdpowiedzUsuńWody są na granicy zamarzania, wkrótce się zamknie, w przeszłości np 10 lat wstecz to były dopiero wrota otwarte, teraz są drzwi. NSiDC ma fajne narzędzie do obserwacji zasięgu i koncentracji miesięcznej od 1979. Można sobie posprawdzac okresy jakie się chce
UsuńGdzie to? Ja wchodzę na sea ice today...
Usuń