Siła wiatru w Arktyce rośnie. Nie tylko dlatego, że zbliża się zima, lecz dlatego, że mniej lodu oznacza bardziej ekstremalną pogodę w Arktyce i w innych częściach świata. Mapa obok pokazuje rozkład i prędkość wiatru nad Oceanem Arktycznym 25 września (00:00 UTC). Prędkość wiatru wynosi od 40 do nawet 60 km/h.
Prognozowane warunki pogodowe w Arktyce 25-29 czerwca 2015. Wetterzentrale
Prognoza pogody wskazuje na pojawienie silnego sztormu ze stałą prędkością wiatru 60-70 km/h, a nawet więcej. Sztorm pojawi się 28 września nad Morzem Wschodniosyberyjskim, gdzie powierzchnia wód wciąż ma wysoka temperaturę, a pod dnem znajdują się gigantyczne złoża hydratów metanu. Fale morskie będą miksować masy wód morskich. Kolejna mapa pokazuje rozkład i siłę wiatru w Arktyce. Wyniki badań, prowadzonych między innymi przez Natalię Shakhovą pokazują, że w związku z ociepleniem klimatu zwiększyła się ilość i intensywność arktycznych burz. Powodują one mieszanie wód na większych głębokościach. Ogrzane wody powierzchniowe miksują się z głębszymi wodami zimnymi. W konsekwencji ogrzewa się cała kolumna wody i powstaje bardzo skuteczny mechanizm emisji metanu – im głębsze zmiksowanie warstw wody, tym bardziej skuteczna jest wymiana gazów między granicami wody i atmosfery.
Zmiany grubości pokrywy lodowej w ciągu ostatnich dni. HYCOM

Sytuacja jest nawet gorsza niż w 2012 roku. Oczywiście ilość lodu w tym roku jest większa ze względu na jego powierzchnię. Ponad 3-metrowego lodu jest znacznie mniej niż w 2012 roku. Jeśli sezon topnienia w 2016 roku będzie porównywalnym z tym z 2007 lub 2012 roku, to przyszłoroczny sezon topnienia może skończyć się następnym rekordem. W takiej sytuacji ekstrema pogodowe na Ziemi się nasilą. Wiele ostatnich miesięcy było rekordowo ciepłych, tego rok także będzie rekordowo ciepły, a obecne El Niño może odbić się na przyszłorocznym topnieniu lodu w Arktyce.
Zobacz także:
- NSIDC - koniec topnienia na czwartym miejscu, sobota, 19 września 2015
- W Arktyce nie ma grubego lodu, piątek, 11 września 2015 Chociaż w tym roku nie padnie rekord, tak jak w 2012 roku, to tegoroczne topnienie czapy polarnej nie obeszło bez poważnych konsekwencji.

Sezon zamarzania zaczął się 12 WRZEŚNIA!
OdpowiedzUsuńKurde, ale napisałem. No to jakiś, jakaś ręka boska tak chciała. Kiedyś w przyszłości dojdzie do sytuacji, gdzie lód formować się dopiero w grudniu. Ale to odległa przyszłość...chyba.
UsuńTemperatura nie pokrywa się z co2 co widać tu http://iceagenow.info/wp-content/uploads/2015/09/Comparing-CO2-and-Temperature.png więc nie możemy wpływać na klimat. Ignacy
OdpowiedzUsuńPokrywa się, pokrywa. Wystarczy spojrzeć tutaj
Usuńhttp://s7.postimg.org/ggv095x6j/temp.gif
;)))
http://iceagenow.info/ - nie najmniejszych szans. Nawet po wybuchu Yellowstone ochłodzi się tylko na 4-8 lat.
Usuńhttp://s7.postimg.org/ggv095x6j/temp.gif
UsuńZa mądry wykres - nie zrozumieją go :-DDDD
na wykresie oś wartości, to są tylko same "adjustments", a nie wartości temperatury, badż anomalii.
Usuńtrafiony-zatopiony ;)))
No i nie zrozumieli :-D
Usuń16,8 mln km2 lód Antarktydy. W tym roku maksimum 15,3 mln km2 - 1,5 mln km2 różnicy. Dużo. Temperatura oceanu topi lód pod spodem. http://www.iup.uni-bremen.de:8084/amsr2/antarctic_AMSR2_nic.png Antarktyczny lód morski jest cieńszy niż arktycznyhttp://www7320.nrlssc.navy.mil/GLBhycomcice1-12/navo/antarcictn/nowcast/ictn2015092412_2015092500_926_antarcictn.001.gif . Wystarczy niewielki wzrost temperatury, by szybko się stopił. Na powierzchni jest zimno, ale co z tego, skoro wszystko topi się od spodu.
OdpowiedzUsuńJak mówisz Hubercie. Bo się właśnie topi przede wszystkim od spodu. A o tym się nie mówi co pod spodem tylko co na wierzchu. Stąd sztuczne mniemanie u denialistów, że pokrywa lodowa jest większa teraz niż choćby w słynnym 2012 r, a więc według nich globalne ocieplenie ustąpiło. Powierzchniowo może tak to wygląda, ale objętościowo raczej już nie.
OdpowiedzUsuńMamy silne El nino to co w tym dziwnego że oceany są cieplejsze? http://pamola.um.maine.edu/fcst_frames/GFS-025deg/DailySummary/GFS-025deg_NH-SAT4_SST_anom.png sprawa Antarktydy lód topi się od spodu w wielu miejscach z powodu aktywnośći geologicznej , nie wiem czy Hubert wiesz tam są wulkany i jeśli są aktywne to lód morki i lądolód antarktydy zachodniej będą topić nawet przy temperaturach - 100 Jakby tam istniało ocieplenie topił by się wszędzie lądolód i to od góry z powodu coraz wyższych temperatur. Co do temperatury na lądzie i wodzie na Antarktydzie anomalne zimno przez cały czas to skutek co2 I kolejny miesiąc zapisze się anomalnie zimny a lód morski Anarkydy jest blisko ameryki południowej już do niej nie dojdzie w tym roku bo zaczyna się dzień polarny ale w latach kolejnych możliwe ochłodzenie Antarktydy postępuje w sezonie letnim lodu morskiego topi się coraz mniej co powoduje odbijanie promieni słońca w kosmos i sine ochładzanie Antarkydy. Arktykę czeka to samo po przejściowym ociepleniu które jest naturalne ale Hubert kłamie że to człowiek w latach 70 tacy jak on twiedzili że powodujemy ochłodzenie klimatu.
OdpowiedzUsuńDanielku anonimowy - Dalej posługujesz się prognozami zamiast danymi rzeczywistymi.
OdpowiedzUsuńA reszta to jaz zwykle u ciebie: kopiuj - wklej.
OdpowiedzUsuńKrzysztof Sławiński Dane też potwierdzają anomalne zimno tam posługuję się mapkami którymi Hubert też posługuję się mapkami z Climate reanlizer http://arcticicesea.blogspot.com/2015/09/arctic-news-nemezis-nie-zna-smaku.html
I co z tego, że akurat tam jest zimno?
OdpowiedzUsuńGlobalna temperatura rośnie: na północnej półkuli bardziej, a na południowej słabiej. Odpowiedz sobie dlaczego. Tu wystarczy podstawowa wiedza z geografii (w sumie to tylko globus) i fizyki.
Krzysztof i po co kłamiesz? Zawsze przy każdym ociepleniu i ochłodzeniu klimatu szybciej rośnie lub spada temperatura na półkuli północnej dowodzą to pomiary z prostej przyczyny na półkuli północnej jest więcej lądów niż oceanu niż na półkuli południowej z tego powodu póżniej ociepla lub ochładza się. Od lat 40 do połowy lat 70 temperatura spadała i też szybciej spadała na północnej półkuli niż na południowej więc nie kłam to naturalna sprawa i nie mamy na to wpływu lądy szybciej się ogrzewają lub ochładzają niż oceany ale widzę że nawet tego nie rozumiesz.
OdpowiedzUsuńUpss...
OdpowiedzUsuńDanielku, zanim coś napiszesz to najpierw sprawdź.
http://woodfortrees.org/graph/hadcrut3nh/from:1940/to:1970/trend/plot/hadcrut4sh/from:1940/to:1970/trend/plot/hadcrut4gl/from:1940/to:1970/trend
Jak widać temperatura na półkuli północnej oraz na południowej spadała dokładnie w takim samym tempie.
A dlaczego spadała?
Przypominam jeśli nie pamiętasz z lekcji historii, że na ten okres przypada właśnie wielka powojenna industrializacja z wielką emisją aerozoli do atmosfery.
Pamiętasz kwaśne deszcze?
A sorry! Nie możesz tego przecież pamiętać!
"Plus" za posłuchanie mnie, popatrzenie na globus i wyciągnięcie w połowie właściwych wniosków.
Jakiś postęp u ciebie jest.
Podwyższenie temperatury dolnej atmosfery nie przenosi się wprost na topnienie lodu morskiego. Woda słona o średnim zasoleniu 40 promili zamarza przy -2, a słodka przy zero, do tego jest nieco cieższa przy standardowym składzie chemicznym i biologicznym o 26 kg na 1m3, więc śnieg z opadu po stopnieniu nie będzie tonął, miesza się pod wpływem wiatru i prądów.
OdpowiedzUsuńUpssss!
OdpowiedzUsuńBłędne rozumowanie!
Ta cieplejsza woda, roztapia lód morski od spodu.
Nie wierzysz?
W internecie jest pełno zdjęć tego procesu.
kslawin