Sezon topnienia lodu morskiego w Arktyce zbliża się do końca. Prawdopodobnie zakończy się w ciągu najbliższych kilku dni, ponieważ temperatury w Arktyce nie są już szczególnie wysokie, nie przewiduje się dużych adwekcji ciepłych mas powietrza, a ocean stopniowo oddaje ciepło zgromadzone w okresie letnim. Nadchodzi również okres coraz szybszego ubytku energii słonecznej. Niedługo rozpoczyna się noc polarna na biegunie północnym.
![]() |
| Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2026 roku na tle wybranych lat i średnich dekadowych. Mapa przedstawia zasięg w zestawieniu ze średnią z lat 90. XX wieku. JAXA |
Sezon topnienia trudno jest finalnie nazwać słabym. Na tle ostatnich lat śmiało można go jednak tak określić, ponieważ aktualnie zasięg lodu jest 11. najmniejszym w historii pomiarów, a więc daleko poza podium. 7 września, według danych JAXA, zasięg lodu na Oceanie Arktycznym wynosił 4,52 mln km². To dość duży wynik, ale tylko jak na ostatnie lata.
Weźmy rok 2007, kiedy miało miejsce spektakularne topnienie lodu. W 2007 roku o tej porze było około 4,22 mln km², a więc różnica nie była szczególnie duża. Gdyby jednak warunki atmosferyczne z lata 2007 zostały powtórzone w obecnym roku, padłby rekord. Zasięg lodu nie tylko spadłby poniżej minimum z 2012 roku, ale mógłby według tego rodzaju eksperymentu spaść nawet w okolice 2 mln km², czyli znacznie poniżej historycznego minimum.
Chodzi tutaj przede wszystkim o potencjał do dalszego topnienia lodu: wyższe temperatury oceanów, większą ilość energii zgromadzonej w oceanie oraz cieńszą pokrywę lodową.
![]() |
| Tempo zwiększania/zmniejszania się zasięgu lodu morskiego w 2026 roku na tle średniej z ostatnich 10 lat. |
Potencjał do dalszego topnienia pokazuje powyższy wykres. W ciągu ostatnich dwóch tygodni więcej było dni ze spadkami zasięgu lodu większymi od średniej z ostatnich 10 lat.
Wpływ na to ma obecny klimat, który różni się od tego z 2007 roku. Jako przykład można podać rok 2009, kiedy o tej porze lód zajmował obszar około 5,15 mln km². To całkiem spora różnica. Widoczna jest też różnica względem 2013 roku, który jest wyraźnie zaznaczony na pierwszym wykresie - wynosi ona około 0,37 mln km².
![]() |
| Odchylenie temperatur od średniej 1991-2020 w atlantyckiej części Arktyki 6 września 2026 roku. Copernicus Marine MyOcean |
Tak duży potencjał do topnienia lodu zapewnia cieplejsza niż dawniej woda. Powyższa mapa pokazuje, jak ciepłe są arktyczne wody. Na północ od Ziemi Franciszka Józefa woda ma obecnie 0,43°C. Normalnie powinna mieć około -1,71°C, a więc być już blisko temperatury zamarzania wody morskiej. Pozornie jest to niewielka różnica, ale z punktu widzenia bilansu cieplnego oceanu ma ona duże znaczenie.
Woda ma bardzo dużą pojemność cieplną, dlatego ochładza się znacznie wolniej niż powietrze. Jesienią może więc zdarzyć się sytuacja, w której temperatura powietrza spada wyraźnie poniżej zera, podczas gdy powierzchnia oceanu nadal ma do oddania dużą ilość ciepła. Dopiero gdy ocean wystarczająco się ochłodzi, jego powierzchnia może zacząć zamarzać. Woda morska nie zamarza przy 0°C, lecz przy temperaturze niższej, zależnej przede wszystkim od jej zasolenia.
![]() |
| Prognozowane warunki atmosferyczne w Arktyce na 11 i 12 września 2026 roku. Tropical Tidbits |
Ten potencjał cieplny wody może być dalej wykorzystywany. Być może już nie do bezpośredniego topienia lodu, ponieważ temperatury powietrza spadają, ale do powstrzymywania zamarzania, a następnie spowalniania tego procesu. W sektorze pacyficznym woda jest chłodna, więc teoretycznie powinna stosunkowo szybko zamarzać, ale wszystko będzie zależało od dalszych warunków atmosferycznych oraz od tego, ile ciepła pozostanie w górnej warstwie oceanu.
Prognozy przewidują spadek temperatur ze względu na umacniający się w dolnej warstwie atmosfery wir polarny. Zimne układy niskiego ciśnienia mogą zapoczątkować zamarzanie, ale jednocześnie będą generować silniejszy wiatr. Wiatr może mieć dwojaki wpływ na lód. Może przesuwać i rozpraszać kry, zwiększać obszar otwartej wody oraz transportować lód do cieplejszych regionów. Z drugiej strony, gdy ocean jest już wystarczająco wychłodzony, silne mieszanie może przyspieszyć utratę ciepła przez powierzchnię oceanu i sprzyjać rozpoczęciu zamarzania.
Właśnie dlatego końcówka sezonu topnienia nie jest prostym wyścigiem temperatur powietrza. O tym, kiedy dokładnie nastąpi minimum zasięgu lodu, decyduje kombinacja temperatury atmosfery, temperatury i struktury oceanu, grubości lodu, jego ruchu oraz warunków wiatrowych.





















