Ogólnie rzecz biorąc, tegoroczny sezon topnienia lodu w Arktyce wydaje się słaby na tle ostatnich 10 lat. Prawdopodobieństwo, że w tym roku wrześniowe minimum znajdzie się na podium najniższych wartości w historii pomiarów satelitarnych, jest niewielkie. Jednak patrząc na zmiany regionalne, trudno ten sezon roztopów określić mianem słabego, a nawet przeciętnego. Zdjęcia satelitarne pokazują bowiem bardzo niepokojący obraz arktycznej czapy lodowej.
![]() |
| Zasięg i koncentracja arktycznego lodu morskiego. Uniwersytet w Bremie |
Mapa pokazuje, że Przejście Północno-Wschodnie jest w dużej części otwarte. Chińczycy i Rosjanie mogą tam pływać i prowadzić handel. Niezależnie od tego, jakie są stosunki Iranu (jemeńscy Huti) z Chinami, to cieśnina Bab al-Mandab nie jest już tak bardzo potrzebna, skoro do Londynu i Rotterdamu można popłynąć przez Cieśninę Beringa. Nie oznacza to jednak, że jest to trasa całkowicie wolna od ograniczeń, a więc i tańsza. Warunki żeglugowe z pewnością ulegną zmianie za kilka tygodni, co będzie oznaczało konieczną asystę lodołamaczy.
![]() |
| Odchylenie temperatur od średniej 1991-2020 w atlantyckiej części Arktyki 16 sierpnia 2026 roku. Copernicus Marine MyOcean |
Przyczyną są między innymi bardzo wysokie temperatury wód oraz nasilająca się atlantyfikacja. Wzrost temperatury oceanów i zmiany cyrkulacji wpływają na ilość ciepła transportowanego z Atlantyku do Arktyki, a cieplejsze wody mogą ograniczać zarówno letnie utrzymywanie się lodu, jak i jego późniejsze odtwarzanie jesienią i zimą. Ważny jest tutaj transport ciepłych i słonych wód Atlantyku przez rejon Morza Barentsa i Cieśniny Fram. Woda ta może docierać daleko na północ, a w miejscach, gdzie słabnie pionowe rozwarstwienie oceanu, ciepło znajdujące się głębiej może być łatwiej transportowane ku powierzchni. Właśnie dlatego atlantyfikacja nie oznacza jedynie wzrostu temperatury samej powierzchni morza. Obejmuje również zmiany struktury oceanu, mieszania pionowego i wymiany energii między oceanem, lodem i atmosferą.
Zdjęcia poniżej pokazują obraz zniszczenia paku lodowego.
| Zdjęcia satelitarne lodu morskiego między biegunem północnym, a Morzem Barentsa 17 sierpnia 2026 roku. Zdjęcia pokazują to samo miejsce, wykonane przez wie różne satelity. NASA Worldview |
Pak lodowy tam nie istnieje. Na obszarze około 0,4 mln km² między biegunem północnym a linią Svalbard – Ziemia Franciszka Józefa w ciągu ostatniego miesiąca doszło do bardzo dużych zmian koncentracji lodu. Występuje tam obecnie rozległa połać kry z dużymi przestrzeniami wolnymi od lodu.
Sezon topnienia jeszcze się nie skończył, więc nie wiemy, co stanie się w ciągu najbliższych dwóch tygodni. Wrześniowe minimum może jeszcze zostać znacząco zmienione przez wiatr, temperaturę powietrza i stan oceanu. Sam zasięg lodu może również przestać gwałtownie spadać, zanim osiągnięte zostanie wrześniowe minimum.
Biorąc pod uwagę zmiany, które zaszły w ciągu ostatniego miesiąca, trudno uznać tegoroczny sezon za spokojny. Z punktu widzenia regionalnej struktury lodu sytuacja w atlantyckiej części Arktyki jest znacznie bardziej niepokojąca, niż sugerowałaby sama pozycja ogólnego zasięgu lodu w rankingu.































