Toplista

Ranking Blogów

niedziela, 18 lutego 2018

Żądza zniszczenia - spalony lód na Morzu Beringa

To istne szaleństwo w trakcie rozgrywających się na naszych oczach zmianach klimatycznych. Ale dla badających globalne ocieplenie klimatologów nie powinno to być chyba żadnym zaskoczeniem. Temperatury w Arktyce są porażająco wysokie, nad Morzem Beringa odwilż, a nawet nad Morzem Czukockim, leżącym już za kołem polarnym, na Oceanie Arktycznym. Od kilkunastu dni zasięg lodu nie zwiększa się, nie przebita została wartość z 5 lutego - 13,98 mln km2. Dochodzi do bezprecedensowej sytuacji, kiedy to ma miejsce topnienie lodu na Morzu Czukockim. Mapa obok (kliknij, aby powiększyć) pokazuje prognozowane  na 19 lutego temperatury na Alasce i Morzu Beringa, oraz Czukockim. Biała linia oznacza granicę odwilży.


Odchylenia temperatur od średniej 1979-2000 w Arktyce dla 18 lutego 2018 roku. Climate Reanalyzer

Średnie dobowe odchylenie temperatury w Arktyce wynosi w wielu miejscach 20°C, a miejscami sięga nawet 30°C. Oznacza to temperatury bliskie odwilży, lub na poziomie odwilży. W całym regionie anomalia sięgnęła wartości 6°C.

 Temperatury w Arktyce. Zielone kółko pokazuje wartość dla 19 lutego w południowej części Morza Czukockiego za kołem polarnym. Earthnet

Do takiej sytuacji, jak pokazuje powyższa mapa, powinno dojść dopiero w maju. Mamy luty, i wciąż trwający sezon zamarzania. 

  Zmiany zasięgu lodu morskiego w dniach 10-17 lutego 2018 roku. AMSR2, Institute of Oceanography, University of Hamburg

Na animacji zmian widzimy, że na Morzu Beringa lód wycofuje się. Obszar przez niego zajmowany jest zbliżony do wartości typowych dla końca kwietnia lub początku maja. 


  Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2018 roku względem wybranych lata i średniej 1981-2010. Wykres pokazuje zapis dziennych odczytów w 5-dniowej średniej. NSIDC

Jak pokazuje wykres NSIDC, zasięg lodu morskiego Arktyki rośnie bardzo powoli, ale brak wzrostu występuje w odniesieniu do ostatnich 10 dni (wartości średniej 5-dniowej). 17 lutego pokrywa lodowa miała 13,85 mln km2, to 0,34 mln km2 mniej niż w 2016 i 2017 roku i 1,53 mln km2 poniżej średniej 1981-2010. Rośnie przepaść między ostatnimi latami, a tym, rekordowym obecnie rokiem. Mapa obok przedstawia aktualny zasięg lodu względem średniej 1981-2010. 



Powierzchnia lodu morskiego w 2018 roku względem wybranych lat. Dane NSIDC, wykres Nico Sun

Arktyka zamarza bardzo powoli, przynajmniej jeśli chodzi o powierzchnię. Ale objętość lodu także najprawdopodobniej rośnie bardzo powoli. Maksymalna wartość powierzchni lodu miała miejsce na samym początku lutego. Nie oznacza to, że maksimum, które zwykle przypada na początek marca, miałoby już paść. Być może dojdzie do obrotu sytuacji w warunkach pogodowych, i zamarzanie nieco przyspieszy, ale trudno mówić o takim prawdopodobieństwie jeśli spojrzy się na prognozy. Czerwień na mapie anomalii powierzchni pokazuje obszary, gdzie powinien znajdować się pak lodowy.


Prognozowane warunki pogodowe w Arktyce dla 19-22 lutego 2018 roku. Tropical Tidbits

Wszystko wskazuje na to, że czapa polarna w ciągu najbliższych dni sumarycznie będzie rosnąć powoli. Na Morzu Beringa i Czukockim będzie miało miejsce topnienie - dwa miesiące przed czasem. Dipol, który powstał nad północnym krańcem Pacyfiku będzie zaciągać ciepło nad Ocean Arktyczny do 22 lutego, tak wynika z prognoz. Oznacza to, że lód na Morzu Beringa może zniknąć całkowicie. Do tego oczywiście będzie działać siła fizyczna wiatru. Co więcej, już teraz do Arktyki zaczyna wdzierać się druga potężna fala ciepła. Będzie miał miejsce transport energii cieplnej, oceanicznego powietrza znad Atlantyku do Arktyki. Proces wspomoże znajdujący się u południowych wybrzeży Grenlandii cyklon.

Prognozowane odchylenia temperatur od średniej 1979-2000 w Arktyce dla 19-22 lutego 2018 roku. Climate Reanalyzer

Dwie wielkie fale ciepła uderzają w suchą i mroźną do tej pory Arktykę. Obie fale ciepła są pochodzenia morskiego, więc o tej porze są efektywne w przeciwieństwie do pokrytych śniegiem, wyziębionych obszarów lądowych. Temperatura w pobliżu bieguna północnego może wzrosnąć nawet do zera w ciągu najbliższych dni.

Guy McPherson – emerytowany profesor biologii ewolucyjnej, zasobów naturalnych i ekologii na Uniwersytecie w Arizonie, który od 25 lat jest ekspertem w dziedzinie zmian klimatycznych – wyjaśnił TruthOut, dlaczego Arktyka ma absolutnie decydujący wpływ na planetarne warunki pogodowe: 

„Arktyczny lód służy za planetarny klimatyzator, ludzie nie istnieli na Ziemi bez arktycznego lodu, co sugeruje, że planeta jest zbyt ciepła dla dużych ssaków bez planetarnego klimatyzatora.” Z Arktyką wolną latem od lodu McPherson przewiduje szybkie, dramatyczne zmiany. „Ziemia nagrzeje się błyskawicznie, „powiedział. „Rozważmy stosunkowo prosty przykład z zakresu fizyki. Aby zamienić kilogram lodu przy 0°C na 1 litr wody o tej samej temperaturze, potrzeba nieco ponad 79 kilokalorii. Kiedy lód jest już zamieniony w wodę, dodanie identycznej ilości energii zwiększa temperaturę wody do ponad 79°C.”

Następnie McPherson obrazuje sobie ten proces w skali Oceanu Arktycznego: „Bez absorbującego energię, arktycznego lodu, energia ta zostanie pochłonięta przez ciemne wody oceanu. Nawet odrobina lodu stanowi potężny bufor przed gwałtownym ogrzaniem oceanu (i tym samym planety).” Ciepło przenosi się znad rozgrzanego równika do zimnych biegunów Ziemi za przyczyną cyrkulacji atmosferycznej i prądów oceanicznych. Lecz ze względu na ludzkie emisje gazów cieplarnianych, system planety ulega ociepleniu. W Arktyce oznacza to, że ocieplenie powoduje niezwykle szybką utratę objętości lodu morskiego oraz lądowej, wiosennej pokrywy śnieżnej, co w konsekwencji odsłania ciemne powierzchnie wód oceanu i wiecznej zmarzliny.

Zobacz także:

piątek, 16 lutego 2018

Katastrofa klimatyczna w Arktyce - sytuacja pogarsza się z dnia na dzień

Sytuacja w Arktyce jest katastrofalna. Zamarzanie arktycznych wód niemal stanęło w miejscu, a czapa polarna bije kolejne rekordy. Rozgrywająca się katastrofa klimatyczna w Arktyce utrzyma się, bo prognozy pokazują dalsze najazdy ciepłych, oceanicznych mas powietrza.

Zmiany zasięgu lodu morskiego w dniach 10-15 lutego 2018 roku. AMSR2, Institute of Oceanography, University of Hamburg

Na animacji widzimy stagnację zamarzania. Choć na Morzu Barentsa i Karskim sytuacja zaczyna się nieco poprawiać, to odbywa się to kosztem innego regionu - Morza Beringa. Tam lód wycofuje się, a taka sytuacja nie powinna mieć tam miejsca mimo położenia geograficznego. Jeśli już, to na niewielką skalę, co jest związane z wielkością paku lodowego, który powinien sięgać daleko głąb morza. Wyspa św. Wawrzyńca, leżąca na przeciw Cieśniny Beringa, powinna być szczelnie otoczona pakiem lodowym, a jak widzimy na animacji - nie jest otoczona. Wręcz dochodzi do sytuacji, gdzie wyspa uwalnia się od lodu.

 Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2018 roku względem okresu 2007-2017 i średniej 1981-2010. Wykres pokazuje zapis dziennych odczytów w 5-dniowej średniej. NSIDC

Jaka pokazują pomiary NSIDC, rekordowo niski zasięg lodu umocnił się wobec poprzedniego rekordzisty 2017 roku. 15 lutego czapa polarna liczyła 13,82 mln km2, to o 1,51 mln km2 mniej niż wynosi wieloletnia średnia. Obszar jaki zajmuje arktyczny lód jest w chwili obecnej 0,2 mln km2 mniejszy niż w rekordowym dla tego czasu 2017 roku. 

Powierzchnia lodu morskiego w 2018 roku względem wybranych lat. Dane NSIDC, wykres Nico Sun

Rekordowa jest także powierzchnia lodu. Ze względu na wysoką, podyktowaną działaniem spokojnego wyżu barycznego koncentrację lodu, powierzchnia nie była rekordowa. Teraz już jest. Mapa obok przedstawia anomalie powierzchni lodu względem średniej z okresu 2007-2016, na chwilę obecną to 0,7 mln km2 poniżej wartości tejże średniej. Czerwień pokazuje miejsca, gdzie powinien znajdować się lód. Jego granica przebiega dalej na północ niż w latach 2007-2016. Okres ten uwzględnia zarówno lata, kiedy miało miejsce rekordowe topnienie, jak i lata, kiedy miał miejsce silny odzysk lodu, jak np. w 2013 czy 2014 roku.

Zmiany zasięgu lodu morskiego na Morzu Beringa w ciągu ostatniego miesiąca w stosunku do ostatnich lat. NSIDC

Najgorsza sytuacja jest na Morzu Beringa. Jak wynika z obserwacji... rozpoczął się tam sezon topnienia. O tej porze roku zamarzanie w Arktyce zdecydowanie zwalnia, widać to na krzywej z okresu 1981-2010 na pierwszym wykresie. Tyle tylko, że kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu zasięg i powierzchnia lodu były znacznie większe. Granica lodu napotykała barierę w postaci ciepłych wód, Ta granica przebiega teraz w innym miejscu. Może jednak dojść do sytuacji nagłego wzrostu zasięgu lodu morskiego, bo ma z czego on startować. A przecież panuje noc polarna, Słońce nad kołem polarnym świeci jeszcze bardzo nisko.

W ciągu ostatnich 10 dni Morze Beringa straciło blisko 150 tys. km2 lodu. Do takiej sytuacji powinno dochodzić w marcu, i to raczej w drugiej połowie miesiąca.


Prognozowane warunki pogodowe w Arktyce dla 17-20 lutego 2018 roku. Tropical Tidbits

Sytuacja wygląda bardzo źle i ulegnie pogorszeniu, bo dojdzie do załamania prądu strumieniowego. Nad północnym krańcem Pacyfiku uformował się dipol, który zaciągnie ciepło nad Morze Beringa i dalej nad Ocean Arktyczny. Znajdujący się nad centrum Oceanu Arktycznego wyż z jednej strony jest pomocny w zamarzaniu, ale z drugiej strony pomoże w transporcie ciepła znad Pacyfiku. Z kolei 20 lutego powstanie załamanie prądu strumieniowego po stronie Oceanu Atlantyckiego, i tu też wyż znad Basenu Arktycznego pomoże przeciągnąć atlantyckiego ciepło. Czapa polarna zostanie zaatakowana z dwóch stron.

 Prognozowane odchylenia temperatur od średniej 1979-2000 w Arktyce dla 17-20 lutego 2018 roku. Climate Reanalyzer

To będzie piekło, które przygotuje grunt pod kolejny sezon topnienia. Oczywiście jest zdecydowanie za wcześnie by mówić o wrześniowym minimum. Ale takie ekstremalne fale ciepłą, szczególnie u schyłku nocy polarnej mogą nieść za sobą poważne konsekwencje dla nadchodzącego sezonu topnienia. Anomalie nad Oceanem Arktycznym przekroczą 30°C.


Temperatury nad Morzem Czukockim i Beringa 19 lutego 2018 roku. W wielu miejscach temperatury wzrosną nawet do zera. W głębi Morza Czukockiego będzie panował symboliczny mróz, średnio -2°C. Earthnet

Tak duża anomalia oznacza temperatury na Morzu Czukockim zbliżające się do zera, a nawet wartość tę przekraczającą. Niewykluczone, że za kołem polarnym temperatura wzrośnie nawet do 1°C. Nad całą północną częścią Morza Beringa 0-2°C będzie dominować.


Widoczna pod chmurami kra lodowa na Morzu Beringa i Czukockim 15 lutego 2018 roku. NASA Worldview

Kra lodowa w zachodniej części Morza Karskiego. Karskie Wrota - cieśnina łącząca Morze Karskie z Barentsa jest wolna od lodu. NASA Worldview

Żyjemy już w nowym klimacie. Holocen się skończył, tym samym znany nam klimat przestał istnieć. To co mamy teraz, można nazwać klimatem 2.0, antropocenem, lub po prostu nową erą. Erą, w której mamy warunki klimatyczne podobne do tych, jakie miały miejsce 130-120 tysięcy lat temu. Ta gwałtowna zmiana klimatu, oznacza zmianę warunków w jakich żyją ludzie. Te zmiany są najbardziej widoczne w Arktyce i odbiją się na planetarnym klimacie.

Zobacz także:

środa, 14 lutego 2018

Arctic News - piekło w Arktyce nie gaśnie

Ślad po dobrym początku sezonu zamarzania pozostał tylko w przypadku dobrze rozwijającej się pokrywy sezonowego lodu. Dzięki temu według modelu PIOMAS objętość lodu wygląda dobrze... jak na ostatnie lata. Jednak i tu sytuacja może ulec pogorszeniu, gdyż proces zamarzania powierzchni Oceanu Arktycznego postępuje w ślimaczym tempie. Co rusz do Arktyki docierają bardzo ciepłe masy powietrza, co hamuje wychładzanie się  fragmentów wód, które powinny być już zamarznięte. 

Zobacz mapę koncentracji arktycznego lodu morskiego w kolorowej wersji  

 Zasięg i koncentracja arktycznego lodu morskiego. AMSR2, University of Bremen

Presja ocieplającego się klimatu jest w Arktyce tym większa, gdy tylko pojawiają się warunki nie sprzyjające czapie polarnej. A ostatnie tygodnie pokazują tylko jeden ekstremalny wzór pogodowy - zespół głębokich niżów barycznych, które wpuściły do Arktyki atlantyckie ciepło, dodatkowo sztormy wywarły fizyczny, rzecz jasna negatywny wpływ na pokrywę lodową. Czapa polarna nie zajmuje takiego obszaru jak 20-30 lat temu. Np. Svalbard o tej porze powinien być otoczony lodem. Dawniej zamarznięty był Port Lodowy na północy Nowej Ziemi. W opłakanym stanie jest lód na Morzu Beringa. Dochodzi nawet do prób topnienia lodu na Morzu Czukockim - jest tam kra lodowa i niewielki obszar bez lodu. Jedynie koncentracja lodu, co można dokładniej zobaczyć na osobnej mapie, wygląda w graniach normy. Animacja obok (kliknij, aby powiększyć) pokazuje zmiany zasięgu i koncentracji lodu morskiego w dniach 30 stycznia - 13 lutego 2017.

Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2018 roku i wyszczególnienie względem o wybranych lat i średniej 1981-2010. Wykres pokazuje zapis dziennych odczytów w 5-dniowej średniej. NSIDC

Sytuacja się powtarza jak w ostatnich dwóch latach. Przez większość dni od początku roku zasięg arktycznego lodu morskiego notuje rekordy. Od końca stycznia do połowy lutego sytuacja w sumie nie uległa zmianie. 13 lutego 2018 roku obszar lodu morskiego liczył 13,81 mln km2, to 1,45 mln km2 poniżej średniej 1981-2010. To oczywiście też rekord wobec 2017 roku, ponad 0,2 mln km2 różnicy. Pozostałe lata znajdują się daleko w tyle.  W obecnej sytuacji rekordowa wartość zasięgu lodu może utrzymać się nawet do końca lutego. Chyba że dojdzie do zmiany warunków pogodowych. Nawet jeśli uwzględni się lata do 2010 roku, to widać wyraźne różnice po obu stronach. Granica lodu przebiega wyraźnie dalej na północ niż kiedyś.

Zasięg lodu morskiego w 2018 roku w stosunku do ostatnich lat. JAXA

Dane JAXA pokazują, że trajektoria krzywej 2018 roku może nieprędko zetknąć się z poprzednim rekordzistą. Jest wyraźna różnica pomiędzy tym, a poprzednim rekordowym w lutym 2017 rokiem. W latach 80. XX wieku zasięg lodu był o tej porze o 2 mln km2 większy. Mapa obok pokazuje, że dawniej pokrywa lodowa zajmowała wyraźnie większy obszar arktycznych wód niż ma to miejsce teraz.




 Powierzchnia lodu morskiego w 2018 roku względem wybranych lat. Dane NSIDC, wykres Nico Sun

Powierzchnia lodu nie jest rekordowa, ale jest taka sama jak rok temu, ociera się o rekord. Na początku lutego w wyniku silnej adwekcji ciepła i wiatru doszło do załamania przyrostu lodu. Od tygodnia zamarzanie jest  martwe, a powierzchnia lodu, wynosząca 12 mln km2 jest taka sama jak pod koniec stycznia. Taka sytuacja może odbić się na objętości lodu. Już w styczniu przyrost objętości lodu nie wyglądał dobrze, choć ostatecznie zmienna ta wypadła nieco lepiej niż w ostatnich latach. Mapa obok pokazuje anomalię powierzchni lodu względem średniej 2007-2016.



 Zmiany zasięgu lodu morskiego na Morzu Karskim, Basenie Arktycznym i Morzu Beringa w ciągu ostatniego miesiąca w stosunku do ostatnich lat. NSIDC

Kilka akwenów w Arktyce notuje wyraźny rekord niskiego zasięgu lodu, co ilustruje powyższe zestawienie wykresów. Na Morzu Beringa ma miejsce ewidentne topnienie lodu. O 90 tys. km2 spadł zasięg lodu w Basenie Arktycznym, na północ od Svalbardu. Od ponad dwóch tygodni sytuacja na Morzu Karskim pozostaje niezmieniona.


  Odchylenie temperatur od średniej 1981-2010 na półkuli północnej w dniach 30 stycznia - 12 lutego dla 2012, 2016, 2017 i 2018 roku. NOAA/ESRL

Ostatnie dwa lata są w Arktyce niezwykle ciepłe, wyraźnie odbiegają od 2012 roku. Choć w lutym 2012 roku Europę i Syberię nawiedziła solidna zima, to globalna temperatura w styczniu i lutym była o 0,5oC niższa niż w 2016 i 2017 roku i prawdopodobnie przypadku tego roku też - o blisko 0,5oC. Sytuacja temperaturowa w Arktyce pozostanie prawie taka sama jak w 2016 i 2017 roku. W chwili obecnej temperatury w Arktyce są bardzo wysokie, co ilustruje animacja obok. Anomalie prądu strumieniowego sprawiają, że układy baryczne niosą ciepło nad obszar Oceanu Arktycznego, uderzając w miejsca, które powinny być już zamarznięte.

 Anomalie termiczne powierzchni arktycznych wód 14 stycznia dla 2015, 2016, 2017 i 2018 roku. DMI


Na początku 2016 roku rozpoczęła się trwająca do dziś katastrofa klimatyczna, której ostatecznym końcem w nieodległej przyszłości będzie całkowity zanik lodu w Arktyce. W lutym 2016 roku wody północnych krańców Atlantyku i Morza Barentsa były niezwykle ciepłe, co pokazuje zestawienie map. W tym roku takiej sytuacji nie ma, ale dodatnie anomalie są równomiernie rozłożone. Wte dy woda nie była tak ciepła na Morzu Beringa. Sytuacja jest taka sama jak rok temu. Ciepłe wody ograniczają zamarzanie. Napływ tych mas powietrza zatrzymuje lub spowalnia proces zamarzania, może dochodzić do sytuacji, kiedy to pak lodowy topnieje w trakcie nocy polarnej. Skala anomalii jest związana z tym, że obszar który powinien mieć -1,7oC ma -1oC, a nawet 0oC. To oznacza brak zamarzania, a nawet topnienie lodu na zewnętrznych obszarach paku lodowego. Animacja obok pokazuje, że sytuacja się pogarsza, a niedawny najazd ciepła tylko ją pogorszył.


Grubość lodu morskiego w 2012, 2016, 2017 i 2018 roku dla 12 lutego. Naval Research Laboratory, Global HYCOM

Jeszcze w 2012 roku, przed wielkim topnieniem w skład czapy polarnej wchodził spory obszar starego, grubego lodu. Ten obszar już niemal nie istnieje. I marnym pocieszeniem jest dość szybki przyrost kilkuletniego w tym sezonowego lodu. Jeśli chodzi o przyrost kilkuletniego lodu w środkowym pasie Oceanu Arktycznego, to jak pokazuje animacja obok, coś zaczyna szwankować. Lód rośnie od strony Pacyfiku w czym pomaga często występujący wyż nad centrum lub w pacyficznej części Oceanu Arktycznego. Po stronie atlantyckiej nic się nie dzieje, a wręcz udział grubszego lodu się zmniejszył. To zasługa ekstremów pogodowych. Ciepły ocean i ciepłe powietrze, której jest zaciągane przez sztormy. Tak więc przyrost 1-5 letniego lodu zaczyna powoli blednąć. Nieznacznie, minimalnie przyrósł gruby 3-metrowy lód. Można to zobaczyć przy powiększeniu animacji. Ogólnie więc sytuacja jest katastrofalna.

 Lód na Morzu Beringa 12 lutego 2018 roku. NASA Worldview

Na zdjęciu satelitarnym możemy zobaczyć, że lód na Morzu i Cieśninie Beringa to zwykła kra lodowa, z niewielką domieszką paku lodowego. I nic więcej, a wyspa Św. Wawrzyńca nie jest otoczona lodem, a być powinna - pakiem lodowym. 


 Mozaika zdjęć pokrywy lodowej Morza Karskiego 12-14 lutego 2018 roku. Sentinel, Sea Ice Denmark


   Mozaika zdjęć pokrywy lodowej Morza Barentsa i Basenu Arktycznego 12-14 lutego 2018 roku. Sentinel, Sea Ice Denmark

Do końca sezonu zamarzania został tylko miesiąc, w ciągu którego niewiele się już zmieni. Po raz kolejny czapa polarna będzie roztapiać się z niższej poprzeczki. Tym razem sytuacja może rozegrać się inaczej - powrót warunków dla topnienia z 2007 czy 2012 roku może mieć miejsce. Od 2013 roku czapa polarna nie znajduje się latem pod taką presją jak w 2007 i 2012 roku., ale to może się zmienić.

Zobacz także: