Choć w ciągu ostatnich kilku dni spadek zasięgu lodu morskiego znacznie wyhamował, to zmiany w Arktyce cały czas postępują. Pak lodowy pęka i kruszy się, a powstałe szczeliny i luki w lodzie nie znikają, lecz zaczynają się powiększać. Nie jest to oczywiście prognostyk rekordowego topnienia w tym roku, ale biorąc pod uwagę grubość lodu, dramatyczny scenariusz wydaje się prawdopodobny.
 |
| Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2026 roku na tle wybranych lat i średnich dekadowych. Mapa przedstawia zasięg w zestawieniu ze średnią z lat 90. XX wieku. JAXA |
10 maja zasięg lodu wyniósł 11,82 mln km², co stanowi drugą najmniejszą w historii pomiarów wartość. Tegoroczne tempo topnienia lodu jest szybkie – w stosunku do lat 2016-2025 zmiany są dokładnie o 6,1 dnia szybsze. Innymi słowy, czapa polarna w Arktyce 10 maja wygląda tak, jak średnio rzecz ujmując wygląda 16 maja. To zwiększa prawdopodobieństwo rekordowego wrześniowego minimum, ale jeszcze o nim nie przesądza.
 |
| Zmiany zasięgu i koncentracji arktycznego lodu morskiego w dnia 6-10 maja 2026 roku. |
W Arktyce obserwuje się zmiany, które mogą warunkować silne roztopy w czerwcu i kolejnych miesiącach. Spada koncentracja lodu, gdyż ten kruszy się pod wpływem wiatru. Powstałe luki już nie zamarzają, gdyż mróz jest zbyt słaby. Na animacji możemy zobaczyć, że czapa polarna Oceanu Arktycznego z racji powstających szczelin nabiera charakterystycznego kształtu, jaki przybierze w lipcu. Z tych zdjęć należy wywnioskować, że szybko będzie się topić lód na znacznym obszarze Oceanu Arktycznego – od Morza Beauforta, przez Morze Czukockie, po Morze Łaptiewów. Wszędzie tam powstają szczeliny i jednocześnie spada koncentracja lodu.
 |
| Zdjęcia satelitarne szczelin, które zmieniają się w rozległe wyrwy w lodzie, od góry: Wschodni Syberyjski Szelf Kontynentalny, Morze Czukockie i Morze Beauforta dnia 10 maja 2026 roku. NASA Worldview |

Temperatura w Arktyce jest nadal ujemna, ale przeważają wartości powyżej -10°C. Nie ma już tęgich mrozów. Szczeliny więc nie zamarzają, a powiększają się. Głównym czynnikiem jest wiatr, ale znaczenie mają także temperatury. Ciemna powierzchnia wody nagrzewa się, ponieważ trwa dzień polarny. Słońce świeci już tak, jak na samym początku sierpnia, więc nasłonecznienie jest wysokie. Mapa temperatur obok (kliknij, aby powiększyć) pokazuje temperatury Oceanu Arktycznego. Czarny kolor to lód. Pod spodem temperatura wynosi około -1,8°C. Powierzchnia jest chłodniejsza, ale się nagrzewa. Inaczej wygląda sytuacja w przypadku wody. Dane pokazują, że woda nie ma już temperatury na granicy zamarzania. -1,07°C na Morzu Czukockim to temperatura wody, która nie zamarznie, a będzie się dalej nagrzewać. Na Morzu Beauforta jest już -0,47°C.
Widać więc, że szczelina mocno się ogrzała, choć dla laika różnica wydaje się niewielka. Tu jednak ma ona fundamentalne znaczenie. Te wyrwy w lodzie nagrzewają się i tworzą warunki sprzyjające ewentualnemu silnemu topnieniu w kolejnych tygodniach.
 |
| Dzisiejsze i prognozowane do 14 maja 2026 roku warunki atmosferyczne w Arktyce i wokół niej. Tropical Tidbits |
A czy silne topnienie rzeczywiście nastąpi? Jest to możliwe, patrząc na prognozy. Stacjonarny wyż nad Morzem Beauforta i okolicami to wzór pogodowy, który będzie sprzyjał dalszym roztopom. Po pierwsze, zabraknie dużego zachmurzenia nad regionem. Po drugie, znaczenie będą miały wiatry. Wiatr będzie powiększać szczeliny, a jego układ spowoduje niekorzystny dla całej czapy polarnej dryf lodu. Wraz z niżem znad północnej Syberii powstanie pas transmisyjny odpowiedzialny za wynoszenie lodu w kierunku Atlantyku. Tak właśnie było w 2007 roku, kiedy w znacznie chłodniejszym niż dziś świecie doszło do rekordowego topnienia lodu.
 |
| Uśrednione dla 11-13 i 14-16 maja 2026 temperatury oraz ich odchylenia w stosunku do średniej 1979-2000 w Arktyce. Climate Reanalyzer |
Wyż baryczny oznacza niewielkie lub zerowe zachmurzenie, ale też napływ nieco cieplejszego powietrza. Wraz z niżami znad Rosji sprowadzi ciepło od strony Oceanu Spokojnego i Syberii, gdzie szybko znika śnieg i rosną temperatury. W rezultacie temperatury nad Oceanem Arktycznym będą przez co najmniej kilka dni dużo wyższe niż zwykle. Zamiast -14°C będzie -8°C. To wciąż poniżej zera, ale – jak wyżej wspomniano – lekki mróz oznacza brak zamarzania. Szczeliny będą się powiększać, a pak lodowy będzie dalej się kruszyć. Topnienie przyspieszy.
Pytanie tylko, co stanie się później z pogodą? Jeśli taki stan rzeczy utrzyma się w kolejnych tygodniach, roztopy będą gigantyczne. Jeśli jednak wzór pogodowy przejdzie w stan dominacji niżów nad Oceanem Arktycznym – co w ostatnich latach było normą dla czerwca i lipca – roztopy będą przeciętne. Przeciętne oczywiście na tle ostatnich 10 lat, a nie tego, co miało miejsce 30 lat temu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz