poniedziałek, 6 stycznia 2014

Ekstremalna zima

Tegoroczne zima jest pełna kontrastów. W ciągu ostatnich kilku tygodni aż do dziś wydarzyło się wiele zjawisk, które znalazły się na czołówkach gazet, czy dzienników telewizyjnych. Na pierwszy ogień idzie potężna zima w USA, która być może sprawiła, że znacząca część społeczeństwa przestała wierzyć w globalne ocieplenie. Co się stało?


Sytuacja baryczna i termiczna w Arktyce i obszarach leżących wokół niej dla 6 stycznia 2014 roku. Wetterzentrale

Te dwie mapy pokazują sytuację z zimą w USA. Genezą jest silny wyż, który usadowił się nad Morzem Beauforta, bardzo silny wyż, ten sam który doprowadził do szczelinowania lodu pokrywającego Morze Beauforta. Wyż ściąga zimno z Arktyki obracając się zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Pomagają mu inne wyże, które znajdują się nad zachodnią częścią Ameryki Północnej. Jednocześnie nad Zatoką Hudsona znajduje się niż i drugi nad USA, oba obracając się przeciwnie do ruchu wskazówek zegara ściągają transportowane przez wyże arktyczne powietrze. Niż przynosi też opady śniegu w całej północno-wschodniej części USA, a także w Kanadzie. Cały ten system baryczny wrzucił arktyczne powietrze do USA i południowej Kanady. Na drugiej mapie widać fioletowe miejsca, to obszary gdzie temperatura spadła do -30 - 40oC. W tym czasie w Arktyce, nad Oceanem Arktycznym, głównie nad Morzem Czukockim jest co najmniej dwa razy cieplej. Nad Cieśniną Beringa panuje jedynie lekki mróz. To właśnie sprawiło, że zima w USA stała się zbyt surowa.

Układ prądów strumieniowych, które doprowadziły do obecnego stanu rzeczy, jaką jest surowa zima w USA.

Za całą sytuację odpowiedzialny jest jet-stream, który w wyniku zmian klimatu w Arktyce, nadmiernego topnienia lodu zachowuje się tak, a nie inaczej. Prąd zwalnia i meandruje, zmieniając wzorzec pogodowy danego regionu. Kiedy Amerykanie męczą się z zimą, to w tym czasie praktycznie cała Europa razem z zachodnią Rosją doświadcza przedwiośnia. Średnia temperatura w Polsce, czy na Białorusi jest o kilka stopni wyższa nić powinna i taki stan rzeczy u nas otrzymuje się od początku grudnia. Kilka tygodni temu zachodnia Europa w tym Polska doświadczyła niezwykle silnych wiatrów - orkanów, jak Ksawery, czy halnego, który mówiąc oględnie zepsuł święta góralom i przyniósł ogromne straty. Obecnie zachodnia Europa, głównie Wielka Brytania zmaga się z silnymi wiatrami i powodziami. Naukowcy podkreślają, że właśnie tak wygląda globalne ocieplenie +1oC. Obecnie światowa temperatura jest wyższa o 0.8oC od średnich temperatur z przed około 100 lat, co przy obecnej ilości CO2 oznacza, że cała ta "zabawa" dopiero się zaczyna. Zmiana klimatu w Arktyce w wyniku topnienia lodu, czego przyczyną jest globalne ocieplenie, zmienia  wzorce pogodowe w Europie i Azji i Ameryce Północnej.

Oczywiście, ktoś powie, że kiedyś też była bardzo ciepła zima u nas, a w USA nie i na odwrót. Ale skala, kontrast były mniejsze. Co więcej liczba mroźnych zim u nas i w Ameryce jest obecnie mniejsza niż kilkadziesiąt lat temu. Ale mimo to, mroźne zimy wciąż będą występować i nie będzie w tym nic niezwykłego. Klimat się ociepla, a takie zjawiska, jak to co teraz ma miejsce będą występować. Być może za rok my doświadczymy -25oC i grubej warstwy śniegu, a Ameryka doświadczy fali ciepła trwającej kilka tygodni. Już doświadczyła, choć przez krótki czas. Na samym początku astronomicznej zimy 2013 roku w Nowym Jorku słupki rtęci sięgnęły 20oC.

Do pewnego stopnia to wszystko jest naturalne, ale skala robi się większa. Nie ma już dowodów na to, że klimat się nie ociepla. Zima na stosunkowo niewielkim obszarze nie stanowi dowodu dowodu potwierdzającego brak ocieplenia klimatu.


Zobacz także: 

sobota, 4 stycznia 2014

Arctic News - początek roku i krok w stronę rekordów

2014 rok rozpoczął się typowym dla ostatnich lat sezonem przyrostu czapy lodowej w Arktyce. Zasięg lodu jest jednym z najmniejszych w historii pomiarów i sytuacja ta może utrzymać się do wiosny. W dalszym horyzoncie czasowym będzie decydować wiosenne, a potem letnie tempo topnienia lodu. Obecnie według danych NSIDC zasięg lodu w Arktyce jest trzecim najmniejszym w historii pomiarów.

Zasięg i koncentracja arktycznego lodu morskiego. AMSR2

Koncentracja lodu ogólnie wygląda dobrze, liczne są typowe dla tego okresu pęknięcia, gdzie główną przyczyną jest wiatr powodujący dryf paku. Na mapie Polar View Bremen widać ubytki w lodzie u wybrzeży Alaski, co jest spowodowane przez potężny wyż stale utrzymujący się nad Morze Beauforta. Mapa nie uwzględniła szczelin, które powstały w lodzie pokrywającym Morze Beauforta.

Po lewej na zdjęciu widać szczeliny w lodzie pokrywającym Morze Beauforta z 4 stycznia 2014 roku. Pęknięcia i szczeliny powoli powiększają się, ale wciąż jest daleko do spektakularnego szczelinowania z lutego 2013 roku.

Trudno jest przewidzieć warunki pogodowe na 10 czy 30 dni, ale obecne prognozy wskazują że mający ponad 1045 hPa wyż osłabnie i w następnym tygodniu przemieści się w kierunku półwyspu Tajmyr. Jednak silny gradient ciśnień, którego przyczyną będzie sztorm nad Aleutami może mieć dalszy wpływ na stan lodu na Morzu Beauforta.
Zmiany zasięgu arktycznego lodu morskiego w sezonie 2013-2014, poniżej wyszczególnienie dla stycznia. NSIDC

Według pomiarów NSIDC zasięg lodu 3 stycznia wyniósł 13,13 mln km2 i jest trzecim najmniejszym w historii pomiarów. Różnice między poprzednimi latami są bardzo małe. W 2013 roku zasięg lodu liczył prawie 12,96 mln km2, w 2012 - 13,32 mln km2, w 2011 12,88 mln km2, a w 2010 - 13,19 mln km2.

Zasięg arktycznego lodu 3 stycznia 2013 roku, na tle średniej z początku XXI wieku. IARC-JAXA

Choć zasięg lodu w Arktyce nie jest ani drugim, ani pierwszym najmniejszym w historii pomiarów (przynajmniej na razie), to na tej mapie wyraźnie widać zmiany. Zmiany w zasięgu lodu na tle zupełnie nieodległych lat. Pomarańczowa mediana pokazuje średnia dla początku wieku. Tylko na Morzu Baffina, Cieśninie Davisa i u wybrzeży Labradoru zasięg występowania lodu pokrywa się z normą.


Anomalia termiczne wód na północ od 60oN. DMI/COI

Temperatury wód na północnych krańcach Atlantyku są powyżej normy, gdzie przyczyną jest co prawda Golfsztrom, ale działanie tego prądu może okazać się szkodliwe dla czapy lodowej Arktyki. W poście opisującym zasięg lodu z końca grudnia jest grafika przedstawiająca działanie ciepłych prądów morskich. Prąd Zatokowy może ingerować nawet w całą czapę lodową pokrywającą ocean, a także, jak pisze na blogu Arctic News - mieć wpływ na leżące pod dnem oceanu hydraty metanu.

Obecny zasięg lodu, a także niespecjalnie duża powierzchnia lodu, to tylko wstęp do mających paść kolejnych rekordów. Nie wiemy jak będzie wyglądać tegoroczny sezon topnienia. Miejmy nadzieje, że zaowocuje on jeszcze jednym przyrostem lodu, jak w 2009 roku i odwlecze moment kiedy lód stopi się całkowicie. Zmiany, jakie mają miejsce w Arktyce są cały czas odczuwalne w Europie i Ameryce Północnej. Wygląda na to, że będziemy się musieli pogodzić z ciężką zimą, lub jej całkowitym brakiem. Podczas gdy w USA zima jest uciążliwa, to u nas nic nie zapowiada by miała w ogóle nadejść. Jest efekt zmian klimatu w Arktyce, które determinują zmiany we wzorcach pogodowych w regionach leżących wokół Arktyki. 


Zobacz także:

piątek, 3 stycznia 2014

Szczeliny w lodzie i anomalia

Sięgający 1040 hPa wyż w dalszym ciągu znajduje się nad Morzem Beauforta i Czukockim. Silne wiatry wywołane przez antycyklon powiększają pęknięcia i szczeliny paku lodowego Morza Beauforta, sprowadzając też ciepłe powietrze z nad Oceanu Spokojnego. Widoczne na zdjęciu w podczerwieni szczeliny w lodzie są coraz większe, choć skala zjawiska nie jeszcze tak duża jak 10 miesięcy temu.

Powiększające się szczeliny w lodzie na Morzu Beauforta, 3 stycznia 2014 roku. Environment Canada

Zmiany obejmują także Morze Lincolna i Cieśninę Naresa, gdzie lód pokruszył się pod wpływem przyspieszonego dryfu. Efektem jednej i drugiej zmiany w lodzie Arktyki są zmiany temperatury powierzchni Oceanu Arktycznego. Co pokazuje wycinek mapy. Obszary, gdzie lód popękał i pokruszył się, lub cofnął się zmieniły temperaturę, która jest wyraźnie większa. Powierzchnia lodu o tej porze roku ma od -20 do - 40oC. Obszary poddane zmianom poprzez działanie wyżów i niżów i ciepłych wód, które mogą przemieszczać się pod lodem są dwukrotnie cieplejsze. U wybrzeży Alaski tam gdzie jest obszar szczelin  temperatura wynosi kilka stopni poniżej zera, tam gdzie jest woda jest bliska zeru. Dopóki zjawisko to jest na takim poziomie, jakim jest problem nie istnieje. Ale jeśli zmiany w lodzie o tej porze roku będą przybierać na sile, będą mieć większą skalę, niż te z lutego i marca 2013 roku - to nie obędzie się bez wpływu na następny sezon topnienia lodu. 


Anomalia termiczne na świecie dla 2 stycznia 2014 roku. NOAA

Nieprzerwanie trwa dodatnia anomalia termiczna nad Oceanem Arktycznym. Obszary wywnętrz Arktyki są dwukrotnie cieplejsze niż obszary nad lądami, np. na Daleki Wschodzie Rosji czy w Kanadzie, gdzie temperatura spada do -40oC, podczas gdy we wnętrzu Arktyki, nad Ocean Arktycznym jest średnie -20oC. Potężne mrozy i śnieżyce w USA i Kanadzie, oraz brak zimy w Europie i huragany w Wielkiej Brytanii to efekt działania prądów strumieniowych. Ocieplenie klimatu powoduje zmiany w zachowaniu się tych prądów czego efektem są takie właśnie zjawiska, jak permanentna zima w USA i wiosna w Polsce.

Anomalia termiczne na świecie z ostatnich 90 dni w odniesieniu do okresu 1981-2010. NOAA

Nadmierne ciepło w Arktyce utrzymuje się od ponad 90 dni, co pokazuje druga mapa NOAA. Zmian na razie nie widać, przynajmniej nie przez najbliższe 7-10 dni. Dodatnie anomalia są coraz częstsze w Arktyce z powodu globalnego ocieplenia. Tak samo jak coraz częściej mamy do czynienia z ekstremalnymi różnicami w pogodzie. Zmiana klimatu, jaką jest globalne ocieplenie wcale nie oznacza to, że w USA nie będzie zimy. Zima tam jest, a nie ma jej w zachodniej Rosji i Europie. Nawet za 10 czy 15 lat należy się spodziewać, że zima, śnieżyce i mrozy wciąż będą występować. Dopiero w dłuższym horyzoncie czasowym, jeśli globalne ocieplenie będzie dalej postępować, zimy zaczną zanikać. Dla przykładu: 55 mln lat temu na terenie dzisiejszej Europy i Arktyki zimy nie było w ogóle, a średnia globalna temperatura była o 4oC wyższa niż dziś.

Zasięg lodu według danych NSIDC liczy obecnie 13,07 mln km2 i jest trzecim najmniejszym w historii pomiarów. Mniejszy zasięg czapa lodowa miała w 2013 i 2011 roku.


Zobacz także:
  • Szczelinowanie lodu w Morzu Beauforta, wtorek, 31 grudnia 2013 
  • Ciepło w Arktyce i u nas, czwartek, 26 grudnia 2013 Praktycznie codziennie możemy obserwować na Ziemi liczne anomalia związane z temperaturami. W jednym miejscu panuje surowa zima, która paraliżuje region, a nawet cały kraj. Tak jest teraz w USA i w Kanadzie, gdzie setki tysięcy ludzi jest pozbawionych prądu. W innych regionach występują dodatnie anomalia, gdzie od kilku, a nawet kilkunastu dni jest cieplej niż być powinno. Takimi miejscami są zachodnia Europa w tym nasz kraj, a także zachodnia część Rosji...

czwartek, 2 stycznia 2014

Szczelinowanie lodu w Morzu Beauforta II

Wytworzone w wyniku działania silnego wyżu szczeliny zwiększyły swoje rozmiary. Zdjęcia poniżej pokazują sytuację z 1 i 2 stycznia 2014 roku. Na drugim zdjęciu z 2 stycznia szczeliny przesłoniły prawdopodobnie chmury. Zaistniała sytuacja nie wydaje się groźna, zwłaszcza, że skala zjawiska jest mniejsza niż w lutym i w marcu 2013 roku.


Szczeliny w paku lodowym Morza Beauforta 1 i 2 stycznia 2014 roku. Environmnent Canada

Wyż, który znajduje się na "pacyficzną" częścią Oceanu Arktycznego, obejmując Morze Beauforta, Czukockie i centralną część Arktyki utrzymuje się, gdzie ciśnienie w jego centrum przekracza 1030 hPa. W najbliższych dniach ciśnienie znacząco wzrośnie do co najmniej 1045 hPa.

Sytuacja baryczna w Arktyce dla 2 stycznia 2014 roku. Wetterzentrale

Mapa AMSR2 pokazuje koncentrację lodu w Oceanie Arktycznym. Wyraźnie widoczne są zmiany u wybrzeży Alaski i Kanady, gdzie lód został zepchnięty przez wiatr w głąb morza. Sama kontentacja lodu jest stosunkowo dobra, pamiętajmy jednak, że lód nie jest tak gruby jak kiedyś. Obecnie nawet zwykły typowy wyż czy niż baryczny jest w stanie dokonać kolosalnych zmian w pokrywie lodowej Arktyki.

Koncentracja lodu w Oceanie Arktycznym, 1 stycznia 2014 roku. AMSR2

Zasięg lodu wciąż jest drugim najmniejszym w historii pomiarów, jednak sama powierzchnia lodu otrzymuje się na w miarę wysokim poziomie. 31 grudnia 2013 roku powierzchnia lodu liczyła 11,64 mln km2, podczas gdy tego samego dnia w 2012 roku było to 11,37 mln km2. Rożnica nie jest duża, co wiąże się z wolniejszym przyrostem lodu w grudniu 2013 roku.

Wciąż utrzymują się dodatnie anomalia termiczne nad Oceanem Arktycznym i nic nie zapowiada, by ta sytuacja miała się zmienić. Wysoki jest też poziom stężenia metanu, który na koniec grudnia sięgnął 2,4 ppm, co jest wartością bardzo wysoką. Średnia światowa wynosi 1,7 ppm.  Wszystko to sprawia, że sytuacja w Arktyce wpisuje się w długofalowy trend, którego przyczyną jest globalne ocieplenie. 



Zobacz także: