Toplista

Ranking Blogów

sobota, 1 lipca 2017

Arctic News - gra o tron

Przez całą trzecią dekadę czerwca nad Oceanem Arktycznym utrzymywał się i wciąż się utrzymuje dipol arktyczny. Nie jest on do końca idealny i pełni sprawny w kwestii usuwania lodu, ale wpływ na lód jest widoczny. Nie ma też transportu lodu przez Cieśninę Frama, choć jest on niesiony w jej okolice. W trzeciej dekadzie czerwca topnienie lodu zachodziło umiarkowanie szybko, w sumie prędkość zaniku była typowa dla końca czerwca. Cała arktyczna kriosfera ma taki sam zasięg co w 2012 roku i niewiele większy niż w 2016 roku. Obecnie toczy się więc rozgrywka pomiędzy latami 2017, 2012 i 2016. 

Zobacz mapę koncentracji arktycznego lodu morskiego w kolorowej wersji.   

 Zasięg i koncentracja arktycznego lodu morskiego. AMSR2, Uni Bremen

Na mapie koncentracji lodu widzimy, że za niedługi czas otworzy się Przejście Północno-Wschodnie. Do stopienia cienkiego lodu nie będzie potrzebny duży wkład energii, jak kiedyś. Dziś tak nie jest, nie ma potężnej ingerencji w lód, jak w 2007 roku. Animacja obok (kliknij, aby powiększyć) pokazuje, że w ostatniej dekadzie czerwca, lód na Oceanie Arktycznym systematycznie się kurczył w każdym regionie. Poniżej zestawienie map przedstawia zasięg i koncentrację lodu 30 czerwca dla 2007, 2012 i 2017 roku.


Widzimy pewne podobieństwa do 2007 roku: Wciąż dużo lodu na Morzu Karskim, zmniejszony zasięg na Morzu Czukockim. W przypadku 2012 roku Morze Karskie było wolne od lodu, ale wyraźniejsze były zmiany po stronie Oceanu Spokojnego i Wschodnim Syberyjskim Szelfie Kontynentalnym. Koncentracja lodu 30 czerwca 2017 wypadła lepiej niż dwóch wyżej pokazanych latach. Słaby dipol, oraz niewielka liczba stawów topnienia ma wpływ na dość dobrą teraz koncentrację lodu, co może przełożyć się (choć nie musi) na dalsze tempo topnienia lodu.

 Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2017 roku względem 2012 i wyszczególnienie dla wybranych lat. NSIDC

Zasięg lodu morskiego 2017 podąża torem 2012 z taką samą prędkością. 30 czerwca obszar lodu wyniósł 9,65 mln km2, to około 1,3 mln km2 mniej od średniej 1981-2010. Mapa NSIDC obok przedstawia zasięg lodu morskiego 30 czerwca w zestawieniu ze średnią 1981-2010.

Zasięg lodu morskiego w 2017 roku w stosunku do ostatnich lat. JAXA

Dane JAXA pokazują, jak niewielkiej są różnice względem 2012 i 2016 roku. To mniej niż 100 tys. km2. Wszystko to przy mniejszej grubości lodu. 

  Powierzchnia lodu morskiego w 2017 roku względem wybranych lat. Dane NSIDC, wykres Nico Sun

Chociaż tempo spadku topnienia wyhamowało na kilka dni, to znów widzimy znaczne przyspieszenie. Rekordowe lata są wciąż ścigane, co widać na wykresie - trend spadku podąża za 2016, 2007 i 2016 rokiem. Sytuacja ta ze względu na ilość i grubość lodu może się zmienić.  Mapa obok przedstawia anomalie powierzchni lodu dla 30 czerwca. Ze względu na brak lub niewielką ilość stawów topnienia, koncentracja lodu pozostaję dość wysoka, a tym samym, jak pokazuje mapa, występuje dodatnia, a nie ujemna anomalia powierzchni lodu w sporej części Oceanu Arktycznego.

Odchylenie temperatur od średniej 1981-2010 na półkuli północnej w okresie 20-29 czerwca dla 2007, 2012 i 2017 roku. NOAA/ESRL

W trzeciej dekadzie czerwca anomalie temperatur są w tym roku mniejsze niż w 2007 i 2012. Wystąpił duży obszar zimna na linii Morze Karskie - Wschodniosyberyjskie, co jest związane układami niskiego ciśnienia i dipolem arktycznym. Ciepło koncentrowało się intensywnie na Syberii, podnosząc temperatury nawet do 35oC. W 2007 roku sytuacja w trzeciej dekadzie czerwca się zmieniła. Po niezwykle ciepłym okresie, warunki uległy tymczasowej zmianie. Ciepło pozostało nad rosyjską częścią Arktyki. Mimo iż w Arktyce nie było ostatnio zbyt ciepło, to lód topił się bez większych przeszkód. Tylko na kilka dni doszło do pewnego zahamowania. Teraz temperatury na Ziemi są dość niskie, bo ciepło magazynują w swych głębinach oceany, nie oddając go do atmosfery. Zmiany aktywności Słońca mają niewielkie znaczenie w obliczu zmian koncentracji gazów cieplarnianych. Animacja obok pokazuje anomalie temperatur dla 1 lipca. Można stwierdzić, że jest zimno, szczególnie na Grenlandii. Ale ciepło kieruje się nad Morze Beauforta. W wyniku tego szybko będzie się topić tamtejszy obszar lodu.  


Anomalie termiczne powierzchni arktycznych wód 30 czerwca dla 2013, 2016 i 2017 roku. DMI


Anomalie temperatur powierzchni wód są teraz mniejsze niż w 2016 roku o tej samej porze, ale jednocześnie większe niż w 2013 roku. W 2013 roku słaby sezon topnienia spowodował, że we wrześniu zasięg lodu skurczył się do 5 mln km2. Po rekordowym 2016 roku trwa swoiste wygaszanie temperatur, co nie znaczy, że to koniec lub pauza globalnego ocieplenia, a tylko zmienność sezonowa. Za kilka miesięcy temperatury ponownie zaczną rosnąć. Poza tym nad Arktyką utrzymuje się duże zachmurzenie, wiec woda nie ogrzewa się. Brak zachmurzenia  występuje nad Morzem Beauforta, tam też powierzchnia wód ma wysoki stopień anomalii.



Grubość lodu morskiego w 2012, 2016 i 2017 roku dla 25 czerwca. Naval Research Laboratory, HYCOM

O ile model działa poprawnie, to grubość lodu wygląda znacznie gorzej niż w 2012 roku, kiedy miało miejsce rekordowe topnienie. Obszar grubego lodu jest bardzo niewielki. Animacja obok przedstawia zmiany grubości lodu między 15 a 25 czerwca. Największe zmiany zaszły po stronie rosyjskiej, właśnie tam gdzie nad cienkim obszarem lodu przechodził sztorm



Kra lodowa na Morzu Beauforta 30 czerwca 2017 roku. NASA Worldview

Kra lodowa w Basenie Arktyczny przy granicy z Morzem Karskim i Barentsa 30 czerwca 2017 roku. NASA Worldview
   
Perspektywy rekordowego topnienia nieco się oddaliły, ale wszystko się może zmienić. Teraz występuje presja na lód Morza Beauforta. Nie w pełni ukształtowany dipol będzie przenosić lód w stronę Atlantyku. Istnieje też prawdopodobieństwo, że 7 lipca pojawi się kolejny sztorm. Są to jednak tylko prognozy, które mogą się nie sprawdzić. Będzie się wiec dalej toczyć gra o to, czy w tym roku padnie rekord, albo czy ewentualnie rok 2007 i 2016 zostaną zepchnięte na dalsze miejsca. Wynikiem tej gry mogą stać się kolejne porcje mniej lub bardziej przykrych anomalii pogodowych, także w Polsce.

Zobacz także:

26 komentarzy:

  1. No jeszcze z 4-5 tyg , i rywalizacja o trofeum się skończy kiedy 2012 zacznie uciekać , ja tu widzę rywalizację we Wrześniu o 2-3 miejsce max

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja aktualnie już obstawiam 3-4 miejsce. W 2016 większość pokrywy lodowej to była kra lodowa o tej porze. Bez porównania do tego roku.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zasięg spada tak jak w roku 2012 i to w warunkach, które trudno uznać za sprzyjające topnieniu. A skoro tak się dzieje teraz to co będzie gdy nagle zaistnieją warunki np. w drugiej połowie lipca lub w sierpniu? Rachunek prawdopodobieństwa jest bezlitosny i skoro przez kilka miesięcy jest spokojnie to musi kiedyś przyjść Armagedon :-(
    Rekord jest na wyciągnięcie ręki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ten spadek nie zachodzi głównie w Zatoce Hudsona?

      Usuń
    2. Myślę, że jak zniknie tamtejszy lód, to spadek zasięgu gwałtownie wyhamuje.

      Usuń
    3. A jak wtedy zacznie się dipol?

      Usuń
    4. O ile się zacznie. Jest mało melt ponds, lód jest mniej zniszczony (mniej lodu w postaci kry), jest dość zimno i mało słonecznie. Mamy szczęście lub pecha, zależnie od punktu widzenia.

      Usuń
    5. Obyś miał rację. Mnie tylko zastanawia czy lód stopi się całkowicie jeszcze za naszego życia. Skoro letni okres potrafi stopić ponad 10 tys. km 3 lodu to jeśli tą samą energię rzucimy na Arktykę pozbawioną lodu to temp. wzrośnie o kilkanaście stopni. Piotrek mógłby to obliczyć a nie naśmiewać się z Demona, który okazał się wizjonerem.

      Usuń
    6. Nie wzrosnie o kilkanascie stopni. Woda sie lekko podgrzeje i cieplo zginie w morzu arktycznym, albo wyparuje z woda. By w arktyce sie ocieplilo zima wody oceanow musza sie ogrzac, by buforowac noc polarna. Dlatego nie bedzie kija hokejowego.

      Usuń
  4. Kolejny dowód, mapy z grubością lodu w poszczególnych latach na początku lipca po odcięciu najcieńszego lodu. Obecny rok już nie ma porównania do 2012 roku. Rekord prawdopodobnie nie padnie, bez względu na Wasze chcenie, czy nie chcenie:
    https://forum.arctic-sea-ice.net/index.php?action=dlattach;topic=1834.0;attach=47626;image

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dowód to Ty zobacz sobie tu:
      https://www7320.nrlssc.navy.mil/hycomARC/navo/arc_list_arcticictn.html#201604
      To 2012 nie ma porównania do 2017. Obecnie jest o wiele gorzej. Zresztą wystarczy spojrzeć kilka akapitów wyżej na dane zaprezentowane przez Huberta. Jeden dipol i po jabłkach.

      Usuń
    2. HYCOM pokazuje najniższą objętość/grubość względem pozostałych baz danych. Inne są bardziej optymistyczne. Podobno wg. PIOMAS nadal jesteśmy na granicy objętości z 2012, ale wtedy w sierpniu przyszedł GAC (wyjątkowo silny sztorm arktyczny, głęboki niż we współpracy z solidnym wyżem) który pozamiatał lód, a który nie musi zjawić się w tym roku. Nadal podtrzymuję, że rekord nie padnie. Trzeba czekać na rok z korzystną dla topnienia lodu pogodą od maja do lipca, innego sposobu nie ma. Choć ciekawe jest to, że obecnie nawet przy słabej pogodzie, topnienie może być dość silne.

      Usuń
    3. Zgadzam się z tobą Marek ,Też uważam że w tym roku nie padnie rekord , chyba że w Sierpniu przyjdzie taki sztorm jak w 2012 to zasię może spaść w okolice 3 mln ale to mało realne , jeszcze miesiąc max półtora i zasię będzie zwalniał powoli. i skończą się brednie New Eocena o rekordach w tym roku.

      Usuń
    4. Słuchaj... inteligencie spod znaku pogoda w kraju. Bredzisz to Ty a nie ja. Jest początek lipca i w sierpniu może przyjść taki sztorm, że najbliższego lodu będziesz szukał w Himalajach. Zobacz sobie na anomalie temperatury w Arktyce, są ledwie powyżej zera a mimo to topnienie idzie równo z rokiem 2012. Nie twierdzę, że rekord na pewno padnie bo nie jestem idiotą takim jak ci co dzisiaj twierdzą, że na pewno nie padnie. Niezależnie od wszystkiego czeka nas równia pochyła ku zagładzie. Zobacz sobie animację na Youtube ile starego i grubego lodu stopiło się w ostatnim dziesięcioleciu. Ten proces przyspiesza czy tego ktoś chce czy nie chce.

      Usuń
    5. W obecnym roku topnienie nie idzie na rowno z 2012, bo liczac od poczatku wiosny jest teraz duzo wolniejsze. Rok 2012 wiosna startowal z duzego zasiegu z grubym lodem, a 2017 z rekordowo niskiego z lodem cienkim jak papier. Zasieg jesieni 2017 nie zblizy sie do 2012 nawet gdy beda sztormy i huragany.

      Usuń
    6. No i co z tego? I tak jest masakra. O tej porze roku mniej lodu (jeśli chodzi o zasięg) było tylko w roku 2010 i 2012. Faktycznie można kłaść łeb na pieńku, że rekordu nie będzie :-)
      Na razie, od końca marca, sytuację ratują wyraźnie zmniejszone anomalie na plus w Arktyce. Wystarczy spojrzeć tu:
      http://cci-reanalyzer.org/wx/fcst/#GFS-025deg.WORLD-CED.T2_anom
      Prognoza na następny tydzień to średnio +0,1 dla świata nie mówiąc o Arktyce czy Antarktydzie gdzie anomalie na minus sięgają 4(!) st.
      Jednak co ma wisieć nie utonie i anomalie na poziomie +5 st. wrócą niebawem a starego, grubego lodu już nie będzie. Kto tego nie dostrzega i bredzi tylko o rekordzie, i to powierzchni, ten sam sobie wystawia świadectwo.

      Usuń
    7. Bardzo zabawnie czyta się o dysputach na temat grubości lodu, gdzie wszystkie wartości pochodzą z modelowania i obarczone są dużą dozą niepewności :)

      Pisałem o tym jeszcze wiosną, gdzie jasno zaznaczyłem, że dane te rozjeżdżają się z danymi CryoSat2 i nie jest jasne, czy dane PIOMAS (a tym bardziej z modelu HYCOM) są poprawne.

      Na te chwilę szanse na rekord oceniłbym na mniejsze od 50%. A w szczególności nie sugerowałbym się danymi z HYCOM.

      A tymczasem mamy połowę pierwszej dekady lipca i jeśli ktoś zdecydował się teraz na wakacje nad naszym polskim morzem, słuchając niektórych jakie to czeka nas upalne lato, to chyba powinien oczekiwać wyjaśnień :)

      Usuń
    8. No i szczęście Piotrek, że się nie sprawdza chociaż sam pisałeś o tym aby nie sugerować się kilkoma dniami pomiarów. Czerwiec był bardzo ciepły, lipiec też jest powyżej normy a jaki będzie sierpień, wrzesień i październik? Fale upałów na pewno jeszcze przed nami. Co do danych to jak masz lepsze to dawaj link, będę z nich korzystał. Szanse na rekord zmalały tylko dzięki wyjątkowo sprzyjającej pogodzie. Zero dipola, anomalia w Arktyce w okolicach zera lub na minus, chmury - po prostu fuks. Ale tak nie potrwa wiecznie. Kto wie co szykuje sierpień czy cała jesień? Ogarnij się bo profesjonalista tak nie pisze.

      Usuń
    9. @new Eocen

      "lipiec też jest powyżej normy"

      Mógłbyś nie dezinformować reszty czytelników w celu uwiarygodnienia jakiejś durnej hipotezy? Do dnia dzisiejszego lipiec w skali Polski jest niemal 2 stopnie poniżej normy z lat 1981-2010. Na Wybrzeżu nie notowano nawet jeszcze 20 stopni (Tmax w Ustce 18.1 3 lipca).

      "Fale upałów na pewno jeszcze przed nami."

      Istnieje wysoka szansa, że jakaś się zdarzy. Nie ulega jednak wątpliwości, że nie jest to póki co sugerowane przez niektórych gorące lato. Szczególnie na północy. We wspomnianej wcześniej Ustce ostatni raz 25 stopni notowano niemal miesiąc temu.

      "Szanse na rekord zmalały tylko dzięki wyjątkowo sprzyjającej pogodzie. Zero dipola, anomalia w Arktyce w okolicach zera lub na minus, chmury - po prostu fuks."

      Miał wyjść Nowy Eocen, armageddon, a wyszedł fuks :) Jakież to znaczące.

      "Kto wie co szykuje sierpień czy cała jesień? Ogarnij się bo profesjonalista tak nie pisze. "

      Odezwał się największy alarmista na tym blogu. Pokory trochę kolego, bo właśnie tego Cię właśnie uczy przebieg tegorocznych warunków. Jak widać nieskutecznie.

      Usuń
    10. A Ty co się znowu przyp.....liłeś? Już lato się skończyło, że piszesz takie kretynizmy? Słuchaj, napiszesz swoje mądrości gdy skończy się lato teraz się nie ośmieszaj.

      Usuń
    11. @New Eocen

      No proszę, wykaże się jakieś błędy, to się wulgaryzmami sypie? Przyhamuj ten swój języczek, bo Ci to żadnej powagi nie dodaje. A klimat ma to do siebie, że już nie raz temperował takich jak Ty.

      Kretynizmem i wystawianiem tego bloga na śmieszność jest gadanie bzdur na temat "armagedonu" w niemal każdym poście. Jest w ogóle jakiś post bez słowa armagedon w komentarzu z Twojej strony?

      Usuń
    12. Zamilknij i nie rób z siebie głupszego niż jesteś.

      Usuń
    13. Aleś mi powiedział, aż mi w pięty poszło :D

      Usuń
  5. Lem przewidzial nawet nowy Eocen ;)
    "Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda Bart. Nie wiem czemu się ten Piotrek tak uczepił tego eocenu. Pewnie przypomina mu Demona. Ale żeby od razu idiota? Nie no daj mu szansę.
      ;-)

      Usuń