Toplista

Ranking Blogów

niedziela, 30 lipca 2017

Arctic News - chmury, wilgoć i chłód hamują topnienie lodu

Utrzymujące się od wielu dni pochmurne i wilgotne warunki pogodowe, wybawiają czapę polarną spod grożącej jej katastrofy. Przynajmniej na razie. Brak stabilnych ośrodków wyżowych, brak dipola arktycznego, spowodował, że lód nie topi się zbyt szybko. Powierzchnia lodu, będąca rzeczywistą miarą stanu lodu obok objętości, kurczy się bardzo powoli. 


Zobacz mapę koncentracji arktycznego lodu morskiego w kolorowej wersji.  

  Zasięg i koncentracja arktycznego lodu morskiego. AMSR2, Uni Bremen

Oczywiście rozmiary czapy polarnej w dalszym ciągu odbiegają od tych sprzed 20 czy 30 lat lat. Dawniej tak wielkie prześwity od strony Oceanu Spokojnego tworzyły się w trzeciej dekadzie sierpnia, po czym lód ponownie zwiększał swoje rozmiary, a ocean nie mógł pochłonąć ciepła, bo przychodziła noc polarna. Zachmurzenie w Arktyce jest zbawienne, ale nie aż tak permanentne, by woda nie mogła się ogrzać. Lód wciąż się topi i nic nie zatrzyma tego procesu, poza samą nocą polarną, która zjawi się za półtora miesiąca. Brak eksportu lodu przez Cieśninę Frama (nieobecność dipola arktycznego) spowodował, że oceaniczne ciepło stopiło lód w tejże cieśninie. Przejście Północno-Wschodnie jest niemal otwarte, resztę zrobią wielkie rosyjskie okręty, lodołamacze nie będą potrzebne. Otwarcie Przejścia Północno-Zachodniego zaczyna stawać pod znakiem zapytania. Animacja obok (kliknij, aby powiększyć) pokazuje zmiany zasięgu i koncentracji lodu morskiego między 19 a 29 lipca. 

Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2017 roku względem 2012 i wyszczególnienie dla wybranych lat. NSIDC 

Wiejący ostatnio wiatr w ramach próby wykreowania dipola arktycznego (dipol powstał 27 lipca, ale nie jest doskonały), spowodował utrzymanie dość szybkiego tempa spadku zasięgu lodu. Ale zasięg to nie wszystko, bo wiatr potrafi odkrywać dużą rolę w jego zmianie. Zasięg lodu według NSIDC spadł poniżej 7 mln km2 i znajduje się w czołówce, jak pokazuje wykres. Mapa NSIDC obok (kliknij, aby powiększyć) przedstawia zasięg lodu 29 lipca w zestawieniu ze średnią. Widzimy, że mimo nie aż tak bardzo szybkiego tempa spadku, obszar lodu morskiego jest znacznie mniejszy niż 20 czy 30 lat temu.  


 Zasięg lodu morskiego w 2017 roku w stosunku do ostatnich lat. JAXA

Powierzchnia lodu morskiego w 2017 roku względem wybranych lat. Dane NSIDC, wykres Nico Sun

Powierzchnia kurczy się wolno, bo nie ma warunków dla topnienia lodu. Czerwiec był pochmurny, a lipiec kontynuuje trend. Napływ ciepła z południa oczywiście może przyspieszyć topnienie lodu, ale nie ma impetu, bo nie było gromadzenia energii w postaci stawów topnienia w czerwcu. Stawy topnienia, to obszary wody ze stopionego na powierzchni lodu śniegu, zmieniają albedo przyspieszając topnienie pokrywy lodowej. Mapa obok pokazuje anomalie powierzchni lodu morskiego względem średniej 2007-2016. Wid, że w dużym stopniu powierzchnia lodu jest większa niż w ostatnich latach. Chodzi tu nie tylko o sam obszar lodu, ale też jego koncentrację. Z powodu braku presji ze strony pogody, ilość kry lodowej nie uległa znaczącemu zwiększeniu, a sama kra nie uległa znaczącej fragmentacji. Ale nie znaczy to też, że stan lodu jest dobry. Zwracamy tu uwagę na podany okres odniesienia.

Odchylenie temperatur od średniej 1981-2010 na półkuli północnej w okresie 19-28 lipca dla 2007, 2012 i 2017 roku. NOAA/ESRL

Okres 19-28 lipca w tym roku był chłodniejszy niż w 2007. Wtedy ciepło i dipol arktyczny intensywnie pracowały nad topnieniem grubego wtedy lodu. W 2012 roku było chłodniej, ale lód był cieńszy, poza tym mocne wejście miał czerwiec i spuścizna po dwóch poprzednich latach, kiedy dominowały wyże baryczne. W tym roku lód topi się w miarę szybko mimo zimna i chmur, oraz braku dipola arktycznego, co jest spuścizną po ostatnich 10 latach i słabym zamarzaniu ostatniej zimy. Dobrze, że wkład energii jest tak mały, a i tak  lód wciąż topnieje. 

 Anomalie termiczne powierzchni arktycznych wód 29 lipca dla 2013, 2016 i 2017 roku. DMI

Spory i rosnący wkład w topnienie lodu ma woda. Są wysokie odchylenie temperatur powierzchni. Arktyka nie była cały czas pochmurna. Część obszarów morskich, jak Morze Czukockie, miało sporo okazji na pochłonięcie dużej ilości energii. Skala ocieplenia wód jest większa niż w 2013 roku, ale mniejsza niż w 2016. Jednak ta skala przekłada się na obszary zewnętrzne, jak Pacyfik, choć temperatura obszarów zewnętrznych też ma wpływ na zmiany powierzchni lodu. Ciepły Atlantyk stał się solidnym dostawcą ciepła do Arktyki w okresie zimowym. Animacja obok pokazuje, że dodatnie anomalie nie słabną, więc topnienie za pośrednictwem wód będzie miało się dobrze w kolejnych tygodniach. 

  Grubość lodu morskiego w 2010, 2012, 2016 i 2017 roku dla 28 lipca. Naval Research Laboratory, HYCOM

Według danych HYCOM lód w tym roku prezentuje się gorzej niż w 2012 roku jeśli chodzi o grubość. Trzeba tu jednak zwrócić uwagę na kształt i ułożenie czapy polarnej, co było podyktowane warunkami pogodowymi. Chodzi tu przede wszystkim o dipol arktyczny i dryf lodu. Czapa polarna ułożyła się w taki sposób, z poważnymi ubytkami na Morzu Beauforta, że dalsze jej topnienie było ułatwione. W tym roku wygląda to inaczej. W 2012 roku takie działanie ułatwiło potem cyklonowi zmniejszenie powierzchni lodu. Oczywiście można tu też wziąć pod uwagę niedoskonałości modelu, ale przedstawienie przez Laboratorium Marynarki Wojennej dane nie są bezpodstawne. Ale to, jak będzie wyglądać topnienie w kolejnych dniach, to zobaczymy. 

 Cieśnina Frama 29 lipca 2017 roku. Lód w obszarze cieśniny i na południe od niej został zredukowany niemal do zera. Przyczyna jest brak eksportu lodu związany z dipolem arktycznym. NASA Worldview

 Lód na Morzu Beauforta 29 lipca 2017 roku. NASA Worldview

Z obecnej perspektywy, we wrześniu nie padnie rekord, ale obszar lodu morskiego znacznie się zmniejszy. Trudno jest ocenić jak bardzo, ale na pewno zasięg lodu spadnie znacznie poniżej 5 mln km2, ale nie zmniejszy się poniżej 4 mln km2. Taki stan rzeczy będzie oznaczał, że nie ominą nas kolejne przykre zdarzenia pogodowe pod wieloma postaciami.

Zobacz także:

20 komentarzy:

  1. No i zrobiło się gorąco. Kto wybrał teraz wakacje nad Balatonem to może tego nie przeżyć. Przez kilka dni ma być na Węgrzech ponad 40 st. C. Ale to nic! Ważne, że nad Arktyką pochmurno i zimno, znaczy wilgotno. Czy lód odbuduje swoją miąższość zimą? Zasięg na pewno tak. Co będzie? Jeśli nie ma dipola, nie ma pożarów tajgi, nie ma huraganów, stawów topnienia itd, itd a dalej zasięg spada bardzo mocno? Czy juz przekroczyliśmy granicę spoza której nie ma powrotu?

    OdpowiedzUsuń
  2. Wg mnie 'chyba' przekroczylismy?... New Eocen

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałem ostatnio trochę o jednym z najwybitniejszych astrologów - Polaku, Leszku Szumanie (7 języków, 12 zawodów), był tak dobry, że każdemu swojemu klientowi bez problemu przepowiadał datę śmierci (klientowi oczywiście o tym nie mówił), tylko wpisywał datę do archiwum (kopertę lakowano), a po śmierci delikwenta sprawdzano czy się pomylił. Ani razu się nie pomylił, przepowiadał z dokładnością co do dnia. Tysiące tego było z całego świata. Czytałem sobie jego przepowiednie dla świata na ten wiek… Jeżeli chodzi o ramy czasowe, to się "nie gryzie" z McPhersonem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry ekonomista - znalazł wolną niszę rynkową i ja wykorzystał i nic po za tym .A znajomość jezyków to nie jakaś szczególna umiejetnosc - majac 3 wolne miesiace mozma juz nauczyc prowadzic proste rozmowy
      Niektórzy sa tak dobrzy w wciskaniu kitu że po śmierci niektórzy im wierzą

      Usuń
    2. @Grzeg8
      To iloma językami władasz?

      Usuń
    3. Dwoma- wiecej nie jest mi potrzebne

      Usuń
    4. @Grzeg8
      Polski i angielski :)

      Usuń
    5. Polski w mowie i polski w piśmie :) -A tak na poważnie predzęj pisałeś o jezykach obcych wiec na takie pytanie odpowiedziałem
      Naprawde jezyk nie jest szczególnym osiągnieciem jeśli służy tylko do komunikacji-Co innego tworzenie dzieł literackich w obcym jezyku bo to tylko naprawde wybitne osoby potrafią

      Usuń
  4. Teoria o przebiegunowanie ziemi "klika" komuś z Was z topnieniem lodowców, global warming?

    OdpowiedzUsuń
  5. @Grzeg8
    Znając dwa jęzki obce (w tym jeden ojczysty) nie wydajesz się specjalnie kompetentny do udzielania porad odnośnie trwania długości nauki języka, a już z pewnością deprecjonowanie ludzi, którzy są poliglotami (w tym robią/robili tłumaczenia przysięgłe) zwyczajnie po ludzku nie przystoi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem że dla Ciebie znajomość jednego języka to już szaleństwo a 7 to pewnie nadczłowiek ale uwierz to zwykła umiejętność jak programowanie czy malowanie... Znajomość języka mówi tylko czym człowiek się zajmuje i jakoś szczególnie go nie uwiarygodnia-Programiści czasem znają dobrze jeden dwa języki komputerowe i jakoś firmy bardziej ich cenią niż tłumaczy mimo że mówią tylko w swoim języku
      Ten Twój oszust(bo trzeba nazwać to po imieniu ) znał się na ekonomii i potrafił zbudować własną markę ale nic po za tym (A że się nauczył języków to pewnie było mu potrzebne do oszukiwania na większą skalę ew w innej pracy)
      A teraz mała podpowiedź: zacytuję Ci zdanie w którym napisałem ile języków znam, tylko mała uwaga nie jest napisane wprost -
      "A tak na poważnie prędzej pisałeś o językach obcych wiec na takie pytanie odpowiedziałem "

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. @grzeg8
    To już jest choroba naszych czasów - potężne ego wprost proporcjonalne do poziomu ignorancji..
    >Programiści czasem znają dobrze jeden dwa języki komputerowe i jakoś firmy bardziej ich cenią niż tłumaczy >mimo że mówią tylko w swoim języku
    BTW jestem programistą... Starsznie próbujesz się wywyższać..
    >Ten Twój oszust(bo trzeba nazwać to po imieniu ) znał się na ekonomii i potrafił zbudować własną markę ale nic >po za tym (A że się nauczył języków to pewnie było mu potrzebne do oszukiwania na większą skalę ew w innej >pracy)
    To jest karalne pomówienie.. Ale generalnie wyczuwam w Tobie potworny negatywizm - albo się opamiętasz, albo pewnie z Tworek niedługo będziesz stukał...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "BTW jestem programistą" -Akurat to trudno trafić nie było zresztą na tym to jasnowidzenie polega - Człowiek mimowolnie podaje wskazówki
      Ale jak nie chcesz normalnie rozmawiać to cóż mogę zrobić jak przerwać rozmowę

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Tobie również życzę udanego dnia
      I tak żeby Cie nie dziwiło moje negatywne nastawienie do ezoteryki i innych tego typu rzeczy
      -Z mojego bliskiego otoczenia 2 osoby prawie zbankrutowały a jedna niestety zginęła-Wiec czasem na takie wpisy reaguje bo wiem jak ten przemysł działa i jakie mogą być nieprzyjemne skutki takich zainteresować

      Usuń
  9. To skoro ten rzekomy jasnowidz tak wszystko przewiduje, tzn. że mamy determinizm i wszystko jest zapisane, na nic nie mamy wpływu, a więc nie jesteśmy winni globalnemu ociepleniu. Czyż nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Michał

      > i wszystko jest zapisane,

      Ha, ha, ha.. Lubisz s-f i bajki :)? W wywiadach z dr Narudą (Wingmakers) jest teoria o punktach interwencyjnych, w których możemy szaleć :)

      Usuń
  10. Dopiero pierwsza i być może ostatnia tego lata fala upałów już prawie za nami. Oczywiście nigdzie nie było dziś zapowiadanych szumnie w mediach 40 stopni. Skończyło się na nędznych 37. Nędznych, bo takie temperatury zdarzały się już wcześniej wielokrotnie. A rekord z Prószkowa wciąż nietknięty... Nie będzie to jednak przeszkadzać aktywistom, aby wmawiać ludziom ciemnotę, że obecne upały to wina GO. Tak samo jak chłody lipcowe - ludzie się skarżyli, że musieli nawet w piecu palić! Nonsens, bo cokolwiek by się nie działo w pogodzie, to aktywiści zawsze zwalają na GO. Kiedyś było takie modne hasło: całe zło to PO, dziś można by sparafrazować, że całe zło to GO. No i ten zły, okrutny, niedobry człowiek, który spala węgiel i ropę. A przecież on tylko chce żyć!!!...

    OdpowiedzUsuń