poniedziałek, 18 listopada 2019

Warunki w Arktyce zaczynają się normalizować, przynajmniej na jakiś czas

W listopadzie tempo zamarzania Oceanu Arktycznego zaczęło hamować, aż w końcu doszło do spadku powierzchni lodu. Na Morzu Czukockim z kolei zamarzanie ruszyło, ale powierzchnia lodu wciąż jest rekordowo mała. Prognozy wskazują na poprawę sytuacji w Arktyce w ciągu najbliższych dni.

 Zasięg i koncentracja arktycznego lodu morskiego w 2012, 2016 i 2019 roku dla 17 listopada . AMSR2, University of Bremen 
 
Na zestawieniu map możemy zauważyć, że po stronie pacyficznej wciąż znajduje się spory obszar pozbawiony lodu. Morze Czukockie, jak pokazuje wykres poniżej zaczęło się już pokrywać lodem, ale nadrobienie strat zajmie trochę czasu. Za brak zamarzania Morza Czukockiego odpowiedzialne były wysokie temperatury wody. Akwen oczywiście się wychładza, ale proces jest wolniejszy niż w przypadku Morza Łaptiewów czy Wschodniosyberyjskiego ze względu na oddziaływanie lodowatego powietrza znad Syberii. Morze Czukockie poprzez Cieśninę Beringa oraz niewielkie obszary lądów (Alaski i Półwyspu Czukockiego) styka się z ciepłym Oceanem Spokojnym - Morze Beringa także jest cieplejsze niż być powinno, szybko bowiem zostało w tym roku pozbawione lodu

 Powierzchnia lodu morskiego na Morzu Czukockim w 2019 roku w stosunku do lat 2012-2018. NSIDC

Zamarzanie dopiero ruszyło, miesiąc później niż powinno. W chwili obecnej powierzchnia lodu na tym akwenie jest trzykrotnie mniejsza niż w 2018 roku i sześciokrotnie mniejsza niż 2012 roku. Oczywiście to wszystko może się zmienić. Warto jednocześnie zauważyć, że powierzchnia całego lodu w Arktyce jest ponownie drugą najmniejszą w historii pomiarów i wynosi 7,79 mln km2. W ciągu kilku dni ubyło ponad 30 tys. km2 lodu. To wydaje się niewiele, ale takie zdarzenia odbijają się na całościowym tempie zamarzania, i mogą mieć wpływ na przyszłoroczny sezon topnienia.

https://1.bp.blogspot.com/-ShWsBXAnf7E/XdK6clGjVRI/AAAAAAAA5nY/faoCcxG-qB84QsmFNVGNM6u9KZeXREDLwCLcBGAsYHQ/s1728/nsidc-nt-regional-area-overview20191117.png
 Zmiany powierzchni lodu morskiego na poszczególnych akwenach. Wipneus, dane AMSR2, University of Hamburg

Zważywszy na to, że ta niewinna strata w czapie polarnej, to wyraźnie widoczny zastój na wielu akwenach: Basen Arktyczny, gdzie wzrost powierzchni lodu notuje silne korekty, Morze Wschodniosyberyjskie, gdzie w ciągu ostatniego tygodnia cienka pokrywa lodowa znacznie się skurczyła, Morze Karskie, gdzie doszło znacznego spowolnienia zamarzania, czy Morze Baffina oraz Zatoka Hudsona, gdzie zamarzanie wystartowało, ale dużym opóźnieniem. Tylko na Morzu Beauforta sytuacja wróciła do normy. 

Prognozowane warunki pogodowe w Arktyce na 19-22 listopada 2019 roku. Tropical Tidbits

Najsilniejszy od 40 lat stratosferyczny wir polarny pomoże teraz w zamarzaniu. Jak pokazuje zestawienie map, powstaną warunki dla powrotu lodowatego powietrza nad znaczną część Oceanu Arktycznego. Złagodnieją nieco meandry prądu strumieniowego, które w ostatnich dniach dawały popis pogodowych atrakcji na półkuli północnej. Do Arktyki przestanie docierać ciepło - przynajmniej na kilka dni. Animacja obok pokazuje, jak będą zmieniać się w najbliższych dniach temperatury i rozkłady mas powietrza. Nad Oceanem Arktycznym zrobi się zimno. Teraz średnie odchylenie przekracza tam 5oC, ale w ciągu raptem kilku dni wartość ta spadnie o ponad połowę. Do końca tygodnia odchylenie nad Oceanem Arktycznym zejdzie poniżej 2oC, ale w całej Arktyce odchylenie będzie większe. 

Mozaika zdjęć pokrywy lodowej Morza Czukockiego i części Basenu Arktycznego (prawa dolna część zdjęcia) z 16-18 listopada 2019 roku. Sentinel, Sea Ice Denmark

Rzecz jasna spadek temperatur nad wolnymi wciąż od lodu wodami Morza Czukockiego będzie powolny. Teraz jest tam około -4oC (w pobliżu Wyspy Wrangla), za kilka dni temperatura spadnie tam do -5oC -6oC, podczas gdy nad Basenem Arktycznym spadek będzie znacznie większy, średnio o 5oC. Będzie się tak działo, bo woda będzie oddawać ciepło. Między przylądkiem Barrow a Wyspą Wrangla akwen ma około 2oC, a to spowolni spadek temperatur w przeciwieństwie do obszarów od kilku tygodni pokrytych lodem. 

Czy to oznacza koniec kłopotów w obecnie trwającym sezonie zamarzania? Raczej nie. To co się działo latem, to że teraz w Arktyce jest wciąż ciepło, będzie mieć swoje przełożenie na warunki grudniowe. Najprawdopodobniej stratosferyczny wir polarny rozpadnie się w grudniu, być może już na samym początku grudnia. Potem będzie reakcja w troposferze, zacznie się silne meandrowanie prądu strumieniowego, co będzie oznaczało ponowny powrót cyrkulacji południkowej. Być może pojawi się u nas zima, a jeśli nie, to w innej części świata - w USA, na Wyspach Brytyjskich, w Japonii. Z kolei w Arktyce temperatury wzrosną.

Zobacz także:

12 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałem że efekty rozpadu wiru polarnego mogą być u nas odczuwalne gdzieś najszybciej w połowie stycznia, jeśli do tego dojdzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za sprawą coraz cieplejszego i aktywnego Atlantyku wir polarny coraz częściej będzie rozpadał się na dwoje kierując się na Amerykę Północną (głównie) i Syberię. Tak zresztą się już dzieje od dobrych kilku lat. Oczywiście nie wyklucza to roku wyjątkowo gdy mroźne masy spłyną do nas.

      Usuń
    2. Dokładnie tak. Na podstawie ostatnich lat można pokusić się o stwierdzenie że jeśli już to Europa częściej obrywa wpływami zimnego powietrza u schyłku zimy / początku wiosny. Chodz może to tylko zbieg okoliczności póki co. Osobiście wolałbym coś takiego w drugiej połowie grudnia.

      Usuń
    3. Racja Marcinie. Schyłek zimy lub początek wiosny to również chłodniejszy Atlantyk i dużo mniej aktywne atlantyckie niże. To sprawia, że ryzyko przymrozków i ewentualnych strat w rolnictwie wraz z GO rośnie. Przynajmniej w chwili obecnej.

      Usuń
    4. "Za sprawą coraz cieplejszego i aktywnego Atlantyku wir polarny coraz częściej będzie rozpadał się na dwoje kierując się na Amerykę Północną (głównie) i Syberię. "
      Nie widzę żadnych dowodów na to.W każdym razie jest jeszcze ocean atlantycki o Europa chociaż w nasze strony nie lubi ostatnio witać.Poza tym zanim nazwiesz coś bredniami użyj główki.

      Usuń
    5. Jak nie widzisz dowodów tzn. nie analizowałeś tego co Bart ci zalinkował. Jako doświadczony facet ostrzegam cię, że lepiej myśleć głową niż główką. Piszesz brednie i nic tu nie zmieni moje myślenie.

      Usuń
    6. Przecież pisałem o masie i miałem rację.Natomiast ja mogę odnieść się do tego co pisałeś a jeżeli piszesz to sam podaj o co chodzi.W każdym razie przy zacytowanym twierdzeniu nic nie podałeś a Bart w tym temacie nie pisał.Do tego muszą być dowody.Nie mam obowiązku wierzyć w cokolwiek.Ty jakoś nie widać abyś myślał czymkolwiek.Nie napisałeś jaki błąd zrobiłem.Różne głupoty w szkole wciskano mi do głowy ale to wydaje się jeszcze bardziej podejrzane niż te szkolne sprawy.Zamiast nazywać to co pisze bredniami.W każdym razie od teraz masz podawać dowody.Jeżeli znalazłem powody aby wątpić nawet w rachunek prawdopodobieństwa to takim co twierdzą że bredzę tym bardziej nie mogę ufać.

      Usuń
    7. Bart zamieścił link z anomaliami temperatury wód oceanów. Przypatrz się gdzie woda jest najcieplejsza następnie prześledź jak w ciągu ostatnich 10 lat rozczłonkowywał się wir polarny na ClimateReanalyzer.
      To na początek.
      Szkoda, że nie ma nagrody Nobla w dziedzinie matematyki bo byłbyś murowanym do niej kandydatem za podważenie rachunku prawdopodobieństwa. Może poczytamy jak w niego zwątpiłeś? Mam nadzieję, że nie w kasynie ;-)

      Usuń
    8. Wkrótce nawiąże do tego i wytłumaczę ze nie musisz mieć racji.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. To zależy gdzie się mieszka. Lekka zima na niżu u mnie oznacza śnieżną.

      Usuń