sobota, 16 maja 2026

Raport za I połowę maja 2026 - czy megatopnienie już nadchodzi?

 Topnienie lodu chwilowo zwolniło, ale nie ma co się dziwić, skoro wcześniej miały miejsce drastyczne zmiany. Pod koniec kwietnia i na początku maja topiły się obszary lodu, które jeszcze nie powinny znikać z mapy Arktyki o tak wczesnej porze roku. Zasięg topnienia dotarł więc do miejsc, gdzie znajduje się grubszy lód, na którego czas przyjdzie dopiero w czerwcu. Poza tym warunki atmosferyczne również miały znaczenie - wyż baryczny zagęszcza lód morski, a na początku maja nie występuje jeszcze silne promieniowanie słoneczne powyżej 70°N. Co więcej, wyż baryczny nie zawsze sprzyjał topnieniu, ponieważ zaciągał np. zimne masy powietrza znad Grenlandii, spowalniając topnienie na Morzu Beauforta. To oczywiście nie oznacza, że widmo megatopnienia minęło.

 Animacja wyżej (kliknij, aby powiększyć) pokazuje, że wysokość geopotencjału na początku maja rosła. To świadczy o wzroście temperatur w atmosferze nad Oceanem Arktycznym, co zapoczątkuje topnienie lodu na całym Oceanie Arktycznym w kolejnych dniach.

Zobacz mapę koncentracji arktycznego lodu morskiego w tak zwanych fałszywych barwach.   

Zasięg i koncentracja arktycznego lodu morskiego. University of Bremen/AMSR2

 Szczeliny zamieniają się w wyrwy w lodzie: na Morzu Czukockim, Łaptiewów i Karskim. Na Morzu Beauforta szczelina się skurczyła, co było związane ze zmianą kierunku wiatru, a więc dryfem lodu. Szczelina nie zniknęła jednak całkowicie. Pak lodowy znajdujący się na Morzu Beauforta jest pokruszony, co widać na mapie koncentracji lodu, a także na zdjęciu satelitarnym.

Zmiany zasięgu i koncentracji arktycznego lodu morskiego w pierwszej połowie maja 2026 roku.   

 Animacja pokazuje, że zmiany wyprzedzają kalendarz, nic więc dziwnego, że potem topnienie spowolniło, bo Arktyka nie jest jeszcze aż tak ciepła, by czapa polarna utrzymywała wręcz wykładnicze ilości ciepła zdolne stopić grubszy lód, kiedy ten cieńszy z powodu wysokich temperatur szybko zniknął. W kolejnych dniach spadek zasięgu i powierzchni lodu przyspieszy.

 

Tempo zwiększania/zmniejszania się zasięgu lodu morskiego w 2026 roku na tle średniej z ostatnich 10 lat.

  W drugiej połowie kwietnia lód znikał bardzo szybko z powodu presji pogodowej i faktu, że był cienki, więc łatwo się topił. Jednak potem granica topnienia dotarła do miejsc, gdzie pokrywa lodowa nie zdążyła jeszcze zmniejszyć swojej grubości. Na początku maja promieniowanie słoneczne jest już silne, ale nie tak intensywne jak w czerwcu i pierwszej połowie lipca, by szybko powodować spadek powierzchni lodu. W przyszłości to się zmieni. Kiedy czapa polarna w Arktyce stanie się wystarczająco cienka, jej powierzchnia będzie się szybko kurczyć. Wtedy dojdzie do BOE - stanu braku lodu na biegunie północnym.

 

Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2026 roku na tle wybranych lat i średnich dekadowych. Mapa przedstawia zasięg w zestawieniu ze średnią z lat 90. XX wieku. JAXA

 W tym roku BOE nie będzie. Nie ma na to szans ani nawet w przyszłym roku. Lód morski nie jest jeszcze aż tak cienki, by miał się całkowicie stopić. Temperatury również jeszcze na to nie pozwolą. Z drugiej jednak strony fakt, iż lód morski jest cieńszy niż kilka lat temu, co pokazują mapy poniżej, oznacza, że rekordowe topnienie jest bardzo możliwe. To, że teraz zasięg lodu jest bardzo niski, nie musi oznaczać BOE, ale może (i prawdopodobnie będzie) oznaczać rekord, o ile latem warunki atmosferyczne będą temu sprzyjały. 15 maja zasięg lodu wyniósł 11,67 mln km², nie był więc aktualnie rekordowy. W 2012 roku zasięg lodu był większy, ale sezon zakończył się rekordowym topnieniem. Minimum wyniosło wtedy 3,18 mln km². W tym roku tak być nie musi tylko dlatego, że pozostała czapa polarna na Oceanie Arktycznym ma rekordowe lub bliskie rekordowym rozmiary.

Powierzchnia arktycznego lodu morskiego w 2026 roku w zestawieniu z poprzednimi latami. JAXA

 Powierzchnia lodu, podobnie jak zasięg, charakteryzuje się słabymi wartościami. To może sugerować, że w tym roku rekordowe topnienie jest realne, ale nie stuprocentowo pewne.

 

Odchylenia temperatur od średniej 1991-2020 na półkuli północnej w latach 2001-2010, 2011-2020 i 2021-2025 d la maja.NASA/GISS 
Animacja pokazująca zmiany anomalii temperaturowych w Arktyce w dniach 30 kwietnia - 10 maja 2026 roku. Copernicus Climate Change Service/ERA5

 Co by się musiało wydarzyć, by np. w tym roku doszło do BOE? Katastrofalnie niskie minimum wrześniowe. Sezon topnienia musiałby zakończyć się rekordowo małą powierzchnią lodu, a ten, który przetrwałby lato, musiałby być poszatkowany i słaby. W zeszłym roku tak nie było. Za to później jesień była bardzo ciepła, a Arktyka zaczęła bić rekordy. Musiałyby też wystąpić potężne sztormy na biegunie północnym, które hamowałyby przyrost lodu. Tego również nie było. Dominował za to lód jednoroczny, a dane PIOMAS np. za grudzień pokazały rekordowo małą ilość lodu. Nie było jednak rekordowo ciepłej zimy w Arktyce. Temperatury stale utrzymywały się na wysokim, ale nie rekordowym poziomie. Wiosna zaczęła się natomiast bardzo źle. Choć polityka Trumpa doprowadziła do zaprzestania aktualizacji danych PIOMAS, wciąż mamy ogląd na to, co się działo.
 
Zmiany średniej temperatury arktycznych wód dla kwietnia w latach 1940-2026 oraz odchylenia temperatur od średniej 1979-2000 dla 14 maja 2026. Climate Reanalyzer 

 W marcu maksymalny zimowy zasięg lodu arktycznego osiągnął zaledwie 14,28 mln km². Oznacza to oficjalny remis z ubiegłym rokiem o tytuł najniższego zimowego maksimum w całej 48-letniej historii pomiarów. Arktyka po prostu nie była w stanie odbudować swojej powierzchni podczas zimy, a przede wszystkim grubości lodu. Spójrzmy też na temperatury wód. W ostatnich latach rosły dynamicznie. To, że teraz przy lodzie woda jest chłodniejsza, świadczy o szybkim zużywaniu energii cieplnej wody na topnienie lodu. Dlatego zasięg lodu wygląda kiepsko. Takie anomalie nie oznaczają jednak, że topnienie pokrywy lodowej zaraz zatrzyma się w miejscu - woda zaczyna się już nagrzewać, a to dopiero połowa maja.
 
Grubość lodu morskiego w latach 2012-2026 dla 15 maja. Polar Portal/HYCOM

 Danych PIOMAS nie ma, ale wykorzystywany jest przez Duński Instytut Meteorologiczny model HYCOM. Pokazuje on już od kilku miesięcy, że w Arktyce dominuje cienki lód o grubości poniżej 2 metrów. To może być zapowiedź rekordowego topnienia, ale z pewnością jeszcze nie BOE. Zestaw map pokazuje, jak ogromne zaszły zmiany w Arktyce, głównie za sprawą coraz cieplejszej wody.

Pokruszony pak lodowy na Morzu Beauforta 15 maja 2026 roku. NASA Worldview

Wyrwa w lodzie na Morzu Łaptiewów.

Topniejący lód na Morzu Czukockim.

 O tym, czy faktycznie doświadczymy BOE albo przynajmniej topnienia takiego jak w 2012 roku, ostatecznie zadecyduje pogoda w czerwcu, lipcu i sierpniu. Jeśli nad biegunem północnym utrzyma się bezchmurny, słoneczny wyż (tzw. dipol arktyczny) połączony z silnymi wiatrami wypychającymi lód na Atlantyk, to przy obecnej grubości pokrywa lodowa może załamać się całkowicie.

 Jeśli lato w Arktyce będzie pochmurne, a więc chłodniejsze, uratuje ono resztki cienkiego lodu przed całkowitym zniknięciem, ale i tak zasięg lodu znajdzie się blisko rekordowego minimum, ponieważ czapa polarna jest cieńsza niż w 2012 roku.

 Zobacz także:

17 komentarzy:

  1. Pokrywa lodu już dziurawa i to daleko od samej granicy lodu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam dobrze ponad 200 lat ilość lodu
    przejściu północno- zachodniim historycznych rok 2027 roku powinien być przełomowy na wiosnę lodu dużo i do września i następne lata

    OdpowiedzUsuń
  3. Ponad 200 lat jest opisane dokladnie których latach było mało lodu przejście północno- zachodnie bylo o twarte
    Policzyłem lata dokladnie wyszło od 2026 roku powino być więcej lodu co roku więcej dane historyczne

    OdpowiedzUsuń
  4. "Ustalenia ekspertów wskazują, iż główną rolę w zjawisku odgrywa samonapędzający się proces sprzężenia zwrotnego. Co to oznacza? Gdy oceany ogrzewają się wskutek zmian klimatu i innych procesów, niskich chmur zaczyna ubywać. Paulo Ceppi wyjaśnia, że choć całkowita zawartość pary wodnej w atmosferze rośnie, dla powstawania chmur kluczowa jest nie wilgotność bezwzględna, lecz względna, czyli stopień nasycenia powietrza parą wodną. A ta w niższych warstwach atmosfery nieznacznie spada. " ciekawy fragment o spadku Niskiego zachmurzenia przy wzroście CO2.

    OdpowiedzUsuń
  5. O jakie warstwy atmosferycznej piszesz do jakiej wysokości to jest ważne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niska warstwa do 2 km. Rafy koralowe potrafią wytworzyć miejscowe zachmurzenie niskie,jako obronę przed przegrzaniem.Niskie chmury są istotne .

      Usuń
    2. Imiejetnosc przetrwania przyrody i zwiezat przy wysokim promieniowaniem slonecnym i wyszymi temperaturami
      Na pisałeś rafa koralowa potrafią wytworzyć miejscowe zachmuzenie chroni przed promieniowaniem slonecznym przez miliony lat przystosowana się zmiennych warunków klimatu dlatego podziwiamy piękno natury

      Usuń
    3. O której razfe kolorowej na pisałeś co znam lubią ciepłą wodę nawet ponad 30 stopni

      Usuń
    4. Optimum dla większości to 24-27 C. Wyjątki w Zatoce Perskiej 35C. Większość powyżej 29 blednie i zamiera.

      Usuń
    5. Cieple wody od północnej Afryki Arapski półwysep wybrzeże Indyjskie Sigapur Indonezje koło wybrzeża woda jest cieple rafy koralowe są wąskie i koło Idonezji i ogromny ocean mnóstwo pokarmu
      Wielka Rafał koralowe wybrzeża Australii północno wszodniej akwen częściowo zamknięty Rafa koralowa ogromną u zalezniona od prodami morskimi z południa nie są ze sobą bogate składniki od zywce dla plaktonu które żywą się kolrowce ostatnie 2 lata prąd morski zmienil się płynie s południa stronę Sydney i dalej na północ koralowce glodowaly teraz mają więcej plaktonu


      Usuń
  6. Ile ekspertów tyle jest ustaleń takich publikacji nie są dowodami naukowymi
    Znam ponad 50 lat i zapamiętałem o przerwacji świata zwierząt i przyrody nauczono mnie oprzerwacji jak przewidywać pogodę mogę nazwać się ekspertem będą zmiany i to duże pogodzie

    OdpowiedzUsuń
  7. Polaro1 pamiętam jak słońce świeciło latach 80 i jaka różnica była ostatnich latach bez twoich chmur i pary wodnej a wiosna jest wyjątkowa

    OdpowiedzUsuń
  8. Lata 70 i 80 było więcej arozoli powietrzu pyłu i innych substancji chmur blokowało promienie slonecne tak byś na pisał
    Było inne moja oprzerwacja bardzo prosty trik do zapamiętania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt ,że pyłów, jako jąder kondensacji ,było więcej, co sprzyjało powstawaniu chmur, ale to trochę z innej beczki.Tu autorzy publikacji odnoszą się do kwestii stopnia nasycenia parą wodną, który spada wraz ze wzrostem CO2 ( ociepleniem) -w uproszczeniu.

      Usuń
  9. Nie da się napisać kilku słowach nie znasz jak powstają chmury
    Różnica kiedyś grzało mocno słońce i przyjemnie o statnich latach nie grzeje przyjemnie lec piece spytaj się starszych o ludzi naj lepiej rolników i to jest różnica jest powstawaniu rodzaju chmur
    Napisal 5 słów na temat promieniowania slonecnego jaka jest różnica latach 80 i ostatnie 15 lat wielu zmieniło by zdanie
    Ostatnio czytałem przez co2 od 2030 roku
    Zimy będą mroźne długie lata upalne bite rekordy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sorry, ale to bełkot, kończę definitywnie z tobą dyskusje.

      Usuń