sobota, 23 maja 2026

Sytuacja w Arktyce jest spokojna, ale nie wykluczone, że lada dzień rozpęta się piekło

 Topnienie pokrywy lodowej Oceanu Arktycznego przebiega na razie normalnie, a zasięg lodu nie jest rekordowo niski. Warunki atmosferyczne w umiarkowany sposób sprzyjają topnieniu lodu - nie wymuszają na razie kolosalnych zmian, ale też nie spowalniają znacząco topnienia, jak np. w 2013 roku. Wciąż istnieje ryzyko megatopnienia porównywalnego z tym, co miało miejsce w 2012 roku, ale nie jest ono przesądzone ze względu na w miarę spokojne zmiany na kluczowych akwenach.

Zmiany zasięgu i koncentracji arktycznego lodu morskiego w dniach 16-22 maja 2026 roku. University of Bremen/AMSR2  

 To, co dzieje się dziś w Arktyce, przewyższa oczywiście zmiany sprzed 20–30 lat. Dawniej takie zmiany, jakie pokazuje powyższa animacja, na przełomie lat 90. i dwutysięcznych nie byłyby możliwe ze względu na grubość lodu oraz temperatury. Animacja pokazuje przy tym, że w całej Arktyce tempo zmian jest podobne. Żaden obszar Oceanu Arktycznego nie wyróżnia się zbytnio przyspieszonymi zmianami. Powodem tego jest rozległy, ale umiarkowany i chłodny wyż baryczny, który w ciągu ostatnich dni - podobnie jak obecnie - obejmuje większą część Oceanu Arktycznego. Wokół wyżu znajduje się pierścień wielu układów niskiego ciśnienia. To sprawia, że w całej Arktyce warunki atmosferyczne są podobne.

W dniach 1–22 maja tempo topnienia lodu było zbliżone do średniej z ubiegłej dekady. 

Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2026 roku na tle wybranych lat i średnich dekadowych. Mapa przedstawia zasięg w zestawieniu ze średnią z lat 90. XX wieku. JAXA

 Co zrobiła pogoda w Arktyce w ciągu ostatnich dni? Choć dużą część Oceanu Arktycznego ostatnio obejmuje wyż, to dominują niże - jest ich bardzo dużo. Jednocześnie nad Oceanem Arktycznym nadal zalegają zimne masy powietrza, o czym świadczy wysokość geopotencjału - wir polarny w troposferze jeszcze nie zniknął. Jednocześnie w Arktyce występuje spory gradient ciśnienia, co oznacza silny wiatr.
 
 Wnioski? Duża liczba niżów barycznych i niezbyt silny przy tym wyż oznaczają dużą ilość chmur oraz opady śniegu. Chmury działają jak tarcza - blokują dopływ bezpośredniego promieniowania słonecznego (które w maju operuje już przez 24 godziny na dobę). Dodatkowo niska wysokość geopotencjału (zimny rdzeń) oznacza, że temperatury przy powierzchni utrzymują się na relatywnie niskim poziomie. Temperatury są w normie, a nawet poniżej normy. Jeśli dodatnie odchylenia się pojawiają, to tylko dlatego, że niże baryczne wpuszczają ciepło z niższych szerokości geograficznych.
 
Zdjęcie satelitarne Arktyki w fałszywych barwach (odpowiedni zakres pasma promieniowania pozwalający na odróżnienie lodu i chmur w Arktyce). 20 maja 2026 roku. NASA Worldview

 Na tym zdjęciu widać, że mimo obecności wyżu nad Oceanem Arktycznym dominuje spore zachmurzenie. Widać różnicę między czapą polarną, która ma czerwony odcień, a białymi chmurami. Chmury powodują, że temperatura rośnie wolno - nad Oceanem Arktycznym nie ma jeszcze odwilży. Z drugiej strony lód w Arktyce jest cienki, a silne wiatry powodują jego pękanie i tworzenie się szczelin. Oczywiście w Arktyce nie jest całkowicie pochmurno, więc obszary wolne od lodu się nagrzewają. Topi się więc lód, którego na poszczególnych akwenach ubywa. Jak pokazuje poniższy wykres - w spokojnym, normalnym tempie.
 

Powierzchnia arktycznego lodu morskiego na morzach: Beauforta, Czukockiego, Wschodniosyberyjskim i Łaptiewów 2026 roku w zestawieniu z poprzednimi latami. JAXA

 
 Na Morzu Beauforta zmiany są powolne, gdyż tam występuje najgrubszy lód. Nieco szybsze zmiany zachodzą na Morzu Czukockim, Wschodniosyberyjskim i Łaptiewów. Na pozostałych akwenach lód znika szybciej, bo oddziałują tam ciepłe masy powietrza, jak na Morzu Beringa, Barentsa czy w Zatoce Baffina.
 
Kry lodowe na Morzu Wschodniosyberyjskim w pobliżu Wyspy Wrangla 22 maja 2026 roku. NASA Worldview
 
 Jakby nie patrzeć, lód topnieje i zmienia się w krę lodową. Takie same warunki atmosferyczne 30 lat temu nie mogłyby doprowadzić do powstania takiej kry o tej porze roku. Czy megatopnienia nie będzie? Będzie, a przynajmniej prawdopodobieństwo nadal jest wysokie.

 Przede wszystkim lód w Arktyce jest cienki, a wiatry nie osłabną. 25 maja pogłębi się gradient baryczny w pasie od wschodniej Syberii po Grenlandię. To oznacza wielką presję na lód. Komórka polarnego powietrza nie zniknie całkowicie, ani też zachmurzenie. Za to nad Ocean Arktyczny zacznie napływać ciepłe powietrze znad Syberii. Wir zostanie rozbity, a temperatury wzrosną, nawet powyżej zera. Wyższy geopotencjał często wiąże się z mniejszym zachmurzeniem lub cieńszymi chmurami. Ponieważ pod koniec maja słońce operuje tam przez całą dobę, brak grubej ochrony chmur nad sektorem pacyficznym w połączeniu z wysoką temperaturą uruchomi gwałtowne, powierzchniowe topnienie czapy polarnej. 28 maja wir polarny w troposferze całkowicie się rozpadnie, a wtedy w Arktyce może na dobre rozkręcić się topnienie lodu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz