niedziela, 16 sierpnia 2026

Raport za I połowę sierpnia 2026 - roztopy okazały się jednak dość mocne

 Wystarczyło tylko kilka dni odpowiedniego rozkładu wiatrów, by znacznie zmniejszyć powierzchnię lodu morskiego w Arktyce. Zmiany przedstawione poniżej pokazują, jak wrażliwa jest pokrywa lodowa Oceanu Arktycznego i jak niewiele potrzeba, by w krótkim czasie rozbić i przemieścić ogromne połacie lodu.
 
 Zjawiskiem, które się do tego przyczyniło, jest tzw. dodatni dipol arktyczny. Animacja obok pokazuje ten układ baryczny. Z jednej strony mamy obszar wysokiego ciśnienia w sektorze amerykańskim, z drugiej — rozległy obszar niżowego ciśnienia w sektorze euroazjatyckim. Powstaje układ wiatrów sprzyjający przemieszczaniu lodu morskiego i jego eksportowi z centralnej Arktyki, między innymi przez Cieśninę Frama. Wiatr może również rozsuwać pak lodowy, zwiększać liczbę szczelin i prowadzić do powstawania rozległych obszarów otwartej wody. Dodatkowo taki układ może sprowadzać cieplejsze powietrze z południa. 
 

Zobacz mapę koncentracji arktycznego lodu morskiego w tak zwanych fałszywych barwach.  

Zasięg i koncentracja arktycznego lodu morskiego. Uniwersytet w Bremie

 To właśnie dodatni dipol arktyczny w okresie letnim, w połączeniu z innymi sprzyjającymi warunkami atmosferycznymi, przyczynił się do potężnych roztopów, m.in. w 2007 roku, kiedy doszło do spektakularnego spadku zasięgu lodu. W tamtym sezonie rozległy układ wysokiego ciśnienia sprzyjał napływowi cieplejszego powietrza oraz większemu nasłonecznieniu części Arktyki, a jednocześnie ułatwiał transport lodu z centralnej części oceanu.

 W tym roku do podobnego rekordu raczej nie dojdzie, ponieważ korzystny dla szybkiego zaniku lodu układ pojawił się stosunkowo późno, choć napotkał już dość cienką pokrywę lodową. Obraz pokrywy lodowej wygląda miejscami niemal tak, jak w latach 2007 czy 2012. W miarę zbliżania się września, czyli końca sezonu topnienia, obszar lodu przyjmuje coraz bardziej zwarty, niemal trójkątny kształt i stopniowo się zmniejsza.

Zmiany zasięgu i koncentracji arktycznego lodu morskiego w pierwsze połowie sierpnia 2026 roku.   

 To, co zasługuje na uwagę, to granica lodu morskiego na wysokości Morza Barentsa i Karskiego. Przesunęła się aż w okolice 85°N, a od Svalbardu po biegun północny pozostały jedynie rozproszone obszary paku lodowego. To ogromna zmiana, która może mieć wpływ na warunki atmosferyczne w kolejnych miesiącach. Niewykluczone, że tego, co teraz dzieje się na biegunie północnym, wpłynie na warunki pogodowe jesienią i zimą w Polsce. 

 Samo tempo zaniku lodu i jego wycofywania się, co widać na animacji, pokazuje, jak podatna na działanie pogody jest współczesna pokrywa lodowa Oceanu Arktycznego. Tak długo utrzymujący się układ niżowy i związana z nim pogoda ograniczały wcześniej tempo zaniku lodu, ale kiedy warunki zmieniły się na bardziej sprzyjające jego transportowi i rozpadowi, reakcja była bardzo szybka..
 
Tempo zwiększania/zmniejszania się zasięgu lodu morskiego w 2026 roku na tle średniej z ostatnich 10 lat.

 Ten wykres pokazuje, jak bardzo zmiana pogody jest w stanie zmienić tempo spadku zasięgu lodu, a tym samym tempo jego zaniku. Przez większość okresu od maja do lipca zmiany nie były szczególnie szybkie ze względu na dominację niżu barycznego i związanych z nim chłodniejszych warunków. W Arktyce było zimno, a mimo to zdarzały się gwałtowne spadki zasięgu.

 Potem przyszedł 10 sierpnia i pojawił się dodatni dipol arktyczny. Doszło do dużego przyspieszenia zmian — tempo zaniku lodu stało się większe niż wcześniej w lipcu. Jest to dobry przykład tego, że krótkoterminowa pogoda może w Arktyce bardzo mocno wpływać na tempo zmian pokrywy lodowej.
 
Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2026 roku na tle wybranych lat i średnich dekadowych. Mapa przedstawia zasięg w zestawieniu ze średnią z lat 90. XX wieku. JAXA

  Diametralnej zmiany sytuacji w Arktyce nie będzie już ze względu na kalendarz. Rekord raczej nie padnie, ale wrześniowe minimum wcale nie musi być tak odległe od rekordowych wartości, jak mogłoby się wydawać. 15 sierpnia zasięg lodu wyniósł 5,32 mln km² — według przedstawionych danych JAXA był to dziewiąty najmniejszy wynik w historii pomiarów. Podium nie będzie, ale wykres pokazuje, jak dodatni dipol zmienił kierunek czerwonej krzywej.

 Uporczywe utrzymywanie się tego zjawiska do końca sierpnia mogłoby sprawić, że wrześniowe minimum znalazłoby się znacznie bliżej rekordowych wartości. Obecne prognozy wskazują jednak, że taki scenariusz jest mało prawdopodobny. Warto też zwrócić uwagę na rok 2007 — różnica względem obecnego zasięgu wynosi zaledwie około 170 tys. km², jeśli porównujemy wartości przedstawione na wykresie
 
Powierzchnia arktycznego lodu morskiego na morzach: Beauforta, Czukockim, Wschodniosyberyjskim i Łaptiewów w 2026 roku w zestawieniu z poprzednimi latami. JAXA

 Możemy sobie tylko wyobrazić, co stałoby się w Arktyce, gdyby doszło do powtórzenia wzorców pogodowych z 2007, 2010 czy 2012 roku. Wykres dla poszczególnych akwenów pokazuje, jaka była reakcja pokrywy lodowej na zmiany cyrkulacji atmosferycznej. Najwolniejsze zmiany występowały na Morzu Łaptiewów. Tak szybki spadek zasięgu lodu jest możliwy m.in. dlatego, że współczesna pokrywa jest znacznie cieńsza i bardziej podatna na rozpad.

Rok 2012 jest tutaj szczególnie ciekawy. Tamtego lata główną rolę odegrały nie tylko temperatury i wcześniejsze osłabienie pokrywy, lecz także wyjątkowo silny sztorm z początku sierpnia. Cienki, osłabiony lód został szybko rozbity, a część kry znalazła się w cieplejszej wodzie. NSIDC wskazywało, że po wcześniejszym przerzedzeniu pokrywa stała się znacznie bardziej podatna na takie zdarzenia.
 
Odchylenia temperatur od średniej 1991-2020 na półkuli północnej w latach 2001-2010, 2011-2020 i 2021-2025 dla sierpnia. NASA/GISS

Animacja pokazująca zmiany anomalii temperaturowych w Arktyce w dniach 1-14 sierpnia 2026 roku. Copernicus Climate Change Service/ERA5

 Dodatni dipol arktyczny nieco podniósł temperatury nad Oceanem Arktycznym, ponieważ sprowadził cieplejsze powietrze z południa. Obszar Oceanu Arktycznego pozostał jednak nadal relatywnie chłodny, choć warto zwrócić uwagę na pewną rzecz. Chodzi o zmiany średnich temperatur wokół bieguna północnego.

 Wydawałoby się, że w sierpniu temperatury zaczną powoli się obniżać. Dipol sprawił, że tak się nie stało, a wartości niższe od średniej zaczęły zbliżać się do normy. Kto wie, czy za kilka dni nie staną się ponownie wyższe od średniej.

 Po 10 sierpnia w wielu miejscach Oceanu Arktycznego temperatury nad wciąż istniejącym lodem zaczęły przekraczać 0°C, choć w wyższych warstwach atmosfery zaczyna się powoli tworzyć komórka chłodnego powietrza, ponieważ Słońce świeci już coraz słabiej. W obrębie tej komórki temperatura spadła już do -10°C.
 
Zmiany średniej temperatury arktycznych wód dla lipca w latach 1940-2026 oraz odchylenia temperatur od średniej 1979-2000 dla 14 sierpnia 2026. Climate Reanalyzer 

 Powolne roztopy w sektorze pacyficznym spowodowały, że woda jest tam stosunkowo chłodna w wielu miejscach. Nie przeszkodziło to jednak w utracie lodu wywołanej przez dipol, ponieważ lód jest cienki i łatwo się przemieszcza.

 Bardzo ciepłe są wody Morza Barentsa — średnio około 2°C cieplejsze niż zwykle — a w części Morza Karskiego anomalie sięgają nawet 5°C. Morze Barentsa może stać się swoistym „pożeraczem lodu”, jeśli będzie on spychany z północy przez wiatr. W listopadzie, a potem w kolejnych miesiącach, proces odbudowy lodu w tej części Arktyki może być mocno utrudniony przez wysoką temperaturę wody. To ważne, ponieważ jesienią lód nie zaczyna tworzyć się w chwili, gdy powietrze schodzi poniżej 0°C. Najpierw ocean musi oddać ciepło zgromadzone w powierzchniowej warstwie wody. Dopiero po jego wychłodzeniu możliwe jest intensywne zamarzanie. Dlatego ciepła woda może opóźniać jesienne zamarzanie nawet wtedy, gdy temperatury powietrza stają się już ujemne.

 Cały północny Atlantyk jest średnio o około 1°C cieplejszy. To wystarczy, by tak ogromny obszar spowalniał powrót lodu w półroczu zimowym. Znaczenie ma także transport ciepła przez Atlantyk, który dostarcza do Arktyki energię przez prądy oceaniczne.

 W listopadzie również może mocno dać o sobie znać El Niño, być może już nawet w październiku. Teraz woda na Morzu Czukockim jest chłodna, ale w kolejnych miesiącach może przestać być tak chłodna, jak zwykle o tej porze roku. Nie można więc wykluczyć, że z tego powodu, mimo obecnie chłodnych wód, Morze Czukockie będzie zamarzać wolniej.
 
Grubość lodu morskiego w latach 2012-2026 dla 15 sierpnia. Polar Portal/HYCOM  

 Słaby sezon topnienia doprowadził do tego, że grubość lodu nie wygląda teraz tak drastycznie jak w 2021 roku, kiedy wcześniej omal nie doszło do pobicia rekordu z 2012 roku, czy też jak w 2024 roku. Sezon niewątpliwie okazał się słabszy, bo inaczej mapa z 2026 roku byłaby bardziej fioletowa, a seledynowego koloru byłoby na niej mniej.

 Jest jednak inaczej. Tyle tylko, że te ciepłe wody atlantyckie i El Niño jesienią oraz zimą mogą spowodować, że wygląd czapy polarnej Oceanu Arktycznego na tej mapie zmieni się mniej, niż można byłoby oczekiwać. Kolejny sezon topnienia może natomiast wyglądać zupełnie inaczej.

 Trzeba przy tym pamiętać o jeszcze jednej rzeczy: zasięg lodu, jego koncentracja i jego objętość to trzy różne parametry. Zasięg mówi o powierzchni obszaru, na którym koncentracja lodu przekracza przyjęty próg, zwykle 15 proc. Koncentracja informuje, jak dużą część danego obszaru zajmuje lód, natomiast objętość uwzględnia także jego grubość. Można więc mieć stosunkowo duży zasięg przy bardzo cienkiej pokrywie, która jest niezwykle podatna na szybkie zmiany.
 
Zniszczony pak lodowy między biegunem północnym, a Morzem Barentsa 15 sierpnia 2026 roku. NASA Worldview

Zniszczony pak lodowy przy biegunie północnym.

 Ten słaby sezon topnienia wcale nie jest więc taki słaby. Widać to po tym, co pokazują zdjęcia satelitarne. Wszystko to wydarzyło się w warunkach atmosferycznych, które wcześniej w wielu momentach sprzyjały spowalnianiu topnienia. Z drugiej strony ciągłe sztormy i zmiany układu wiatrów finalnie okazały się niemal tak samo niszczące dla cienkiej pokrywy, jak długotrwały, stabilny wyż może być sprzyjający jej rozpadowi.

 W Arktyce nie zawsze trzeba bardzo wysokich temperatur, aby lód gwałtownie znikał z map. Czasami wystarczy zmiana cyrkulacji atmosferycznej. Wiatr może rozbić pak, rozsunąć kry, przemieścić je w kierunku cieplejszych wód i zwiększyć powierzchnię otwartego oceanu. Potem do działania włącza się ocean, a ciemna woda pochłania więcej energii niż jasny lód. W efekcie kilka dni odpowiedniej pogody może uruchomić proces, który będzie kontynuowany jeszcze przez pewien czas.

 Nie wiemy więc jeszcze, jak dużo lodu zniknie przed początkiem września. Ostateczny wynik sezonu zależeć będzie zarówno od temperatury powietrza i wody, jak i od tego, czy obecny układ wiatrów utrzyma się wystarczająco długo, aby dalej rozbijać i przemieszczać kruchą, cienką pokrywę lodową.
  
 
 Zobacz także:


13 komentarzy:

  1. Pisałem dawno że przejście wschodnie otworzy się wyjatkowo szeroko.Jak tam Arturek, bredziłem? Jest nadzieja za to na odbudowę grubszego lodu przy Ameryce Północnej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież właśnie ty bredziłeś że jest wyjątkowo dużo lodu ,a teraz nagle zmieniasz śpiewkę ?

      Usuń
    2. Kiedy??? Pisałem o ujemnej anomalii ( chodziło mi o lód, nie o temp.) - ujscie Obu.Nic nie zmieniam, możesz wstecz zobaczyć, ja nie kasuję.

      Usuń
    3. Już się odbudował, 4m i 3m nie jest to może szeroki pas ale jest i to jest ważne ,bo przez parę lat nie bylo

      Usuń
  2. Polar01niemas racji poszukaj internecie czy jest otwarta przejście północno wszodnia jachtu biez żadnego pomoczy statku jest niemożliwa koło wyspy Wrangla są zatory

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbym był żeglarzem bardziej obawiał bym się zatorów przy półwyspie Taymir,jak pisał dr .no.Pisalem wtedy ( czerwiec lub lipiec) że przy wyspie Wrangla lód jest w lepszej kondycji.Ale teraz patrzę i tam jest szeroko. Nie jest dla.mnie katastrofą nie mieć racji, ale wkurzam się jak ktoś powie np." bredzisz" i zero odniesienia do konkretu,tym bardziej, że wiele zagadnień poruszałem.Moje stanowisko jest jasne, nie twierdzę kategorycznie, że mam rację, szanuję oponentów tym bardziej że dysponują jakąś wiedzą w tym zagadnieniu, najważniejsza jest droga do prawdy a tego nie osiągniemy bez szacunku i merytoryki.

      Usuń
    2. Słabo szukasz internecie jest dobrze opisane warunki jakie panują i jakie najbliszych tygodniach wyspie wrangla

      Usuń
    3. " sea ice extent" z dnia 15 go patrzyłem.

      Usuń
    4. Niestety 15 sierpnia jest już po lodzie koło wyspy Wrangla. Natomiast Taymir jest sytuacja ciekawa. Jest tam lód o grubości <50 cm. Pytanie kiedy jest otwarte czy jak w ogóle nie ma lodu, czy jak jest cieńszy niż 0,5 m. Widać to wyraźnie ma mapce, którą wkleił dziś Hubert.

      Usuń
  3. Śmiałek Mott Rutherford samotnie podróżnik chciał przepłynąć przescie północno wrzodnie miałam jachtem bez pomoczy ( eskorty i czumowania portach) dostał zezwolenie od Rosjan
    Rosjanie powiedzieli koło wyspy wrangla jest duży zator lodu i nie przepłynie zator nie ustąpi kra 13 sierpnia posłuchał Rosjan i płynie 400 kilometrów spowrotem do domu

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomyliłem się nie 400 kilometrów 4000 kilometrów do domu

    OdpowiedzUsuń
  5. Oby układ baryczny się zmienił wnet bo będzie lipa we wrześniu.😭😭 Oby prognozy się sprawdziły że 20 sierpnia ma się rozbudować wyż

    OdpowiedzUsuń