sobota, 1 sierpnia 2026

Raport za II połowę lipca 2026 - powolne rozpuszczanie pokrywy lodowej na biegunie północnym

 To najłagodniejsze od co najmniej 2013 roku warunki dla topnienia arktycznej czapy polarnej. Nad Oceanem Arktycznym stale utrzymują się niże, a wyżowa pogoda pojawiła się tylko przez kilka dni. Taki stan trwa od połowy maja. Mimo tego rozmiary pokrywy lodowej Oceanu Arktycznego wyglądają gorzej niż w 2013 roku, kiedy miało miejsce bardzo powolne topnienie. To pokazuje, że granica zmian klimatycznych w Arktyce i tak została przesunięta. Cieplejszy klimat mimo dużego zachmurzenia i braku odpowiednich wiatrów spowodował, że zasięg lodu morskiego i tak jest mniejszy niż w 2013 roku. W przyszłości takie same warunki spowodują, że rozmiary lodu, choć będą nadal spore jak na obecne czasy, będą wyraźnie mniejsze niż w minionej dekadzie. Ten rok dobitnie pokazuje mechanizm działania globalnego ocieplenia w Arktyce – topnieje więcej lodu, niż wynikałoby to z samych warunków atmosferycznych. Można się tylko zastanawiać, co by się stało, gdyby warunki dla topnienia były podobne do tych z lat 2005–2012.

Zobacz mapę koncentracji arktycznego lodu morskiego w tak zwanych fałszywych barwach.  

Zasięg i koncentracja arktycznego lodu morskiego. University of Bremen/AMSR2

 30–40 lat temu taka pogoda spowodowałaby, że lód w ogóle by się nie wycofał. Tak np. było w 1996 roku. Obraz lodu morskiego z 31 lipca 1996 roku można zobaczyć tutaj. Można go porównać z obecną sytuacją. Widać, jak daleko przesunęła się granica lodu w stosunku do tego, co miało miejsce 30 lat temu. Dziś tylko na Morzu Beauforta i Morzu Czukockim zmiany są tak powolne jak wtedy. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja na Morzu Łaptiewów, nie wspominając już o tym, co się dzieje w sektorze atlantyckim.

Zmiany zasięgu i koncentracji arktycznego lodu morskiego w drugiej połowie lipca 2026 roku.   

 Granica lodu od strony Morza Barentsa zbliżyła się do 85°N, co jest sytuacją niebywałą. Do tego jeszcze stan lodu w tej części Oceanu Arktycznego wygląda fatalnie, bo to tylko luźno pływająca kra lodowa, a nie pak lodu. W przyszłości taki sam sezon topnienia sprawi, że na Morzu Beauforta więcej się stopi niż teraz, a granica lodu w sektorze atlantyckim przekroczy 31 lipca 85°N.

Tempo zwiększania/zmniejszania się zasięgu lodu morskiego w 2026 roku na tle
średniej z ostatnich 10 lat.

  W całym lipcu tempo topnienia lodu było wolniejsze niż w ubiegłej dekadzie. W tym roku zasięg lodu skurczył się o 2,39 mln km², podczas gdy w ubiegłej dekadzie średnio w lipcu ubywało 2,61 mln km². Różnica nie jest jednak duża, bo wynosi jedynie 8%. To bardzo mało, biorąc pod uwagę to, co działo się w 2012, 2016 czy 2019 roku. To pokazuje, że obecny sezon w stosunku do minionej dekady jawi się raczej jako norma niż poważne odchylenie. W stosunku do obecnej dekady, biorąc przecież pod uwagę postępujące ocieplenie klimatu – owszem – zmiany są powolne.

Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2026 roku na tle wybranych lat i średnich dekadowych. Mapa przedstawia zasięg w zestawieniu ze średnią z lat 90. XX wieku. JAXA

 31 lipca zasięg lodu wyniósł 6,34 mln km², co stanowi dziewiątą najmniejszą w historii pomiarów wartość. To efekt spowolnienia zmian, do jakich doszło pod koniec lipca. Jeszcze tydzień wcześniej zasięg lodu był czwartym najmniejszym. To i tak nadal mało. Chociażby dlatego, że średnia wartość dla ubiegłej dekady wynosi 6,45 mln km². Sporo do myślenia daje dołączona do wykresu mapa – różnica w stosunku do tego, co miało miejsce w latach 90. XX wieku, jest ogromna.

Powierzchnia arktycznego lodu morskiego w Basenie Arktycznym oraz na morzach: Beauforta, Czukockim i Wschodniosyberyjskim w 2026 roku w zestawieniu z poprzednimi latami. JAXA

 Na Morzu Beauforta topnienie jest najsłabsze od lat, podobnie na Morzu Czukockim. Z drugiej strony zmiany w Basenie Arktycznym są radykalne – niewykluczony jest rekord topnienia. A przecież to serce arktycznego lodu morskiego. To pokazuje, że topnienie lodu w Arktyce to nie tylko kwestia czynników atmosferycznych. Coraz cieplejszy Ocean Atlantycki ingeruje coraz mocniej w lód..

 

Odchylenia temperatur od średniej 1991-2020 na półkuli północnej w latach 2001-2010, 2011-2020 i 2021-2025 dla lipca. NASA/GISS

Animacja pokazująca zmiany anomalii temperaturowych w Arktyce w dniach 15-29 lipca 2026 roku. Copernicus Climate Change Service/ERA5

 Skoro w Arktyce utrzymuje się od tygodni duże, czasem całkowite zachmurzenie, to oczywiste, że powierzchnia się nie nagrzewa. W ramach stale utrzymującego się cyklonu działa wir polarny w troposferze, który prawie w ogóle nie ulega osłabieniu i rozpadowi. Wir utrzymuje zimne powietrze nad Oceanem Arktycznym, podczas gdy wokół Oceanu Arktycznego kotłują się wręcz gorące masy powietrza. Upały w Europie, upały na Syberii, upały w USA i Kanadzie. Wewnątrz wiru polarnego temperatury spadają do −2°C. Jeśli wir jest słaby, to temperatura wzrasta do zera stopni, czasem tę wartość nieznacznie przekracza. Wykres obok pokazuje, że od połowy maja temperatury wokół bieguna północnego stale utrzymują się poniżej średniej wieloletniej. Średnia temperatura pod koniec czerwca, a potem w lipcu zazwyczaj utrzymuje się na poziomie 1–2°C. Tego lata jest inaczej – zero stopni. 
 
Zmiany średniej temperatury arktycznych wód dla maja w latach 1940-2026 oraz odchylenia temperatur od średniej 1979-2000 dla 30 lipca 2026. Climate Reanalyzer 

 W takiej sytuacji ciężar topnienia spada na wodę morską, a ta przeważnie jest cieplejsza od średniej. Od Grenlandii po Morze Karskie temperatura wody jest średnio o 2°C wyższa niż zwykle. To właśnie z tego powodu granica lodu w sektorze atlantyckim wycofała się tak daleko na północ, a sztormy rozbiły pak lodowy na biegunie północnym, co można zobaczyć poniżej na zdjęciu satelitarnym. Prawdopodobnie scenariusz na kolejne lata będzie wyglądał tak, że topnienie będzie odbywało się głównie za pomocą wody. Tylko co jakiś czas latem nad Ocean Arktyczny będzie napływało ciepło znad Syberii czy Alaski. Z tego też powodu bardziej racjonalne wydają się prognozy IPCC i innych ostrożnych instytucji mówiących o tym, że BOE – stan wolnego od lodu Oceanu Arktycznego – to perspektywa bardziej połowy tego wieku niż najbliższych lat.
 
Grubość lodu morskiego w latach 2012-2026 dla 31 lipca. Polar Portal/HYCOM  

 Słaby sezon topnienia powinien nieco poprawić stan lodu morskiego. Jego grubość rok do roku zwiększy się o kilka centymetrów. To jednak będzie minimalna zmiana, która nie wpłynie na stan pokrywy lodowej, wciąż pozostającej cienką. Jeszcze w 2021 roku o tej porze występował duży obszar lodu grubszego niż 2 metry. Potem ten obszar skurczył się o prawie 90%.

Dryfujące kry lodowe na biegunie północnym 31 lipca 2026 roku. NASA Worldview

 Ciepła woda i wiatr sprawiły, że pak lodowy na biegunie północnym zmienił się w luźno ułożoną krę lodową. To lód o grubości około 1,5 metra, a miejscami nawet mniejszej, który jest podatny na dalsze topnienie. A ponieważ nawet słaby sezon topnienia trwa do września, to wciąż sytuacja może się pogorszyć. Paradoksalnie więc tegoroczny sezon roztopów nie jest słaby i nie skończy się tak, jak sezon topnienia w 2013 roku.

 Warto przy tym zwrócić uwagę, że w tym roku prawie w ogóle nie występował eksport lodu przez Cieśninę Frama. Tak zwany dodatni dipol arktyczny był zjawiskiem rzadkim. A to właśnie ten wzór pogodowy powoduje, że lód morski jest transportowany za pomocą wiatru od strony Pacyfiku w kierunku Atlantyku i tam wynoszony przez ową cieśninę na wody atlantyckie. Gdyby było inaczej, ten rok zakończyłby się spektakularnym rekordem.

Zobacz także:


6 komentarzy:

  1. Niestety jak pisałem oba przejścia praktycznie za chwilę otwarte, wschodnie wyjatkowo szeroko.I ten skwar wokół....południe USA temp. Około 40

    OdpowiedzUsuń
  2. Z jednej strony, jeśli warunki atmosferyczne w następnych latach będą sprzyjające topnieniu, to przy takich i wyższych temperaturach wód będzie katastrofa. Ale jeżeli w przyszłych latach warunki atmosferyczne będą zbliżone do tegorocznych, a wody się ochłodzą, to będzie spektakularnie małe topnienie. Jednak być może to ciepłe wody wywołują te warunki atmosferyczne i nie będzie niczego spektakularnego.

    OdpowiedzUsuń
  3. Sądzę, że minimum będzie jednak spore i będzie 25 sierpnia +/- 10 dni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To by było dość wcześnie, nie widzę potencjału zimna który mógłby to przerwać, chyba w głębi Grenlandii. Obym się mylił ale ja obstawiam koniec września i to sama końcówka. Hubert, a Ty?

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. @Polar01 Pożyemy, zobaczymy. Może będzie równo 15 września.

      Usuń