środa, 22 kwietnia 2026

Czy Arktykę czeka megatopnienie w tym roku?

 Lada chwila w Arktyce padnie rekord zasięgu lodu morskiego. Czy to znaczy, że Arktykę czeka megatopnienie i możliwy rekord wrześniowego minimum?

 

Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2026 roku na tle wybranych lat i średnich dekadowych. Mapa przedstawia zasięg w zestawieniu ze średnią z lat 90. XX wieku. JAXA

 21 kwietnia zasięg lodu morskiego według danych JAXA wyniósł 12,66 mln km2, co stanowi druga najmniejszą w historii pomiarów wartość. Do rekordowego dla 21 kwietnia 2019 roku brakuje prawie 70 tys. km2. Z wykresu należy wywnioskować, że 2026 roku na dniach będzie rekordowy. Czy to oznacza początek gigantycznych roztopów? 

Tempo zwiększania/zmniejszania się zasięgu lodu morskiego w 2026 roku na tle średniej z ostatnich 10 lat.

 Wiele wskazuje na to, jak szybko znikał lód do tej pory w kwietniu, co ilustruje powyższy wykres. W dniach 1–21 kwietnia pokrywa lodowa Oceanu Arktycznego skurczyła się o 720 tys. km2, podczas gdy średnia z lat 2011–2020 to 660 tys. km2. To dokładnie o 8,3% więcej niż w ubiegłej dekadzie. Wydaje się niewiele, ale wbrew pozorom to spora zmiana. Różnica wynosi bowiem 60 tys. km². To tak, jakby dodać dwa dodatkowe dni do sezonu topnienia. Potem, w maju i czerwcu, może się z tego zrobić kilka kolejnych dni, bo różnica urośnie do 200 czy nawet 300 tys. km2, a potem jeszcze więcej.

Powierzchnia arktycznego lodu morskiego na morzach: Czukockim, Beringa, Ochockim i Barentsa w 2026 roku w zestawieniu z poprzednimi latami. JAXA 

 
 Rekordowego topnienia lodu może wcale nie być, nawet gdyby przez cały kwiecień czapa polarna miała rekordowo małe rozmiary. Dlaczego? Wszystko zależy od tego, gdzie lód topnieje, co ma kluczowe znaczenie. Tym bardziej że mamy dopiero kwiecień, a nie koniec maja czy czerwiec. Na wykresach widać, że największe zmiany mają miejsce na Morzu Ochockim, a nie na Czukockim, nie wspominając już o Morzu Beauforta.
 
Pokrywa lodowa Morza Czukockiego 21 kwietnia 2026 roku. NASA Worldview

 Trzeba wiedzieć, które akweny mają wpływ na wrześniowe minimum. Morza Arktyki można podzielić na trzy grupy: o kluczowym wpływie, istotnym, choć mniejszym wpływie i te o marginalnym wpływie. 

 Największy wpływ na wrześniowe minimum mają Morze Czukockie i Beauforta. To absolutna „pierwsza linia frontu”. Napływ ciepłych wód pacyficznych przez Cieśninę Beringa sprawia, że lód w tym sektorze cofa się bardzo głęboko na północ. Zmienność zasięgu w tych akwenach ma ogromny udział we wrześniowym minimum. Jeśli szybko zacznie znikać tam lód, woda szybko się nagrzeje, a jej ciepło dotrze do Basenu Arktycznego. Zwłaszcza że część Morza Beauforta zajmuje stary, gruby lód. 

 Kolejne są Morze Wschodniosyberyjskie i Morze Łaptiewów. Te obszary są nazywane „lodową fabryką” Arktyki zimą, ale latem ich rola zmienia się diametralnie. Wczesne pękanie lodu w tym sektorze pozwala słońcu ogrzewać płytkie wody szelfowe, co przyspiesza topnienie od spodu. Jeśli lód wycofa się stąd wcześnie (np. w lipcu), wrześniowe minimum niemal na pewno będzie bardzo niskie. Podobnie jak w przypadku Morza Beauforta i Czukockiego szybkie wycofywanie się lodu otwiera możliwości roztopów lodu Basenu Arktycznego. 

Kiedy już cały pierścień wokół Basenu Arktycznego zostanie "wyczyszczony", to nic nie zatrzyma topnienia paku lodowego wokół bieguna północnego. 

 Obszary o istotnym, ale mniejszym wpływie to: Morze Karskie i Grenlandzkie. Karskie odgrywa a dużą rolę wczesnym latem. Szybkie ustąpienie lodu na tym akwenie otwiera drogę do ogrzewania się wschodnich rejonów Arktyki. Jednak Morze Karskie z reguły uwalnia się od lodu pod koniec lipca lub w sierpniu bez względu na wrześniowe minimum. A Morze Grenlandzkie? To tędy „ucieka” lód z Arktyki. Jego rola polega nie tyle na topnieniu na miejscu, co na eksporcie lodu wieloletniego. Dynamika dryfu w tym regionie wpływa na to, ile lodu zostanie wewnątrz basenu na koniec sezonu. Jednak zmiany na tym akwenie mają niemal zerowy wpływ na wrześniowe minimum, jeśli topnienie na Morzu Beauforta czy Wschodniosyberyjskim zachodzi powoli. 

 I w końcu obszary o marginalnym wpływie na wrześniowe minimum. Takim akwenem jest Morze Barentsa. Dlaczego? Jest to region najsilniej dotknięty „atlantycyzacją”. Obecnie zimą lodu jest tam coraz mniej, a latem znika on tak szybko, że we wrześniu od lat jest tam praktycznie pusto. Zmiana o 10% w tym regionie we wrześniu to zaledwie kilka tysięcy km², co w skali całej Arktyki jest błędem statystycznym. Topnienie lodu morze tam zachodzić szybko, ale jeśli nic nie będzie się działo na Morzu Beauforta i Czukockim, to Barentsa jest praktycznie bez znaczenia. 

 Zatoka Hudsona i Zatoka Baffina. To akweny sezonowe. Lód znika z nich całkowicie zazwyczaj w lipcu lub sierpniu. Niezależnie od tego, czy minimum w Arktyce jest rekordowe, czy nie, te zbiorniki we wrześniu są niemal zawsze wolne od lodu. I przede wszystkim leżą daleko od Oceanu Arktycznego. Z kolei Morze Ochockie, a także Beringa mają zerowy wpływ na wrześniowe minimum. Akweny te niemal zawsze są wolne od lodu już w czerwcu, a nawet w maju. 
 
Biorąc pod uwagę te informacje, to na razie nic nie wskazuje na rekordowe topnienie. Tym bardziej, że jest to III dekada kwietnia, a El Niño wpływa na Arktykę dopiero w kolejny roku, a nie tym, w którym się pojawia. 
 
 I nie należy brać sobie do serca  prognoz CFS NOAA. Przede wszystkim to prognoza sezonowa, a jak wiemy, sezonowe prognozy nie zawsze się sprawdzają. 
 
Apokalipsa już lipcu - wrześniowe minimum 2012 już w lipcu! Nie.

 To nie są oficjalne prognozy, tylko materiał modelowy wykorzystywany pomocniczo. Dlaczego mapa jest na czerwono? Każdy patrząc na te mapy, powie, że już w lipcu będzie wrześniowe minimum. Spełni się prognoza Sama Carany - będzie koniec świata. 
 
 Nic takiego się nie stanie. Najczęstszy błąd: patrzenie na mapę anomalii koncentracji lodu jak na mapę lodu. Kolor czerwony oznacza: mniej lodu niż zwykle, np. -20% czy -60%. Nie oznacza to braku lodu, a więc otwartego oceanu. Mapa CFSv2 NOAA pokazuje anomalię względem lat 1982-2010. Jeśli norma to 80% pokrycia lodem, a anomalia wynosi –40%, to zostaje -40% lodu, czyli nadal sporo. 
 
 W dodatku skala często jest „ucięta” (np. poniżej –30% wszystko wygląda tak samo czerwono. Tak więc ogromne obszary wyglądają dramatycznie, choć różnice są bardziej subtelne. CFSv2 ma problemy z lodem morskim. Model „łapie ogólne wzorce” lodu, ale nie detale. Jego skuteczność spada wraz z czasem prognozy, prognozowanie letniego topnienia jest trudne. Sensowną prognozą jest to, co stanie się w maju. 
 
 Z prognozy wynika, że topnienie może być szybsze od średniej, ale nie dramatyczne. Czerwiec, a szczególnie lipiec, to już loteria. Znając życie - jeśli przyspieszy w maju, to latem znów cała Arktyka znajdzie się pod chmurami ze zgniłymi wyżami, słabymi niżami i topnienie będzie powolne. Choć ze względu na temperatury, ilość ciepła w oceanach i grubość lodu granica się przesunie - zamiast 4,6 mln km2 we wrześniu będzie 4,3 mln km2. Rekordu więc nie będzie. 

 Koniec lodu w sierpniu?  Nawet najbardziej pesymistyczne badania mówią, że pierwszy „niemal bezlodowy” wrzesień, to raczej lata 30. XXI wieku.
 
 
 

26 komentarzy:

  1. Super artykuł ale jest jedno ale...Moim skromnym zdaniem akurat Morze Beringa ma duże znaczenie dla lodu w Basenie arktycznym. Im później się otworzą wrota cieśniny Beringa (czytaj wolne od lodu) tym chyba lepiej? Maj a czerwiec to miesiąc czasu, to dość dużo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oby autor miał rację. Grubość lodu konsekwentnie maleje.Na szczęście słońce zgodnie z cyklem "uspokaja się ".

    OdpowiedzUsuń
  3. Słabo znasz aktywność słoneczną minima sloneczne dla warunków arktyce są gorsze

    OdpowiedzUsuń
  4. Na szczęście prostuje mnie najwiekszy ekspert na blogu...

    OdpowiedzUsuń
  5. Eksper od aktywność slonecnej od 7 lat jestem co dziennie na tej stronie nawet kilka razy

    OdpowiedzUsuń
  6. Eksper od wody gruntewej i opadów deszczu mojej okolicy od siódmego roku mojego życia od lat 70 xx wieku do dziś
    Miesiące maj do października znam dokjadnie wody gruntowne są podobne nie zmieniło się zawsze było sucho małymi wyjątkami niektóre lata były mokre ( klęska urodziajow )

    OdpowiedzUsuń
  7. Autora mogę pochwalić dobrze napisane
    Znam dokladnie ilość wody gruntowe ponad 50 lat moim rejonie mały zbiornik wody jest do użytku domowego na źródełku znajduje się na nie duzej górce
    Wysokości 50 metrów zbiornik z wodą jest na wysokości 30 metrach okresie letnim zawsze brakowało wody ( rezerwowa studnia jest przy domu często brakowało wody ) było więcej opadów deszczu okresie letnim były krótkie I gwałtowne 3 godzine dużej ilości deszczu zbiorniku wody wykonanej na źródełku

    OdpowiedzUsuń
  8. Źle nacislem opublikowalo dalej wody zbiorniku nie było tylko dłuższe opady deszczu zbiornika wpływało mały strumyk jet idealna smaczna źródlana woda sprawdzona było więcej deszczu dawniej było mokro glebinowej wody brakowało

    OdpowiedzUsuń
  9. "Podczas małej epoki lodowej (lata ok. 1450–1850) zasięg lodu w Arktyce był znacznie większy niż obecnie.
    ChronmyKlimat.pl
    ChronmyKlimat.pl
    Zwiększony zasięg: W tym okresie lód morski rozciągał się znacznie dalej na południe niż w czasach współczesnych, co skutkowało m.in. zablokowaniem połączeń morskich z Grenlandią."

    OdpowiedzUsuń
  10. A było to jedno z mimimów aktywności słonecznej upraszczając, ekspercie. Mam wrażenie że siejesz dezinformację. Celowo? Na logikę mniejsza aktywność to mniej energii.

    OdpowiedzUsuń
  11. A apropo opowieści z dawnych lat to ciekawostka: miałem babcię urodzoną w 1915r. Mieszkała na Podkarpaciu.Jej babka opowiadała ,że na tym terenie całe lata były tak deszczowe, że pasterze wypasający owce nie mogli przy ogniskach dosuszyć swoich kapot,tylko gniły te ubrania na nich.Moja mama ur. w 1950r pamięta tam lata suche,gorące, a zimy z mrozem od którego drzewa pękały.Czyżby zmiany na Golfstromie?

    OdpowiedzUsuń
  12. Po szczycie aktywnosci słonecznej lata 2006 do 2011 i lata 2016 do 2021 to były lata bliskie minimum sloneczne i okresy bez plam na słońcu było mało lodu
    2012 roku było pierwsze maksimum sloneczne do roku 2015 lodu było więcej
    Od 2022 roku wrost aktywności slonecnej było lodu więcej do teraz temat aktywności słonecznej dyskusję zakończę za dużo wiem

    OdpowiedzUsuń
  13. Jest taki jeden co pomylił Grenlandię z Islandią, ale na temat zmian klimatu "klarował " wszystkim Też taki skromniś.

    OdpowiedzUsuń
  14. "Choć aktywność słoneczna wpływa na ilość energii docierającej do Ziemi, jej wpływ na obecne, gwałtowne topnienie Arktyki jest znikomy w porównaniu z efektem cieplarnianym. Obserwacje pokazują, że lodu ubywa zarówno w okresach wyższej, jak i niższej aktywności słonecznej." Czyli wpływ jest,

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znaczy to ,że jak pisałeś: "minimum jest gorsze".Na tym możemy skończyć.

    OdpowiedzUsuń
  16. Na temat Grenlandii można dużo pisać dużo było filmów o arktyke też emigracja ryb na południe opisane jest Anglii i Norwegi tamtych latach
    Zmniejszyło się ilość ryb morzu brak uprawy zboża i warzyw braku witamin żaden europejcyk na diecie mięsnej nie przeżyje rdzeni mieszkańcy po 5 tysięcy lat mięsnej diecie pszystosowali się
    O chłodzie klimatu zaczęło brakować drewna Isladji i na Grenlandii za towary przewozowe na Grenlandje płacili kłami z .morsów itt tych latach zaczęli sprowadzać kły słoni na masowo skalę z Afryki do Europy
    Tym okresie chłodnym zmiana wiatrów prądów morskich osłabiła się statki wikingów mogły pływać tak daleko po Antlatyku dużych umiarkowanych wiatrach miały male żagle
    Ilość lodu morskiego na koniec 15 wieku są stare mapy

    OdpowiedzUsuń
  17. Polecam książkę Dana Simonsa "Terror" Oprócz ciekawej fabuły dużo informacji historycznych,oraz klimatycznych.Chociaż z tezą zawartą przez klimatologa w posłowiu nie do końca się zgodzę ,prywatne.

    OdpowiedzUsuń
  18. Po co mam czytać książkę terror ja dobrze znanam historię lata temu oglądałem.fimy lub czytałem i zmieniona jest treść brakuje sczczegolow wyprawy Franklina mam napisać co zmienili wszystkie wyprawy arktycne i antarktycne

    OdpowiedzUsuń
  19. Skrócie znam książkę terror napis dlacego Franklin nie nawiedził r dziennych mieszkańców

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie nawiedził, czy nie nawidził ,bo nie wiem jak się ustosunkować? Janek ,czytaj książki, to pomaga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Terror opisuje poszukiwania wyprawy franklina 1 lub 2 wyprawa nuici o powiadali co robili biali lodzie

      Usuń
  21. Latach 20 ,19 wieku Franklin 3 lata był archipelagu wyspach Kanadyjskich pieszo wędrował robil mapy szukał przejścia północnego nie będę dokladnie pisał wyprawę na początku wyprawy rodzinnymi mieszkańcami żyli z godzie wymieniali się towarami późniejszym okresie w nocy zaczęli okradać cenne zdobycz kawałek metalu Franklin nie nawidził za to przeczytam doklanie książkę Terror 2 szczegóły wyprawy najważniejsze czy będą napisane

    OdpowiedzUsuń
  22. Interesują mnie opinie pozostałychuczestników bloga dot. pary wodnej postrzeganej ,jako jeden gazów cieplarnianych.Z jednej strony powietrze wilgotne ma większy potencjał termoakumilacji,z drugiej deszcze dla roślinności, zachmurzenie latem w obszarach polarnych,odbudowa lodu po opadach śniegu....czy można stwierdzić jednoznacznie w którą stronę przechyla się wskazówka?

    OdpowiedzUsuń
  23. Wracam tutaj raz na jakiś czas i trzeba przyznać, sekcja komentarzy nie zawodzi jako argument o szkodliwości braku moderacji.
    Kiedyś się doczekam arktyki wolnej od lodu i komentarzy że przecież nigdy go tam nie było, pamiętam jak tata mi mówił ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od tego są komentarze tylko człowiek który u krywa prawdę bo się prawdy panicznie

      Usuń
  24. Mam nadzieję, że aż tak źle nie będzie ani z lodem, ani z komentarzami.

    OdpowiedzUsuń