wtorek, 14 kwietnia 2026

Zły znak przed latem: Arktyka wchodzi w sezon topnienia z dużym impetem.

 Topnienie lodu w Arktyce nabiera tempa na tyle, że w ciągu najbliższych dni ponownie mogą paść rekordy dotyczące zasięgu i powierzchni pokrywy lodowej. Taka sytuacja w Arktyce w ostatnich latach przestaje być wyjątkiem i coraz częściej staje się normą.

Zmiany zasięgu i koncentracji arktycznego lodu morskiego w pierwszej połowie lutego 2026 roku. University of Bremen/AMSR2 

 Animacja pokazuje, że w pierwszej połowie kwietnia lód zaczął wycofywać się zarówno w sektorze pacyficznym (Morze Beringa), jak i atlantyckim (Morze Barentsa). To efekt stopniowego wzrostu temperatur, choć wciąż pozostają one poniżej zera.
 
Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2026 roku na tle wybranych lat i średnich dekadowych. Mapa przedstawia zasięg w zestawieniu ze średnią z lat 90. XX wieku. JAXA

 Mimo to lód topnieje. W przypadku Morza Barentsa kluczową rolę odgrywa tzw. atlantyfikacja, czyli napływ cieplejszych i bardziej zasolonych wód z Atlantyku do Arktyki. Nawet niewielki wzrost temperatury powietrza (np. z -15°C do -5°C) w połączeniu ze zmianą kierunku wiatru może prowadzić do szybkiego rozpadu i cofania się lodu.
 
Powierzchnia arktycznego lodu morskiego w 2026 roku w zestawieniu z poprzednimi latami. JAXA

 Kurczy się również powierzchnia lodu (area), co wskazuje nie tylko na wpływ wiatru, ale także na rosnące temperatury oraz pogarszającą się strukturę lodu. Coraz większy udział stanowi lód jednoroczny, który jest cieńszy i mniej odporny na topnienie niż dawniej dominujący lód wieloletni.
 
Kry lodowe na Morzu Czukockim i Wschodniosyberyjskim 13 kwietnia 2026 roku. NASA Worldview
 
 Nie tylko lód na Morzu Beringa wygląda niepokojąco. Na zdjęciu widać pokrywę lodową w rejonie Wyspy Wrangla. Lód jest silnie spękany, a ciemne obszary otwartej wody zaczynają intensywnie pochłaniać energię słoneczną. To zjawisko, znane jako efekt albedo, dodatkowo przyspiesza topnienie.

 Za taki stan lodu odpowiada przede wszystkim jego niewielka grubość. Gdyby lód miał ponad dwa metry, byłby znacznie bardziej odporny na deformacje i rozpad pod wpływem wiatru oraz falowania.

 Dodatkowo obserwuje się coraz wcześniejszy początek sezonu topnienia, co wydłuża okres, w którym lód traci masę. Wiosenne ubytki mają kluczowe znaczenie dla dalszego przebiegu sezonu – im mniej lodu pozostanie w maju i czerwcu, tym większe prawdopodobieństwo rekordowo niskiego minimum pod koniec lata. Oczywiście teoretycznie.

 Niemniej jednak, to zły prognostyk na to, co może wydarzyć się w lipcu i sierpniu. Trudno jednoznacznie przewidzieć, jak będzie wyglądał szczyt topnienia czapy polarnej na Oceanie Arktycznym, jednak scenariusz bardzo niskiego, a nawet rekordowego minimum pozostaje realny.
 
 
 
 

8 komentarzy:

  1. Prognozowane wyjątkowo silne El Ninio nie napawa optymizmem.Ktoś ma jakieś wiarygodne dane z bieguna Południowego?

    OdpowiedzUsuń
  2. Najlepiej znać zasięg lodu arktyce lub antarktydzie różnych źródeł
    Moj sposób idę do chińskiego sklepu do znajomego i razem oglądamy mapki i tłumaczy co jest napisane chińskim internecie

    OdpowiedzUsuń
  3. EL Ninio nie będzie tak szybko zwłaszcza silne wątpliwe tego roku

    OdpowiedzUsuń
  4. Polar01 co sprawdziłeś będzie super EL Nino połowie roku na pewno nie czy będzie na koniec roku za 7 dni napise będzie z moich obserwacji nie internetu
    Nawet ekspertom którzy przewidują prognozy będą pewni za 7 dni czy będzie silne EL Nino nawet może nie być

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponoć już się skończył upwelling u wybrzeży Peru i temperatura Oceanu jest wyższa od normy

      Usuń