Po raz kolejny po roku 2012 czapa polarna wkracza w punkt wyjścia. Tym punktem jest objętość lodu sprzed wielkiego topnienia 2012. Ilość lodu w Arktyce jest mniejsza niż w 2014 roku, nieznacznie mniejsza niż w 2013 - dla 31 grudnia.
Objętość lodu w Arktyce w 2015 roku na tle ostatnich lat. PIOMAS
Jeszcze 30 listopada 2015 roku ilość lodu w Arktyce wynosiła 12004 km3 czyli 145 km3 więcej niż w 2013. 31 grudnia objętość lodu była już mniejsza niż 31 grudnia 2013 o 128 km3. To niewiele, ale to znak, że czapa polarna wraca do punktu wyjścia, a 2013 rok, był pierwszym z dwóch sezonów przyrostu lodu w Arktyce. 15652 km3 - tyle wyniosła objętość lodu w Arktyce według danych PIOMAS dla 31 grudnia 2015. Tym samym wartość ta jest czwartą najmniejszą w historii pomiarów. Wykres obok (p-klik, aby powiększyć) pokazane są zmiany ilości lodu dla okresu 1 października - 31 grudnia. Dodatkowo po prawej są zaznaczone wybrane lata. M.in rok 2014. Ten rok był drugim przyrostowym - znalazł się daleko w tyle.
Grubość arktycznego lodu morskiego w 2015 roku na tle ostatnich lat.
Trend spadkowy ilości arktycznego lodu morskiego.
Ze względu na przyrost lodu w latach 2013-14 wieloletni trend cechuje się teraz dodatnią anomalią. Czyli ilość lodu jest większa niż sugerowały prognozy sprzed lat. To, że teraz ilość lodu jest duża nie znaczy, że tak będzie zawsze. Zmiany w ostatnich tygodniach pokazują, że sytuacja w Arktyce może się zmienić. Dwa lata przyrostu to tylko fluktuacja na tle wieloletniego trendu spadkowego.
Spadek ilości lodu w Arktyce dla grudnia w latach 1979 -2015. PIOMAS
Kolejny wykres pokazuje wieloletni spadek ilości lodu w Arktyce dla grudnia. O ile do początku lat 90. XX można było to nazwać naturalną zmianą w Arktyce, gdzie lodu ubywa, a potem przybywa, to w XXI wieku już nie. W latach 90. XX wieku zaczął się powolny spadek ilości lodu, także, jak pokazuje wykres dla grudnia. W XXi wieku proces ten przyspieszył, aż do 2013 roku, kiedy lodu zaczęło przybywać, ale nie na długo. Bo już w 2015 roku zanotowany został kolejny spadek. Średnia objętość lodu morskiego w grudniu 2015 roku była o 214 km3 większa niż w 2013 roku. To niewielka różnica, gdzie widać, że skutki przyrostu lodu w latach 2013-14 zostały zniwelowane. Oczywiście ilość lodu morskiego jest większa niż w latach 2011-12, ale Arktyka znajduje się na drodze do tych lat. A biorąc pod uwagę wzrost temperatur, to jest bardzo możliwe, że w tym roku objętość lodu we wrześniu spadnie do poziomu, jeśli nie takiego samego, to bardzo zbliżonego do tego z 2012 roku.
Czarna krzywa pokazuje wieloletni trend ubywania lodu. Dla grudnia moment, kiedy Ocean Arktyczny będzie wolny od lodu, to dość odległa perspektywa, gdzieś między 2055-2060 rokiem. Ale biorąc dawne prognozy spadku ilości lodu z powodu globalnego ocieplenia, to nawet w latach 40. XXI wieku Arktyka przez większość, a być może cały rok będzie wolna od lodu. Oczywiście denialiści powiedzą, że przecież nawet lód jeszcze latem się nie stopił. Nie stopił się, na szczęście, to jeszcze się nie stało, i nie musimy odczuwać przykrych konsekwencji braku stabilizującej klimat czapy polarnej. Stabilizującej, czyli otrzymującej klimat w typowej dla holocenu normie, gdzie przykładowo w Polsce mamy cztery pory roku + przedwiośnie i przedzimie. Kiedy Arktyka będzie wolna od lodu we wrześniu, to dodatnie sprzężenia zwrotne oczyszczą O. Arktyczny z lodu na okres 9-11 miesięcy rocznie szybciej niż możemy się tego spodziewać.
Cieszmy się tym, że lód póki co w Arktyce wciąż jest. Jeszcze.
Zobacz także:
- PIOMAS (30 listopada 2015) - stagnacja nie oznacza końca, niedziela, 6 grudnia 2015 Dzięki stabilnemu przyrostowi arktycznego lodu morskiego w listopadzie, jego ilość nie spadła w stosunku do ostatnich lat. Objętość lodu wciąż jest niemal taka sama jak w 2013 roku. Mimo to, na tle ostatnich trzech dziesięcioleci lodu w Arktyce jest zdecydowanie mniej.
























