Do listopada lód w Arktyce przyrastał bez żadnych zakłóceń, co związane było z szybkim postępem zimy na Syberii, oraz odpowiednimi do tego warunkami atmosferycznymi nad Oceanem Arktycznym. Obecnie już tak nie jest. Lód w Arktyce praktycznie przestał się rozrastać, gdzie tylko w Zatoce Amundsena czy Basenie Foxe'a wody ulegają zamarzaniu.
Zasięg lodu w Arktyce w 2013 rok (czerwona linia) na tle ostatnich lat (kliknij, aby powiększyć), IARC-JAXA.
Od czwartego listopada warunki atmosferyczne uległy zmianie, co przyczyniło się do topnienia lodu głównie na Morzu Czukockim, ale i także na Morzu Karskim lód zaczął się cofać. Granica lodu cofnęła się także od strony Svalbardu. We wszystkich tych miejscach przyczyną jest ciepło. Napływ ciepłych mas powietrza, a także sam wiatr zatrzymały przyrost lodu, a nawet jak w tych wyżej wymienionych miejscach doprowadziły do cofnięcia granic lodu. Temperatury, które nie są odpowiednio niskie, spowalniają proces wychładzania się mórz Arktyki.
Już za kilka dni zasięg pokrywy lodowej spadnie do czwartego, a nawet trzeciego najmniejszego w historii pomiarów.
Odchylenie temperatur od normy na świecie, widoczna "plama ciepła" rozciągająca się od Svalbardu do Ziemi Północnej, 07.11.2013.
Potężny sztorm nad Morzem Beringa i drugi nad biegunem północnym sprowadzają ciepło z niższych szerokości geograficznych. Na mapie NOAA widoczne są obszary dodatnich anomalii termicznych. Poniżej na mapie Wetterzentrale sytuacja baryczna z powodu której nad Ocean Arktyczny dociera ciepło. Wysokie jak na tę porę roku temperatury w zachodniej Rosji, to właśnie ten sam efekt napływu ciepłych mas powietrza nad Arktykę. Do tego stanu rzeczy przyczyniają się także silne wyże, m.in wyże ciągnące się od Morza Kaspijskiego po półwysep Tajmyr. Takie układy baryczne powodują, że nad Arktykę trafia ciepłe powietrze. A w związku z ocieplaniem się klimatu i przesuwaniem się stref klimatycznych na północ, do takich sytuacji będzie dochodzić coraz częściej. Ciepłe powietrze będzie miało coraz lepsze warunki, by jako ciepłe dosłownie, docierać w rejon bieguna północnego. Zwiększając temperaturę z -25 do -15oC, a nawet jeszcze do wyższych wartości bliskich zeru. A do takich sytuacji już dochodziło.
Sytuacja baryczna w Arktyce, 07.11.2013.
Powolne topnienie lodu latem 2013 roku zaczyna mieć swoją cenę. Tą ceną są niekorzystne dla zamarzania warunki, gdzie czapa lodowa nie możliwości efektywnej regeneracji. Noc polarna już od kilku lat nie jest okresem dobrym dla czapy polarnej, gdzie lód pod jej osłoną może przyrastać zbyt wolno, lub nawet się topić. Arktyka ociepla się najszybciej ze wszystkich regionów na Ziemi, toteż zmiany są tam widoczne już przy niewielkim wzroście temperatury globalnej. W przyszłości, kiedy temperatury będą rosły dalej, lód będzie mógł topić się nawet zimą. Według długoterminowego modelu PIOMAS, jeśli ocieplenie będzie postępować dalej, to lód w połowie tego wieku nie będzie istnieć w ogóle, przez cały rok. I nie są to prognozy pesymistyczne.
- Ciepło ponad normę, wtorek, 22 października 2013 Temperatury przy powierzchni ziemi/morza w Arktyce wciąż utrzymują się powyżej normy. Dotyczy to niemal każdego obszaru tego regionu, łącznie z biegunem północnym. Nie oznacza to, że jest ciepło naprawdę, lecz to, że temperatura powietrza jest wyższa niż być powinna. Taki stan rzeczy utrzymuje się od września...
















