Toplista

Ranking Blogów

czwartek, 10 stycznia 2019

Grudzień 2018 - hamowanie zamarzania w Arktyce i rekordy na Antarktydzie

Wraz z końcem 2018 roku zasięg lodu morskiego w Arktyce okazał się być trzecim najmniejszym w historii pomiarów satelitarnych. W tym samym czasie zasięg lodu na Oceanie Południowym wokół Antarktydy zanotował rekord. W pierwszych dniach stycznia tempo przyrostu zlodzenia w Arktyce przyspieszyło, głównie na Morzu Ochockim i Karskim. W rezultacie pokrywa lodowa szybko znalazła się na piątym miejscu pod względem zlodzenia powierzchni wód morskich.

Średni zasięg arktycznej pokrywy lodowej w grudniu 2018 roku. Fioletowa linia pokazuje średni zasięg lodu dla okresu 1981-2010 dla grudnia. Sea Ice Index - NSIDC

Średni dla grudnia 2018 roku zasięg lodu w Arktyce był czwartym najmniejszym w historii pomiarów. Wyniósł 11,86 mln km2, to 0,98 mln km2 mniej od średniej wartości z lat 1981-2010. Jednocześnie zlodzenie Arktyki było w grudniu 2018 o 0,4 mln km2 większe od rekordowego w 2016 roku. 

Mapa obok pokazuje anomalie koncentracji lodu morskiego dla grudnia 2018 roku. Tempo zamarzania zmniejszyło się w grudniu, szczególnie w drugiej połowie miesiąca. W wyniku zaistniałej sytuacji na koniec miesiąca zasięg lodu znalazł się na trzecim miejscu. Sytuacja zmieniła się wraz z początkiem 2019 roku, kiedy tempo zamarzania przyspieszyło na Morzu Ochockim i Karskim.


Zmiany zasięgu lodu morskiego w grudniu 2018 roku. AMSR2, Institute of Oceanography, University of Hamburg

Mapa obok powyżej pokazuje, że wciąż mają miejsce typowe zmiany w Arktyce dla półrocza zimowego. Mały obszar zlodzenia na Morzu Karskim i Barentsa. Powyższa animacja przedstawia zmiany, jakie miały miejsce w grudniu zeszłego roku. To był kolejny grudzień, kiedy Svalbard pozostawał wolny od lodu. Sytuacja ta wciąż się utrzymuje, choć ze względu na silny i mroźny wiatr, lód zbliża się do wysp.

 Zmiany zasięgu arktycznego lodu morskiego w 2018 roku w stosunku do ostatnich lat i średniej 1981-2010.
 
W grudniu 2018 roku średni dzienny przyrost zasięgu lodu wyniósł nieco ponad 50 tys. km2, to zdecydowanie wolniej niż wynosi średnia wieloletnia - 64 tys. km2. Wolny przyrost w grudniu czy w styczniu jest związany z wyższymi niż kiedyś temperaturami wód graniczących z pakiem lodowym. 

  Zmiany średnich temperatur wokół bieguna północnego (80-90oN) w 2018 roku względem  średniej 1958-2002. DMI

Ze względu na problemy polityczno-finansowe w USA i związane z tym przymusowe urlopy pracowników m.in. NOAA, nie ma dostępu do danych. Dlatego w zastępstwie prezentowany jest wykres średnich temperatur wokół bieguna północnego. Jak widzimy na wykresie, mimo silnego wtedy wiru polarnego i kontynuacji warunków z listopada, temperatury były wyższe od średniej wieloletniej.

 Średnie tempo spadku zasięgu lodu morskiego dla grudnia w latach 1979-2018.

Zasięg lodu w grudniu zwiększył się o 1,63 mln km2, mniej niż wynosi średnia wieloletnia. Średnioroczne tempo spadku zlodzenia w trendzie wynosi dla grudnia 2018 47,2 tys. km2, a więc 3,7% na dekadę w stosunku do średniej 1981-2010. Czapa polarna w tym ujęciu skurczyła się w przypadku grudnia o niespełna 15%.

Rekordy na Antarktydzie

  Zasięg i koncentracja antarktycznego lodu morskiego 9 stycznia 2019. Pomarańczowa linia pokazuje średni zasięg lodu 9 stycznia dla okresu 1981-2010. Sea Ice Index - NSIDC

Tymczasem na Antarktydzie kontynuowany jest trend z końca grudnia. Zlodzenie Oceanu Południowego jest rekordowo małe, a obszary wód Morza Weddella i Rossa wciąż tracą lód.

Rok 2018 - przegląd

Styczeń 2018 roku rozpoczął, a właściwie kontynuował zmiany, które charakteryzowały się rekordami w zlodzeniu arktycznych wód. Zasięg lodu morskiego był wtedy rekordowo niski przez niemal cały styczeń.

Zmiany zasięgu lodu morskiego na Morzu Beringa w okresie 1 października 2017 - 30 czerwca 2018 względem średniej z okresu 1979-2017.

Szczególnie widoczne to było na Morzu Beringa, co przedstawia powyższy wykres. Sytuacja ta występowała w sumie przez całą zimę. W szczególności w lutym, kiedy pokrywa lodowa na Morzu Beringa kurczyła się przez kilkanaście dni, zamiast rosnąć. Zgodnie z raportem NOAA nastąpił wtedy spadek o 225 tys. km2.

http://nsidc.org/arcticseaicenews/files/2019/01/Figure4.png
 Zestawienie poszczególnych miesięcy w latach 185--2018 pokazujące odchylenia zasięgu lodu morskiego względem średniej 1981-2010. Czerwone odcienie pokazują dodatnią anomalię, niebieskie ujemną.

Maksimum zasięgu lodu w Arktyce w zeszłym roku wypadło 17 marca i było drugim najmniejszym w historii pomiarów. Tempo zmian wiosną było szybkie, przez co pokrywa lodowa utrzymywała bardzo niski zasięg, co wróżyło silne roztopy. Ale latem zmiany te wyhamowały, mimo ogólnie wysokich temperatur szczególnie w sierpniu. Przyczyną było wysokie zachmurzenie i niemal całkowity brak eksportu lodu przez Cieśninę Frama. 

Na powyższym zestawieniu widzimy, że dopiero w XXI wieku zaobserwowano wyraźne zmiany w Arktyce podyktowaną globalną zmianą klimatu.  W 2018 roku zaobserwowano, że temperatury w sierpniu były w Arktyce wyższe niż w lipcu, co normalnie się nie zdarza. Lipiec był wyraźnie chłodniejszy od średniej wieloletniej co odbiło się na różnicach w stosunku do sierpnia. Takie zjawisko nie było widoczne od co najmniej 40 lat. Ogólnie w całym okresie letnim (czerwiec-sierpień) rok 2018 był szóstym najcieplejszym w historii pomiarów od 1979 roku.


Wrześniowe minimum w 2018 roku było nieco powyżej krzywej wieloletniego trendu spadkowego. Na początku jesieni Ocean Arktyczny zamarzł powoli, ale potem doszło do zmian we wzorcach pogodowych, w wyniku czego tempo zamarzania znacznie przyspieszyło. Sytuacja była zupełnie inna niż w 2016 i 2017 roku, szczególnie w przypadku Morza Czukockiego.


Na podstawie National Snow and Ice Data Center: New year lows once again

Zobacz także:


88 komentarzy:

  1. Brak ocieplania się zim w Polsce jest faktem od lat 90 Golfsztrom słabnie Antarktyda dostanie więcej ciepła półkula połnocna będzie stygnąć po osłabieniu Golfsztromu gdy w Europie I Ameryce będziemy mieć Młodszy dryas 2:0 inne części swiata będą się palić z gorąca ciekawie się zapowiada tak więc zapomnijcie o śródziemnomorskim klimacie w Polce. A komu brakuje zimy zapraszam od linii Wisły na wschód śniegu dużo i mróz miejscami blisko -20 obecnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będzie. Młodszy Dreas wystąpił przez uderzenie komety w Grenlandie, a zimy w latach 90 ociepliły się drastycznie względem lat wcześniejszych (potem już mniej, ale się ocieplają cały czas). Nie grozi nam ochloochłod.

      Usuń
    2. Pomiary nie potwierdzają ocieplania się zim https://meteomodel.pl/klimat/poltemp/wykresy/14_zima.png Od 1990 nie widać żadnej tendencji więc po co zaklinać fakty o ocieplaniu się zim skoro takie nie ma miejsca w Polsce od 1990 roku

      Usuń
    3. Sam podales dane. Na ostatnie 5 zim 4 były cieplejsze niż średnia od lat 90tych. Zimy ociepliły się prawie o 3 stopnie względem zim przed GO. Gdzie tu widzisz wychładzanie północy ? Przecież to, że temperatury mają swoje cykle to jedno, a ewidentne ogranie zim to drugie. Zimy w PL będą dalej się ocieplać, a Atlantyk będzie transportować na północ jeszcze więcej energii jak tylko lód w Arktyce będzie się topił.

      Usuń
    4. Z tego wykresu widać,że zimy mogą być nawet ,nieznacznie chłodniejsze,niż w latach 90-tych-choć 30 letnia średnia ruchoma, cały czas podąża,ku górze.
      Może dlatego,że arktyka jest cieplejsza,niż dawniej,i zdarzają się mocne epizody zimowe,pod koniec zimy-wskutek meandrowania prądu strumieniowego,co rzutuje bardzo, na średnie temperatury,w czasie zimy.
      To,że ochładza się lokalnie w Polsce,nie znaczy jednak,że stygnie cała półkula północna-gdy temperatura coraz częściej ,,staje na głowie"i gdy na Islandii jest plus 18.5 stopnia(najnowsza wiadomość na ukochanym ,przez Unkonown- meteomodel(dokładnie na blogu-https://meteomodel.pl/BLOG/)we Włoszech i na Grecji szaleją śnieżyce(polecam z kolei artykuł:
      www.twojapogoda.pl/wiadomosc/2019-01-05/pogoda-stanela-na-glowie-we-wloszech-i-w-grecji-sniezyce-a-na-islandii-15-stopnipogoda-stanela-na-glowie-we-wloszech-i-w-grecji-sniezyce-a-na-islandii-15-stopni-ciepla/).

      Usuń
    5. A ten swoje ze jest coraz zimniej chociaż wiadomo ze jest odwrotnie

      Usuń
  2. Bart ja nie mówię o ostatnich 4 zimach tylko od roku 1990 chyba nie rozumiesz o czym mówię. Jeszcze raz pytanie gdzie na wykresie widzisz ocieplanie się zim w Polsce podkreślam od 1990 roku? To nie ja tylko wykres na podstawie pomiarów potwierdza brak ocieplania się zim czy to moja wina? No chyba nie co2 leci w górę a temperatura zim ani drgnęła w Polsce. Po osłabnięciu Golfsztromu Będą jaja i ciekawe co powiesz jak temperatury spadną do normalnych na naszej szerokości geograficznej czyli jak w Kanadzie, Rosji itd. Zimy już się nie ocieplają u nas od blisko 30 lat mimo że Golfsztrom na razie lekko osłabł co2 ponad 400 ppm wiec powinno ocieplas się i zimą no ale niestety. Pokazałem pomiary Ty jakieś kity wciskasz o czterech ostatnich zimach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Unknow wyluzuj. To fluktuacje. Generalnie zimy będą coraz cieplejsze.

      Usuń
    2. Jak nie drgnęła skoro jest prawie 3 stopnie cieplej (czyli dużo powyżej średniej). ? Lata 90 to sprzężenie z północnoatlantyckim cyklem oceanicznym i jego maksimum.
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Winter-NAO-Index.svg

      Teraz bez maksimum mamy takie same temperatury zimą, a ostatnie 4 z 5 jest cieplejszych niż średnia. Poptarz też sobie na ten wykres co go podlinkowałeś ... ostatnia dekada to stabilizacja - nie ma już zimnych zim

      Tu wykresy do reszty miesięcy w Polsce - każda pora roku się ociepliła.

      https://meteomodel.pl/BLOG/poltemp-1-0h3-wykresy-oraz-klasyfikacja-termiczna/

      Prąd wymieniający ciepło na Atlantyku nie ma szans osłabnąć, a obszar Polski będzie się mocniej ogrzewał niż średnia (to wiemy z danych historycznych i potwierdza to obecny trend).

      Usuń
  3. Zimy w kątach 90' w Polsce ( oprocz 1991, 1996 i 1997) nieco przejaskrawily sytuację. Na wyraźny już wtedy trend ocieplenia nałożyła się będąca naturalną zmienność pogody (wybitnie aktywny Atlantyk wowczas) przez to do dziś nie został pobity w Polsce rekord temp zimą (2016 był dość blisko).
    Zima w naszym klimacie to najbardziej zmienna pogodowo pora roku. Są duże różnice między kolejnymi latami.
    Przez ostatnie 30 lat dzieje się z zimami w Polsce tak że chodz od lat 90' nie pojawiają się cieplejsze niż 1 z lat 90' to jednak gęstość występowania zim powyżej średniej wzrasta, znacznie zlagodnialy najostrzejsze zimy co już wyraźnie się zsrysowuje na wykresie.
    Myślę że pobicie rekordu z lat 90' nastąpi już niebawem. Ostrzejsze zimy będą wcąisz występować głównie że względu jak pisze Arek zaburzenia prądu strumieniowego (konwulsje arktyki). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. A tu mamy coś na temat całego roku:

    https://meteomodel.pl/dane/srednie-miesieczne/?imgwid=351160424&par=tx20&max_empty=1&NVQLfyFwhsUz=nfSQqxMzls83&D-RiyvbWYxGKJ=VK5mfcA0u.ly8&SvbfpkdITyPlOrtJ=AhRPXrE0%5BiLtNJ6y&gaQFyBvwTfeUXIV=S8Uy_%5DC0iIxFE%5Bc&NVQLfyFwhsUz=nfSQqxMzls83&D-RiyvbWYxGKJ=VK5mfcA0u.ly8&SvbfpkdITyPlOrtJ=AhRPXrE0%5BiLtNJ6y&gaQFyBvwTfeUXIV=S8Uy_%5DC0iIxFE%5Bc

    Trzeba powiedzieć, że obecne dziesięciolecie (2011-2020) z pewnością zmiażdży system :-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu też fajnie widać jak bardzo zrobiło się w Polsce cieplej (średnie temperatury po miesiącu)

      https://meteomodel.pl/dane/srednie-miesieczne/?imgwid=351160424&par=tm&max_empty=1&NVQLfyFwhsUz=nfSQqxMzls83&D-RiyvbWYxGKJ=VK5mfcA0u.ly8&SvbfpkdITyPlOrtJ=AhRPXrE0%5BiLtNJ6y&gaQFyBvwTfeUXIV=S8Uy_%5DC0iIxFE%5Bc&NVQLfyFwhsUz=nfSQqxMzls83&D-RiyvbWYxGKJ=VK5mfcA0u.ly8&SvbfpkdITyPlOrtJ=AhRPXrE0%5BiLtNJ6y&gaQFyBvwTfeUXIV=S8Uy_%5DC0iIxFE%5Bc

      Usuń
    2. Fakt, też świetnie to widać. Ciekawe czy na trwałe Wrocław przekroczył 10 st.C.?

      Usuń
    3. 5 rekordowo ciepłych lat pod rząd ze średnią 11 stopni - wyższą o 2,2 stopnia niż średnia z ostatnich 68 lat. Jeśli to ma na myśli Unknown na temat ochłodzenia klimatu Polski, to ja można tylko popukać się w głowę :) Jak sobie uzmysłowię, że w latach 50tych zdarzały się lata ze średnią prawie z 5 stopni niższą, to cieszę się z GO. Teraz taka temperatura jest na południu Skandynawii.
      Z resztą miast też jest dość podobnie, ale wyniki dla Wrocławia są w górnej części zmian.

      Usuń
    4. No ja bym przyjął w ciemno średnią o 5 stopni niższą. Odetchnąłbym wreszcie. Do 20 st.C. latem wystarczy. Można wówczas spać przy otwartym oknie a nie w kamiennej piwnicy.

      Usuń
  5. mogło by nie być zimy ale u nas często jest hlapa to niech już temperatura zim wzrośnie o 10 st biore w ciemno ide odwilż śnieg stopnieje luty bby mogl być rekordowy marzec tak o 5 st powyżej normy oby

    OdpowiedzUsuń
  6. Do tej pory Unknown się myliłeś w ocenić trendów ,ale to jest wybaczalne ,bo przecież masz prawo mylnie odczytać trendy czy dane klimatyczne .Ale w tej chwili to już bredzisz.

    OdpowiedzUsuń
  7. Artur32 Ty bredzisz od lat 90 temperatura zim w Polsce nawet nie drgnęła podkreślam od 1990 roku co Ci udowodniłem na wykresie masz ale wszystkie inne pory się ociepliły od lat 90 prócz zimy co jest faktem więc po co zaklinasz fakty? Podkresle jeszcze raz nie ma ocieplenia zim od blisko 30 lat od roku 1990 roku to pokazjuja pomiary oczywiście nówię o Polsce

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dalej piszesz uparcie bzdury .To ze nie ma nowych ekstremów typu plus 30 w lutym (pisze tak bo 20 juz było )nie oznacza ze zimy się nie ocieplają. Średnio się ocieplają i to bardzo ba w niektórych regionach kraju i Europy zanikają .coraz dłuższe są okresy ciepła itp .ktoś już co to tu tłumaczył ale ty jak beton swoje .

      Usuń
  8. Ale by mogły się ocieplić bo nikomu nie potrzebny śnieg który zaraz się topi w górach tak na nizinach po co wam śnieg? Tak więc czekam na ocieplenie zim bo od 1990 roku nie ociepliły się nic mam nadzieje że się doczekm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śnieg jest w górach bardzo potrzebny. Gdy go zabraknie góry będą wyglądały jak w Grecji czy Hiszpanii.

      Usuń
    2. W górach śnieg zimą jak najbardziej, nawet jest go w tej chwili za dużo. Ale on zimą przecież zawsze tam jest i będzie, więc nie ma obaw. A on pisał o nizinach i tam śnieg jest faktycznie zbędny.
      Co do zim, to faktycznie przydałoby się, aby to one najbardziej się ocieplały, a lata najwolniej. Szkoda że ostatnio jest z tym na odwrót.

      Usuń
    3. Czy Pańswo tak pragnący tego ocieplenia maja świadomość wszystkich konsekwencji takich zmian oprócz mniejszej ilości śniegu?

      Usuń
  9. Pewnie że w górach tak śnieg jest potrzebny ale ponawiam pytane na co wam mrozy i tony śniegu na nizinach? Nie lepiej jak zima jest łagodna? mniej palimy w piecach można jechać rowerem do pracy czystrze jest powietrze bo ie palimy tak same plusy ocieplenie się zim o nawt 5 do 10 st daje same korzyści w Polsce

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale czy wiesz z czym jeszcze się wiąże takie ocieplenie? Wiesz że to jest dla całego świata, Polski samej się nie uda tak ocieplić.

      Usuń
  10. I jeszcze jedno fajnie jak ludzie zamarzają? Zaraz Hubert powie o wielkich upałach a ile jest ich w roku? Mimo rekordowo ciepłego lata zanotowałem zaledwie 12 dni z temperaturą 30 lub nieco więcej stopni a rok ma 365 dni smiech na sali nigdy nie będziemy gorącym krajem nawet rekordowe lato daje kilkanaście dni upalnych a policzcie sobie ile jest dni z temperatrą 0 lub poniżej nawet w ciepła zime znacznie więcej niż dni upalnych w rekordowe lato tak więc oczekujemy szybkiego ocieplenia zim bo niestety one od 1990 roku nie ociepliły się nic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I znowu piszesz nieprawde .tegorocznego lata w moim regionie było kilkadziesiąt dni upalnych.fakt ze liczę od maja do września a wiec także miesiące klimatycznie wiosenne ,letnie i jesienny ale lato tyle trwało i dni upalnych było znacznie więcej niż piszesz

      Usuń
    2. P.s. a co dni mroźnych z temp max poniżej zera w tym sezonie był jeden .

      Usuń
    3. Ale sezon jeszcze się nie skończył, poza tym mieszkasz pewnie w jakimś najcieplejszym zakątku Polski. Nawet we Wrocławiu średnia liczba dni z całodobowym mrozem to 21, dni upalnych 12 (okres 1991-2018), czyli wciąż przeważają mrozy. Poprzednie lato to tylko fluktuacja. Zresztą jakby liczyć czas występowania mrozu w godzinach w ciągu roku i czas występowania upału, to dopiero wyszłaby przepaść.

      Usuń
    4. Ano właśnie .Kiedyś było to średnio 21 dni z mrozem .od wielu lat systematycznie jest mniej bywają latach jest kilka i to przeczy tezie ze zimy się nie ocieplają .ta liczba 21 na zachodzie Polski jest juz niemal nieosiągalna

      Usuń
    5. A tak poza tym Michał takie zestawienie które podajesz to jednak spore nadużycie .bo upał masz powyżej 30 stopni czyli np.28 juz nie .a mróz liczysz nawet jak jest minus 0.5 .Tak więc ciężko to porównywać .policz może ile jest dni z mrozem minus 30 .

      Usuń
    6. Z mrozem -30? Artur32 nie pomyliły Ci się strefy klimatyczne? To nie Syberia czy klimat polarny mówiłem, że internet Ci szkodzi

      Usuń
  11. Jeszcze chyba za wcześnie,by ogłaszać początek sezonu topnienia.Najwcześniej taki początek miał miejsce 15 lutego(według JAXA).
    Robi jednak ogromne wrażenie to,co się dzieje z zasięgiem według JAXA.Przez ostatnie dwa dni ubyło łącznie 77 tys km2 lodu,zamiast przybyć!!!
    W tej chwilii zasięg zajmuje jeszcze 4 miejsce,lecz kto wie,czy na wiosnę nie będzie należał do rekordowych,jeśli będzie zamarzać tak,jak teraz!!!
    Okazuje się więc,że wbrew pozorom nie jest jeszcze przesądzone,czy zasięg na wiosnę będzie duży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie lekkie zjazdy się o tej porze zdarzały. Teraz cały wzrost zasięgu daje Morze Ochockie a ono na pewno jeszcze zamarznie. Dopiero gdy ono jest skute lodem można szukać maksimum.

      Usuń
    2. Oby topnienie ruszyło a luty w Polsce by był rekordowo ciepły podobny do tego w roku 1990 roku

      Usuń
    3. Niestety w lutym zima dowali w całym kraju...

      Usuń
    4. Marcin jest to możliwe ze będzie 1 lub 2 stopnie poniżej normy z 1 miesiąc .ale weź pod uwagę że wcześniej było 10 miesięcy pod rząd powyżej lub znacznie powyżej normy. Tak więc nawet jak luty i końcówka stycznia będą chłodne to nic to nie zmienia w ogólnych trendach oczywiście o ile prawidłowo je odczytujemy.

      Usuń
  12. Artur32 pisze bzdury jeden, A gdzie? To dlaczego śnieg na nizinach się trzyma już ponad tydzień skoro mieliśmy temperatury dodatnie prócz jednego dnia? Właśnie Michał dobrze powiedziałeś ile mamy godzin z temperaturą poniżej zera w roku a ile z upałem? Szkoda porównywać bo nie ma sensu Artur a dni z upałem 12 zarejestrowałem na południu mazowsza a przypomnę to było rekordowe ciepłe lato a w obecną zimę już znacznie ponad 10 z temperaturą spadającą poniżej zera Artur 32 pływa w obłokach i nie widzi faktów a przypomnę ta zima jest ciepła a już więcej godzin mamy z mrozem niż z upałem w lato a zimy jeszcze nie koniec

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Połowa Polski jest obecne zupełnie bez śniegu .w moim regionie śnieg był ....zero dni .masz problem z oceną rzeczywistości .reszty nie komentuje juz bo chyba masz luki w pamięci .pozdro

      Usuń
    2. Artur32 zero dni na zochodzie Polski tak? To wytłumacz dlatego śnieg się trzyma na Mazowszu i na wschodzie skoro nie ma temperatur ujemnych według bzdur które piszesz? No chyba że według Ciebie śnieg się utrzynuje przy dodatnich temperaturach ciekawe wyjdz z tego internetu bo Ci szkodzi

      Usuń
  13. I taka uwaga w jakich miesiącach możliwy jest upał obecnie w kwietniu maju czerwcu lipcu sierpniu i wrześniu w innych miesiącach nie zarejestrowano od kiedy prowadzone są pomiary a teperatury poniżej zera na nizinach mogą być we wszystkich prócz lipca sierpnia w zasadzie w nocy w każdy inny miesiąc teperatura może być ujemna więc Artur upału jest więcej? Gdzie? chyba że mówisz o Afryce to masz racje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Rozumiem, że dawniej dni z mrozem się nie zdarzały za to upał trzymał pół roku :-/
      To by dowodziło, że faktycznie jest coraz zimniej... ;-/

      Usuń
    3. Oczywiście pisze o Polsce .masz luki w pamięci z tymi upałami mówi się trudno.poza tym ze stawiasz upał 30 stopni i mróz minus pół .gdzie tu skala ? Powtórzę w połowie Polski nadal nie ma ani 1 dnia ze śniegiem w tym roku .

      Usuń
  14. Artur, mróz to temperatury poniżej 0 a nie poniżej -30 stopni, a za próg upału w Polsce przyjmuje się 30, a nie 28 stopni. I mróz występuje znacznie dłużej niż upał, nawet na zachodzie. U Ciebie może zima lekka, ale Podkarpacie mocno zasypane, wiele dróg nieprzejezdnych i w górach też mnóstwo śniegu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wiem że takie są progi dlatego nie liczę do upału temp. 29.9 chociaż wiadomo że to upał jak w cieniu jest 29.9 a w słońcu 35. A tak było w ubiegłym sezonie aż 3 razy. Piszesz ze u mnie zima lekka. Nie do końca. U nas zim klimatycznych nie ma już prawie wcale one zanikają. A to że pada dużo śniegu przy temp Około zera to też dlatego że zimy się ocieplają. Ale tego z unknownem juz na pewno nie pojmiecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, zwiększone opady deszczu i śniegu są przejawem rosnących temperatur w styczniu. Zobaczycie (ci najmłodsi) co się będzie działo zimą gdy Arktyka będzie bez lodu.

      Usuń
    2. Zauważyliście że od 2012 roku gdy lód w Arktyce został zdziesiatkowany nie było w Polsce zimy poniżej średniej wieloletniej? 2017 była najzimiejsza... Zwykle co 5 do 7 lat w naszym kraju zdarzają się jedna lub dwie ostrzejsze zimy. Ciekawe czy taką była ta z 2017 czy jest ona dopiero przed nami. Jeśli taką była ta z 2017 to już przy takich zasiegach lodu praktycznie nie będziemy mieć ostrych zim w Polsce...

      Usuń
    3. Ale ciągi ciepłych zim zdarzały się już w przeszłości, np. lata 90-te i były związane z dodatnim NAO. Teraz też tak jest, więc co ma do tego Arktyka? Spokojnie, będziecie mieć jeszcze ostre zimy, nie wiem tylko po co wam one potrzebne...

      Usuń

  16. Marcin Bory Tucholskie po co Tobie zima poniżej średniej? W górach śnieg jest i wystarczy jest tam gdzie powinien być. Teraz za oknem widzę chlape i 3,7 stopnia do du… pogoda tyle dobrego że snieg spływa co jest dobrą wiadomością na nizinach nikomu nie jest potrzebny mróz i śnieg jak chcesz jedz na Syberie lub na lód Arkrtczny albo na Antarktyde w Polce mamy klimat umiarkowany nie polarny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klimat umiarkowany to nie śródziemnomorski.

      Usuń
    2. Śródziemnomorski ze średnią ok 10 st? Ciekawe jakby mieli taki klimat na południu Europy to by mówili o zlodowaceniu tam przekracza średnia z 12 st roczna a nawet więcej więc gdzie masz klimat śródziemnomorski w Polsce?

      Usuń
    3. No przecież chcesz mieć zimy o co najmniej 5 st. cieplejsze (patrz co wyżej napisałeś) więc klimat śródziemnomorski :-)

      Usuń
    4. We Wrocławiu średnia roczna z ostatnich 5 lat to 11 stopni, wiec juz całkiem blisko tych 12tu.

      Usuń
    5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    6. Ale oni takie dane pomijają.Szkoda.A jak tegoroczny luty będzie może -1 lub -2 poniżej normy to dopiero będzie pisanieże idzie epoka lodowcowa. A że wcześniej było 10 miesięcy pod rząd powyżej lub znacznie powyżej normy to już zapomną.

      Usuń
  17. Mam nadzieje że zimne zimy w Polsce przechodzą do historii lato już się ociepliło wystarczająco teraz zima powinna tak średnio od 5 do 7 st srednia zimy wzrosnąć i będzie w Polsce przyjemny klimat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co to ma nas obchodzić że ty masz takie wizje? Trzymaj się faktów a nie snuj swoje marzenia tu.

      Usuń
  18. Mam nadzieje że topnienie Arktyki przyspieszy za zimno jest na ziemi obecnie W Polsce nie powinno być zimy i na średnich szerokościach tylko na biegunach niech będzie zimno

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ofensywa ciepłolunych :) nie martwię się w końcu będzie jak Wy chcecie.

      Usuń
  19. Po prostu chce normalności siarczysty mróz i śnieg w klimacie umiarkowanym to anomalia tak samo jak upały ale póki co upalnych dni jest kilkanaście w skali Polski w roku niestety o wiele częściej temperatura spada poniżej zera w roku niż mamy upał co w dalszym ciągu jest mało mimo rekordowego lata na południu mazowsza zanotowałem 12 dni upalnych ale to było lato rekordowe ciepłe i co roku takiego nie będzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy lubi co innego. Ja tam wolę się przemeczyc i przetrwać kilka zimowych tygodni niż pół roku się smarzyć w upalach i patrzeć jak wszystko umiera w suszy. Wiadomo można pisać A natura pokaże nam sama jak będzie. Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Unknown Nie w tym rzecz co ty lubisz. Mnie nie interesuje że lubisz upały możesz jechać do Etiopii i tam żyć bez zim. Mnie interesuje żebyś uparcie nie powielał bzdur bo nie masz pojęcia o czym piszesz. Ja nie pisze tu co ja lubię tylko podaję fakty a ty ciągle powtarzasz co lubisz a co nie. To twoja sprawa co lubisz a nie nas wszystkich wyjdź trochę poza swój nos.

      Usuń
  20. Artur32 gdzie napisałem że lubię upały? Czytanie ze zrozumieniem jest trudne ale cóż nie lubię upałów i nam wielkie upały nie grozą co najwyżej kilkanaście dni w roku co przy obecnych spadkach temperatury poniżej zera prawie wszystkich miesiącach prócz letnich choć nie do końca bo nawet w czerwcu co kilka lat zdarzają się przymrozki na nizinach nie przejmuj się tyle dni upalnych co w Hiszpani nie doczekasz w Polsce

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co to ci zmienia jak gdzieś w Bieszczadach będzie w czerwcu - 0,1 skoro w tym danym momencie i ciebie będzie plus 11. SKOŃCZ już z tym nie bądź jak dziecko które myśli zyczeniowo

      Usuń
  21. Przymrozek w czerwcu jak się zdarzy to w jednym punkcie na cały kraj kilka km dalej już przymrozku nie będzie. Przepraszam ale musisz to wiedzieć że piszesz bzdury jeśli nie jesteś upośledzony umysłowo. Przepraszam za dosadność ale nie da się z niektórymi inaczej. Muszę jakoś zakończyć tą dyskusje. Jestem tu bo dzięki autorowi blog uznałem za bardzo ciekawy z racji moich zainteresowań.Nie zas dla komentarzy osób które nie mają pojęcia o temacie. Chociaż wydawało się że zaglądają to osoby zorientowane a nie jacyś frustraci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Artur32 na razie to Ty wyglądasz na frustrata bo wiesz że mam racje ujemna temperatura może być na nizinach prócz 2 miesięcy w zasadzie a upał może wystąpić w 6 miesiącach i znacznie więcej godzin w roku masz mrozu niż upału i to w każdej części Polski więc jak mówiłem internet Ci szkodzi ale coż życie

      Usuń
    2. Wkólko powtarzasz te same bzdury.To jest już niepoważne.

      Usuń
  22. Skoro już się powołujesz na internet to naucz się z niego korzystać a nie wybierasz tylko nic nie znaczące daje i czepiasz się ich jak wesz psiego ogona i ciągle katujesz nimi czytających

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sorki za literówki. Nic nie znaczące dane oczywiście

      Usuń
  23. My tu gagu gadu a tymczasem dość szybko zamarza nam Morze Ochockie i Beringa. Wir polarny trzyma się dzielnie i jest dość rozległy. Niestety przez Cieśninę Frama cały czas trwa eksport ogromnych ilości lodu. To powoduje, że jego grubość w Central Basin przyrasta bardzo wolno. Późną wiosną będą problemy... :-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla Ziemi to dobrze chyba ten transport lodu. Jego rozpuszczenie w cieplejszym rejonie spowoduje pochłanianie lodu, natomiast w obrębie bieguna północnego zamarzanie wody spowoduje uwolnienie energii, która może wypromieniować....

      Usuń
    2. Byłoby to dobre gdyby chciał spłynąć lód, który odsłoniłby toń oceanu. Wówczas mielibyśmy piękne okienko do wypromieniowywania energii. Niestety spływa gruby lód a cienki ma się dobrze. Izolacja działa w najlepsze. Wiosną ten cienki lód się szybko roztopi i w lipcu toń wodna gotowa będzie na przyjęcie konkretnych dawek energii.

      Usuń
    3. Ale ja pisałem o samej przemianie fizycznej wody w lód - uwalnianie energii - część chyba trafia do atmosfery.

      Usuń
  24. pochłanianie ciepła - energii. A ja napisałem lodu :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Od końca stycznia w końcu zima przynajmniej na jakiś czas zapanuje w całej Polsce tak jak być powinno:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś musi. Ja jestem już spokojny. Zima jest śnieżna i lekko mroźna. Byleby fen wszystkiego nie popsuł.

      Usuń
    2. Bo wkraczamy w statystycznie najzimniejszy okres w roku, a klimat nie ocieplił się jeszcze na tyle wystarczająco, aby całkowicie wyeliminować zimę w zachodniej Polsce.

      Usuń
    3. Pisałem kiedyś że jest zauważalne że najchłodniejszy okres w roku przesunął się z samego stycznia na przełom styczeń / luty i luty i ma to związek z zasięgiem lodu. Myślę że takie krótkie ale dość ostre incydenty zimowe będą się zdarzać jeszcze dość długo u nas mimo następujących zmian klimatu. Rozregulowany wir polarny i blisko wielki kontynent na wschodzie.

      Usuń
    4. Czy ja wiem czy się przesuwa? Lata 2014-2017 to przecież wczesne wiosny. Tylko marce 2013 i 2018 zimne. Statystycznie najzimniejszy okres w roku to była zawsze II połowa stycznia i I połowa lutego. Grudnie się ocieplają, ale marce też.

      Usuń
    5. Statystycznie marzec to odpowiednik listopada, a luty ma tylko minimalnie wyższą średnią od stycznia, więc nic dziwnego, że czasami może się okazać od niego zimniejszy.

      Usuń
  26. Właśnie stopniowo jeśli się trend utrzyma styczeń straci miano najzimiejszefo na korzyść lutego. Oczywiście nie zawsze tak będzie chodzi o średnią z wielu lat. Cóż grudzień to już w zasadzie dawny listopad pogodowo, a meteorologiczne zima zaczyna się zwykle w styczniu...
    W często przywolywanych tu zimach z lat 90' chodz wiele z nich było ciepłych (z powodu bardzo aktywnego atlantyku) to jednak początki tych zimy były częściej w grudniu (śniegi w grudniu , często w swoje urodziny 15 grudnia chodziłem na sanki).
    Również przesunięcie najcieplejszego okresu zauważa się od niedawna z lipca na sierpień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla przykładu Wrocławia praktycznie wszystkie miesiące ociepliły się po równo.

      https://meteomodel.pl/dane/srednie-miesieczne/?imgwid=351160424&par=tm&max_empty=1&NVQLfyFwhsUz=nfSQqxMzls83&D-RiyvbWYxGKJ=VK5mfcA0u.ly8&SvbfpkdITyPlOrtJ=AhRPXrE0%5BiLtNJ6y&gaQFyBvwTfeUXIV=S8Uy_%5DC0iIxFE%5Bc&NVQLfyFwhsUz=nfSQqxMzls83&D-RiyvbWYxGKJ=VK5mfcA0u.ly8&SvbfpkdITyPlOrtJ=AhRPXrE0%5BiLtNJ6y&gaQFyBvwTfeUXIV=S8Uy_%5DC0iIxFE%5Bc

      Usuń
    2. Dla Wrocławia większość po 1,7 stopnia ale najbardziej sierpień 2,1.
      Jak spojrzymy np na Toruń już nie jest tak jednakowo. Też najbardziej sierpień 2,1. I tu minimalnie bardziej ocieplił się styczeń niż luty.
      Z sierpniem więc by się potwierdzało. Zima specjalnie nie widać przesunięcia. Dane są jednak od lat 90' do teraz A ten zimowy szczyt rzekomo przesuwający się wg mnie dopiero się zarysowuje gdzieś od 2013 mniej więcej (nowośc). Może to bzdura...

      Usuń
  27. https://krolowasuperstarblog.wordpress.com/2018/12/20/z-powodu-przesuniecia-por-roku-zimy-przychodzaca-do-polski-coraz-pozniej-i-wielkanoc-bedzie-zimniejsza-od-bozego-narodzenia

    Myślę że w pewnym stopniu można to zaobserwować chodz nie zgodzę się że marce i kwietnia ulegną ochłodzeniu. Po prostu zdarzają się częściej incydenty z mrozem przez słaby wir polarny ale ogólnie wszystkie miesiące stają się coraz cieplejsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet jak luty będzie nieco poniżej normy co jest możliwe i o czym już pisałem to i tak nic to nie zmienia w trendach zwłaszcza po 10 miesiącach pod rząd powyżej lub znacznie powyżej normy

      Usuń
    2. Po prostu coraz częściej są to teraz tylko incydenty zimowe na tle coraz większego ciepła buchającego w tych miesiącach, dlatego bardziej rzucają się nam w oczy. A kiedyś w marcu i kwietniu przeważało zimno, śnieg i mróz były na porządku dziennym, więc nie zwracały na siebie uwagi.

      Usuń