Utrzymujący się już od blisko miesiąca aktywny, trwały niż baryczny – pozostałość wiru polarnego w troposferze – spowodował, że dotychczasowe tempo topnienia lodu w czerwcu okazało się wolniejsze niż w ubiegłej dekadzie.
| Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2026 roku na tle wybranych lat i średnich dekadowych. Mapa przedstawia zasięg w zestawieniu ze średnią z lat 90. XX wieku. JAXA |
19 czerwca zasięg lodu morskiego w Arktyce według danych JAXA wyniósł 9,86 mln km², co stanowi czwartą najmniejszą wartość w historii pomiarów. Jednak we wrześniu niewykluczone, że pokrywa lodowa będzie siódmą lub ósmą najmniejszą, gdyż po stopieniu się cienkiego lodu peryferyjnego dalsze tempo spadku zwolni. Topnienie dotrze do centralnego paku lodowego, który ostatnio roztapiał się bardzo powoli z uwagi na działanie niewielkiego wiru polarnego.
| Tempo zwiększania/zmniejszania się zasięgu lodu morskiego w 2026 roku na tle średniej z ostatnich 10 lat |
W dniach 1–19 czerwca ubyło 0,9 mln km² lodu. Średnia z ubiegłej dekady dla tego przedziału czasowego wynosi 1,01 mln km². Zatem tempo spadku zasięgu lodu było w tym czasie o 10,9% wolniejsze od średniej z ubiegłej dekady. Czerwiec jest kluczowy dla sezonu topnienia ze względu na położenie Słońca na nieboskłonie – przypada wtedy środek dnia polarnego
| Niebieskawy odcień lodu na Morzu Czukockim i części Beauforta ze względu na wodę roztopową 19 czerwca 2026 roku. NASA Worldview |
Czy jednak rzeczywiście sezon topnienia będzie słaby? Choć aktywny, dość silny cyklon nie zniknął, to ostatnio nieco ustąpił, powodując zmianę kierunku wiatru nad Morzem Czukockim. Doprowadziło to w bardzo krótkim czasie do powstania rozległych obszarów roztopionego śniegu. Lód przybrał jasnoniebieski odcień. Można sobie wyobrazić, co by się stało, gdyby w dniach 10–20 czerwca utrzymywał się rozległy wyż baryczny w sektorze pacyficznym – byłaby to katastrofa.
Na szczęście Arktyka, właśnie z powodu globalnego ocieplenia, stała się bardziej wilgotna i bardziej pochmurna latem, co spowodowało wolniejsze tempo roztopów. Działa to jednak także w drugą stronę. Zimą ten sam typ pogody spowalnia przyrost lodu. To właśnie zimą padają obecnie rekordy – marcowe maksimum zasięgu lodu w tym roku było rekordowo niskie. Ilość lodu zresztą również.
W ciągu najbliższych dni ten sam typ pogody w Arktyce się utrzyma, więc tempo topnienia pozostanie umiarkowane. Warto też dodać, że ta pochmurna pogoda spowolniła topnienie jedynie w niewielkim stopniu. Te 10,9% to niewiele. Co innego, gdyby było to 20–25%.
Na szczęście Arktyka, właśnie z powodu globalnego ocieplenia, stała się bardziej wilgotna i bardziej pochmurna latem, co spowodowało wolniejsze tempo roztopów. Działa to jednak także w drugą stronę. Zimą ten sam typ pogody spowalnia przyrost lodu. To właśnie zimą padają obecnie rekordy – marcowe maksimum zasięgu lodu w tym roku było rekordowo niskie. Ilość lodu zresztą również.
W ciągu najbliższych dni ten sam typ pogody w Arktyce się utrzyma, więc tempo topnienia pozostanie umiarkowane. Warto też dodać, że ta pochmurna pogoda spowolniła topnienie jedynie w niewielkim stopniu. Te 10,9% to niewiele. Co innego, gdyby było to 20–25%.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz