wtorek, 4 czerwca 2013

Błękitny lód

Ciekawy wygląd przybrał lód w południowej części  Przejścia Północno-Zachodniego. Jako, że tam jest obecnie bezchmurna pogoda możemy zobaczyć na zdjęciach satelitarnych lód o błękitnym odcieniu. Kolor lodu oznacz, że jego powierzchnię w wielu miejscach pokrywa woda, co ma wpływ na dalsze tempo topnienia lodu.

Lód o błękitnym odcieniu w Zatoce Amundsena, 3 czerwca 2013 roku, Terra-Modis.

Błękitny lód w Zatoce Koronacji w prawym, górnym rogu zdjęcia, 3 czerwca 2013 roku, Terra-Modis.

Lód w pokazanych wyżej miejscach zaczyna się topić na początku czerwca, a w połowie lipca znika całkowicie. Oczywiście z zależności od roku. Kiedyś lód w tamtym obszarze topił się w lipcu, a dopiero w sierpniu znikał całkowicie. Tak było w latach 90-tych. A jeszcze wcześniej zatoki te pokryte w znacznym stopniu były lodem w latach 70-tych i wcześniej.  Jednak w zależności od pogody w danym roku różnie to wyglądało. Obecnie lód już się zaczyna topić w Zatoce Amundsena i Koronacji.

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Pogoda robi swoje - kriosfera jest dziurawa

Sztorm, nagrzane wody, mała ilość śniegu i niewielka grubość lodu sprawiły, że czapa lodowa Arktyki wygląda teraz tak jak wygląda. Czyli źle. Choć zasięg lodu jest większy  o 240 tys. km2 niż w ubiegłym roku tego samego dnia, to stan lodu już nie. Fakt w ubiegłym roku ubytki były większe, głównie w Morzu Karskim i Baffina, ale tym razem nie jest lepiej, a być może i gorzej.

Stan lodu 2 czerwca 2013 roku, AMSR2, Polar View.

Wtedy główna część lodu arktycznego wyglądała dobrze, udział miejsc o 99 - 100% koncentracji lodu był większy niż teraz, co widać na poniższej mapie. Na mapie widać solidny ubytek lodu na Morzu Karskim i Baffina. Jednak te dwa morza nie są bardzo istotne.  Morze Karskie leży na obrzeżach, blisko działania Golfsztromu, więc pokrywające je lód prędzej czy później stopnieje. Morze Baffina zaś leży poza zasadniczą częścią Oceanu Arktycznego, ma raczej wpływ na Przejście Północno-Zachodnie i  na Grenlandię. Tamtejszy lód też się stopi za 3-4 tygodnie. Czy to się stanie 25 czerwca czy 10 lipca i tak się stanie. Zarówno w przypadku Morza Karskiego jak i Baffina. Wtedy „podziurawiona” przez działanie promieni słonecznych, sztormów i Golfsztromu czapa lodowa zacznie szybko się topić.

Stan lodu 3 czerwca 2012 roku, zdjęcie Polar View, Uni Bremen.

Na dwóch poniższych zdjęciach z 2 czerwca tego roku, można zobaczyć owo dzieło zniszczenia. To był tylko zwykły sztorm.

Pokruszony lód po rosyjskiej stronie Oceanu Arktycznego, Terra-Modis.


Pokruszony lód w po amerykańskiej stronie Oceanu Arktycznego, Terra-Modis.

Pozostaje jedynie kwestia to, czy będzie rekord czy lodu będzie tylko trochę więcej niż rok temu? Odpowiedź jest trudna i nikt na razie na niej nie odpowiada. Oczywiście można mieć nadzieje, że trend będzie taki jak przedtem. Czyli będą dwa lata przyrostów, jak po 2007 i potem spadek. Może jednak być tak, że będą już tylko spadki, bo lód jest już tyle cienki, że byle zupełnie niegroźny, jak najbardziej naturalny sztorm (ten niż nie był anomalią) jest w stanie podziurawić lód i przygotować podwaliny do letniego topnienia. A te już się zaczęło, choć z poślizgiem, bo powoli, to już ruszyło.
A może jest tak, jak ubiegłym roku. Wcale nie musiało paść 3,5 mln km2, miało być 4,2-4,4 mln km2, a wyszło tak jak wyszło. Może teraz też tak jest. A być może w tym roku dojdzie jednak do przyrostu, jak w 2008 roku. A tym przyjdzie nam się przekonać za trzy miesiące. 

Zobacz także:

niedziela, 2 czerwca 2013

Pokiereszowany lód

Sztorm na biegunie północnym słabnie, choć wciąż jest tam niezbyt spokojnie. Od kilku dni w ten części Arktyki znajduje się układ niskiego ciśnienia, który spowodował zmniejszenie jakości czapy lodowej. Obecnie układ niżowy jest słaby, ale wciąż występują widoczne różnice ciśnień między biegunem, a lądami, np. północno-zachodnią częścią Rosji.  Możliwe jednak jest, że w ciągu najbliższych kilkudziesięciu godzin niż przesunie się w stronę Ameryki Północnej i ponownie umocni się. To oczywiście prognoza.

Sytuacja baryczna w Arktyce 1 i 2 czerwca 2013 roku,  Wetterzentrale.


Według danych Wetterpool w Arktyce panuje względny spokój, gdzie wiatr wieje od 10 do 25 km/h. Na mapie ARMS2 widać zmiany w pokrywie lodowej Arktyki. Liczne pęknięcia i kry lodowe sprawiły, że czapa lodowa nie cechuje się już jednolitą, solidną strukturą.
Stan lodu arktycznego, koncentracja, AMSR2 maps.

Wody u wybrzeży północnej Skandynawii są mocno nagrzane. Ciepłe wody są także w rosyjskiej części Morza Beringa i przyczyniają się tam, do szybkiego znikania tamtejszego lodu.
Wspominana we wcześniejszym temacie „armia” nie okazała się groźna, ale pamiętajmy, że energia nie ginie. Prędzej czy później dojdzie do przełamania dobrej passy pokrywy lodowej w Arktyce. Tempo topnienia lodu jest nad wyraz bardzo spokojne. Ostatniej doby zniknęło jedynie 30 tys. km2.  


Odchylenie od normy wód okalających czapę lodową Arktyki 2 czerwca 2013 roku, My Ocean, DMI/COI.

W wyniku działania sztormu w centralnej części Arktyki doszło do zmian w grubości lodu, co widać na poniższej mapie. Widać wyraźny ubytek masy lodu do grubości 0,8-1,0 metra.  Większość lodu arktycznego ma około 2 metrów grubości.



Grubość lodu arktycznego 1 czerwca 2013, ACFNS.

Sztorm osłabł, co widać na poniższej mapie pokazującej prędkość dryfowania lodu.  Jeszcze dwa dni temu prędkość ta wynosiła 30-50 cm/s, teraz to tylko 15-20 cm/s.

Dryf lodu i jego prędkość 1 czerwca 2013 roku, ACFNS.


Na poniższym zdjęciu wykonanym przez satelitę Terra widać stan lodu. Lód arktyczny ewidentnie ma już postać mniej lub bardziej opakowanej kry, która jest podatna na działanie niekorzystnych warunków atmosferycznych.  

Pokrywa lodowa w Arktyce, między biegunem, a Syberią. Widać liczne spękania i krę lodową. Obszar ten jest przykryty cienką warstwą chmur, toteż nie jest to aż tak widoczne wyraźnie. Zdjęcie wykonane 1 czerwca przez satelitę Terra.

Obszar pokrywy lodowej leżący dalej na południe od przedstawionego na pierwszym zdjęciu. Zaawansowany proces tworzenia kry, m.in z powodu ciepłych wód na północ od Norwegii i Półwyspu Kolskiego. 1 czerwca 2013, Terra.

Zobacz także:

sobota, 1 czerwca 2013

Sytuacja termiczna w Arktyce

Temperatury w Arktyce nieubłaganie rosną i w wielu miejscach nad Oceanem Arktycznym są niemal na poziomie odwilży. Generalnie nad większością  oceanu powietrze ma od -2 do -6oC, lokalnie występują  mrozy o wartości -10oC. Spójrzmy na mapę:
Temperatury w Arktyce 1 czerwca 2013 roku, Wetterzentrale.

Poza samym obszarem Oceanu Arktycznego są miejsca, gdzie temperatura sięga 20oC, a na północy Skandynawii niemal 30oC.


Temperatury w Arktyce 1 czerwca z prognozą do 9 czerwca wg.Meteomodel.


Według danych z Meteomodel.pl gdzie przedstawiona jest bardziej czytelna mapa niż w przypadku NOAA (tamta obejmuje cały świat), można stwierdzić, że w Arktyce sytuacja jest pół na pół. Atlantycka część Arktyki jest ciepła, zaś pacyficzna zimniejsza.  Silne dodatnie anomalia występują w północnej Rosji i w Skandynawii.



Anomalia termiczne w Arktyce 1 czerwca 2013 roku z prognozą do 9 czerwca wg. Meteomodel.

W wyniku działania wysokich temperatur w północnej części Skandynawii, nagrzaniu uległy wody okalające skandynawski ląd. W wielu miejscach w pobliżu lądu woda jest cieplejsza o 3-6oC od normy. Jak na razie nagrzane wody nie ingerują zbyt mocno w leżący dalej na północy lód (lód stopił się także na Morzu Beringa, gdzie morze jest już praktycznie wolne od lodu). W ciągu ostatniej doby stopiło się ponad 90 tys km2. Mogło być gorzej, gdzie w ciągu jednego dnia o tej porze roku może zniknąć nawet 150 tys. km2  lodu.
    


Anomalia termiczne wód w Arktyce, wokół czapy lodowej 1 czerwca 2013 roku, My Ocean, DMI/COI.

Zobacz także: