W pierwszym tygodniu września zasięg lodu morskiego gwałtownie się skurczył, przekraczając tempo spadku z poprzedniego roku. W sumie można już stwierdzić, że wrześniowe minimum 2020 jest drugim najniższym w historii pomiarów satelitarnych. Silne napływy ciepłego powietrza znad Syberii, oraz odpowiednie wzory baryczne stały się przyczyną, że w tym roku nie można już mówić o ex aequo z takimi latami jak 2016. W drugiej dekadzie września tempo spadku zasięgu lodu znacznie spadło. Najprawdopodobniej wrześniowe minimum 2020 już za nami.
15 września zasięg arktycznego lodu morskiego wyniósł 3,74 mln km2, a więc znacznie poniżej wartości z 2007,2016 i 2019 roku i niecałe 0,4 mln km2 powyżej wartości z rekordowego 2012 roku. Mimo braku rekordu ważną informacją jest to, że wcześniej zlodzenie arktycznych wód poniżej 4 mln km2 spadło tylko raz - w 2012 roku. W okresie 31 sierpnia - 5 września czapa polarna kurczyła się w tempie 79,8 tys. km2/dziennie. To najszybsze tempo zmian w historii pomiarów dla wyżej wymienionego okresu. Te zmiany odbywały się w euroazjatyckiej części Oceanu Arktycznego - w Basenie Arktycznym od strony Morza Barentsa, Karskiego i Łaptiewów. Mapa obok (kliknij, aby powiększyć) pokazuje zasięg i koncentrację arktycznego lodu dla 12 września.To, co w tym roku budzi poważne obawy, to zasięg pokrywy lodowej od strony Europy i części Rosji. Znajduje się tam rozległy obszar wolnych od lodu wód, gdzie granica czapy polarnej przebiega w okolicy 85oN, w wielu miejscach powyżej tego równoleżnika. W tym roku dość powolne zmiany miały miejsce na Morzu Beauforta. Pozostał tam ogon niestopionej kry lodowej, która ciągnie na północ od delty rzeki Mackenzie i wschodniej części Alaski.
W tym roku szybkie topnienie w okresie wiosenno-letnim doprowadziło do znacznego wzrostu temperatur. Zmiany te przyczyniły się do dramatycznych zmian w rosyjskiej części Oceanu Arktycznego. Jedyną korzyścią płynącą z tych zmian jest perspektywa bieguna północnego wolnego od lodu jeszcze w latach 20. tego wieku z zachowaniem się oczywiście lodu w sektorze amerykańskim. To pozwoliłoby na swobodny ruch morski z pominięciem nie tyle co niebezpiecznej Zatoki Adeńskiej, ale też strefy ekonomicznej Rosji. Naukowcy informują iż Arktyka weszła w stan "nowego klimatu arktycznego". Ten nowy stan charakteryzuje się wyższymi temperaturami, większą powierzchnią otwartych wód, mniejszą ilością lodu morskiego, rosnącą przewagą opadów deszczu nad opadami śniegu. W Arktyce pogoda, która kiedyś uważana była za ekstremalną, staje się normą. Lato 2020 roku jest tego przykładem.
Na podstawie National Snow and Ice Data Center: Suddenly in second place
Zobacz także:
- Sierpień 2020 - ciepło od dołu, czwartek, 3 września 2020 Po tym, jak w lipcu czapa polarna topiła się niezwykle szybkim tempie, w sierpniu impet ten spowolnił, ale utrzymywał się w granicach średniej wielolecia. Pod koniec sierpnia tempo spadku zasięgu lodu wyraźnie przyspieszyło.

























