piątek, 10 lutego 2017

Fala gorąca uderza w Arktykę, po niej znaczne ochłodzenie

Sytuacja w Arktyce pozostaje niemal niezmienna od końca października zeszłego roku. Tylko kilka razy wstępowały krótkie przerwy, kiedy to zasięg lodu nie był rekordowo niski. Mapa obok pokazuje zasięg i koncentrację lodu morskiego dla 9 lutego 2017. Sytuacja ta może się nie zmienić, chyba że dojdzie do zmiany warunków pogodowych. Wyraźne ochłodzenie musiałoby wystąpić w zewnętrznych obszarach Arktyki, tam gdzie lód przyrasta. 

 Prognozowane odchylenia temperatur od średniej w Arktyce na 11-14 lutego 2017. Climate Reanalyzer

Takie ochłodzenie według prognoz ma wystąpić, ale coś będzie odbywać się kosztem czegoś - prognoza na najbliższe dni przewiduje znaczne ocieplenie w zachodniej części Kanady - w strefie subpolarnej 13-14 lutego może dojść do odwilży. Do podobnej sytuacji także może dojść w Skandynawii. W Polsce także przewiduje się wzrost temperatur. Prognoza przedstawiona w animacji Climate Reanalyzer pokazuje, że nad Oceanem Arktycznym dojdzie wręcz do normalizacji warunków termicznych. Ale jednocześnie zgoła inne warunki będą panować wokół Arktyki, szczególnie w Kanadzie, gdzie może dojść do pierwszych roztopów śniegu. Ponieważ to dopiero połowa lutego, to nie należy tu wyciągać daleko idących wniosków. Śnieg, jeśli stopnieje w sporej części Kanady, może wrócić ponownie w postaci kolejnych opadów. 



 Temperatury w Arktyce 9 lutego 2017 roku. W pobliżu bieguna północnego temperatura wynosiła od -5 do -1oC.

Na razie jednak warunki w Arktyce są katastrofalne, temperatury są wysokie. Na biegunie północnym 9 lutego temperatura wzrosła do -2oC. To tak jakby u nas o tej porze temperatura wzrosła do 20-23oC.  Anomalia temperaturowa wciąż znacznie przekracza 4oC. Lokalnie wartości są o ponad 20oC wyższe od średniej wieloletniej.







Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2017 roku względem okresu 2006-2016. JAXA

Dane JAXA pokazują, że zasięg lodu wciąż pozostaje ne rekordowo niskim poziomie - 13,37 mln km2, to 1,5 mln km2 mniej niż w latach 90. XX wieku. Różnica jest duża. Animacja pokazuje zmiany w pokrywie lodowej na Morzu Barentsa w dniach 1-9 lutego. Lód wycofywał się z powodu działania wiatru i ciepłej wody morskiej. Przez ostatnie dni zasięg lodu w całej Arktyce w ogóle się nie zwiększał.



Morze Beringa i Czukockie 9 lutego 2017 roku. NASA Worldview

Choć w Arktyce dojdzie do ochłodzenia, to w sytuacji, kiedy czapa polarna jest rekordowo małych rozmiarów, trudno przewidzieć następstwa. Mniejsza powierzchnia lodu, będącego czynnikiem chłodzącym klimat, może mieć wpływ na kształtowanie się warunków pogodowych. Ochłodzenie może przynieść znacznie większe zmiany pogodowe wokół Arktyki, znacznie większe dodatnie odchylenia temperatur wokół niej, niż w sytuacji sprzed 20-30 lat, kiedy zasięg lodu był znacznie większy. Nie należy też sugerować się prognozami na okresu dłuższy niż 5 dni, gdyż takie zmiany w Arktyce, jakie mają miejsce w tej chwili, wywierają ogromny wpływ na klimat. Pogoda jest nieprzewidywalna.


 Zobacz także:

środa, 8 lutego 2017

Styczeń 2017 - kontynuacja z zeszłego roku

Zasięg lodu morskiego w styczniu 2017 roku ustanowił kolejny rekord, bijąc poprzedni z 2016. Wciąż wysokie temperatury w Arktyce sprawiły, że pokrywa lodowa niemal nieprzerwanie jest rekordowo małych rozmiarów - od końca października zeszłego roku.

Średni zasięg arktycznej pokrywy lodowej w styczniu 2017 roku. Fioletowa linia pokazuje średni zasięg lodu dla okresu 1981-2010 dla stycznia. Sea Ice Index - NSIDC

Średni zasięg lodu morskiego w styczniu 2017 wyniósł 13,38 mln km2 - to rekord dla tego miesiąca. Jest to 0,26 mln km2 mniej niż w poprzednim 2016 roku, kiedy to miesiąc styczeń był rekordowy. Tegoroczny styczniowy zasięg lodu jest tym samym o 1,26 mln km2 mniejszy od średniej wieloletniej. Rekordowo niski zasięg lodu miał miejsce niemal przez cały styczeń za wyjątkiem kilku dni. 

 Zmiany zasięgu arktycznego lodu morskiego w 2016 roku w stosunku do ostatnich lat.

Przyrost lodu wyhamował w drugim tygodniu stycznia. Szczególnie w obszarze Morza Barentsa, co było związane z napływem ciepłych mas powietrza znad Oceanu Atlantyckiego. Po 16 stycznia tempo przyrostu lodu przyspieszyło, ale wciąż pozostało niższe od wieloletniej średniej dla stycznia. 

 Średnie dla stycznia 2017 anomalie termiczne w Arktyce względem średniej 1981-2010. NOAA/ESRL


Temperatury w Arktyce pozostawały wysokie, choć w mniejszym stopniu niż w poprzednich miesiącach. Odchylenie od średniej wynoszące 5 do nawet 7oC występowało nad Morzem Barentsa i częściowo Karskim. Nad Morzem Czukockim średnie odchylenie wynosiło 4oC. 


Średnie tempo spadku zasięgu lodu morskiego dla stycznia w latach 1979-2017.

Długoterminowe, liczone w dekadach tempo spadku zasięgu lodu morskiego wyniosło w styczniu 47,4 tys. km2, a więc 3,2% na dekadę. 

Na podstawie: National Snow and Ice Data Center

Zobacz także:

niedziela, 5 lutego 2017

PIOMAS (styczeń 2017) - katastrofa klimatyczna w Arktyce, jest jeszcze gorzej

Tak źle o tej porze roku w Arktyce jeszcze nie było. Nowy raport PIOMAS pokazuje, że sytuacja w Arktyce stała się katastrofalna - to wyraźny sygnał, że kilka lat letnia pokrywa lodowa przestanie istnieć. 

Objętość lodu w Arktyce w 2017 roku na tle ostatnich lat. PIOMAS

31 stycznia 2017 roku objętość lodu morskiego wyniosła 16162 km3 - to rekordowa wartość nie tylko w skali pomiarów prowadzonych od lat 80. XX wieku, ale też w skali całego holocenu. Dotychczasowy rekord z 31 stycznia 2013 roku - rezultat megatopnienia z 2012 roku, został wbity w ziemię. Ilość lodu spadła 17733 do 16162 km3, czyli 1571 km3. Pozostałe lata są daleko w tyle. W latach 2005-2009 31 stycznia przeciętna objętość lodu to 20500 km3 - 4300 km3 więcej niż w tym roku. To już spora wartość, zwłaszcza że mówimy tu okresie 10 lat, a nie stuleci.  Doszło do znacznego spowolnienia tempa przyrostu, bo 1 stycznia ilość lodu była jedynie o 814 km3 mniejsza względem 2013 roku - wartość ta uległa podwojeniu.

Grubość lodu morskiego w latach 2007-2017. PIOMAS

Oczywiście przez luty następnego podwojenia nie będzie, ale prawdopodobne jest to, że tak duża wartość zmiany utrzyma się. Powyższe zestawienie ma PIOMAS przedstawia grubość lodu w latach 2007-2017.

 Grubość arktycznego lodu morskiego w 2017 roku w stosunku do lat 2007-2016. PIOMAS
 
Grubość lodu morskiego także jest rekordowo mała - niecałe 1,3 metra. Różnica jest niewielka względem ostatniego rekordowego 2013 roku, ale jest, i źle rokuje na przyszłość. Pamiętajmy, że w 2012 roku padł rekord - ilość lodu spadła 3673 km3  - efekt topnienia z 2012 roku utrzymał się do lutego 2013 roku. Potem zmiany pogodowe spowodowały przyspieszenie tempa zamarzania, i spowolnienie tempa topnienia latem. 

Trend spadkowy i odchylenia spadku/wzrostu ilości arktycznego lodu morskiego.

Tempo utraty ilości lodu wciąż pozostaje na bardzo wysokim poziomie. Objętość lodu morskiego w styczniu tego roku była o 47% mniejsza niż w 1979 roku - najwyższa wartość (patrz na wykresie poniżej) i 33% mniejsza od średniej 1979-2016. W ciągu blisko 40 lat czapa polarna w styczniu straciła prawie połowę swojej objętości.

 Spadek ilości lodu w Arktyce dla listopada w latach 1979-2017. PIOMAS

Spadek ilości lodu w latach 1979-1982 był ogromny, ale jego ilość była wtedy duża - 27000 km3, dziś jest już tylko niecałe 15000 km3. Nie przyspieszając dotychczasowego trendu należy oczekiwać, że za 30-40 lat w styczniu czapy polarnej nie będzie. Będą to niewielkie obszary lodu, kra o objętości łącznej 1000-3000 km3. Oczywiście w sytuacji jeśli tempo zmian nie przyspieszy, a zachowany zostanie dotychczasowy trend zmian. Jeśli przyspieszy, to do takiej sytuacji dojdzie wcześniej.

Grubość lodu morskiego Arktyki 31 stycznia 2017 i anomalie grubości w stosunku do średniej 1981-2010. PIOMAS, Zachary Labe

Zaistniała sytuacja oznacza, że w tym roku padnie rekord, chyba że dojdzie do diametralnej zmiany warunków pogodowych. Na takie, które zahamują topnienie późną wiosną i latem. Na dzień dzisiejszy jest to katastrofa, i zapowiedź jeszcze większej katastrofy w klimacie Ziemi. 

Zobacz także:

piątek, 3 lutego 2017

Kolejna fala ciepła uderza w Ocean Arktyczny

Wysokie wartości termiczne w Arktyce utrzymują się nieprzerwanie, zmianom ulega jedynie położenie obszarów o dodatnich anomaliach temperatur, związane z cyrkulacją atmosferyczną - końcowy rezultat, to wciąż niewielki zasięg lodu morskiego. Mapa obok przedstawia obszar jaki zajmował lód morski 2 lutego 2017 na Morzu Czukockim i Beringa. Ciepłe masy powietrza i wiatr spowodowały spadek zasięgu lodu na Morzu Beringa. 


 Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2017 roku względem okresu 2006-2016. NSIDC
 
Według danych przedstawionych przez NSIDC, zasięg lodu morskiego wciąż jest rekordowo niski - 13,75 mln km2. O tej porze zwykle jest nieco ponad 15 mln km2.

Morze Czukockie 2 lutego 2017 roku. NASA, Worldview

Napływ ciepłych mas powietrza, a przede wszystkim wiatr spowodowały zmiany na Morzu Czukockim. Ujemne, ale wysokie temperatury utrudniają zamarzanie, z kolei wiatr powoduje zmiany fizyczne w lodzie - fragmentacja paku lodowego. Do tego dochodzi transport ciepłej wody z Pacyfiku pod wpływem wiatru. Zdjęcie satelitarne przedstawia efekt tych zmian. 

 Prognozowane anomalie temperatur w Arktyce dla 4-7 lutego 2017 roku. Climate Reanalyzer

Temperatury w Arktyce nieprzerwanie są wysokie, co ilustruje mapa Climate Reanalyzer. Odchylenie dla 3 lutego osiągnęło wartość 4,8oC. W pacyficznej części Oceanu Arktycznego odchylenia te sięgają 10-15oC. Prognozy przedstawione w animacji powyżej pokazują, że wysokie temperatury w Arktyce się utrzymują przez najbliższe dni. Zmieni się jedynie ułożenie. Spadną temperatury w pacyficznej części, a znaczny wzrost nastąpi w atlantyckiej części Oceanu Arktycznego. Wysokie wartości będą występować także na styku Morza Karskiego i Łaptiewów.


Prognozowane warunki pogodowe na półkuli północnej dla 4-7 lutego 2017 roku. Wetterzentrale.

Na Atlantyku formuje się układ niskiego ciśnienia, który wraz z drugim niż znad centrum Arktyki stworzy pas transportujący ciepło. Wyż znad Europy, który obniży temperatury w Polsce wspomoże układy niskiego cienienia w transporcie tego ciepła. Dodatkowo będzie miało miejsce oddziaływanie wiatru. Rezultatem może być znaczne wycofywanie się lodu na Morzu Barentsa, a także Karskim. 

Zobacz także: