Toplista

Ranking Blogów

poniedziałek, 19 grudnia 2016

Katastrofa klimatyczna w Arktyce - kolejna fala ciepła uderza w Ocean Arktyczny

Kolejna fala ciepła zmierza nad Ocean Arktyczny, co prawdopodobnie spowoduje dalsze spowolnienie, lub nawet zatrzymanie zamarzania. W skali ostatnich trzech miesięcy, sytuacja ta stała się permanentna i z przerwami utrzymuje się już od końca września. Mapa obok przedstawia zasięg lodu na Morzu Czukockim i Beringa. Morze Czukockie powinno już być pokryte pakiem lodem. Granica paku lodowego powinna przebiegać kilkadziesiąt kilometrów na południe od Wyspy Św. Wawrzyńca. 

Zasięg lodu morskiego 18 grudnia 2016. Linia pomarańczowa oznacza średni dla okresu 1981-2010 zasięg lodu dla 18 grudnia. NSIDC, Sea Ice Index.

Chociaż takie morza jak Beauforta czy Łaptiewów są już zmarznięte w całości, to wciąż pozostają niecałkowicie zmarznięte akweny zewnętrze: Morze Karskie, Beringa i Barentsa. Jedynie w przypadku Morza Ochockiego jest więcej lodu niż zwykle.

Zasięg lodu morskiego w 2016 roku względem stanu z 2012 roku i średniej z okresu 1981-2010. NSIDC

Zasięg lodu jak na razie zwiększa się bez większych zakłóceń, ale wciąż pozostaje rekordowo niskim. sytuacja się nie zmieniła. Sytuacja ta prawdopodobnie utrzyma się już do końca roku.

Prognozowane anomalie temperatur w Arktyce na 20-22 grudnia 2016 roku. Climate Reanalyzer

Powstaje następny transmiter oceanicznego ciepła, które jednocześnie pozbawi Polskę białych Świąt. Fala ciepłą już teraz do nas dociera. Ustawienie wiru polarnego i zespół układów niskiego ciśnienia stworzył transport ciepła, który się rozbudowuje. To kolejna, potężna dostawa ciepła i wilgoci. Oznacza to, że proces zamarzania, nawet jeśli się nie zatrzyma, to z pewnością ulegnie spowolnieniu. Zatoka Hudsona i część Morza Labradorskiego zamarznie, podobnie jak część Morza Ochockiego, ale w obszarze głównym Arktyki zamarzanie może stanąć w miejscu. Granica lodu od strony Atlantyku może przesunąć się na północ. Mapa Wetterzentrale obok przedstawia ów system układów barycznych, które zaciągają ciepło nad Ocean Arktyczny.

10 komentarzy:

  1. W tym roku to święta Bożego Narodzenia w Polsce będą akurat wyjątkowo zimne. Temperatura ok. 5 stopni na plusie to bardzo mało jak na święta i nie robi żadnego wrażenia, bo standardem w ostatnich latach bywało nawet 15 stopni w porywach halnego. Nędza w tym roku z tą temperaturą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To że poleciał kurde. A co powiesz na -10oC i 1 metr śniegu? W styczniu będzie podsumowanie grudnia w Polsce, ale nie u mnie, choć może o tym wspomne.

      Usuń
  2. Widać wyraźnie że ta niebieska kreska idzie mocno w górę i około marca może spokojnie przekroczyć maksymalny zasięg w historii. Wtedy możliwe że lód skuje całe morze bałtyckie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybiegasz w przyszłość nie znając prognozy. Ale oczywiście może dojść do sytuacji, gdzie nastąpi przyspieszenie zamarzania.

      Usuń
    2. Fakt. A koło lipca lód będzie koło równika.

      Ekstrapolacja danego trendu w przypadku pokrywy lodowej zawsze mocno się mściła.

      Usuń
    3. Tyle że pod koniec zimy standardem jest że już powierzchnia lodu nie rośnie albo rośnie bardzo powoli.W takim tempie powierzchnia lodu zwykle rośnie nie dłużej niż do końca stycznia.

      Usuń
  3. Faktycznie lód może rosnąć do marca. I nie ma co się chichrać.

    OdpowiedzUsuń
  4. "Chociaż takie morza jak Beauforta czy Łaptiewów są już zmarznięte w całości, to wciąż pozostają niecałkowicie zmarznięte akweny zewnętrze: Morze Karskie, Beringa, Beauforta."

    Czegoś tu za dużo.
    - korektor

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba chodziło o Barentsa - dotyczy tych nie zamarzniętych

      Usuń
    2. To się chyba nazywa czeski błąd.

      Usuń