Po powolnym kurczeniu się czapy polarnej w maju, w czerwcu nastąpiło przyspieszenie. Zasięg lodu przez większość poprzedniego miesiąca był mniej więcej taki sam, jak w 2012 roku.
Średni zasięg arktycznej pokrywy lodowej w czerwcu 2017 roku po prawej. Fioletowa linia pokazuje średni zasięg lodu dla okresu 1981-2010 dla czerwca. Sea Ice Index - NSIDC
Zasięg lodu morskiego w czerwcu wyniósł 11,1 mln km2, to 0,9 mln km2 mniej niż wynosi średnia wieloletnia. Rekordzistą dla czerwca pozostaje rok 2016, kiedy to zasięg lodu był o 0,46 mln km2 mniejszy. Najmniejszy zasięg czapa polarna miała na Morzu Czukockim, a także Morzu Barentsa. W tym roku dość późno zaczęły się tworzyć stawy topnienia - obszary wody pochodzącej z topniejącego śniegu. Jednak w obszarze cieśnin Archipelagu Arktycznego, w tym w cieśninach Przejścia Północno-zachodniego, jak np. Cieśnina Dease, stawy topnienia pojawiły się dwa tygodnie wcześniej niż zwykle.
Zmiany zasięgu arktycznego lodu morskiego w 2017 roku w stosunku do ostatnich lat i średniej 1981-2010.
W przeciwieństwie do ubiegłego roku nie doszło do sytuacji, gdzie tempo wycofywania się lodu nie ulega przyspieszeniu, tak jak to zwykle bywa w czerwcu. W czerwcu 2017 doszło do przyspieszenia i utrzymania stabilnego tempa spadku, które wyniosło 81,8 tys. km2 na dzień. Zasięg lodu kurczył się szybciej niż wynosi wieloletnia średnia - 56,3 tys. km2 na dzień. 2 lipca zasięg lodu zrównał się z zasięgiem z 2012 i 2016. Następnie rok 2016 zaczął się oddalać od 2012. Jednak sam zasięg lodu nie jest do końca wyznacznikiem stanu czapy polarnej, bo często nim manipuluje wiatr. W chwili obecnej powierzchnia lodu wynosi niecałe 6,6 mln km2, jest więc większa od tej z 2012 roku. W 2012 roku powierzchnia była rekordowo mała - 2,24 mln km2, ale co ciekawe w roku 2016 powierzchnia była niewiele w większa w przeciwieństwie do zasięgu, to 2,4 mln km2. Do rekordu z 2012 roku braku 4,35 mln km2.
Odchylenia temperatur od średniej 1981-2010 w czerwcu na półkuli północnej i w Arktyce. NOAA/Earth System Research Laboratory
Średnia temperatura w czerwcu była od 1 do 3oC wyższa od średniej. Obszar ciepła rozciągał się od Morza Czukockiego przez centralną część Oceanu Arktycznego w kierunku Cieśniny Frama. Zimniej niż zwykle było nad Morzem Beauforta i Barentsa. W przypadku Morza Beauforta w trzeciej dekadzie czerwca doszło do diametralnej zmiany sytuacji - temperatury mocno wzrosły. Nie było także dodatnich anomalii temperatur nad Morzem Karskim, gdzie dodatkowo utrzymywało się niskie ciśnienie, a tym samym chmury.
Odchylenia temperatur od średniej dla czerwca 2007 i 2012 na półkuli północnej. NOAA/ESRL
Tegoroczny czerwiec był znacznie chłodniejszy niż w roku 2007 i 2012, kiedy miały miejsce spektakularne roztopy. Zestawienie map wyraźnie pokazuje, że te lata były niezwykle ciepłe. Taki stan rzeczy wypracował rekordowe roztopy tamtych lat. W tym roku do takiej sytuacji nie doszło. Czy to znaczy, że w tym roku nie padnie rekord?
Średnie tempo spadku zasięgu lodu morskiego dla czerwca w latach 1979-2017.
Liniowe tempo spadku zasięgu lodu morskiego dla czerwca tego roku wyniosło 44,3 tys. km2 w skali rocznej, czyli od 1979 roku pokrywa lodowa uśredniając dla czerwca skurczyła się o blisko 1,7 mln km2. Dekadowe tempo spadku wynosi 3,7%.
Anomalia stopniodni chłodu (FDD) w Arktyce w kolejnych latach (2006-2007, 2011-2012 i 2016-2017 ) względem poziomów odniesienia.
Miarą „mroźności” sezonu zamarzania jest wskaźnik „stopniodni chłodu” (ang. Freezing degree days - FDD). Jeśli na przykład jednego dnia mamy temperaturę -5°C, drugiego -10°C, a trzeciego -15°C, to w ciągu tych trzech dni wskaźnik będzie przyjmował kolejno wartości 5, 10 i 15, a wartość skumulowana FDD wyniesie 30. Im wyższa ta wartość, tym bardziej mroźny mierzony sezon; im mniejsza – tym łagodniejszy. To właśnie skumulowana wartość wskaźnika stopniodni chłodu decyduje o tym, jak gruby lód się utworzy . Liczba stopniodni ciepłych, łagodnych przewyższa znacznie to co było kiedyś. Bardzo ciepła jesień i zima w okresie 2016-2017 sprawiła, że lód przyrastał powoli. Efektem jest znacznie mniejsza jego grubość oraz ilość niż miało to miejsce kiedyś. Z tego też powodu nie trzeba już takiego wkładu energii w topnienie lodu jak dawniej. Efekt pokazał niedawny wyż, który w kilka dni podziurawił spore połacie lodu - tego, który powinien być gruby na ponad trzy metry. Zdjęcie obok przedstawia najstarszą część czapy polarnej, gdzie zazwyczaj znajduje się najgrubszy lód.
Na podstawie: National Snow and Ice Data Center: Arctic ice extent near levels recorded in 2012
Zobacz także:
Na podstawie: National Snow and Ice Data Center: Arctic ice extent near levels recorded in 2012
Zobacz także:
- Maj 2017 - powolne roztopy z jednym wyjątkiem, piątek, 9 czerwca 2017 Po rekordowo słabych przyrostach lodu w okresie zimowym 2016-2017 nastała chwilowa przerwa. W maju tempo wycofywania się lodu morskiego zwolniło. Był jednak wyjątek od reguły - roztopy na Morzu Czukockim były niezwykle intensywne - padł rekord.
- Kwiecień 2017 - lodowa klątwa, środa, 10 maja 2017
- Luty 2017 - sytuacja w Arktyce pozostaje bez większych zmian, wtorek, 7 marca 2017









































