Toplista

Ranking Blogów

środa, 18 lipca 2018

Pochmurna pogoda wciąż dominuje w Arktyce, sytuacja się nie zmieni

Nie ulega wątpliwości, że tegoroczny sezon topnienia jest absolutnym przeciwieństwem tego, co działo się w 2012 roku, czy w innych latach, kiedy miało miejsce spektakularne topnienie lodu. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku pokrywa lodowa w czasie wrześniowego minimum osiągnie wartości podobne do zeszłorocznych.

Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2018 roku względem wybranych lat, oraz średniej 1981-2010. Wykres pokazuje zapis dziennych odczytów w 5-dniowej średniej. NSIDC

W chwili obecnej zasięg lodu, który wynosi nieco poniżej 8,3 mln km2 jest większy niż w 2017 roku. Ale długoterminowe prognozy wskazują, że pokrywa lodowa skurczy się do wartości pomiędzy 4,5 a 4,8 mln km2. Przesłanką tego jest sztormowa pogoda, która powoli rozwija się w Arktyce. Obecność niżów nie oznacza bowiem wybitnie słabego sezonu topnienia.

Powierzchnia lodu morskiego w 2018 roku względem wybranych lat. Dane NSIDC, wykres Nico Sun

Należy zwrócić uwagę na rzeczywistą powierzchnię lodu, która jest od kilkunastu dni w sumie taka sama jak rok temu, a różnice względem chociażby 2016 roku nie są aż tak duże, by nie doszło do nadrobienia skutków dotychczasowego powolnego topnienia lodu. Sztormy mogą poważnie naruszyć strukturę lodu, która na razie wygląda dość dobrze. Anomalia powierzchni lodu, jak pokazuje mapa obok jest w większości dodatnia. Pomocna w takim topnieniu lodu może okazać się woda, która wciąż jest bardzo ciepła.


Zmiany anomalii temperaturowych powierzchni wód arktycznych w dniach 6-17 lipca 2018 roku. DMI

Od kilkunastu dni sytuacja się nie zmienia. Wody powierzchniowe są wciąż ciepłe. Chociaż pojawiają się niewielkie obszary ujemnych anomalii związanych z zużywaniem energii na topnienie lodu, to ogólnie sytuacja pozostaje taka sama. Dodatkowo obserwujemy, jak nagrzewają się wody Morza Barentsa. Ostatnie badania pokazują, że sytuacja na tym akwenie może źle wróżyć dla przyszłości arktycznego lodu morskiego.

Porównanie zasięgu lodu morskiego w 2007, 2012, 2016 i 2018 roku dla 17 lipca. AMSR2, University of Bremen

Z drugiej jednak strony widzimy, że kształt czapy polarnej oznaczający sposób topnienia lodu jest dość niekorzystny dla dalszego etapu topnienia. W 2007 roku działał dipol arktyczny wraz eksportem lodu, oraz dominujące wysokie ciśnienie, a tym samym duże nasłonecznienie. Przez to dość mocno zredukowany został lód po stronie Oceanu Spokojnego. Nieco inna, ale podobna sytuacja miała miejsce w 2012 roku. I jednym i drugim roku kluczową rolę odgrywał układ ciśnień. Nie tylko obecność samego wyżu barycznego, szczególnie nad Morzem Beauforta, ale rola, jaką odgrywały niże baryczne. Tworzyły one właśnie dodatni dipol arktyczny. Skutkiem tego był eksport lodu przez Cieśninę Frama. 

 Średnie ciśnienie atmosferyczne na półkuli północnej w okresie 1-16 lipca 2012 i 2018 roku. Widzimy wyraźną różnicę. W tym roku dominuje niżowa pogoda bez dipola arktycznego i eksportu lodu. W 2012 roku obok niskiego ciśnienia po rosyjskiej stronie występowało wysokie po stronie amerykańskiej. NOAA/ESRL

Charakterystyczną cechą tego zjawiska jest nadmiarowa ilość lodu na Morzu Grenlandzkim. Widzimy na dwóch mapach 2007 i 2012 roku charakterystyczny szpikulec wzdłuż Grenlandii. To lód, który został wyniesiony przez dipol arktyczny. Zjawisko to było rzadkie w 2016 roku, ale co jakiś czas występowało. W tym roku widać, że owego "szpikulca" nie ma. Lód nie jest wynoszony na Morze Grenlandzkie będące częścią Oceanu Atlantyckiego. Tak więc lód może się tam spokojnie może roztapiać. Jego zasięg i powierzchnia na samym Oceanie Arktycznym są wyraźnie mniejsze niż w 2012 roku. Rekordowego topnienia z pewnością nie będzie.

 Prognozowane warunki pogodowe w Arktyce na 19-22 lipca 2018 roku. Tropical Tidbits

Dotychczasowy stan rzeczy będzie się utrzymywać. Czyli nie prognozuje się zmiany wzorca pogodowego. Z tą jednak różnicą, że pogoda będzie mniej spokojna niż w czerwcu. Prognozy zakładają dość częste, ale też niezbyt silne sztormy. Mim to, wiatr będzie oddziaływał na pokrywę lodową. Pak lodowy i duże kry lodowe będą ulegać fragmentacji, a pamiętajmy o temperaturach wody, nie tyko tych powierzchniowych. Patrząc na mapy z Uniwersytetu w Bremie, to obecna koncentracja lodu nie jest dość dobra. Woda i wiatr poczyniły pewne szkody. Mimo obecności wciąż niżowej pogody, to obszar Oceanu Arktycznego nie będzie chłodnym miejscem. Niż baryczny choć sprawi, że dominować będzie pochmurna pogoda, to sprowadzi on ciepłe masy powietrza. Pokazuje to animacja obok. W ciągu najbliższych kilkudziesięciu godzin nad Morze Wschodniosyberyjskie i Czukockie dotrą właśnie ciepłe masy powietrza.
Prognozowane do października 2018 zmiany zasięgu lodu morskiego.  NSIDC/Jim Pettit

Prognozy cały czas wskazują, że wrześniowe minimum skończy się nad około 4,5 mln km2. Wciąż nie jest pewne, co wydarzy się w sierpniu. Może dojść do swego rodzaju pogodowej zemsty.

Zobacz także:

niedziela, 15 lipca 2018

Wyjątkowo słaby sezon topnienia na Grenlandii

Topnienie lądolodu pokrywającego Grenlandię jest w tym roku niezwykle słabe. Do tego stopnia, że notowane są dni z przyrostem masy lodu. Nie jest wykluczone, że w tym roku Grenlandia może nawet nie stracić lodu. Ale na raport przyjdzie nam poczekać.

Dzienny bilans strat/zysków grenlandzkiego lądolodu w przełożeniu na opady (ekwiwalent wody w mm) w milimetrach. Czerwony kolor oznacza straty, niebieski zyski. Stan na 14 lipca 2018 roku, po prawej mapa średniej z okresu 1981-2010. DMI

Mamy do czynienia z walką pomiędzy topnieniem a przyrostem, co ilustruje powyższe zestawienie map. Topnienie na zachodnim wybrzeżu nie jest słabe, ale w wielu częściach wyspy notowany jest przyrost lodu. Mapa obok pokazuje dotychczasowy bilans zysków i strat wyrażony w ekwiwalencie wody opadowej. Na razie Grenlandia nie zanotowała poważnych strat. Ostatnie lata są na tej wyspie słabe jest chodzi o topnienie. W raporcie NOAA czytamy: W okresie kwiecień 2016 - kwiecień 2017 zanotowano utratę masy lądolodu o wartości 276 Gt. Strata w podanym okresie jest większa niż w poprzednim, kiedy wyspa straciła 191 Gt lodu. Rekordowa utrata lodu miała miejsce w sezonie 2012/13 było to aż 562 Gt. Średnia roczna wartość utraty masy grenlandzkiego lądolodu w latach 2003-2017 wynosi 255 Gt. W tym roku straty mogą być bardzo niewielkie.

Dzienne zmiany strat/zysków masy grenlandzkiego lądolodu wyrażonej w gigatonach w okresie 2017-2018. DMI

Grenlandia co prawda straciła trochę lodu co pokazuje wykres, ale straty są znacznie mniejsze niż wynosi średnia. Jesienią i zimą nad wyspą występowały doże opady śniegu, co wiązało się z dużym przyrostem lodu, ilustruje to powyższy wykres.

Całkowita liczba dni w czasie których zachodziło topnienie w okresie 1 stycznia - 14 lipca 2018. NSIDC

Dane przedstawione przez NSIDC pokazują, że jak na razie obecny sezon topnienia jest dość słaby. Liczba dni, kiedy miało miejsce topnienie tylko w kilku niewielkich obszarach na zachodzie wyspy sięgała 45-50 dni. To zupełne przeciwieństwo tego, co miało miejsce w rekordowym 2012 roku. Ilustruje to mapa obok. Oczywiście sezon topnienia się jeszcze nie zakończył, być może sytuacja się zmieni w ciągu najbliższych dni. Ale póki co możemy mówić o bardzo słabych roztopach na Grenlandii.



 Zasięg występowania topnienia grenlandzkiego lądolodu w 2018 roku. DMI

Co ciekawe sama skala topnienia nie jest niska. Czerwcowy zakres topnienia był niezwykle duży. Obszar objęty topnieniem obejmował prawie 40% powierzchni lądolodu. Teraz też jest nieco powyżej średniej.

Zasięg topnienia grenlandzkiego lądolodu w procentach jego powierzchni w 2018 roku względem średniej 1981-2010. NSIDC

Dane NSIDC pokazują podobną sytuację co Duński Instytut Meteorologiczny.

Odchylenie ciśnienia od średniej 1981-2010 na półkuli północnej w okresie 1 maja - 13 lipca 2018. Po prawej średnie wartości ciśnienia w podanym okresie. NOAA/ESRL

Dlaczego tak się dzieje? Na Grenlandii w trakcie obecnego sezonu topnienia nie jest ciepło, jest zimno. W okresie 1 maja - 13 lipca nad większością wyspy temperatury były o 1-2oC niższe niż wynosi średnia 1981-2010. Przyczyną tego stanu rzeczy nie jest brak globalnego ocieplenia. Po prostu przeważało nad wyspą niskie ciśnienie, co oznacza dużą ilość chmur. Te zaś oznaczają większe ryzyko występowania opadów, w tym przypadku opadów śniegu. W ogóle cały okres do zeszłorocznej jesieni po dziś dzień jest na Grenlandii raczej niżowy aniżeli wyżowy. Mapa obok pokazuje przykładowy dzień - 24 lutego, kiedy na wschodzie wyspy zanotowano potężne opady śniegu. Było to związane z dużą aktywnośc cyklonów na północnym Atlantyku w pobliżu wyspy. Luty dla przykładu był tam bardzo ciepły, szczególnie na wschodnim wybrzeżu wyspy.

Sezon topnienia trwa, ale obecna sytuacja oznacza, że w tym roku Grenlandia nie przyłoży się do światowego wzrostu poziomu mórz. Co innego Antarktyda.


Zobacz także:

sobota, 14 lipca 2018

Niewiele dziś trzeba by roztopić czapę polarną Arktyki

Niewiele wystarczy by stopić czapę polarną Arktyki w sytuacji, kiedy nie ma już grubego, wieloletniego lodu. Krótka optymalizacja wiatru na kształt dipola arktycznego wystarczyła by w dwa dni zmniejszyć powierzchnię lodu na Morzu Czukockim. Z kolei fale upałów w Kanadzie przyspieszają topnienie pokrywy lodowej Zatoki Hudsona. Odnotowano tam bardzo duży spadek powierzchni lodu. Zestawienie wykresów poniżej pokazuje zmiany.

 Zmiany powierzchni lodu morskiego na poszczególnych akwenach. Wipneus, dane AMSR2, University of Hamburg

Ale zmiany zachodzą także gdzie indziej. Pogarsza się stan lodu w Basenie Arktycznym, szybko też znika lód na Morzu Karskim.  Generalnie pogoda dla czapy polarnej jest niezwykle łaskawa. Dominuje niskie ciśnienie i związane z nim duże zachmurzenie. Wiele obszarów Arktyki spowijają chmury. Jednak niże baryczne potrafią być zdradzieckie, bo o ile dają duże zachmurzenie, to tak samo jak wyże zaciągają ciepło z niższych szerokości geograficznych. Generują też silny wiatr, jeśli gradient ciśnienia jest wysoki. Mapa obok (kliknij, aby powiększyć) pokazuje sytuację pogodową z 12 lipca.

 Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2018 roku względem wybranych lat, oraz średniej 1981-2010. Wykres pokazuje zapis dziennych odczytów w 5-dniowej średniej. NSIDC

Niże baryczne znad centrum Arktyki wygenerowały wiejące znad Półwyspu Czukockiego na dużym obszarze wiatry, które nie tylko zaciągnęły ciepło, ale fizycznie wpłynęły na lód, wprawiając go w dryf i fragmentując. Z kolei gorące powietrze i wiatr dokańczają sprawę w Zatoce Hudsona, gdzie przez ostatnie tygodnie lód topił się dość powoli. 13 lipca zasięg lodu wyniósł 8,82 mln km2

Powierzchnia lodu morskiego w 2018 roku względem wybranych lat. Dane NSIDC, wykres Nico Sun

Całościowa powierzchnia lodu także ostatnio mocno spadła. Czerwcowe spowolnienie zostało zniwelowane. Pokazuje to, jak niewiele dziś trzeba, by szybko stopić lód. Na wykresie widzimy, ze jego powierzchnia jest taka sama jak w 2007 roku,  mniejsza niż w 2017.

 Prognozowane warunki pogodowe w Arktyce na 15-18 lipca 2018 roku. Tropical Tidbits

To szczęście w nieszczęściu. Nie przewiduje się rewolucji w pogodzie. W ciągu najbliższych dni w Arktyce ma wciąż królować niskie ciśnienie. Tak więc wysokie zachmurzenie będzie blokować dostęp promieni słonecznych do pokrywy lodowej. Ale pogoda w obliczu coraz cieplejszej atmosfery i oceanów jest zdradziecka. Ciepłe masy powietrza będą dostawać się nad Ocean Arktyczny. Pokazuje to animacja obok. Woda jest cieplejsza niż kiedyś, oceany gromadzą antropogeniczne ciepło, które dociera do Arktyki i pod czapę polarną. Ciepła woda Atlantyku rozmraża Arktykę, przebijając się przez Cieśninę Frama powoduje, że lód staje się coraz cieńszy.  

Zmiany grubości lodu morskiego w dniach 30 czerwca-12 lipca 2018. Naval Research Laboratory, Global HYCOM

Animacja HYCOM pokazuje, że lód bardzo szybko traci grubość mimo dość niesprzyjających dla jego topnienia warunków atmosferycznych. Możemy sobie tylko wyobrażać, co by było, gdyby nad Oceanem Arktycznym przeważało wysokie ciśnienie i często pojawiający się dipol arktyczny.

Rozmokła czapa polarna na północnych krańcach Morza Czukockiego 13 lipca 2018 roku. NASA Worldview

Krótkotrwałe zmiany pogodowe są w tych czasach groźne. Pochmurna pogoda w czasie polarnego lata stała się kroplówką podtrzymującą czapę polarną przez całkowitym rozpuszczeniem.

Prognozowane do października 2018 zmiany zasięgu lodu morskiego.  NSIDC/Jim Pettit

 Prognozowane do października 2018 zmiany zasięgu lodu morskiego.  NSIDC/Andrew Slater

Pozostaje teraz czekać do końca dnia polarnego i liczyć na to, że lód stopi się jedynie 4,5 mln km2. Model Slatera przewiduje 4,63 mln km2 na początku września. To mnie niż w 2017 roku, ale więcej niż w 2016. 

Zobacz także:

środa, 11 lipca 2018

Arctic News - nie do końca spokojna sytuacja w Arktyce

Za wyjątkiem przełomu czerwca i lipca warunki pogodowe w ogóle nie sprzyjają topnieniu lodu. 4 lipca ponownie zaczęła gościć pogoda charakteryzująca się przewagą niżów barycznych. Pod koniec pierwszej dekady miesiąca uformował się ujemny dipol arktyczny z bardzo aktywnym udziałem głębokiego niżu. Spadek zasięgu lodu jest więc dość powolny. Wywołana przez silny sztorm fragmentacja lodu przyczyniła się do sporego spadku jego powierzchni. Fala ciepła znad Syberii spotęgowała topnienie lodu Morzu Łaptiewów i Wschodniosyberyjskim. A więc, topnienie wcale nie jest takie wolne.

Zobacz mapę koncentracji arktycznego lodu morskiego w kolorowej wersji.   

 Zasięg i koncentracja arktycznego lodu morskiego. AMSR2, University of Bremen

Jakość lodu znacznie się obniżyła, choć obszar jaki on zajmuje nie spada zbyt szybko. Obecny kształt czapy polarnej bardziej przypomina to, co działo się w latach 2013-2014 niż w latach 2007-2012. Szczególnie widać to na Morzu Beauforta. Od 1 lipca powierzchnia i zasięg lodu pozostają tam nie zmienione. Inaczej wygląda sytuacja po stronie rosyjskiej, co jest związane z upałami, jakie ostatnio nawiedziły obszar za kołem polarnym. Animacja obok (kliknij, aby powiększyć) pokazuje zmiany zasięgu i koncentracji lodu morskiego w dniach 30 czerwca - 10 lipca 2018. 

 Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2018 roku i wyszczególnienie względem wybranych lat, oraz średniej 1981-2010. Wykres pokazuje zapis dziennych odczytów w 5-dniowej średniej. NSIDC

Kilkudniowe zmiany w pogodzie nie wpłynęły na szybki spadek zasięgu lodu, który 10 lipca wyniósł 9,17 mln km2. To oznacza dopiero ósme miejsce, sytuacja podobna, a nawet lepsza jest od tej z 2013 i 2014 roku. Różnica względem rekordowego wtedy 2011 i 2012 to około 0,8 mln km2. Obszar zajmowany przez lód jest o 0,91 mln km2 mniejszy od średniej wieloletniej, czyli o 9%. Zatem sytuacja się nie zmieniła. Stan lodu, przynajmniej jeśli chodzi o jego zasięg, nie pogarsza się względem wielolecia. Mapa obok przedstawia jego zasięg względem średniej 1981-2010.

Zasięg lodu morskiego w 2018 roku w stosunku do ostatnich lat i średnich z ostatnich dekad. JAXA

Dane JAXA pokazują, że nie ma wyraźnego przyspieszenia spadku. Rozpiska obok wykresu przedstawia dane dla 10 lipca. Jeśli chodzi o zmiany zasięgu lodu, to sytuacja jest podobna do tej z 2015 roku. Wtedy też panowały podobnie warunki do obecnych, ale wtedy też doszło do ich zmiany i topnienie przyspieszyło. Jeśli spojrzymy na mapę JAXA pokazującą różnice względem lat 80. XX wieku, to widać, że wciąż obszar lodu jest znacznie mniejszy. Obecna sytuacja w Arktyce mieści się w normie, ale w normie 2005-2017.


 Powierzchnia lodu morskiego w 2018 roku względem wybranych lat. Dane NSIDC, wykres Nico Sun

Okazuje się jednak, że sytuacja w Arktyce nie jest wcale taka dobra. Powierzchnia lodu spada, gdyż uległ on fragmentacji z powodu sztormu. Poza tym lód nie jest tak gruby jak kiedyś, a wody Oceanu Atlantyckiego i Spokojnego stają się coraz cieplejsze. Lód topi się od spodu, staje się cienki i kruszy się, co przyspiesza jego topnienie, mimo względnie powoli spadającego zasięgu. Mapa obok pokazuje anomalię powierzchni lodu względem średniej 2007-2016.



Zmiany powierzchni lodu morskiego na poszczególnych akwenach. Wipneus, dane AMSR2, University of Hamburg

Na wielu akwenach tempo pokrywy lodowej jest powolne, doszło nawet do przyrostu. Tak stało się na przykład na Morzu Beauforta. Z powodu działania chmur, które zatrzymują promieniowanie słoneczne, sytuacja na Morzu Beauforta jest taka sama jak w 2013 roku.

Odchylenie temperatur od średniej 1981-2010 na półkuli północnej w dniach czerwca - 8 lipca w latach 2007-2018. NOAA/ESRL

Początek lipca jest obok czerwca kluczowy dla topnienia lodu. Na zestawieniu map widzimy, że lata 2007 i 2012 wciąż pozostawały ciepłe. Ciepły był w tych latach czerwiec. Silne odchylenie nad Morzem Beauforta świadczy o obecności wyżu i dość częstego zjawiska zwanego jako dodatni dipol arktyczny. W tym roku sytuacja jest inna. Warunki z 2007 roku pojawiły się dosłownie na chwilę, po dość pochmurnym czerwcu. Nad Morzem Beauforta na początku lipca było zimno, temperatura oscylowała w okolicy zera stopni. Ciepło było nad Morzem Łaptiewów, gdzie odchylenie sięgało 5oC w pobliżu wybrzeży. W tegorocznym sezonie topnienia większą rolę odgrywa temperatura wody niż powietrza, a szczególnie jeśli chodzi o  odpowiedni dryf lodu. Animacja obok pokazuje ruchy mas powietrza w Arktyce i wokół niej w pierwszej dekadzie lipca. 

Zmiany średnich temperatur wokół bieguna północnego (80-90oN) w 2018 roku względem  średniej 1958-2002. DMI

Wokół bieguna północnego temperatury nie są wysokie, oscylują w okolicy średniej wieloletniej. Z powodu braku presji ze strony silnych ośrodków wysokiego ciśnienia, wnętrze Arktyki pozostaje w normach wieloletnich. a wysokie temperatury skupiają się wokół Oceanu Arktycznego. Tylko co pewien czas dochodzi do krótkotrwałych wzrostów, co podnosi średnią wartość odchylenia pokazywaną w kilkudniowym przedziale czasowym.

Anomalie termiczne powierzchni arktycznych wód dla 9 lipca w latach 2014-2017. DMI

Ciepłe są za to wody okalające czapę polarną, stykające się z nią. Ten czynnik podtrzymuje dość szybkie topnienie, jeśli chodzi o rzeczywistą powierzchnię  lodu. 

Anomalie termiczne powierzchni arktycznych wód 10 lipca dla 2018 roku. DMI

W tym roku, jeśli chodzi o pierwsze dni lipca, to odchylenie termiczne nie są większe od tych z ostatnich lat. Skala dodatnich anomalii jest nawet mniejsza od tych z 2016 roku, lecz taka sytuacja nie przekłada się wcale na tempo zmian. Temperatura wody to nie tylko jej powierzchnia. To co zostało ogrzane w 2016 czy 2017 roku nie zniknęło. Nie wszystko też trafiło do atmosfery. Woda ma pojemność cieplną, dochodzi do mieszania się wód i wędrówki ciepła na różnych głębokościach. Ciepło to może znaleźć ujście gdzie indziej, np. ponownie trafić na powierzchnię na której akurat znajduje się lód.


Grubość lodu morskiego w latach 2010-2018 dla 9 czerwca. Naval Research Laboratory, Global HYCOM

Stan lodu nie zmienił się od 2016 roku, jest mniej więcej taki sam jak w dwóch ostatnich latach. Zasięg może być mylący, a jak pokazuje wykres, powierzchnia nie imponuje i spada dość szybko. Świadczy to o tym, że lód nie jest gruby. Animacja HYCOM pokazuje, że zmiany są dramatyczne. Owszem, może stwierdzić, że modelowanie grubości lodu obarczone błędem, ale dane wejściowe służące do opracowania modelu nie są bezpodstawne. Biorąc pod uwagę grubość lodu, to czapa polarna ma w tym roku, jak i poprzednim ogromne szczęście.


Morze Wschodniosyberyjskie zasnute chmurami 10 lipca 2018 roku. NASA Worldview

Gdyby doszło do sekwencji zdarzeń z 2015 roku. Wtedy czerwiec był pochmurny, a w lipcu pojawił się potężny wyż i dipol arktyczny. W takiej sytuacji doszłoby do pogromu. 

Do tej powtórki nie dojdzie, prognozy nie przewidują zmian w ciągu najbliższych dni, więc im dalej do przesilenia letniego tym lepiej. Topnienie lodu zatrzyma się gdzieś na 4,5 mln km2, choć i tak będzie to obszar znacznie mniejszy od tego z lat 90. ubiegłego wieku.

Zobacz także: