Toplista

Ranking Blogów

niedziela, 28 czerwca 2015

Porównanie kriosfery 2015

Istnieje kilka czynników, które określają stan czapy polarnej w Arktyce i czynników, które mają wpływ na pokrywający Ocean Arktyczny lód. Jedną z miar stanu lodu w Arktyce jest jego zasięg występowania i koncentracja. Poniżej są przedstawione animacje pokazujące różnice w zasięgu (jak i też w rozmieszczeniu) i koncentracji arktycznego lodu morskiego.

Na początek, rok 2007:

Porównanie kriosfery Arktyki - 2007-2015 dla 27 czerwca. Uni Bremen, AMSR2

W 2007 roku miało miejsce pierwsze spektakularne topnienie pokrywy lodowej w Arktyce. Wielu naukowców uważa, że to wtedy Arktyka przekroczyła swój punkt krytyczny, za którym nastąpi nieuchronny upadek czapy polarnej. Oczywiście ten punkt krytyczny, jakkolwiek by go interpretować, przekroczony został przy założeniu, że klimat na Ziemi będzie ocieplać się dalej, a ocieplenie będzie ingerować w Arktykę. Czy to pod kątem samej temperatury, pogody, czy sprzężenia zwrotnego wynikającego ze spadku powierzchni lodu i dalszego nagrzewania się powietrza i oceanu.

Sama koncentracja lodu w 2007, czy jak to jest pokazane niżej w przypadku 2012 i 2014 roku nie różni się znacząco od tej z obecnego roku (27 czerwca). Warto też zwrócić uwagę na to, że koncentrację lodu pokazywaną przez dość dokładne mapy AMSR2 należy interpretować dwojako. Nie oznacza ona tylko nagromadzenia lodu (kra lodowa, pak, śryż, wielka kra, rozdrobniona, etc.). To także stawy topnienia na powierzchni jednolitej struktury lodu. Dlatego też sama mapa nie oddaje w pełni tego, co pokazuje zdjęcie satelitarne, o ile powierzchni nie zasłaniają chmury. Satelita odczytuje stawy topnienia, jako lód o koncentracji około 70%, czyli dryfująca blisko siebie kra lodowa, z wyraźnie widocznymi prześwitami, pochłaniającymi energię słoneczną. Same zaś stawy nie oznaczają rychłej zagłady lodu. Jeśli pogoda ulegnie zmianie, to stawy mogą zamarznąć i zatrzymać dalsze topnienie lodu. Z kolei między krami lodowymi powstanie śryż, cienki na parę centymetrów lód, który następnie stopi się w kilka godzin, gdy tylko zmieni się pogoda. 

W 2007 roku pod koniec czerwca pojawiły się ubytki w kluczowych miejscach. Na Morzu Łaptiewów i Wschodniosyberyjskim, a także Beauforta. Więcej było lodu na Morzu Karskim, ale ponieważ lód na Morzu Karskim jest sezonowy w XXI wieku, to taka czy inna jego powierzchnia/zasięg ma drugorzędne znaczenie w porównaniu z lodem takich mórz jak Czukockie, czy Beauforta. 

 Wrześniowe minimum w 2007 roku.

Zasięg lodu 27.06.2007 roku liczył 10,54 mln km2, teraz to 10,41 mln km2, czyli 0,13 mln km2 więcej niż w tym roku. Ale w 2007 roku sławą okrył się dipol arktyczny i często występujący przy tym potężny wyż baryczny oznaczający wysokie nasłonecznienie. W tym roku tak nie jest. Teraz zasięg lodu jest szóstym najmniejszym w historii pomiarów. W 2007 roku, we wrześniu minimum arktyczne wyniosło niecałe 4,2 mln km2, wciąż sezon topnienia z 2007 roku pozostaje drugim na podium. 

 Porównanie kriosfery Arktyki - 2012-2015 dla 27 czerwca. Uni Bremen, AMSR2

2012 - rekord wszechczasów

W 2012 roku po dwóch latach spadkowych zasięgu lodu miało miejsce drugie spektakularne topnienie lodu, które zakończyło się jeszcze mniejszym zasięgiem lodu w trakcie wrześniowego minimum. 3,39 mln km2 według pomiaru NSIDC. Animacja pokazuje zestawienie zasięgu lodu i koncentracji dla 2012 względem obecnego. Sama koncentracja lodu nie różni się zbytnio. To, co zasługuje na uwagę to duży ubytek na Morzu Beauforta i Karskim. Mniejsza powierzchnia lodu była wtedy także na Morzu Baffina i Labradorskim, a za to więcej lodu było na Morzu Czukockim.  Zasięg lodu na 27 czerwca 2012 roku liczył 9,83 mln km2, to o 0,58 mln km2 mniej niż teraz. Dużo. Wtedy na topnienie lodu miało wpływ wiele czynników. Nie tylko dipol arktyczny, ale wysokie temperatury, pożary lasów, a potem na początku sierpnia potężny sztorm, który także przyłożył swoje trzy grosze do rekordu. 

 Wrześniowe minimum w 2012 roku.


No i dane PIOMAS. Na 31 maja objętość lodu była znacznie mniejsza niż w tym roku, aczkolwiek w 2007 roku ilość lodu była niemal identyczna jak w 2015 roku. Na podstawie tych danych można powiedzieć, że sytuacja teraz jest niepewna. Jeśli warunki pogodowe będą takie jak w 2013 roku, to zasięg lodu na pewnie nie spadnie poniżej 4 mln km2, ani nawet poniżej 4,5 mln km2. Wyniesie raczej 4,9-5,0 mln km2. Ta informacja z pewnością postawi na nogi wszystkich klimatologów, którzy wróżyli rychły koniec Arktyki w latach 2013-2016. Objętość lodu się odrodzi. PIOMAS na wrześniowe minimum wykaże grubo ponad 6000 km3, możliwe, że nawet 7000 km3. Dla przypomnienia w 2014 roku było to  6810 km3, aż o 3137 km3 więcej niż w roku 2012. Te 7000 km3 to nie jest specjalnie dużo, choć na denialistach z pewnością zrobi wrażenie. Taki przyrost może mieć wpływ na tegoroczne negocjacje klimatyczne w Paryżu, gdzie sceptycy będą chcieli przedstawić Arktykę, jak dowód, że globalne ocieplenie nie postępuje, lub jest zjawiskiem naturalnym, lub w Arktyce zmiany powierzchni, czy ilości lodu to zwykła sezonowa fluktuacja. Lub po prostu w 2012 r. miał miejsce niefortunny zbieg okoliczności, który zdarza się raz na 100 lat. Pewnie pojawią się także inne argumenty.


I w końcu ostatni rok:

 Porównanie kriosfery Arktyki - 2014-2015 dla 27 czerwca. Uni Bremen, AMSR2

2014 rok, to drugi po 2013 sezon stagnacji, jeśli chodzi o zasięg lodu, który w sumie, patrząc na dane NSIDC był taki sam jak w 2013 roku. Jednak objętość lodu we wrześniu wyglądała inaczej. Jeszcze w 2013 roku było to 5 077 km3. Rok później jeszcze więcej. Gdyby więc lipiec i sierpień okazał się być podobny do tego z 2013 czy 2014 roku, to przyrost lodu może być spory. Jak będą bronić się naukowcy przed sceptykami, szczególnie na szczycie klimatycznym w Paryżu? Nie wiadomo.  Na pewno ważnym kontrargumentem będzie to, że w tych czasach lodu jest znacznie mniej niż jeszcze 20-30 lat temu. Spójrzmy na wykres, który jest wyżej pokazany. 

27 czerwca 2014 roku zasięg lodu był mniejszy niż w tym roku.  10,26 mln km2, czyli 0,15 mln km2 mniej niż obecnie. Wrześniowe minimum wyniosło wtedy 5,03 mln km2, czyli praktycznie tyle samo co w 2013 roku. Rok temu miały miejsce spektakularne roztopy na Morzu Łaptiewów. Teraz, to w sumie żaden fragment Arktyki się nie wyróżnia. Od dwóch tygodni topi się wszędzie mniej więcej tak samo i w miarę powoli. 

Co będzie we wrześniu 2015 roku?

Analizując sytuację, należy wziąć pod uwagę to, jak będzie prezentować się pogoda w Arktyce przez najbliższe tygodnie.  Jeśli będzie zimno i pochmurno, to z pewnością zasięg lodu we wrześniu wyniesie około 5 mln km2. Model NOAA widzi to tak:


Prognozowane zmiany zasięgu lodu w Arktyce przez NOAA.


Jak wynika z prognoz modelu CFS, w tym roku będzie można w Arktyce powiedzieć: do trzech razy sztuka. Topnienie ma być powolne, nie będzie dipola arktycznego, często będzie pochmurno, pogoda będzie na ogół nijaka (ciśnienie 1000 hPa, bez wyraźnego wyżu i głębokiego niżu przez więcej niż kilka dni). I nawet jeśli tak będzie, to znów będzie zima, ponownie jak w 2013/14 powolny przyrost lodu i możliwe rekordy minimalnego zasięgu w lutym czy w marcu 2016 roku.

Ale równie dobrze, prognoza może się nie sprawdzić. Może dojść do diametralnej zmiany w pogodzie.  Model ECMWF na 7-10 dni przewiduję taką zmianę. Podobnie zresztą GFS. Między 2 a 5 lipca pojawi się rozległy wyż i dipol arktyczny, a to nie obędzie się bez wpływu na tempo roztopów. Gdyby takie zjawiska występowałyby często, to we wrześniu równie dobrze czapa polarna może osiągnąć poziom co najmniej 4 mln km2

Niezależnie od prognoz na tydzień czy dwa miesiące, to Arktyka będzie wolna od lodu, gdyż takie są już uwarunkowanie klimatyczne. Czapa polarna liczy sobie kilka milionów lat, a świat zmierza do klimatu nie tylko sprzed kilku milionów lat, a sprzed kilkudziesięciu milionów lat.  Ocieplenie klimatu o ponad 2oC wydaje się być nieuniknione, gdyż przekraczane są punkty krytyczne, jak topnienie lodowców Grenlandii i Antarktydy, czy emisja metanu z wiecznej zmarzliny.  Zatem kwestia upadku Arktyki jest kwestią czasu.

sobota, 27 czerwca 2015

Spóźnione topnienie na Grenlandii ruszyło z impetem

Roztopy na Grenlandii w tym roku ruszyły dość późno, ale jak już ruszyły, to z przytupem. Wiosna, a także pierwsze dni czerwca na Grenlandii były chłodne. Występowało także wysokie albedo, przez co początek sezonu topnienia był bardzo słaby. Jednak ostatnie dane pokazują nagłą zmianę. Roztopy na Grenlandii ruszyły z impetem.


 Dzienny bilans strat/zysków grenlandzkiego lądolodu w przełożeniu na opady w milimetrach. Czerwony kolor oznacza straty, niebieski zyski. Stan na 26 czerwca 2015 roku, po prawej mapa średniej z okresu 1990-2013. DMI 

Jak pokazują mapy, obszar objęty roztopami jest większy, niż wynika to z wieloletniej średniej. Temperatury w maju były niskie, średnio od 1 do 3oC poniżej średniej wg danych NSIDC (okres bazowy 1981-2010). Dopiero od kilkunastu dni temperatury zaczęły na Grenlandii rosnąć na tyle, że zapoczątkowało to zauważalny sezon roztopów. 


Zasięg topnienia na Grenlandii 25 i 26 czerwca 2015 roku.

Według danych Duńskiego Instytutu Meteorologicznego, ale i też NSIDC roztopy na Grenlandii szybko postępują. Według DMI roztopy 26 czerwca 2015 roku objęły 40%, co jest wartością bardzo wysoką.

Cieśnina Naresa, północna Grenlandia 26 czerwca 2015 roku. Terra, NASA

Tak jak w przypadku topnienia lodu na Oceanie Arktycznym, tak samo w przypadku Grenlandii, trudno przewidzieć, jak będzie wyglądać sezon. Ale patrząc na megatrendy zmian w klimacie, wygląda na to, że roztopy będą przewyższać te sprzed kilkunastu lat.

Nad sporą częścią Grenlandii notuję się dodatnie, kilkustopniowe odchylenia temperatur już od kilku dni.  Na południu wyspy, a także na zachodnim jej wybrzeżu jest ciepło. Miejscami temperatura sięga nawet 19oC. Dodatnie wartości występują także w północnych rejonach wyspy i nie chodzi tu tylko o samo wybrzeże. Oczywiście centralna część Grenlandii, to obszary, gdzie panują ujemne temperatury i tam topnienie nie zachodzi. Przynajmniej na razie. 

Zobacz także:

środa, 24 czerwca 2015

Najeźdźcy - rażąco ciepłe wody na północy

Wody Morza Beringa, a także Czukockiego w przeciągu ostatnich kilkunastu dni drastycznie się nagrzały. Pokazuje to szereg map. Na każdej z nich anomalie termiczne są nie tylko bardzo wysokie, lecz obejmują znaczne połacie akwenów morskich. Do tego przewiduje się, że w ciągu najbliższych dni całą zachodnia część Ameryki Północnej nawiedzi fala potężnych upałów. Nawet na północy, w Jukonie, Terytoriach Północno-Zachodnich w Kanadzie, temperatury mogą sięgnąć 30oC. Ten stan rzeczy może przyczynić się do powstania pożarów tajgi.

Odchylenie temperatur powierzchni mórz w Arktyce 60-90oN 23 czerwca 2015 r. DMI

Rozgrzane wody mogą ingerować w pokrywę lodową Arktyki. Ciepło tych wód może zostać przeniesione do paku lodowego Arktyki i przyspieszyć jego topnienie.  Na razie zasięg lodu w Arktyce zmniejsza się dość powoli. Aktualnie jest o 0,5 mln km2 większy niż w 2012 roku, co jest dobrą wiadomością. Jednak nie wiadomo jak będą przebiegać warunki dla topnienia na początku lipca.


Kolejna mapa (Climate Reanalyzer) pokazuje anomalie termiczne Pacyfiku wraz z Morzem Beringa. Występuje wielka plama ciepła na Morzu Beringa, Czukockim, oraz w płn-zach krańcu O. Spokojnego.  Ciepło tych wód może ułatwić dostęp ciepłych mas powietrza do Arktyki. Po drodze nie ma niczego, co mogłoby zmniejszyć natężenie napływającego z południa ciepła. Czy znad oceanu, czy znad lądu amerykańskiego. 

Nadmierne nagrzewanie się wód w regionach, w których nie powinno do tego dochodzić, prowadzi do zakwitu glonów. Jeśli glonów jest zbyt dużo, to woda szybko jest ogołacana z substancji odżywczych. Glony potem giną i przyczyniają się do spadku tlenu w oceanie. Do tego dochodzi sam fakt, że ciepła woda jest mniej natleniona niż zimna. To prowadzi do odtlenienia wód i wymierania. W przyszłości zjawisko, wraz z zakwaszaniem wód przez nadmiar dwutlenku węgla może doprowadzić do masowego wymierania w ocenach. 

Widok na Ocean Arktyczny w Barrow 23 czerwca 2015 roku. Barrow Sea Ice Webcam

Skutki nagrzewania się wód są widoczne w pokrywie lodowej Arktyki, która topnieje. Zdjęcie pokazuje kadr z kamery w Barrow na północnym wybrzeżu Alaski 23 czerwca 2015 roku. Lód wycofuje się od wybrzeży kontynentu. Zasięg czapy polarnej jest ponad 1 mln km2 mniejszy niż 20 lat temu. Dane Cryosphere pokazują, że powierzchnia lodu w Arktyce jest 1,3 mln km2 mniejsza niż średnia 1979-2008. Tak duża różnica powoduje zmianę bilansu energii i załamanie wzorców pogodowych na półkuli północnej. 
  
Ingerencja ciepła wód morskich jest najwyraźniej wysoka, do tego dochodzą wysokie temperatury nad lądami i stawy topnienia na paku lodowym O. Arktycznego. 

Zmiany grubości lodu w Arktyce 15-23 czerwca 2015. US Navy HYCOM

Lód topnieje nie tylko pod kątem powierzchni, ale i grubości, co pokazuje mapa HYCOM. Aby zobaczyć szczegóły można użyć wielokrotnie funkcji "ctrl+". Zmniejsza się grubość sezonowego, jak i wieloletniego lodu w Arktyce. Prognozowane upały w Kanadzie mogą mieć wpływ na czapę polarną Arktyki, jeśli ciepłe masy powietrza dotrą nad Ocean Arktyczny. 

Fala upałów pojawi się w piętek (26.06), a ich apogeum nastąpi dwa później. W przyszłym tygodniu (30.06) upały zaczną się zmniejszać. Mimo to nietypowe temperatury będą występować dalej na północy, na wyspach Archipelagu Arktycznego. Oczywiście, to pewnie będzie mieć wpływ na leżący tam lód. W tym roku bardzo możliwe jest otwarcie Przejścia Północno-Zachodniego.



Dymy z pożarów lasów na Alasce 23 czerwca 2015 r. Na zdjęciu widoczne Morze Czukockie i Cieśnina Beringa. Terra, NASA

Fala upałów może nasilić pożary lasów. Te już trwają, szczególnie na Alasce. Dymy są dobrze widoczne z kosmosu. Seria pożarów nawiedziła znaczne tereny lasów borealnych tego amerykańskiego stanu. Dymy trzymają się z daleka od czapy polarnej, ale pożary powodują rozmarzanie wiecznej zmarzliny i emisje metanu. Dodatkowo płonący las staje się źródłem emisji dwutlenku węgla, co jedno i drugie nasila proces globalnego ocieplenia. A 2015 rok najprawdopodobniej będzie najcieplejszy w historii pomiarów.  Same zaś upały będą uciążliwe dla ludzi, temperatury w północno-zachodniej części USA mogą nawet przekroczyć 40oC

Zestawienie map grubości lodu w Arktyce dla 23 czerwca 2012 i 2015. HYCOM

I na koniec, porównanie grubości lodu dla 23 czerwca 2012 i 2015. Gdzie lód jest grubszy, gdzie cieńszy. Czy teraz jest gorzej? To możliwe. Jak mają się do tego dane PIOMAS? Miejmy nadzieję, że w lipcu nie będzie dobrych warunków dla topnienia.

sobota, 20 czerwca 2015

Arctic News - podwodna bestia czeka na wyjście

Pokrywa lodowa Arktyki nie jest już rekordowo niskich rozmiaró, więc mamy powtórkę z 2013 i 2014 roku, tym samym happy end sezonu topnienia 2015. Nie do końca.  Nie ma dipola arktycznego, ale widmo mega topnienia jest realne. Animacja obok pokazuje, że po 12 czerwca nad Morze Czukockie i Wschodniosyberyjskie z impetem wdarły się duże ilości ciepła. Rezultat pokazuje poniższa mapa.



Zasięg i koncentracja arktycznego lodu morskiego. AMSR2 Uni Bremen

Koncentracja lodu na Morzu Czukockim, Wschodniosyberyjskim i Łaptiewów znacznie spadła. Region tej części arktycznego lodu jest najeżony stawami topnienia i licznymi płoniami cieplnymi i wiatrowymi, z liczną także krą lodową. Z mapy Uniwersytetu Bremen można też wywnioskować, że Przejście Północno-Wschodnie otworzy się, możliwe, że wcześniej niż ma to miejsce zazwyczaj. Także Przejście Północno-Zachodnie powinno się otworzyć, gdyż jakość lodu w Kanale Parry'ego jest delikatnie mówiąc, nie najlepsza.

Zmiany zasięgu arktycznego lodu morskiego między 9 a 19 czerwca 2015 roku. Kliknij, aby powiększyć.

Animacja pokazuje bardzo duże zmiany w koncentracji lodu. Szybciej niż w ostatnich dwóch latach ubywa lodu na Morzu Karskim i Beauforta. Z kolei na Morzu Barentsa powstała sporych rozmiarów wyrwa w lodzie, którą tą wyrwą lada dzień przestanie być. Po części winowajcą jest wiatr, ale także ciepło wód Atlantyku. To co jest bardzo niepokojące, to fakt, że dość znacznie spadła jakość lodu na Morzu Wschodniosyberyjskim. A to właśnie tam znajdują się leżące na niskiej głębokości złoża hydratów metanu.

 Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2015 roku na tle 2012 roku i wyszczególnienie na tle ostatnich lat. NSIDC

10,84 mln km2, to już nie rekord, ale wciąż bardzo mało. Liderem dla 19 czerwca jest 2012 rok - 10,42 mln km2, na drugim miejscu 2010 rok - 10,56 mln km2, a na trzecim 2011 rok - 10,62 mln km2. Na czwartym miejscu jest obecny rok. Z kolei 2007 rok jest daleko w tyle - 11,25 mln km2.

Co oznacza? Rekordu w tym roku nie powinno być. Ale nigdy nie mów nigdy. Przez najbliższe dni nad Morzem Czukockim i Wschodniosyberyjskim będzie ciepło i słonecznie. Tak więc tam będzie zachodzić szybki spadek zasięgu i powierzchni lodu.


Grubość pokrywy lodowej 19 czerwca 2015 roku. HYCOM

Fakt iż teraz zasięg lodu jest większy niż w 2012 roku, to nie znaczy, że tak już będzie do końca sierpnia. Wystarczy popatrzeć na grubość lodu w sektorze rosyjskim, by wiedzieć, że ta sytuacja może się w każdej chwili zmienić. Podobnie w przypadku temperatur wód powierzchniowych. Odchylenie termiczne na Morzu Czukockim jest ogromne. Podobnie zresztą na Morzu Karskim, a także części Beauforta. Sytuacja jest znacznie gorsza niż w 2013 roku. Ale na szczęście nie tak tragiczna, jak w 2012 roku. 


Średnie temperatury dla 20 czerwca 2015 roku na półkuli północnej. Climate Reanalyzer

W całej Arktyce jest ciepło, szczególnie od strony Pacyfiku. Średnia dobowa temperatura jest dużo wyższa niż u nas nad Wisłą. W Polsce wakacyjnej atmosfery nie ma. Pozostaje więc pakować walizki i wybrać się nad... Morze Czukockie. Na Przylądku Dieżniowa, a także na Alasce jest 25-27oC. Dużo. Woda oczywiście jest zimna... z naszego punktu widzenia. Ale z perspektywy klimatologii, jest bardzo wręcz gorąca. Południowa część Morza Czukockiego ma średnio 2-3oC  Anomalie termiczne powietrza, co pokazuje mapa Climate Reanalyzer są bardzo duże. 


Wolna od lodu południowa część Morza Czukockiego. Na lądzie temperatury są wyższe 10oC niż w Polsce. Zdjęcie Terra, NASA

Morze Wschodniosyberyjskie
Topniejący lód i widoczne stawy topnienia na Morzu Wschodniosyberyjskim, 19 czerwca 2015 roku. Zdjęcie NASA

Obecny zasięg lodu nie jest aż tak istotny. Uwagę należy kierować na Morze Wschodniosyberyjskie. Zdjęcie NASA (kliknij, aby powiększyć) zaczyna uwalniać się od lodu. Kilkadziesiąt metrów pod tym lodem znajdują się hydraty metanu. Ze względu na głębokość morza, są one narażone na destabilizację.  Ostatnie silne emisje metanu i destabilizacje przydennych osadów zwanych hydratami (klatraty) miały miejsce w trakcie PETM (Paleocene-Eocene Thermal Maximum), 56 mln lat temu. Od tamtego czasu w dnach oceanicznych nagromadziły się wyjątkowo obite złoża metanu, który jest co najmniej 20 razy silniejszym gazem cieplarnianym niż dwutlenek węgla. W samej Arktyce jest aż 1000 GtC (ekwiwalent węgla) metanu. Co więcej metan, choć jest krótko żyjącym gazem rozkłada się do poziomu dwutlenku węgla, który utrzymuje się w atmosferze przez dziesiątki, a nawet setki lat.


Z naszej pogody możemy być niezadowoleni, ale z pogody, która jest na Dalekiej Północy, tym bardziej. Uwolnienie znacznych ilości metanu z dna O. Arktycznego będzie nieść za sobą poważne konsekwencje, a wzrost temperatury z tego powodu może być znacznie wyższy niż zakładają jeszcze kilka lat temu. Ze wszystkimi tego konsekwencjami.


Zobacz także:
  • Arctic News - balansowanie na krawędzi, środa, 10 czerwca 2015 Czapa polarna Arktyki wciąż jest rekordowo niskich rozmiarów. Taki stan rzeczy utrzymuje się nieprzerwanie od 19 maja według pomiarów satelitarnych przez National Snow and Ice Data Center. Jednak w czerwcu tempo spadku nie przyspieszyło, przez co istnieje możliwość, że 10-11 czerwca 2015 rok przestanie być liderem. Nie zmienia to faktu, że i tak w dalszym ciągu pokrywa lodowa w Arktyce jest mizernych rozmiarów, co ma wpływ na zmiany i nieprawidłowości pogodowe. A jest ich naprawdę wiele. Tak u nas, w Polsce sytuacja pogoda nie jest korzystna...

środa, 17 czerwca 2015

Przejście Północno-Wschodnie otworzy się. Kiedy?

Przejście Północno-Wschodnie, jeden z dwóch szlaków morskich Arktyki w tym roku być może otworzy się dość wcześnie. Możliwe, że do otwarcia tego szlaku żeglugowego dojdzie w lipcu, nawet w połowie miesiąca lipca. W ostatnich dniach widać dużą dynamikę zmian w pokrywie lodowej, rosyjskiej części Arktyki. Mapa AMSR2 pokazuje zasięg i koncentrację lodu morskiego dla 16 czerwca 2015 roku.


Arktyka - Przejście Północno-Wschodnie 20150616
Rosyjska część Oceanu Arktycznego 16 czerwca 2015 roku. Zdjęcie NASA

Duże rokowanie na takie prognozy dają nam zmiany, jakie ostatnio zachodzą we wschodniej części Morza Karskiego i w Cieśninie Wilkickiego. Te dwa obszary wód uwalniają się od lodu, jako jedne z ostatnich. Dzieje się tak między innymi ze względu na same położenie geograficzne. Cieśnina Wilkickiego leży na 77oN, dalej na północ niż chociażby południowa część Morza Beauforta, a nawet dalej  Kanał Parry'ego, stanowiącego główną część Przejścia Północno-Zachodniego. Zdjęcie satelitarne przedstawia rosyjską część Arktyki. Po prawej stronie zdjęcia widać pokryty stawami topnienia lód wschodniej części Morza Karskiego. Sama cieśnina jest w sumie, już niemal całkowicie wolna od lodu. A jej ciemna powierzchnia wód chłonie ciepło. Także lód Morza Wschodniosyberyjskiego i Łaptiewów topnieje, co więcej lód tych mórz jest w wielu miejscach bardzo cienki. 


Zmiany zasięgu lodu na Morzu Karskim i Łaptiewów między 1 a 16 czerwca 2015 r. AMRS2, Arctische Pinguin

Zmiany, jakie zaszły w czerwcu na Morzu Karskim i w Cieśninie Wilkickiego są dość duże. Szczególnie wyraźna dynamika widoczna jest po 10 czerwca. Zwłaszcza, że czerwcowe topnienie lodu  nie jest tak spektakularne, jak w co niektórych latach. Zdjęcie obok pokazuje region cieśniny i Morza Karskiego w przybliżeniu. Wyraźnie widoczne są stany topnienie, lód na tym obszarze jest bardzo cienki, a woda nagrzana. Temperatury w tej części Arktyki są w zdecydowanej większości powyżej zera, nierzadko sięgając 1 a nawet 2oC powyżej zera, nad powierzchnią lodu rzecz jasna, nad wodą, gdzie nie ma lodu jest nieco cieplej. Nad lądami jest znacznie cieplej. Nad półwysep Tajmyr dotarły bardzo ciepłe masy powietrza, podnosząc temperaturę za kołem polarnym do 27oC. A u nas... jest zimno.

Grubość pokrywy lodowej w Arktyce 16 czerwca 2015 roku. HYCOM

Kiedy może otworzyć się Przejście Północno-Wschodnie? Z pewnością się otworzy, zwykle ma to miejsce na przełomie lipca i sierpnia. W 2013 roku otworzyło się bardzo późno, bo w dniach 23-25 sierpnia. Z tego też powodu, polscy żeglarze nie zdołali opłynąć bieguna północnego jachtem. W tym roku ci co chcą płynąć przez Arktykę mają duże szanse. Co więcej, obserwuje się także dość duże zmiany w Przejściu Północno-Zachodnim, co rokuje, że także i ten szlak morski zostanie otwarty. Przejście Północno-Wschodnie otworzy się w lipcu, ewentualnie na początku sierpnia. Ale duża jest szansa, że już w trzeciej dekadzie lipca ewentualni śmiałkowie, w tym rosyjska flota wojenna, będą mogli przepłynąć. Mapa HYCOM pokazuje, że lód w rosyjskiej części Arktyki jest bardzo cienki. We wschodniej części Morza Karskiego ma mniej niż 1 metr grubości. Tylko wzdłuż wybrzeży Rosji, na Morzu Wschodniosyberyjskim pak lodowy jest gruby i tam szlak morski otworzy się najpóźniej. 

A więc, kotwica w górę!


Zobacz także:
  • Przejście Północno-Wschodnie otwarte, sobota, 24 sierpnia 2013  Przejście Północno-Wschodnie, arktyczny szlak morski wzdłuż wybrzeży Rosji jest otwarty dla żeglugi. Widoczny na mapie AMSR2 lód cofnął się o kilka, kilkanaście kilometrów na północ, umożliwiając w ten sposób żeglugę przez Cieśninę Wilkickiego. Zdatny do przepłynięcia jest też odcinek za wyspami Ziemi Północnej. W prześwitach obecna jest jeszcze kra lodowa, szczególnie po północno-wschodniej stronie archipelagu Nowej Ziemi, jednakże prześwity są możliwe do przepłynięcia.


niedziela, 14 czerwca 2015

Lód topnieje, grubość paku lodowego szybko spada

Tempo spadku zasięgu lodu w Arktyce spowolniło, podobnie jak w 2014 roku. Nie jest to do końca lustrzane odbicie tego, co miało miejsce rok temu. Pokrywa lodowa jest obecnie czwartą najmniejszą w historii pomiarów, ale różnice do rekordowych lat są bardzo małe. Z kolei grubość pokrywy lodowej w niektórych miejscach znacznie spadła.


Zasięg i koncentracja arktycznego lodu morskiego. AMSR2

Mapa AMSR2 pokazuje zasięg lodu 13 czerwca 2015. Na Morzu Karskim niewiele zostało lodu, są widoczne także zmiany w C. Wilkickiego, co sugeruje, że Przejście Północno-Wschodnie może się otworzyć jeszcze w lipcu. Także w przypadku Przejścia Północno-Zachodniego istnieje możliwość otwarcia tego szlaku, ale raczej w sierpniu, lub nawet na przełomie sierpnia i września.

Zmiany grubości lodu w Arktyce między 8 a 13 czerwca 2015 roku. HYCOM

Jednak nie szlaki morskie są tu istotne. W ciągu ostatnich kilku dni znacznie spadła grubość lodu, szczególne w regionie Morza Beauforta i Czukockiego. Pokazuje to powyższa animacja. Żeby zmiany zobaczyć dokładniej, po otwarciu animacji (prawy przycisk myszy - opcja wyboru) można użyć skrótu klawiszowego "ctrl+", co pozwoli na powiększenie animacji i zobaczenie szczegółów.

Kra lodowa na Morzu Beauforta, 13.06.2015. Terra, NASA

Zdjęcia satelitarne z 13 czerwca pokazują, jak wygląda pokrywa lodowa na Morzu Beauforta. W znacznej mierze jest to podatna na topnienie kra lodowa. Zdjęcie poniżej pokazuje ogólny widok, jednocześnie widać, że pokrywa śnieżna na lądzie znikła już całkowicie.

Morze Beauforta, w dole widoczna Wyspa Banksa.

Mimo iż zasięg lodu w Arktyce nie jest już rekordowo niski, to szybki jego spadek w ciągu najbliższych tygodni nie jest wykluczony, ze względu na duże zmiany w grubości lodu. Zwłaszcza, ze warunki pogodowe w ciągu najbliższych dni będą sprzyjać dalszemu spadkowi.

środa, 10 czerwca 2015

Arctic News - balansowanie na krawędzi

Czapa polarna Arktyki wciąż jest rekordowo niskich rozmiarów. Taki stan rzeczy utrzymuje się nieprzerwanie od 19 maja według pomiarów satelitarnych przez National Snow and Ice Data Center. Jednak w czerwcu tempo spadku nie przyspieszyło, przez co istnieje możliwość, że 10-11 czerwca 2015 rok przestanie być liderem. Nie zmienia to faktu, że i tak w dalszym ciągu pokrywa lodowa w Arktyce jest mizernych rozmiarów, co ma wpływ na zmiany i nieprawidłowości pogodowe. A jest ich naprawdę wiele. Tak u nas, w Polsce sytuacja pogoda nie jest korzystna. Część Polski zmaga się z suszą, która w wielu miejscach zaczyna już budzić poważny niepokój wśród rolników. Podobnie jest w innych krajach, choćby w USA, w stanie Kalifornia, gdzie wciąż trwa wręcz katastrofalna susza.

Zasięg i koncentracja arktycznego lodu morskiego. AMSR2 Uni Bremen

Mapa zasięgu lodu w Arktyce dla 9 czerwca pokazuje, że na Morzu Karskim, dokładnie w jego zachodniej części lód zniknie w ciągu najbliższych kilku, góra kilkunastu dni. Po wschodniej stronie utrzymuje się jeszcze solidny pak lodowy. Z kolei na Morzu Wschodniosyberyjskim i Łaptiewów także zachodzą zmiany, co pokazuje poniższa animacja. Ostatnio tempo utraty lodu jest dość powolne, stąd granica lodu na Morzu Beauforta i Czukockim cofa się powoli. Dość duży jest także stopień koncentracji lodu. Prognozowane warunki pogodowe mogą jednak zmienić ową sytuację i ponownie zwiększyć tempo spadku zasięgu lodu, a także jego nagromadzenia na danym obszarze.

Zmiany zasięgu arktycznego lodu morskiego między 29 maja a 9 czerwca 2015 roku. Kliknij, aby powiększyć.

Pierwsza dekada czerwca cechowała się mniejszą dynamiką zmian w Arktyce niż w 2012 czy 2011 roku. Jest podobna do tej z lat 2013-2014. Możliwe, że dzięki temu nie będzie rekordowych roztopów. Ale nigdy nie mów nigdy, gdyż warunki pogodowe mogą bardzo szybko zmienić sytuację. Zwłaszcza, że lód nie jest tak gruby jak kiedyś. Mimo słabych warunków dla topnienia, to i tak zmiany są widoczne, co przedstawia powyższa animacja.


 Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2015 roku na tle 2012 roku i wyszczególnienie na tle ostatnich lat. NSIDC

W sumie, to już na 9 dnia czerwca pomiar wskazuje, że zasięg lodu choć rekordowo niski, to jest exe aequo z 2010 rokiem. W latach 2010-2012 tempo spadku w pierwszej dekadzie czerwca było szybkie. 11,305 mln km2, takie rozmiary 9.06.2015 miała czapa polarna w Arktyce, podobnie jak w 2010 roku.  W 2012 roku o tej porze pokrywa lodowa miała 11,55 mln km2, to duża różnica, ale lód topił się wtedy bardzo szybko. Z kolei 2013 rok pozostaje daleko w tyle - 11,93 mln km2.  W ciągu najbliższych dni pokrywa lodowa będzie większa w stosunku do 2012, 2010 i możliwe, że w stosunku do 2011 roku. Ale to nie zmienia postaci rzeczy, rozmiary arktycznego lodu będą mniejsze od średniej 1981-2010 o około 1 mln km2


Odchylenie temperatur powierzchniowych wód w Arktyce 9 czerwca 2015 roku. DMI

Temperatury powierzchniowe mórz są szczególnie podwyższone na Morzu Barentsa i Karskim, co powinno przełożyć się szybkie tempo roztopów i bardzo możliwe, jeszcze w lipcu (ewentualnie w pierwszej połowie sierpnia) otwarcie Przejścia Północno-Wschodniego. Ciepłe wody są także na Morzu Czukockim, jedynie w przypadku Morza Beauforta, ze względu na spore zachmurzenie temperatury spadły. 

Ciekawie przedstawia się obraz grubości lodu.


Porównanie grubości pokrywy lodowej w Arktyce 2014 (po lewej) i 2015 roku (po prawej) dla 8 czerwca. HYCOM




Porównanie grubości pokrywy lodowej w Arktyce 2013 (po lewej) i 2015 roku (po prawej) dla 8 czerwca. HYCOM

Te dwa zestawienia nowego modelu HYCOM pokazują porównanie grubości arktycznego lodu morskiego 8 czerwca 2013-2015 i 2014-2015. Dolne zestawienie pokazuje pokrywę lodową po wielkim topnieniu z 2012 roku, przed szczytowym okresem sezonu topnienia 2013, który był dość powolny. Praktycznie znikł wtedy, w 2012 roku wieloletni, gruby lód, a ten stan rzeczy utrzymywał się aż do lata 2013 roku. Wtedy w wyniku powolnych roztopów doszło do regeneracji lodu, co pokazuje górne zestawienie. W tym roku lód po stronie Pacyfiku jest (wydaje się być) w dobrej kondycji - jak na ostatnie lata oczywiście. Mapa obok, to grubość lodu dla 8 czerwca 2012 roku, ale jeszcze według starego modelu. Korygując te dane ze starego modelu (nowe nie obejmują 2012 roku) można sobie uzmysłowić, że stan pokrywy lodowej teraz jest mniej więcej taki sam jak przed wielkim topnieniem. Według danych PIOMAS lepszy, bo 2000 km3 więcej niż wtedy. Tak więc dalszy los czapy polarnej będzie zależeć od pogody, od wiatru i temperatury, oraz zachmurzenia. 

Morze Karskie 9 czerwca 2015 roku. Terra, NASA

Przejście Północno-Zachodnie 9 czerwca 2015 roku. Obecna sytuacja w tym regionie Arktyki sugeruje, że w tym roku cieśniny tego szlaku morskiego będą wolne od lodu w sierpniu, lub pod koniec sierpnia. 

Prognozowane warunki pogodowe w Arktyce 11-15 czerwca 2015 roku. Wetterzentrale

A warunki pogodowe, przynajmniej na najbliższe dni wygląda tak, jak pokazuje to animacja Wetterzentrale. Szykuje się odwrócenie dotychczasowego trendu, podobnego z 2013 czy 2014 roku. W Arktyce powstaną wyże baryczne, do tego potężny pacyficzny wyż zaciągnie ciepło, a także sprowadzi silny wiatr nad Ocean Arktyczny. Do tego obecny będzie układ przypominający dipol arktyczny, gdzie będzie mieć miejsce eksport lodu przez Cieśninę Frama. Podobny układ, gdyż nie wytworzy się wzorcowy układ z niżem tajmyrskim.

Podsumowując, dojdzie do zejścia się zasięgu lodu z 2012, 2011 i 2010 rokiem. Możliwy jest więc spadek na trzecie lub czwarte miejsce. Ale warunki pogodowe mogą to zmienić. Może dojść do sytuacji, gdzie pokrywa lodowa nie będzie najmniejszą w historii pomiarów jeśli chodzi o zasięg, ale będzie w czołówce. Rezultat - rekordowo niskie rozmiary czapy polarnej nie wróżą nic dobrego dla naszego klimatu. A rekordy zimna, czy ekstremalne wahania temperatur, przymrozki na Mazurach na początek drugiej dekady czerwca? No cóż, to są właśnie te jedne z wielu anomalii pogodowych i załamania wzorca pogodowego na półkuli północnej. Globalne ocieplenie nie oznacza, że już od razu będzie wszędzie ciepło. Wciąż mamy lód w Arktyce, więc stabilność klimatu i zimno,  są....  póki co, jeszcze.


Morze KarskieZobacz także:
  • Arctic News - gorący koniec maja, sobota, 30 maja 2015 W ostatniej dekadzie maja 2015 roku  czapa polarna miała rekordowo niski zasięg. A koniec maja, to rekord rekordów, gdzie zasięg arktycznego lodu morskiego jest mniejszy o ponad 0,2 mln km2 od rekordzisty z końca maja 2011 i 2006 roku. Warunki dla topnienia były (i wciąż są) sprzyjające. Wysokie ciśnienie, a tym samym nasłonecznienie i wiatry wiejące od Pacyfiku sprzyjają roztopom. Do tego rzecz jasna wysokie temperatury. Miesiąc maj na całej planecie może okazać się rekordowo ciepły.