Toplista

Ranking Blogów

wtorek, 31 października 2017

Arctic News - zamarzanie na powierzchni postępuje, ale grubość lodu nie wygląda dobrze

Październikowe zamarzanie Oceanu Arktycznego przebiegało bez zakłóceń. Jednak w drugiej połowie miesiąca pojawiły się pewne rysy, mimo to tempo wzrostu obszaru lodu morskiego pozostawało bez większych zakłóceń. Pod koniec miesiąca pojawił się dipol arktyczny i eksport lodu przez Cieśninę Frama. Ta zmiana pogodowa na obszar lodu wpłynęła nieznaczne. Dipol się skończył i nie trwał długo, więc zmiany w ilości lodu mogą być niewielkie. O tej porze roku zjawisko tu musi utrzymywać się przez kilka tygodni, by doszło do wyraźnych, negatywnych zmian w objętości lodu. 

Zobacz mapę koncentracji arktycznego lodu morskiego w kolorowej wersji.

  Zasięg i koncentracja arktycznego lodu morskiego. AMSR2, Uni Bremen

Pokrywa lodowa obejmuje już wyraźnie większy obszar niż na początku października. Zamarzło Morze Łaptiewów, wkrótce powinno zamarznąć także Morze Wschodniosyberyjskie. Lód ogarnia także Morze Beauforta. Pokrywa lodowa szybko się rozrastała nie tylko ze względu na przeważnie występujące wysokie ciśnienie, a ujemny dipol arktyczny. Między 15 a 21 października miała miejsce negatywna wersja tego zjawiska - wiatr nie wiał od strony Pacyfiku, lecz Atlantyku. To zwiększało tempo zamarzania pacyficznej części Oceanu Arktycznego, zwłaszcza że ten obszar oceanu jest dużym stopniu wolny od lodu w październiku, co potem sprzyjające warunki pogodowe mogą nadać odpowiedni ton dla zamarzania. Podobnie zresztą jak w październiku 2012 roku. 24 października powstał dodatni dipol arktyczny, a cztery dni później wraz z nim eksport lodu przez Cieśninę Frama. Zjawisko to trwało jednak bardzo krótko, jedynie cztery dni. To za mało, by wywrzeć wpływ na czapę polarną o tej porze roku. Ale z drugiej strony wyraźny sygnał, że pogoda nie będzie wiecznie sprzyjać czapie polarnej, tak jak miało to miejsce latem tego roku, a potem w październiku. Animacja obok, (kliknij, aby powiększyć) pokazuje zmiany zasięgu lodu morskiego w drugiej połowie miesiąca.


 Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2017 roku względem 2012 i wyszczególnienie dla wybranych lat. NSIDC

Na wykresie widzimy, że pokrywa lodowa nie miała większych problemów z przyrostem lodu, to dobra informacja. Być może tej zimy dojdzie do jakieś regeneracji. O ile dalsze warunki w listopadzie i w kolejnych miesiącach będą temu sprzyjać. Zasięg lodu 30 października osiągnął 7,94 mln km2, to o 1,64 mln km2 mniej niż wynosi średnia 1981-2010. Ale więcej niż w 2012 i 2016 roku - odpowiednio 0,39 i 0,89 mln km2. Nie miała miejsce powtórka z ubiegłorocznej katastrofy, kiedy w Arktyce panowały ekstremalne temperatury. Mapa obok przedstawia zasięg lodu morskiego w zestawieniu ze średnią dla 30 października. 

Powierzchnia lodu także przyrastała bez większych problemów. 30 października pojawił się jednak błąd z odczytu danych, tak mapa tym razem nie będzie publikowana.  

 Zasięg lodu morskiego w 2017 roku w stosunku do ostatnich lat. JAXA

Dane JAXA pokazują, że na ogół zasięg lodu rósł bezproblemowo. Pewne rysy pojawiły się w trzeciej dekadzie miesiąca. Mieszczą się one w granicach normalnej zmienności związanej z działaniem głównie wiatru. Rozpiska obok przedstawia zasięg lodu dla ostatnich lat i średnich dekadowych. Mapa obok (kliknij, aby powiększyć) pokazuje zasięg lodu morskiego 30 października w zestawieniu ze średnią lat 80. XX wieku. Mimo bezkolizyjnego przyrostu, obszar jaki zajmuje lód jest wyraźnie mniejszy niż w tamtych - nieodległych czasach.


 Odchylenie temperatur od średniej 1981-2010 na półkuli północnej w drugiej połowie października dla 2007, 2012 i 2016 roku. NOAA/ESRL

Druga połowa października w roku 2007, 2012 i 2016 była w Arktyce ciepła. Mówimy to oczywiście skupiając się na Oceanie Arktycznym. To następstwo intensywnych roztopów. Ocean zamarzając uwolnił duże ilości zgromadzonego latem ciepła. 

 Odchylenie temperatur od średniej 1981-2010 na półkuli północnej w drugiej połowie października 2017 roku. NOAA/ESRL

W tym roku październik był także dość ciepły, co patrząc na temperatury powietrza (około -15oC) trudno w to uwierzyć. Anomalie nie były tak duże jak rok temu, ale były widoczne. Jest to znak, że ocieplenie klimatu nieprzerwanie jest wyraźnie widoczne w tamtym regionie. Niemal każdego miesiąca. W środkowym pasie Oceanu Arktycznego było o 3 do 4oC cieplej od średniej. Niezwykle ciepło było na Grenlandii. Zamiast -30oC tylko -10oC. Takie warunki to dobra informacja, bo zwiększeniu ulegają opady śniegu, co odnawia lądolód. Ma miejsce spadek poziomu oceanów. Przy tej okazji oczywiście  pojawia się "afera", że globalne ocieplenie się skończyło. Obecne anomalie w Arktyce nie są zbyt wysokie, bo obniżają je temperatury nad lądami, głównie środkowej Kanadzie i na Grenlandii. Animacja obok przedstawia zmiany anomalii dla 31 październiki z wyodrębnieniem regionów. 

Anomalie termiczne powierzchni arktycznych wód w drugiej połowie października dla 2013, 2016 i 2017 roku. DMI

Działanie wyżu objawia się wychładzaniem powierzchni wody. Na zestawieniu map widzimy, że ten rok wypada dość blado na tle poprzedniego. Wtedy w Arktyce było pochmurno, do tego silna adwekcja ciepła. Tak więc były to warunki, które hamowały wychładzanie Oceanu Arktycznego i jednocześnie hamowało bardzo mocno zamarzanie. W tym roku sytuacja jest inna - Ocean Arktyczny sprawnie się wychładza, ale anomalie temperatur powietrza zostają. Animacja obok pokazuje zmiany odchyleń temperatur powierzchni Oceanu Arktycznego w drugiej połowie miesiąca. Widzimy że stopniowo anomalie się wykruszają, choć wciąż pozostają wysokie.


 Grubość lodu morskiego w latach: 2012, 2016 i 2017 dla 30 października. Naval Research Laboratory, Global HYCOM

Model HYCOM uległ zmianie. Sposób modelowania grubości lodu jest teraz inny i inaczej prezentują się przedstawiane mapy. Nowe dane pokazują, że Arktyka leciała po prostu na oparach w tym roku. I tylko cud sprawił, że skończyło się to tak, jak skończyło - nie ma rekordu. Solidna praca chmur sprawiła, że rekord nie padł. Ale pod powierzchnią też zachodzi topnienie. Czy te dane są bardziej wiarygodne? Jeśli uwzględniać należy rolę przenoszenia ciepła przez wodę i ingerowaniu w lód od jego spodu, to te dane mogą być prawdziwe. Grubość lodu to problematyczna zmienna, to wiarygodne dane uzyskuje się na miejscu. Albo przy pomocy boi, którą mogą ulec uszkodzeniu, ale przy pomocy łodzi podwodnych i czy pieszych wędrówek naukowców po lodzie.

Zmiany grubości arktycznego lodu morskiego w październiku 2017 roku. Global HYCOM, Naval Research Laboratory

Jeśli tak, to sytuacja jest gorsza niż można się spodziewać. Ale biorąc pod uwagę to co działo się w Arktyce przez ostatnie dwa lata, nie należy się dziwić. Istnieje niemal tylko cienki lód, który oczywiście ulegnie zimą pogrubieniu. Animacja pokazuje zmiany w październiki. Cienki, jednoroczny lód wygląda nieco lepiej niż rok temu (zestaw map powyżej). Na animacji widać, że lód zwiększa swoje rozmiary, co jest normalnym procesem. Ale zmian nie ma w wąskim pasku grubego lodu. Zestawienie zdjęć pokazuje jak zmieniał się obszar tego lodu Mógł się do tego przyczynić szereg czynników: od wysokich temperatur powietrza, po ciepło z zewnętrznych oceanów, w dużym stopniu Atlantyku. Ciepło spowalnia grubienie lodu, a latem powoduje jego topnienie. 

Mozaika zdjęć pokrywy lodowej Oceanu Arktycznego z 28-30 października 2017 roku. Basen Arktyczny z widocznym po prawej archipelagiem Svalbard Sentinel, Sea Ice Denmark

Mozaika zdjęć pokrywy lodowej Oceanu Arktycznego z 28-30 października 2017 roku. Morze Beauforta Sentinel, Sea Ice Denmark

Mozaika zdjęć pokrywy lodowej Oceanu Arktycznego z 28-30 października 2017 roku. Morze Wschodniosyberyjskie Sentinel, Sea Ice Denmark

Mozaika zdjęć pokrywy lodowej Oceanu Arktycznego z 28-30 października 2017 roku. Morze Karskie Sentinel, Sea Ice Denmark

Powyższe zdjęcia satelitarne wykonane w podczerwieni pokazują, jak wygląda czapa polarna w Arktyce. Jest teraz noc polarna, więc w normalnym świetle nic nie widać. Ogólnie sytuacja wygląda w miarę dobrze. W miarę, bo po pierwsze Ocean Arktyczny jeszcze nie zamarzł, a po drugie, jednak tych wszystkich szczelin, skruszenia paku lodowego jest za dużo. 

Patrząc teraz na dane HYCOM możemy stwierdzić, że czapa polarna zniknie w ciągu kilku lat. Oczywiście los może grać na zwłokę i kolejne lato może być też pochmurne i tym samym chłodne. Ale taka sytuacja jak w 2013 czy 2017 roku nie może się utrzymać w nieskończoność. Chyba tylko wybuch wulkanu w Yellowstone mógłby zmienić sytuację, ale tylko na kilka - kilkanaście. Chyba że wybuch kaldery skasowałby cywilizacje. Zakładając też, że rola dodatnich sprzężeń zwrotnych jest wyolbrzymiana, i globalne ocieplenie wytłumi się w kilkadziesiąt lat po wybuchu wulkanu i upadku cywilizacji.

Zobacz także:

czwartek, 26 października 2017

Dipol arktyczny uruchomi eksport lodu przez Cieśninę Frama

Od kilku dni w Arktyce występuje zjawisko nazywane dipolem arktycznym. To system układów barycznych ustawionych w taki sposób, że przez Arktykę wiatr wieje w jednym kierunku. Jego pozytywna odmiana powoduje, że wiatr wieje od Pacyfiku w kierunku Atlantyku. Czasem jego zmodyfikowana wersja oznacza eksport lodu przez Cieśninę Frama, bo wyże i niże ustawiają się w taki sposób, że wiatr wprawia  lód w dryf, wyrzucając go właśnie przez ową cieśninę.  

 Prognozowane warunki pogodowe w Arktyce na 28-30 października 2017. Tropical Tidbits

Prognoza pogody pokazuje, że dipol arktyczny wytworzy eksport lodu przez Cieśninę Frama. Na pierwszej mapie (otwórz w osobnym oknie) widzimy wzorcowy model dipola arktycznego z transportem lodu przez Cieśninę Frama. Wiatr wieje od strony Pacyfiku po stronie rosyjskiej, wprawiając znaczny obszar paku lodowego w dryf. Dodatkowo wyż znad Morza Beauforta wyciąga lód od strony Przejścia Północno-Zachodniego i przenosi go w pas transmisyjny dipola arktycznego. Aktywny udział bierze tutaj niż znad Morza Barentsa, który przejmuje wiatr wiejący od strony Pacyfiku, w ten sposób tworzy się eksport lodu przez wspomnianą cieśninę. Na kolejnej mapie (prognoza na 29 października) widzimy to samo, dipol nie zmienia się. Wiatr z Arktyki z powodu działania dipola arktycznego doprowadzi do powstania kolejnego, głębokiego niżu, którego rezultatem będą wichury w Polsce. Według prognoz, dipol z eksportem lodu utrzyma się do 30 października. Następnie eksport lodu obejmie jedynie obszar lodu atlantyckiej części Basenu Arktycznego (Morze Arktyczne). 

Prognozowane anomalie temperatur w Arktyce na 27-30 października 2017. Climate Reanalyzer

Dipol arktyczny ma wpływ także na wzrost temperatur w Arktyce, ale zależy to też od układów barycznych znajdujących się poza Arktyką. Szczególnie gdy sam dipol ogranicza się tylko do Oceanu Arktycznego. O tej porze adwekcja ciepła musi być silna, by doszło do wzrostu temperatur. Daleką Północ skrywa śnieg i mróz, więc efekt jest mniejszy niż latem. Ale ciepło wędruje też przez Alaskę znad Pacyfiku, więc efekt anomalii jest dość duży. W całej Arktyce temperatury są wyższe od średniej, szczególnie widać to na Grenlandii, gdzie na południu wyspy ma miejsce odwilż. Wysokie temperatury zmieniają prąd strumieniowy - do Arktyki dotrze więcej ciepła, działa też efekt wychładzania Oceanu Arktycznego, a Polska zacznie ocierać się o zimę. Temperatury spadną też w USA. 31 października w Polsce będzie bardzo zimno, ale w Arktyce temperatury będą wysokie, nad pacyficzną częścią Oceanu Arktycznego anomalie sięgną 11-12oC

 Pokrywa lodowa Oceanu Arktycznego między biegunem północnym a Wyspą Wrangla, 25 października 2017 roku. Zdjęcie satelitarne w podczerwieni Sea Ice Denmark

Dipol arktyczny nie wywoła topnienia lodu, ale może spowolnić jego przyrost od strony Oceanu Spokojnego. Najważniejszym efektem działania dipola jest szybki spadek ilości lodu morskiego, lub spowolnienie  wzrostu jego ilości w trakcie sezonu zamarzania. 

 Pokrywa lodowa Oceanu Arktycznego między biegunem północnym a Ziemią Franciszka Józefa, 25 października 2017 roku. Sea Ice Denmark

Jakie efekty w Arktyce przyniesie dipol? Będzie trzeba poczekać. Poza tym dipol musi trwać kilkanaście dni. Im dłużej, tym większy efekt przynosi. Na razie sytuacja w Arktyce póki co, jest dobra - przynajmniej jeśli chodzi o pogodę z ostatnich tygodni i przyrost powierzchni lodu.

Zobacz także:

niedziela, 22 października 2017

Dipol arktyczny powraca

Przez ostatnie tygodnie stabilny ośrodek wysokiego ciśnienia zapewniał niezakłócone zamarzanie powierzchni Oceanu Arktycznego. Jeszcze w pierwszej dekadzie października zablokowane przez lód zostało Przejście Północno-Wschodnie. W drugiej dekadzie lód szybko obejmował Morze Łaptiewów, a jego granica nieustannie przesuwała się w kierunku Morza Czukockiego. W ciągu ostatnich kilku dni zaczęło zamarzać także Morze Karskie i Wschodniosyberyjskie. Szybkie zamarzanie zostało jednak okupione wzrostem anomalii temperatur, co może mieć swoje konsekwencje i dla samej Arktyki, jak i obszarów leżących wokół niej.

Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2017 roku względem wybranych lat i średniej 1981-2010. NSIDC

Na wykresie widać, że zasięg lodu szybko zwiększał swoje rozmiary bez żadnych przeszkód, co jest typowym zjawiskiem w październiku i w listopadzie. Ocean pod osłoną nocy polarnej szybko się wychładza, więc jego powierzchnia szybko pokrywa się lodem. Proces ten zaczyna hamować w grudniu, kiedy lód dociera do wciąż ciepłych obszarów zewnętrznych, gdzie woda jeszcze się nie zdążyła odpowiednio wychłodzić. Pokrywa lodowa ma już ponad 7 mln km2, jest większa niż w 2016 roku, który zaczął wtedy wchodzić na rekord.    

Prognozowane warunki pogodowe w Arktyce dla 23-27 października 2017. Tropical Tidbits

Warunki pogodowe do tej pory sprzyjały zamarzaniu, ale może to ulec zmianie. Prognozy wskazują, że lada dzień powstanie dipol arktyczny, ale na razie bez eksportu lodu przez Cieśninę Frama. Mimo to lód będzie przenoszony w kierunku Oceanu Atlantyckiego. Taka sytuacja nie powinna wyraźnie zahamować zwiększania się zasięgu lodu, bo obszary lądowe są wychłodzone i pokryte już śniegiem. Siła przebicia ciepła do Arktyki nie będzie duża, przynajmniej na razie.

Prognozowane odchylenia temperatur od średniej w Arktyce i obszarach wokół niej na 23-27 października. Climate Reanalyzer

Przez ostatnie dni mimo braku silnej adwekcji ciepła znad oceanów, anomalie temperatury były wysokie. W dużym stopniu było to związane z zamarzaniem powierzchni Oceanu Arktycznego i oddawaniem ciepła do atmosfery. Oczywiście napływ ciepła także odgrywał pewną rolę - ciepło płynęło od strony Oceanu Atlantyckiego, ale skala zjawiska była znacznie mniejsza niż zimą 2016 roku. Odchylenia przekraczały znacznie wartość 2oC. Odchylenia temperatur w Arktyce będą rosnąć, ale nie za sprawą dipola arktycznego, a napływu ciepłego, atlantyckiego powietrza nad Grenlandię. 


Pokrywa lodowa Oceanu Arktycznego 21 października 2017 roku. Zdjęcie w podczerwienie (Sentinel), Sea Ice Denmark

To jednak może się zmienić. Chociaż prognoza na dłużej niż 4 dni jest obarczona błędem, to jeśli się sprawdzi, zmiany mogą okazać się dość radykalne. Istnieje możliwość umocnienia się dipola arktycznego - uruchomienia Cieśniny Frama, a także napływu ciepła bezpośrednio z Oceanu Spokojnego. W tym przypadku Alaska i Półwysep Czukocki ze względu na rozmiary nie stanowi większej przeszkody dla ciepła. Taki obrót sprawy będzie miał wpływ na czapę polarną.

poniedziałek, 16 października 2017

Arctic News - zbawienne działanie bezchmurnej nocy

Zmiany w pierwszej połowie października pokazują, że czarny scenariusz z jesieni ubiegłego roku nie wejdzie do gry. Wraz z nastaniem października zaczął rozwijać się w Arktyce ośrodek wysokiego ciśnienia, który w drugiej dekadzie miesiąca osiągnął wartość przekraczającą 1030 hPa. Wyże o tej porze roku powodują szybkie wychładzanie się powietrza w Arktyce z powodu braku promieni słonecznych. Prognozy na najbliższe dnia wskazują, że wysokie ciśnienie będzie występować dalej w Arktyce. Jednak przewidzenie tego, co będzie się działo za tydzień jest niemożliwe - obarczone dużym błędem.

Zobacz mapę koncentracji arktycznego lodu morskiego w kolorowej wersji.


Zasięg i koncentracja arktycznego lodu morskiego. AMSR2, Uni Bremen

Pokrywa lodowa szybko się rozrasta, październik jest miesiącem, kiedy zmiany są najszybsze. Szybko zamarza rosyjska część Arktyki i Przejście Północno-Wschodnie, czego przyczyną jest wyż baryczny. Wyż obracając się zgodnie z ruchem wskazówek zegara, spowodował także szybki przyrost zasięgu lodu we wschodniej części Morza Beauforta. Jednocześnie powolne zmiany zachodzą od strony Oceanu Spokojnego i Atlantyckiego. Ze względu na obecność wysokiego ciśnienia i niskich temperatur, koncentracja lodu znacznie wzrosła i utrzymuje na wysokim poziomie w każdym zakątku czapy polarnej ze względu na wychładzające działanie wyżu. To oczywiście dobra wiadomość. Animacja obok (kliknij, aby powiększyć pokazuje zmiany zasięgu i koncentracji lodu mirskiego w pierwszej połowie października.

Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2017 roku względem 2012 i wyszczególnienie dla okresu 2007-2016 NSIDC

Zasięg lodu morskiego w ciągu ostatnich dwóch tygodni rósł bez zakłóceń, dzięki ośrodkowi wysokiego ciśnienia. Istnienie wyżu zostało zagwarantowane dzięki braku, lub bardzo słabych dostaw ciepła znad oceanów: Atlantyckiego i Spokojnego. Ciepło docierało głównie nad obrzeża Arktyki, gdzie lodu jeszcze nie ma. Takiej sytuacji nie było rok temu. Efektem działania wyżu w trakcie nocy polarnej jest zwiększenie zasięgu lodu w 15 dni  o 1,2 mln km2. W połowie miesiąca zasięg lodu liczył 6.35 mln km2 i był o 2 mln km2 mniejszy niż wynosi średnia 1981-2010, jednocześnie był o 1,11 mln km2 większy niż w rekordowym 2012 roku. Mapa obok przedstawia aktualny obszar, jaki zajmuje czapa polarna w zestawieniu ze średnią wieloletnią.

 Zasięg lodu morskiego w 2017 roku w stosunku do ostatnich lat. JAXA

Na wykresie JAXA widzimy wyraźny wzrost zlodzenia Oceanu Arktycznego względem 2016 roku. 15 października obszar, jaki zajmował lód był o 0,69 mln km2 większy niż w 2016 roku. Pokrywa lodowa według JAXA w połowie miesiąca była piątą najmniejszą w historii pomiarów, jednocześnie obszar lód był o 2,56 mln km2 mniejszy niż w latach 80. XX wieku.  Mapa JAXA pokazuje obecny zasięg lodu w zestawieniu ze średnią z lat 80. XX wieku. Wtedy czapa polarna wypełniała niemal cały Ocean Arktyczny.



 Powierzchnia lodu morskiego w 2017 roku względem wybranych lat. Dane NSIDC, wykres Nico Sun

Powierzchnia lodu tak samo jak zasięg rośnie bez żadnych przeszkód, w ciągu 15 dni wzrosła o 1 mln km2 i przekroczyła wartość 5 mln km2. Jedynie na początku miesiąca pokrywa lodowa kurczyła się, potem kiedy umacniać się zaczął wyż, przyrost lodu ruszył z kopyta.  Mapa obok przedstawia anomalię powierzchni lodu względem średniej 2007-2016. Obecność wyżu sprawiła, że wszystkie ubytki w lodzie zamarzły, zniknęły pęknięcia i szczeliny. Jeśli powstają nowe pod wpływem wiatru, to szybko zamarzają.


 Odchylenie temperatur od średniej 1981-2010 na półkuli północnej w pierwszej połowie października dla 2007, 2012 i 2016 roku. NOAA/ESRL

To co się działo w październiku 2016 roku było bez precedensu. Zestawienie map pokazuje, jak bardzo wyróżnia się pierwsza połowa października 2016 na tle 2007 i 2012 roku. Także tego roku. 
 Odchylenie temperatur od średniej 1981-2010 na półkuli północnej w pierwszej połowie października 2017 roku. NOAA/ESRL

Październik tego roku także jest bardzo ciepły w Arktyce, choć nie tak jak w 2016 roku. W tym roku przyczyną jest szybkie oddawanie ciepła przez Ocean Arktyczny. Brak koca z chmur powoduje, że powierzchnia wody się wychładza, a ciepło zostaje oddane do atmosfery, co powoduje powstawanie anomalii. Anomalia bierze się stąd, że latem topnieje więcej lodu niż 20 czy 30 lat temu, a to przekłada się na zmianę bilansu energetycznego Arktyki - więcej zgromadzonego ciepła przed wodę, powoduje, że więcej tego ciepła jest oddawane do atmosfery.


Anomalie termiczne powierzchni arktycznych wód 15 października dla 2013, 
2015, 2016 i 2017 roku. DMI

Mimo iż ocean oddaje ciepło, to wciąż ma go bardzo dużo, co odzwierciedla rozkład anomalii. Ten rok wyróżnia się na tle 2013 i 2015 roku, ale rok temu odchylenie było większe niż obecnie. Ciepło dostarczane znad Oceanu Atlantyckiego i Spokojnego, brak stabilnych ośrodków wysokiego ciśnienia - te dwa czynniki sprawiły, że woda nie mogła się wychładzać tak jak powinna. W tym roku, jak pokazuje też animacja obok, sytuacja wygląda inaczej. 



 Grubość lodu morskiego w latach: 2012, 2016 i 2017 dla 15 października. Naval Research Laboratory, HYCOM

W połowie października tego roku obszar lodu grubego na 2 do 2,5 metra jest nieco większy niż rok temu, co wiąże się ze słabszym topnieniem latem. Ponadto rok temu z powodu potężnych anomalii obszar tego lodu w pierwszej połowie października się kurczył. Czy zmiana pogody zmieni sytuację w Arktyce? Za wcześnie jest by o tym mówić. W pierwszej połowie miesiąca nastąpił przyrost grubości lodu na Morzu Beauforta, ale jednocześnie skurczył się obszar grubego na ponad 2,5 metra lodu. Ten obszar lodu, który ma trzy-cztery metry jest mniejszy niż rok temu. Aby doszło do pozytywnych zmian w Arktyce, musi istnieć tendencja do utrzymywania się ośrodków wysokiego ciśnienia i braku dostaw ciepła znad oceanów.

Pokrywa lodowa Oceanu Arktycznego 15 października 2017 roku. Sea Ice Denmark

Noc polarna powoduje, że nie można zobaczyć pokrywy lodowej w normalnym świetle widzialnym, tylko w podczerwieni. Zdjęcie powyżej przedstawia czapę polarną 15 października 2017. Jak widzimy, występuje wysoka koncentracja lodu. Pęknięcia powstałe w lodzie mają czysto kinetyczny charakter - związane jest to z silnym dryfem lodu. Z drugiej strony, łatwo powstające pęknięcia przy braku sztormu, świadczą o tym, że lód jest cienki.

Być może zajdą dzięki temu pozytywne zmiany pod kątem ilości lodu. Na razie obserwujemy duży przyrost lodu sezonowego, rośnie jego powierzchnia. To wpłynie na wartość przedstawionych przez PIOMAS danych.

Zobacz także: