Toplista

Ranking Blogów

środa, 27 kwietnia 2016

Żądza zniszczenia III

Zbliża się koniec kwietnia, a zmiany jakie zachodzą w Arktyce wyprzedzają sytuację nawet o miesiąc. Szczególnie widoczne jest to na Morzu Beauforta, i nie tylko tam. Wykres JAXA obok przedstawia zasięg lodu morskiego w 2016 roku na tle rekordzistów, w tym 2012. 26 kwietnia zasięg lodu w 2012  był o 0,9 mln km2 większy niż teraz. Z kolei prognozowane warunki pogodowe w Arktyce w dalszym ciągu są okropne, gdzie wysokie temperatury będą wywierać ogromną presję na czapę polarną.

Zasięg  i koncentracja arktycznego lodu morskiego. AMSR2 Uni Bremen

To co się dzieje na Morzu Beauforta można nazwać surrealizmem. Czymś, do czego normalnie nie powinno dojść, a jednak to się stało. Tam właśnie zmiany są największe - to fundament do megatopnienia 2016 - nowego rekordu wrześniowego minimum. A przynajmniej do skrócenia czapy polarnej do wartości bliskich tym z września 2012. Na Morzu Beringa dryfują resztki kry lodowej, która zniknie za kilka dni. Załamanie jest także na Morzu Karskim. W tej chwili nie ma w Arktyce miejsca, które wypadałoby lepiej niż w 2012 roku.

Zmiany zasięgu lodu morskiego na Morzu Beauforta między 20 a 26 kwietnia 2016. AMSR2, Arctische Pinguin

Tempo zmian na Morzu Beauforta szokuje, pokazuje to powyższa animacja. W takim tempie, jeśli nic się nie zmieni (uwzględniając grubość lodu, na razie topi się cienki lód z brzegu, gruby topnieje od spodu, ale jego powierzchnia się nie zmienia), to w czerwcu połowa akwenu, a nawet 3/4 będą wolne od lodu. W lipcu cały akwen będzie wolny od lodu, wraz z Morzem Czukockim i Karskim. Wolniej będą zachodzić zmiany na Morzu Wschodniosyberyjskim i Łaptiewów (przynajmniej z obecnej perspektywy), ale tam lód jest cienki, więc nie musi się teraz roztapiać, by potem zniknąć w lipcu, lub na początku sierpnia. 

 Zmiany zasięgu lodu morskiego na Morzu Karskim między 20 a 26 kwietnia 2016. AMSR2, Arctische Pinguin

Wolniejsze, ale też radykalne zmiany następują w akwenie Morza Karskiego. Tamtejszy pak lodowy w coraz większym stopniu przybiera postać kry lodowej, a granica lodu odsuwa się od wybrzeży Rosji. 

Odchylenia temperatur wód w Arktyce w stosunku do średniej 1961-1990. NOAA/NCEP

Dalsze topnienie najprawdopodobniej będzie się już tylko nasilać. Wody powierzchniowe szybko się nagrzewają. Temperatury na Ziemi są wyższe niż dawniej. Są bardzo zbliżone do tych, jakie panowały w czasie interglacjału eemskiego, tu brakuje już naprawdę niewiele. Topi się cały lód na Morzu Karskim, pokazują to dane temperatur z NOAA. Mapa obok przedstawia temperatury wód w Arktyce. Tam gdzie temperatury są wyższe niż -1,5°C lód zaczyna się topić, topnieje, lub już się stopił, a woda nagrzewa się dalej. Jako, że Ocean Arktyczny jest zasolony, to temperatura nie musi sięgać zera stopni. Lód topi się już w niszczej temperaturze, w zależności od stopnia zasolenia.

 Pokrywa lodowa na Morzu Beauforta 26 kwietnia 2016 roku. NASA Worldview

 Lód na Morzu Karskim 26 kwietnia 2016 roku. NASA Worldview

 Resztki lodu, rozdrobniona kra lodowa na Morzu Beringa. NASA Worldview

Zdjęcia satelitarne oddają realizm sytuacji, jaka ma miejsce w Arktyce. To, co się dzieje w Arktyce już od kilku miesięcy jest bezprecedensowe i potencjalnie katastrofalne w skutkach. Animacja obok (kliknij, aby powiększyć) przedstawia zmiany, jakie zaszły na Morzu Beauforta, na Alasce i północno-zachodnim krańcu Kanady.

Temperatury na Alasce i w północno-zachodniej części Kanady 26 kwietnia w godzinach popołudniowych. Earthnet

Dodatnie temperatury wędrują coraz dalej na północ, do wybrzeży Oceanu Arktycznego. Śnieg roztapia się już kilkadziesiąt kilometrów od wybrzeży Morza Beauforta. Poniżej animacja danych z Climate Reanalyzer pokazuje prognozowane temperatury w Arktyce. Sytuacja jest katastrofalna. Fala ciepła uderzy w zachodnią część Kanady, obejmie też niemal całą Alaskę. To niebywała sytuacja, gdyż dodatnie temperatury na koniec kwietnia nie powinny wędrować tak daleko na północ i obejmować znacznych obszarów w obrębie koła polarnego. Na Syberii będzie chłodniej, ale i tam wartości termiczne nad znacznymi obszarami będą co najmniej o parę stopni Celsjusza wyższe.

Na początku maja prognozuje się falę ciepła (prawdopodobnie nawet 25-27°C) w zachodniej Kanadzie, blisko Oceanu Arktycznego. Te dodatnie sprzężenie zwrotne uruchomi zjawisko pożarów lasów borealnych - sadza dotrze nad Ocean Arktyczny, dziesiątki milionów ton dwutlenku węgla trafią do atmosfery. Zagrożona będzie też wieczna zmarzlina, z której wydostawać się będzie metan - silny gaz cieplarniany. 

Prognozowane temperatury w Arktyce 28 kwietnia - 4 maja 2016. Climate Reanalyzer

Kolejna animacja pokazuje prognozowane anomalie temperatur w Arktyce i obszarach leżących wokół niej. W samej Arktyce temperatury są niezwykle wysokie, odchylenie sięga 4°C dla całego regionu. Takie wartości będą coraz częstsze. Obserwowany w Arktyce wielomianowy trend wskazuje na pojawienie się anomalii temperatury przekraczających 4°C przed rokiem 2020, 6°C przed 2030 i 15°C przed 2050.  Wolna od lodu Arktyka jest coraz bliżej, ze wszystkimi tego konsekwencjami.



Zobacz także:
  • Żądza zniszczenia II, poniedziałek, 25 kwietnia 2016 Mapa Japońskiej Agencji Kosmicznej JAXA przedstawia zasięg lodu morskiego 24 kwietnia 2016 na tle średniej z lat 80. XX wieku. 30 lat temu spory obszar Morza Beringa był pokryty lodem, który dopiero zaczynał się topić. Teraz lód prawie zanikł. Po drugiej stronie, Morze Barentsa jest w dużej mierze pozbawione lodu. Część Morza Karskiego, przy akwenie Barentsa także jest pozbawiona lodu. Prognozy z 23 kwietnia zakładały napływ ciepła i wiatr nad obszar Morza Karskiego, są już tego rezultaty.

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Żądza zniszczenia II

Mapa Japońskiej Agencji Kosmicznej JAXA przedstawia zasięg lodu morskiego 24 kwietnia 2016 na tle średniej z lat 80. XX wieku. 30 lat temu spory obszar Morza Beringa był pokryty lodem, który dopiero zaczynał się topić. Teraz lód prawie zanikł. Po drugiej stronie, Morze Barentsa jest w dużej mierze pozbawione lodu. Część Morza Karskiego, przy akwenie Barentsa także jest pozbawiona lodu. Prognozy z 23 kwietnia zakładały napływ ciepła i wiatr nad obszar Morza Karskiego, są już tego rezultaty.


Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2016 roku na tle okresu 2000-2015. JAXA

Zasięg lodu w Arktyce wciąż jest rekordowo małych rozmiarów, i sytuacja ta raczej już nie ulegnie zmianie. Szczególnie, że prognozy na najbliższe dni zapowiadają uderzenie ciepła i słoneczną aurę m.in. nad Morzem Beauforta. 1/3 Alaski jest pozbawiona pokrywy śnieżnej. Granica śniegu jest coraz bliżej wybrzeży O. Arktycznego.  Jak pokazują dane NOAA, niezwykle ciepłe są wody po stronie atlantyckiej. Wyższe niż zazwyczaj są temperatury powierzchni Morza Beringa, choć jeszcze niecałego. Jak wcześniej była mowa, nagrzewają się połynie na Morzu Beauforta. Ciepło dociera pod lód, transportowane przez Prąd Zatokowy, jest to też zagrożenie związane z hydratami metanu znajdującego się we wschodniosyberyjskim szelfie kontynentalnym (Morze Łaptiewów i Wschodniosyberyjskie). 

Temperatury i ich odchylenia od średniej 1979-2000 na półkuli północnej 25 kwietnia 2016. Climate Reanalyzer

Temperatury na Ziemi są wysokie, szczególnie ciepła jest Arktyka. Z jednej strony jest to powodowane mniejszą niż kiedyś powierzchnią lodu, z drugiej zaś anomalią prądu strumieniowego, w wyniku czego ciepło może bez przeszkód dotrzeć daleko za koło polarne. To tak zwana amplifikacja arktyczna, która wywiera wpływ na znaczne obszary półkuli północnej. W dalszym horyzoncie czasowym zwielokrotniony wzrost temperatur będzie mieć wpływ na całą planetę. Mapa Climate Reanalyzer po lewej pokazuje temperatury, które przekroczyły zero stopni na półwyspie Jamał, Zatoką Obską, przez kilka godzin temperatury 1-2°C występują nad Morzem Karskiem. Ciepło dotarło nawet tak daleko, jak na półwysep Tajmyr i Morze Łaptiewów. W Polsce globalne ocieplenie się skończyło - tak pewnie myślą denialiści. Dlatego warto przyjrzeć się drugiej mapie pokazujące anomalie względem okresu 1979-2000 - czyli ostatnich dwudziestu lat XX wieku. Nie do końca obiektywny okres odniesienia. Nad półwyspem Tajmyr temperatur są 15-20°C wyższe niż wynosi średnia, topnieje tam śnieg. Drugie ukłucie, jak była mowa we wcześniejszym artykule już uderzyło i nasili się w następnych dniach. 

 Powierzchnia pokrywy śnieżnej na półkuli północnej w 2015 i 2016 roku. GMASI/NOAA

Śnieg bardzo szybko się roztapia, co pokazuje wykres Automated Snow/Ice Mapping System należący do NOAA. Zasięg występowania śniegu na półkuli północnej jest rekordowo niski. Mapy obok (kliknij, aby powiększyć) ilustrują zasięg pokrywy śnieżnej. Obszar pozbawiony śniegu jest blisko Wielkiego Jeziora Niewolniczego. Prognozy wskazują, że obszar wolny od śniegu może do końca kwietnia objąć teren na wysokości tego jeziora, a w pierwszych dniach maja zbliżyć do wybrzeży Oceanu Arktycznego. Gdy do tego dojdzie, tempo topnienia lodu się nasili. Stawy topnienia raczej się nie pojawią w tym miesiącu, ale pojawią się wcześniej niż zwykle, co przyspieszy tempo topnienia lodu morskiego. 


Morze Karskie 24 kwietnia 2016 roku. Pierwsze skutki napływu ciepłych mas powietrza i wiatru o stałym kierunki są już widoczne. NASA Worldview

 Lód na Morzu Beauforta zmienia się w krę lodową. NASA Worldview

Arktyka - mozaika zdjęć Terra-Modis, 24 kwietnia 2016 roku. NASA Worldview


Zmiany we wzorcach pogodowych, układzie mas powietrza i prądów strumieniowych, co ma wpływ na zmiany w Arktyce, typowe bardziej dla końca maja niż końca kwietnia. Zmiany w Arktyce, jak ilustruje to zdjęcie satelitarne Morza Beauforta i całej Arktyki, wyprzedają sytuację bieżąca o przynajmniej dwa tygodnie, a nawet więcej. Prognozy dla Arktyki są okropne. Dojdzie do wręcz zmasowanego napływu ciepła nad Kanadę, co zdziesiątkuje pokrywę śnieżnej i umożliwi dalszy napływ ciepła, już bezpośrednio nad Ocean Arktyczny. 


Prognozowane temperatury na półkuli północnej 26 kwietnia - 1 maja 2016. Climate Reanalyzer

Animacja Climate Reanalyzer dokładnie przedstawia prognozowaną sytuację. To frontalny atak, który przyspieszy rozpad czapy polarnej. Co do majówki, cóż, będzie, ale raczej nie u nas. Na Alasce (fakt, niecałej) temperatury mogą być nawet wyższe niż w zachodniej części Polski. Mówimy tu o obszarach leżących na lub za kołem polarnym, blisko Oceanu Arktycznego. 

Tempo zmian jest szybkie, prawdopodobnie nawet szybsze niż wiosną 2012. Perspektywa kolejnego rekordu wrześniu jest coraz bliżej.

Zobacz także:

sobota, 23 kwietnia 2016

Żądza zniszczenia

Przez cały kwiecień zasięg arktycznego lodu morskiego pozostaje na rekordowo niskim poziomie. Sprzyja temu rzecz jasna wysoka temperatura globalna, jak i ta w samej Arktyce. Złą sytuację potęgują ekstremalne zjawiska pogodowe, głównie potężne i rozległe sztormy, a ostatnio stabilne ośrodki wysokiego ciśnienia i stałe wiatry. Mapa AMSR2 obok pokazuje zasięg i koncentrację lodu morskiego dla 22 kwietnia. Pak lodowy, a raczej to co zostało na Morzu Beringa jest w strzępach i zniknie, możliwe, że za kilka dni. 

Odchylenie średniej temperatury powierzchni Ziemi w marcu względem średniej z okresu 1880-1910. Dane NASA GISS

Marzec 2016 był rekordowo ciepły, temperatura globalna 1,28°C wyższa niż średnia XX wieku i o 1,54°C względem przełomu XIX i XX wieku (okres 1880-1910). Bezpieczne limity szczytów klimatycznych COP to konsensus polityczno-biznesowy. Polska podpisała się pod te postanowienia, by móc dalej spalać paliwa kopalne, jak cały świat. Emisje CO2 są stabilne od dwóch lat dzięki stagnacji gospodarczej Chin i innych krajów na świecie. Koncentracje CO2 porównywalne z czasami ciepłego klimatu miocenu. Nie ma żadnych szans na uniknięcie świata cieplejszego o ponad 2°C. Pozostaje adaptacja.  

Bardzo możliwe, że 2016 rok będzie o ponad 1°C cieplejszy od średniej 1880-1889 - według analiz NASA o 1,32°C powyżej owej średniej. Takie warunki oznaczają koniec, a przynajmniej początek końca Arktyki, jako obszaru pokrytego stałą czapą polarną.  

Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2016 roku na tle rekordzistów. JAXA

Jak pokazują dane JAXA jest to możliwe, gdyż impet topnienia jest niezwykle szybki. Zasięg lodu morskiego jest o 1,1 mln km2 mniejszy niż w 2012 roku. A prognozy dla Arktyki są bardzo złe. Cała zima dla Arktyki była fatalna, okres styczeń - marzec 2016 był w Arktyce o 4,5°C cieplejszy według danych NASA. Wszystkie granice lodu morskiego w Arktyce przebiegają dalej na północ niż w latach 80 XX, wszędzie lód zajmuje mniej miejsca niż kiedyś. Pokazuje to mapa JAXA. Najmniejszy obszar zajmuje lód w akwenach Morza Beringa i Barentsa

 Pak lodowy na Morzu Beauforta 22 kwietnia 2016 roku, zmienia się w krę lodową. NASA Worldview

Magatopnienie, być może potężniejsze niż te w 2012 roku ruszyło z impetem ponad trzy tygodnie temu. Biorąc pod uwagę to co się dzieje teraz i to, jakie są  prognozy pogody, to sytuacja w Arktyce jest tragiczna i szanse na rekordowe topnienie rosną.  Pierwsze ukłucie nastąpiło kilkanaście dni temu, kiedy potężny wyż i wiatr spowodowały utratę integralności paku lodowego na Morzu Beauforta. Teraz nastąpią kolejne uderzenia, gdyż wpływ temperatur z powodu dużej ilości gazów cieplarnianych musi się nasilić, i właśnie to się dzieje.


Nastąpią trzy ukłucia: pierwsze 23-26 kwietnia to napływ ciepła i wzrost ciśnienia atmosferycznego oraz wiatr nad Morze Karskie, półwysep Tajmyr, Jamał i część Morza Łaptiewów. Szybko stopnieje śnieg, i nastąpi przyspieszone topnienie pokrywy lodowej. Lód po stronie rosyjskiej jest bardzo cienki, popękany, na Morzu Karskim dominuje gęsto opakowana kra lodowa. Już teraz (23 kwietnia) temperatury na powierzchnią zlodzoną Morza Karskiego sięgają 2-3°C. W niedzielę dodatnie temperatury obejmą praktycznie cały półwysep Tajmyr i Morze Karskiego. Drugie ukłucie, które w sumie trwa od dobrych kilkunastu dni, ale teraz się nasila, to napływ ciepła i wiatr w połączeniu z brakiem dużego zachmurzenia nad obszar Alaski, północno-zachodniej części Kanady i ostatecznie nad Morze Beauforta. Przyglądając się dokładnie animacji Wetterzentrale, widzimy, że obszary z podwyższonym ciśnieniem dominują. Zaś niże tylko dyskretnie dotrzymują towarzystwa swoim większym braciom - antycyklonom - pomagając w podsyłaniu ciepła na północ.


Prognozowane temperatury w Arktyce na okres 23-28 kwietnia 2016. Climate Reanalyzer

W poniedziałek 25 kwietnia ciepło dotrze nad Morze Łaptiewów. Obejmie ono nawet obszary leżące na północ od wysp Ziemi Północnej, tworzącej wraz z Tajmyrem Cieśninę Wilkickiego. Z kolei owocem drugiego ukłucia na Alasce będzie we wtorek 26 kwietnia wzrost temperatur nawet do 20oC. Kiedy pierwsze żądło globalnego ocieplenia osłabnie, ale nie zniknie, wejdzie trzecie ukłucie, które trafi w Morze Baffina i Labradorskie, uderzając też w Grenlandię i Ziemię Baffina. Nad Grenlandią umocni się silny wyż baryczny. Możliwe, że wtedy dojdzie do kolejnych, silnych, choć jeszcze krótkotrwałych roztopów. W środę 27 kwietnia ciepło dotrze niemal aż do wrót Przejścia Północno-Zachodniego, niż znad Labradoru będzie pchał ciepło nad obszar Morza Baffina.


Prognozowane anomalie temperatur w Arktyce na okres 23-28 kwietnia 2016. Climate Reanalyzer

Drugie ukłucie wciąż będzie obecne, ciepło w końcu przebije się do wybrzeży północno-zachodniej Kanady i Alaski. Jednocześnie silny niż znad Aleutów sprowadzi ciepłe masy powietrza nad Morze Czukockie, odwilż w czwartek 28 kwietnia obejmie prawie cały obszar Alaski. Prognoz na 29 kwietnia i następne dni już nie przedstawiamy, gdyż są one obarczone błędem. W każdym razie, to co teraz się dzieje w Arktyce i w sumie już końca 2015 roku, i w kolejnych dniach, to prawdziwy pogodowy, klimatyczny blitzkrieg, do którego prędzej czy później musiało dojść. To było nieuniknione.


Kra lodowa na Morzu Beringa 22 kwietnia 2016 roku. NASA Worldview, Terra

I pojawia się często zadawane pytanie: Co z tego, że w Arktyce nasila się topnienie lodu, że będzie tam słonecznie, i że będzie tam płynąć ciepło. Na pierwszy rzut oka wydaje się to być pytanie na które znamy odpowiedzieć i jest nią ignorancja. Nic nas to nie odchodzi. Problem z punktu widzenia fizyki klimatu i atmosfery jest dużo głębszy, którego laik nie rozumie. Kiedy wzrost temperatur z racji utraty tak ważnego klimatyzatora ulegnie przyspieszeniu, to będzie nas to odchodzić. Cóż. Możemy nie przejmować się ewentualnymi stratami w plonach, stać nas na chleb za 5 zł, bo taka cena jest realna, przy dużych stratach w plonach. Ceny żywności na świecie rosną. Możemy powiedzieć "Nie" uchodźcom klimatycznym, bo do nas nie dotrą, bo na to nie pozwolimy (na razie problem jest relatywnie niski, a przyczyną wcale według wielu nie jest klimat, a to nieprawda). Mamy swoje zdanie i zrobimy wszystko, by do nas nie dotarli, a Morze Śródziemne stanie się jeszcze większym cmentarzyskiem niż jest teraz. Ostatecznie UE zacznie zmieniać front, możliwe, że pod wpływem niektórych państw o konserwatywnych poglądach, które nie chcą uchodźców. Może dojść do sytuacji gdzie jedność UE zniknie, a sama organizacja prędzej czy później przestanie istnieć. 

Myślimy, że wiele problemów z globalnym ociepleniem da się rozwiązać. Np. uchodźcy, nie musimy ich wpuszczać, co jeśli zechcą zrobić to siłą. Czy unikniemy wojen o żywność, czy Polska jest samotną wyspą? Jak widać na zdjęciu Europa nie jest samotną wyspą i problem jest namacalny. Czy w takim razie, to co dzieje się w Arktyce to nie nasza sprawa?

Brak ciepłej i słonecznej pogody, deszcz ze śniegiem na południowym wschodzie Polski, spaprany sezon grillowy 1 maja, to na szczęście nie problem, można się obyć. W tym czasie padnie szereg rekordów ciepła, ale my się tym nie przejmiemy, bo jak na złość 1 maja pada deszcz, jest zimno, więc pikniku nie ma. Z kolejną powodzią stulecia także sobie poradzimy bez problemu, a innych oczywiście może zalać. W dalszej perspektywie możemy nie przejmować się problemami środowiskowymi, spadkiem pojemności środowiska, bo wzrost temperatur uderzy w naszą faunę, a szczególnie we florę. I niech nikt nie łudzi się, że będziemy mieli w Polsce wspaniałą wakacyjną atmosferę jak w Barcelonie. Problem jest o wiele bardziej złożony niż może nam się wydawać i dalej wszyscy będą powtarzać w kółko - będą u nas palmy rosnąć i będzie super. A nawet jeśli tak będzie i dostosujemy nasze życie w cieplarnianym klimacie, to nie uciekniemy od problemów z zewnątrz, nawet gdyby Polska miała pójść śladami Korei Północnej, to prędzej czy później globalne problemy społeczne do nas przyjdą. 

Ostatecznie jeśli nam się uda i weźmiemy skutki globalnego ocieplenia na klatę, to wciąż będzie istotne to, co będzie dziać się poza granicami naszego kraju. Pentagon, eksperci pracujący dla amerykańskich służb bezpieczeństwa, a także klimatolodzy wiedzą, że czekają nas wojny o żywność i wodę. W 2010 roku Rosję nawiedziła fala upałów i susza w wyniku czego kraj ten stracił 40% plonów zbóż. Skończyło się na wstrzymaniu eksportu i wzroście cen żywności na światowym rynku, potem wybuchła Arabska Wiosna. 40% plonów to wydaje się niewiele, zwłaszcza jeśli we wcześniejszych latach zbiory były dobre. Ale z powodu wzrostu temperatur, kolejna taka fluktuacja przyniesie jeszcze większe straty. Co się stanie, kiedy Rosja straci 90% plonów z powodu fali upałów w jednym regionie i powodzi w drugim? Za kilka lat, kiedy temperatury jeszcze bardziej wzrosną. Co jeśli wtedy UE będzie chylić się ku upadkowi, a mająca w miarę dobre plony Polska u Ukraina będą osamotnione. Może dojść do ataku na nasz kraj. To jest mozliwe, choć trudno w to uwierzyć. Wojny o żywność będą i nie ma się co oszukiwać, nawet jeśli świat wypełni postanowienia z COP21 na piątkę. Tak więc powinniśmy wziąć pod uwagę to co dzieje się w Arktyce, a wiedzę tę przekuć na działania, na współpracę, a nie na rywalizację i nic nie robienie. 

Teraz następuje atak ciepła nad Arktykę, dane w kolejnych dniach pokażą, jak wielka jest ta żądza zniszczenia, wygenerowana przez rosnącą ilość atmosferycznego ciepła na Ziemi.

środa, 20 kwietnia 2016

Arctic News - czyhające zniszczenie

Wysokie, a dokładnie wyższe niż dawniej temperatury, wyż baryczny i dipol arktyczny wywierają rosnącą presję na czapę polarną w Arktyce. Lód roztapia w tyle szybkim tempie, że w dalszym ciągu ma rekordowo niski zasięg występowania. Możliwe, że ten stan utrzyma się przez wiele następnych dni. A być może dojdzie do ustanowienia nowego rekordu wrześniowego minimum, co jest wielce prawdopodobne.


Zasięg i koncentracja arktycznego lodu morskiego. AMSR2 Uni Bremen

Mapa AMSR2 pokazuje obszar występowania lodu morskiego w Arktyce. Na Morzu Beringa utrzymuje się kra lodowa, która zajmuje niewielki obszar. Sytuacja niewiele zmieniła się na Morzu Barentsa. Lód szybko roztapia się na Morzu Labradorskim i Ochockim. Proces topnienia nie zachodzi jeszcze na głównym obszarze Oceanu Arktycznego, ale coraz więcej jest tam pęknięć i szczelin. Słońce z każdym dniem świeci coraz mocniej, więc w końcu temperatury przekroczą zero stopni. Być może nawet w tym miesiącu, choć z naukowego punktu widzenia (średnia wieloletnia) jest to mało realne. Ale ze względu na bezprecedensowe zmiany w klimacie, taka sytuacja nie byłaby niczym niezwykłym.  Zmiany te szokują i zaskakują naukowców, gdyż wszystko dzieje się szybciej i intensywniej niż zakładały to często zbyt powściągliwe prognozy. 

Zobacz mapę koncentracji arktycznego lodu morskiego w kolorowej wersji.

Zmiany zasięgu arktycznego lodu morskiego między 9 a 19 kwietnia 2016. Kliknij, aby powiększyć. 

Animacja pokazuje zmiany zasięg lodu morskiego w dniach 9-19 kwietnia. Jak wyżej wspomniano, szybko roztapia się lód na Morzu Beringa, gdzie wolne od lodu wody będą chłonąć energię słoneczną. Po obszarami wewnętrznymi, gdzie pojawiają się płonie wiatrowe (także zaczynają już pochłaniać ciepło słoneczne, choć jeszcze w niewielkim zakresie), lód topnieje praktycznie wszędzie. Stąd też taki nieustanny spadek zasięgu lodu morskiego.  

Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2016 roku na tle rekordowych sezonów topnienia i wyszczególnienie okresu 2000-2015. JAXA

Zmiany w Arktyce są niepokojące i potencjalnie katastrofalne w skutkach. Wykres Japońskiej Agencji Kosmicznej (nie ma danych NSIDC) przedstawia zasięg lodu w 2016 roku (czerwona linia) na tle rekordzistów i wyszczególnienie na okres 2000-2015. Wciąż jest to rekord, który utrzymuje się przez wiele dni, z niewielkimi przerwami.  

Dane Cryosphere pokazują niemal nieustanny spadek powierzchni lodu - 12,2 mln km2 nie jest teraz to rekordowo  mała powierzchnia, ale bardzo bliska permanentnego rekordu utrzymującego się od początku 2016 roku. Szczególnie wysoka jest różnica względem 2012 roku, a zmiany pogodowe i sposób topnienia są zbliżone do tego z 2012 roku. Szczególnie w przypadku zmian na Morzu Beauforta.

Szokujące dane z Arktyki podgrzewają informacje z Grenlandii.  Według raportu Portalu Polarnego DMI 11 kwietnia 2016 aż 12 procent powierzchni Grenlandii – 1,7 miliona kilometrów kwadratowych – doświadczyło topnienia. Wywołał je bezprecedensowy napływ ciepłego, wilgotnego powietrza. Za oficjalny początek letniego sezonu topnienia uważa się moment, w którym dotyka ono 10 procent pokrywy lodowej wyspy. Zazwyczaj jest to przełom maja i czerwca. W 2016 sezon rozpoczął się 24 dni przed ostatnim rekordowo wczesnym jego nadejściem 5 maja 2010 i ponad półtora miesiąca przed typowym początkiem letniego topnienia. Teraz proces topnienia ustał, ale to co się stało w kwietniu 2016 jest poważnym ostrzeżeniem - tempo topnienia grenlandzkiego lądolodu będzie najprawdopodobniej przebiegać nieliniowo, a więc wykładniczo. Prognozy IPCC dotyczące wzrostu poziomu mórz są niedoszacowane.


Odchylenia temperatur powierzchni wód w Arktyce 19 kwietnia 2016 roku. NOAA


Wszystkie dane pokazują wysokie odchylenia temperatur wód powierzchniowych. Zarówno od strony Atlantyku, jak na Morzu Beringa. Ciepłe wody stykają się także z lodem pokrywającym Morze Baffina, który także roztapia się i zmienia w krę lodową. Ciepło dociera z tych wód także pod lód, który zaczyna się topić. 

Ciepło rozpoczęło swój pochód na północ w stronę Oceanu Arktycznego. Temperatury w zachodniej Kanadzie, na północ od 50oN osiągnęły 26oC


 Odchylenia temperatur na półkuli północnej, w połowie kwietnia 2016 roku. NOAA/NCAR

Arktyka bez ustanku jest niezwykle ciepłym obszarem. Temperatury, jak pokazuje mapa NOAA w okresie 9-18 kwietnia były średnia o 6-8oC wyższe. Dotyczy to także Grenlandii, gdzie miał miejsce niezwykle wczesny początek topnienia lądolodu. Dzienne, lokalne odchylenia przekraczały miejscami 20oC.








Temperatury nad Oceanem Arktycznym w 2016 roku na tle średniej 1980-2010. NOAA/CFSR

Temperatury nad Oceanem Arktycznym powoli rosną, zmiany względem rekordowo ciepłej zimy są niewielkie. Faktem jest to, że temperatury są przez zdecydowaną większość okresu wyższe niż wynosi średnia. Największe odchylenia notuje się od listopada do marca, a okres wysokich anomalii wydłuża się. Im więcej stopnieje lodu, tym więcej pochłonie ciepła wolny od tego lodu obszar oceanu. Ciepło to trafi do atmosfery, co spowolni wiejące z zachodu na wschód wiatry. W rezultacie regiony leżące wokół Arktyki doświadczą wzrostu intensywności i czasu trafia ekstremalnych zjawisk pogodowych i blokad cyrkulacji atmosferycznej. Jednocześnie wzrosną temperatury.  


Zmiany grubości arktycznego lodu morskiego 1-18 kwietnia 2016. HYCOM
 
Szczyt objętości lodu w Arktyce ma miejsce przeważnie między 15 a 20 kwietnia, tak więc teraz Arktyka zaczyna tracić lód, a pokazuje animacja HYCOM, są miejsca, gdzie grubość, a tym samym ilość lodu już zaczęła spadać.

Porównanie grubości arktycznego lodu morskiego w 2012 i 2016 roku dla 18 kwietnia.

Zasięg lodu morskiego w Arktyce jest rekordowo niski, a sytuacja ta może jeszcze bardziej się pogorszyć jeśli spojrzymy na zestawienia map HYCOM. Jeśli dane modelu HYCOM nie kłamią, to sytuacja w tym roku jest delikatnie mówiąc zła. Już poprzedni raport PIOMAS potwierdził, że ilość lodu w Arktyce w tym roku jest mniejsza niż w 2012 roku - dla 1 kwietnia. Nie będzie więc zaskoczeniem jeśli w tym roku naprawdę zostanie pobity rekord z 2012 roku. Choć trudno w to uwierzyć jeśli spojrzymy na dane z lat 2013-2014. Wtedy ilość lodu przyrastała, a zasięg lodu we wrześniu nie kurczył się względem 2012 czy 2011 roku. Amerykańska Służba Geologiczna (United States Geological Survey – USGS) poinformowała, że w lecie 2016 roku, po raz pierwszy w historii rasy ludzkiej Ocean Arktyczny może zostać pozbawiony ciągłej pokrywy lodowej.

Lód na Morzu Beauforta i tworząca się w nim kra lodowa. Po lewej Alaska i północno-zachodnia część Kanady. Obszar wolny od śniegu jest coraz bliżej Oceanu Arktycznego. 19 kwietnia 2016 NASA Worldview

 Zestawienie zdjęć satelitarnych Morza Beauforta i Alaski w 2015 i 2016 roku dla 19 kwietnia.

 Poszerzająca się szczelina w lodzie na Morzu Łaptiewów

Ewentualne ustanowienie nowego rekordu oznacza jeszcze większą ilość ciepła. Tym samym rekordowe w ostatnich miesiącach temperatury mogą utrzymać się w 2017 roku, po megatopnieniu z 2016 roku. W sytuacji, gdzie zasięg lodu spada poniżej 3 mln km2 oznacza to olbrzymie już zmiany w bilansie energetycznym planety. Te ciepło, pochłonięte latem 2016 roku przez ocean, gdzieś będziemy musiało znaleźć swoje ujście - trafi do atmosfery, wraz z arktycznym metanem. Stanie się to, po El Niño  kolejnym motorem do ogrzania planety, a przynajmniej do podtrzymania temperatur, gdy trwać będzie La Niña.

Niezależnie od tego, co się stanie z temperaturami na Ziemi w drugiej połowie tego roku i potem w 2017 roku, to skutki megatopnienia (ewentualnego megatopnienia, bo może do tego nie dojdzie) będą odczuwalne przez następne lata. 


Zobacz także:
  • Arctic News - wielkie topnienie w Arktyce nadchodzi, niedziela, 10 kwietnia 2016 Topnienie pokrywy lodowej w Arktyce postępuje. Zasięg lodu morskiego jest w dalszym ciągu rekordowo niski. Rozległy wyż po stronie amerykańskiej przynosi słoneczną pogodę i stałe wiatry, które zaburzają integralność lodu. W Arktyce formuje się dipol - system układów barycznych, który ma wpływ na tempo spadku powierzchni i ilości lodu morskiego. Temperatury w Arktyce są dużej mierze wyższe niż być powinny. Wszystko to czyni sytuację w Arktyce alarmującą.