Toplista

Ranking Blogów

piątek, 31 marca 2017

Arctic News - spowolnienie spadku zasięgu lodu nic nie pomoże

Kiedy sezon topnienia, a dokładnie spadku zasięgu lodu arktycznego się rozpoczął, to proces ten rozpoczął się z dość dużym spadkiem. W ciągu trzech dni zasięg lodu spadł o prawie 0,25 mln km2. To dużo. Należy pamiętać, że jest to dopiero początek sezonu topnienia, więc po takim spadku następuje stagnacja. Zasięg lodu (plus/minus 0,2 mln km2) nie ma większego znaczenia. Rola Słońca jest bardzo ograniczona i dotyczy jedynie obszarów zewnętrznych, jak Morze Labradorskie. Ważniejsza jest grubość i ilość lodu. W chwili obecnej objętość lodu osiąga plateau i za kilka-kilkanaście dni zacznie spadać. 

Zobacz mapę koncentracji arktycznego lodu morskiego w kolorowej wersji.

Zasięg i koncentracja arktycznego lodu morskiego. AMSR2, Uni Bremen

Jako że sezon topnienia dopiero się rozpoczął, to zmiany całościowo są bardzo niewielkie. Potężne zaszły zmiany na Morzu Karskim, które jest częściowo pozbawione lodu. Lód na Morzu Karskim nie powinien się jeszcze wycofywać. Topnienie ma tam miejsce dopiero w kwietniu, i to raczej w jego drugiej połowie, kiedy w zachodniej części Syberii nie ma już śniegu, a Słońce świeci odpowiednio wysoko. Sukcesywnie znika lód na Morzu Ochockim, choć ostatnio topnienie się tam zatrzymało. Zwiększa się zasięg lodu na Morzu Beringa, jednak ze względu na działanie wiatru, jest to naciągany przyrost - nie idzie on w parze ze wzrostem ilości lodu. Animacja obok (kliknij, aby powiększyć) pokazuje zmiany w zasięgu i koncentracji lodu morskiego w drugiej połowie marca.
Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2017 roku względem 2012 i wyszczególnienie w stosunku do ostatnich lat. NSIDC

Po szybkim rajdzie w dół nastąpiło zatrzymanie i powolny przyrost. Przyczyną była zmiana warunków pogodowych. Wiatr powoduje wypychanie lodu, przez co jego zasięg zwiększa się na Morzu Beringa i Barentsa. Jednak taki obrót sytuacji ma niewielkie znaczenie dla całej kondycji czapy polarnej. Następuje jedynie powierzchniowe zwiększenie zasięgu lodu, co nie idzie w parze z poprawą jego jakości. Tworzy się kra lodowa, a śryż szybko się rozpuści, gdy tylko zmienią się warunki pogodowe. Według danych NSIDC zasięg lodu 30 marca wyniósł 14,16 mln km2, był wciąż rekordowo niski. Zmiany, jak pokazuje wykres są niewielkie, bo sezon topnienia dopiero się zaczął. 

  Zasięg lodu morskiego w 2017 roku w stosunku do ostatnich lat. JAXA

Dane JAXA pokazują, że zasięg lodu morskiego nie jest już rekordowo niski, ale znajduje się w czołówce rekordzistów. Wystarczy spojrzeć, jak prezentował się obszar lodu w latach 90. czy 80. XX wieku.

Odchylenia temperatur od średniej 1981-2010 w Arktyce w latach: 2012, 2016 i 2017 dla drugiej połowy marca. NOAA/ESRL

W tym roku druga połowa marca nie odstępuje od tej z 2016 roku jeśli chodzi o temperatury. Cały 2016 rok był rekordowo ciepły w Arktyce, szczególnie w jesienią 2016 roku. W tym roku jest nieco chłodniej, ale znacznie cieplej niż w XX wieku. Od kilku dni Arktyka przeżywa kolejną potężną falę ciepła. Ciepło wędruje z zachodu przez Europę, a następnie na Syberię i dalej nad Ocean Arktyczny. Fala ciepła spowodowała nie tylko drastyczny wzrost temperatur na Syberii, zresztą też i w zachodniej części Kanady - szybko bowiem topnieje śnieg. W lutym i marcu zasięg pokrywy śnieżnej był dość spory, ale od kilku dni zasięg śniegu szybko się kurczy.


 Anomalie termiczne powierzchni arktycznych wód w 2015 i 2017 roku 13/14 marca. DMI

Temperatury wód powierzchniowych pozostają wciąż powyżej średniej wieloletniej. W chwili obecnej układy niskiego ciśnienia mają wciąż pozytywny wpływ na wysokość odchyleń, gdyż noc na obrzeżach Arktyki trwa blisko 12 godzin. Tym samym woda oddaje ciepło do atmosfery, jak i zresztą przypowierzchniowa warstwa atmosfery - jeśli nie ma koca z chmur. W Arktyce Słońce świeci jeszcze zbyt nisko, by bilans pochłaniania/oddawania energii w sytuacji występowania układu wysokiego ciśnienia był dodatni. Chyba że w obszarze Morza Labradorskiego i południowej części Ochockiego ze względu na szerokość geograficzną. Tam też topnienie lodu zaczyna się najwcześniej. 

Ponieważ ciepło nie dociera nad obszar czapy polarnej dając dodatnie wartości termiczne, to śnieg na lodzie, jak sam lód nie topnieje. Lód odbija promieniowanie słoneczne, w dużej mierze działa topnienie od spodu, za pośrednictwem wody. Jeśli jednak wartość cieplna jest wystarczająco wysoka i działa długo, to śnieg na lodzie, a potem sam lód zaczyna się topić. Tak dzieje się jednak dopiero w drugiej połowie maja. wtedy też znika śnieg na Syberii i w Kanadzie, więc ciepło dociera bez żadnych przeszkód.

 Grubość lodu morskiego w latach 2012-2017 dla 30 marca. Naval Research Laboratory, HYCOM

Tempo wzrostu ilości lodu spowalnia i osiągnie swoje apogeum. Na animacji HYCOM obok (kliknij, aby powiększyć), widzimy, że nie praktycznie żadnych zmian na plus. W jednym miejscu lód pogrubia się w innym z kolei staje się cieńszy. Do tego rzecz jasna dochodzi transport lodu przez Ciesinę Frama. Sytuacja bardziej przypomina zachowanie, gdy wsadzamy kozę do pokoju, a potem zabieramy ja stamtąd, by zrobić więcej miejsca. To nic nie daje. Poprzednie dane PIOMAS to potwierdziły. Lód rósł, bo rósł, musi rosnąć, w końcu była zima i noc polarna. Ale rósł bardzo powoli. Większość tego wzrostu miała miejsce z racji samego zamarzania, a nie odbudowy starego lodu.

Zestawienie map pokazuje, że w tym roku sytuacja jest tragiczna. Taki czy inny zasięg lodu, szczególnie w różnicy plus/minus 0,2 mln km2 (czy wzrośnie, czy spadnie w ciągu kilku dni), to nie ma znaczenia. Widzimy, że grubość lodu w 2012 roku tuż przed megatopnieniem była imponująca. W 2013 roku wciąż był na koniec marca widoczny efekt 2012 roku, mimo iż zachodziły wtedy zmiany spowalniające topnienie lodu. W 2014 roku pokrywa lodowa odrodziła się po 2012 roku, w 2015 był jeszcze widoczny rezultat słabego topnienia w latach 2013-2014. Kiedy jednak topnienie w 2015 roku się nasilało, to w 2016 roku, szczególnie gdyż działały już wtedy negatywne zmiany, pokrywa lodowa stała się znacznie cieńsza. Teraz, po dość silnym topnieniu z 2016 roku, po tragicznej jesieni i zimie, czapa polarna jest zdruzgotana. Gruby na kilka metrów lód prawie zniknął, został jedynie wąski pasek, który łatwo może zostać wywleczony przez Cieśninę Frama, co zresztą już się dzieje.

Arktyka widoczna z kosmosu 30 marca 2017 roku. NASA Worldview

Prawdopodobnie przez najbliższe dni topnienie lodu będzie dość powolne, ze względu na zmianę warunków pogodowych. Na początku kwietnia obecność słonecznej pogody nie jest jeszcze potrzebna, gdyż Słońce świeci nisko, a dzień jest na obrzeżach wciąż krótki - nieco ponad 12 godzin. Roztapia się lód zewnętrzny, więc zmiany są niewielkie. Takie warunki pogodowe nie będą jednak trwać wiecznie. Możliwe że sytuacja będzie taka, iż wiosna w Arktyce będzie dość zimna. Ciepło, tak jak teraz, będzie się koncertować wokół Arktyki, powodując szybko topnienie śniegu. Rekordowe topnienie lodu jest nieuniknione, chyba że zmieniające się warunki pogodowe utrzymają się przez całe lato. Wtedy topnienie spowolni i rekord z 2012 roku się zachowa. Ale i tak zasięg lodu we wrześniu będzie niewielki, prawdopodobnie nieco poniżej 4 mln km2.

Zobacz także:
  • Arctic News - u końca straconej zimy, środa, 15 marca 2017 Przez całą pierwszą połowę marca w rozmiarach arktycznego lodu morskiego nie zaszły żadne zmiany - nastąpiło tak zwane plateau. Oznacza to więc koniec dalszego zamarzania, ale data rozpoczęcia spadku nie jest jeszcze znana.
  • Arctic News - stracona zima II, poniedziałek, 27 lutego 2017
    Sezon zamarzania zbliża się do końca, więc tempo przyrostu zasięgu lodu zwalnia. W drugiej połowie lutego temperatury w Arktyce spadły, a wzrosły wokół niej. Taka zmiana sytuacji nie zdała się na wiele, gdyż ochłodzenie wystąpiło głównie tam, gdzie lód już się znajduje. Do tego w trzeciej dekadzie lutego układ wiatrów wygenerował eksport lodu przez Cieśninę Frama.


niedziela, 26 marca 2017

Stan lodu w Arktyce jest gorszy niż w ostatnich latach i nie ulega zmianie

Topnienie czapy polarnej Arktyki ruszyło na dobre, rzecz jasna chodzi o zmianę zasięgu lodu morskiego. Znikają obszary cienkiego lodu na niskich szerokościach geograficznych, podczas gdy lód we wnętrzu może jeszcze przyrastać. Sytuacja Arktyki jaka się prezentuje teraz, nie wygląda dobrze. Mapa obok przedstawia zasięg lodu morskiego dla 25 marca 2017. Powstała sieć szczelin i pęknięć wzdłuż rosyjskiego wybrzeża. Część Morza Karskiego jest wolna od lodu. Jedynie na Morzu Barentsa poprawiła się sytuacja, co wiąże się z napływem mroźnego powietrza i wiatrem. Ogólnie stan pokrywy lodowej jest dużo gorszy niż w ostatnich latach.

Odchylenia temperatur od średniej 1979-200 w Arktyce i na półkuli północnej dla 26 marca 2017. Climate Renalyzer

Temperatury w Arktyce w dalszym ciągu pozostają bardzo wysokie, co ilustruje powyższa mapa. Tak duży wzrost jest związany z rozległym systemem niżów barycznych, który dodatkowo zwiększa temperatury na Syberii. W chwili obecnej napływ ciepła znad lądu nie jest szkodliwy, gdyż na lądzie leży śnieg, a temperatury wciąż pozostają ujemne, lub nieznacznie przekraczają zero stopni. Śnieg na Syberii czy w Kanadzie to swoista bariera przed ciepłem z południa. Dopiero gdy śnieg zniknie, ciepło bez przeszkód dotrze nad Ocean Arktyczny. Mimo to energia, choć mocno okrojona, jest w stanie dotrzeć tak daleko. Inaczej jest w przypadku napływu ciepła znad oceanów, których temperatury są wyższe od zera. Dużo groźniejszy jest wiatr, który mechanicznie wpływa na lód. Pokazuje to mapa HYCOM obok. Obecny dryf lodu jest bardzo szkodliwy dla czapy polarnej, choć model dryfu nie jest wzorcowy - nie cały lód ucieka z Arktyki przez Cieśninę Frama.

Porównanie grubości arktycznego lodu morskiego w 2012, 2016 i 2017 roku dla 24 marca. Naval Research Laboratory, HYCOM

W ostatnich kilku tygodniach eksport lodu przez Cieśninę Frama występuje dość często, choć sam dipol arktyczny nie jest częstym zjawiskiem - rzadko występuje wzorcowy model z wysokim ciśnieniem rejonie Morza Beauforta. Lód na Morzu Beauforta co ciekawe, tym razem pozostaje bezpieczny. Zestawienie map pokazuje, że nawet w takiej sytuacji stan lodu w tym roku prezentuje się źle, żeby nie powiedzieć okropnie. Obszar zajmowany przez gruby na ponad 3 metry lód zajmuje symboliczny obszar. Dominuje lód cienki, który nawet w o tej porze roku łatwo się łamie i kruszy z powodu wiatru. Piesze wędrówki na biegun północny w tym roku będą obarczone dużym ryzykiem. 

Na uwagę zasługuje porównanie grubości lodu z 2012 roku z obecnym. W 2012 roku miało miejsce rekordowe topnienie lodu. 

Lód na Morzu Karskim 25 marca 2017 roku. NASA Worldview


Morze Czukockie 25 marca 2017 roku. NASA Worldview

Pęknięcia i szczeliny są związane z działaniem wiatru. Ale skala tego zjawiska byłaby mniejsza, gdyby lód był grubszy. Takie zmiany będą powodować szybsze topnienie lodu, kiedy do gry wejdą temperatury. Na razie nad Oceanem Arktycznym jest mróz, więc ingeruje tylko wiatr, częściowo także woda, głównie z Oceanu Atlantyckiego. Kiedy zniknie śnieg wokół O. Arktycznego, zaczną działać temperatury, szczególnie w sytuacji występowania ośrodków wysokiego ciśnienia - brak lub niewielkie zachmurzenie. Do tego dojdą pożary lasów, gdzie dym może dotrzeć nad lód i zmienić jego albedo. Z obecnej perspektywy rekordowe topnienie lodu w tym roku jest zaklepane. To co może zmienić sytuację, to pochmurne i zimne warunki latem, które wyhamują topnienie.


Zobacz także:

wtorek, 21 marca 2017

Czapa polarna Arktyki weszła w ostateczną fazę upadku

Czapa polarna na Oceanie Arktycznym weszła w fazę ostatecznego upadku. Jeśli nie w tym, to następnym roku. Tak jest przynajmniej z obecnej perspektywy. Wydarzenia jakie rozpoczęły się ponad rok temu, sugerują, że to może być już koniec. Nawet jeśli lód w Arktyce nie zniknie w tym roku, to rekord jest nieunikniony - chyba że zdarzy się cud - bardzo zimne i pochmurne warunki w czerwcu i lipcu, które powstrzymają agresywne topnienie lodu. Mapa obok przedstawia zasięg lodu morskiego dla 20 marca.

Czarne kropki – maksima zasięgu lodu morskiego w Arktyce w kolejnych latach. Brązowe kółeczka wokół czarnych kropek oznaczają lata, w których maksymalny zasięg lodu był mniejszy niż 14 mln km2. Czerwone kropki – spadek zasięgu lodu w danym dniu bieżącego roku, niebieskie kropki – przyrost zasięgu lodu w danym dniu bieżącego roku. Dane JAXA, grafika  SeaIceBlog

Nie tylko to, co się działo w ubiegłym roku, także to, co dzieje się teraz wpłynie na tegoroczny sezon topnienia. Katastrofa klimatyczna trwa. W tym roku według danych Japońskiej Agencji Kosmicznej (JAXA) padł rekord marcowego maksimum - oczywiście chodzi tu o rekord niskiego zasięgu lodu. Powyższy wykres przedstawia zestawienie lat, kiedy miało miejsce arktyczne maksimum zasięgu lodu morskiego. 13,88 mln km2 tyle według pomiarów JAXA 6 marca wyniósł maksymalny zasięg lodu. Teraz pokrywa lodowa kurczy się i mało prawdopodobne, by zasięg lodu miał wzrosnąć powyżej wartości z 6 marca. Mamy już 21 marca, pokrywa lodowa może jeszcze wzrosnąć, co jest normalne, ale nie do takiego już poziomu, co 6 marca.   

Zmiany grubości lodu morskiego w Arktyce w okresie 12-20 marca 2017. HYCOM

Tak mały zasięg lodu nie oznacza w praktyce, że padnie rekord, lub że w ogóle będzie miało miejsce silne topnienie latem. Takie zmiany często wywierają wpływ na późniejsze warunki pogodowe. Ale stan grubości, a tym samym ilości lodu jest przesłanką, że w tym roku rekordowe topnienie jest nieuniknione. Animacja pokazuje zmiany grubości lodu w ciągu ostatnich dni. Otwórz mapę w osobnym oknie i użyj skrótu klawiszowego "ctrl" i "+", by powiększyć obraz i zobaczyć szczegóły. Ostatnie dni, to zmiany typowe dla końca kwietnia lub wręcz maja. Do tego dochodzi eksport lodu przez Cieśninę Frama, co widać także na animacji. 


Prognozowane zmiany pogodowe na półkuli północnej dla 22-26 marca 2017 roku. Tropical Tidbits

O tym że pokrywa lodowa będzie się już tylko roztapiać świadczą warunki pogodowe. W ciągu najbliższych dni, choć nie w takiej stali jak jesienią 2016, temperatury będą wysokie. Co więcej wysokie anomalie temperatur będą w dalszym ciągu obejmować Syberię. Miejscami już występuje tam odwilż w ciągu dnia. Nocami jest jeszcze mroźno, ale w dzień temperatura szybko rośnie i przekracza zero stopni. Na Nowej Ziemi padł rekord temperatury, to 0,4oC. Wysokie temperatury będą ingerować w obszar Morza Karskiego, co spowoduje topnienie tamtejszego lodu. Temperatury w tych obszarach już sięgają zera stopni, a nawet miejscami tę wartość przekraczają. Animacja powyżej pokazuje jak będzie zmieniać się pogoda w Arktyce. Wciąż będzie miał miejsce eksport lodu przez Cieśninę Frama. Eksport nie będzie obejmować całego obszaru lodu jak w przypadku klasycznego dipola arktycznego, tylko jego cześć. Ale to wystarczy by wywrzeć negatywny wpływ na  pokrywę lodową. Zważywszy też na to, że pogoda w Arktyce będzie dość wietrzna - wiatr ma negatywny wpływ na integralność paku lodowego. 

Morze Karskie 20 marca 2017 roku. NASA

Tej sytuacji nie da się już odkręcić. Na Ziemi są zbyt wysokie temperatury, które wciąż rosną. Luty był drugim najcieplejszym w historii pomiarów miesiącem. To 8 miesiąc, kiedy globalna temperatura przekroczyła 1oC względem średniej XX wieku. Ilość dwutlenku węgla jest podobna do tej z czasów miocenu. Ponad 400 ppm. Oznacza to wymuszoną temperaturą ponad 2oC i rozpad nie tylko czapy polarnej Arktyki, ale też rozpad lądolodu Antarktydy Zachodniej. Poziom morza do końca tego wieku podniesie się o kilka metrów. Do tego dojdą straty w rolnictwie związane z niekorzystnymi warunkami pogodowymi. Żyjemy teraz w nowym klimacie. Holocen się skończył, tym samym znany nam klimat przestał istnieć. To co mamy teraz, można nazwać klimatem 2.0, antropocenem, lub po prostu nową erą. Erą, w której mamy warunki klimatyczne podobne do tych, jakie miały miejsce 130-120 tysięcy lat temu.

Zobacz także:

sobota, 18 marca 2017

Start roztopów 2017 ze złym wiatrem i rekorodowo niskim zasięgiem lodu

Najwyraźniej sezon topnienia 2017 ruszył, ale wciąż jest to do końca pewne. Warunki pogodowe mogą ulec zmianie. W przypadku obszarów Oceanu Arktycznego o zmianach granicy lodu bardziej decyduje wiatr niż temperatura wody i powietrza. W przypadku zewnętrznych obszarów, jak w przypadku Morza Ochockiego wpływ ma temperatura wody i powietrza, ale także też wiatr. Tymczasem pomijając kwestię zasięgu lodu należy zwrócić uwagę na jego ilość i zaistniałe warunki pogodowe.

Zmiany pogodowe w Arktyce i wokół niej między 16 a 18 marca 2017. Tropical Titbits

Uformował się układ obszarów ciśnienia przypominający dipol, ale nie jest to klasyczny dipol arktyczny. Przyczyną jest brak ośrodku wyżowego nad Morzem Beauforta, wyż znajduje się nad Alaską. Są jednak wyże nad Grenlandią, więc system baryczny jest swego rodzaju dipolem o przeciwstawnych ciśnieniach. To wystarczy, by wyeksportować część lodu z Arktyki do Atlantyku. Mapa z Naval Research Laboratory, pokazuje dryf lodu z 17 marca. Dryfowi do Cieśniny Frama nie podlega cały obszar lodu, lecz jego niewielka część. Mimo to, jest to obszar cienkiego lodu z Morza Beauforta i Łaptiewów. Ten sam układ redukuje nie tylko ilość, ale zasięg lodu na Morzu Karskim. 

Odchylenia temperatur od średniej 1979-2000 w Europie, zachodniej części Azji i Afryce, w górze widoczny także obszar Oceanu Arktycznego. Luty był drugim najcieplejszym w historii pomiarów miesiącem - według NASA temperatura wyniosła 1,1oC względem średniej 1951-1980. Climate Reanalyzer

Ten sam system układów barycznych ma bardzo duże pole do działania - podnosi temperatury na Syberii i w zachodniej części Rosji, w tym na półwyspie Jamał. Mapa obok (kliknij, aby powiększyć) przedstawia podane wartości temperatur dla 18 marca 12:00 UTC. Temperatury przekroczyły zero stopni, o tej porze wciąż jeszcze powinien panować tam siarczysty mróz. Mapa Climate Reanalyzer pokazuje jak duże są anomalie temperatur. 

  Zasięg lodu morskiego w 2016 roku w stosunku do wybranych lat. JAXA

Według danych JAXA sezon topnienia już się rozpoczął. Maksimum miało miejsce 6 marca. Raport NSIDC w najbliższym czasie poda dane odnośnie marcowego maksimum. Obecnie zasięg lodu według danych JAXA wynosi 13,61 mln km2, pokrywa lodowa skurczyła się od 6 marca o 0,27 mln km2. Mało prawdopodobnie, by zasięg mógł się zwiększyć do tej wartości. Choć nie jest to niemożliwe. No i oczywiście należy dodać, że obecny zasięg lodu morskiego jest rekordowo niski.

Zobacz także:

środa, 15 marca 2017

Arctic News - u końca straconej zimy

Przez całą pierwszą połowę marca w rozmiarach arktycznego lodu morskiego nie zaszły żadne zmiany - nastąpiło tak zwane plateau. Oznacza to więc koniec dalszego zamarzania, ale data rozpoczęcia spadku nie jest jeszcze znana. Być może już to nastąpiło, ale dopiero po 20-tym marca będzie można zweryfikować, czy Arktyka weszła już na dobre w sezon topnienia 2017. Ostatnie dni, jak pokazuje animacja obok cechowały się warunkami sprzyjającymi eksportowi lodu przez Cieśninę Frama. Na koniec pojawił się także sporych rozmiarów sztorm.

Zobacz mapę koncentracji arktycznego lodu morskiego w kolorowej wersji. 

Zasięg i koncentracja arktycznego lodu morskiego. AMSR2, Uni Bremen

Warunki dla zamarzania były przez ostatnie kilkanaście dni niezbyt dobre. Coraz częściej uaktywniał się transport lodu przez Cieśninę Frama, który w zależności od warunków obejmował niewielką część paku lodowego czy niemal cały jego obszar. Ostatnio, kiedy pojawił się dipol arktyczny, dryfowi lodu w kierunku Cieśniny Frama podlegał niemal cały obszar Oceanu Arktycznego

Pokrywa lodowa zwiększyła swoje rozmiary. Zamarzła część Morza Barentsa, lód styka się z wyspami Svalbardu. Animacja obok pokazuje, że zmiany były niewielkie - okres ten obejmuje 1-14 marca. Patrząc na mapę, wydaję się nam, że obszar lodu morskiego jest duży. To złudzenie. Dawniej granica lodu przebiegała bardziej na południe niż ma to miejsce teraz. 


Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2017 roku względem 2012 i wyszczególnienie w stosunku do ostatnich lat. NSIDC


Zasięg występowania lodu morskiego nie jest rekordowy, ale znajduje się w czołówce. Według danych NSIDC 14 marca obszar lodu wyniósł 14,38 mln km2, tyle samo co w 2016 roku - oznacza to drugie exe aequo miejsce. Pokrywa lodowa jest 1,1 mln km2 mniejsza niż średnia 1981-2010. Wracając do obszaru lodu względem dawnych czasów - mapa obok przedstawia obecny zasięg w zestawieniu ze średnią 1918-2010. Największe braki widoczne są na Morzu Barentsa i Ochockim, częściowo też Labradorskim. Sytuacja poprawiła się na Morzu Beringa, ale tam lód ma postać niemal wyłącznie kry lodowej.


 Zasięg lodu morskiego w 2017 roku w stosunku do ostatnich lat. JAXA

Na podstawie danych JAXA, podobnie jak w przypadku NSIDC nie można stwierdzić, że sezon topnienia się już rozpoczął. Zasięg pokrywy lodowej może się jeszcze zwiększać przez kilka dni. 



Anomalie temperatur dla 15 marca 2017 roku w Arktyce i obszar wokół niej. Climate Reanalyzer

Temperatury w Arktyce całościowo pozostają wysokie, część Oceanu Arktycznego, jak pokazuje mapa Climate Reanalyzer jest zimna. Temperatury spadają tam do -40oC. Wiąże się to z odmienną cyrkulacją mas powietrza. Ciepło w dużym stopniu napływa nad obszar Syberii, przebija się także nad rosyjską część Oceanu Arktycznego, dzięki atlantyckiemu niżowi, który ciepłe masy powietrza transportuje nad zachodnią cześć Rosji i dalej do Arktyki. 


Odchylenia temperatur od średniej 1981-2010 w Arktyce w latach: 2012, 2016 i 2017 dla 1-13 marca. NOAA/ESRL

Okres 1-13 marca w tym roku jest chłodniejszy w Arktyce i na całej planecie niż w poprzednim roku. Co nie znaczy, że jest chłodny. Temperatury w dalszym ciągu pozostają powyższe wszelkich średnich wartości.


Anomalie termiczne powierzchni arktycznych wód w 2014, 2015 i 2017 roku 13/14 marca. DMI

Powierzchnia wody jest znacznie cieplejsza w tym roku niż w latach 2014-2015. Podobna sytuacja miała miejsce rok temu. Mapa DMI z tego dnia jest dostępna z uwagi na brak aktualizacji, DMI niestety archiwizuje mapy tylko do 30 dni. Odchylenia temperatur są mniejsze niż na początku tego roku, ale pozostają wysokie. Ostatnie zmiany jak pokazuje animacja obok (1-14 marca) są niewidoczne.




Grubość lodu morskiego w 2012 i 2017 roku dla 14 marca. Naval Research Laboratory, HYCOM


Jeśli spojrzymy dokładnie na zmiany, jakie zaszły w ciągu ostatnich dwóch tygodni, to bardziej przypomina to sytuację, gdy wstawiamy kozę do pokoju, a potem zabierzemy ją, by zrobić więcej miejsca. Lód przyrasta po stronie Pacyfiku, ale widać jego niewielkie, ale jednak cofanie się po stronie rosyjskiej i atlantyckiej. Gruby lód, w niewielkim, ale jednak zauważalnym stopniu jest wyciągany w stronę Cieśniny Frama. Kliknij na animację, aby powiększyć. Porównując ten rok z 2012 możemy stwierdzić, że tylko cud sprawi, że nie padnie w tym roku rekord. Cud w postaci chmur i ogólnie dużej przewagi niżów barycznych w okresie maj-lipiec. W przeciwnym razie tegoroczne topnienie skończy się rekordem - zasięg lodu spadnie do 3 mln km2 a nawet poniżej tej wartości.


Morze Wschodniosyberyjskie, Czukockie i Beringa 14 marca 2017. NASA Worldview

Sezon topnienia prawdopodobnie się zaczął, lub zacznie się za kilka dni. To już koniec zamarzania, które w sezonie 2016/17 wyszło najgorzej, jak tylko mogło wyjść. Teraz zaczyna topnienie lodu. Jak się skończy? Tego może lepiej nie wiedzieć. Im więcej zniknie lodu, tym bardziej większe zajdą zmiany w klimacie planety w bliższej i dalszej perspektywie.

Zobacz także:

sobota, 11 marca 2017

Topnienie lodu 2017 - czy to już początek?

Sezon topnienia prawdopodobnie mógł się już rozpocząć, ale to nie jest pewne. Zarówno dane NSIDC, jak JAXA pokazują, że tym razem czapa polarna nie startuje  z rekordowo niskim zasięgiem marcowego maksimum, ale i tak niewielkim - znajdującym się w czołówce. Mapa obok pokazuje aktualny zasięg lodu morskiego Arktyki. Dipol działał krótko, ale był silny. Teraz wygasa, więc nie będzie poważnych ubytków w pokrywie lodowej. Poza tym, o tej porze takie zjawisko ma dużo słabszy wpływ na lód niż latem, kiedy jest cieplej, a lód znacznie cieńszy niż na końcu zimy. 

 Zasięg lodu morskiego w 2017 roku w stosunku do wybranych lat. NSIDC

 Zasięg lodu morskiego w 2017 roku w stosunku do wybranych lat. JAXA

Zasięg lodu morskiego nie jest rekordowy, ale znajduje się w czołówce. Jest o 1,3 mln km2 mniejszy niż w latach 90. XX wieku. Obecny obszar lodu morskiego jest o 0,8 mln km2 mniejszy od tego z 2012 roku (w analogicznym czasie - 10 marca).

Dane pokazują spadek, ale nie oznacza to, że sezon zamarzania jest zakończony. Poza tym, spadek objętości lodu ma swój początek zwykle w połowie kwietnia. Szczyt PIOMAS  z ostatnich 10-ciu lat obejmuje zakres 9-24 kwietnia. Tak możemy powiedzieć, że nie ma jeszcze sezonu topnienia. O tej porze topić się zaczyna zewnętrzny obszar cienkiego na kilka-kilkanaście centymetrów lodu zewnętrznych akwenów - Morze Ochockie, Labradorskie czy Białe. Nie ma to wpływu na statystykę ilości lodu, lecz tylko na zasięg, jaki obejmuje lód. 

Porównanie grubości lodu morskiego 10 marca dla 2012, 2014, 2016 i 2017 roku. HYCOM

Lód przyrasta powoli, zachodzą zmiany, ale nie są one w stanie niczego już zmienić. Wystarczy spojrzeć na powyższe zestawienie map. Przed wielkim topnieniem z 2012 roku, obszar lodu powyżej 3 metrów zajmował 1/3 Oceanu Arktycznego. Dziś zajmuje 1/10. Obszar sezonowego lodu, który ma nieco ponad 2 metry grubości, był wtedy już prawie w pełni wykształcony. Szczególnie w 2014 roku, po słabym topnieniu z 2013 roku. Teraz widzimy ciemniejsze obszary - to lód, który ma około 1,7 metra. Znajduje się w pacyficznej części O. Arktycznego, a także w rosyjskiej jego części. Lód nie wykształcił w pełni swojej grubości na Morzu Łaptiewów. W razie upalnej wiosny i lata na Syberii, lód ten bardzo szybko się roztopi. Jedyny pozytyw, to przybrzeżny obszar Morza Beauforta, ale tylko jeśli po uwagę weźmiemy rok 2016. Względem pozostałych lat jest gorzej. Ogólnie więc sytuacja arktycznego lodu morskiego jest zła.

Morze Czukockie i powstała w wyniku działania dipola arktycznego połynia wiatrowa - 10 marca 2017 roku. NASA

Ten sam obszar w powiększeniu.

Powstała połynia wiatrowa na Morzu Czukockim budzi grozę, jest chodzi o sezon topnienia. Jest to normalne zjawisko, powstałe w wyniku działania wiatru. Jednak w obecnej sytuacja te połynie to nie dobrego. Mogą stać się elementem dodatniego sprzężenia zwrotnego. Nawet jeśli zamarzną, to lód będzie tam bardzo cienki - szybko się roztopi. Połynia powstanie ponownie, stając się w maju i czerwcu elementem dodatniego sprzężenia zwrotnego - albedo powierzchniowego.

Zobacz także:
  • Sezon topnienia rusza ze złym stanem czapy polarnej, sobota, 19 marca 2016 Topnienie pokrywy lodowej w Arktyce w tym roku prawdopodobnie już się rozpoczęło. Chociaż dane NSIDC pokazują niewielki wzrost, to jeśli przyjrzymy się danym Cryosphere, możemy wywnioskować, że sezon topnienia rusza z miejsca. Ale oczywiście sytuacja może zaskoczyć podobnie jak w 2012 roku.