Szczyt nocy polarnej w Arktyce już minął, a dane pokazują, że pierwsza połowa sezonu zamarzania była na tyle słaba, iż stosunkowo niewielkie roztopy latem nie mają już większego znaczenia. Zimy w Arktyce stały się na tyle ciepłe, że odbudowa lodu niweczy nawet najsłabszy sezon roztopów, jaki tylko może mieć miejsce. Powierzchnia lodu nie zmienia się już znacząco, ale staje się on coraz cieńszy. W końcu będzie na tyle cienki, że bez problemu stopi się nawet podczas wyjątkowo pochmurnego, smętnego lata. Kiedy to się stanie – nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że nie jest to kwestia kilku dziesięcioleci, lecz raczej lat. Niewykluczone, że nawet jeszcze w tej dekadzie.
Zobacz mapę koncentracji arktycznego lodu morskiego w tak zwanych fałszywych barwach.
| Zasięg i koncentracja arktycznego lodu morskiego. University of Bremen/AMSR2 |
Koniec 2025 roku przyniósł opóźnienia w zamarzaniu praktycznie w całym regionie arktycznym, dlatego nawet nie ma sensu wymieniać miejsc, gdzie zamarzanie się spóźniło. Skoro temperatury atmosfery i wody morskiej są zbyt wysokie, spowolnione tempo zamarzania arktycznych wód nie powinno nikogo zaskakiwać.
Może więc po prostu wymieńmy te akweny, na których lód przyrósł w terminie. Problem w tym, że takich akwenów po prostu… nie ma. Nie zamarzły w pełni Zatoka Hudsona ani Morze Karskie. O Morzu Baffina i Morzu Barentsa lepiej już nie wspominać – tam sytuacja jest po prostu tragiczna. Nawet na położonym poza Arktyką Morzu Ochockim obserwowane są opóźnienia. Oznacza to, że na żadnym akwenie nie dochodzi do normalnego zamarzania. Tam, gdzie lód utrzymuje się już od kilku tygodni, jego jakość wygląda źle. Animacja pokazuje, że koncentracja lodu przez całą drugą połowę grudnia prezentowała się bardzo słabo.
| Tempo zwiększania/zmniejszania się zasięgu lodu morskiego w 2025 roku na tle średniej z ostatnich 10 lat. |
W drugiej połowie grudnia tempo zamarzania przyspieszyło, dzięki czemu przez kilka dni zasięg lodu spadł na trzecie miejsce w rankingu najniższych wartości. Pod koniec miesiąca doszło jednak do ponownego spowolnienia zamarzania.
| Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2025 roku na tle wybranych lat i średnich dekadowych. Mapa przedstawia zasięg w zestawieniu ze średnią z lat 90. XX wieku.. JAXA |
Na koniec grudnia zasięg lodu ponownie awansował na drugie miejsce. 31 grudnia zasięg lodu morskiego wyniósł 11,88 mln km2, a różnice względem rekordowych lat są na tyle niewielkie, że mieszczą się w granicach błędu pomiarowego.
| Powierzchnia arktycznego lodu morskiego w 2025 roku w zestawieniu z poprzednimi latami. JAXA |
W drugiej połowie grudnia wpływ na zasięg lodu miał wiatr, gdyż jego powierzchnia (area) rosła jednostajnie, bez większych zakłóceń, w odpowiedzi na spadek temperatur. Nie zmienia to jednak faktu, że również w tym przypadku sytuacja wygląda źle. Temperatury nadal pozostawały powyżej średniej, więc różnice względem rekordowych lat są niewielkie. Na wszystkich akwenach morskich powierzchnia lodu jest zauważalnie mniejsza niż 10–15 lat temu. Wyjątkiem pozostaje Morze Beauforta, gdzie koncentracja lodu (stosunek powierzchni do zasięgu) wygląda całkiem dobrze.
| Odchylenia temperatur od średniej 1991-2020 na półkuli północnej w latach 2001-2010 i 2011-2020 dla grudnia. NASA/GISS |
| Zmiany średnich temperatur wokół bieguna północnego (80-90°N) w 2025 roku względem średniej z lat 1958-2002. Mapa przedstawia odchylenia temperatur od średniej 1991-2020 w dniach 15-29 grudnia 2025 roku. DMI/NOAA |
W pierwszej połowie grudnia temperatury w Arktyce drastycznie wzrosły, skutecznie hamując zamarzanie. W drugiej połowie miesiąca zaczęły spadać, wciąż jednak pozostając powyżej średniej. Między biegunem północnym a Oceanem Atlantyckim średnia temperatura w drugiej połowie grudnia była o 5–7°C wyższa od normy z lat 1991–2020. W praktyce oznaczało to kilkunastostopniowy mróz zamiast temperatur rzędu –25°C.
| Zmiany średniej temperatury arktycznych wód dla listopada i grudnia w latach 1940-2025 oraz odchylenia temperatur od średniej 1979-2000 dla 30 grudnia 2025. Climate Reanalyzer |
| Grubość lodu morskiego w latach 2010-2025 dla 30 grudnia. Polar Portal/HYCOM |
Lata wzrostu temperatur wody i atmosfery, przekładające się na tempo topnienia i zamarzania, zrobiły swoje. W 2010 roku niezwykle ciepły sezon w Arktyce doprowadził do znacznego topnienia. Mimo to lód pod koniec 2010 roku pozostawał jeszcze w stosunkowo dobrej kondycji. W latach 2011 i 2012 połączenie postępującego ocieplenia klimatu i sprzyjającej pogody wyżowej przyniosło jednak poważne straty. W kolejnych latach doszło do częściowego odrodzenia lodu – lata były chłodniejsze, a podczas nocy polarnej warunki do zamarzania pozostawały korzystne, co przełożyło się na wzrost grubości lodu. Następnie nadeszła seria wyjątkowo ciepłych zim oraz niemal rekordowe topnienie w 2020 roku. W efekcie stan lodu ponownie pogorszył się do poziomu zbliżonego do tego z 2012 roku.
| Zdjęcia satelitarne Oceanu Arktycznego 31 grudnia 2025 roku w tzw. temperaturze jasnościowej, pozwalające zobaczyć lód morski w czasie nocy polarnej. Od góry: Morze Czukockie i Wschodniosyberyjskie, Basen Arktyczny na styku Morza Karskiego i Barentsa oraz Morze Beauforta. NASA Worldview |
Kolejne lata to już powolna agonia lodu w warunkach rosnących temperatur – świata cieplejszego o 1,5°C względem epoki przedindustrialnej. Obecnie stan lodu jest gorszy niż w 2012 roku. Efekty widać nawet na zdjęciach satelitarnych. Pęknięcia i szczeliny w paku lodowym występowały także 25 lat temu, jednak było ich znacznie mniej, ponieważ lód był wówczas grubszy.
Podsumowując, obecny stan czapy lodowej Oceanu Arktycznego prezentuje się fatalnie. Jedynym pozytywem jest to, że ocieplenie Arktyki sprzyja destabilizacji wiru polarnego, co zwiększa szanse na bardziej klasyczną zimę w średnich szerokościach geograficznych. Jeśli więc lód w Arktyce zniknie, paradoksalnie może to oznaczać większe prawdopodobieństwo śnieżyc i mrozów – przynajmniej przez pewien czas.
Podsumowując, obecny stan czapy lodowej Oceanu Arktycznego prezentuje się fatalnie. Jedynym pozytywem jest to, że ocieplenie Arktyki sprzyja destabilizacji wiru polarnego, co zwiększa szanse na bardziej klasyczną zimę w średnich szerokościach geograficznych. Jeśli więc lód w Arktyce zniknie, paradoksalnie może to oznaczać większe prawdopodobieństwo śnieżyc i mrozów – przynajmniej przez pewien czas.
Zobacz także:
- Raport za I połowę grudnia 2025 - sytuacja w Arktyce robi się katastrofalna, 16 grudnia 2025 Letnie topnienie lodu morskiego w Arktyce stworzyło złudne poczucie spokoju, jeśli chodzi o zmiany klimatyczne na Dalekiej Północy. Było jednak do przewidzenia, że nastąpi zasada „coś za coś”.
- Raport za II połowę listopada 2025 - wszystko jest na rekordowym poziomie, 1 grudnia 2025
- Raport za I połowę listopada 2025 - coraz bliżej nowego rekordu w Arktyce, 16 listopada 2025
- Raport za II połowę października 2025 - Morze Karskie bez lodu, tak źle nigdy jeszcze nie było, 1 listopada 2025
Panie Hubercie, czy możesz czasem dorzucić mapkę grubości lodu z dawniejszych czasów, np.lat 90?
OdpowiedzUsuń