Sezon roztopów w Arktyce rozpoczął się już na dobre. NSIDC informuje, że maksymalny roczny zasięg lodu morskiego miał miejsce 22 marca, czyli dość późno. W świecie nauki istnieje pogląd, że im wcześniej zacznie się topnienie lodu, tym mocniej czapa polarna skurczy się w okresie letnim. Ostatnie lata pokazują, że jest to błędne założenie. Przykładem jest rok 2012. Oczywiście przyszłe lata mogą to zmienić.
Zmiany zasięgu arktycznego lodu morskiego w 2025 roku w zestawieniu ze zmianami z wybranych lat oraz średniej 1981-2010. Wykres pokazuje zapis dziennych odczytów w 5-dniowej średniej. NSIDC
Tak samo nie ma w ogóle korelacji między wielkością czapy polarnej w marcu a wrześniowym minimum. Tu też przykładem jest rok 2012 oraz inne lata, jak chociażby rok 2020. W 2020 roku marcowe maksimum wypadło wcześnie, ale zasięg lodu był wtedy imponujący. Sezon topnienia omal nie zakończył się rekordowym minimum wrześniowym. Tegoroczne maksimum wypadło bardzo późno, ale za to zasięg lodu zanotował rekord, bijąc poprzednie rekordy z 2016 i 2017 roku. Zasięg lodu 22 marca wyniósł 14,33 mln km2. To 1,31 mln km2 mniej niż wynosi średnia wartość marcowego maksimum z lat 1981-2010. Drugie co do wielkości marcowe maksimum to 7 marca 2017 roku. Różnica wynosi tu 80 tys. km2. Należy zwrócić uwagę, że 22 marca zasięg ogólnie nie był rekordowo niski, a to dlatego, że z racji daty wypadnięcia maksimum w poprzednich latach miało miejsce już topnienie lodu. M.in. właśnie w 2017 roku. Aktualnie jednak zasięg lodu wchodzi na rekord. Dane JAXA z kolei na 27 marca pokazują wyraźnie rekordową wartość.
9 najmniejszych marcowych maksimów zasięgu arktycznego lodu morskiego w poszczególnych latach. Dane są wyrażone w kilometrach i milach kwadratowych, ostatnie kolumna pokazuje daty przypadnięcia marcowego maksimum.
Marcowe maksimum w tym roku wypadło 10 dni później niż zwykle. Warto też zauważyć, że jak podaje NSIDC, rekordowo wczesne maksimum miało miejsce 24 lutego, miało to miejsce w 1987 roku. Najpóźniejsze miało miejsce 2 kwietnia, stało się to w 2010 roku. Prognozy wskazują, że przez najbliższe dni czapa polarna będzie się topić bez żadnych zakłóceń. Zmiany będą wyraźne na Morzu Karskim i Barentsa, a także na Beringa. Powoli lub wręcz w ogóle nie będzie się topił lód na Morzu Labradorskim i Baffina. Na samym Oceanie Arktycznym (Beauforta, Wschodniosyberyjskie, Łaptiewów i Basen Arktyczny) lód będzie się topić dopiero w połowie kwietnia. Zwykle wtedy obszary te stają się na tyle ciepłe, by pokrywa lodowa mogła się tam roztapiać. Oczywiście w miarę postępującego ocieplania się klimatu, już nawet na początku kwietnia obserwuje się topnienie lodu na Morzu Beauforta czy Łaptiewów.
Na podstawie National Snow and Ice Data Center: Arctic sea ice sets a record low maximum in 2025
Czytałem kiedyś, że gdyby nie napływ słodkiej wody z rzek mających ujście do Oceanu Arktycznego, to tej 'czapy' arktycznej by w ogóle nie było. Przynajmniej nie byłoby lodu pływającego po słonym morzu. W takim razie powierzchnia i objętość tej czapy musi zależeć nie tylko od temperatur wokół bieguna północnego, ale też od opadów zasilających te rzeki. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńWitaj Hubert.
OdpowiedzUsuńCiągle pokazują , że będzie w Polsce padać w całym kraju , a tego deszczu ciągle nie ma , a jak spadnie to tylko troche i w niektórych miejscach. Pisałem we wrześniu 2024 , że nadchodzi susza i sie sprawdza bo deszczu jest coraz mniej i będzie go mało bo nic nie robimy , żeby to zmienić.
Nic nie zmieni nadchodzące ochłodzenie , a tylko pogorszy sytuacje rolników bo będzie
marzło wszystko co zakwitnie.
Ameryka w tym roku jest bardzo zagrożona. Wszystko co nadejdzie będzie bardzo wielkie i niszczące
OdpowiedzUsuńnigdy nie było tak jak teraz co przyjdzie i będzie niszczyć na taką skale. Potęga jaka nie była jeszcze
nadchodzi i gospodarka Ameryki bardzo ucierpi. Nic was w tym roku nie chroni od kataklizmów co
nadchodzą. Już Marzec pokazał jakie zniszczenia zrobił , ale to nic w porównaniu to co nadchodzi.
Jeden rok pozostawiony samemu sobie, zobaczcie . Nie musicie wierzyć.
OdpowiedzUsuńhttps://tvn24.pl/tvnmeteo/nauka/150-niespotykanych-katastrof-800-tysiecy-ludzi-bez-dachu-nad-glowa-st8370735
Janusz
OdpowiedzUsuńWarto czytać Amerykankie wiadomości
Warto czytać komentarze
Komentarzach opisują dlanaz warunki atmoryczne są normie wieloletniej a Europie opisują same katastrofy Ameryce
Dzięki temu postowi dowiadujemy się, że w 2025 roku maksymalny roczny zasięg lodu morskiego w Arktyce wyniósł 14,33 mln km², co jest rekordem w 47-letniej historii obserwacji satelitarnych. To 1,31 mln km² mniej niż średnia wartość marcowego maksimum z lat 1981-2010. Fakt, że w tym roku maksimum zasięgu sprunki lodu morskiego wypadło tak późno, a mimo to zasięg ten ustanowił nowy rekord, jest interesującą obserwacją. Zmiany w zasięgu lodu morskiego w Arktyce są istotnym wskaźnikiem zmian klimatycznych i ich dalsze badanie jest kluczowe dla zrozumienia przyszłych trendów.
OdpowiedzUsuńOsobiście uważam że większe znaczenie ma ilość lodu po roztopach czyli tzw minimum wrześniowe
OdpowiedzUsuńJanusz
OdpowiedzUsuńMieszkam na południu sprawdzałem od 3 dni dokładnie pogodę kilka razy na dzień
Zachmuzenie duże beż opadów 0 Przez 3 dni ciągle hodnik był mokry
Mżawka. Siepialo lekki deszczyk długo trwały nie liczy się do opadów
"lekki deszczyk długo trwały" jest o wiele ważniejszy niż krótkotrwałe duże opady.
UsuńWidać, że nie znasz się ani na pogodzie ani na rolnictwie.
Od roku 1970 do roku 2025 mogę dokładnie opisać opady descu wciągu roku i wody gruntowej ile było mojej okolicy
UsuńDokładnie prze czytaj
OdpowiedzUsuń2 tygodnie temu sadziłem 2 drzewka na pół metra ziemia była mało wilgotna
Wczoraj zasadzilem róże ziemia była wilgotna dużo napadało deszczu taki deszczyk jest najlepszy
Sprawdziłem mojej okolicy największe miasta kamerkach internetowych było widać że pada deszcz leki 3 dni sprawdzałem prognozach pogody duże zachmuzenie brak opadów
deszczu. sucho i sucho
Jak pamiętam okresie letnim zawsze brakowało wody studni zatko o kresie letnim wody nie brakło
OdpowiedzUsuńStudnia jest na źródełku znajduje na niewielkiej górce
Od jesieni do wiosny ze studni wypływa mały strumyk latach 70 też było sucho