niedziela, 23 marca 2025

Śnieg bardzo szybko się topi na Dalekiej Północy

Ocieplenie klimatu sprawia, iż śniegi na Dalekiej Północy znikają szybciej niż kiedyś. Ten rok jest kolejnym tego przykładem.

Zasięg występowania pokrywy śnieżnej na półkuli północnej w sezonie 2024/2025 w zestawieniu ze zmianami lat poprzednich. NOAA/GMASI

Tej zimy śniegu na Ziemi było mało jeśli chodzi o jego zasięg występowania. Ilustruje to powyższy wykres. Wysokie temperatury utrudniły formowanie się pokrywy śnieżnej na półkuli północnej. Teraz, kiedy nastała wiosna, śnieg szybko się topi. Nad przyczyną oczywiście zastanawiać się nie musimy - jest po prostu ciepło.
 

Zasięg występowania pokrywy śnieżnej w Ameryce Północnej i w Eurazji w sezonie 2024/2025 w zestawieniu ze zmianami lat poprzednich. NOAA/GMASI

Regionalnie są oczywiście różnice wynikające ze wzorców pogodowych. W jednym miejscu na Ziemi jest zbyt ciepło, a w innym temperatury są w normie lub czasem nieco poniżej normy wieloletniej. Prognozy świstaka Phila okazały się słuszne, zima w USA jak i w sąsiadującej z nimi Kanadzie trzymała długo, więc śnieg nie topił się szybko. Dopiero w marcu zaczęło się topić intensywnie, ale zasięg występowania pokrywy śnieżnej pozostaje tam poza podium. W Eurazji, głównie w Europie od początku marca śnieg szybko znika, co jest konsekwencją globalnego ocieplenia. Coraz bardziej widoczny jest wpływ Oceanu Atlantyckiego, znad którego do Europy płynie ciepłe powietrze. Po drodze nie ma żadnych południkowo ciągnących się łańcuchów górskich, które by te ciepło zatrzymywały, tak jak w przypadku amerykańskich Kordylierów. Góry Uralu są natomiast zbyt małe, by mogły mieć jakikolwiek wpływ na adwekcję.

Odchylenia temperatury od średniej 1991-2020 w północnej części Azji oraz wschodniej części Europy w dniach 10-20 marca 2025 roku. NOAA/ESRL

Ciepło topi śnieg i wędruje dalej. Pamiętajmy, że Europa w dużej mierze była pozbawiona śniegu w lutym. W marcu podłoże się nagrzewa, więc ciepło wędruje jeszcze dalej. Do tego przyłączają się ciepłe masy powietrza znad Bliskiego Wschodu, które topią śnieg na północy Kazachstanu i w południowej Rosji. Tamtejsze pasma górskie są wysokie, ale krótkie. Ich wpływ na adwekcję ciepła jest ograniczony.
 
Zachodnia część Eurazji 22 marca 2025 roku. NASA Worldview
 
Na zdjęciu satelitarnym widać, że śniegu w wielu miejscach już niema. Dalej na północy wciąż jest, ale zaczyna się topić. Leżące dalej na północy ciemne miejsca to lasy borealne. Na drzewach nie ma śniegu, bo się już roztopił, a ten który leży na ziemi, też się zaczyna roztapiać. Jeśli stanie się to szybko, ciepłe masy powietrza szybciej dotrą nad Ocean Arktyczny. Wtedy lód morski - czapa polarna O. Arktycznego będzie się topić wcześniej. 

Prognozowane uśrednione wartości temperatur w 3-dniowych przedziałach czasowych do 31 marca 2025. Climate Reanalyzer

A czy tak się stanie? Tego nie wiemy. Prognozy na kolejne dni wskazują, że śnieg będzie szybko się topić w Eurazji. Tam temperatury będą wyższe od średniej o kilka stopni. Spokój ma być w Ameryce Północnej. Biorąc jednak potencjał globalnego ocieplenia, to nawet jeśli teraz będzie tam zastój, to zmiana przepływu mas powietrza szybko nadrobi owe "zaległości" w topnieniu.


 
 Zobacz także:

10 komentarzy:

  1. https://polskieradio24.pl/artykul/3498650,anomalie-pogodowe-zimy-1680-roku-takie-byly-goraca-ze-trzeba-bylo-nosic-letnie-ubranie?fbclid=IwY2xjawJM__pleHRuA2FlbQIxMAABHcKRTlJQ09yzvBdGbiULBmoEbAzv_lMcghtTZxDcFaHQAzIufO1d7q-x-w_aem_hsvQlkubs3FLaSNetKm8xA

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie dość,że dawniej weryfikacja komentarzy przebiegała błyskawicznie,co ułatwiało nawet żywe rozmowy między komentującymi,to jeszcze mój wczorajszy komentarz, na temat sezonu zamarzania,z niezrozumiałych względów nie przeszedł weryfikacji i nie wyświetla się.

    Czy mój dzisiejszy komentarz też się nie wyświetli, kiedy pragnę wspomnieć o tym co wczoraj,że coraz więcej wskazuje na to, iż tegoroczne maksimum zasięgu wypadło 21 marca,z wynikiem 13 783 274 km2 , bijąc poprzedniego rekordzistę z 2017 r. o 95 013 km2?

    Zasięg spadł teraz o 169 566 km2 i nic raczej nie wskazuje,by trend spadkowy dało się jeszcze odwrócić, mając na uwadze,że jest już dzień polarny,choć w sezonie zamarzania 2009/2010 koniec sezonu był dopiero 31 marca,ale wtedy były chyba inne warunki atmosferyczne.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Były skargi na "Janusza", albo "Jana", nie pamiętam już dokładnie, więc włączyłem moderację. Ale jak widać ma to wady. Teraz wyłączyłem moderację, ale jak zaczną się jakieś cyrki, to znów będę musiał włączyć.

      Usuń
    2. Nie wiem skąd ci się wziął taki wynik. Według NSiDC spokojnie 14,3 mln km2 mowa a zasięgu

      Usuń
    3. To są dane,według JAXA(Japońskiej Agencji Kosmicznej),a nie NSiDC.
      Moje niedopatrzenie,że tego nie wyszczególniłem.
      Pozdrawiam gorąco.

      Usuń
    4. Spoko za niedługo będą oficjalne dane. Dziwi mnie dość duży rozrzut

      Usuń
    5. Z tego co kojarzę dość duży rozrzut wynika,nie tylko z innej dokładności sprzętu pomiarowego JAXA i NSIDC,ale też z tego,że NSIDC przy mniejszym zagęszczeniu kry lodowej uznaje,że jest zasięg lodu morskiego, aniżeli JAXA.

      Dziś jeszcze bardziej spadł zasięgu lodu morskiego według Jaxa,i wszystko już chyba wskazuje na to,że tegoroczne maksimum padło 21 marca.Pytanie jak z powierzchnią?
      Wczoraj 5 dniowa średnia powierzchnia lodu morskiego,była tylko 2 tys km2 niższa, aniżeli 13 marca,więc tu tegoroczne maksimum nie jest jeszcze,aż tak bardzo pewne.

      Usuń
    6. Nawet jeśli to się niewiele zmieni, grubość wygląda dobrze znacznie lepiej niż rok temu. Moim zdaniem wrześniowe minimum będzie oscylować 4,7-4,8 mln km2 chodź bardzo bym chciał żeby osiągnęło dawno niewidziane 5...

      Usuń
    7. Ja też pozdrawiam wszystkich
      Dr.No. Warunki pogodowe i warunki pokrywy całkowitej na oceanie arktycnym są dobre
      Twoje możenie może się spełnić

      Usuń
  3. Ale obserwując rejon Archangielska kwiecień ma być zimowy co może sugerować słabe topnienie w rejonie morza Barentsa, oby

    OdpowiedzUsuń