Toplista

Ranking Blogów

środa, 11 listopada 2015

Antropogeniczne zaburzenie klimatu: gniew oceanów

Antropogeniczne zaburzenie klimatu uczyni polską zimę zupełnie niepodobną do tej, jaką znamy. Zamiast bajkowej atmosfery, szczególnie na święta Bożego Narodzenia, będziemy mieli wichury, deszcze i średnią dobową temperaturę powyżej zera. 
I nie mówimy tu o odległej przyszłości. Zbliżająca się zima może być trzecią taką z rzędu. Być może spadnie śnieg, na dwa lub trzy tygodnie, ale nic nie wskazuje na to, by zima, jako pora roku ze śniegiem i mrozem, jakie znaliśmy ćwierć wieku temu i wcześniej, miała nadejść. Nawet zaś jeśli dojdzie do sytuacji, że będziemy mieli bajkową zimę, to kosztem innych regionów Ziemi na tej samej szerokości geograficznej - padną tam rekordy ciepła. Antropogeniczne zaburzenie klimatu, to stan, w którym z powodu emisji CO2 do atmosfery klimat Ziemi zmienia się, a warunki klimatyczne i pogodowe stają się anormalne, czyli nie odpowiadają temu, co zwykliśmy uważać za normę.

Sztormowe fale w Wielkiej Brytanii. Kraj będzie zmagać się a silnymi wiatrami i ekstremalną pogodą. Źródło: Twitter, The week

Czy będziemy jeszcze mieli kiedyś prawdziwą zimę ze śniegiem i mrozem? Będziemy, w każdym razie dopóki Ocean Arktyczny pokrywa całoroczny lód. Kiedy jednak przez większość roku w Arktyce nie będzie lodu (ze względu na ilość wpompowanych do atmosfery gazów cieplarnianych jest to w zasadzie tylko kwestia czasu), to nie będzie możliwości, by zima termiczna mogła u nas występować. Zniknie źródło zimna, zostanie tylko Grenlandia i odległa Syberia, która też będzie się zresztą szybko ocieplać. Prognozy wskazują, że wichury i brzydka, "postjesienna" pogoda będzie na towarzyszyć przez wiele następnych tygodni.  Brytyjskie Met Office ostrzega przed paskudną zimą, jedną z najgorszych zim w historii Wielkiej Brytanii. Ale nie chodzi tu o wizje Abdusomatova (czyli "rosyjskich naukowców", jak co roku od lat prognozujących nadejście epoki lodowcowej), lecz o niszczycielskie orkany. Choć w prognozach jest też mowa o śnieżycach i mrozach, to "ryzyko wietrznej, a nawet sztormowej pogody jest większe niż zazwyczaj o tej porze roku" - poinformowało Met Office, dodając, że opady również mogą być nadzwyczajne i doprowadzić do licznych powodzi w całym kraju.

Anomalie termiczne na Ziemi 11 listopada 2015 r. Climate Reanalyzer 

Za załamanie pogodowe w zachodniej Europie odpowiada ogólnie ocieplający się klimat, a przede wszystkim zmiany, jakie zachodzą w Arktyce. Mapa Climate Reanalyzer przedstawia odchylenia temperatur od średniej z lat 1979-2000. W Arktyce lód topnieje bardziej niż kiedyś, co ma duży wpływ na klimat. Większa powierzchnia pozbawiona lodu pochłania więcej energii, jesienią zaś gdy Ocean Arktyczny zamarza, ciepło to jest oddawane do atmosfery. Tak zwane arktyczne wzmocnienie (amplifikacja arktyczna) powoduje anomalie pogodowe w umiarkowanych szerokościach geograficznych. Zmiany zachodzące w przepływie prądu strumieniowego generują zmiany w pogodzie i klimacie. Przykładów można podawać wiele. Na przykład susza w Polsce, która zaczęła się wiosną 2015, fale upałów, czy ciągły napływ głębokich niżów barycznych do Europy zimą, lub śnieg i mróz przez większość marca 2013 i początek kwietnia.
Anomalie termiczne powierzchni oceanów na świecie 11 listopada 2015 r. 

Na domiar złego rosną temperatury środkowego Pacyfiku. El Niño już teraz jest silniejsze od tego z 2010 roku. Jego moc będzie podobna do tego z 1997 roku, a być może większa. Będzie to miało (już zresztą ma) przykre skutki dla wielu krajów. Lista dotychczasowych katastrof pogodowych jest dość długa, więc nie będziemy jej przedstawiać. Wystarczy śledzić takie strony jak TVN meteo czy Twoja pogoda, by mieć pojęcie na temat tego, jakie szkody sprowadza na nas świat cieplejszy o 1oC z rosnącym w siłę El Niño. A wzrost mocy El Niño nie został jeszcze zakończony.  

Czapa polarna w Arktyce przyrasta dość szybko. Ma 9,5 mln km2, ale miąższość lodu nie prezentuje się okazale.

 Zmiany grubości arktycznego lodu morskiego między 20.10 a 11.11.2015. HYCOM

Grubość lodu nie uległa większym zmianom. Niewielkie zmiany są widoczne wzdłuż Archipelagu Arktycznego, no i tradycyjnie rośnie lód sezonowy, który roztopi się następnego roku. Lód ma się oczywiście dużo gorzej niż kilkanaście lat temu. Biorąc pod uwagę ocieplenie klimatu i silne El Niño, to prawdopodobieństwo rekordowego topnienia w latach 2016-2017 jest całkiem spore. Jeśli czapa polarna skurczy się bardziej niż w 2012 roku, to uruchomiony zostanie jeszcze większy potencjał do ocieplenia klimatu Ziemi. Więcej ciepła trafi do Oceanu Arktycznego, a potem do atmosfery. Skutki mogą być dramatyczne. Według Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu ostatnim okresem cieplejszych wód światowego oceanu był interglacjał eemski. Temperatura szczytowa przekraczała wartość obecną o zaledwie kilka dziesiątych stopnia. Trwało wówczas intensywne topnienie, szalały ekstremalne burze generujące 30-metrowe fale na oceanach świata, zaś poziom morza był wyższy od obecnego o 5-9 metrów. A ze względu na trajektorię i tempo zmiany klimatu pod wieloma względami sytuacja dzisiejsza prezentuje się znacznie gorzej niż 130 tysięcy lat temu. 

W czasie interglacjału eemskiego poziom oceanów na Ziemi był średnio o 7 m wyższy niż w XX wieku. W tamtych czasach, kiedy żyli ludzie pierwotni, to nie był problem. A dziś?

Teraz sceptycy powiedzą: Co z tego? Fakt, wtedy istnieli ludzie , ludzie pierwotni. Wtedy na Ziemi żył niecały promil obecnej populacji, prowadzącej łowiecko-zbieracki, koczowniczy tryb życia. Dziś mamy wrażliwą na zmiany klimatu cywilizację techniczną liczącą blisko 7,5 mld ludzi, z których większość mieszka w strefach nadbrzeżnych. Ale z drugiej strony, to i tak czy jest się przejmować. Przecież nic się stanie strasznego, jak za 200-300 lat na Ziemi znów będzie żył promil obecnej populacji. Prawda?

26 komentarzy:

  1. Hubercik, a jakie były przyczyny wszystkich kataklizmów pogodowych np w XIX wieku? Z twojego opisu wychodzi, że takowych nie było, no bo skąd niby.

    Jurek I

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jureczki, ale wtedy było ich mniej i były słabsze. Mało razy to słyszałeś w TV jak ludzie mający po 60-70 lat mówili, że takiej pogody, burzy etc nie widzieli w swoim długim życiu. Chyba sklerozy im nie zarzucisz, tak jak naukowcom z IPCC czy NASA kłamstwo?

      Usuń
    2. Dodam od siebie - w latach 70, gdy czytałem o pogodzie i tornadach, to jako jedyne tornado w Polsce podawane było nieduże tornado w Białymstoku (kilka uszkodzonych domów , kilkanaście dachów). Od tego czasu co kilka lat zdarza się jakieś, coraz mocniejsze, tornado uszkadzające kilkanaście-kilkadziesiąt domów,
      zwalające duży obszar lasu itp. Ot taki wymiar ocieplenia w praktyce.
      Myślak

      Usuń
    3. To nie gniew, to przywracanie naturalnego klimatu, a nie kolejna nienaturalna epoka lodowcowa, które występowały cyklicznie. Cykl polegał na tym, że fotosynteza doprowadzała do wyczyszczenia co2 z powietrza i kroczące lądolody w kierunku zwrotnika, wąski pas zieleni między 2 pustyniami. Potem w wyniku wyrzutu mas co2 ze złóż geologicznych następowała reaktywacja bujnego życia i poszerzenie tego pasa. Człowiek przysłuży się zatem planecie, a raporty o pustynnieniu i degradacji między bajki.

      Usuń
  2. "Zamiast bajkowej atmosfery, szczególnie na święta Bożego Narodzenia, będziemy mieli wichury, deszcze i średnią dobową temperaturę powyżej zera. "
    Dziwne.Przecież sam powinieneś wiedzieć że w okolicach gdzie jesteś średnia wieloletnia każdego miesiąca zimowego jest wyższa niż 0 stopni.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hubert rozbawiłeś mnie. Jakie antropogeniczne zmiany klimatu? Naturalne zmiany są antropogeniczne? Od kiedy? Masz dowody czy pleciesz bo oszuści z IPCC tak powiedzieli? Jesteś z tych co chcą kase z podatków wycągać za emisje co2? Hubert nie kłam i nie siej propagandy. Na antarktydzie nie tylko lodu morskiego przybywa ale i lądolód rośnie w arktyce też nie jest aż tak żle więc po co kłamiesz?

    OdpowiedzUsuń
  4. Hubert czekamy na dowody naukowe zmiany przez człowieka. Tylko naukowe nie tych z IPCC która nawet nie jest organizacją naukową. Masz dowody? Czekamy. Jeśli nie to nie kłam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwaga propaganda Huberta i innych oszustów działających na zlecenie IPCC będzie się nasilać ze względu na tak zwany szczyt klimatyczny. Kolejny szczyt jak ograbić państwa stojących na węglu jak Polska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ty działasz działasz na zlecenie Jastrzębskiej Spółki Węglowej, to ja mogę na zlecenie IPCC, mam prawo przecież.

      Usuń
    2. Pewnie że tak masz prawo. Czyli dowodów naukowych nie masz? Pytam o dowody naukowe nie propagandę IPCC organizacji nie naukowej. To jak masz te dowody na zmiany przez człowieka czy nie?

      Usuń
    3. Tu masz ich całą listę: http://www.skepticalscience.com/its-not-us-intermediate.htm
      BTW. Ty chyba nie za bardzo wiesz co to jest IPCC...

      Usuń
  6. Dzieci z podstawówki wiedzą ze klimat zmienia się sam. Hubercik ciekawe co powie jak temperatura zacznie spadać jak w ubiegłym wieku.. Nie słuchajcie tych kłamstw.

    OdpowiedzUsuń
  7. Temperatura od roku 2000 lekko wzrasta i coraz wolniej http://www.climate4you.com/images/AllInOneQC1-2-3GlobalMonthlyTempSince1979.gif z wyjątkiem tego roku ale jest silne El Nino i dlatego Hubert to masz te dowody naukowe czy nie? Tylko naukowe podaj bo IPCC nie jest organizacją naukową bo działa na zlecenie polityczne.

    OdpowiedzUsuń
  8. Hubert to jak masz te dowody naukowe czy nie? Tacy jak Hubert twierdzili w latach 70 że idzie zlodowacenie przez człowieka. Pamiętajmy o tych klamstwach bo teraz jest dokładnie to samo. To czekamy na dowody naukowe bo IPCC nie jest instytucją naukową.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dowód: np. tempo zmian. Świat powinien powoli się ochładzać i za 1000-2000 lat powinien narastać lądolód na półkuli północnej. Zgodnie z obecnym trendem nie tylko nie będzie lądolodu jak 20 tys. lat temu, ale i lodu morskiego w Arktyce za 3-10 lat.

      Usuń
  9. Czyżby to Ren i jego wir polarny krytykuje Huberta?

    OdpowiedzUsuń
  10. Czy anonimowy Danielek - METRO - ARKTIC - czy jak mu tam jeszcze, może podać dowody naukowe świadczące o tym, że obecne ocieplenie nie jest antropogeniczne?

    OdpowiedzUsuń
  11. Hubertowi trafił się anonimowy denialista z adhd :) Zawsze mnie zastanawia czy tacy ludzie jak "Jurek I" poświęcają swój czas za pieniądze czy naprawdę wierzą w to co piszą...

    OdpowiedzUsuń
  12. Zimoluby potrafią tylko głośno krzyczeć, nic poza tym.

    OdpowiedzUsuń
  13. Hubert pytanie co2 powoduję zmianę? http://deforestation.geologist-1011.net/PhanerozoicCO2-Temperatures.png z historii klimatu wynika inaczej więc skoro kiedyś nie był to czynnik zmieniający klimat to teraz jest? OD Kiedy? Skoro fakty nie potwierdzają teorii.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie wiem jakim trzeba być ignorantem, aby porównywać warunki panujące na Ziemi pół MILIARDA lat temu z warunkami obecnymi.
    Dalej czekam na dowód naukowy, że to nie czynniki antropogeniczne odpowiadają za obecne ocieplenie klimatu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale nie jesteś lepszy.Nie udzieliłeś niepodważalnych,zrozumiałych czyli po polsku i empirycznych i solidnie przygotowanych nie na podstawie 1 eksperymentu dowodów na to że ocieplenie klimatu jest antropogeniczne.I nie wnikam w to czy to prawda czy nie o tych gazach cieplarnianych.Po prostu jak tak twierdzisz to czekam na dowody takie jakie przedstawiłem.Czy wystarczające ja ocenię-obowiązkowo jak w opisie.Na wszelki wypadek podpowiem-przygotuj kilkanaście gazów cieplarnianych,ze 100 próbek o rożnym składzie i umieść tam odpowiednio przygotowane termometry w odpowiednich warunkach.Nie wiem ile by to kosztowało ale jak takim fanem udowadniania jesteś to nawet koszt kilkanaście tysięcy złotych nie powinien stanowić dla was problemu o ile zrobisz zbiórkę.Jeżeli tego nie zrobisz znaczy że sam jesteś ignorantem.Jeżeli chcesz udowadniać musisz cierpieć albo postawisz się w 1 linii z "sceptykami" klimatycznym pod względem wiarygodności.Mogę poczekać ale chyba się nie doczekam zrealizowania mojej propozycji.W razie czego mogę udzielić dalszych wskazówek na temat pokazu.

      Usuń
  15. Krzysztof Sławiński ignorantem to ty jesteś co2 nie zmienia temperatur , nigdy to nie miało miejsca więc jakie dowody ty chcesz jeszcze? Jeśli co2 to powoduje musi sie pokrywać w każdym okresie czasu. Tak więc w przyszłości nie wiemy jak będzie.

    OdpowiedzUsuń
  16. @Anonimowy z 9:00
    A paleoceńskie-eocenskie maksimum termiczne kiedy temperatura wzrosła o 6 stopni, a wymieranie permskie. Za to odpowiedzialne były gazy cieplarniane w tym głównie dwutlenek węgla wydzielane w trakcie wzmożonej aktywności wulkanicznej. A mechanizm wychodzenie z epok lodowych, gdzie samo wymuszenie związane z cyklami Milankovicia było za słabe by doprowadzić do takich zmian temperatur - za wzrost temperatur w tym czasie w znacznej mierze odpowiadał wzrost stężenia CO2 uwalniany przez cieplejsze oceany. Cieplarniane właściwości CO2 to fakt tak jak istnienie elektronów, fal elektromagnetycznych, grawitacji. Jeśli zwiększysz stężenie CO2 w ziemskiej atmosferze to wzrośnie temperatura - to jest pewne tak samo że jak skoczysz z 4 piętra to upadniesz w dół na ziemie, a nie polecisz w górę czy w bok i żadne modły, chciejstwa czy kompulsywny trolling jaki uprawiasz tego nie zmienią.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja będę robić swoje, a denialiści niech robią swoje. W końcu, kiedy zmiany klimatu staną się dostrzegalne dla każdego, denialiści będą musieli przyznać się do błędu. Wyjścia innego nie będzie.

    OdpowiedzUsuń