Toplista

Ranking Blogów

środa, 15 marca 2017

Arctic News - u końca straconej zimy

Przez całą pierwszą połowę marca w rozmiarach arktycznego lodu morskiego nie zaszły żadne zmiany - nastąpiło tak zwane plateau. Oznacza to więc koniec dalszego zamarzania, ale data rozpoczęcia spadku nie jest jeszcze znana. Być może już to nastąpiło, ale dopiero po 20-tym marca będzie można zweryfikować, czy Arktyka weszła już na dobre w sezon topnienia 2017. Ostatnie dni, jak pokazuje animacja obok cechowały się warunkami sprzyjającymi eksportowi lodu przez Cieśninę Frama. Na koniec pojawił się także sporych rozmiarów sztorm.

Zobacz mapę koncentracji arktycznego lodu morskiego w kolorowej wersji. 

Zasięg i koncentracja arktycznego lodu morskiego. AMSR2, Uni Bremen

Warunki dla zamarzania były przez ostatnie kilkanaście dni niezbyt dobre. Coraz częściej uaktywniał się transport lodu przez Cieśninę Frama, który w zależności od warunków obejmował niewielką część paku lodowego czy niemal cały jego obszar. Ostatnio, kiedy pojawił się dipol arktyczny, dryfowi lodu w kierunku Cieśniny Frama podlegał niemal cały obszar Oceanu Arktycznego

Pokrywa lodowa zwiększyła swoje rozmiary. Zamarzła część Morza Barentsa, lód styka się z wyspami Svalbardu. Animacja obok pokazuje, że zmiany były niewielkie - okres ten obejmuje 1-14 marca. Patrząc na mapę, wydaję się nam, że obszar lodu morskiego jest duży. To złudzenie. Dawniej granica lodu przebiegała bardziej na południe niż ma to miejsce teraz. 


Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2017 roku względem 2012 i wyszczególnienie w stosunku do ostatnich lat. NSIDC


Zasięg występowania lodu morskiego nie jest rekordowy, ale znajduje się w czołówce. Według danych NSIDC 14 marca obszar lodu wyniósł 14,38 mln km2, tyle samo co w 2016 roku - oznacza to drugie exe aequo miejsce. Pokrywa lodowa jest 1,1 mln km2 mniejsza niż średnia 1981-2010. Wracając do obszaru lodu względem dawnych czasów - mapa obok przedstawia obecny zasięg w zestawieniu ze średnią 1918-2010. Największe braki widoczne są na Morzu Barentsa i Ochockim, częściowo też Labradorskim. Sytuacja poprawiła się na Morzu Beringa, ale tam lód ma postać niemal wyłącznie kry lodowej.


 Zasięg lodu morskiego w 2017 roku w stosunku do ostatnich lat. JAXA

Na podstawie danych JAXA, podobnie jak w przypadku NSIDC nie można stwierdzić, że sezon topnienia się już rozpoczął. Zasięg pokrywy lodowej może się jeszcze zwiększać przez kilka dni. 



Anomalie temperatur dla 15 marca 2017 roku w Arktyce i obszar wokół niej. Climate Reanalyzer

Temperatury w Arktyce całościowo pozostają wysokie, część Oceanu Arktycznego, jak pokazuje mapa Climate Reanalyzer jest zimna. Temperatury spadają tam do -40oC. Wiąże się to z odmienną cyrkulacją mas powietrza. Ciepło w dużym stopniu napływa nad obszar Syberii, przebija się także nad rosyjską część Oceanu Arktycznego, dzięki atlantyckiemu niżowi, który ciepłe masy powietrza transportuje nad zachodnią cześć Rosji i dalej do Arktyki. 


Odchylenia temperatur od średniej 1981-2010 w Arktyce w latach: 2012, 2016 i 2017 dla 1-13 marca. NOAA/ESRL

Okres 1-13 marca w tym roku jest chłodniejszy w Arktyce i na całej planecie niż w poprzednim roku. Co nie znaczy, że jest chłodny. Temperatury w dalszym ciągu pozostają powyższe wszelkich średnich wartości.


Anomalie termiczne powierzchni arktycznych wód w 2014, 2015 i 2017 roku 13/14 marca. DMI

Powierzchnia wody jest znacznie cieplejsza w tym roku niż w latach 2014-2015. Podobna sytuacja miała miejsce rok temu. Mapa DMI z tego dnia jest dostępna z uwagi na brak aktualizacji, DMI niestety archiwizuje mapy tylko do 30 dni. Odchylenia temperatur są mniejsze niż na początku tego roku, ale pozostają wysokie. Ostatnie zmiany jak pokazuje animacja obok (1-14 marca) są niewidoczne.




Grubość lodu morskiego w 2012 i 2017 roku dla 14 marca. Naval Research Laboratory, HYCOM


Jeśli spojrzymy dokładnie na zmiany, jakie zaszły w ciągu ostatnich dwóch tygodni, to bardziej przypomina to sytuację, gdy wstawiamy kozę do pokoju, a potem zabierzemy ją, by zrobić więcej miejsca. Lód przyrasta po stronie Pacyfiku, ale widać jego niewielkie, ale jednak cofanie się po stronie rosyjskiej i atlantyckiej. Gruby lód, w niewielkim, ale jednak zauważalnym stopniu jest wyciągany w stronę Cieśniny Frama. Kliknij na animację, aby powiększyć. Porównując ten rok z 2012 możemy stwierdzić, że tylko cud sprawi, że nie padnie w tym roku rekord. Cud w postaci chmur i ogólnie dużej przewagi niżów barycznych w okresie maj-lipiec. W przeciwnym razie tegoroczne topnienie skończy się rekordem - zasięg lodu spadnie do 3 mln km2 a nawet poniżej tej wartości.


Morze Wschodniosyberyjskie, Czukockie i Beringa 14 marca 2017. NASA Worldview

Sezon topnienia prawdopodobnie się zaczął, lub zacznie się za kilka dni. To już koniec zamarzania, które w sezonie 2016/17 wyszło najgorzej, jak tylko mogło wyjść. Teraz zaczyna topnienie lodu. Jak się skończy? Tego może lepiej nie wiedzieć. Im więcej zniknie lodu, tym bardziej większe zajdą zmiany w klimacie planety w bliższej i dalszej perspektywie.

Zobacz także:

110 komentarzy:

  1. Na większości terenu arktycznego grubość poniżej 2,5m. Powierzchnia mnie nie interesuje bo nie jest ważna w zimie. Robi się naprawdę ciekawie. Myślę Hubert że będziesz miał w tym roku rekordową oglądalność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo dobrze. Łakniemy rekordów, które potwierdzą,że wreszcie wyzwoliliśmy się z okowów wiecznych lodów. Niech lądolody zalegają na umęczonej od 20 mln lat Antarktydzie a nie na lazurowym Oceanie Arktycznym. Powitajmy godnie jutrzenkę eocenu.
      Demon

      Usuń
    2. I na Antarktydzie lód jest zbyteczny, ale przynajmniej nie robi nam większej krzywdy.

      Usuń
  2. Demon i Michał, Wy tak na poważnie czy jaja sobie z nas robicie?

    Papa Ohara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wódka wszystko zrobi z człowiekiem.

      Usuń
    2. Piszę poważnie, niecierpię zimna i tego białego syfu, jak większość ludzi wolę cieplejsze klimaty i normalne do życia temperatury bez minusa z przodu. Czy to takie dziwne? Jak dla mnie zimy mogłoby w ogóle nie być, bo mróz i śnieg nie są mi do niczego potrzebne. Bez tego jest o wiele przyjemniej. Mam też już dość marznięcia na urlopie nad lodowatym, polskim Bałtykiem. Zatem każdą opcję zbliżającą nas do Arktyki wolnej od lodu przyjmę z radością, bo to oznacza dla Polski prawie same korzyści.

      Usuń
    3. Wódkę piją ludy północy. Chcemy z Michałem dołączyć jak najszybciej do ludów południa gdzie pija się wino. Największa biorożnorodność była w eocenie gdy temperatury były o wiele, wiele wyższe. To wtedy wyewoluowały ssaki a także niewiarygodna ilość roślin. Dzisiejsza szata roślinna to nędzna karykatura tamtej. Przerwaliśmy zaklęte koło długich, mrocznych glacjałów i krótkich, nędznie krótkich interglacjałów. Jak tu się nie cieszyć?
      Demon

      Usuń
    4. " Hubert Bułgajewski16 marca 2017 00:17

      Wódka wszystko zrobi z człowiekiem."
      Coś na temat: https://www.youtube.com/watch?v=WVu23_Tu81A .A co do tych 2-polecam im wycieczkę do miejsc gdzie standardem jest ponad 40 stopni przy wilgotności względnej ponad 80% żeby się zastanowili czy chcą takiego klimatu.Przynajmniej w lato może w Polsce za 100 lat być zbliżony.

      Usuń
    5. Ale o tym, że zimy będą przyjemnie ciepłe, to już się nie zająknąłeś ani słowem.

      Usuń
    6. Równie dobrze mógłbyś pisać o tym że możesz mieć ulgę po obowiązkowych miesięcznych głodówkach jak dostaniesz żarcie w pierdlu.

      Usuń
  3. Przeraża mnie to jak mało ludzi interesuje się tym co dzieje się z naszym klimatem, a zmiany zachodzą w zastraszającym tempie. Najgorsze jest to , że nic absolutnie nic z tym nie robimy dopóki jest czas. Może przez chwile w Polsce warunki klimatyczne będą lepsze dla nas , ale tylko przez chwilę. Przy obecnym pozimie CO2 w atmosferze milion lat temu poziom oceanów był wyższy o 100 m. Nam wystarczy 1 m więcej i już pół Gdańska będzie zalane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, nikt nie będzie umierał za Gdańsk... (to sarkazm)

      Usuń
    2. A co niby mamy z tym robić, my szary malutcy? Czego Ty właściwie od nas oczekujesz?

      Usuń
    3. Niestety jesteśmy krótkowzroczni, wylewamy ścieki do rzek - przecież popłyną do morza, nie będzie problemu, zatruwamy powietrze dymem z pieców - przecież atmosfera jest ogromna, mój jeden piec nic nie znaczy, nie sortujemy śmieci (lub wywozimy do lasów)- to i tak niczego nie zmieni, niech się na wysypisku martwią, wycinamy drzewa i budujemy kolejne parkingi, hale, magazyny, przecież musimy inwestować i budować PKB.
      Tak jak napisałeś, najszybciej skutki odczują ludzie na wybrzeżu, tylko na zmiany będzie już późno, nie da się zatrzymać topnienia lodowców z roku na rok.
      PS. Przepraszam jeżeli kogoś obraziłem.

      Usuń
    4. Czy od wylewania ścieków do rzek i zadymiania powietrza rośnie temperatura?

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Co się dzieje z tym lodem? Anomalia +3, równonoc u progu, grubość lodu rekordowo niska, a tu zasięg zamiast lecieć na pysk w dół, to wciąż rośnie. Wczoraj było 14405 tyś. km2. Czy grozi nam nowe maksimum? (brakuje tylko 15 tyś. km2)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zasięg pokrywy lodowej na północy skorelowany jest z temperaturami lata plus jesieni w Polsce zatem jeśli ta tendencja się utrzyma to czeka nas niestety lato w normie. Co do samej korelacji to idealnie się ona zarysowuje od roku 1984 gdy praktycznie rok w rok potwierdza wynik analizy.
      Demon

      Usuń
    2. Tylko że w Polsce lato w normie oznacza po prostu lato zimne. Niestety. Polskie normy są beznadziejnie niskie.

      Usuń
    3. Demon szacun! Lata 1993 1998 2000 2006 2015-16 sa modelowe reszta też idealnie pasuje tylko rok 2007 i2002 lekusko odbiegają ale im lodu więcej tym zimniej latem i jesienią jak napisał. Skad na to wpadles?

      Usuń
    4. Wcześniej @Demon juz o tym pisał i ma skurczybyk racje. Wstawiłem do exelika max. zasiegi i te temp. co ktoś podał link. Tylko w 2007 było nie ten teges a tak wykres jest ideał. Tu rośnie to tam spada.
      @jełop

      Usuń
    5. https://zapodaj.net/4a82735ccd4d9.png.html
      No problem. Ja zrobiłem to tak ciekawe jak to zrobił @Demon.
      Lata 1993, 1998 i 2006 po prostu rozwalają system.
      @jełop

      Usuń
    6. "Ekspert" w pomarańczowym lekko chyba zaniemówił. Ślepy nie zauważy tego o czym pisze Demon. Aż mnie zatkało. Aleś to @jełop zrobił pięknie z kolorkami.

      Usuń
    7. 2002 powinien być na żółto bo tam lato było bardzo ciepłe a lodu było dużo ale reszta bez zarzutu. Pozdrawiam. Gregor

      Usuń
    8. "Anonimowy16 marca 2017 20:06
      https://zapodaj.net/4a82735ccd4d9.png.html
      No problem. Ja zrobiłem to tak ciekawe jak to zrobił @Demon.
      Lata 1993, 1998 i 2006 po prostu rozwalają system.
      @jełop"
      96 i 07 wyszły słabo ale to statystyka. Ma klient łeb by pokojarzyć tak różne dane. Pięknie to spasowało. Przy samym lecie by tak dobrze nie wyszło patrz rok 02 i 03. Ale nie ma tematu. Jest ok. Że ci się jełop chciało ale warto było. Skąd taki nick :)?

      Usuń
  6. Good job jełop. Lata 1984-93 też są niesamowite. Czemu dałeś 1990 na żółto? Tam jest tylko plusowa anomalia 0,03 czyli praktycznie 0 więc to też rok zimniejszy wśród czterech cieplejszych. Daj go na czerwono. Demon wizjoner i to jaki kto by pomyślał.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wzrostowy średniej temperatury lata i jesieni oraz spadkowy trend maksymalnego zasięgu lodu morskiego w Arktyce, to efekty jednego i tego samego zjawiska - globalnego ocieplenia.
    Równie dobrze, a nawet jeszcze lepiej wyjdzie takie porównanie ze średnimi temperaturami np. w Egipcie. :-) Serio! Nie ściemniam.
    Odkryliście "gównokorelację" :-)
    Jeśli nie potraficie zrozumieć gdzie robicie błąd, to polecam to: http://www.tylervigen.com/spurious-correlations

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oszczędź sobie wstydu człowieku. Lata 93,98,2006 to oczywiście przypadek? A cała reszta? Pewnie, że spadek zasięgu lodu i wzrost temperatury w Polsce to efekt globalnego ocieplenia ale te wartości są SKORELOWANE. Jak zasięg lodu zimą mocno rośnie to temperatury lata i jesieni maleją. Dzięki @Demonowi mniej więcej można przewidzieć jaki będzie rok. Przewidź cwaniaczku jaka będzie zima w Polsce na podstawie obecnej temperatury w Egipcie to przyznam ci rację.

      Usuń
    2. No cóż, pewnie nie wiesz, że przewidywanie pogody w jakiejś porze roku na podstawie wcześniejszych danych o stanie pokrywy lodowej czy też zaśnieżeniu Syberii, nijak nie sprawdza się.
      Polecam poczytać sobie prace Judah Cohena, jakby nie było jednego z najwybitniejszych klimatologów.
      Skoro ktoś z Was uważa, że odkrył sposób przewidywania pogody w lecie i jesienią za pomocą pokolorowanego arkusza w Excelu, skoro nie udaje się to superkomputerom, to odsyłam go do lekarza albo lepiej - do podkomisji smoleńskiej.

      Usuń
    3. @Anonimowy

      Ale po pierwsze, cytuję autora:
      "Co do samej korelacji to idealnie się ona zarysowuje od roku 1984"

      Czyli co, dane sprzed 1984 usuwamy, bo popsują nam obraz? Ciekawe podejście. W rzeczywistym świecie byłoby niestety wyśmiane.

      Druga sprawa. Wcześniej Demon mówił jedynie o lecie, co oznacza że chyba rzeczywiście korelacje wypadły mu słabo, bo postanowił dodać do tego jesień.
      Z tym że, nadal bada zmienność między roczną i to, czy zmiany odnotowanego maksimum w Arktyce mają wpływ na temperaturę lata i jesieni w Polsce tego samego roku.
      Problem w tym, że jeśli weźmiemy dwie losowe serie z podobnym zakresem zmienności i nadamy im trendy o podobnych wartościach, zawsze otrzymamy korelację. Można to zresztą sprawdzić w Excelu - mi dla całkowicie losowych wartości uzyskanie losowej korelacji rzędu 0.69 nie sprawiło w ogóle trudności. A jest to korelacja niewiele mniejsza, niż w przykładzie powyższym.

      To zaś oznacza, że w tym wypadku z obu serii TRZEBA zdjąć trend, tj. pokazać samą zmienność z roku na rok. Wtedy niestety oczywiście cała korelacja się rozsypuje i spada do -0.35, co oznacza że jedynie jakieś 12% zmienności temperatury JJA+SON w Polsce można wyjaśnić minimum zasięgu arktycznego lodu.
      Zostawiając zaś trendy, otrzymamy sporą korelację dla znacznej części Ziemi. Znacznie bardziej, niż w Polsce koreluje to zresztą w lasach Amazonii.
      http://wstaw.org/m/2017/03/17/correl_9207.jpg



      Usuń
    4. Ależ dane wcześniejsze też się w tendencję wpisują. Jedynie rok 1982 jest nietypowy. Po prostu od połowy lat osiemdziesiątych następuje trwała tendencja spadkowa w zasięgu lodu polarnego. Rok 1984, w tym porównaniu, działa na moją niekorzyść. Aby być ultra uczciwym trzeba byłoby zacząć od roku 1987 bo dopiero wówczas tendencja spadkowa w powierzchni lodu jest bezdyskusyjna. Przecież badamy zależność temperatury od malejącej "czapy" polarnej. Czy to tak trudno zrozumieć?
      http://wstaw.org/m/2017/03/17/correl_9207.jpg
      Mapka zawiera tylko JJA (bez jesieni) a to czysta manipulacja. Mimo tego w całej Europie tylko Polska jest mocno na niebiesko a więc mimo manipulacji potwierdzasz moje słowa. Co do lasów deszczowych to kto wie, może zasięg oddziaływania malejącej powierzchni zimowego lodu oddziałuje aż tak daleko? Wcale by mnie to nie zdziwiło.
      Badaj dalej temat Pdjakow, może się jeszcze czegoś ciekawego dowiesz tak jak ja się dowiedziałem :-)
      Demon

      Usuń
    5. " Przecież badamy zależność temperatury od malejącej "czapy" polarnej. "

      Nie. Badacie zależność średniej anomalii JJA+SON w Polsce od wartości maksymalnej zasięgu pokrywy w _DANYM ROKU_. To są nieco inne sprawy.

      "Mapka zawiera tylko JJA (bez jesieni) a to czysta manipulacja."

      Nie da się zrobić JJA+SON. Można zrobić jedynie osobno dla SON.

      "a więc mimo manipulacji potwierdzasz moje słowa"

      Manipulacją, to mogło być sobie co najwyżej Twoje poprzednie twierdzenia co do samego lata. Cała przedstawiona przez Ciebie korelacja opiera się jedynie na współistnieniu trendów i podobne wartości współczynnika korelacji można otrzymać w sposób losowy. Badanie zależności międzyrocznej bez odejmowania trendu nie ma absolutnie żadnej wartości. Możemy jedynie potwierdzić korelację powstałą na podstawie podobnych (ale przeciwstawnych) trendów.

      Usuń
    6. Ciężki z Ciebie przypadek.
      Dobrze. Wszyscy klimatolodzy twierdzą, że trendem są malejące opady deszczu w Polsce w okresie wiosna-lato na skutek globalnego ocieplenia. Trendem jest również malejąca czapa polarna na skutek globalnego ocieplenia. Określ korelację miedzy tymi wartościami.
      Albo, określ korelację pomiędzy minimalnym zasięgiem lodu w październiku a zimą i wiosną roku następnego. Przecież jest trend ("czapa" coraz mniejsza zimy coraz cieplejsze) więc korelacja będzie wysoka, prawda? Dopóki nie potwierdzisz wysokiej korelacji spowodowanej oczywistym wg Ciebie trendem nie biorę udziału w dyskusji.
      Demon

      Usuń
    7. Powiem tak. Podnieść Ci tą Twoją korelację jeszcze o 10%? nadal nie będzie to miało sensu.

      Usuń
    8. I żeby nie było: oczywiście bazując na rzeczywistych danych, nie jakichś z kosmosu.

      Usuń
    9. Proszę jaka piękna:
      http://wstaw.org/m/2017/03/17/prog1.png

      I ma poparcie w rzeczywistych danych!
      Wspinamy się dalej na wyżyny perfekcji w stosowaniu korelacji?

      Usuń
    10. pdjakow 17 marca 2017 10:17 napisał:
      Proszę jaka piękna:
      http://wstaw.org/m/2017/03/17/prog1.png

      Gratuluję strzału w stopę. Teraz jestem przekonany że @Demon ma racje.

      Usuń
    11. pdjakow17 marca 2017 10:04
      Piotr ty zrób to o co Demon prosił. Dawaj korelacje opadów wiosną i latem z zasięgiem lodu. Trend faktycznie jest jedno i drugie spada ale ni jak to się ma do siebie. Ośmieszasz się prezentując po swojemu dane Demona.
      gerd78

      Usuń
    12. @Anonimowy

      Jaki strzał w stopę? To jest zwyczajnie dowód na to, że można dobrac dowolne dane, żeby otrzymać "super korelację".

      @Anonimowy

      Przykro mi, opady nie dają takiego trendu. Kulą w płot.

      Usuń
    13. Nie zdzierżyłem. Bredzisz Piotr. Wszyscy zwolennicy globcia twierdzą, że Polska stepowieje. Zatem przyznajesz, że łżesz. Jesteś żałosny.
      Podhalańczyk

      Usuń
    14. pdjakow17 marca 2017 17:21
      @Anonimowy

      Jaki strzał w stopę? To jest zwyczajnie dowód na to, że można dobrac dowolne dane, żeby otrzymać "super korelację".

      Jakie dowolne dane? Wziąłeś dane demona i w ch... lecisz? Gościu co ty odwalasz?

      Usuń
    15. Dowolne dane dodatkowe. To nie są tylko dane Demona. Dodatkowo zawierają pomiar T2M z punktu leżącego na wschód od Jamału. Po za tym jest to suma dwóch regresji liniowych, nie spodziewam się że ogarniesz.

      Usuń
  8. Ale się porobiło.
    Zatem po kolei. Dziękuję wszystkim interlokutorom za merytoryczną dyskusję a Jełopowi za bardzo zgrabny arkusz z wykresami. Jak to się mówi liczby nie kłamią i cieszy mnie, że większość to zauważyła. Co do korelacji to faktycznie Krzysztof ma rację co do tego, że skorelować można wszystko ze wszystkim i coś z tego na pewno wyjdzie. Sęk w tym, że nie mówimy tu o korelacji w czasie rzeczywistym (typu: temperatura maksymalna dnia 16.03 w Gdańsku była skorelowana z temperaturą w tym dniu w Sopocie - bo wynik będzie oczywisty) tylko o zdarzeniach następujących po sobie i mocno rozdzielonych zarówno w czasie jak i w przestrzeni. Sceptykom od razu nadmienię, że porównywałem także maksymalny lub minimalny zasięg lodu z temperaturą zimy, wiosny, opadami w poszczególnych porach roku itd. itd. I faktycznie, choćby pewnie nie wiadomo jakich komputerów użyć, to nic z tego sensownego nie wychodziło. Ale w opisanym przeze mnie przypadku taka zależność istnieje i do jej analizy nie potrzeba żadnych superkomputerów. Co więcej! Okazuje się, że lata 1993, 1998, 2010, 2014 były latami o najróżniejszych sumach opadów a mimo to idealnie wpisały się w opisaną przeze mnie tendencję "temperaturową". Innymi słowy: niezależnie od kompletnie rozbieżnych danych dla lat 1984-2017 dotyczących cyrkulacji atmosferycznej, zachmurzenia, wiatrów czy opadów - temperatura lata i jesieni (razem) zawsze była skorelowana z maksymalnym zasięgiem lodu w Arktyce, który wystąpił pół roku wcześniej. To są fakty. Komisja smoleńska usiłuje udowodnić coś wbrew faktom więc złośliwość chybiona.
    Demon

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakty są takie, że jeśli badasz międzyroczną zależność serii Y od X, to z obu nich musisz usunąć trend. U Ciebie w latach z identycznym minimum (2015, 2016) lata były zupełnie różne - szczególnie 2016 w subiektywnym odczuciu wielu było do niczego, choć w istocie było rzeczywiście ciepłe. Nie mniej jednak w 2012 maksymalny zasięg lodu był znacznie (0.8 mln km^2) większy, niż w roku ubiegłym - a wartości JJA+SON niemal identyczne.

      W istocie, można spróbować wyznaczyć zależność liniową, ale okazuje się że błędy w prognozie są spore i mogą sięgać 1.4 stopnia, co przy wziętej połowie roku jest wartością dużą. Co ciekawe, największy błąd ma tu.... 1993, bo z przedstawionej zależności powinien się charakteryzować okresem JJA+SON przeciętnym, a nie wyjątkowo chłodnym. Wystarczy zresztą popatrzeć na lata 1990, 1988, 1987, 1986, 1985, które miały podobne, lub nawet wyższe maksima zasięgu, nie dotknęła ich jednak taka sama anomalia, jak 1993. Tutaj jedynie 1985 był dosyć zbliżony.

      Dlatego też w bliskich latach, z różnymi maksimami zasięgu, wyniki są tak rozbieżne. Tutaj ponownie przywołuję przykład 2012 i 2016.

      Usuń
    2. W pełni się zgadzam, że lata np. 1985-1988 nie dotknęła taka zmiana anomalna jak 1993 ale każde z tych lat jednak dotknęła. I o to w tym wszystkim chodzi. Tak samo zmiana dotknęła rok 1998. Dlaczego? Przypadek? A rok 2006? Po raz pierwszy w historii zasięg zaledwie 14,7 mln km2 i od razu ogromna dodatnia anomalia. Przypadek? Lata 2008-2016 historycznie niskie zasięgi maksymalnego lodu polarnego i ani jednego roku z anomalią poniżej 0,89. Przypadek? Przecież teoretycznie powinien się znaleźć chociaż jeden okres zimny. Nic z tych rzeczy. Dlaczego? Ja wiem, że ogólny trend gra tu rolę ale zależność jak dla mnie jest zbyt wyraźna. Dlaczego trend nie daje nic przy porównaniu maksymalnego zasięgu lodu do zimy i wiosny, albo przy porównaniu minimalnego zasięgu lodu do zimy i wiosny, albo przy porównaniu minimalnego zasięgu lodu do lata i jesieni albo przy porównaniu do opadów, przymrozków itd. A przecież opady, temperatura czy przymrozki też są obarczone trendem a zatem powinny korelować wraz z trendem malejącego zasięgu lodu. Nic z tych rzeczy!
      Demon

      Usuń
    3. "Okazuje się, że lata 1993, 1998, 2010, 2014 były latami o najróżniejszych sumach opadów a mimo to idealnie wpisały się w opisaną przeze mnie tendencję "temperaturową". Innymi słowy: niezależnie od kompletnie rozbieżnych danych dla lat 1984-2017 dotyczących cyrkulacji atmosferycznej, zachmurzenia, wiatrów czy opadów - temperatura lata i jesieni (razem) zawsze była skorelowana z maksymalnym zasięgiem lodu w Arktyce, który wystąpił pół roku wcześniej."
      Masz racje pod 1 warunkiem.Jeżeli nie porównujesz temperatury w małym regionie ale globalnie.W przypadku małego regionu nawet przy sporo mniejszej ilości lodu mogłoby być zimniej .Do tego bardziej dotyczy przypadków gdy zmiana jest znaczna.

      Usuń
    4. Pewnie tak było w całej Europie środkowej. Co nie zaprzecza teorii Demona. Ciekawe to wszystko.

      Usuń
  9. Oglądając wykres zaczynam się przychylać do opinii pdjakow. Widać trend i to wszystko, jasne jest że jedno jak i drugie spowodowane jest globalnym ociepleniem. Chociaż nikt nie twierdzi że korelacji między maksymalną pokrywą a temp. lata nie ma żadnej. Jest zapewne dosyć słaba, kłopot w tym że ją wyolbrzymiarz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Chociaż nikt nie twierdzi że korelacji między maksymalną pokrywą a temp. lata nie ma żadnej. Jest zapewne dosyć słaba, kłopot w tym że ją wyolbrzymiarz. "
      To zależy jakie powierzchnie się porówna.Nie sądzę aby lato w roku w którym pod koniec marca na Arktyce nie było lodu lato byłoby w Polsce zimne.Pomijam przypadki typu wojna nuklearna.

      Usuń
    2. Może i trochę wyolbrzymia ale ja wdzięczny jestem @demonowi i @jelopowi bo jak będę planował urlop wezmę pod uwagę czy ryzykować wczasy nad Bałtykiem czy od razu do Chorwacji. Demon nie przejmuj się tymi naukowcami z Bożej łaski, każdy widzi jak jest. Pozdrawiam.
      Gregor

      Usuń
  10. I z czego się cieszycie, że Demon i reszta mają rację?! To tylko wskazuje jak dramatyczny wpływ ma lód na biegunie północnym na to co się u nas dzieje. Gdy stopi się wszystko razem z Grenlandią to będzie apokalipsa. A ten Sławiński i ten drugi jeszcze udowadniają że nic złego się nie dzieje. Chorzy ludzie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "To tylko wskazuje jak dramatyczny wpływ ma lód na biegunie północnym ma to co się u nas dzieje."
      Raczej na odwrót.
      "Gdy stopi się wszystko razem z Grenlandią to będzie apokalipsa."
      Jaka apokalipsa? Nastanie drugi eocen - najpiękniejszy okres w dziejach Ziemi.

      Usuń
    2. Problem w tym, że @Demon i nomen-omen @Jełop nie mają racji.
      Dziwię się, że przed badaniem korelacji należy wykonać DETREND.
      Pisałem, że są trendy i czym są spowodowane.
      Pdjakow zjadł zęby na analizach, więc możecie na jego wiedzy polegać :-)

      Usuń
    3. Zapomniałem dodać, że DETREND można zrobić w Excelu np. w wersji z regresją lub np. ze średnią kroczącą.
      Sądzę, że dla @Demon i @Jełop to pikuś :-)

      Usuń
    4. Właśnie widać jak zjadł zęby. Nie widzi najprostszych rzeczy. Niekiedy tak jest u naukowców. Miałem w pracy fajnego kolegę dopóki nie zrobił doktoratu. Wcześniej zarządzał działem bez problemu na czuja a jak został dr to nagle odcięło mu myślenie, cos jak podjakowowi. Masakra

      Usuń
    5. Cóż można o Tobie napisać?
      Tuman :-)

      Usuń
    6. Profesorowie ekonomii zadłużają państwa do piątego pokolenia a prosty robotnik bez długów utrzymuje za minimalną całą rodzinę. Znamy takich fachowców jak Pdjakow z telewizji. Ja wierzę w to co widzę i Demon ma rację.

      Usuń
    7. @Anonimowy

      Ludzie całe tysiąclecia wierzyli w to, co widza, stad powszechne niegdyś przekonanie, że Słońce krąży wokół Ziemi. Gratuluję zatem podejścia.

      Usuń
  11. My tu sobie rozprawiamy o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkiej Nocy a tymczasem zasięg lodu polarnego maleje. Jutrzenka eocenu już widoczna nad horyzontem. Ciekawe czy to już "trzecia korona" wybicia.
    Demon

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie spadło od wczoraj o 30 tysięcy km². Czas najwyższy, aby zaczęło lecieć w dół, bo to już prawie wiosna. I tak to jest jakiś cud, że po tak ciepłej jesieni i zimie zasięg zdołał osiągnąć aż tak wysokie maksimum, zaledwie o 8% mniejsze od średniej. 8% to bardzo nędzny wynik i tak odległy od 100%... Miałem nadzieję, że jednak nie przekroczy tych 14 mln km².

      Usuń
    2. Podobno te 8% wg niektórych steruje pogodą latem i jesienią. I to w zasadzie jedynie w części Europy :)

      Usuń
    3. Ale Pdjakow żal ci d...e ściska, że taki analytyk jak ty nic nie wykminił a jakiś @demon na to wpadł. Podaj swój adres wyślę ci maść. Wiesz na co ;)

      Usuń
    4. Niestety ale @Demon i @Jełop pokazali, że nie mają zielonego pojęcia o analizie danych i wnioskowaniu statystycznym.
      O tym, że są klimatologicznymi i meteorologicznymi ignorantami to już dawno pokazali :-)

      Usuń
  12. Krzysiek też podaj swój adres wyślę dwie tubki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Polecam tępakom analitycznym do przećwiczenia: http://el.us.edu.pl/ekonofizyka/index.php/Analiza_Szereg%C3%B3w_Czasowych/Dekompozycja_szeregu_czasowego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przećwicz smarowanie końcowego odcinka przewodu pokarmowego. I co ten link miał udowodnić? To co zrobił @Demon spełnia wszystkie założenia opisane w linku. Pozdrawiam.
      Gregor

      Usuń
    2. Niestety, nie pozbył się trendów.
      Pała z analizy danych :-P

      Usuń
    3. Nie odpowiadajcie na zaczepki sławińskiego. To zwykły troll. Jełop i Demon szacun i pozdro.
      Ken

      Usuń
    4. Anonimowy17 marca 2017 20:52
      Teraz to dojebałeś :P
      Szacun dla gości , którzy tworzą korelacje,a na końcu wszystko jest na odwrót??
      Poza tym co to za korelacja dla Polski i Arktyki?
      A reszta Europy to co??

      Usuń
    5. Dla nich Polska to pępek Świata, Mesjasz Europy... :-D

      Usuń
    6. Poza tym padło hasło o stepowieniu, Demon Twierdzi, że będzie ciepło i wilgotno, więc w końcu jak???

      Usuń
    7. Demon wysmiał i sławińskiego i idee stepowienia. Pisał, że nie ma korelacji między opadami a temperaturami. Czytać umiesz ze zrozumieniem???

      Usuń
    8. "Anonimowy17 marca 2017 20:52
      Teraz to dojebałeś :P
      Szacun dla gości , którzy tworzą korelacje,a na końcu wszystko jest na odwrót??"

      Jakie na odwrót idioto? http://wstaw.org/m/2017/03/17/prog1.png ten wykres jest na odwrót kretynie????

      Usuń
    9. Ja prdl! Nawet nie wiedzą co ten wykres przedstawia :-D

      Usuń
    10. No nie wiedzą :P

      Usuń
    11. Od 2009 temperatura wzrasta, zasięg raz spadał raz wzrastał. Korelacja z dupy. Na końcu stagnacja , zasięg dalej mały, a temperatura w dół.

      Usuń
    12. Spadam stąd, bo jak ich czytam to ryje mi to beret.
      PS. Hubert brawo dla Ciebie blog sięga dna.

      Usuń
    13. Debil KS sięgnął dna. Szczególnie debilu anonimowy w 2009 temperatura wzrosła.

      Usuń
    14. Proponuję, aby @Demon i @Jełop opublikowali swoje "odkrycie" np. w "Nature".
      Oczywiście dopisując jako jego współautorów, niezliczoną rzeszę @anonimowych :-)

      Usuń
    15. "PS. Hubert brawo dla Ciebie blog sięga dna."
      Co za brednie.Przecież Hubert aż takiego złego bloga nie robi chociaż wypadałoby żeby przestał robić tyle błędów językowych.A za komentarze nie ponosi on winy jeżeli ktoś bzdury napisze.

      Usuń
    16. Błędów językowych? Często jest to związane z pośpiechem. Ale są osoby, które twierdzą, że piszę dobrze. Co do komentarzy - moderacja tekstu wymagałaby nie lada fatygi, dyspozycyjności. Dyskusje byłyby uciążliwe. Mogę jedynie mieć nadzieję, że kiedyś komentarze się zmienią. Tak, ale wtedy to będzie tak, jak coś w stylu: Jak trwoga, to do Boga. Albo ci wszyscy negacjoniliści i trolle będą w obliczu katastrofy klimatycznej jak ten legionista na Golgocie co się nawrócił.

      Co do eocenu. Jest istotna sprawa - świat przyrody był kiedyś zupełnie inny niż dziś. Poza tym zmiany zachodziły miliony lat, ewentualnie tysięcy lat. A i tak część przyrody wyginęła w czasie PETM. Regiony tropikalne były wtedy martwe.

      Usuń
    17. Rejony tropikalne absolutnie nie były martwe. Polecam:
      http://www.jednaziemia.pl/planeta-dzieje/43-dzieje/zmiany-klimatu/3861-zmiany-klimatu-paleogen-neogen.html

      Usuń
  14. Ale debil Demon, nie wie o tym, że ten Eocen to nie za jego życia.
    A wpierw dostaniemy wpierdol od pogody.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krzysiek jeszcze mamy pisać takie gówna na tym blogu? Dość już dodaliśmy temu demonowi. Daj znać czy jeszcze go pohejtować tak jak prosiłeś. Pozdrówka dla Piotrka.

      Usuń
    2. @Anonimowy17 marca 2017 21:50
      "Daj znać czy jeszcze go pohejtować tak jak prosiłeś"
      Nie wiem jakim s...nem trzeba być, żeby pisać takie pomówienia.
      Rozumiem, że brakło argumentów i trzeba zdezawuować interlokutora...
      No dobra, proszę przedstaw dowód, że prosiłem :-)

      Usuń
    3. Krzysiek używasz bardzo podobnych słów do Demona np. interlokutor. Czy Ty i on to nie ta sama osoba. Osobiście w to nie wierzę ale tak mnie coś tknęło. Pozdrawiam.
      Gregor

      Usuń
    4. Zapewniam Ciebie, że nie jestem alter ego @Demon :-)

      Usuń
  15. Kurde wyobrażam sobie minę Huberta jak tu zajrzy. Na jego miejscu ostudziłbym emocje. I pomyśleć że wszystko od tabeli i wykresu która zrobiłem na podstawie przemyśleń @Demona.
    @jełop

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim, może zapomnieć o publikowaniu na portalu NoK oraz o linkowaniu artykułów z bloga na funpage NoK.

      Usuń
    2. Co to NoK? Coś od Nokii?

      Usuń
    3. " Krzysztof Sławiński17 marca 2017 22:02

      Przede wszystkim, może zapomnieć o publikowaniu na portalu NoK oraz o linkowaniu artykułów z bloga na funpage NoK."
      Co z tego?Gdybym był dyktatorem to nawet na stronach rządowych bym mógł go kazać cytować.Bo wystarczą znajomości.

      Usuń
  16. Ludzie ochłońcie! Tyle emocji z powodu lodu w Arktyce? Może się mylę ale wyczuwam prowokację konkurencyjnego bloga. Krzysiek, Piotrek do raportu!
    @Podhalańczyk

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale jedno Hubertowi trzeba przyznać. Jego blog trafił pod strzechy. Dzięki jego alarmistycznym ale również bardzo rzeczowym wpisom coraz większa rzesza ludzi interesuje się klimatologią. Widać to po komentarzach. Są starzy bywalcy, prekursorzy przeświadczeni, że o klimacie i rządzących nim prawach wiedzą wszystko (Krzysztof i Piotr). Są młode wilki żądne wiedzy, nieopierzone i słabe teoretycznie ale ze świeżym spojrzeniem na temat (Demon i Jełop). Są zwolennicy każdej ze stron gotowi toczyć zażarte boję o każdy wykres. Są też nieliczni hejterzy ale to margines. Jest wreszcie cała masa (stale się powiększająca) czytających acz nie komentujących ale rozumiejących, że time is change. Brawo, brawo...
    Gall Anonim

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja żadnych bojów nie prowadzę tylko krytykuję co niektórych.No i tak jak ja mieliśmy rację że lód znika znacznie prędzej niż zwiastowali ci z IPCC.Z tym że Hubert nie jest 1 w Polsce.Ja byłem wcześniej ale na większą skale np. w serwisie śp. indymedia straszył Zbigniew Charnas niestety jego wpisy znikły wraz z cała strona i nie wiem czy ma on kopie)do którego gdzieś miałem kontakt ale Hubert chyba nie chciał się z nim kontaktować nie wiem czemu.Straszył szybkim ociepleniem klimatu-może przesadził ale chyba nie tak bardzo.

      Usuń
    2. Luty 2017 - drugi najcieplejszy w historii pomiarów. 1,1oC w stosunku do średniej 1951-80. Czyli 1,4oC świat cieplejszy od czasów z XIX wieku. Ładnie i to bez EL Ninio, choć bez La Ninii.

      Usuń
    3. Uzupełnię trochę wpis Huberta. Wczoraj ukazały wyniki pomiarów temperatury globalnej na stronie NOAA. Można tam trochę pokombinować z bazą danych. Z 50 najgorętszych miesięcy (spośród 1646 ujętych w zestawieniu), 2 miały miejsce w XX wieku, 8 w I dekadzie XXI wieku a 40 (słownie: czterdzieści) w ciągu 6 lat i 2 miesięcy drugiej dekady XXI wieku. Myślę, że dodatkowy komentarz jest w tym przypadku zbędny.

      Usuń
    4. Ciekawe jaki luty był w Polsce. A tak na marginesie to nie można Hubercie pisać, że świat cieplejszy o 1,4 stopnia Celsjusza ponieważ tak naprawdę cieplejsze są strefy okołobiegunowe o kilka stopni a reszta jest cieplejsza o niecałe 0,2 stopnia Celsjusza. Nawiasem mówiąc Bliski Wschód z Zatoką Perską ma letnią anomalie ujemną i to bardzo mocno nie wiem jak z lutym ale wówczas upał Arabom nie grozi.
      Demon

      Usuń
    5. @Demon

      Luty w Polsce był dosyć ciepły, ok. 0.6 stopnia powyżej normy z lat 1981-2010.
      http://meteomodel.pl/klimat/poltemp/akt_mon/2017/02/synanom_total.png


      "A tak na marginesie to nie można Hubercie pisać, że świat cieplejszy o 1,4 stopnia Celsjusza ponieważ tak naprawdę cieplejsze są strefy okołobiegunowe o kilka stopni a reszta jest cieplejsza o niecałe 0,2 stopnia Celsjusza."

      Nieprawda. Nawet dla Polski jest to nieprawda. Obszarów, na których temperatura w bieżącej dekadzie była wyższa o mniej niż 0.2 stopnia w stosunku do lat 1881-1910 jest mało.

      http://wstaw.org/m/2017/03/21/amaps.png

      "Nawiasem mówiąc Bliski Wschód z Zatoką Perską ma letnią anomalie ujemną i to bardzo mocno nie wiem jak z lutym ale wówczas upał Arabom nie grozi. "

      Można wiedzieć co jest podstawą tych rewelacji?
      http://wstaw.org/m/2017/03/21/amaps2.png
      Lato było w ostatnich latach tam mniej więcej o tyle cieplejsze od przełomu XIX i XX w, jak w Polsce.
      Ba, na tle wielolecia 1981-2010 jest to w latach 2011-2016 jeden z regionów z najsilniejszym ociepleniem w okresie JJA
      http://wstaw.org/m/2017/03/21/amaps3.png

      Ponownie proszę więc o źródło w/w "rewelacji".

      Usuń
    6. Wpadł @pdjakow we własną pułapkę. to są tylko trendy gdzie te twoje korelacje co?
      http://wstaw.org/m/2017/03/21/amaps2.png
      No i porównał małą epokę lodowcową z 5 latami hehe i tak na wiekszej części ziemi anomalia poniżej 1 st.K.

      Usuń
  18. Z niecierpliwością czekam na nowy wpis Huberta.
    Według cci-reanalyzer szykuje się kolosalna anomalia w Arktyce (maks. na poziomie +5,4 stopnia), która przy wybitnie sprzyjających warunkach z silnym wiatrem, niżową pluchą i temperaturą z pogranicza 0 stopnia Celsjusza może ruszyć lodem w sposób bardzo odczuwalny. Grubość lodu na Morzu Beauforta sugeruje, że niewielkie falowanie plus trochę ciepła złamią kark arktycznemu potworowi.
    I jeszcze jedno ciekawe spostrzeżenie. Lód na Antarktydzie przyrasta bardzo mocno a w Arktyce wcale nie ustępuje mimo permanentnych anomalii. Wynika z tego, że gdyby Ziemia nie była pochylona pod kątem 23,5 stopnia względem płaszczyzny ekliptyki (na szczęście taka sytuacja występuje jedynie przy równonocach) to mogłaby się błyskawicznie zmienić w wielką śnieżkę. Jest to dowód, że w dalszym ciągu ilość energii jaką Ziemia akumuluje, średnio licząc, jest zdecydowanie mniejsza niż ta którą oddaje w kosmos.
    Demon

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tfu, oczywiście Ziemia przy równonocy dalej jest pochylona ale nie w kierunku Słońca. Skrót myślowy. Wiecie o co mi chodzi.
      Demon

      Usuń
    2. Nie przesadzaj z tym przyrostem w Antarktyce. 50 tys. km2 dziennie to wcale nie tak dużo. Średnia z lat 1981-2010 to w tym okresie 75 tys. km2.

      Usuń
    3. Może i prawda ale wzrost zasięgu jest faktem. Lodów Antarktydy byłoby szkoda choć wówczas mieszkałbym zaledwie kilka kilometrów od znacznie powiększonego Morza Bałtyckiego. Ale lody Arktyki to zakała cywilizacji. Niebawem nadejdzie ich kres a u nas lata i jesienie zawsze będą przyjemnie upalne lub ciepłe.
      Demon

      Usuń
    4. Hubert dawaj wpis bo ja ciekawy jestem co z zasięgiem pokryw lodowych.

      Usuń
    5. Ja nie chciałbym wkładać kija w mrowisko ale ta symulacja całkowicie potwierdza słowa @Demona, że obszar Polski jest jakoś skorelowany z tym arktycznym lodem. Na pewno bardziej skorelowany niż reszta Europy. Brakuje tam jeszcze jesieni a razem z jesienią koelrelacja wg @Piotra jest jeszcze większa. Ciekawe jak wtedy by to wyglądało na mapce. Zobaczymy jak to będzie w następnych latach. Będę to uważnie śledził i wam to radzę.
      http://wstaw.org/m/2017/03/17/correl_9207.jpg

      Usuń
  19. Ten blog ma najwiecej komentarzy z tych klimatycznych. Nawet NoK jest mniej popularny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TAM GDZIE CENZURA TO TAK DUŻO LUDZI NIE PISZE.

      Usuń
    2. Dobrze bez cenzury. Tam pewnie by jełopa zbanowali.

      Usuń