Toplista

Ranking Blogów

wtorek, 21 marca 2017

Czapa polarna Arktyki weszła w ostateczną fazę upadku

Czapa polarna na Oceanie Arktycznym weszła w fazę ostatecznego upadku. Jeśli nie w tym, to następnym roku. Tak jest przynajmniej z obecnej perspektywy. Wydarzenia jakie rozpoczęły się ponad rok temu, sugerują, że to może być już koniec. Nawet jeśli lód w Arktyce nie zniknie w tym roku, to rekord jest nieunikniony - chyba że zdarzy się cud - bardzo zimne i pochmurne warunki w czerwcu i lipcu, które powstrzymają agresywne topnienie lodu. Mapa obok przedstawia zasięg lodu morskiego dla 20 marca.

Czarne kropki – maksima zasięgu lodu morskiego w Arktyce w kolejnych latach. Brązowe kółeczka wokół czarnych kropek oznaczają lata, w których maksymalny zasięg lodu był mniejszy niż 14 mln km2. Czerwone kropki – spadek zasięgu lodu w danym dniu bieżącego roku, niebieskie kropki – przyrost zasięgu lodu w danym dniu bieżącego roku. Dane JAXA, grafika  SeaIceBlog

Nie tylko to, co się działo w ubiegłym roku, także to, co dzieje się teraz wpłynie na tegoroczny sezon topnienia. Katastrofa klimatyczna trwa. W tym roku według danych Japońskiej Agencji Kosmicznej (JAXA) padł rekord marcowego maksimum - oczywiście chodzi tu o rekord niskiego zasięgu lodu. Powyższy wykres przedstawia zestawienie lat, kiedy miało miejsce arktyczne maksimum zasięgu lodu morskiego. 13,88 mln km2 tyle według pomiarów JAXA 6 marca wyniósł maksymalny zasięg lodu. Teraz pokrywa lodowa kurczy się i mało prawdopodobne, by zasięg lodu miał wzrosnąć powyżej wartości z 6 marca. Mamy już 21 marca, pokrywa lodowa może jeszcze wzrosnąć, co jest normalne, ale nie do takiego już poziomu, co 6 marca.   

Zmiany grubości lodu morskiego w Arktyce w okresie 12-20 marca 2017. HYCOM

Tak mały zasięg lodu nie oznacza w praktyce, że padnie rekord, lub że w ogóle będzie miało miejsce silne topnienie latem. Takie zmiany często wywierają wpływ na późniejsze warunki pogodowe. Ale stan grubości, a tym samym ilości lodu jest przesłanką, że w tym roku rekordowe topnienie jest nieuniknione. Animacja pokazuje zmiany grubości lodu w ciągu ostatnich dni. Otwórz mapę w osobnym oknie i użyj skrótu klawiszowego "ctrl" i "+", by powiększyć obraz i zobaczyć szczegóły. Ostatnie dni, to zmiany typowe dla końca kwietnia lub wręcz maja. Do tego dochodzi eksport lodu przez Cieśninę Frama, co widać także na animacji. 


Prognozowane zmiany pogodowe na półkuli północnej dla 22-26 marca 2017 roku. Tropical Tidbits

O tym że pokrywa lodowa będzie się już tylko roztapiać świadczą warunki pogodowe. W ciągu najbliższych dni, choć nie w takiej stali jak jesienią 2016, temperatury będą wysokie. Co więcej wysokie anomalie temperatur będą w dalszym ciągu obejmować Syberię. Miejscami już występuje tam odwilż w ciągu dnia. Nocami jest jeszcze mroźno, ale w dzień temperatura szybko rośnie i przekracza zero stopni. Na Nowej Ziemi padł rekord temperatury, to 0,4oC. Wysokie temperatury będą ingerować w obszar Morza Karskiego, co spowoduje topnienie tamtejszego lodu. Temperatury w tych obszarach już sięgają zera stopni, a nawet miejscami tę wartość przekraczają. Animacja powyżej pokazuje jak będzie zmieniać się pogoda w Arktyce. Wciąż będzie miał miejsce eksport lodu przez Cieśninę Frama. Eksport nie będzie obejmować całego obszaru lodu jak w przypadku klasycznego dipola arktycznego, tylko jego cześć. Ale to wystarczy by wywrzeć negatywny wpływ na  pokrywę lodową. Zważywszy też na to, że pogoda w Arktyce będzie dość wietrzna - wiatr ma negatywny wpływ na integralność paku lodowego. 

Morze Karskie 20 marca 2017 roku. NASA

Tej sytuacji nie da się już odkręcić. Na Ziemi są zbyt wysokie temperatury, które wciąż rosną. Luty był drugim najcieplejszym w historii pomiarów miesiącem. To 8 miesiąc, kiedy globalna temperatura przekroczyła 1oC względem średniej XX wieku. Ilość dwutlenku węgla jest podobna do tej z czasów miocenu. Ponad 400 ppm. Oznacza to wymuszoną temperaturą ponad 2oC i rozpad nie tylko czapy polarnej Arktyki, ale też rozpad lądolodu Antarktydy Zachodniej. Poziom morza do końca tego wieku podniesie się o kilka metrów. Do tego dojdą straty w rolnictwie związane z niekorzystnymi warunkami pogodowymi. Żyjemy teraz w nowym klimacie. Holocen się skończył, tym samym znany nam klimat przestał istnieć. To co mamy teraz, można nazwać klimatem 2.0, antropocenem, lub po prostu nową erą. Erą, w której mamy warunki klimatyczne podobne do tych, jakie miały miejsce 130-120 tysięcy lat temu.

Zobacz także:

171 komentarzy:

  1. Eh, nic ująć ale kilka rzeczy można dodać.
    Myślę, że 21.03.2017 roku, zaczęła się nowa epoka a nazwana powinna być New Eocen. Epoka wielkiego sukcesu naszej cywilizacji. Sukcesu mierzonego miarą zrzucanego właśnie gorsetu lodu skuwającego naszą planetę od milionów lat.
    Dziś pierwszy raz w pierwszy dzień wiosny uwalnia się od białego śmiertelnego całunu Nowa Ziemia, czy to nie jutrzenka nowej ery?
    Grubość przeważającej większości warstwy lodu jest bardzo mała a zatem jeśli nie teraz to kiedy? Przyszedł czas, najwyższy czas polarny chłód zniszczyć na wieki.
    Ale to nawet nie początek, to nawet nie początek końca to zaledwie koniec początku jak powiedział Churchill. Szufla w dłoń, do piwnicy, do kotłowni, zatopmy to narzędzie w czarnym złocie, otwórzmy gorejący żarem piec, sypnijmy... i dokończmy ledwo rozpoczęte wielkie dzieło!
    Demon

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Demon wow aż mnie ciary przeszły. Ty gotowy w lecie nawet palić :)

      Usuń
    2. Rozumiem, że ten komentarz był pisany w sytuacji braku poczytalności. Pod wpływem np. dopalaczy. Mam nadzieję, że byłeś pod wpływem jakichś środków psychoaktywnych.

      Usuń
    3. Tak, musiałeś być pod wpływem czegoś. Weźmy np. Namibie. http://earth-chronicles.com/natural-catastrophe/floods-in-namibia-killed-70-people.html
      Jej mieszkańcu raczej za takim eocenem to nie są. Całe szczęście że nie przeczytają twojego komentarza.

      Usuń
    4. Ja jak skończę w piecu palić to odpalam moje V8 żeby się dołożyć do lepszego klimatu dla człowieka.
      Ale nie łudźmy się, to szare gówno nie stopi się ani w tym roku, ani w następnym ani za 10 lat. Za dużo go jest a słońca za mało.

      Usuń
    5. Na szczęście nic Namibijczykom nie trzeba cytować bowiem nijak ma się to co napisałem do ich tragedii. Przypominam, że w latach 80-tych, gdy zasięg lodu był zdecydowanie większy niż obecnie w Etiopii panowała gigantyczna susza, która spowodowała klęskę głodu. Tak samo było w Korei Pn. Globalne ocieplenie i stopienie się arktycznego lodu a co za tym idzie wzrost wilgotności powietrza jest szansą dla Afryki i Azji. Z powodu powodzi zginie może kilkadziesiąt osób a z powodu suszy, głodu i zimna zginą miliony.
      Demon

      Usuń
    6. Demon, ale z Ciebie z.eb. Możesz iść gdzie indziej pisać albo nie pisz jak jesteś u ćpany, bo nikt normalny tak nie pisze.

      Usuń
    7. Jak przybędzie superkómórek, to oby Ci rozwałkę zrobiła, wtedy zmądrzejesz pajacu. Demonie zła

      Usuń
    8. @Demon jesteś mistrzem! Tak trzymaj masz wiedzę i charyzme.

      Usuń
    9. Wiesz Demon, ze jest maly problem z CO2 i Eocenem ? Ludzie zle znosza stezenia CO2 powyzej 1000 ppm. Widzialem rozne dane, ale raczej twierdzi sie, ze w Eocenie bylo go przynajmniej 1400 ppm, wiec prawdopodobnie ludzie Eocenu w takiej formie nie dozyja ;)

      Usuń
    10. Obecnie w wielu miastach Górnego Śląska stężenie CO2 regularnie zimą przekracza 1000 ppm. Dopiero granica 2000 ppm może być uciążliwa. Ja pisząc o naszej nowej New Eocen chciałbym aby stężenie CO2 ustabilizowało się na poziomie 666 ppm. To wystarczy.
      Demon

      Usuń
    11. @Anonimowy 22 marca 2017 18:46 - Demon
      Piszesz:
      "Obecnie w wielu miastach Górnego Śląska stężenie CO2 regularnie zimą przekracza 1000 ppm."
      No to udowodnij, że tak jest :-)

      Usuń
    12. http://www.rp.pl/Ekologia/310259881-Rekordowe-stezenie-CO2-w-atmosferze-Ziemi-w-2016-roku.html#ap-1
      Trzeci akapit w rozdziale "Przekroczenie progu".
      Jak miło coś udowodnić Krzysztofowi. Ale tak naprawdę 1000 ppm to byłoby za dużo. Ja zawsze piszę o Eocenie a nie o PETM. Jeśli piszę o 3000 ppm to robię to w kontekście tego, że nawet przy takim stężeniu ssakom czy roślinom nie groziło dawniej wyginięcie.
      Wystarczy (powtórzę to setny raz) 666 ppm, czyli środkowy Eocen? Coś w tym guście.
      Demon

      Usuń
    13. @Demon czy Ty swoją wiedzę opierasz na artykułach z gazet?
      Szukałem publikacji o tym, ale niestety nic nie znalazłem.
      W artykule piszą o chwilowych stężeniach, a to coś zupełnie innego niż długotrwałe przebywanie w tak wysokim stężeniu.
      Zdziwisz się pewnie, że być może długotrwale przebywasz w wyższych stężeniach CO2 - np. w słabo wentylowanych pomieszczeniach. Tam stężenia potrafią dochodzić do 3500 ppm.
      Jak się czujesz w takich pomieszczeniach? Na wstępie czujesz zaduch, a potem Twoja percepcja drastycznie spada.
      Swoją drogą, oczekuję od Ciebie jakiegoś opracowania dotyczącego tych śląskich miast z 1000 ppm CO2 :-)

      Usuń
    14. Mi wiedza na temat wpływu stałego 1000 ppm CO2 nie jest do niego potrzebna ponieważ nie zakładam abyśmy kiedykolwiek takie stężenie na stałe osiągnęli. Dlatego trudno też abym poświęcił się na poszukiwanie badań w tej materii, bardziej interesują mnie duże analizy klimatyczne. Jestem przekonany, że już przy stężeniu 666 ppm ludzkości wpadnie w tak dużą panikę (zresztą słusznie), że jakakolwiek dalsza emisja CO2 będzie surowo zakazana. Zresztą nie będzie już z czego emitować bo większość źródeł paliw kopalnych będzie wyczerpana.
      Demon

      Usuń
  2. Taaa, na pewno do 2070 poziom mórz wzrośnie o 7 metrów. I to zapewne z powodu stopienia lodów Arktyki. Skąd się biorą tacy "naukowcy"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzrost poziomu oceanów spowodowany jest topieniem się lądolodów Grenlandii i Antarktydy.
      Zmiany w ilości lodu morskiego nie wpływają na poziom morza.

      Usuń
    2. Wplywaja, ale malo. Tak samo rozszerzalnosc temperaturowa robi swoje. Akurat woda ma najwieksza gestosc przy 4 stopniach C co bardzo komplikuje obliczenia. Wiec chcialbym zobaczyc dobre opracowanie, gdzie to wszystko jest policzone, bo moze sie okazac, ze przy topnieniu lody na Grenlandii i Antarktydzie poziom wody sie w ogole nie podniesie, bo ocean w tych miejsca sie bedzie ogrzewac i bedzie zwiekszal swoja gestosc. Pytanie jak zareaguje ocean na innych szerokosciach geograficznych. Tu jest wiele pytan.

      Usuń
    3. Uważasz, że jak spłynie woda z lądolodów, to poziom oceanów nie podniesie się?
      Zaiste ciekawa myśl przecząca podstawom fizyki (o zdrowym rozsądku już nawet nie wspominam)

      Usuń
    4. To wymien te podstawy fizyki ? :D

      To moze jeszcze raz.
      http://w3.marietta.edu/~biol/biomes/physden.gif
      Tu masz wykres gestosci od temperatury dla wody. Jesli podgrzejesz wode, co ma temperature 2 stopnie do 4 to wiesz co sie stanie ? Gestosc sie zwiekszy, a poziom cieczy opadnie. Dlatego zwlaszcza na poczatku topnienia lodu wcale poziom wody nie musi wzrosnac. Nie widzialem modelu matematycznego, ktory opisuje wzrost temperatury oceanow w calej objetosci i jego temperature vs. ocieplanie sie klimatu choc to bardzo wazny czynnik i pewnie piekielnie trudny do obliczenia zwlaszcza dla stanu posredniego, bo trzeba uwzglednic: rozklad temperaturowy wody na ziemi z uwzglednieniem duzych glebokosci, ruch wody i zmiane temperatury wody, ktora ma wielka pojemnosc cieplna. Juz rozumiesz ?

      Usuń
    5. Z Krzysztofem ciężko się dyskutuje bo on ma generalnie monopol na wiedzę i co gorsza na rację ale wydaje mi się, że jemu chodzi o to, że niezależnie od tego czy woda "rozszerzy się czy skurczy" to z lądolodów tyle jej spłynie do oceanów, że poziom i tak nieuchronnie wzrośnie.
      Demon

      Usuń
    6. Akurat woda ma duza pojemnosc cieplna, a lodu na wodzie jest duzo (na przemiane fazowa tez potrzeba duzo energii), wiec zanim zacznie sie topic grenlandia i antarktyda jeszcze minie duzo czasu (tam bedzie nadal zimno nawet jak sie temperatura globalna podniesie o kilka stopni, a lad jest pokryty tak gruba warstwa lodu, ze zanim sie zmieni albedo powierzchni by lapac wiecej energii mina wieki). Do tego momentu poziom wody regulowany bedzie glownie przez zmieniajaca sie gestosc wody. Jak chcecie szybciej roztopic lod kontynentalny, to malujcie go na czarno ;)

      Usuń
    7. No własnie sadza pokrywa lód na Grenlandii, kiepski przykład dałeś :)

      Usuń
    8. Czyli juz malujemy na czarno ;) W takim razie trzeba szybko leciec na Malediwy poki jeszcze sa ;)

      Usuń
    9. "Zmiany w ilości lodu morskiego nie wpływają na poziom morza."
      Wiem, dlatego tym bardziej się dziwię skąd jakiś Paul Beckwith wziął te 7 metrów do 2070.
      https://www.youtube.com/watch?v=1-gcu4IMXmE

      Usuń
    10. Bart Shoobzda22 marca 2017 13:41

      Głównym winowajcą (ok. 1,1 mm/rok) jest… rozszerzalność termiczna wody. Najzwyczajniej w świecie, w miarę ogrzewania zwiększa ona swoją objętość. Na drugim miejscu (0,76 mm/rok) plasuje się topnienie wrażliwych na wzrost temperatur lodowców górskich. Nieco mniejszy jest w tej chwili sumaryczny wkład lądolodów – Grenlandii (0,33 mm/rok) i Antarktydy (0,27 mm/rok) – choć szczególnie te ostatnie mają olbrzymi potencjał przyspieszenia wzrostu poziomu morza.

      Objętość lądolodu grenlandzkiego to ok. 2850000 km3. Stopienie całego lądolodu Grenlandii spowoduje wzrost średniego poziomu oceanów o ok. 7,36 m (Climate Change 2001: The Scientific Basis. Contribution of Working Group I to the Third Assessment Report of the Intergovernmental Panel on Climate Change (IPCC) [Houghton, J.T.,Y. Ding, D.J. Griggs, M. Noguer, P.J. van der Linden, X. Dai, K. Maskell, and C.A. Johnson (eds.)]. Cambridge University Press, Cambridge, United Kingdom and New York, NY, USA, 881pp}

      Objętość lądolodu Antarktydy — 26920
      000 km3 (https://secure.antarctica.ac.uk/data/bedmap2/), wzrost poziomu morza wskutek stopienia tej objętości lodu — 58,3 m (http://www.antarcticglaciers.org/glaciers-and-climate/estimating-glacier-contribution-to-sea-level-rise/)

      Usuń
    11. @Bart Shoobzda 22 marca 2017 13:41

      Musisz się niestety geniuszu, jeszcze bardzo dużo nauczyć.
      Woda morska tym różni się od słodkiej, że nie dość, że zamarza w prawie -2 C, ale jeszcze nie ma maksimum gęstości przy 4 C.
      A źródłem które potwierdza to co napisałem jest czasopismo Nature, więc chyba nawet taki geniusz jak Ty w to uwierzy. Chociaż… nie jestem pewny.
      A cały rysunek, wraz z podpisem jest tu:
      http://www.nature.com/nature/journal/v428/n6978/fig_tab/428031a_F1.html

      Usuń
    12. Do stopienia lodów Grenlandii droga jeszcze bardzo daleka. A stopienie lodów Antarktydy jest obecnie niemożliwe.
      Demon

      Usuń
    13. Hmmm ... Szczerze mowiac nie wiedzialem, ze juz przy 35 promilach NaCl czasteczki wody, ktore maja bardzo duzo moment dipolowy tworza inna strukture i stad inne zachowanie temperatury od gestosci ... wiec masz racje.
      Swoja droga internet jest swietny i kazdy moze sobie teraz wszystko wygooglowac w kilka minut prawda Krzysiek ? ;) Nie trzeba sie juz uczyc na studiach i jezdzic na sympozja naukowe.

      Usuń
    14. @Bart Shoobzda 22 marca 2017 18:10
      Cała wielkość internetu polega na tym, że jeśli wiesz czego szukasz, to jest ogromne prawdopodobieństwo, że to znajdziesz.
      Oczywiście chodzi mi o źródła naukowe.

      Usuń
    15. Słuchaj @Bart ktoś musi się uczyć na studiach bo kto by to w necie napisał a jeszcze musi być ktoś jak @Demon który coś dobrego wymyśli i dopiero @Krzysiek może to znaleźć. Ale szuka nieźle.
      Pozdrawiam.
      Gregor

      Usuń
    16. @Anonimowy 22 marca 2017 18:40 - Gregor
      Problem tkwi w tym, że @Demon niczego nie wymyślił, a raczej myśli, że wymyślił.
      Popełnił szkolny błąd i niestety nie przyjmuje do wiadomości, że go popełnił.

      Usuń
    17. Przy okazji... jak to z tą słynną korelacją jest (arkusz od @pdjakow):
      https://s23.postimg.org/j7lzl1cez/Clipboard01.jpg

      Usuń
    18. Jak patrzę na te wykresy @Krzysiek to mi ten bez trendu bardziej wygląda na z korelacją niż ten z trendem ale kij może nie znam się ale jedno Ci powiem. Widziałem takie dwa idące prawie łeb w łeb wykresy u tych co porownywali Co2 do temp. czy innych rzeczy i oni wtedy twierdzili że jedno koreluje z drugim. To był Al Gor i inni tacy. Dla mnie ten wykres jest mocno niesamowity bo w wielu miejscach naprawdę pokrywa się.
      Ja to będę teraz obserwował i już.
      Pozdrawiam
      Gregor

      Usuń
    19. Od pozycji 6 do 24 ja widzę piękną korelację. Potem coś się rozregulowało. Ciekawe jak będzie w tym roku. Jeśli wyskoczy bardzo ciepłe lato-jesień to będę w szoku. Na razie daje Demonowi i Piotrkowi po 50% szansy. Za krótki okres badań by coś udowodnić. Jeszcze z 10 lat by się przydało.

      Usuń
    20. Oczywiście należy patrzeć na dwa dolne wykresy.
      I co my widzimy?
      W wielkim uproszczeniu:
      wysoki maksymalny zasięg - wysoka anomalia JJASON;
      niski maksymalny zasięg - mała anomalia JJASON.
      Korelacja z tzw. "dupy", ale tak to wygląda.
      Jak widzicie, obecność trendu w obu szeregach czasowych fałszuje wyniki, dlatego korelowanie szeregów bez usunięcia trendów, jest kardynalnym błędem często spotykanym u osób, które nie mają wiedzy z zakresu statystyki,

      Usuń
    21. Krzysiek nie przekonałes mnie choć dzięki za wyjaśnienia. W pale mi się nie mieści, że od pozycji 6 do 24 wykresy ida jak napisal Gregor łeb w łeb i to nie jest korelacja.
      I mówię o dolnym wykresie bez trendu.

      Usuń
    22. Korelację oblicza się dla całego analizowanego czasoszeregu.
      Zauważ, że "korelacja" o której piszesz "działa" zupełnie odwrotnie niż pisał @Demon :-)

      Usuń
    23. Jak odwrotnie? Punkty skupione są przy lini wykresy do siebie pasują co tam jest odwrotnie?

      Usuń
    24. Czyli z samego stopienia lądolodów poziom morza wzrośnie o prawie 70 metrów. Dodatkowe metry da ogrzewanie się wód. Tylko kiedy to będzie... Gdy poziom morza wzrośnie o 100 metrów, to już nie trzeba będzie jechać do Władysławowa na wakacje, bo morze samo przyjdzie do Warszawy, a na Pomorzu powstanie wyspa. W dodatku woda będzie wtedy przyjemnie cieplutka jak na lazurowym wybrzeżu, a nie taka lodowata jak teraz. Będzie pięknie jak w Cannes. Szkoda tylko, że my już tego nie dożyjemy, ale prapra...wnuki jeszcze nam podziękują za podgrzanie planety i będą się dziwić jak mogliśmy przetrwać w takiej lodowni.

      Usuń
    25. "Anonimowy23 marca 2017 13:43
      Jak odwrotnie? Punkty skupione są przy lini wykresy do siebie pasują co tam jest odwrotnie?"
      Ano odwrotnie.
      Wg @Demona "mały" maksymalny zasięg lodu skutkuje wysoką anomalią temperatury latem i jesienią, a "duży" maksymalny zasięg lodu - niską.
      Popatrz na lewy dolny wykres: mały zasięg - niska anomalia, a duży - wysoka.
      Pomijając już fakt, że korelacja jest statystycznie nieistotna, to jest ona odwrotna niż orzekł Demon.

      Usuń
    26. Krzysztofie absolutnie nie chciałem udowodnić,że mały zasięg to wysoka anomalia i odwrotnie! Mały zasięg oznacza anomalię in plus a duży zasięg in minus. Anomalie mogą być większe czy mniejsze, to nie ma znaczenia. Teraz już rozumiem w jakim błędzie tkwiłeś i co Ci przyświecało gdy pisałeś takie niezrozumiałe rzeczy. Niezrozumiałe zarówno dla mnie jak i innych komentujących. Ty naprawdę nic nie zrozumiałeś z wykresu, który zrobił kolega Jełop???
      Demon

      Usuń
    27. To @Krzysiek myślał, że to chodzi o korelację wielkości anomalii a nie o korelację jej zwrotu czy kierunku? Jaja jakieś?
      Pozdrawiam
      Gregor

      Usuń
    28. Więc proszę zon=baczyć sobie lewy wykres na dole :-)
      Zaczyniacie koledzy ściemniać i to bardzo.
      Wiecie jak o was mówią? "Janusze statystyki" :-)

      Usuń
    29. Ale ja patrzę na wykres i np od pozycji 1 do 27 (z niewielką nieprawidłowością w pozycjach od 18 do 20) widać bardzo dobrą korelację. Jak maleje maksymalny zasięg to rośnie pół roku później temperatura. Dopiero w ostatnich latach pozycje od 28 do 33 korelacja czasowo zanika.
      @Krzysiek przykro to mi napisać ale wykorzystujesz swoją wiedzę do nieuczciwej dezinformacji. Specjalnie udajesz, że nie wiesz o co chodzi. Piszesz o wysokiej i niskiej anomalii a tego badać nie ma sensu. Ważne jest czy anomalia temp podąża za zasięgiem min. lodu czy nie. Ale ja już nie chcę Twoich wyjaśnień bo mataczysz po to aby na siłę udowadniać swoją wątpliwą rację. Nie pozdrawiam.
      Gregor

      Usuń
    30. Gregor to kolejny Janusz statystyki!!! Kslawin i pdkakow nie dawajcie się tym trollom, prowokatorom i pustakom!!! Trolle niech się wynoszą na LZ, TP czy PPK!!!

      Usuń
    31. Michał 23 marca 2017 16:49
      Pewnie za xxxx lat do portu w Warszawie będą przybijać promy wycieczkowe z całego świata, a przesiedleni, niemieccy emeryci będą sprzedawać bilety do pingwinarium, gdzie najwięksi bogacze świata za "jedyne" milion euro będą mogli ujrzeć w przeszklonych, pozłacanych klatkach ostatnie na ziemi okazy tych niezwykłych ptaków stanowiące największą atrakcję turystyczną świata podobną do tej, jaką teraz byłyby dinozaury.

      Usuń
    32. @Gregor

      Przecież na prawych wykresach masz podany współczynnik determinacji. Widać wyraźnie, że po odjęciu trendu jest on nijaki. Wizualna zgodność polega tylko i wyłącznie na przypasowaniu 3 (czyli ok 10%!) punktów. Wizualnie to pasuje i punkt 12, dopóty, dopóki nie przyjrzymy się, że ciepłe JJASON wystąpiło w istocie rok wcześniej.

      Usuń
    33. http://zfacts.com/metaPage/lib/zFacts-CO2-Temp.gif
      Czyli rozumiem między temp. a Co2 też nie ma zadnej korelacji tylko to są dwa zupełnie niezależne trendy. Ot po prostu taki zwykły trend że jedno rośnie sobie niezależnie od drugiego. To po co ten hałas? Nie ma korelacji to nie ma wpływu jednego na drugie.

      Usuń
    34. "To @Krzysiek myślał, że to chodzi o korelację wielkości anomalii a nie o korelację jej zwrotu czy kierunku? Jaja jakieś?
      Pozdrawiam
      Gregor "

      Jaja to są dopiero teraz, bo w tym momencie jest to nawet jeszcze bardziej idiotyczne. W ocieplającym się świecie, prędzej czy później dojdziemy do momentu, w którym lata zawsze, albo niemal zawsze będą ciepłe, a maksymalny zasięg zawsze niski. I będzie to prawidłowość niezależnie od tego, czy niski zasięg maksymalny wpływa na anomalię temperatury w okresie JJASON w Polsce, czy nie. To akurat powinien zrozumieć nawet uczeń szkoły podstawowej.

      To mniej więcej jest coś w rodzaju: w ciągu dnia wstaje Słońce, robi się cieplej. Topnieje spadły w nocy śnieg, rośnie temperatura w przydomowym ogródku. Wszystko to ze sobą ślicznie koreluje, ale nie oznacza to że coraz wyższa temperatura w ogródku jest wynikiem topniejącej 50 metrów dalej hałdy śniegu. Są skorelowane, bo czynnikiem korelującym jest tu czynnik trzeci, zewnętrzny - tutaj operacja słoneczna.

      Wyobraźmy sobie sytuację, w której gwałtownie spada aktywność Słońca i jego moc jest nagle taka, jak 500 milionów lat temu. Oczywiście spowoduje to gwałtowny spadek temperatury globalnej, czego skutkiem będą zimne lata (a nawet mroźne rzekłbym przy obecnych stężeniach GHG) i wysokie maksimum zasięgu pokrywy lodowej. Ale nie oznacza to, że zimne lato jest wynikiem tegoż wysokiego maksimum. Znów mamy czynnik zewnętrzny, które obie wartości koreluje.

      To jest w tej chwili już tak idiotyczne, że w ogóle żałuję że poświęciłem na to choć chwilę czasu. Reasumując: dziwicie się, że przy obecności silnych trendów w dwóch seriach czasowych pojawiają się dodatnie anomalie JJASON po ujemnych anomaliach MAX_ICE. I uznajecie to za odkrycie. Niebywałe.

      Usuń
    35. "http://zfacts.com/metaPage/lib/zFacts-CO2-Temp.gif
      Czyli rozumiem między temp. a Co2 też nie ma zadnej korelacji tylko to są dwa zupełnie niezależne trendy. Ot po prostu taki zwykły trend że jedno rośnie sobie niezależnie od drugiego. To po co ten hałas? Nie ma korelacji to nie ma wpływu jednego na drugie. "

      Hałas jest o to, że to iż CO2 jest gazem cieplarnianym wiemy nie z żadnych korelacji. Ba wiemy to od XIX w., kiedy nawet nie było dokładnych pomiarów stężenia CO2. Korelacje często prowadzą na manowce.

      Gdyby chodziło tylko o korelację, to sam byłbym sceptyczny, choć długie dane z rdzeni lodowych większych wątpliwości nie pozostawiają.

      W przypadku lodu mamy mniej niż 40 punktów pomiarowych, dodatkowo obarczonych trendem.

      Nawiasem mówiąc, wiemy że przed 1979 maksymalne zasięgi pokrywy lodowej były znacznie wyższe niż obecnie. Według Demona oznacza to, że nie miało prawa być wtedy chłodnych lat, co jest oczywiście bzdurą.

      Co więcej, ciepłe okresy JJASON pojawiły się w 1981, 1982 i 1983, czyli w latach, które zapewne całkiem przypadkiem zostały tu ukryte.

      I teraz najzabawniejsze. Najcieplejsze lato+jesień w Polsce wystąpiło w 1982 - był to również okres bardzo słoneczny i skrajnie suchy, suma roczna opadu w Poznaniu to 275 mm. Anomalia JJASON to +1.14.

      I zgadnijcie co. Zarówno w 1982, jak i w 1983 maksymalny zasięg był jednym z NAJWYŻSZYCH w całej serii pomiarowej, przekraczając 16 mln km^2. Najchłodniej w Polsce było z tych lat w 1981, kiedy maksymalny zasięg pokrywy lodowej był NIŻSZY, niż w 1982 i 1983:

      1981: +0.14
      1982: +1.14
      1983: +0.57

      Zasięg:

      http://wstaw.org/m/2017/03/24/arctic.png

      Naprawdę, w tej sytuacji obcięcie lat przed 1984 aż się prosi o specjalny komentarz. W rzeczywistym świecie naukowym, gdyby coś takiego odkryto, wybuchłby skandal, a pracownik taki zostałby zapewne z hukiem wyrzucony z pracy. Ma to bowiem swoją nazwę: oszustwo.

      Usuń
    36. Nie jestem adwokatem Demona ale:
      "Naprawdę, w tej sytuacji obcięcie lat przed 1984 aż się prosi o specjalny komentarz."
      Demon pisał że bierze dane od momentu gdy czapa lodowa zaczyna na 100% maleć nie ukrywał tego więc oskarżanie go o oszustwo jest s....stwem
      "Zarówno w 1982, jak i w 1983 maksymalny zasięg był jednym z NAJWYŻSZYCH w całej serii pomiarowej, przekraczając 16 mln km^2."
      Nie było jeszcze wtedy wpływu wzrastającej temperatury świata na czapę polarną wpływ ten gwałtownie widać po roku 1984. W latach 1979-1983 czapa nie maleje!
      "Nawiasem mówiąc, wiemy że przed 1979 maksymalne zasięgi pokrywy lodowej były znacznie wyższe niż obecnie. Według Demona oznacza to, że nie miało prawa być wtedy chłodnych lat, co jest oczywiście bzdurą."
      To zdanie jest bzdurą chyba że chciałeś użyć wyrazu "ciepłych".

      Usuń
    37. "Nie jestem adwokatem Demona ale:"

      Najwyraźniej jesteś.

      ""Naprawdę, w tej sytuacji obcięcie lat przed 1984 aż się prosi o specjalny komentarz."
      Demon pisał że bierze dane od momentu gdy czapa lodowa zaczyna na 100% maleć nie ukrywał tego więc oskarżanie go o oszustwo jest s....stwem"

      Nie, samo dobranie okresu od momentu gdy "czapa lodowa zaczyna na 100% maleć" jest już oszustwem. Jak posiadasz dane dla jakiegoś parametru i chcesz pokazać jakiś związek, to pokazujesz wszystkie dane, a nie część "bo tak".

      Po za tym nawet to nie jest prawda, bo zasięg pokrywy lodowej spadł gwałtownie po 1979:
      https://www.ipcc.ch/ipccreports/tar/wg1/images/fig2-14.gif

      "Nie było jeszcze wtedy wpływu wzrastającej temperatury świata na czapę polarną wpływ ten gwałtownie widać po roku 1984. W latach 1979-1983 czapa nie maleje!"

      Jak już wspomniałem wyżej, to zwyczajnie nieprawda. Zresztą zasięg pokrywy lodowej Arktyki spada od lat 60. (wartości roczne).

      "To zdanie jest bzdurą chyba że chciałeś użyć wyrazu "ciepłych".

      Tak, chciałem użyć "ciepłych".

      Usuń
    38. Ale ten podjakow jest słaby.
      To jeśli czapa polarna zniknie całkiem a temperatura dalej bedzie rosnąć to zarzucisz @Demonowi że nie ma korelacji bo czapa jest o zasięgu cały czas zero a temp. dalej rośnie? Nie rozumiesz że korelacja może wystąpić w danym okresie w latach albo dla danej wielkości zasięgu. Jak zasięg lodu spadnie do 1 mln km to na pewno nie bedzie juz odziaływania na Polskę. Gdzie takich ludzi kształcą?

      Usuń
    39. Nawiasem mówiąc, dziękuję że tym samym dowiodłeś, że owa "zależność" jest tylko i wyłącznie spowodowana istnieniem trendu.

      Usuń
    40. "To jeśli czapa polarna zniknie całkiem a temperatura dalej bedzie rosnąć to zarzucisz @Demonowi że nie ma korelacji bo czapa jest o zasięgu cały czas zero a temp. dalej rośnie?"

      Nie ogarniasz chłopcze prostego faktu, że spadek zasięgu jest spowodowany rosnącą temperaturą? No to zgadnij teraz chłopcze, co się dzieje z temperaturą JJASON. oczywiście też rośnie, bo klimat się zwyczajnie ociepla.

      Właśnie odkryliście, że w związku z GO temperatura rośnie, co powoduje ocieplanie się lata i spadek maksymalnego zasięgu pokrywy lodowej Arktyki. No brawo. Genialne :)

      "Nie rozumiesz że korelacja może wystąpić w danym okresie w latach albo dla danej wielkości zasięgu."

      To jest tzw. naukowe "mambo jambo". Jeśli coś koreluje tylko "w danym okresie", albo dla "pewnych wartości", to oznacza jedynie tyle, że nie koreluje.

      Usuń
    41. Anonimowy24 marca 2017 10:15
      To fakt może być tak że tylko w tym zasięgu lodu powiedzmy od 16 mln do 10 mln bedzie korelacja a potem już nie i wcześniej też mogło jej nie być. Duża czapa ma wpływ na cały świat a mała nie ma na nic. Gdzieś pomiędzy może mieć wpływ na Polskę albo Europę środkową. Ale kolega statystyk tego nie zrozumie. Daj statystykowi psa i człowieka to powie że każde z nich ma po trzy nogi.

      Usuń
    42. https://www.ipcc.ch/ipccreports/tar/wg1/images/fig2-14.gif
      No to teraz @pdjakow nałóż sobie na lata 70-te temperatury jakie panowały w Polsce w JJASON i znów okazuje się że @demon ma racje!

      Usuń
    43. "To fakt może być tak że tylko w tym zasięgu lodu powiedzmy od 16 mln do 10 mln bedzie korelacja a potem już nie i wcześniej też mogło jej nie być. Duża czapa ma wpływ na cały świat a mała nie ma na nic. "

      Logika godna statystyków spod budki z piwem :) I nieprawdziwa, jeśli zobaczymy co się dzieje z TAnom w Arktyce podczas ekstremalnie niskich zasięgów jesienią.

      "Ale kolega statystyk tego nie zrozumie. Daj statystykowi psa i człowieka to powie że każde z nich ma po trzy nogi."

      Przynajmniej nie utnie psu ogona, bo mu on nie koreluje z człowiekiem.

      Usuń
    44. "No to teraz @pdjakow nałóż sobie na lata 70-te temperatury jakie panowały w Polsce w JJASON i znów okazuje się że @demon ma racje!"

      1975: +0.5
      Dziękuję bardzo.

      Usuń
    45. "Przynajmniej nie utnie psu ogona, bo mu on nie koreluje z człowiekiem."
      Utnie i to pierwszy bo przecież niemożliwe aby mieli po pół ogona. Pogrążasz się.

      Usuń
    46. Po za tym wszystkie JJASON w latach 1966-1969 były powyżej normy, podczas gdy w Arktyce był to czas największego zlodzenia.

      Tyle na temat prawdy Demona.

      Usuń
    47. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    48. "Utnie i to pierwszy bo przecież niemożliwe aby mieli po pół ogona. Pogrążasz się."

      Chyba tylko u debila mającego pojęcie o statystyce na podstawie analogu psa z człowiekiem. Po za tym twoja analogia jest kompletnie kretyńska, bo skoro mu nie przeszkadzają trzy nogi, to dlaczego ma mu przeszkadzać pół ogona.

      Nie tylko rozumienie statystyki jest u was rodem spod budki z piwem, ale nawet prostych analogii stworzyć nie potraficie.

      Usuń
    49. "1975: +0.5
      Dziękuję bardzo."
      Ty malinowy cwaniaczku i ty zarzucasz @demonowi oszustwo?
      A teraz dawaj rok:
      1974
      1976
      1977
      1978
      1979
      Kończę dyskusję.

      Usuń
    50. No i co z tego? Wystarczy 1966, 1967, 1968, 1969 i 1975, żeby całkowicie tezę Demona sfalsyfikować.

      A Ty nadal odkrywasz, że w latach 70. XX w. był zwyczajnie chłodniejszy klimat, co oznaczało przeciętnie chłodniejsze lata i wyższy zasięg. No brawo geniuszu.
      Można zapytać gdzie robią takich jak Ty?

      Usuń
    51. Można mieć czegoś pół? Bo trzy można. @Piotr coś nie w formie dzisiaj jesteś, że gościowi tak tragicznie odpowiedziałeś :(

      Usuń
    52. "Można mieć czegoś pół? Bo trzy można. @Piotr coś nie w formie dzisiaj jesteś, że gościowi tak tragicznie odpowiedziałeś :( "

      Można mieć na przykład pół litra.
      Możesz se też uciąć nogę przy kolanie i odpowiedzieć na proste pytanie, co bardziej odpowiada prawdzie: "mam całą nogę", czy "mam pół nogi".

      Usuń
    53. Czytam tak to wszystko i nie wiem komu rację przyznać ale nawet jeśli Panowie pdjakow i Sławiński mają rację, że to Słońce koreluje te dwie rzeczy i nie ma korelacji bezpośredniej między czapą polarną a naszym latem to czy niski zasięg tej czapy nie może nam wskazać ile energii wchłonęła nasza planeta od Słońca i jakie potem może być lato?
      Amator ogrodnik

      Usuń
    54. "jeśli Panowie pdjakow i Sławiński mają rację, że to Słońce koreluje te dwie rzeczy"

      Nie Słońce, a Globalne Ocieplenie. Aktywność słoneczna obniża się od końca lat 50. XX w. Co za tym idzie, kolejna część pytania nie ma sensu.

      Usuń
    55. To napisze tak. To jeśli globalne ocieplenie koreluje te dwie rzeczy i nie ma korelacji bezpośredniej między czapą polarną a naszym latem to czy niski zasięg tej czapy nie może nam wskazać ile energii wchłonęła nasza planeta od Słońca na skutek globalnego ocieplenia i jakie potem może być lato?
      Amator ogrodnik

      Usuń
    56. Niezbyt. To tylko sygnał, jak daleko ocieplenie postąpiło. Przy rosnącym trendzie temperatury są coraz większe szanse na to, że połowa roku (lato+jesień) będzie ciepła. Natomiast co konkretnie stanie się danego roku zależy mocno od aktualnej sytuacji synoptycznej charakterystycznej dla tegoż roku.

      Reasumując: szanse na ciepłe lato są coraz większe z uwagi na globalne ocieplenie.
      Szansa na niskie maksimum zasięgu jest coraz większa z uwagi na globalne ocieplenie.
      Z uwagi na ocieplenie (trend) wartości te dość dobrze korelują, z tego powodu że na ich zmiany ma wpływ ten sam czynnik (GO).
      Dodatkowym czynnikiem korelującym te dwie serie, jest fakt że parę punktów (ok 10%) jest idealnie w tą korelację wpisanych. Ale to też nic nadzwyczajnego - pogoda to chaos, a dana jesień, czy lato są różne w różnych miejscach planety. Całkiem przypadkowo trzy-cztery lata w dowolnym miejscu globu mogą "pasować" i podnosić tę korelację. Dla przykładu - podana korelacja wynosi -0.74, a po usunięciu trendu już tylko -0.38. To jednoznacznie wskazuje, że za korelację tą odpowiedzialny jest trend. To dlatego w latach 2001-2016 korelacja ta spada do zaledwie -0.38, bo trend dla lata i jesieni w Polsce w tym okresie jest już znacząco różny od trendu dla ICE_MAX.

      Nie da się skorelować maksimum zasięgu zimą z anomalią JJASON latem, gdyż ta zależy od głównie od aktualnej sytuacji barycznej. Stąd przy wysokich zasięgach pod koniec lat 60. XX w. JJASON było w Polsce wysokie, podobnie w 1975.

      I nie, nie wolno ucinać danych przed 1984, "bo tak". Te dane są dostępne, należy więc je wykorzystać.

      Usuń
    57. W seriach z usuniętym trendem ta mizerna (-0.35 dokładnie) korelacja zależy dokładnie od trzech lat: 1993, 1998, 2006. Bez nich nie istnieje (-0.01).

      Czyli jest dokładnie tak, jak mówiłem. Przedstawiona zależność opiera się tylko i wyłącznie na trendzie. Po jego usunięciu korelacja wynosi zaledwie -0.35, co oznacza że wyjaśnia zaledwie 12% zmienności. Całkiem "przypadkiem" jest to z grubsza tyle, co te trzy lata na których się ona w całości opiera.
      Maksymalny zasięg pokrywy lodowej nie determinuje więc temperatury wiosną i jesienią w Polsce. Zwyczajnie w ocieplającym się klimacie szanse na wysoki maksymalny zasięg spadają, a szanse na ciepłe lato/jesień rosną. I tyle. Jeśli by się chciało sprawdzić jak to się ma do zmienności międzyrocznej, trzeba by usunąć trend. Ponieważ wtedy widać, że się to rozjeżdża, nikt z entuzjastów tej hipotezy tego nie robi (zakładając, że wiedzą jak się usuwa trend).

      Usuń
    58. Dziękuję za odpowiedź.
      Amator ogrodnik

      Usuń
    59. "Dla przykładu - podana korelacja wynosi -0.74, a po usunięciu trendu już tylko -0.38"
      Czyli jeśli połączymy siły korelacji z trendem to na 4 lata możemy pomylić się przy prognozowaniu tylko w jednym roku. To niezły wynik mieć 74% pewności na coś.

      Usuń
    60. Chyba mylisz współczynnik korelacji z determinantą.
      Naprawdę to takie odkrycie, że w ocieplającym się klimacie lata zrobią się ciepłe, a zasięg pokrywy maleje? Niebywałe. Co będzie następne, odkrycie że zimą woda lubi zamarzać?

      Usuń
    61. "Naprawdę to takie odkrycie, że w ocieplającym się klimacie lata zrobią się ciepłe, a zasięg pokrywy maleje? Niebywałe. Co będzie następne, odkrycie że zimą woda lubi zamarzać?"
      No jest to odkrycie bo na przykład przewidując w ten sposób zimę pomylę się cztery lata na cztery a wiosnę trzy lata na cztery. Czyli fatalnie. A lato z jesienią można obstawiać. Dla mnie to jest odkrycie.

      Usuń
    62. Anonimowy24 marca 2017 12:28

      "Dla przykładu - podana korelacja wynosi -0.74, a po usunięciu trendu już tylko -0.38"
      Czyli jeśli połączymy siły korelacji z trendem to na 4 lata możemy pomylić się przy prognozowaniu tylko w jednym roku. To niezły wynik mieć 74% pewności na coś.

      Ten pretenduje do "SuperJanusza Statystyki" i "SuperJanusza Zdrowego Rozsądku" :-)

      Usuń
    63. Anonimowy24 marca 2017 12:37
      To prawda zimy się nawet słabo w trend wpisują a co dopiero w korelację.

      Usuń
    64. "Dla mnie to jest odkrycie."

      To musi być straszne, być kimś dla którego odkryciem jest, że w cieplejszym klimacie jest cieplej i mniej lodu.

      Nawiasem mówiąc nie 74%, tylko 55%. I nie pewności, a bardziej szansy. Oznacza to, że model wyjaśnia 55% zmienności (ale tylko z uwagi na trend).

      Usuń
    65. "To musi być straszne, być kimś dla którego odkryciem jest, że w cieplejszym klimacie jest cieplej i mniej lodu."
      No właśnie dziwi mnie dlaczego w coraz cieplejszym klimacie styczeń jest cały czas tak samo zimny. Powinno się ocieplać. 55% to jest pół na pół a to bzdury piszesz. Policz ile było lat ciepłych przy małym zasięgu. Szanse w tym roku na ciepłe lato są bardzo duże.

      Usuń
    66. "No właśnie dziwi mnie dlaczego w coraz cieplejszym klimacie styczeń jest cały czas tak samo zimny."

      Styczeń charakteryzuje się największym odchyleniem standardowym, więc dziwię się, czemu się dziwisz.

      "Powinno się ocieplać. 55% to jest pół na pół a to bzdury piszesz."

      Nie ja, tyle wynosi R-kwadrat. Przykro mi.

      "Policz ile było lat ciepłych przy małym zasięgu. Szanse w tym roku na ciepłe lato są bardzo duże."

      To wynika z tego, co napisałem wcześniej. Z trendu. Odkrywasz koło, brawo.

      Usuń
    67. Trend jest stały, będzie cały czas coraz cieplej. Pytanie kiedy? I to wyjaśnia teoria Demona. Demon wskazuje kiedy w tym trendzie nastąpi niewielka ale kluczowa korelacja. To sprawia że można przewidzieć mniej więcy jakie będzie lato i jesień. To co robi Demon nie ma nic wspólnego ze statystyką tylko z prawdopodobieństwem.

      Usuń
    68. Anonimowy24 marca 2017 14:13
      nie ma nic wspólnego ze statystyką tylko z prawdopodobieństwem.

      Ja chyba śnię

      Usuń
    69. @Anonimowy24 marca 2017 14:13
      "To co robi Demon nie ma nic wspólnego ze statystyką tylko z prawdopodobieństwem."

      I mamy "Janusza Matematyki" :-D

      Usuń
    70. "Trend jest stały, będzie cały czas coraz cieplej. Pytanie kiedy? I to wyjaśnia teoria Demona."

      W którym miejscu to wyjaśnia?

      " Demon wskazuje kiedy w tym trendzie nastąpi niewielka ale kluczowa korelacja. "

      W którym miejscy to wskazuje.

      "To co robi Demon nie ma nic wspólnego ze statystyką tylko z prawdopodobieństwem."

      O Boże...
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_prawdopodobie%C5%84stwa

      Usuń
    71. W sumie czemu ja się mam dziwić. Poziom wiedzy entuzjastów tej hipotezy jest tylko odzwierciedleniem jej sensu.

      Usuń
    72. Słuchajcie a czemu wy się nie zgadzacie z teorią demona. To co odkrył potwierdza globalne ocieplenie. Powinno wam zależeć na tym aby go wspierać. Denialiści nie chcą przyznać że się ociepla a on to ubrał w zgrabną teorie dla ludu.
      Ja bym go popierał.

      Usuń
    73. Problem tkwi w tym, że Demon niczego nie odkrył, a wręcz przeciwnie. Czytając jego wywody można stwierdzić, że wg niego za globalne ocieplenie odpowiada malejąca pokrywa lodowa w Arktyce. Przykro to napisać, ale taka jest logika jego wypowiedzi.
      Logik

      Usuń
  3. https://data.giss.nasa.gov/gistemp/tabledata_v3/GLB.Ts+dSST.txt
    A co oznaczają te liczby bo to chyba nie temperatury?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre dane. To sa roznice temperatur wyrazone w setnych czesciach skali celciusza (wyrazone do sredniej z lat 1951-1980).

      Pytanie - skad sie tak nagle zrobilo duzo cieplej pod koniec 2015 na kilka miesiecy ?

      Usuń
    2. http://arcticicesea.blogspot.com/2016/01/el-nino-globalne-ocieplenie-i-anomalie.html Dlatego

      Usuń
    3. "Do podobnego zdarzenia, jakie przedstawia pierwsza mapa baryczna Earth.net doszło wiosną 2012 roku, co zapoczątkowało megatopnienie lodu."

      Na tych danych tego nie widac.

      Jak El Niño moze zwiekszych globalny bilans temperatur na calej ziemi ? Rozumiem, ze moze zmienic dystrybucje ciepla, ale ogrzac caly glob ? Ziemia to dosc mocno zamkniety uklad, a ten skok temperatury jest bardzo wyrazny - nic mi nie wiadomo, by aktywnosc slonca sie tak zmienila, albo albedo ziemi zwroslo, by wiecej energii bylo absorbowanej. Jak to wytlumaczyc uzywajac zasad fizyki.

      Usuń
    4. El- nino to brak upweelingu u wybrzeży Ameryki południowej, czyli świeżej zimnej wody, która chłodzi.

      Usuń
    5. Ok. Doksztalcilem sie.

      Drugie pytanie: Dlaczego nie widac efektu El-Nino w 1997/98, skoro jest widoczny 2015/16 ?

      Swoja droga El Nino zmienia tylko cerkulacje ciepla. Woda zamiast podnosic sie z glebin przy Ameryce Poludniowej robi to przy Azji. Bilans temperaturowy powinien byc blizki 0 tak jak dla danych z 1997/98 roku.

      Usuń
    6. Ależ widać :-)
      http://woodfortrees.org/graph/gistemp-dts/from:1995/detrend:0.43

      Usuń
  4. Wg danych NSIDC najwcześniejszy spadek zasięgu poniżej 14 mln km² mieliśmy rok temu. Stało się to w setnym dniu roku. Czyli 10 kwietnia. W tym roku prawie na pewno będzie to już w marcu, bo mamy aktualnie 14,2 mln km²

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby, oby! Przez ostatnie dni roztopiło się dużo lodu ale z każdym dniem będzie trudniej. Gdyby tak szybciej nagrzewała się Syberia...
      Demon

      Usuń
    2. Dlaczego ma być trudniej? Z każdym dniem słońce wyżej a powierzchnia cienkiego lodu wciąż duża. I do tego ten eksport lodu przez Cieśninę Frama.

      Usuń
    3. Jeszcze to słońce nie takie mocne ale obyś był dobrym prorokiem Michał.
      Demon

      Usuń
  5. https://nsidc.org/arcticseaicenews/2017/03/arctic-sea-ice-maximum-at-record-low/

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze do 27 marca jest szansa na stopniową redukcję zasięgu lodu arktycznego. Niestety wszystko wskazuje na to, że po tym terminie niże atlantyckie mogą trochę osłabnąć a temperatura wokół Nowej Ziemi obniży się. Słońce nie świeci jeszcze tak mocno aby na tym etapie wiosny odegrać decydującą rolę niemniej każdy dzień przybliża nas do tego co nieuniknione. Sen z powiek może spędzać gruba warstwa śniegu na Syberii, która na krótki czas może wyhamować pochód ciepła na północ. Byłoby rzeczą idealną i wskazaną aby po wczesnowiosennych niżach i silnych wiatrach w Arktyce przeszlibyśmy gładko i płynnie do pięknej i słonecznej pogody gdzieś tak w połowie kwietnia.
    Demon

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja prdl co za troll z tego demona :P

      Usuń
    2. Dobry jest tępaku! Poczytałeś chociaż jakie miał pomysły? Napisz debilu coś od siebie poczytamy i sie pośmiejemy. Z ciebie.

      Usuń
    3. A co odkrył, że Ziemia jest okrągła, a nie plaska??
      Odkrył korelacje, której nie ma :P To zwykły troll, który chce wywołać głupią dyskusje.Nikt przy zdrowych zmysłach nie cieszy się z Topniejącej Arktyki.

      Usuń
    4. To Michał też jest trollem bo on też sie cieszy. Wyluzuj. Jak piszesz o czymś czego nie rozumiesz to zamilknij. Skoreluj najpierw swój mózg to może coś zakumasz. A teraz sie zamknij bo robisz gównoburze i to ty zacząłeś swoim durnym wpisem.

      Usuń
    5. Haha, ja nie rozumiem, bo od 2009 nie ma żadnej korelacji:P W 1995 spadek zasiegu i spadek temp.

      Usuń
    6. Nie karmić trolla! Nawet on zauważył, że od 1984 do 2009 jest korelacja i nie pasuje mu tylko jeden rok. To jeden nasłany gość co chce zrobić zadyme kilkoma wpisami. EOT.

      Usuń
    7. Od 2009 też nie ma. Proponuje go zgłosić jako kandydata do Nobla w dziedzinie Klimatologi.

      Usuń
  7. Demon kwestionuje fizykę, statystykę, klimatologię i wszystkie nauki ścisłe!!! Geniusz czy psychol??? Nie słychać żeby w Polsce objawił się taki geniusz, no to więc mamy do czynienia z psycholem!!! Naśmiewanie się z kslawina i pdjakowa którzy na bieżąco są z najnowszą wiedzą meteorologiczo-klimatyczną to też świadczy o problemach z głową!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś niesmaczny. To Krzysiek i Piotrek nasmiewaja się z innych.

      Usuń
    2. Jeśli ktoś uparcie brnie w głupotę, to można się z niego tylko śmiać i nic innego.

      Usuń
    3. To się śmiej. Niepełnosprawni umysłowo śmieją się najczęściej.

      Usuń
    4. To nie znaczy że oni maja rację.

      Usuń
  8. Niech już ta Arktyka się topi jak najszybciej, bo wciąż czuć jej tchnienia. Dziś zimnica się zrobiła na dworcu, wiatr i nieprzyjemnie że szok. Niby mamy anomalię +3 za marzec, ale kompletnie nie czuć tego ciepła. W sobotę rano ma być nawet mróz i znowu będzie trzeba szyby skrobać z tego białego syfu, a przecież to już wiosna jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przymrozki w marcu, zadziwiające.

      Usuń
    2. Przymrozki w marcu to coś chorego. Powinna już być fajna pogoda kwitnąć jabłonie itd. To co teraz jest jest chore. Oby się wreszcie ociepliło.

      Usuń
    3. Pojebały ci się chyba strefy klimatyczne idioto

      Usuń
    4. To chyba ty nie dostrzegasz ,że już jesteśmy od jakiegoś czasu w innej strefie klimatycznej.

      Usuń
    5. Anonimowy24 marca 2017 10:43

      To chyba ty nie dostrzegasz ,że już jesteśmy od jakiegoś czasu w innej strefie klimatycznej.

      Czyli w jakiej?

      Usuń
    6. To już klimat przejściowy między umiarkowanym a śródziemnomorskim :)

      Usuń
    7. Hmmm... mamy "Janusza Klimatologii" :-)

      Usuń
    8. Anonimowy24 marca 2017 14:06 Raczej między umiarkowanym a arktycznym. Zimno jak cholera jak na marzec.

      Usuń
    9. Marzec może być jednym z najzimniejszych.

      Usuń
    10. "Anonimowy24 marca 2017 14:36

      Anonimowy24 marca 2017 14:06 Raczej między umiarkowanym a arktycznym. Zimno jak cholera jak na marzec.
      Anonimowy24 marca 2017 14:53

      Marzec może być jednym z najzimniejszych. "

      Informuję Januszy Klimatologii, że aktualna średnia anomalia marca dla Polski wynosi +3,05K
      http://meteomodel.pl/klimat/poltemp/akt_mon/synanom_total.png
      http://meteomodel.pl/klimat/poltemp/akt_mon/anom_ts.png

      Usuń
    11. No i weź te ich statystyki, trendy, anomalie. Tobie zimno bo jest zimno a oni wyliczą że powinno ci być ciepło bo anomalia +3,05K.

      Usuń
    12. Anonimowy24 marca 2017 16:00
      To znaczy, że człowiek przyzwyczaja się do temperatur. Więc przyzwyczaji się do 50 st C i Co2 1000 ppm.

      Usuń
    13. Na "papierze" jest niby +3,05, ale w ogóle nie czuć tego ciepła. Nie było chyba jeszcze nigdzie nawet +20°C. Ma ktoś jakieś dane o temp. maks. marców w Polsce? Ciekawe ile z nich nie osiągnęło 20 stopni.

      Usuń
    14. Pamiętam jak kilka lat temu u nas na Podhalu było w połowie marca +20 stopni i śnieg stopił się tak szybko, że spłynął z górki, zalał kurnik i woda wytopiła wszystkie kury. To były pierwsze ofiary globalnego ocieplenia, które widziałem na własne oczy.
      @Podhalańczyk

      Usuń
    15. "Ciekawe ile z nich nie osiągnęło 20 stopni."

      Większość. We Wrocławiu w latach 1940-2016 Tmax >= 20 notowano w:
      1953, 1955, 1959, 1961, 1968, 1971, 1973, 1974, 1978, 1989, 1990, 1994, 1999, 2004, 2010, 2012, 2014.

      Czyli tmax >= 20 we Wrocławiu pojawia się w 22% przypadków.

      Nie jest to wartość charakterystyczna dla marca. Zdarzało się, że 20 stopni nie notowano nawet w kwietniu (1954, 1958, 1965, 1970, 1972, 1973, 1979, 1980, 1991, 1997, 1999, 2002). Tak więc zdziwienie, że w marcu nie notowano (jeszcze) +20, świadczy o co najmniej nikłej wiedzy w temacie.

      Usuń
    16. W 1991 pierwszy raz 20 stopni pojawiło się we Wrocławiu dopiero 11 maja, w 1979 14 maja.
      W 1965 do 16 maja najwyższą notowaną temperaturą było +18.1 (15 maja).

      Narzekanie, że nie mieliśmy jeszcze 20 stopni jest zwyczajnie śmieszne. W takim marcu 1964 najwyższa notowana temperatura to +7.9, a +8.7 notowano maksymalnie w marcu 1996.

      Usuń
    17. Nie po to palimy węglem przez prawie cały rok aby było coraz zimniej. Myślę, że nieodległy już czas gdy w marcu 15 stopni Celsjusza będzie normą a często zdarzać się będzie +20 a może, kto wie +25 stopni Celsjusza?
      Demon

      Usuń
    18. Analiza powyższego wywodu dowodzi, że jej autor nie posiada umiejętności logicznego myślenia.
      Logik

      Usuń
    19. Co nielogicznego w ty że jak spalimy węgiel to na pewno będzie dużo cieplej Logiku - idioto?

      Usuń
    20. "Czyli tmax >= 20 we Wrocławiu pojawia się w 22% przypadków. Nie jest to wartość charakterystyczna dla marca."
      Masakra, polski klimat to lodownia.

      Usuń
    21. Jeśli zajrzysz do starych kalendarzy z objaśnieniem pór roku to zobaczysz, że marzec był kojarzony z miesiącem w którym dopiero roztapia się śnieg. Tymczasem w zasadzie z nizin w tym roku zniknął już w lutym. Mamy marzec cieplejszy niż norma klimatyczna. Nie ma tak w pogodzie, że po roztopach wskakujemy od razu w +20, nie na darmo wyróżnia się u nas 6 pór roku, z przedwiośniem i przedzimiem.

      Usuń
    22. Ch..a a nie 6 pór roku!!!
      Wyróżnia się przedlato, lato i zalato a także parszywą zimę!!!

      Usuń
    23. W zasadzie jest jeszcze przedlecie i polecie z Tśr w przedziale 10-15 stopni. A najdłuższe jest lato, ale to wynika z określenia progu temperatury dla tej pory roku na skandalicznie niskim poziomie. Klimatolodzy robili to chyba po pijaku i za głębokiego PRL-u, gdzie normą była byle jakość, także jeśli chodzi o pogodę. W efekcie lato w Warszawie trwa niby od 25V aż do 4IX, a w takim Wrocławiu pewnie aż 4 miesiące! Bezsens! Najwyższy czas, aby podnieść ten archaiczny, przestarzały próg z 15 do 20 stopni, bo nijak to się ma do obecnej rzeczywistości. Wszak słowo lato kojarzy się z czymś letnim, czyli gorącym, a przynajmniej ciepłym, np. letnia woda (ma co najmniej 20 stopni). Jak więc można posługiwać się progiem 15 stopni, które to jest nawet poniżej komfortu termicznego dla człowieka?! 15 stopni przy deszczu i wietrze jest wręcz odczuwane jako duży chłód! Przecież wystarczy, że w dzień temperatura wyniesie 25 stopni, a w nocy 15 stopni i już mamy Tśr 20 stopni, więc nie jest to chyba trudne do osiągnięcia w dzisiejszych czasach?! Lato termiczne się wprawdzie skróci, ale będzie za to prawdziwym latem, a nie latem tylko z nazwy.

      Usuń
    24. Bardzo słusznie piszesz Anonimowy 9.58. Lato musi być latem więc próg 20 stopni C to minimum. Taka zmiana wytrąciłaby argumenty zwolennikom globalnego ocieplenia. Lato by się wyraźnie skróciło i dopiero od tych wartości ocenialibyśmy czy się ociepla czy nie. Wszyscy krzyczą że mamy coraz cieplejsze lata a to są tylko cieplejsze późne wiosny czy wczesne jesienie.
      Klimatolog

      Usuń
    25. Niby "klimatolog", a jednak tępak.
      Zobacz sobie jak ociepla się lato i nie pisz głupot: http://meteomodel.pl/klimat/poltemp/wykresy/16_lato.png
      Zakładam, być może zbyt ambitnie, że jesteś w stanie zrozumieć ten wykres :-D

      Usuń
    26. Sam jesteś tępak. Najcieplejsze lato było w 1811 roku a teraz lata są zimne. Niby wykres na końcu poszedł trochę w górę ale rekordu nie pobił.
      Klimatolog

      Usuń
    27. No to powiedz gigancie intelektu: na jakim odsetku powierzchni Polski i przez ile dni w roku występują średnie dobowe równe lub wyższe niż +20 st. C?
      Trudno zrozumieć Tobie, że globalne ocieplenie to stały wzrost średniej temperatury, a nie kolejne bicia rekordów ciepła?
      Nie wiesz, że za rekordy ciepła w Polsce jest przede wszystkim odpowiedzialna cyrkulacja i sytuacja baryczna w danym okresie?

      Usuń
    28. Na tym wykresie widać zalążek nowej epoki lodowcowej - od 1781 do ok. 1840, czyli mniej więcej do początku okresu industrialnego. Ekstrapolując ten trend, bylibyśmy dziś 2 stopnie "pod kreską", ale na szczęście dzięki działalności człowieka jesteśmy tyleż samo nad kreską. Jakoś trudno mi sobie wyobrazić, aby lata w Polsce miały być o 4 stopnie zimniejsze. Woda w i tak zimnym obecnie Bałtyku byłaby wtedy jeszcze bardziej lodowata: 15-16 stopni, więc kąpiele tylko dla morsów. Całe szczęście odwróciliśmy ten niekorzystny trend i wszystkie pory roku się ocieplają, ale faktem jest, że od roku 1800 lato ociepliło się najmniej.

      Usuń
    29. 15 to średnia dobowa, a nie temperatura maks. To jest Polska, a nie Hiszpania.
      Polskie lato to zakres 22-27 w ciągu dnia.

      Usuń
    30. Michał to był prawdziwy zalążek. Wielokrotnie pisałem, że przedziwnym zrządzeniem losu pojawienie się ludzkości zapobiegło kolejnej Ziemi Śnieżce. Stale spadający udział CO2 w atmosferze mógł skończyć się tylko jednym. Wyzerowaniem zegara ewolucji. Zaczynalibyśmy wszystko od początku. To co zrobiliśmy to prawdziwy cud geoinżynierii. Teraz możemy odetchnąć i spać spokojnie.
      Demon

      Usuń
    31. @Michał

      Przecież to, co tu widać to prędzej efekt AMO, a nie zalążek nowej EL.

      @Klimatolog

      "Najcieplejsze lato było w 1811 roku a teraz lata są zimne. Niby wykres na końcu poszedł trochę w górę ale rekordu nie pobił."

      Skoro ostatnie kilkanaście lat charakteryzuje się najwyższą średnią lata w serii pomiarowej, to jednak oznacza że obecnie lata są najcieplejsze. Żeby mówić, że wtedy "było cieplej latem", to trzeba być mocno niepełnosprytnym, bowiem wszystkie lata 1812-1816 były chłodne, a w latach 1799-1806 tylko jedno lato było lekko ciepłe.

      Usuń
  9. Pdjakow, Krzysztof, dyskutujecie z bandą idiotów, zapewne gimbazy. Nie spodziewajcie się wysokiego poziomu konwersacji.
    Podejrzewam, że to z...y od Piskorza lub z jakiegoś innego gównianego źródła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu wszyscy chcemy się czegoś dowiedzieć. Jeśli ktoś wymyślił nową teorię jak wpływa czapa polarna na temperatury w Polsce to chcemy wiedzieć czy to prawda czy nie. Gdyby nie Krzysiek i Piotrek to łyknąłbym jak pelikan a tak to się grubo zastanawiam.

      Usuń
    2. Zasie to pojęcie względne, bo jak ma wpływać spadek zasięgu lodu na temperaturę latem, gdy był on mniejszy tylko na Morzu Ochockim, albo Beringa, o tym geniusze już nie pomyśleli.
      Chcąc udowodnić korelacje, niech znajdą jakiś wspólny mianownik z wpływem na cyrkulacje powietrza, układ geopotencjału. Czy mielismy lato z cyrkulacja strefowa, czy blokadami i wiele innych sytuacji. Jak tutaj znajda korelacje, to życzę powodzenia.

      Usuń
    3. Na Morzu Berlinga. Kompromitujesz się. To taki komunistyczny generał i od niego nazwę wzięło morze.

      Usuń
    4. Znajdź mapę z nazwą Berlinga. :)

      Usuń
  10. I znów dzisiaj skrobanie szyb bo mróz i gdzie tu ten ciepły marzec. Kilka takich zimnych porankow i będziemy mieli marzec maksymalnie chłodny. Gdzie to globalne ocieplenie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://reactionface.net/reactionface/images/original/1182.jpg

      Usuń
    2. Wg prognoz dopiero za tydzień zapanują w miarę normalne do życia temperatury.

      Usuń
    3. Normalny klimat będzie Michał gdy w zimie temperatury nie będą spadały poniżej +10 stopni C. Od początku marca będzie +20 a w lecie stale będzie 28-35 stopni C. Kibicuję Demonowi by potwierdziły się jego teorie i razem z zasięgiem który maleje rosły u nas temperatury.

      Usuń
    4. Proponuję wyprowadzić się do Etiopii :)

      Usuń
    5. Sam wiesz Piotrek że niedługo u nas tak będzie. Zrobiłem sobie wykres na podstawie teorii Demona i wyszło mi że jak czapa lodu zimą będzie poniżej 7 mln km to temperatury marca będą powyżej 15 stopni C.

      Usuń
    6. Widze, ze Domon pisze co drugi post pod anonimem i sobie lubi slodzic ;)

      Usuń
    7. Tak to ja sobie słodze.
      Domon

      Usuń
    8. Nie musi być gorąco jak w Etiopii, ale niech chociaż już nie będzie tych cholernych zim i przede wszystkim 2 razy więcej słońca, bo usłonecznienie w Polsce to tragedia. Grudzień 2015 pokazał, że można.

      Usuń
    9. Gdyby marzec był chłodny w wielu miejscach leżałby jeszcze śnieg.

      Usuń
    10. Na szczęście nie leży, bo temperatura jest bliższa normom ludzkim niż klimatycznym.

      Usuń
  11. Mógłby Hubert dać już jakiś wpis bo ciekawe rzeczy dzieją się w Arktyce.

    OdpowiedzUsuń
  12. Hubert dawaj wpis! Ile można czekać!

    OdpowiedzUsuń
  13. Co do marca czy jest zimny czy cieply?? Jest cieply;) za cene tak SZYBKO rozmarzajacej SYBERII...jest nad wyraz u nas ciepły:))!?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciepły tak, ale tylko w sensie normy klimatycznej, gdyż odczuwalnie nadal jest zimno! Mimo tej dodatniej anomalii ludzie wciąż chodzą w kurtkach i muszą palić w piecu.

      Usuń
    2. Jest ciepły, bo mogło być znacznie zimniej.Człowiek ma krótka pamieć albo jesteście tak młodzi, że nie pamiętacie marca z lat 90 ,a nawet po 2000 roku.

      Usuń
    3. Dzisiaj niby świeci słońce a jest strasznie zimno.

      Usuń
    4. "Jest ciepły, bo mogło być znacznie zimniej."
      Jest źle, ale przecież mogło być znacznie gorzej. Cudowne pocieszenie! To tak jakby pocieszać kogoś, że stracił tylko jedną rękę - mógł przecież stracić dwie!
      "Jesteście tak młodzi, że nie pamiętacie marca z lat 90 ,a nawet po 2000 roku."
      Doskonale pamiętamy marzec 2006 i 2013 i mówimy: nigdy więcej!
      "Dzisiaj niby świeci słońce a jest strasznie zimno."
      Bo zawiewa z północy tym arktycznym chłodem. Jak wiatr zmieni kierunek na południowy, to wreszcie poczujemy wiosnę.

      Usuń
    5. To doradzam się wyprowadzić, gdyż słońce wyżej w marcu świecić nie będzie :P

      Usuń
    6. Wyżej nie ale masy powietrza będą cieplejsze.

      Usuń