niedziela, 15 kwietnia 2018

Arctic News - początek topnienia 2018 w miarę spokojny

W pierwszej połowie kwietnia nad Oceanem Arktycznym dominował wyż baryczny, który o tej porze nie wpływa na topnienie lodu ze względu na małą ilość energii słonecznej. Z kolei na obrzeżach Arktyki topnienie odbywa się jedynie w paru miejscach: na Morzu Ochockim i Beringa, a w ciągu ostatnich dni dołączyło Morze Barentsa. Zmiany, jakie miały miejsce w Arktyce są typowe dla pierwszej połowy kwietnia, Mimo to, zasięg i powierzchnia lodu są jednymi z najmniejszych, jakie notowano w ciągu ostatnich 10 lat.

Zobacz mapę koncentracji arktycznego lodu morskiego w kolorowej wersji. 

Zasięg i koncentracja arktycznego lodu morskiego. AMSR2, University of Bremen

W pierwszej połowie kwietnia, podobnie jak w drugiej połowie marca zmiany na Oceanie Arktycznym są niemal niewidoczne. Słońce świeci zbyt nisko, dodatkowo wody sąsiadujące z Oceanem Arktycznym nie są jeszcze mocno ogrzane, z kolei arktyczne lądy pokrywa śnieg. Topi się lód na obrzeżach, głównie na Morzu Ochockim, dołączają także kolejne akweny jak Morze Barentsa. Na pozostałych akwenach, jak na Morzu Łaptiewów nawet leżącym blisko Atlantyku Morzu Karskim lód nie topi się w ogóle. Animacja obok (kliknij, aby powiększyć) pokazuje zmiany zasięgu i koncentracji lodu morskiego w dniach 31 marca - 14 kwietnia 2017.

 Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2018 roku i wyszczególnienie względem wybranych lat, oraz średniej 1981-2010. Wykres pokazuje zapis dziennych odczytów w 5-dniowej średniej. NSIDC

Początkowo spadek zasięgu lodu w Arktyce był szybki, ale zwolnił. Warunki dla topnienia, wycofywania się lodu były na ogół neutralne, przez co tempo spadku mieściło się w granicach średniej wieloletniej lub nawet nieco poniżej. Należy pamiętać, że obszar zajmowany przez lód jest wyraźnie mniejszy, co pokazuje wykres. 14 kwietnia zasięg lodu wyniósł 13,84 mln km2, tyle samo co w 2016 i 2017 roku. Zlodzenie Arktyki jest o 6% mniejsze niż wynosi średnia 1981-2010, czyli 0,89 mln km2.  Mapa obok pokazuje zasięg i koncentrację lodu morskiego dla 14 kwietnia 2018 w zestawieniu ze średnią 1081-2010.
Zasięg lodu morskiego w 2018 roku w stosunku do ostatnich lat i średnich z ostatnich dekad. JAXA

Dość wolno zachodzi spadek zasięgu lodu według danych JAXA, ale na początku kwietnia doszło do silnego spadku. Pokrywa lodowa wciąż znajduje się w czołówce rekordowych dla tego okresu lat. Mimo tych niezbyt szybkich zmian, pokrywa lodowa i tak wciąż pozostaje wyraźnie mniejsza na tle ostatnich dekad. Mapa obok przedstawia zasięg lodu w zestawieniu ze średnią z lat 80. XX wieku.




Powierzchnia lodu morskiego w 2018 roku względem wybranych lat. Dane NSIDC, wykres Nico Sun

Podobnie zachowuje się rzeczywista powierzchnia lodu. od 31 marca pokrywa lodowa skurczyła się 0,3 mln km2. Ale podobne zmiany zachodziły w roku 2012, co więcej, powierzchnia i zasięg były wtedy większe. Dlatego też zasięg i powierzchnia lodu na samym początku sezonu topnienia nie muszą przekładać się na to, co będzie się działo w sierpniu i wrześniu. Warto przypomnieć, że objętość lodu na koniec marca była mniejsza niż w 2012 roku.



Zmiany zasięgu lodu morskiego na poszczególnych akwenach. Wipneus, dane AMSR2, University of Hamburg

Jak pokazują to wyszczególnione dane z pomiarów, z racji początku sezonu topnienia, spadki nie obejmują całej Arktyki a jedynie kilka miejsc. Największe zmiany widać na Morzu Ochockim, gdzie lód bardzo długo przyrastał, ale teraz bardzo szybko się topi. Z kolei na Morzu Beringa bez względu na tempo zmian, rekordowo niski zasięg występuje tam od niemal samego początku roku.

Odchylenie temperatur od średniej 1981-2010 na półkuli północnej w dniach 31 marca-12 kwietnia dla, 2007, 2012, 2017 i 2018 roku. NOAA/ESRL

Nad samym Oceanem Arktycznym temperatury są niemal takie same co w ostatnich latach. Inaczej wygląda sytuacja wokół regionu. Nie ma wysokich temperatur wymuszających szybkie zanikanie śniegu. Na Syberii śnieg znika stosunkowo szybko, anie ma tam rekordu spadku, ani rekordu temperatur. W rejonie bieguna północnego wciąż panuje silny mróz, do -30oC, ale na obrzeżach jest wyraźnie cieplej, na Morzu Czukockim około -5oC. Dodatnie odchylenia są za to nad dużą częścią północnego Pacyfiku. Te obszary mogą stać się źródłem ciepłych mas powietrza płynących do Arktyki, nad Morze Czukockie i Beauforta. Mogą one nie wystarczyć dla szybkiego topnienia lodu, jeśli na Alasce, w zachodniej Kanadzie i na Półwyspie Czukockim będzie zalegać wolno topniejący śnieg, tak jak ma to miejsce teraz.

 Zmiany średnich temperatur wokół bieguna północnego (80-90oN) w 2018 roku. DMI

Ani w drugiej połowie marca, ani też w kwietniu nie miały miejsce tak silne fale ciepła co w lutym. Dlatego też temperatury nie są tak wysokie jak wtedy. Ale i tak wciąż utrzymują się powyżej średniej.


  Anomalie termiczne powierzchni arktycznych wód 14 kwietnia dla 2014, 2015, 2017 i 2018 roku. DMI

W takiej sytuacji, szczególnie gdy nie będzie solidnych wyżów barycznych, topnienie będzie ograniczać się w głównej mierze do wód. A tych odchylenia są dość wysokie na tle ostatnich lat. Może się więc okazać, że obecna sytuacja pogodowa nie ma, przynajmniej w tej chwili żadnego znaczenia. Inaczej będzie to wyglądać w maju. Jeśli ciepło nie będzie wędrować nad Ocean Arktyczny, a blokować je będą chmury nad nim, to topnienie będzie takie jak w 2013 i 2014 roku. Ale biorąc pod uwagę, to co działo się w ostatnich latach, jak wygląda stan lodu, to raczej będzie to powtórka z zeszłego roku.

 Grubość lodu morskiego w 2015, 2016, 2017 i 2018 roku, dla 13 kwietnia. Naval Research Laboratory, Global HYCOM

Biorąc pod uwagę stan grubości lodu, to wszystko jest możliwe z rekordowym topnieniem włącznie. Nie wiadomo, jaka będzie pogoda w maju, a tym bardziej w czerwcu. Dlatego też nie należy mówić o tym, co się stanie z lodem w okresie czerwiec-wrzesień. Można wnioskować tylko na podstawie powierzchni i grubości, oraz objętości lodu, z naciskiem Basen Arktyczny, a nie szybki znikający lód na Morzu Ochockim. Pokrywa lodowa, jak pokazuje zestawienie map wygląda nieco gorzej niż w 2016 roku, kiedy o zaledwie włos został pobity rekord z 2007 roku. Należy więc oczekiwać, że w tym roku zasięg lodu spadnie do około 4 mln km2.

Pokrywa lodowa na Morzu Czukockim 14 kwietnia 2018 roku. NASA Worldview

Dużą przesłanką za rekordowym topnieniem jest stan lodu na Morzu Czukockim i w Cieśninie Beringa. Choć zmiany tam wyhamowały, to sytuacja jest podobna do tej, jaka zwykle występuje w pierwszej połowie maja.


 Pokrywa lodowa na Morzu Karskim 14 kwietnia 2018 roku. NASA Worldview

Z drugiej strony zupełnie inna sytuacja jest na Morzu Karskim, gdzie wszelkie zmiany, który prawie w ogóle nie ma dyktuje sam wiatr. 

Sytuacja w Arktyce, mimo złego ogólnego stanu lodu nie jest jednoznaczna. Topnienie może pójść w jedną lub w drugą stronę. Wszystko będzie zależało od pogody w okresie maj-lipiec i potem tego, co będzie się działo w sierpniu. 

Zobacz także:

wtorek, 10 kwietnia 2018

Lód na Morzu Czukockim w opłakanym stanie

Pokrywa lodowa nie kurczy się zbyt szybko, ale według danych NSIDC zasięg lodu morskiego jest od kilku dni rekordowo niski. W fatalnym stanie jest lód na Morzu Beringa, który praktycznie nie istnieje - nie ma tam paku lodowego, co zresztą widać na zdjęciach satelitarnych. Co więcej fatalnie wygląda pokrywa lodowa na Morzu Czukockim. Mapa obok (kliknij, aby powiększyć) przedstawia zasięg lodu na 9 kwietnia 2018 roku. 

 Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2018 roku względem wybranych lat, oraz średniej 1981-2010. Wykres pokazuje zapis dziennych odczytów w 5-dniowej średniej. NSIDC

Przez ostatnie dni pogodę w Arktyce kształtował rozległy wyż, stacjonujący po pacyficznej stronie Oceanu Atlantyckiego. Dipol arktyczny, który zdruzgotał lód na Morzu Beringa, zniknął, ale wciąż występują dodatnie odchylenia temperatur. Jak pokazuje wykres NSIDC, zasięg lodu jest rekordowo niski - 13,92 mln km2. Aktualnie pokrywa lodowa jest o 1,1 mln km2 mniejsza o średniej z lat 1981-2010, czyli 7,4%. 

 Powierzchnia lodu morskiego w 2018 roku względem wybranych lat. Dane NSIDC, wykres Nico Sun

Powierzchnia lodu nie jest rekordowo mała, ale znajduje się bardzo blisko rekordowych wartości. Od końca marca stopiło się 0,26 mln km2, co jest typowym dla tego okresu tempem zmian.

 Zmiany zasięgu lodu morskiego na poszczególnych akwenach. Wipneus, dane AMSR2, University of Hamburg

Coraz więcej miejsc zostaje objętym topnieniem. Kilka dni temu przyrastał lód na Morzu Barentsa. Teraz jak pokazują dane pomiarowe zaczyna się kurczyć. Szybko też znika lód na Morzu Ochockim, który kilkanaście dni temu zajmował spory obszar na tym akwenie. 


Prognozowane odchylenia temperatur od średniej w Arktyce dla 11-15 kwietnia 2018. Climate Reanalyzer

W ciągu najbliższych dni nie będzie ekstremalnych zdarzeń warunkujących silny wzrost temperatur. Sytuacja z lutego się nie powtórzy, ale jak pokazuje animacja, w ciągu najbliższych dni utrzymają się spore dodatnie anomalie termiczne w Arktyce. Mimo braku rozległych, silnych adwekcji ciepła, podwyższone temperatury będą dość równomiernie rozłożone w Arktyce, za wyjątkiem Ameryki Północnej. Będą przetaczać się kolejne ciepłe masy powietrza przez Syberię, więc śnieg będzie szybko się topić, a to otworzy drogę do szybkiego topnienia lodu. M.in. na Morzu Łaptiewów czy Wschodniosyberyjskim.

Resztki lodu na Morzu Beringa 9 kwietnia 2018 roku. NASA Worldview

 Topniejący lód na Morzu Czukockim o miesiąc wcześniej niż zwykle. NASA Worldview

Te dwa zdjęcia powinny być opublikowane za miesiąc, a nie teraz. Lód na Morzu Czukockim jest w opłakanym stanie. To co się dzieje na Morzu Czukockim i Beringa jest abstrakcją, żeby nie powiedzieć zapowiedzą katastrofy. Gdy przełożyć to letnie topnienie typu 2007, to we wrześniu zasięg lodu powinien spaść do 1 mln km2.

Taka sytuacja jaka ma miejsce w Arktyce wraz z globalnym ociepleniem będzie przekładać się na pogodę średnich szerokości geograficznych. Dwa tygodnie temu pewnie niemal wszyscy Polacy byli negacjonistami klimatycznymi. Teraz chyba jest inaczej. Kiedy stan lodu się pogorszy i wzrosną temperatury, ekstrema pogodowe w Polsce, także kwietniowe przeplatanie będzie trzeba pomnożyć o czynnik x. Przykładowo za kilka lat możemy mieć na początku kwietnia +30oC, pod koniec +4oC w dzień i 20 cm śniegu, który spadnie w nocy.

Zobacz także:

sobota, 7 kwietnia 2018

Marzec 2018 - chłodny marzec z rekordem na Morzu Beringa

Sezon topnienia rozpoczął się trzy tygodnie temu. Najbardziej widocznym elementem sezonu zamarzania 2017-2018 był niezwykle niski poziom zasięgu lodu na Morzu Beringa. Zima w Arktyce była ciepła, ale w marcu temperatury znacznie spadły, co poprawiło nieco stan lodu morskiego.

Średni zasięg arktycznej pokrywy lodowej w marcu 2018 roku. Fioletowa linia pokazuje średni zasięg lodu dla okresu 1981-2010 dla marca. Sea Ice Index - NSIDC

Maksymalny zasięg zlodzenia przypadł na 17 marca. Był to drugi najniższy w historii pomiarów wynik - 14,48 mln km2, rekordzistą jest rok 2017. Marcowe maksimum było o 1,16 mln km2 mniejsze od średniej 1981-2010.

Średni zasięg lodu morskiego w marcu wyniósł 14,3 mln km2 i był drugim najmniejszym w historii pomiarów, 1,13 mln km2 poniżej średniej. Rekordowo niski zasięg lodu był w marcu 2017, różnica względem obecnego roku wynosi jedynie 30 tys. km2. Najmniej było lodu na Morzu Beringa, szczególnie pod koniec marca. Nieco większe niż zwykle było zlodzenie Morza Ochockiego. Niewielki zakres zlodzenia tego akwenu występował przez cały sezon zamarzania. Mapa obok (kliknij, aby powiększyć) pokazuje odchylenia koncentracji lodu dla marca 2018.

 Zestawienie danych (zasięg lodu, oraz data) marcowego maksimum w poszczególnych latach.


 Zmiany zasięgu arktycznego lodu morskiego w 2017 i 2018 roku w stosunku do ostatnich lat i średniej 1981-2010.

Po osiągnięciu maksimum 17 marca, zasięg lodu spadł niemal do tej samej wartości co na samym początku marca. Pierwsze tygodnie sezonu topnienia ograniczyły się niemal wyłącznie do Morza Ochockiego i Beringa. Topnienie rozpoczęło się dość mocnym zjazdem, ale pod koniec marca wyhamowało. Na początku sezonu topnienia zaobserwowany został niewielki wzrost zasięgu lodu na Morzu Barentsa.


Średnie dla marca 2018 roku odchylenia temperatury względem okresu 1981-2010 na poziomie ciśnienia 925 hPa (mapa po lewej), oraz średnie wartości ciśnienia (mapa po prawej). NOAA/ESRL

Ogólnie marzec był chłodny w Arktyce, szczególnie po stronie rosyjskiej. Ale sytuacja była dość zróżnicowana. Temperatury w regionach leżących w okolicy Grenlandii i Alaski były od 2 do 4oC wyższe od średniej. Zimniej niż zwykle było nad Skandynawią (w tym rzecz jasna w Polsce), nad Morzem Karskim, oraz w północno-wschodniej części Syberii. Temperatury w wyżej wymienionych miejscach były od 4 do nawet 7oC niższe od średniej 1981-2010. 

 Zestawienie w rankingu najcieplejszych i najzimniejszych miesięcy w Arktyce w latach 1979-2018. Dane NOAA/SERL, grafika Zack Labe

Bardzo szybko doszło do przebudowany wzorca pogodowego w Arktyce. Bardzo wysokie ciśnienie występowało w amerykańskiej części Arktyki, w tym na Grenlandii. Niskie ciśnienie dominowało nad większością Eurazji. Taki wzór pogodowy sprawił, że zimno trafiało nad Ocean Arktyczny znad wyziębionych lądów. Przy okazji system baryczny wpuszczał zimno do Europy w tym Polski. Silne odchylenie prądu strumieniowego sprawiło, że marzec w Polsce był niezwykle zimny, szczególnie jego koniec. Powstał wtedy tęż wzorcowy model dipola arktycznego, gdzie ciepło było efektywnie transportowane nad Morze Czukockie.
 Średnie tempo spadku zasięgu lodu morskiego dla lutego w latach 1979-2017.

Zmiany na przestrzeni dekad pokazują powolny spadek zlodzenia Arktyki. Czapa polarna w przypadku marca kurczy się w tempie 42,2 tys. km2 rocznie, czyli 2,7% na dekadę. Zatem obszar zajmowany przez lód w marcu tego roku był o 10,5% mniejszy niż w 1979 roku.

Temperatury w sezonie zimowym 2017-2018


Odchylenia temperatur od średniej w Arktyce dla okresu grudzień 2017-luty 2018. Dane NOAA

Zima 2017-2018 była kolejnym bardzo ciepłym okresem w Arktyce. Średnia temperatura w okresie zimowym czyli grudzień-luty, była miejscami nawet o 7oC wyższa od średniej, co pokazuje powyższa mapa. Nad większością Oceanu Arktycznego temperatury były o 4oC wyższe. 

To czwarty rok z rzędu, kiedy ekstremalne wzorce pogodowe wywindowały tak wysokie temperatury w Arktyce. Na ogół naukowcy mówią o anomaliach związanych z prądem strumieniowym, co jest dodatnim sprzężeniem zwrotnym wysokich temperatur w Arktyce. Ocieplenie w Arktyce przy pomocy wariacji prądu strumieniowego prowadzi do kolejnego ocieplenie i kurczenia się pokrywy lodowej, pogarszania jej stanu. Ważną jednak rolę odgrywa także sama ilość pary wodnej w atmosferze Arktyki, szczególnie w listopadzie, a potem w grudniu i styczniu. Przyczyną jest zwiększone letnie topnienie i oddawanie energii cieplnej, w tym pary wodnej do atmosfery. Zwiększona ilość wilgoci może się także obrócić przeciwko letniemu topnieniu - zwiększona ilość chmur.


Mapa pokazuje zasięg, oraz ilość pokrywy śnieżnej wyrażonej w ekwiwalencie opadu deszczu w milimetrach. Wykres na dole przedstawia zmiany ilości pokrywy śnieżnej w miliardach ton. Kliknij, aby powiększyć. Dane  GlobSnow Project and the Finnish Meteorological Institute

Średni zasięg pokrycia śniegiem na półkuli północnej w czasie minionej zimy był typowy dla wielolecia. Jednak dane dotyczące grubości, a tym samym ilości pokrywy śnieżnej, pokazują, że śniegu spadło bardzo dużo. Szacunki mówią o 700 mld ton śniegu więcej niż wynosi średnia z lat 1982-2012. Wiele obszarów na terenie Rosji i Skandynawii miało ilość śniegu odpowiadającą opadom o wartości 150 milimetrów. Mimo faktu kurczenia się pokrywy śnieżnej, to wciąż jej ilość znacznie przekracza średnią. 

Na podstawie National Snow and Ice Data Center: 2018 winter Arctic sea ice: Bering down

Zobacz także: