czwartek, 6 maja 2021

PIOMAS (kwiecień 2021) - nierównomierny przyrost II

Gdyby nie presja ze strony warunków pogodowych, głównie w postaci dipola arktycznego, kwietniowa objętość lodu byłaby większa niż jest. Szóste miejsce na koniec kwietnia wydaje się być dobre, ale to tylko pozory. 

Objętość lodu w Arktyce w 2021 roku względem wartości z ostatnich lat i średniej 1979-2020. PIOMAS

Czynnik związany z dosyć dobrymi warunkami dla zamarzania z zimy 2020/21 pozwolił na utrzymanie szóstej pozycji - 30 kwietnia objętość lodu morskiego wyniosła 22 428 km3 - prawie 1/3 mniej niż w latach 80. XX wieku. Różnice pomiędzy ostatnimi latami nie przekraczają nawet jednego procenta. Świadczy to o tym, że Arktyka nie jest w stanie odrodzić się po jednym sezonie zamarzania do stanu sprzed kilkunastu lat. Animacja obok (kliknij, aby powiększyć) pokazuje, że zmiany zaszły głównie w sektorze rosyjskim, a to w przypadku letnich roztopów niewiele pomoże. Maksimum objętości lodu wypadło 3 kwietnia.
 
Grubość arktycznego lodu morskiego dla 30 kwietnia w latach 2007-2021.

Jeśli popatrzymy sobie na okres lat 2007-2017 to zobaczymy, że stałym elementem czapy polarnej z wyjątkiem roku 2011 był gruby pak lodowy ciągnący się wzdłuż Archipelagu Arktycznego. Od 2018 roku ten lód zanika, i w zależności od sezonu wygląda inaczej. Nie jest w stanie się w pełni odrodzić. W tym roku wygląda to nieznacznie lepiej za sprawą tego co się działo na Morzu Beauforta - a więc warunków pogodowych, jakie miały miejsce zimą. 
 

Na tej tabeli przedstawiona jest dokładna rozpiska objętości lodu na 30 kwietnia. W różowych kolumnach przedstawione są różnice względem poprzednich lat i średnich dekadowych, także ich procentowe wartości. Różnice względem poprzednich lat są ledwie widoczne. Największa różnica dotyczy jedynie 2017 roku, kiedy zimowe warunki nie sprzyjały szybkiemu zamarzaniu i przyrostowi grubości lodu. Ilość lodu była wtedy 8,5% mniejsza niż w tym. Do końca kwietnia czapa polarna straciła niewiele lodu, gdyż jest to dopiero początek. Jeśli jednak rozwój warunków pogodowych będzie rozwijał się tak jak dotychczas, to tempo topnienia przyspieszy.

 
Grubość lodu morskiego w kwietniu 2021 roku i jej odchylenia w stosunku do średniej 1981-2010. PIOMAS/Zachary Labe
 
Problem z sezonem zamarzania, który skończył się kilka tygodni temu, polega na tym, że anormalnie większa ilość a tym samym grubość lodu pojawiła się tam, gdzie latem następuje całkowite topnienie.
 
Zmiany objętości lodu morskiego w Basenie Arktycznym i rosyjskich akwenach morskich w 2021 roku w zestawieniu ze zmianami z lat 2000-2020.
 
Ten dodatkowy lód, jak pokazuje wykres, powstał na rosyjskich akwenach wodnych, wzdłuż wybrzeży Syberii. Są to obszary, gdzie występuje lód sezonowy, który znika nawet przy słabym sezonie roztopów. Lód Basenu Arktycznego startował z bardzo niskiej pozycji i przez większość sezonu zamarzania jego tempo przyrostu nie było szybkie. Mapa obok pokazuje odchylenia grubości czapy polarnej względem lat 2011-2020. Przeciętna dodatkowa wynosi około 40-50 cm. W przypadku braku agresywnych roztopów w czerwcu i lipcu, Przejście Północno-Wschodnie otworzy się na przełomie lipca i sierpnia. Nie pomoże nawet lód o ponad metr grubszy, bo znajduje się u wybrzeży kontynentu, na którym temperatury w środku lata w obrębie koła polarnego potrafią wzrosnąć nawet do 30oC.

Zmiany średniej miesięcznej ilości lodu morskiego w Arktyce dla kwietnia w latach 1979-2021. Dane PIOMAS

W ciągu ostatnich kilku lat nie doszło do wyraźnego spadku ilości lodu, ale patrząc wstecz, widać, że doszło do sporych zmian. Od 1979 roku czapa polarna straciła 31% lodu.
 
Zobacz także:

środa, 5 maja 2021

Kwiecień 2021 - krok w stronę naszej wiosny

Wiosenne topnienie lodu (spadek jego zasięgu) było typowe dla tego miesiąca. Czasem wycofywanie się lodu postępowało szybko, czasem wolniej. Dość powolne zmiany miały miejsce pod koniec miesiąca. Jednocześnie przez cały kwiecień temperatury w Arktyce były znacznie wyższe od średniej wieloletniej.

Średni zasięg arktycznej pokrywy lodowej w kwietniu 2021 roku. Fioletowa linia pokazuje średni zasięg lodu dla okresu 1981-2010 dla kwietnia. Sea Ice Index - NSIDC

Uśredniona wartość zasięgu arktycznego lodu morskiego dla kwietnia 2021 roku wyniosła 13,84 mln km2. To 0,41 mln km2 więcej niż w rekordowym dla tego miesiąca 2019 roku i 0,85 mln km2 mniej niż wynosi średnia 1981-2010. Zasięg lodu dla kwietnia 2021 okazał się szóstym najmniejszym w historii pomiarów.  Najmniej lodu znajdowało się na Morzu Barentsa i Beringa, a także na Morzu Labradorskim co jest efektem zmian z poprzedniego miesiąca - marca. Mapa obok (kliknij, aby powiększyć) pokazuje anomalie koncentracji lodu morskiego dla kwietnia 2021 roku. 
 
Zmiany zasięgu i koncentracji arktycznego lodu morskiego w kwietniu 2021 roku. NSIDC/Sea Ice Analysis Tool
 
Zmiany w arktycznym lodzie dla kwietnia 2021 były typowe dla tego okresu - największe topnienie miało miejsce na akwenach zewnętrznych jak Morze Ochockie czy Labradorskie. Wolniejsze zmiany, co pokazuje animacja występowały na Morzu Barentsa, co wiązało się z działaniem dipola arktycznego.  

Zmiany zasięgu arktycznego lodu morskiego w 2021 roku w stosunku do ostatnich lat i średniej 1981-2010.

Przez cały kwiecień zlodzenie arktycznych wód było niższe od średniej wieloletniej, co nie powinno dziwić, aczkolwiek zmiany były typowe dla kwietnia. Wpływ na nie miał w głównej mierze wiatr generowany przez określone wzorce układów barycznych. Średnie tempo topnienia w kwietniu 2021 wyniosło 29 tys. km2, było więc wolne z uwagi na zmiany z trzeciej dekady kwietnia. 

Odchylenia temperatur od średniej 1981-2010 dla kwietnia 2021 roku. Wartość anomalii na poziomie ciśnienia 925 hPa (750 m.n.p.m). NOAA/ESRL

Jak wspomniano we wcześniejszym tekście, kwiecień był w Arktyce znacznie cieplejszy od średniej. Przy czym występowały różnice wynikające z działania określonych wzorców pogodowych.
W całej Arktyce (obszar 65-90oN) kwiecień był o 2,76oC cieplejszy od średniej wieloletniej. Tymczasowa ekspansja lodu widoczna na Morzu Barentsa była związana z niskim ciśnieniem  powiązanym z często występującym dodatnim dipolem arktycznym, co pokazuje mapa obok. Układ ten sprowadzał przy tym ciepłe masy powietrza, w wyniku czego w regionie Morza Karskiego i częściowo Barentsa temperatury były nawet o 5oC wyższe od średniej 1981-2010. 
 
Wysokie temperatury w Arktyce, a następnie działanie dipola arktycznego spowodowały wydłużenie fali chłodu, jakiej od wielu tygodni doświadcza Polska. Znacznie wyższe niż kiedyś temperatury będą prowadzić właśnie do takich sytuacji, do jakiej doszło w kwietniu tego roku, a także teraz w maju.  

Średni miesięczny zasięg lodu morskiego dla kwietnia w latach 1979-2021.

Średnioroczne tempo spadku zlodzenia w trendzie wynosi dla kwietnia 2021 roku 38,6 tys.
km2, a więc 2,6% na dekadę w stosunku do średniej 1981-2010. Od 1979 roku zlodzenie arktycznych wód w przypadku kwietnia skurczyło się o 1,62 mln km2.

Wiek lodu
Od wielu lat obserwuje się, jak z powodu coraz szybszego topnienia zmienia się wiek lodu. Dziś znaczący udział ma lód sezonowy, dawniej był to gruby, a tym samym wieloletni pak lodowy.

Zmiany obszaru, jaki zajmuje lód wieloletni i jednoroczny od 1985 roku do dziś. Powyżej mapy przedstawiające rozmieszczenie lodu wieloletniego i jednorocznego w marcu 1985 i 2021 roku.

Dziś udział jednorocznego lodu morskiego (marzec 2021) to 73,3% powierzchni Oceanu Arktycznego, a jedynie 3,5% to lód mający więcej niż 4 lata. W marcu 2020 roku lód jednoroczny zajmował 70,6%, a wieloletni 4,4%.

W lutym 2021 roku niezwykle wysokie ciśnienie nad środkową częścią Oceanu Arktycznego wytworzyło silną cyrkulację lodu morskiego w Wirze Morza Beauforta. Spowodowało to wypchnięcie znacznej ilości lodu, w tym lodu wieloletniego w pobliże północnego wybrzeża Alaski i Kanady. Część tego lodu przesunęła się teraz na północ i zachód do Morza Czukockiego - jest to odizolowana plama starszego lodu pośród tego jednorocznego. Trzeba będzie obserwować to zjawisko przez całe lato, aby zobaczyć, jaki los czeka ten starszy lód.

Na podstawie National Snow and Ice Data Center: A step in our spring

Zobacz także:
 

poniedziałek, 3 maja 2021

Marzniemy, ale w Arktyce jest dużo gorzej

Kwiecień 2021 w Polce był najzimniejszy od co najmniej kilkunastu lat. Na porządku dziennym były przymrozki, a nawet mrozy. W ciągu dnia temperatury rzadko sięgały 15oC. Pozytywnym tego rezultatem jest całkiem dobra sytuacja hydrologiczna. Tymczasem w Arktyce było na odwrót. Tam zmiany idą w bardzo złym kierunku.

Kwiecień 2021 w Arktyce (obszar  65-90oN) był siódmym najcieplejszym w historii pomiarów.

Zmiany średnich miesięcznych temperatur w latach 1975-2021 dla kwietnia (obszar - 65-90oN). Wykres przedstawia zmiany roczne (cienka krzywa) i zmiany wygładzonej średniej 5-letniej (grubsza krzywa). NOAA/NCEP

Z wyjątkiem roku 1995, pozostałe najcieplejsze lata miały miejsce w tym stuleciu. Uśredniona dla kwietnia temperatura w Arktyce była o 2,76oC wyższa od średniej 198-2010. Na wykresie została umieszczona także krzywa wygładzonej średniej -5-letniej, by w ten sposób pokazać faktyczny stan klimatu Arktyki. Pojedynczy rok wiele nie zmienia, ale seria lat już tak. Każdy kolejny rok, który jest wyraźnie cieplejszy, dokłada swoje do systemu klimatycznego. Seria bardzo ciepłych lat wpływa na budżet energetyczny regionu i dalsze ocieplenie klimatu Arktyki oraz kolejne sezony topnienia. Jeden rok z silniejszym sezonem roztopów ma bardzo ograniczony wpływ. Przykładem są ostatnie dwa lata - silne roztopy i wysokie temperatury, ale potem też stosunkowo chłodne zimy.  Dzięki temu nie notujemy teraz np. rekordowo małej objętości lodu.

Średnia 5-letnia pokazuje, że nie ma już w Arktyce w ogóle zimnych lat, w tym wypadku kwietnia. Nie ma już średniej temperatury na poziomie od -13oC do -14oC, a średnia -12oC też już zaczyna odchodzić do przeszłości. W tym tempie na koniec tej dekady średnia 5-letnia zacznie sięgać -10oC. Za 10 lat nawet pojedyncze lata jeśli chodzi o kwiecień, nie będą wskazywać -11oC i niższych wartości, a zaczną się pojawiać wartości już jednocyfrowe. 

Po lewej: średnie cieśninie atmosferyczne na poziomie morza w trzeciej dekadzie kwietnia 2021 roku Po prawej: średnie dla trzeciej dekady kwietnia odchylenia temperaturowe. NOAA/ESRL

Wysokie temperatury ostatnich lat sprawiają, że lód staje się coraz cieńszy. Do tego dochodzi czynnik pogodowy, który przyspiesza zmiany. Ostatnia dekada kwietnia to dodatni dipol arktyczny. Pokazuje to lewa mapa z danych NOAA. Mamy niskie ciśnienie po stronie euroazjatyckiej i wysokie po amerykańskiej. Dipol powoduje, że lód jest eksportowany do cieśniny Fram, a następnie trafia na wody Oceanu Atlantyckiego. Tam następuje jego definitywne stopienie. Animacja obok (kliknij, aby powiększyć) pokazuje zarys dryfu arktycznego lodu morskiego w dniach 26 kwietnia - 2 maja 2021 roku. Dipol wywołuje wiatr, który pcha lód w określonym kierunku, w tym wypadku do cieśniny Fram. W chwili obecnej sytuacja w Arktyce się uspokoiła, ale wciąż występują ponadprzeciętnie wysokie temperatury. 

Animacja złożona ze zdjęć satelitarnych NASA, pokazująca eksport lodu przez cieśninę Fram w dniach 27 kwietnia - 2 maja 2021 roku. NASA Worldview

Powyższa animacja ze zdjęć wykonanych przez satelitę Terra pokazuje ruch lodu morskiego przepływającego przez cieśninę Fram. Widać jak kra lodowa jest wynoszona przez obszar cieśniny Fram. Tempo tych zmian jest bardzo szybkie, na animacji obok pokazana jest skala.

 

Prognozowane na najbliższe 5 dni (3-7 maja) uśrednione dobowe temperatury w Arktyce, oraz ich odchylenia od średniej 1979-2000. Climate Reanalyzer

W ciągu najbliższych dni dipol zaniknie, ale wciąż będą notowane wyższe niż zwykle temperatury. Średnia dobowa temperatura przekraczająca zero stopni jest coraz bliżej wybrzeży Oceanu Arktycznego. Każdy w Polsce, kto myśli, że globalne ocieplenie zniknęło, jest w błędzie. Prawa mapa pokazuje prognozowane odchylenia temperaturowe. Widać, gdzie ma swoje miejsce powietrze chłodniejsze od normy, a gdzie te cieplejsze. 

Powstająca kra lodowa na Morzu Beauforta 2 maja 2021 roku. NASA Worldview

Kolejny silny sezon topnienia, w końcu przekroczy możliwości, jakie może dać ewentualna następna zimniejsza niż zwykle zima. Wysokie temperatury i często występujący dipol arktyczny będą redukować lód morski Arktyki. Dipol jest o tyle problematyczny, że redukuje lód fizycznie - wysokie temperatury nie są potrzebne. Jeśli występuje zbyt długo, to wyraźnie zmniejszy miąższość lodu przed szczytowym okresem topnienia. Cienki lód, który zostanie na lato topiąc się, nie pochłonie już tak dużej ilości ciepła, które zostało wcześniej dostarczone do oceanu. W ten sposób woda szybciej się będzie nagrzewać, gdyż lód pochłania energię cieplną topiąc się. Jeśli jest go mało, to mało jest pochłanianej energii cieplej z oceanu. Ocean będzie się nagrzewać. 

A to, że w ostatnich latach, od 2012 roku nie padł rekord, to tylko i wyłącznie zasługa letnich warunków pogodowych. Zmiany klimatyczne w Arktyce i związane z nimi szybkie topnienie lodu doprowadziły zmian wzorców pogodowych, a tym samym do zahamowania trendu spadkowego. Ale dłużej tego się nie da utrzymać.  


Zobacz także:

sobota, 1 maja 2021

Raport za II połowę kwietnia - czy to mogą być przygotowania do megatopnienia?

Topnienie arktycznej czapy polarnej w kwietniu, także w jego drugiej połowie miesiąca jest jeszcze powolne. Temperatury wciąż są niskie, szczególnie temperatury wód, które dopiero zaczynają się nagrzewać. Przyspieszenie następuje w maju. W tym roku tempo zmian było bardzo powolne. Ale to tylko jedna strona medalu. W trzeciej dekadzie miesiąca rozwinął się dodatni dipol arktyczny, który jest zjawiskiem przyspieszającym ubywanie ilości lodu morskiego. Szybciej niż rok temu zachodzą zmiany na Morzu Beauforta, do tego w całym regionie panowały wyższe niż zwykle temperatury. Czy to mogą być przygotowania do wielkich roztopów latem?

Zobacz mapę koncentracji arktycznego lodu morskiego w tak zwanych fałszywych barwach.  

Zasięg i koncentracja arktycznego lodu morskiego. AMSR2, University of Bremen

Dodatni dipol arktyczny charakteryzuje się tym, że o tej porze roku zwiększa zasięg lodu w sektorze atlantyckim. A jako że zmiany po stronie pacyficznej są jeszcze stosunkowo powolne, to efektem jest słabe tempo zmian w zlodzeniu Oceanu Arktycznego. Dlatego też widzimy, że obszar lodu na Morzu Barentsa zwiększył się, a zlodzenie Morza Beringa i Czukockiego  jest spore - oczywiście, jak na ostatnie lata. Ze względu na grubość lodu wiatr generowany przez dipol powoduje obniżanie się koncentracji lodu, nawet dość dramatyczne.
Animacja obok (kliknij, aby powiększyć) przedstawia zmiany zasięgu i koncentracji arktycznego lodu morskiego w drugiej połowie kwietnia 2021.
 
Zmiany tempa zwiększania/zmniejszania się zasięgu lodu morskiego w 2021 roku w zestawieniu ze zmianami z 2012 i 2020 roku oraz średniej z ostatnich 10 lat.
 
Początkowo tempo spadku zasięgu lodu było duże z uwagi na rozpadający się wir polarny i ingerencję ciepłych mas powietrza z południa. Potem jednak, w trzeciej dekadzie kwietnia sytuacja się zmieniła z uwagi na dipol arktyczny. 

Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2021 roku i wyszczególnienie względem wybranych lat oraz średniej 1981-2010. Wykres pokazuje zapis dziennych odczytów w 5-dniowej średniej. NSIDC

Rezultat jest taki, że zasięg lodu (extent) nie jest rekordowo niski i oddalił się od lat, w których notowane były o tej porze roku rekordowe wartości. 30 kwietnia zasięg lodu wyniósł 13,57 mln
km2, to blisko 0,5 mln km2 więcej niż w rekordowym wtedy 2019 roku. Jednocześnie czapa polarna tego dnia była o 0,6 mln km2 mniejsza niż wynosi średnia 1981-2010, co stanowi różnicę 4,26%. W drugiej połowie kwietnia 2021 tempo spadku zasięgu lodu było dwukrotnie mniejsze niż wynosi średnia wieloletnia.  Mapa NSIDC obok ilustruje aktualne różnice w zlodzeniu arktycznych wód względem średniej 1981-2010. 

 
Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2021 roku względem lat 2005-2020 i średnich dekadowych. JAXA

Sytuacja ta nie wpłynęła znacząco na różnice w wielkości czapy polarnej. Ta wciąż jest mniejsza niż w poprzednich dekadach i takich czy innych okresach odniesienia. Nawet w sektorze atlantyckim, mimo działania wiatru wiążącego się z występowaniem dipola widać, że granica lodu przebiega inaczej. W tym wypadku mapa obok przedstawia zarys średniej lat 90. XX wieku, a więc okresu nieodległego. Nawet z punktu widzenia ludzkiego postrzegania czasu. Stopień ogrzania oceanów, Ziemi i regionu arktycznego w związku z ocieplającym się klimatem nie pozwala na zwiększenia wielkości lodu do wartości średnich z poprzednich dekad nie mówiąc już o wartościach wyższych od średnich. Swoistą konkurencję stanowi jedynie poprzednia dekada, a to i tak nie utrzyma się długo. 

Powierzchnia lodu morskiego w 2021 roku na tle wybranych lat i średnich dekadowych. Dane NSIDC, wykres Nico Sun

Tempo spadku powierzchni lodu (area) także spowolniło, czego przyczyną był dodatni dipol arktyczny. Wiatr z północy nie miał problemów, by zamrozić północne krańce Morza Barentsa. Wody są tam wciąż chłodne, ale jest to iluzja. Lód jest cienki, i bardzo szybko się roztopi, gdy okoliczne wody się nagrzewają, gdy zmieni się kierunek wiatru. Jednocześnie zaobserwowano ubytki w paku lodowym Morza Beauforta, których rok temu nie było. Warto tu dodać fakt z uwagi na porę roku, że sumaryczne zmiany, co pokazuje wykres, generalnie są bez znaczenia. Chyba że mamy na myśli wzorce pogodowe - wielkość lodu teraz może mieć wpływ na występowanie silnych ośrodków wysokiego ciśnienia latem.   Mapa obok pokazuje odchylenia powierzchni lodu względem średniej 2000-2019.
 
Zmiany powierzchni lodu morskiego na poszczególnych akwenach. Wipneus, dane AMSR2, University of Hamburg

W związku z występowaniem dipola arktycznego na Morzu Barentsa powierzchnia lodu zaczęła rosnąć. Podobna rzecz miała miejsce na Morzu Grenlandzkim, na które trafia lód z cieśniny Fram



  Odchylenia temperatur od średniej 1981-2010 na półkuli północnej w latach 2001-2010 i 2011-2020 dla kwietnia. NASA/GISS
Odchylenia temperatur od średniej 1981-2010 w Arktyce w 2020 i 2021 roku dla 16-29 kwietnia. NOAA/ESRL

Rok temu Arktyką rządziły inne wzorce pogodowe, które przyniosły wysokie temperatury po stosunkowo zimnej zimie. W tym roku jest podobnie, inne są tylko wzory baryczne. Wtedy sytuacja w kwietniu była pokłosiem silnej cyrkulacji strefowej, która wiosną przyczyniła się do dużego wzrostu temperatur na Syberii i nad rosyjskimi akwenami wodnymi. W tym roku wzór baryczny i temperaturowy był z jednej strony związany w rozpadem wiru polarnego, z drugiej zaś działaniem dipola arktycznego. Tym razem to nad Morzem Beauforta temperatury były od 3 do nawet 7
oC wyższe od średniej 1981-2010, a nad Morzem Czukockim nawet 10oC powyżej średniej. Rok temu było zupełnie inaczej. 

Zmiany średnich temperatur wokół bieguna północnego (80-90oN) w 2021 roku względem średnich z poszczególnych dekad. DMI, grafika Nico Sun

Mamy więc do czynienia z modelem bliższym roku 2012, choć nie dokładnie takim samym. Podobnie jak wtedy region Morza Beauforta i Czukockiego w drugiej połowie kwietnia był cieplejszy niż region Karskie-Łaptiewów i Barentsa. Temperatury w kwietniu były generalnie wysokie w całej Arktyce, wokół bieguna północnego jest kilka stopni cieplej niż w XX wieku. Pod koniec kwietnia średnia temperatura wyniosła -11
°C, to 4 stopnie więcej niż pół wieku temu. Do tego chodzi kwestia dipola, w efekcie czego dalszy przyrost grubości lodu może ulec znacznemu spowolnieniu. Wykres obok pokazuje odchylenia tzw. „stopniodni chłodu” (ang. Freezing degree days - FDD). Jeśli na przykład jednego dnia mamy temperaturę -5°C, drugiego -10°C, a trzeciego -15°C, to w ciągu tych trzech dni wskaźnik będzie przyjmował kolejno wartości 5, 10 i 15, a wartość skumulowana FDD wyniesie 30. Im wyższa ta wartość, tym bardziej mroźny mierzony sezon; im mniejsza – tym łagodniejszy.

Odchylenia temperatur od średniej 1958-2002 powierzchni arktycznych wód dla 25 kwietnia w latach 2015-2021. DMI

W tym roku odchylenia temperaturowe wód są na Morzu Beringa są wyraźnie wyższe niż rok temu, choć nie w takim stopniu jak w latach 2017-2019. Z kolei odchylenia na północnych krańcach Atlantyku są podobne jak rok temu. Wiąże się to z wieloma przyczynami, jak  warunki pogodowe w sezonie i związane z nimi zmiany w zlodzeniu arktycznych wód. Animacja obok pokazuje zmiany odchyleń temperaturowych w dniach 1-25 kwietnia 2021. Temperatury rosną - w środkowej części Morza Barentsa wzrosły z około 0,3
°C na początku kwietnia do 2°C pod koniec miesiąca. W związku działaniem dipola arktycznego, a jeszcze wcześniej z topnieniem lodu między Ziemią Franciszka Józefa a Svalbardem na północnych krańcach tego morza nastąpił miejscami niewielki spadek temperatur.  

Grubość lodu morskiego w latach 2016-2021 dla 30 kwietnia. Naval Research Laboratory, Global HYCOM

Grubość czapy polarnej wygląda nieco gorzej niż w latach 2016-2018. W przypadku pasa lodu ciągnącego się wzdłuż Archipelagu Arktycznego i Grenlandii jest gorzej niż we wcześniejszych latach. Wyjątek stanowi More Beauforta. Lepiej jest na Morzu Łaptiewów, ale to ma niewielkie znaczenie - ten lód i tak się roztopi, stanie się to jedynie później niż rok temu. Wykres obok pokazuje zmiany grubości czapy polarnej w dniach 10-30 kwietnia 2021.
 
 
Kra lodowa na Morzu Łaptiewów 30 kwietnia 2021 roku. NASA Worldview

Czy jednak na pewno lód na Morzu Łaptiewów stopi się później niż w zeszłym roku? To zależy od dalszego rozwoju sytuacji, ale patrząc na zdjęcie satelitarne, należy się spodziewać najgorszego.  

Powstająca w paku lodowym Morzu Beauforta kra lodowa. 

Patrząc na stan lodu Morza Beauforta, raptem kilka dni z dipolem arktycznym, można stwierdzić, że to mogą być przygotowania do wielkich roztopów w okresie letnim. Pak lodowy szybko popękał i zaczęła się tam tworzyć kra lodowa, a ciemne powierzchnie już pochłaniają energię słoneczną. 

Zobacz także: