Toplista

Ranking Blogów

niedziela, 4 września 2016

PIOMAS (31 sierpnia 2016) - żądza zniszczenia mogła się dopełnić

Ledwie kilka tygodni sierpnia wystarczyło, by w Arktyce doszło do diametralnej zmiany w ilości lodu. Wrześniowe minimum 2016 znajdzie się w czołówce rekordzistów, choć sam rekord nie zostanie już pobity, to objętość lodu będzie naprawdę niewielka.

Objętość lodu w Arktyce w 2016 roku na tle ostatnich lat. PIOMAS

Już 20 sierpnia objętość lodu w Arktyce spadła poniżej wrześniowego minimum z lat 2005-2009, a 31 sierpnia zepchnięte zostały lata 2013-2015. Objętość lodu wyniosła 4638 km3 i można przyjąć, że była drugą najmniejszą w historii pomiarów, bo różnica w stosunku do 2011 roku liczyła jedynie 31 km3. Silne sztormy i dipol arktyczny spowodowały szybkie topnienie lodu. Zmniejszeniu uległ dystans do rekordowego 2012 roku z 924 do 759 km3. Co ciekawe w 2015 objętość lodu wynosząca 5975 km3 zwiększyła się w stosunku do tego roku. Już 31 lipca ilość lodu w tym roku była o 1020 km3 większa, teraz jest to 1298 km3. 2015 rok został daleko w tyle. A jeszcze dalej w tyle znalazł się rok 2007, kiedy ilość lodu 31 sierpnia była 1961 km3 większa niż w tym roku. Przyczyną tego jest to, że wtedy utrata ilości lodu dopiero stawała się ewidentna. Teraz tego lodu już nie ma. Gruby lód prawie już nie istnieje, został jedynie niewielki pas, ciągnący się w wzdłuż Archipelagu Arktycznego.

Grubość arktycznego lodu morskiego w 2016 roku w stosunku do ostatnich lat.

Grubość czapy polarnej w 2007 roku liczyła jeszcze 1,5 m. Choć nie jest rekordowa, bo spadła do 1,1 m, to jest taka sama jak w 2012 roku.

Trend spadkowy i odchylenia spadku/wzrostu ilości arktycznego lodu morskiego.

Długofalowy trend pokazuje wciąż spadek ilości lodu. Wynoszący około 3000 km3 na dekadę spadek, oznacza że czapa polarna średnio skurczyła się o ponad 11 tys. km3.   

Spadek ilości lodu w Arktyce dla sierpnia w latach 1979-2016. PIOMAS

Średnia objętość lodu w sierpniu spadła poniżej 6000 km3, na tym wykresie widać, że megatrend prowadzi do zera. Kiedy Arktyka będzie wolna od lodu w sierpniu? Biorąc pod uwagę dotychczasowy trend, to stanie się to na początku lat 30. tego wieku. Tak więc na długo przed tym co prognozował uznawany za panikarzy Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu. Może się okazać, że z powodu dodatnich sprzężeń zwrotnych zjawisko to nastąpi wcześniej. Mapa obok pokazuje spektakularne zmiany między 2 sierpnia a 2 września. To właśnie szybkie topnienie powodowane przez sztormy, dipol arktyczny i ciepłą wodę Oceanu Arktycznego, przyczyniło się do tak dużego spadku ilości lodu. Wpływ miała też rekordowo ciepła zima.

Zmiany grubości lodu morskiego na Morzu Beauforta 31 lipca - 2 września 2016. HYCOM

Animacja HYCOM pokazuje tempo zmian grubości i zasięgu lodu morskiego na Morzu Beauforta. Akwen ten jest prawie wolny od lodu, a gruby na ponad trzy metry lód zajmuje jedynie niewielki, zwężający się w stronę Grenlandii pas.

Obecne topnienie w sierpniu wygląda tak a nie inaczej, to tylko dlatego że czerwiec i lipiec był pochmurny, nie było też dipola arktycznego - zjawiska barycznego polegającego na przyspieszonej utracie powierzchni i ilości lodu. Gdyby nie to, prognoza Wadhamsa ziściłaby się, i czapa polarna skurczyłaby się do 1 mln km2, a nawet poniżej tej wartości. Za rok sytuacja może wyglądać już znacznie gorzej, zwłaszcza że 2016 rok jest drugim po 2015 sezonem spadkowym. To taki jakby 2011 rok po 2010, z silnym topnieniem (spadkiem zasięgu/powierzchni), ale jeszcze rok przed spektakularnym rekordem, kiedy to rekordem będzie powierzchnia i objętość, a prawdopodobnie też i grubość.

Zobacz także:

7 komentarzy:

  1. Czy dobrze rozumiem wykres? W 1979 roku objętość lodu w Arktyce w lipcu wynosiła 18500 km3, a w tym roku już poniżej 6500 km3? Trzykrotny spadek objętości lodu w 37 lat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ten spadek nadal będzie liniowy? Bo to by oznaczało, że już około 2040 roku każde lato będzie bez lodu...

      Usuń
    2. @Anonimowy.
      "Czy ten spadek nadal będzie liniowy"
      Niestety nie.
      Najprawdobodomniej objętość będzie spadać zgodnie z tzw. krzywą Gompertza:
      link
      ... czyli spadnie do 0 wcześniej.

      Usuń
  2. Przejrzałem sobie z ciekawości wykresy NSIDC pod kątem ostatniego dnia topnienia - tzn. nie minimum, ale dnia, w którym ostatni raz następował spadek wielkości powierzchni lodu przed zamarzaniem. Do połowy lat 80. (ale to za krótka część wykresu) zamarzanie następowało wcześniej, potem do roku 2006 taki dzień był zazwyczaj coraz później, a od 2007 znowu jest to coraz wcześniej. Pierwszy dzień topnienia trudniej jednoznacznie określić, bo w marcu - jest kilka fal spadku i przyrostu lodu, we wrześniu maksymalnie jedna taka "fala". Kolejno od roku 1979 to wygląda tak (liczby oznaczają kolejne dni września):

    21
    13
    14
    13
    10
    16
    11
    10
    5
    12
    23
    22
    22
    9
    16
    13
    30
    11
    23
    26
    19
    12
    20
    18
    25
    20
    22
    30
    24
    19
    13
    21
    11
    17
    13
    17
    15

    Wspominam o tym, bo zapowiada się odwrócony dipol, w czasie którego może zacząć się wcześniejsze zamarzanie (aczkolwiek po nim możliwa jest dodatkowa "krótka fala topnienia").

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę że wrześniowa wartość PIOMAS będzie jeszcze bliższa wynikowi 2012. Tak wygląda środkowa część oceanu arktycznego; arctic.io/explorer/8/2016-09-04/7-N88.13888-E86.70604
    Paweł Z.

    OdpowiedzUsuń
  4. A ten wykres to jest dla lipca, czy sierpnia?
    Ciekawe czy 2007 zostanie w tym roku zepchnięty na 3 miejsce jeśli chodzi o zasięg. Objętość też w okolicach 2 miejsca się zapowiada. Za około 5 lat te wartości pewnie będą oscylować w okolicach rekordowego 2012, zarówno zasięg jak i objętość.

    Marco

    OdpowiedzUsuń