Toplista

Ranking Blogów

wtorek, 10 kwietnia 2018

Lód na Morzu Czukockim w opłakanym stanie

Pokrywa lodowa nie kurczy się zbyt szybko, ale według danych NSIDC zasięg lodu morskiego jest od kilku dni rekordowo niski. W fatalnym stanie jest lód na Morzu Beringa, który praktycznie nie istnieje - nie ma tam paku lodowego, co zresztą widać na zdjęciach satelitarnych. Co więcej fatalnie wygląda pokrywa lodowa na Morzu Czukockim. Mapa obok (kliknij, aby powiększyć) przedstawia zasięg lodu na 9 kwietnia 2018 roku. 

 Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2018 roku względem wybranych lat, oraz średniej 1981-2010. Wykres pokazuje zapis dziennych odczytów w 5-dniowej średniej. NSIDC

Przez ostatnie dni pogodę w Arktyce kształtował rozległy wyż, stacjonujący po pacyficznej stronie Oceanu Atlantyckiego. Dipol arktyczny, który zdruzgotał lód na Morzu Beringa, zniknął, ale wciąż występują dodatnie odchylenia temperatur. Jak pokazuje wykres NSIDC, zasięg lodu jest rekordowo niski - 13,92 mln km2. Aktualnie pokrywa lodowa jest o 1,1 mln km2 mniejsza o średniej z lat 1981-2010, czyli 7,4%. 

 Powierzchnia lodu morskiego w 2018 roku względem wybranych lat. Dane NSIDC, wykres Nico Sun

Powierzchnia lodu nie jest rekordowo mała, ale znajduje się bardzo blisko rekordowych wartości. Od końca marca stopiło się 0,26 mln km2, co jest typowym dla tego okresu tempem zmian.

 Zmiany zasięgu lodu morskiego na poszczególnych akwenach. Wipneus, dane AMSR2, University of Hamburg

Coraz więcej miejsc zostaje objętym topnieniem. Kilka dni temu przyrastał lód na Morzu Barentsa. Teraz jak pokazują dane pomiarowe zaczyna się kurczyć. Szybko też znika lód na Morzu Ochockim, który kilkanaście dni temu zajmował spory obszar na tym akwenie. 


Prognozowane odchylenia temperatur od średniej w Arktyce dla 11-15 kwietnia 2018. Climate Reanalyzer

W ciągu najbliższych dni nie będzie ekstremalnych zdarzeń warunkujących silny wzrost temperatur. Sytuacja z lutego się nie powtórzy, ale jak pokazuje animacja, w ciągu najbliższych dni utrzymają się spore dodatnie anomalie termiczne w Arktyce. Mimo braku rozległych, silnych adwekcji ciepła, podwyższone temperatury będą dość równomiernie rozłożone w Arktyce, za wyjątkiem Ameryki Północnej. Będą przetaczać się kolejne ciepłe masy powietrza przez Syberię, więc śnieg będzie szybko się topić, a to otworzy drogę do szybkiego topnienia lodu. M.in. na Morzu Łaptiewów czy Wschodniosyberyjskim.

Resztki lodu na Morzu Beringa 9 kwietnia 2018 roku. NASA Worldview

 Topniejący lód na Morzu Czukockim o miesiąc wcześniej niż zwykle. NASA Worldview

Te dwa zdjęcia powinny być opublikowane za miesiąc, a nie teraz. Lód na Morzu Czukockim jest w opłakanym stanie. To co się dzieje na Morzu Czukockim i Beringa jest abstrakcją, żeby nie powiedzieć zapowiedzą katastrofy. Gdy przełożyć to letnie topnienie typu 2007, to we wrześniu zasięg lodu powinien spaść do 1 mln km2.

Taka sytuacja jaka ma miejsce w Arktyce wraz z globalnym ociepleniem będzie przekładać się na pogodę średnich szerokości geograficznych. Dwa tygodnie temu pewnie niemal wszyscy Polacy byli negacjonistami klimatycznymi. Teraz chyba jest inaczej. Kiedy stan lodu się pogorszy i wzrosną temperatury, ekstrema pogodowe w Polsce, także kwietniowe przeplatanie będzie trzeba pomnożyć o czynnik x. Przykładowo za kilka lat możemy mieć na początku kwietnia +30oC, pod koniec +4oC w dzień i 20 cm śniegu, który spadnie w nocy.

Zobacz także:

16 komentarzy:

  1. Zwrócić trzeba uwagę na Morze Barentsa, którego silne zlodzenie świadczy o słabszym niż zwykle wpływie Golfsztromu na tegoroczne tempo zamarzania. To co się dzieje na Morzu Czukockim to dramat. Zobaczymy jaki będzie to miało wpływ na "centralny lód" za kilka miesięcy.
    Co do krajowych temperatur to przypieka jak latem. Już nie można wytrzymać a co dopiero będzie latem?
    Uff gdzie te lata gdy temperatura w lipcu czy sierpniu nie przekraczała 25 st. Celsjusza i notowaliśmy miesięcznie dwie burze? Gdzie te normalne lata 80-te...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 25 st i nie można wytrzymać ? , ocszywiście ta temperatura jak na prawie połowę Kwietnia jest zdecydowanie za wysoka ale latem taka temperatura jest idealna nie za gorąco nie za chłodno w sam raz

      Usuń
    2. Niebawem czeka nas pierwszy wiosenny solidny atak na lód Morza Czukockiego. A u nas jak w lecie, ale co się dziwić gdy od Sahary ku biegunowi 420 ppm CO2 w powietrzu. Będzie grzało...

      Usuń
    3. Zwróciłbym uwagę na morze Beauforta gdzie gruby lód jest rozpijany może to przyśpieszyć przyszłe roztopy na tym morzu oraz to że pomimo wiosny anomalia nie zaczyna nawet zbliżać się do 0 -A 2,3 st było zawsze związane z zamarzaniem otwartych wód które później zamarzają niż zwykle

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Hubert wstrzymał oddech bo będzie wóz albo przewóz.
      Albo najbliższe miesiące okażą się ciepłe i Arktyka spłynie albo po raz kolejny zadziała sprzężenie zwrotne z zimnymi miesiącami i Arktyka na wiele dziesięcioleci będzie uratowana.

      Usuń
    2. Powierzchnia lodu juz czwarta i chyba pierwszy raz w historii powierzchnia lodu w polowie kwietnia jest wieksza niz na poczatku marca.

      Usuń
    3. Ale zasięg lodu na razie drugi w historii. Za wcześnie na radość Bart.

      Usuń
    4. Zasieg lodu duzo mniej mowi niz powierzchnia lodu, bo o tej porze roku lod moze byc posiadkowany i rozbity na duzy obrzar, lub zbity o malej powierzchni, ale lepszej strukturze.

      Usuń
    5. Możliwe, że tempo spadku powierzchni więcej mówi, o jego grubości, aniżeli tempo spadku jego zasięgu.Skoro zaś lód jest grubszy, mniejsza szansa, że się stopi.
      Czy jednak jest aż tak gruby,by nie mógł się stopić mimo wszystko, w przypadku korzystnych dla topnienia warunków, w okresie letnim? Można się cieszyć, gdy ktoś pragnie, jak najwięcej lodu.
      Jednak bez przesady, jeśli w przypadku poprawy warunków dla topnienia, lód miałby jeszcze czas, stopić się mimo wszystko.

      Usuń
    6. Dobrze Arek kombinuje bo nie zasięg i powierzchnia a grubość jest najważniejsza. A szczególnie rozkład tej grubości na określonej powierzchni. Na nieszczęście lód jest jednakowo cienki na całej powierzchni Arktyki centralnej. Praktycznie nigdzie (na sensownie dużej powierzchni) nie przekracza 2,5 m. Porównajcie jak było w 2012 a zrozumiecie moje obawy :-(

      Usuń
  3. Na stronie http://iwantsomeproof.com/extimg/sie_nsidc_projections_from_current_date.png-jest oszacowanie minimum wrześniowego lodu, w granicach 4 mln km2.
    Możliwe więc, że rekordu w tym roku nie będzie, ale nie będzie też tyle lodu, co w zeszłym roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od miesięcy maj, czerwiec, lipiec, sierpień. Jeśli zdarzyłyby się takie jak w 2012 to lód spadnie do ok. 2 mln km2. Jego aktualna i nie zwiększająca się znacząco grubość czynią go bardzo podatnym na działanie dipola, stawów topnienia, silnych wiatrów a szczególnie promieniowania bezpośredniego Słońca. Oby miesiące letnie okazały się najzimniejsze w historii.

      Usuń
    2. A właśnie gdzie można to sobie porównać np. Rok 2012 do roku 2018

      Usuń
    3. Tu masz rok obecny a drugi link to lata poprzednie:
      https://www7320.nrlssc.navy.mil/GLBhycomcice1-12/navo/arc_list_arcticictn.html
      https://www7320.nrlssc.navy.mil/hycomARC/navo/arc_list_arcticictn.html
      Porównanie nie jest idealne ponieważ w międzyczasie zmieniono algorytm pomiaru ale podstawa pozostała bez zmian.

      Usuń