Tak źle o tej porze roku w Arktyce jeszcze nie było. Nowy raport PIOMAS pokazuje, że sytuacja w Arktyce stała się katastrofalna - to wyraźny sygnał, że kilka lat letnia pokrywa lodowa przestanie istnieć.
Objętość lodu w Arktyce w 2017 roku na tle ostatnich lat. PIOMAS
31 stycznia 2017 roku objętość lodu morskiego wyniosła 16162 km3 - to rekordowa wartość nie tylko w skali pomiarów prowadzonych od lat 80. XX wieku, ale też w skali całego holocenu. Dotychczasowy rekord z 31 stycznia 2013 roku - rezultat megatopnienia z 2012 roku, został wbity w ziemię. Ilość lodu spadła 17733 do 16162 km3, czyli 1571 km3. Pozostałe lata są daleko w tyle. W latach 2005-2009 31 stycznia przeciętna objętość lodu to 20500 km3 - 4300 km3 więcej niż w tym roku. To już spora wartość, zwłaszcza że mówimy tu okresie 10 lat, a nie stuleci. Doszło do znacznego spowolnienia tempa przyrostu, bo 1 stycznia ilość lodu była jedynie o 814 km3 mniejsza względem 2013 roku - wartość ta uległa podwojeniu.
Grubość lodu morskiego w latach 2007-2017. PIOMAS
Oczywiście przez luty następnego podwojenia nie będzie, ale prawdopodobne jest to, że tak duża wartość zmiany utrzyma się. Powyższe zestawienie ma PIOMAS przedstawia grubość lodu w latach 2007-2017.
Grubość arktycznego lodu morskiego w 2017 roku w stosunku do lat 2007-2016. PIOMAS
Grubość lodu morskiego także jest rekordowo mała - niecałe 1,3 metra. Różnica jest niewielka względem ostatniego rekordowego 2013 roku, ale jest, i źle rokuje na przyszłość. Pamiętajmy, że w 2012 roku padł rekord - ilość lodu spadła 3673 km3 - efekt topnienia z 2012 roku utrzymał się do lutego 2013 roku. Potem zmiany pogodowe spowodowały przyspieszenie tempa zamarzania, i spowolnienie tempa topnienia latem.
Trend spadkowy i odchylenia spadku/wzrostu ilości arktycznego lodu morskiego.
Tempo utraty ilości lodu wciąż pozostaje na bardzo wysokim poziomie. Objętość lodu morskiego w styczniu tego roku była o 47% mniejsza niż w 1979 roku - najwyższa wartość (patrz na wykresie poniżej) i 33% mniejsza od średniej 1979-2016. W ciągu blisko 40 lat czapa polarna w styczniu straciła prawie połowę swojej objętości.
Spadek ilości lodu w Arktyce dla listopada w latach 1979-2017. PIOMAS
Spadek ilości lodu w latach 1979-1982 był ogromny, ale jego ilość była wtedy duża - 27000 km3, dziś jest już tylko niecałe 15000 km3. Nie przyspieszając dotychczasowego trendu należy oczekiwać, że za 30-40 lat w styczniu czapy polarnej nie będzie. Będą to niewielkie obszary lodu, kra o objętości łącznej 1000-3000 km3. Oczywiście w sytuacji jeśli tempo zmian nie przyspieszy, a zachowany zostanie dotychczasowy trend zmian. Jeśli przyspieszy, to do takiej sytuacji dojdzie wcześniej.
Grubość lodu morskiego Arktyki 31 stycznia 2017 i anomalie grubości w stosunku do średniej 1981-2010. PIOMAS, Zachary Labe
Zaistniała sytuacja oznacza, że w tym roku padnie rekord, chyba że dojdzie do diametralnej zmiany warunków pogodowych. Na takie, które zahamują topnienie późną wiosną i latem. Na dzień dzisiejszy jest to katastrofa, i zapowiedź jeszcze większej katastrofy w klimacie Ziemi.
Zobacz także:



































