czwartek, 1 sierpnia 2024

Raport za II połowę lipca 2024 - to cud, że to się jeszcze nie rozwaliło do tej pory

Arktyczna kriosfera znalazła się w podbramkowej sytuacji, mimo iż w drugiej połowie lipca zrobiło się tam dość zimno. Dominującym elementem pogody okazał się trwały układ cyklonalny z racji, którego w Arktyce trochę wiało. Trochę, bo to nie był sztorm, ale ten niż baryczny odcisnął swoje piętno mimo obecności niskich temperatur. Pod koniec miesiąca powstał ujemny dipol arktyczny, którego skutki widać w postaci jakości lodu w pobliżu Grenlandii. To, że czapa polarna raczej w tym roku nie ustanowi nowego rekordu, jest tak naprawdę kwestią szczęścia. Ostatecznie jednak lód i tak zniknie, jaka by pogoda miała nie być. 
 
Zobacz mapę koncentracji arktycznego lodu morskiego w tak zwanych fałszywych barwach.    
 
Zasięg i koncentracja arktycznego lodu morskiego. University of Bremen/AMSR2

Koncentracja lodu morskiego w Arktyce spadła do rekordowo niskiego poziomu, co jest efektem małej grubości lodu oraz rosnących temperatur wód. Nie chodzi to o wodę na powierzchni, której temperatury mogą się zmieniać pod wpływem warunków atmosferycznych, a tych wód, które znajdują się kilkanaście metrów niżej. Oczywiście te ciepłe wody na powierzchni też mają swój wpływ. Trwały niż baryczny rozproszył lód, doprowadził do fragmentacji paku lodowego. Resztę zrobiły temperatury wód, w mniejszym stopniu ciepłe masy powietrza. Oba szlaki morskie są już prawie otwarte. Warte uwagi jest też to, że ujemny dipol arktyczny zrobił wyrwę w lodzie między wybrzeżami Grenlandii i Svalbardu. Animacja obok pokazuje zmiany zasięgu i koncentracji arktycznego lodu morskiego w drugiej połowie lipca 2024 roku.

Zmiany tempa zwiększania/zmniejszania się zasięgu lodu morskiego w 2024 roku w zestawieniu ze zmianami z 2017, 2023 oraz średniej z ostatnich 10 lat.

O tym, że niż baryczny wykorzystał potencjał cieplny wód, świadczy to, że szybko obniżał się zasięg lodu, a nie tylko powierzchnia. W przeciwnym razie zasięg lodu spadałby wolniej.
 
 
Zmiany zasięgu arktycznego lodu morskiego w 2024 roku i wyszczególnienie w zestawieniu ze zmianami z wybranych lat oraz średniej 1981-2010. Wykres pokazuje zapis dziennych odczytów w 5-dniowej średniej. NSIDC

31 lipca zasięg lodu morskiego wyniósł 6,47 mln 
km2, co stanowi trzecią ex aequo z 2012 rokiem najmniejszą w historii pomiarów wartość. To nie znaczy, że w tym roku wrześniowe minimum będzie podobne do tego z 2012 roku. Tak czy inaczej, rozmiary lodu są niewielkie i będą niewielkie do września w porównaniu z tym, co miało miejsce 20-30 lat temu.  Ocieplający się od lat klimat sprawił, że lód łatwiej topi się latem. Tym samym rosną różnice w stosunku do wielolecia. Wiosną oscylowały w okolicy 1 mln km2, teraz wynoszą 1,9 mln km2 w stosunku do średniej 1981-2010. Mapa NSIDC obok ilustruje różnice w zlodzeniu  arktycznych wód względem średniej 1981-2010.
 
 
Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2024 roku w stosunku do wybranych lat i średnich dekadowych. Mapa przedstawia zasięg w zestawieniu ze średnią lat 90. XX wieku. JAXA

Czapa polarna w Arktyce mimo braku tzw. przygotowania wstępnego, cechuje się naprawdę małymi rozmiarami. Mimo iż czerwiec nie wyglądał dobrze dla warunków roztopowych, tak samo wcześniej maj, rozmiary czapy polarnej Oceanu Arktycznego są bardzo małe. Dawniej takiej skali zmian nie było, co pokazują mapy. 

Zmiany powierzchni lodu morskiego na Morzu Beauforta, Łaptiewów, Grenlandzkim i w Basenie Arktycznym w 2024 roku. JAXA/AMSR2
*Przedstawione dane uwzględniają większy obszar arktycznych akwenów niż geograficzny.

Z wyjątkiem Morza Czukockiego, na wielu akwenach są duże postępy w topnieniu. Tak jest na Morzu Beauforta i Łaptiewów oraz Karskim, które jest całkowicie wolne od lodu. Sto lat temu takie coś byłoby nie do pomyślenia. Bardzo mało lodu jest w Morzu Grenlandzkim - efekt działania sztormów. W samym Basenie Arktycznym nad którym jest ostatnio chłodno, i tak mają miejsce spore roztopy. Zdjęcia na końcu pokazują prawdziwy obraz tych zmian.
 
Odchylenia temperatur od średniej 1981-2010 na półkuli północnej w latach 2001-2010 i 2011-2020 dla lipca. NASA/GISS
Odchylenia temperatur od średniej 1991-2020 w dniach 15-29 lipca 2024. NOAA/ESRL

W połowie lipca pogoda nad Oceanem Arktycznym się zmieniła. Powstał układ niskiego ciśnienia, który utrzymywał się blisko centrum Oceanu Arktycznego przez prawie 10 dni. To spowodowało obniżenie temperatur nad centralną częścią Arktyki, i tym samym sporym obszarem Oceanu Arktycznego. Chmury wyłączyły możliwość wzrostu temperatur. Następnie powstał ujemny dipol arktyczny. Podniósł on temperatury w atlantyckiej części Basenu Arktycznego, i wypchnął zimno w sektor pacyficzny, zatrzymując topnienie lodu na Morzu Czukockim i częściowo na Wschodniosyberyjskim. Temperatury w centrum Arktyki były 3
oC niższe od średniej, co w praktyce oznaczało -1, a miejscami -2oC. Tam, gdzie działał ujemny dipol, temperatury wzrosły. W pobliżu bieguna północnego nawet do +2oC mimo obecności chmur. Animacja obok ilustruje przemieszczanie się mas powietrza i zmiany ich temperatur w drugiej połowie lipca 2024. 
 
Zmiany średnich temperatur dziennych w Arktyce w 2024 roku w zestawieniu ze zmianami średnich wieloletnich oraz dwóch ostatnich lat. Climate Reanalyzer

W lipcu temperatury oscylują w Arktyce na poziomie kilku stopni powyżej zera, nad Oceanem Arktycznym między zero a +1
oC. Czasem nieco cieplej. Odchylenia temperatur są wtedy z reguły najmniejsze, mimo to obserwuje się wzrost temperatur. Pod koniec lipca odchylenie temperatur w Arktyce było 0,8oC wyższe od średniej wieloletniej.
 
 Zmiany średniej temperatury arktycznych wód dla okresu lipiec-sierpień w latach 1940-2023 oraz odchylenia temperatur od średniej 1958-2002 dla 30 czerwca 2024. Climate Reanalyzer/DMI

Temperatury powietrza w Arktyce nie zatrzymały topnienia i degradacji paku lodowej. Za tymi zmianami stoją temperatur wód. Te z większych głębokości, gdzie upwelling rozbija lód, ale też te powierzchniowe. Temperatury powierzchni wód ostatnio mocno wzrosły, anomalie stały się wysokie, co pokazuje powyższa mapa. Miejscami odchylenia sięgają nawet 4
oC. Jest duży potencjał dla topnienia lodu. W ciągu ostatnich 20 lat temperatury arktycznych wód wzrosły o 1oC. Jeszcze trochę i zostanie przebity poziom, za którym lód będzie się roztapiał bez względu na pogodę. To widać w tym roku. 
 

Grubość lodu morskiego w latach 2014-2024 dla 31 lipca. Naval Research Laboratory, Global HYCOM

Świadczy o tym grubość lodu. To, że w tym roku raczej nie padnie rekord, to można mówić o cudzie. Pogoda przestaje mieć wpływ jeśli chodzi o czynnik zachmurzenia. Topi się kiedy chce i lód jest cienki jak plaster - ma teraz mniej niż metr grubości. Do września jeszcze trochę zostało. Nie jest więc wykluczone, że wrześniowe minimum może wynieść mniej niż 4 mln 
km2. 
 
Dziurawy pak lodowy w Basenie Arktycznym w pobliżu bieguna północnego 31 lipca 2024. NASA Worldview

Wyrwa w lodzie przy północno-wschodnim wybrzeżu Grenlandii 31 lipca 2024 roku.

Na 80 równoleżniku w Basenie Arktycznym czapa polarna jest gruba co najwyżej na 1,3 metra. Dominuje lód mający około metra, w wielu miejscach mniej niż metr. Mimo chłodnych warunków, jak pokazuje zdjęcie, czapa polarna jest dziurawa jak sito. Bez wątpienia to efekt działania ciepłej wody, zbyt ciepłej. Woda jest na tyle ciepła, że zrobiła wyrwę tam, gdzie lód zwykle jest gruby - w cieśninie Fram. To, że w tym roku nie padnie rekord topnienia, to cud.
 
Zobacz także:

poniedziałek, 29 lipca 2024

Rekordowo niska koncentracja lodu morskiego w Arktyce

Tegoroczny sezon topnienia jest najsilniejszy od 2020 roku. Choć szanse na osiągnięcie podobnej co wtedy wartości wrześniowego minimum jest niewielkie, to jest 100% szans, że wrześniowe minimum znajdzie w pierwszej piątce.

 
Zasięg i koncentracja arktycznego lodu morskiego. University of Bremen/AMSR2

Zmiany w arktycznej czapie polarnej są duże. Widać, że oba szlaki morskie są prawie otwarte. 90% trasy Przejścia Północno-Zachodniego i Wschodniego jest żeglowna. Jednak nie to jest kluczową informacją, a to, że w Arktyce notuje się rekordowo niską koncentrację lodu. Tak niskiej koncentracji lodu morskiego o tej porze roku jeszcze nie zaobserwowano. W Basenie Arktycznym pod koniec lipca stężenie lodu spadło poniżej 65%. To mniej niż w 2012 i 2020 roku. Na akwenach zewnętrznych wartość ta jest jeszcze mniejsza. Różnica w stosunku do poprzednich lat jest duża. To może oznaczać poważne konsekwencje dla czapy polarnej w sierpniu. Jest dużo do stopienia, szczególnie patrząc na zasięg lodu.

Zmiany zasięgu arktycznego lodu morskiego w 2024 roku w zestawieniu ze zmianami z wybranych lat oraz średniej 1981-2010. Wykres pokazuje zapis dziennych odczytów w 5-dniowej średniej. NSIDC

Zasięg lodu nie jest duży, jest czwartym najmniejszym w historii pomiarów. Jego wartości są zbliżone do tych z 2012 roku. Teraz wiele będzie zależało od pogody. Byle słaby sztorm, czy stałe wiatry w jednym kierunku mogą zniszczyć cienką czapę polarną. Mapa obok pokazuje aktualną grubość lodu, która wygląda źle. W Arktyce prawie w ogóle nie ma lodu grubego na 2 metry. Dominuje lód, który ma mniej niż 1,5 metra. W wielu miejscach wcale nie tak daleko od bieguna północnego czapa polarna ma mniej niż metr grubości. W pobliżu samego bieguna lód ma niecałe 170 cm grubości. Jako, że dopiero kończy się lipiec, to wciąż wiele się stopi. 

Pokrywa lodowa Basenu Arktycznego 28 lipca 2024 roku. NASA Worldview

Na zdjęciu satelitarnym widać jak na dłoni, że lód w Arktyce jest fatalnej jakości. Według prognoz wciąż będzie wiało z południa, znad Oceanu Atlantyckiego. Ciepłe i wilgotne powietrze umocni topnienie lodu. Duża ilość atlantyckiej wilgoci poważnie odbije się na sezonie zamarzania. Im bardziej wilgotna Arktyka, tym gorzej dla czapy polarnej. Tegoroczny sezon topnienia nie był zbytnio słoneczny, a mimo to stopiło się dużo lodu.

wtorek, 23 lipca 2024

Do Arktyki dostaje się duża ilość wilgoci, robi się pochmurno

Przez ostatni dni nad Arktyką utrzymywał się aktywny niż baryczny. Nie był to sztorm, ale wiatry były dość silne, co spowodowało obniżenie się koncentracji lodu i wymusiło dalsze topnienie lodu morskiego. Teraz sytuacja się zmienia, gdyż powstaje system baryczny, w wyniku którego do Arktyki dostaną się duże ilości wilgoci.

Zmiany zasięgu arktycznego lodu morskiego w 2024 roku w zestawieniu ze zmianami z wybranych lat oraz średniej 1981-2010. Wykres pokazuje zapis dziennych odczytów w 5-dniowej średniej. NSIDC

Choć obecny zasięg lodu jest bardzo podobny do tego z 2012 roku, to nie oznacza, że w tym roku wrześniowe minimum będzie podobne jak wtedy. W tym roku nie było warunków, które nadałyby impet dla roztopów. Nie znaczy to też, że takiego impetu nie ma. Jest bardzo realne, że zasięg lodu z pewnością spadnie poniżej 4,5 mln km2, ale szanse na spadek poniżej 4 mln km2 są zerowe. Będzie to sezon roztopów silny z punktu widzenia średniej wieloletniej, ale na tle ostatnich lat będzie umiarkowany.

Prognozowane warunki pogodowe w Arktyce i wokół niej na 24-27 lipca 2024. Tropical Tidbits
 
W ciągu ostatnich 10 lat zaobserwowano zmianę wzorców pogodowych w Arktyce. Lato stało się bardziej pochmurne i wilgotne, co powodowało spadek tempa roztopów. Trend spadkowy na wykresie praktycznie zatrzymał się mimo postępującego ocieplenia klimatu. W tym roku jest tak samo. Powstaje teraz wzór baryczny, w wyniku którego w Arktyce utrzyma się pochmurna pogoda. Ta zresztą trwa już od co najmniej 13 lipca.  
 
Wizualizacja prognozowanych do 27 lipca kierunków wiatrów oraz zmian w ilości wilgoci w arktycznej atmosferze. Earthnet

Tzw. ujemny dipol arktyczny w praktyce oznacza spowolnienie tempa topnienia. Być tak się stanie jak w poprzednich latach. Przykładem jest rok 2013. Jednak obecne warunki są inne niż wtedy. Świat jest cieplejszy niż w 2013 roku. Wtedy był cieplejszy o 1 stopień dziś to jest 1,5 stopnia. Ocean Atlantycki jest cieplejszy niż wtedy. Ilość ciepła i wilgoci, jaka dotrze nad Ocean Arktyczny, będzie więc większa niż wtedy. Takie coś może źle wpłynąć na zamarzanie, które rozpocznie się w połowie września. 

Topniejący lód na pograniczu Morza Wschodniosyberyjskiego, Łaptiewów i Basenu Arktycznego 22 lipca 2024 roku. NASA Worlview

Duża ilość wilgoci oznacza brak wyżu barycznego. Brak wyżu w sierpniu oznacza, że ciepło nie będzie uciekać w trakcie zanikającego stopniowo dnia polarnego. Noce stają się dłuższe, więc ciepło na wysokich szerokościach geograficznych zaczyna w sierpniu uciekać. Jeśli jest pochmurno, to tak się nie dzieje. A wiele wskazuje, że co najmniej początek sierpnia będzie pochmurny. Nie jest więc takie pewne, że ostatecznie sezon roztopów 2024 będzie słaby.
 

czwartek, 18 lipca 2024

Topnienie na Grenlandii osiąga szczyt - tak jak rok temu, nie będzie silne

W połowie lipca na Grenlandii przypada szczyt roztopów tamtejszego lądolodu. Z danych wynika, że obecnie roztopy są spore, ale cały sezon będzie przeciętny.

 Dzienny bilans strat/zysków grenlandzkiego lądolodu w przełożeniu na opady (ekwiwalent wody w mm) w milimetrach. Czerwony kolor oznacza straty, niebieski zyski. Mapa po lewej: stan na 17 lipca 2024 roku. Mapa po prawej: skumulowany od 1 września 2023 do 17 lipca 2024 bilans zysków i strat masy grenlandzkiego lądolodu. DMI/Polarportal

Obecnie topnienie jest dość silne, co jest związane z działaniem wysokich temperatur. Wyż baryczny powoduje, że nad wyspą nie ma chmur, a resztę robi globalne ocieplenie, które winduje temperatury. Roztopy obejmują większość nadbrzeżnych obszarów lądolodu. Mapa po lewej (kliknij, aby powiększyć) pokazuje, że 17 lipca dodatnie temperatury objęły nawet jedną trzecią powierzchni wyspy, co jest bardzo rzadkim zjawiskiem. Na wybrzeżu temperatury wzrosły dp 20oC, ale nawet kilkanaście kilometrów dalej oscylują w okolicy 16-17oC. 

Dzienne zmiany strat/zysków masy grenlandzkiego lądolodu wyrażonej w gigatonach w okresie 2023-2024, oraz skumulowany bilans masy powierzchniowej (SMB) od 1 września w zestawianiu ze zmianami z rekordowego okresu 2011/12. Wykres nie uwzględnia masy traconej, gdy lodowce cielą się i lód trafia do morza. DMI/Polarportal

Cały sezon topnienia na Grenlandii, co pokazują powyższe wykresy, jest raczej przeciętny. Podobnie jak rok temu, w czerwcu warunki dla topnienia były słabe. Sytuacja zmieniła się dopiero w lipcu. Według prognoz na Grenlandii ochłodzi się, więc topnienie lądolodu ulegnie wystudzeniu. Prawdopodobnie ten sezon zapisze się jako raczej przeciętny. Być może strata lodu ponownie nie przekroczy 200 gigaton.
 

Zobacz także: