czwartek, 11 grudnia 2025

Zasięg lodu w Arktyce nadal rekordowy

 Zasięg arktycznego lodu morskiego nadal pozostaje na rekordowo niskim poziomie. Zbyt słaby mróz czy pojawiające się co jakiś czas odwilże, powodują, że tempo zamarzania jest powolne. 

Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2025 roku w stosunku do wybranych lat i średnich dekadowych. Mapa przedstawia zasięg w zestawieniu ze średnią lat 90. XX wieku. JAXA

 Od 27 listopada zasięg lodu w Arktyce pozostaje na rekordowo niskim poziomie. Jest to więc kolejny kamień milowy w postępującym stopniowo zaniku lodu morskiego. 10 grudnia zasięg lodu wyniósł 10,21 mln km2, 203 tys. km2 mniej niż w rekordowym wtedy 2024 roku i 358 tys. km2 mniej niż w 2016 roku. Na rekord przyłożyły się trzy akweny: Morze Barentsa, Baffina i Zatoka Hudsona.
 
 
Powierzchnia arktycznego lodu morskiego w Zatoce Hudsona oraz na Morzu Baffina, Barentsa i Karskim w 2025 roku w zestawieniu z poprzednimi latami. JAXA

 Na szczególną uwagę zasługuje Morze Baffina. Choć akwen ten nie ma wpływu na całą czapę polarną w Arktyce, to jest to kolejny przykład postępującej zmiany klimatu. Kolejnym przykładem jest Zatoka Hudsona, która dopiero teraz zaczęła zamarzać. Brak lodu na tym akwenie, to nie tylko problem niedźwiedzi polarnych, ale też ludzi. Mieszkańcy Kanady z powodu braku lodu w Zatoce Hudsona znów będą musieli stanąć w kontrze z szukającymi pożywienia białymi niedźwiedziami. Niedźwiedzie będą wchodzić do osad i miasteczek nad Zatoką Hudsona, siejąc postrach wśród ludzi. 
 
Prognozowane uśrednione odchylenia temperatur w Arktyce na 11-13 i 14-16 grudnia 2025 roku. Climate Reanalyzer

 Niewiele wskazuje, by sytuacja w Arktyce radykalnie się zmieniła. W sektorze amerykańskim ochładza się, więc zamarzanie Zatoki Hudsona i Morza Baffina przyspieszy. W tym czasie na skutek adwekcji ciepła znad anormalnie ciepłego Atlantyku zacznie wycofywać się lód na Morzu Barentsa, a być może nawet w Basenie Arktycznym. Temperatury drastycznie wzrosną, co spowolni przyrost grubości lodu. Pokrywa lodowa będzie więc na następny sezon topnienia cieńsza, a więc łatwiejsza do stopienia. 
 

sobota, 6 grudnia 2025

PIOMAS (listopad 2025) - totalny paraliż w zamarzaniu

 Nowe dane z modelu Pan-Arctic Ice Ocean Modeling and Assimilation System (PIOMAS) pokazują niemal całkowity paraliż procesu zamarzania arktycznych wód. Listopadowe przyrosty lodu były bardzo powolne, czemu sprzyjały wysokie temperatury atmosfery oraz mórz sąsiadujących z obszarami lodowymi.

Objętość lodu w Arktyce w 2025 roku w zestawieniu ze zmianami z ostatnich lat i średnich dekadowych. PIOMAS/Arctic Sea Ice Forum

 Na przełomie sierpnia i września ilość lodu morskiego w Arktyce była drugą najmniejszą w historii pomiarów. Nie miało większego znaczenia, że sezon topnienia był, jak na ostatnie lata  stosunkowo słaby. Lód stał się po prostu zbyt cienki, a jego powierzchnia (area) była nieproporcjonalnie mniejsza w stosunku do zasięgu (extent). Tabela obok (kliknij, aby powiększyć) przedstawia szczegółowe dane dotyczące objętości lodu na 30 listopada. W kolumnach podano różnice względem poprzednich lat i średnich dekadowych, a także ich wartości procentowe. Miejsca zaznaczone na różowo oznaczają lata, kiedy ilość lodu była większa niż obecnie. Objętość lodu, wyrażona w kilometrach sześciennych, jest rekordowo mała — zdeklasowany został nawet rok 2012, kiedy lodu było o ponad 900 km3 więcej niż obecnie. Na taki stan rzeczy wpływ miały nie tylko wysokie temperatury, ale też układy wiatrów utrudniające przyrost lodu.
 
Grubość lodu morskiego w 2025 roku na tle poprzednich latach. PIOMAS

 We wrześniu i październiku grubość lodu była rekordowo mała. W listopadzie natomiast zbliżała się do rekordowych wartości dzięki zmianom na Morzu Beauforta, Czukockim i Wschodniosyberyjskim. Mapa obok pokazuje, że w tych akwenach sytuacja była stosunkowo dobra. Jednak — poza częściami Morza Beauforta — nie są to akweny decydujące o tym, jak zakończy się sezon topnienia. Na tych morzach lód zawsze znika do końca lipca lub na początku sierpnia, ponieważ jest to lód sezonowy. Poza tym nie na całym Morzu Beauforta grubość lodu wróciła do dawnych norm. Duża część Oceanu Arktycznego to obecnie lód bardzo cienki, mający zaledwie około metra grubości.
 
Tempo utraty/przyrostu arktycznego lodu morskiego w 2025 (5 października - 30 listopada) w zestawieniu ze zmianami z 2012 i 2024 roku oraz średniej z ostatnich 10 lat. PIOMAS/Arctic Ice Sea Forum

 W listopadzie tempo przyrostu lodu było wyraźnie wolniejsze niż zwykle. Były dni, kiedy zmiany zachodziły nawet dwukrotnie wolniej niż normalnie. Od tegorocznego minimum do 30 listopada przyrost lodu morskiego był o 14,3% mniejszy niż wynosi średnia z ostatnich 10 lat. Nic dziwnego, skoro w tym czasie temperatury były nawet o 5°C wyższe od średniej wieloletniej.
 
Zmiany średniej miesięcznej ilości lodu morskiego w Arktyce dla listopada w latach 1979-2025. Dane PIOMAS

 Nie ulega wątpliwości, że arktyczna kriosfera poddawana jest ogromnej presji ze strony ocieplającego się klimatu. Od około 10 lat obserwuje się charakterystyczną prawidłowość: latem tempo topnienia lodu nie jest bardzo szybkie, przez co nie padają rekordy wrześniowych minimów. Rekordy bije natomiast sezon zimowy. Przyczyną jest wzrost ilości wilgoci w atmosferze i związany z tym wzrost zachmurzenia — chmury latem ograniczają topnienie, a zimą spowalniają zamarzanie.
 
Basen Arktyczny i widoczny w prawej części archipelag Svalbardu w dniach 3-5 grudnia 2025 roku - mozaika zdjęć satelitarnych w podczerwieni. Sentinel-1 AB, Sea Ice Denmark
 
 Rosnąca ilość energii cieplnej w atmosferze, a zwłaszcza w oceanie powoduje, że nie trudno się dziwić, iż lód staje się cieńszy i wolniej przyrasta. Cienki lód łatwo pęka i kruszy się, umożliwiając uwalnianie ciepła z wody do atmosfery, co dodatkowo podnosi temperaturę i jeszcze bardziej spowalnia proces zamarzania. Co więcej, wyższe temperatury sprzyjają zwiększonej ilości opadów śniegu, który izoluje lód od zimnych mas powietrza.

Biorąc pod uwagę powyższe dane z Centrum Nauk Polarnych, wydaje się wysoce prawdopodobne, że perspektywa BOE (stanu niemal wolnego od lodu Oceanu Arktycznego) w najbliższych latach jest realna. Choć szansa, że stanie się to już w 2026 roku, jest niewielka, samo rekordowe topnienie jest bardzo możliwe. Oczywiście wszystko będzie zależało od pogody. Pochmurne lato może sprawić, że wrześniowy zasięg lodu nie będzie rekordowo niski. Być może również powierzchnia nie osiągnie rekordów, natomiast objętość lodu może spaść do nowych minimów.
 
 
Zobacz także:

poniedziałek, 1 grudnia 2025

Raport za II połowę listopada 2025 - wszystko jest na rekordowym poziomie

 Wygląda na to, że sezon zamarzania 2025/26 upłynie pod znakiem kolejnych rekordów na Oceanie Arktycznym. Nic nadzwyczajnego - świat jest cieplejszy o 1,3°C, więc naturalne jest, że w Arktyce również panują wysokie temperatury. To właśnie one wyznaczają granice zamarzania, choć oczywiście duży wpływ ma też pogoda. Ta jednak również się zmienia, ponieważ wyższe temperatury prowadzą do zmian warunków atmosferycznych. Stają się one bardziej pochmurne i wilgotne, przez co ciepło w dolnej warstwie atmosfery utrzymuje się dłużej i w większej ilości. Efekt jest taki, że pokrywa lodowa Oceanu Arktycznego jest nie tylko mała pod względem powierzchni, ale także objętości — lód jest po prostu cienki.

Zobacz mapę koncentracji arktycznego lodu morskiego w tak zwanych fałszywych barwach.     

Zasięg i koncentracja arktycznego lodu morskiego. University of Bremen/AMSR2

 Brak lodu na Morzu Barentsa stał się już normą. To kolejny rok, w którym zasięg lodu w tej części Arktyki jest znacząco mniejszy niż zwykle. Obecnie jest rekordowo niski - sytuacja jest gorsza niż w 2016 roku, kiedy panowały ekstremalnie wysokie temperatury. W listopadzie tego roku również notowano podobnie wysokie wartości, choć w drugiej połowie miesiąca zaczęły one spadać, co teoretycznie powinno umożliwić wychłodzenie wód. O ile oczywiście za kilka dni temperatury ponownie nie wzrosną na skutek zmiany kierunku wiatru lub przemieszczenia się wiru polarnego.

Zmiany zasięgu i koncentracji arktycznego lodu morskiego w drugiej połowie listopada 2025 roku.

 Zamarzanie arktycznych wód nie jest już takie proste jak kiedyś. Pokazuje to poniższa animacja - widać na niej, jak wolno, wręcz opieszale, zamarzały w drugiej połowie listopada wody Morza Karskiego. Na Morzu Barentsa lód wręcz się wycofywał. Widać też opóźnienia w każdym zakątku Arktyki.

 

Tempo zwiększania/zmniejszania się zasięgu lodu morskiego w 2025 roku na tle średniej z ostatnich 10 lat.

 Cała druga połowa listopada charakteryzowała się wzrostem zasięgu lodu wyraźnie wolniejszym od średniej wieloletniej. Ostatnie cztery dni miesiąca przyniosły przyrosty trzykrotnie słabsze niż zwykle. Sumarycznie wzrost zasięgu lodu od wrześniowego minimum jest o 20% mniejszy niż w ciągu ostatnich 10 lat.

 

Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2025 roku w stosunku do wybranych lat i średnich dekadowych. Mapa przedstawia zasięg w zestawieniu ze średnią lat 90. XX wieku. JAXA

 Ostatnie dni listopada przyniosły rekordowo niski zasięg lodu. 30 listopada według danych JAXA wyniósł on 9,27 mln km2 - to o 0,4 mln km2 mniej niż w dotychczas rekordowym 2016 roku. Można powiedzieć, że w ciągu niespełna dekady granica lodu przesunęła się o 0,4 mln km2, co z punktu widzenia zmian klimatycznych jest ogromną zmianą.

Powierzchnia arktycznego lodu morskiego w 2025 roku w zestawieniu z poprzednimi latami. JAXA

 Powierzchnia lodu morskiego (area) również jest rekordowo mała, co świadczy o tym, że o zasięgu lodu decyduje przede wszystkim temperatura, a nie wiatr. Ten może wprawdzie pchać kry i zmieniać zasięg występowania lodu, ale nie wpływa na jego rzeczywistą powierzchnię.. 

Odchylenia temperatur od średniej 1991-2020 na półkuli północnej w latach 2001-2010 i 2011-2020 dla listopada. NASA/GISS
Zmiany średnich temperatur wokół bieguna północnego (80-90°N) w 2025 roku względem średniej z lat 1958-2002. Mapa przedstawia odchylenia temperatur od średniej 1991-2020 w dniach 15-28 listopada 2025 roku. DMI/NOAA

 Temperatury w listopadzie obniżały się nieco szybciej niż zwykle, ale spadek następował z bardzo wysokiego poziomu. Pod koniec miesiąca średnia temperatura w Arktyce była o blisko 5°C  wyższa niż wartości wieloletnie. Najwyższe odchylenia - tam, gdzie mróz był najsłabszy - wystąpiły w regionach pokrytych grubym lodem.
 
Zmiany średniej temperatury arktycznych wód dla listopada w latach 1940-2024 oraz odchylenia temperatur od średniej 1979-2000 dla 29 listopada 2025. Climate Reanalyzer

 Oprócz wysokich temperatur powietrza, równie wysokie były temperatury wód, które same kształtują masy powietrza. Ciepłe wody północnego Atlantyku są źródłem ciepłych mas powietrza docierających nad Ocean Arktyczny. Pod koniec listopada w obszarze między biegunem północnym a granicą Morza Barentsa i Basenu Arktycznego temperatury wynosiły od –22 do –4 °C - zwykle o tej porze roku jest tam o 10°C chłodniej. Woda między Svalbardem a Ziemią Franciszka Józefa ma około 0°C i nie może zamarznąć.

Grubość lodu morskiego w 2012, 2020 i 2025 roku dla 30 listopada. Polar Portal/HYCOM

 Efekt jest taki, że lód jest coraz cieńszy. Zbyt słabe mrozy nie są w stanie szybko zwiększyć jego grubości, zwłaszcza jeśli pojawi się gruba pokrywa śniegu, działająca jak izolujący koc. Dziś niemal całkowicie zanikł lód o grubości 3 metrów - pozostał jedynie w postaci niewielkiego, wąskiego pasa.

Basen Arktyczny w górnej części zdjęcia i Morze Barentsa w dolnej w dniach 28-30 listopada 2025 roku - mozaika zdjęć satelitarnych w podczerwieni. Sentinel-1 AB, Sea Ice Denmark

 Arktyczna kriosfera przeszła głębokie przemiany w ciągu ostatnich kilkunastu lat. Obecny stan lodu nie gwarantuje, że w przyszłym roku osiągnięty zostanie stan BOE (chłód poniżej 1 mln km2), choć cienki lód i wysokie temperatury oznaczają, że topnienie będzie zapewne większe niż w tym roku. Chmury spowolnią proces, ale nie zatrzymają go.

 Zobacz także:

piątek, 28 listopada 2025

Arktyka bije nowy rekord

 Arktyka ponownie weszła na rekord. Od dwóch dni notowany jest rekordowo niski zasięg lodu morskiego. Temperatury nie są rekordowo wysokie, ale nadal pozostają wyraźnie powyżej średniej. Prognozy nie wskazują, by warunki atmosferyczne miały się zmienić na korzyść zamarzania arktycznych wód i przyrostu grubości lodu. Pozytywne zmiany będą miały jedynie lokalny charakter. 

Zmiany zasięgu i koncentracji arktycznego lodu morskiego w dniach 2-26 listopada 2025. JAXA/AWI AMSR2

 Animacja pokazuje, że w listopadzie zamarzanie na Morzu Barentsa i Morzu Baffina w ogóle nie postępowało. Wody Morza Karskiego zamarzały względnie szybko, ale z dużym opóźnieniem. W efekcie akwen nadal nie jest zamarznięty tak, jak powinien. Nie jest to sytuacja nadzwyczajna, gdyż w przeszłości zdarzało się, że Morze Karskie nie zamarzało do końca roku. Na przykład w 2005 roku – a więc w czasach, kiedy w Arktyce nie obserwowano jeszcze tak dramatycznych zmian jak dziś – Morze Karskie również nie było całkowicie skute lodem do 31 grudnia. Różnica polega jednak na tym, że w tamtym okresie dużo lodu znajdowało się na Morzu Beringa, cała Zatoka Hudsona była zamarznięta, a lód docierał do Morza Labradorskiego. Dużo lodu było też na Morzu Barentsa.

Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2025 roku w stosunku do wybranych lat i średnich dekadowych. Mapa przedstawia zasięg w zestawieniu ze średnią pierwszej dekady XXI wieku. JAXA

 Trudno przewidzieć, czy Morze Karskie zamarznie do końca bieżącego roku. Jeśli tak się nie stanie, sytuacja będzie znacznie gorsza niż we wspomnianym 2005 roku. Nie będzie tyle lodu na Morzu Beringa, Morzu Baffina ani Morzu Barentsa. Być może również Zatoka Hudsona nie zamarznie. O skali obecnych ubytków w arktycznym lodzie morskim świadczy powyższa mapa. Zasięg lodu 27 listopada wyniósł 9,22 mln km2, czyli o 0,12 mln km2 mniej niż o tej samej porze w rekordowym dotąd 2016 roku. Biorąc pod uwagę temperatury i trend, różnica ta będzie się w kolejnych dniach powiększać. Będzie to kolejny precedens w historii zmian klimatycznych w Arktyce.

Odchylenia temperatur od średniej 1991-2020 25 listopada 2025 roku. Copernicus Marine MyOcean

 Temperatury w Arktyce są bardzo wysokie – przede wszystkim temperatury wód morskich, szczególnie w sektorze atlantyckim. Północna część Morza Barentsa jest o ponad 1°C cieplejsza od średniej: woda ma tam około 0,8°C. Oznacza to, że normalnie jej temperatura wynosiłaby ok. –0,3°C. Nie byłaby więc całkowicie zamarznięta, ale byłaby już bliska osiągnięcia punktu zamarzania. Między Ziemią Franciszka Józefa a Svalbardem temperatura powietrza wynosi około –3°C. W takiej sytuacji woda nie jest w stanie zamarznąć ze względu na ruch, który uniemożliwia powstawanie lodu. Morze, będąc w ciągłym ruchu, wynosi na powierzchnię cieplejsze warstwy, co dodatkowo opóźnia zamarzanie.

Temperatury oczywiście będą spadać, więc być może lód pojawi się tam, gdzie już dawno powinien. Nastąpi to jednak później, niż wskazywałoby na to kalendarzowe tempo zamarzania. Z tego powodu czapa polarna Oceanu Arktycznego będzie cieńsza, a więc bardziej podatna na topnienie.