Arktyka ponownie weszła na rekord. Od dwóch dni notowany jest rekordowo niski zasięg lodu morskiego. Temperatury nie są rekordowo wysokie, ale nadal pozostają wyraźnie powyżej średniej. Prognozy nie wskazują, by warunki atmosferyczne miały się zmienić na korzyść zamarzania arktycznych wód i przyrostu grubości lodu. Pozytywne zmiany będą miały jedynie lokalny charakter.
 |
| Zmiany zasięgu i koncentracji arktycznego lodu morskiego w dniach 2-26 listopada 2025. JAXA/AWI AMSR2 |
Animacja pokazuje, że w listopadzie zamarzanie na Morzu Barentsa i Morzu Baffina w ogóle nie postępowało. Wody Morza Karskiego zamarzały względnie szybko, ale z dużym opóźnieniem. W efekcie akwen nadal nie jest zamarznięty tak, jak powinien. Nie jest to sytuacja nadzwyczajna, gdyż w przeszłości zdarzało się, że Morze Karskie nie zamarzało do końca roku. Na przykład w 2005 roku – a więc w czasach, kiedy w Arktyce nie obserwowano jeszcze tak dramatycznych zmian jak dziś – Morze Karskie również nie było całkowicie skute lodem do 31 grudnia. Różnica polega jednak na tym, że w tamtym okresie dużo lodu znajdowało się na Morzu Beringa, cała Zatoka Hudsona była zamarznięta, a lód docierał do Morza Labradorskiego. Dużo lodu było też na Morzu Barentsa.
 |
| Zasięg arktycznego lodu morskiego w 2025 roku w stosunku do wybranych lat i średnich dekadowych. Mapa przedstawia zasięg w zestawieniu ze średnią pierwszej dekady XXI wieku. JAXA |
Trudno przewidzieć, czy Morze Karskie zamarznie do końca bieżącego roku. Jeśli tak się nie stanie, sytuacja będzie znacznie gorsza niż we wspomnianym 2005 roku. Nie będzie tyle lodu na Morzu Beringa, Morzu Baffina ani Morzu Barentsa. Być może również Zatoka Hudsona nie zamarznie. O skali obecnych ubytków w arktycznym lodzie morskim świadczy powyższa mapa. Zasięg lodu 27 listopada wyniósł 9,22 mln km2, czyli o 0,12 mln km2 mniej niż o tej samej porze w rekordowym dotąd 2016 roku. Biorąc pod uwagę temperatury i trend, różnica ta będzie się w kolejnych dniach powiększać. Będzie to kolejny precedens w historii zmian klimatycznych w Arktyce.
Temperatury w Arktyce są bardzo wysokie – przede wszystkim temperatury wód morskich, szczególnie w sektorze atlantyckim. Północna część Morza Barentsa jest o ponad 1°C cieplejsza od średniej: woda ma tam około 0,8°C. Oznacza to, że normalnie jej temperatura wynosiłaby ok. –0,3°C. Nie byłaby więc całkowicie zamarznięta, ale byłaby już bliska osiągnięcia punktu zamarzania. Między Ziemią Franciszka Józefa a Svalbardem temperatura powietrza wynosi około –3°C. W takiej sytuacji woda nie jest w stanie zamarznąć ze względu na ruch, który uniemożliwia powstawanie lodu. Morze, będąc w ciągłym ruchu, wynosi na powierzchnię cieplejsze warstwy, co dodatkowo opóźnia zamarzanie.
Temperatury oczywiście będą spadać, więc być może lód pojawi się tam, gdzie już dawno powinien. Nastąpi to jednak później, niż wskazywałoby na to kalendarzowe tempo zamarzania. Z tego powodu czapa polarna Oceanu Arktycznego będzie cieńsza, a więc bardziej podatna na topnienie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz