Toplista

Ranking Blogów

sobota, 27 maja 2017

Złowieszcza gardziel

Lód w Arktyce znalazł nową drogę ujścia, to Cieśnina Naresa, leżąca między Grenlandią a wyspami Archipelagu Arktycznego. Choć jest wąska, to stanowi ważny czynnik w redukcji lodu morskiego, szczególnie gdy weźmiemy moment otwarcia cieśniny. Zwykle ma to miejsce latem, ale czasem zdarza się wiosną, głównie pod koniec maja. Bywają lata, kiedy cieśnina staje się drożna znacznie wcześniej, bo już w kwietniu. Ostatni raz było tak w 2009 roku. W drugiej połowie kwietnia lód zaczął znikać z Cieśniny Naresa. W tym roku było podobnie. Sęk w tym, że w 2009 roku lodu było znacznie więcej niż teraz. Podobnie w 2007 roku, kiedy Cieśnina Naresa zaczęła otwierać się w maju i pod koniec miesiąca była już drożna, co oznaczało wywóz lodu na wody Morza Baffina.

Cieśnina Naresa widoczna w prawej części zdjęcia, 26 maja 2017 roku. NASA Worldview

W tym roku jest to poważny problem, bo w grę wchodzi mała ilość lodu. Choć cieśnina jest wąska, to nie znaczy, że jej fakt drożności nie ma znaczenia. Szczególnie gdy weźmiemy pod uwagę moment jej otwarcia. Weźmy na przykład rok 2012, wtedy cieśnina zaczęła się otwierać w połowie czerwca, za sprawą wysokich temperatur powietrza, a tym samym powstawania stanów topnienia. Otworzyła się dopiero w drugiej połowie lipca. 

 Cieśnina Naresa w dniach 21-26 maja 2017 roku. NASA Worldview

Przyczyną otwierania tej Cieśniny jest wiele czynników, czasem wystarczy tylko silny wiatr, ale trudno jest to osiągnąć bez ciepłych wód. Latem oczywiście działają wysokie temperatury powietrza. Tak czy inaczej, problem jest poważny, bo cieśnina ta godnie zaczęła zastępować Cieśninę Frama. Choć oczywiście ze względu na wielkość nie jest w stanie z nią wygrać co do ilości eksportowanego lodu. Ale to stanowi dodatkowy czynnik redukujący lód. Animacja pokazuje, że lód ewidentnie jest transportowany z obszaru Morza Lincolna do Morza Baffina, po drodze ulega stopieniu.


 Układ wiatrów w najstarszej części Arktyki, czyli tam, gdzie zwykle znajdował się gruby wieloletni lód. Earth.nullschool.net

Kiedy już Cieśnina Naresa jest drożna, to sprawa z utratą lodu staje się prosta. Układ wiatrów sprawia, że lód dostaje się w bystrza cieśniny i znika. Pokazuje to mapa ze schematem wiatru z 26 maja. Wiatr powoduje dryf paku lodowego, a że lód jest cienki, to pęka i kruszy się, co dodatkowo ułatwia jego transport. Strzałki pokazują kierunek wiatru. Niewielki wyż tak jest ustawiony, że lód jest ciągnięty właśnie do tej cieśniny. Widzimy też, że większość lodu ucieka do Cieśniny Frama. Mamy więc dwa sprawnie działające kanały odprowadzające lód. Zasięg czapy polarnej kurczy się jeszcze stosunkowo powoli, ale lada dzień może dojść do zmian. 

 Dryf lodu w Basenie Arktycznym, wzdłuż Archipelagu Arktycznego w dniach 21-26 maja 2017. NASA Worldview

Kolejna animacja jest dowodem na to, że lód w Arktyce nie jest już tak gruby jak kiedyś. Jest znacznie cieńszy. W ciągu ostatnich dni nie było w pokazanym na  powyższej mapie obszaru Arktyki silnego wiatru, nie było tam sztormów. Wiatr nie był słaby, ale nie był też silny, a mimo to lód pęka, i co więcej kruszy się - zmienia się w krę lodową. Takie rzeczy nie powinny dziać się w tej części Arktyki. Co więcej, w maju, kiedy tempo topnienia lodu dopiero zaczyna się nasilać.  


Możliwe że lód tam ma nie więcej jak trzy metry grubości. Miejscami może mieć cztery metry, ale to może być zaledwie 1% powierzchni całej czapy polarnej. Warunki dla topnienia lodu są umiarkowane. Pomijając kwestię Cieśniny Naresa, nie ma teraz rewolucji w pogodzie, oznaczającej szybkie topnienie lodu. Można mówić o szczęściu w nieszczęściu, że pogoda nie rozkręciła się zbytnio. Gdyby w czerwcu doszło do sekwencji zdarzeń pogodowych jak w 2007 czy 2012, to skutki byłyby opłakane. Czapa polarna zaczęłaby tracić lód w tempie nawet 0,2 mln km2 dziennie. Bardzo możliwe, że lód stopiłby się do września poniżej 1 mln km2. Przynajmniej przez najbliższe cztery dni nie będzie takich zmian pogodowych jak we wspominanych latach. Co nie znaczy, że nic nie będzie się działo. Będzie umacniać się wysokie ciśnienie, a także wzrost temperatury. Coraz więcej obszarów będzie dotykać odwilż. Mapa obok przedstawia temperatury w Arktyce 29 maja 2017. Wciąż będzie występować mróz, ale coraz więcej obszarów będzie dotykać odwilż.


Zobacz także:

126 komentarzy:

  1. Demon po prostu nie może doczekać się katastrofy klimatycznej. Ale jak mu nawałnice chałupę rozniosą na cztery świata strony to osobiście Wam gwarantuję, że już nie będzie taki rozentuzjazmowany. Kwestia czasu...

    PAPA OHARA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w końcu demon jest, a nie jakiś tam anioł z nieba.

      Usuń
    2. Nawała wojenna jak coś, klimatyczna nie ma szans, chyba, że jakaś "gwiazdka z nieba" czy niespodziewany wulkan czy inne trzęsienie.

      Usuń
    3. To dowodzi, jak niski jest poziom, skoro byle pismak coś napisze, a reszta baranów to łyknie jak pelikan :P
      Więc skoro to łyknąłeś, to wystawiłeś sobie ocenę :P

      Usuń
    4. Anonimowy28 maja 2017 12:55
      A kto ci powiedział że łyknąłem?
      Przeczytałeś ostatnie trzy zadania które napisałem? Faktycznie prezentujesz niski poziom :-)

      Usuń
    5. Skoro nie interesuje czy Demon pisze prawdę, to ty prezentujesz niski poziom :P
      No chyba, że Hubert podpisuje się jako Demon, po ty by podbić sobie ilość komentarzy i wejść :P

      Usuń
    6. Ważna jest dyskusja, zainteresowanie tematem. Demon porusza wiele ciekawych tematów. He, he Hubert jako Demon ale żeś pier.....ł :-D
      Pozdrawiam cię pacholęcie bez odbioru bo mam robotę.

      Usuń
    7. @Anonimowy 28 maja 2017 12:37

      "Korelacja Demona na stałe wpisała się w polską klimatologie ..."

      A konkretnie gdzie?
      Podaj linka do opracowania, chętnie przeczytam :-)

      Usuń
    8. Prędzej rozniesie chałupę mu działalność idoli Krzysia S. czy aktualnej"polskiej" władzy.

      Usuń
    9. Krzyśku ta korelacja jest w naszych sercach. Ty tylko linki, badania, analizy a to trzeba inaczej. "Czucie i wiara silniej mówi do mnie niż mędrca szkiełko i oko" tak, tak... korelacja wpisana w serca fanów klimatologii. A tak serio to jak lato i jesień będzie jak końcówka maja to... ;-)

      Usuń
  2. Rzuciłem okiem na wypociny takich jak Krzysiu S. czy Piotruś D. i bardzo spora ich część jak na samozwańczych naukowców na pewno nie jest wiarygodna.Ale już widać że przez nich uznawane są 2 opinie-ich własne i cudze które są sprzeczne z ich poglądami uznawane jako błędne.Nie widać aby byli gotowi zeznać pod groźbą kary śmierci że to wszystko co gadali i pisali jest prawdą.Demon bzdury pisze ale przynajmniej nie udaje naukowca.

    OdpowiedzUsuń
  3. A te groźby wobec Krzysia S. mi się nie spodobały.Bo mógł poczuć się zbyt ważny.I to na tyle aby ktoś miał na niego robić zamach.Niestety ja twierdze że jest nieciekawy i nudny.Podobnych nie wartych uwagi spotykam dziennie setki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przydałyby się jakieś zmiany w pogodzie, aczkolwiek i bez tego, choć zasięg lodu jest "duży", to na samym Oceanie Arktycznym i w Archipelagu Arktycznym zmiany zachodzą dość szybko dzięki temu, że lód jest bardzo cienki. Ten lód od strony Atlantyku i tak może się stopić bardzo szybko, jak wiatr zmieni kierunek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nawet przez następne dwa tygodnie nic się szczególnego nie stanie to i tak katastrofalna grubość lodu zapewni nam w lipcu i sierpniu moc atrakcji.
      Demon

      Usuń
    2. Ale mogę się mylić, czasem zwyczajnie mam gorsze dni.
      demon

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zresztą wystarczy spojrzeć na mapki z poniższego linku i porównać obecną sytuację z tą z 2007 i 2012 roku, by dojrzeć oczywiste podobieństwa.
    https://ads.nipr.ac.jp/vishop.ver1/vishop-monitor.html?N

    OdpowiedzUsuń
  7. I znowu parę komentarzy poleciało do kosza. Czemu u mnie nie ma takich komentarzy jak na blogu Nevena? http://neven1.typepad.com/blog/2017/05/piomas-may-2017.html#more

    Może chodzi o to, że co kraj to obyczaj? No z racji tego muszę się z tym pogodzić.

    Szlag by trafił

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grunt, że coś się dzieje. I jest zainteresowanie tematem. Czy jest się zwolennikiem czy przeciwnikiem zmian i tak nie ma to znaczenia bo w Indiach, Afryce czy Chinach nikt tak naprawdę nie zgłębia tematu. Liczy się produkcja, PKB, eksport. Niszowe blogi pełne analiz, wierszy, pseudosporów dotyczących modeli klimatycznych to wentyl dla naukowców prawdziwych i domorosłych aby pokrzyczeć na puszczę. Zwyczajny czlowiek wejdzie tam, dostanie od tych nawiedzeńców opr i już wie, że chcą oszołomy zamknąć jego kopalnię. Więcej luzu i badań nad energetyką termojądrową. Tylko to coś zmieni. Budowanie wiatraków to dobre dla średniowiecza a nie dla 10 mld ludzi. Powodzenia Hubert w trudnej misji. Jak dla mnie megatopnienie przyjdzie niebawem więc i fanów bloga przybędzie.
      Demon

      Usuń
    2. Lepsze średniowiecze niż poleganie na procesie spalania znanym od poczatków cywilizacji. Przy obecnym tempie rozwoju odnawialnych źrodeł energii wynalezienie elektrowni termojadrowych może byc niedługo nieopłacalne z uwagi na :z natury musiały by być to bardzo duże jednostkii wiec straty przesyłu były by nie małe ,plus zachamowanie konkurencyjnosci na rynku energii nie mowiac juz o bezpieczenstwie (wystarczy załatwić jedna elektrownie i cały kraj wraca do epoki kamienia łupanego)
      grzeg8

      Usuń
    3. Wiatraki zafałszowują temperatury w górę bo mieszają cieplejsze powietrze z góry z tym zimniejszym przy powierzchni ziemi.

      Usuń
    4. "Czemu u mnie nie ma takich komentarzy jak na blogu Nevena?"

      Bo trzymasz ewidentnych trolli i robisz sobie tym z bloga szambo. Jeden z nich nawet mówi Ci wprost, że nie ważne jak, ważne że piszą:

      "Grunt, że coś się dzieje. I jest zainteresowanie tematem. "

      Wyrazy współczucia.

      Usuń
    5. pdjakow 29 maja 2017 08:40
      To po co tu zaglądasz? Jednak coś ciągnie do żywej dyskusji w gronie niespecjalistów gdzie na tle rzekomych miernot można brylować, prawda? Z czasem komentarze okrzepną a fani pozostaną. Zazdrość a nie współczucie przez Waści przemawia.
      Demon

      Usuń
    6. Demon, ja ciągle czekam na Twoja analizę związku korelacji z cyrkulacją.

      Usuń
    7. Pytasz czemu nie ma takich komentarzy?
      Ano dlatego, że każdy komentarz mój, czy Piotrka jest hejtowany przez fanklub @Demona.
      Nie widzisz, że trolle chcę zeszmacić ten blog?
      Naprawdę nie widzisz tego?
      Nie widzisz, że fanklub @Demona nie wnosi tu niczego sensownego?
      Nie widzisz, że mają w 4 literach dane pomiarowe, bo ""Czucie i wiara silniej mówi do mnie niż mędrca szkiełko i oko"?
      Oślepłeś już od statystyk klikalności bloga?

      Usuń
    8. Demon, no dawaj te analizę, taki cienias jesteś, że nie potrafisz jej zrobić?

      Usuń
    9. Oho! Już zaczęła się gra na emocjach! Zapomniałeś już swoje komentarze z tekstami typu: kolejny geniusz klimatologii itp.? Wyzywanie od oszustów to Twoja specjalność a nie innych. Odrzucasz zdanie interlokutora już na starcie a potem zdziwiony falą hejtu. I jeszcze straszysz sądem. Jakoś Huberta żaden fanklub nie hejtuje. Ciekawe dlaczego?
      Demon

      Usuń
    10. Demon, ty nie pyskuj, tylko zajmij się analizą potwierdzającą Twoja teorię.

      Usuń
    11. Anonimowy 29 maja 2017 12:19
      Demon, ty nie pyskuj

      Rozumiem, że to członek fanklubu Krzysztofa i Piotra, który wnosi do dyskusji wiele sensownego.

      Usuń
    12. Ale ja nie wymyśliłem, żadnej nowej teorii. Chce tylko by demon ją poddał analizie i przedstawił jej wyniki.
      Jeśli nie potrafi tego zrobić, to niech nie bierze się za prognozowanie rozwoju sytuacji w Arktyce. Bo cyrkulacja i Arktyka są nierozerwalnie ze sobą związane. Demon jest mocny w gębie, a udowodnić wpływu niskiego zasięgu wiosną na cyrkulacje latem nie umie lub wie , że nie ma takiego wpływu i wali głupa.

      Usuń
    13. @Demon, niczego nie przedstawi, bo do oszust.
      I nie "wojna, na emocjach", tylko prosimy o fakty - twarde, fakty, mające odzwierciedlenie w prawidłowo przeprowadzonej analizie danych.

      Na pewno, nie są nią takie kwiatki:

      "Marek Szparek28 maja 2017 20:18

      Zresztą wystarczy spojrzeć na mapki z poniższego linku i porównać obecną sytuację z tą z 2007 i 2012 roku, by dojrzeć oczywiste podobieństwa.
      https://ads.nipr.ac.jp/vishop.ver1/vishop-monitor.html?N"

      Patrzeć to sobie można, ale trzeba najpierw wiedzieć jak został wytworzony taki kompozyt.

      Usuń
    14. Skąd tyle emocji? Za kilka dni zacznie się okres JJA i wtedy teoria Demona zderzy się z rzeczywistością. Zobaczymy jak będzie. Na razie lód nie topnieje więc przyroda nie ułatwia Demonowi zadania ale poczekajmy.

      Usuń
    15. Ja tylko chce by demon poparł dowodami swoją teorie.
      Bo mniej lodu może być na Morzu Ochockim i stad niski zasięg, więc dlaczego ma to wpływ na lato u nas. Może być na odwrót, ze tam będzie więcej lodu.

      Usuń
    16. Anonimowy29 maja 2017 14:28
      Jest taki paradoks, że trzmiel ma za małe skrzydełka i za słabe mięśnie żeby latać, ale trzmiel o tym nie wie i lata :-)
      Demon też pewnie nie wie czemu ma korelację ale ją ma, pdjakow to potwierdził i to nawet dla kilkunastu lat. Ale ostatnie lata korelacji nie było, może ten rok będzie przełomowy :-)
      Więcej luzu lato tuż tuż.

      Usuń
    17. "Anonimowy29 maja 2017 14:28
      Ja tylko chce by demon poparł dowodami swoją teorie."
      Dowód będziesz miał tego lata. Sprawdź klimatyzator i zamontuj wiatrak w salonie. Zakup odpowiednią ilość napojów chłodzących. Tyle mogę dla ciebie zrobić.
      Wuj Dobra Rada.

      Usuń
    18. Pdjakow potwierdził, że jest korelacja?
      Ciekawe w którym miejscu, bo mówił zupełnie coś innego.
      Eskalacja oszustwa idzie w najlepsze :-)

      Usuń
    19. Oto słowo pdjakowa: "A więc powtarzam: nie było manipulacją samo obcięcie danych, ale:
      - mętne tłumaczenie przyczyny (bo odtąd koreluje, bo wcześniej niepewne - niech się zdecyduje)
      - nieprawdziwe twierdzenie, że wcześniejsze dane "wpisują się w tendencję"
      - używanie serii danych na które wpływ ma czynnik zewnętrzny, dzięki czemu otrzymana korelacja jest korelacją wynikającą z działania owego czynnika zewnętrznego, co można wyjaśnić w prosty fizycznie sposób (wzrost temperatury powoduje topnienie lodu oraz ocieplenie lata+jesieni w Polsce, a nie ocieplenie lata+jesieni w Polsce jest spowodowane przez topnienie lodu)
      - Ciągłe przemilczanie faktu (wspominałem o nim dawniej), że po 1999 korelacja zanika. Jest ona dość wysoka jedynie w latach 1984-1998. Manipulacją jest więc wnioskowanie o nadchodzącym lecie na podstawie tejże korelacji, bowiem od niemal 20 lat nie ma ona miejsca."
      Nie wiem czy dobrze rozumiem ale wyraźnie jest to powiedziane. Chyba, że chodziło o korelację z trendem ale to wówczas nie jest korelacja. A jeśli istnieje korelacja z trendem na podstawie której faktycznie w tych latach dało się przewidzieć ciepłe lato czy jesień to Demon tak to chyba przedstawiał. Jeśli się mylę to przepraszam ale na mój chłopski rozum tak to wygląda.

      Usuń
    20. @Anonimowy

      "Nie wiem czy dobrze rozumiem ale wyraźnie jest to powiedziane. Chyba, że chodziło o korelację z trendem ale to wówczas nie jest korelacja."

      Przecież cały czas mówię, że korelacja ta jest wynikiem trendów o tej samej wartości. Po usunięciu trendu z serii tej korelacji nie ma.

      Demon zwyczajnie "odkrył", że w ocieplającym klimacie temperatura rośnie.
      A dlaczego JJASON? Bo to półroczne charakteryzuje się mniejszym odchyleniem standardowym, a także nie ma na nie wpływu NAO. Ma za to AMO, więc i Demon może się nagle bardzo mocno zdziwić z swymi twierdzeniami.

      Usuń
    21. O, proszę:

      Tu też ładnie koreluje :)
      http://wstaw.org/m/2017/05/30/jjason2.png

      Usuń
  8. https://earth.nullschool.net/#2017/05/29/0000Z/wind/surface/level/overlay=temp/orthographic=-109.68,83.02,1258/loc=-148.793,75.333
    Wygląda na to, że nad O. Arktycznym na dobre zaczynają gościć dodatnie temperatury. Choć są w wielu miejsce jeszcze mocne mrozy do -9oC.

    30 maja zacznie napływać więcej ciepłego powietrza nad M. Beauforta.

    OdpowiedzUsuń
  9. https://www.windy.com/?temp,2017-06-02-18,37.788,32.344,3

    Wyżej podobna mapka w czwartek u nas ma się zrobić zimniej, ale już za trzy tygodnie, dni zaczną się skracać, dwa miesiące lata i znów wrzesień.

    OdpowiedzUsuń
  10. @Hubert Bułgajewski28 maja 2017 23:22

    I znowu parę komentarzy poleciało do kosza. Czemu u mnie nie ma takich komentarzy jak na blogu Nevena? http://neven1.typepad.com/blog/2017/05/piomas-may-2017.html#more

    Może chodzi o to, że co kraj to obyczaj? No z racji tego muszę się z tym pogodzić.

    Szlag by trafił

    Rozumiem, że poniższe komentarze uznałeś za wybitnie merytoryczne?

    "Anonimowy28 maja 2017 17:12

    Prędzej rozniesie chałupę mu działalność idoli Krzysia S. czy aktualnej"polskiej" władzy.
    Anonimowy28 maja 2017 18:09

    Krzyśku ta korelacja jest w naszych sercach. Ty tylko linki, badania, analizy a to trzeba inaczej. "Czucie i wiara silniej mówi do mnie niż mędrca szkiełko i oko" tak, tak... korelacja wpisana w serca fanów klimatologii. A tak serio to jak lato i jesień będzie jak końcówka maja to... ;-)

    Anonimowy28 maja 2017 17:06

    Rzuciłem okiem na wypociny takich jak Krzysiu S. czy Piotruś D. i bardzo spora ich część jak na samozwańczych naukowców na pewno nie jest wiarygodna.Ale już widać że przez nich uznawane są 2 opinie-ich własne i cudze które są sprzeczne z ich poglądami uznawane jako błędne.Nie widać aby byli gotowi zeznać pod groźbą kary śmierci że to wszystko co gadali i pisali jest prawdą.Demon bzdury pisze ale przynajmniej nie udaje naukowca.

    Anonimowy28 maja 2017 17:15

    A te groźby wobec Krzysia S. mi się nie spodobały.Bo mógł poczuć się zbyt ważny.I to na tyle aby ktoś miał na niego robić zamach.Niestety ja twierdze że jest nieciekawy i nudny.Podobnych nie wartych uwagi spotykam dziennie setki."



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto mieczem wojuje od miecza ginie. Przy twoich wpisach wyzywajacych Demona od oszustów te wpisy są bardzo merytoryczne i dobrze świadczy o Hubercie że je zachował. Demon nigdy nie oszukiwał. Mógł się mijać z prawdą albo brać określony przedział do badań ale nie oszukiwał. Nawet Piotrek przyznał po wielu tygodniach, że była korelacja w danych Demona chyba w latach 1984-1998. Nie płacz teraz tylko wyciągnij wnioski ze swojego postępowania.
      Janusz

      Usuń
    2. "Nawet Piotrek przyznał po wielu tygodniach, że była korelacja w danych Demona chyba w latach 1984-1998"

      Może sprawdź co powiedział pdjakow, odnoście korelacji w całej serii pomiarowej :-)

      Usuń
    3. W całej serii tak ale w tych latach to akurat wyraźnie przyznał albo wielu go nie zrozumiało.

      Usuń
    4. Przyznał, to prawda, tyle, że w dowolnej serii danych można dobrać taki okres, gdzie da się uzyskać zakładaną korelację.
      Inaczej, że jak się chce, to tak się okroi dane, że korelacja wyjdzie.
      Nie zmienia to faktu, że korelacji tak naprawdę nie ma, bo obie serie są zależne od trzeciego czynnika.
      Nie wkładaj w usta pdjakowa, tego, czego on nie napisał.

      Usuń
    5. Moje komentarze są bardziej merytoryczne bo nadal nie udowodniłeś że, są fałszywe.Malo kto sensownie myślący by uznał że jesteś potrzebny.No chyba że jako mięso armatnie ale nie widać abyś miał z korzyścią dla Polski to zrobić.A jak tak lubisz cenzurę to zademonstruj na sobie i się zaknebluj i postaw w centrum np. Warszawy.To by było śmiesznie.To już wolę Huberta bo mimo tego że nie zawsze pisze z sensem to nie próbuje tu robić zajadłej cenzury jaka jest np. na stronie meteomodel.

      Usuń
    6. "Ciągłe przemilczanie faktu (wspominałem o nim dawniej), że po 1999 korelacja zanika. Jest ona dość wysoka jedynie w latach 1984-1998. Manipulacją jest więc wnioskowanie o nadchodzącym lecie na podstawie tejże korelacji, bowiem od niemal 20 lat nie ma ona miejsca."
      Przykro mi ale to jego słowa. Nigdy bym nie napisał że coś napisał jak tego by nie napisał.

      Usuń
    7. @Anonimowy 29 maja 2017 20:24
      Widzę, że czytanie tekstu z jego zrozumieniem jest dla Ciebie zbyt wielkim wyzwaniem lub celowo wyrywasz z tekstu pasujące Tobie fragmenty. Nie wiem co gorsze.
      Jeszcze raz powtórzę, z pdjakowem - korelację wyznacza się z całej dostępnej serii pomiarowej.

      Usuń
    8. @Anonimowy 29 maja 2017 20:21

      Twoje komentarze? A które niby? "Anonimowo" pisze tu ponad dziesięć osób. :-)

      Usuń
    9. Krzysztof Sławiński29 maja 2017 21:06
      Tiaaaa korelację można wyznaczyć dla dowolnego odcinka serii dzięki temu można odkryć czynniki ją zakłócające.

      Usuń
    10. @Anonimowy29 maja 2017 21:45

      "Tiaaaa korelację można wyznaczyć dla dowolnego odcinka serii dzięki temu można odkryć czynniki ją zakłócające. "

      Owszem, ale wtedy wypada również pokazać, że na przykład w latach 1999-2016 korelacja ta zanikła, a nie kłamać że jest ok, jak uczynił to Demon. Takie twierdzenie jest manipulacją.

      Usuń
    11. "rowej.
      Krzysztof Sławiński29 maja 2017 21:07

      @Anonimowy 29 maja 2017 20:21

      Twoje komentarze? A które niby? "Anonimowo" pisze tu ponad dziesięć osób. :-)"
      Zasłużyłeś sobie swoim zachowaniem abym na to pytanie nie odpowiadał.Dzięki temu można się pośmiać z tego ze sami nie wiecie o czym piszecie zupełnie bezpodstawnie mylicie anonimowych.Piszesz bzdury i w kółko się przy tym co gorsze upierasz.A niby merytoryczne miałoby być domaganie się tutaj cenzury.

      Usuń
    12. To ja już nic nie kumam! @Krzysiek pisze: Jeszcze raz powtórzę, z pdjakowem - korelację wyznacza się z całej dostępnej serii pomiarowej.
      A @pdjakow pisze:Owszem, ale wtedy wypada również pokazać, że na przykład w latach 1999-2016 korelacja ta zanikła
      No to ustalcie wersję bo naprawdę ta @Demona brzmi jednolicie.

      Usuń
    13. @Anonimowy30 maja 2017 21:07

      A co tu trudnego do zrozumienia? Oczywiście, że można policzyć korelację dla fragmentu danych, dlaczego miałoby się nie dać? W tym sensie można to zrobić. Ale jeśli wyznaczamy korelację dla fragmentu danych, powinno się pokazać czy istnieje ona dla fragmentu danych, który nie został uwzględniony.

      @Demon tego nie zrobił i manipulował, twierdząc że:

      - Przed 1984 dane "wpasowują się w tendencję oprócz 1982" - co jest nie prawdą
      - Korelacja istnieje dla całego okresu 1984-2016 (a nawet 2017, choć się jeszcze nie skończył, to są dopiero cuda) - co również nie jest prawdą, bo od 1999 żadnej takiej korelacji nie ma.

      Usuń
    14. Ale nie gadaj @pdjakow. Dla okresu 1984-1998 korelacja jest super. Wcześniej na pewno zaburzyły ją wybuchy wulkanów albo człowiek wyemitował za dużo pyłów (prof. Jacek o tym mówił) albo jakieś plamy na słońcu. Od 1998 mógł ją zakłócić rozwój Chin. Teraz powinna się znowu pojawić.

      Usuń
  11. Niesłychane, o co my się tu spieramy?
    Zauważyłem pewną prawidłowość. Otóż od roku 1984 a dokładniej w latach 1984-2016 nie zdarzył się ani jeden ciepły okres JJASON, o anomalii powyżej 0,03 stopnia, jeśli czapa lodowa miała maksymalną powierzchnię większą niż 15,7 mln km2. Były to zawsze lata z anomalią 0,03 stopnia i poniżej. Działo się tak aż osiem razy w prezentowanej przeze mnie serii. Jeśli zaś czapa polarna miała zasięg 15,7 mln km2 i mniej nigdy nie pojawił się rok z okresem JJASON z anomalią niższą niż 0,04 stopnia.
    Prawidłowość ta jest faktem i nie interesuje mnie czy nazwiemy to korelacją z trendem czy nie. Tak jest i już. Może to boleć Krzysztofa i Piotra, rozumiem, ale temu nie można zaprzeczyć. Co więcej dotyczy to tylko okresu JJASON. Dla np. styczna albo zimy albo zimy z wiosną prawidłowość ta nie występuje. Innymi słowy nie ma znaczenia zasięg arktycznego lodu dla późniejszych temperatur w tych porach. Może być zasięg rekordowo mały a wiosna będzie bardzo zimna i odwrotnie. Śmiem twierdzić, że jeśli z jakiś dziwnych przyczyn nagle czapa polarna wiosną roku 2018 zwiększyłaby się do rozmiarów 16 mln km2 to okres JJASON będzie z anomalią zaledwie 0,03 lub niższą. I nie przekonują mnie tu puste słowa na temat działania efektu globalnego ocieplenia ponieważ jeśli jedynie globalne ocieplenie miałoby na to wpływ to stycznie w Polsce również z roku na rok byłyby cieplejsze (są raz zimne raz ciepłe z przewagą zimnych) tak jak np. wiosny bądź wiosny z zimą.
    Na podstawie powyższych danych mogę śmiało założyć, że okres JJASON przy tegorocznym rekordowym zasięgu maksymalnym na poziomie 14,4 mln km2 nie będzie miał anomalii temperaturowej poniżej 0,04 stopnia (a przypuszczalnie będzie ona zdecydowanie większa) czyli nie będzie zimnego lata z jesienią. Dla tych co powiedzą, że to oczywiste bo postępuje globalne ocieplenie proponuję sprawdzić dane dla innych okresów, pór roku czy miesięcy (np. stycznia czy kwietnia, wiosny czy zimy). Ktoś kto twierdziłby, że z powodu rekordowo małej czapy polarnej będzie ciepły styczeń srogo by się pomylił. Jakie są tego przyczyny, Bóg raczy wiedzieć ale tak jest i nikt tego nie może podważyć.
    Demon

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są trzy prawdy: świento prawda, tys prawda i wywody Demona.

      Usuń
    2. Świetnie wyjaśnione! Dla każdego fana tego bloga jest możliwość ogarnięcia jakie może być lato i jesień. Wychodzi na to że na pewno nie będzie zimne. To dobra wiadomość.

      Aśka

      Usuń
    3. Krzysztof Sławiński29 maja 2017 21:46
      Dobrze napisał. Wreszcie wiem o co te awantury. Może lód nie ma z naszym latem nic wspólnego ale co z tego jak co roku się to sprawdza. To jak w kasynie. Niby rachunek prawdopodobieństwa a wygrywa zawsze kasyno. Tu fakty przeczą wszystkiemu a wygrywa Demon. Zdrowie Demona!

      Usuń
    4. @Demon "odkrył", że globalne ocieplenie powoduje ocieplanie się klimatu w Polsce (także lata i jesieni) oraz zmniejszanie się ilości lodu morskiego w Arktyce.
      Ni mniej, ni więcej - "odkrył" koło.
      Napisać przy tak szybko postępującym AGW, że lato i jesień będą ciepłe, to tak jakby napisać, że po styczniu przyjdzie luty.

      Usuń
    5. Krzysztof Sławiński29 maja 2017 22:06
      A jednak stycznie są coraz zimniejsze. No to gdzie to Globalne Ocieplenie? Poza tym zasięg lodu zimą odpowiada tak jak napisał za anomalie, wszystko się zgadza. Sprawdziłem DJF i MAM i nic się nie zgadza. Kompletnie. Raz lód taki a temp inne kompletny rozpie....

      Usuń
    6. Gdzie są zimniejsze stycznie?
      W Polsce?
      W Europie?
      Globalne Ocieplenie, to stały trend wzrostu średnich temperatur GLOBALNYCH!
      Nie odróżniasz zmian globalnych klimatu od uwarunkowań lokalnych.
      O cykliczności NAO, AO i innych czynników już nawet nie będę tu po raz kolejny pisał. Dodam tylko, ze to one m. in. odpowiadają za krótkookresowe wahania anomalii np. stycznia. Co więcej, w zdecydowanej większości odpowiadają one za zasięg lodu arktycznego w miesiącach zimowych :-)
      A przy okazji...
      Stycznie wychodzą tak:
      http://meteomodel.pl/klimat/poltemp/wykresy/01_stycze%c5%84.png
      http://meteomodel.pl/klimat/poltemp/wojew%c3%b3dztwa/boxrank/poltemp_boxrank.png

      Usuń
    7. @Demon

      "Otóż od roku 1984 a dokładniej w latach 1984-2016 nie zdarzył się ani jeden ciepły okres JJASON, o anomalii powyżej 0,03 stopnia, jeśli czapa lodowa miała maksymalną powierzchnię większą niż 15,7 "

      Zaczynam podejrzewać, że jest z Tobą coś poważnie nie tak. Dla każdego normalnego człowieka, który skończył jakąkolwiek szkołę, jest dosyć naturalne, że jeżeli się robi cieplej, to topi się lód. Faktu, że jeśli robi się cieplej, to robi się cieplej chyba nie trzeba tutaj wyjaśniać.

      Ponieważ klimat globalny się nam ociepla, ociepla się również Arktyka, co skutkuje coraz niższym zasięgiem lodu. Ociepla się nam również rok w Polsce, a także ten nieszczęsny okres JJASON. Obie rzeczy nie są ze sobą związane, a ich korelacja wynika z faktu, że wpływa na nie ten sam czynnik, jakim jest ocieplenie klimatu.

      Czapa lodowa rzędu > 15.7 mln km^2 jest tu podana "z sufitu". Ostatni taki przypadek mieliśmy w 1998 roku, a więc 19 lat temu. Oczywiście mamy tu też "drobną" manipulację, bo taka sytuacja, jak opisuje @Demon zdarzyła się w 1981 (które to dane oczywiście są "be", bo nie pasują do postawionej tezy, dlatego @Demon upiera się przy 1984)

      "Co więcej dotyczy to tylko okresu JJASON. Dla np. styczna albo zimy albo zimy z wiosną prawidłowość ta nie występuje."

      Po pierwsze nie tylko. Wziąłeś okres półroczny, więc jeśli chcesz to porównywać do innych okresów półrocznych, bądź uczciwy. Oczywiście zimą korelacja będzie niższa, bo to jaka będzie zima mocno zależy od indeksu NAO, a jej odchylenie standardowe jest wysokie (a więc ma większą zmienność międzyroczną).

      Ale niemal dokładnie taką samą korelację można otrzymać dla AMJJAS (-0.68). Co więcej, dla AMJJAS korelacja od 2006 wynosi -0.79, podczas gdy dla JJASON tylko -0.26. A to oznacza, że od 2006 roku do chwili obecnej maksymalny zasięg pokrywy lodowej koreluje bardziej z okresem wiosenno-letnim, niż letnio-jesiennym.

      http://wstaw.org/m/2017/05/30/amjjas.png

      Pisząc więc, że tyczy się to tylko JJASON zwyczajnie, po raz kolejny rozmijasz się z prawdą.

      "Śmiem twierdzić, że jeśli z jakiś dziwnych przyczyn nagle czapa polarna wiosną roku 2018 zwiększyłaby się do rozmiarów 16 mln km2 to okres JJASON będzie z anomalią zaledwie 0,03 lub niższą."

      Śmiem twierdzić, że niekoniecznie.

      "I nie przekonują mnie tu puste słowa na temat działania efektu globalnego ocieplenia ponieważ jeśli jedynie globalne ocieplenie miałoby na to wpływ to stycznie w Polsce również z roku na rok byłyby cieplejsze (są raz zimne raz ciepłe z przewagą zimnych) tak jak np. wiosny bądź wiosny z zimą. "

      Przecież to, jaka będzie zima bardzo mocno zależy od indeksu NAO, nie wiedziałeś o tym? Przecież to podstawa.

      "Ktoś kto twierdziłby, że z powodu rekordowo małej czapy polarnej będzie ciepły styczeń srogo by się pomylił. Jakie są tego przyczyny, Bóg raczy wiedzieć "

      ROTFL :D Wielki Klimatolog Demon, Guru Fanclubu Demona nie wiedział o indeksach NAO/AO :)

      Kisnę :)

      Usuń
    8. "Po pierwsze nie tylko. Wziąłeś okres półroczny, więc jeśli chcesz to porównywać do innych okresów półrocznych, bądź uczciwy."

      Miało być:

      Po pierwsze nie tylko. Wziąłeś okres półroczny, więc jeśli chcesz to porównywać, to do innych okresów półrocznych, bądź uczciwy.

      Usuń
    9. A, i byłbym zapomniał:

      "Śmiem twierdzić, że jeśli z jakiś dziwnych przyczyn nagle czapa polarna wiosną roku 2018 zwiększyłaby się do rozmiarów 16 mln km2 to okres JJASON będzie z anomalią zaledwie 0,03 lub niższą."

      W 1938 zasięg wiosenny był bardzo duży. Serio, ludzie mieli wtedy taką wiedzę, jak wygląda lód, a mapy zlodzenia były im potrzebne do żeglugi. I te mapy rysowali:

      ftp://sidads.colorado.edu/DATASETS/NOAA/G02203/1938_04.jpg

      Anomalia JJASON w tym roku była dodatnia i wyższa, niż w 2016. Dlatego wybacz, przedstawioną przez Ciebie tezę mogę włożyć między bajki.

      Usuń
    10. Piotrze, dziękuję za wyczerpujące wyjaśnienia, które w najmniejszym stopniu nawet nie zarysowały moich założeń do tezy i samej tezy. Prawidłowość przeze mnie przedstawiona dotyczy lat 1984-2017 i liczę na to, że obecny rok znów ją potwierdzi. Wybacz ale rok 1938 interesuje mnie mniej więcej tak jak Ciebie Eocen w sprawach globalnego ocieplenia. Indeks NAO jest mi doskonale znany ale niestety nikt nie potrafi przewidzieć a co gorsze wyjaśnić dlaczego raz będzie faza ujemna a raz dodatnia. Niewykluczone, że jest jakaś przyczyna. Możesz się wykazać. Napisałeś: "Co więcej, dla AMJJAS korelacja od 2006 wynosi -0.79" i bardzo dobrze napisałeś, czy ja ją neguję? Jest ale niestety dopiero od roku 2006 co nijak się ma do mojej prawidłowości. Ale świetnie, że zwróciłeś na nią uwagę i pewnie warto ją obserwować. To, że na świecie robi się cieplej nie znaczy, że zawsze w konkretnym rok będzie cieplej w JJASON w Polsce. Przykładem lata 1993 i 1998 nota bene z wyjątkowo dużym zasięgiem arktycznego lodu z kolei. Zobaczymy co przyniesie rok obecny, już niebawem wkroczymy w JJASON. Życzę dobrej zabawy przy prognozowaniu, ja stawiam na gorące lato i jesień.
      Demon

      Usuń
    11. "Piotrze, dziękuję za wyczerpujące wyjaśnienia, które w najmniejszym stopniu nawet nie zarysowały moich założeń do tezy i samej tezy."

      Jakoś mnie to nie dziwi.

      "Prawidłowość przeze mnie przedstawiona dotyczy lat 1984-2017"

      Nieprawda, od 1999 nie ma takiej prawidłowości. Dlatego okresu (w danych bez usuniętego trendu) determinanta (r^2) wynosi zaledwie 0.148, co oznacza niezadowalające dopasowanie:
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Wsp%C3%B3%C5%82czynnik_determinacji

      "Wybacz ale rok 1938 interesuje mnie mniej więcej tak jak Ciebie Eocen w sprawach globalnego ocieplenia."

      Przykro mi więc, że absolutnie nie interesuje Cię fakt, że Twoja zależność jest do bani, a twierdzenia nieprawdziwe.

      "Indeks NAO jest mi doskonale znany ale niestety nikt nie potrafi przewidzieć a co gorsze wyjaśnić dlaczego raz będzie faza ujemna a raz dodatnia."

      A więc doskonale wiesz, że NAO charakteryzuje się kilkudziesięcioletnim cyklem:
      http://garrettcountyweather.com/wp-content/uploads/2010/11/nao.gif
      A w związku z tym trend zimy w Polsce może być w pewnych fragmentach tego cyklu odmienny, aniżeli należałoby oczekiwać od ocieplenia klimatu.
      Dlaczego więc dziwisz się, że korelacja zimą nie występuje? Przecież zależy ona od trendu, a ten zimą może się zmieniać zależnie od fazy NAO. Nie potrafisz tego pojąć?

      "Jest ale niestety dopiero od roku 2006 co nijak się ma do mojej prawidłowości"

      I tu wychodzi na jaw ogrom Twojej manipulacji: Otóż ja zwróciłem uwagę na DWA fakty:
      "Co więcej, dla AMJJAS korelacja od 2006 wynosi -0.79, podczas gdy dla JJASON tylko -0.26."

      Bezczelnie uciąłeś dalszą część zdania, w której było wyraźnie napisane, że Twoja korelacja w tym okresie NIE DZIAŁA. A więc przykro mi @Demon, Twojej wypowiedzi nie da się inaczej zinterpretować, niż jako marną próbę manipulacji danymi i użytkownikami tego bloga. Ucinasz cytowane wypowiedzi i nie odnosisz się do ich niewygodnych części.

      Czy lato+jesień będą ciepłe? Być może tak, wynika to z trendu związanego z Globalnym Ociepleniem. Czy na pewno? Nie, szczególnie że wchodzimy powoli w okres chłodniejszej (przeciętnie) pogody w Polsce. Szczególnie chłodna jesień może zrobić Ci psikusa.

      Usuń
    12. Co do manipulacji Piotrze. To, że w okresie 2006-2017 prawidłowość nie działa w żaden sposób nie obala mojej tezy, chyba, że stałeś się zwolennikiem przycinania danych. Zatem witam w klubie!
      Demon

      Usuń
    13. "Co do manipulacji Piotrze. To, że w okresie 2006-2017 prawidłowość nie działa w żaden sposób nie obala mojej tezy"

      No to jasne, jak słońce że jeśli nie działa, to i tak działa :D

      "chyba, że stałeś się zwolennikiem przycinania danych."

      Wręcz przeciwnie, przecież jestem jak najbardziej za ujęciem okresu 2006-2016. Wspominam tylko, że w tym okresie ta korelacja nie działa.
      To Ty z niewiadomych powodów upierasz się przy ucinaniu niewygodnych danych.


      P.S.
      2006-2016 Demon. 2017 jeszcze się nie skończył.

      Usuń
    14. "jestem jak najbardziej za ujęciem okresu 2006-2016"
      A za ujęciem lat wcześniejszych przy swojej korelacji to nie jesteś? Oj,oj plączesz się jak pająk w kajdanach. Czemu mnie to nie dziwi?
      Demon

      Usuń
    15. Piotrek ale co ty d..e zawracasz. Nie chcesz to nie wierz. Nikt cię nie zmusza. Ja chętnie skorzystam z doświadczenia Demona.

      Usuń
    16. @Demon

      Przecież je ująłem, umiesz Ty w ogóle czytać? Napisałem wyraźnie:

      "Ale niemal dokładnie taką samą korelację można otrzymać dla AMJJAS (-0.68)."

      To dotyczy całego okresu, który wybrałeś Ty (1984-2016). Dalej odniosłem się do końcówki tego okresu, która u Ciebie nie działa:

      "Co więcej, dla AMJJAS korelacja od 2006 wynosi -0.79, podczas gdy dla JJASON tylko -0.26."


      Wygląda na to, że nie tylko nie łapiesz podstawowych kwestii związanych z zależnościami, które tu występują, ale i masz problem ze zrozumieniem tekstu. Przykre. No, ale czemu mnie to nie dziwi :D

      Usuń
    17. Cóż, szkoda choćby jednego słowa po rzeczach, które napisałeś. Smutne to ale czemu ja się dziwię? Wróć jeszcze raz do początku rozmowy i uważnie go przeanalizuj. Powodzenia choć szanse są marne.
      Demon

      Usuń
    18. Demon moja rada nie odpowiadaj mu. On specjalnie chce odpowiada na każdy twój wpis by cie sprowokować. Jak jest 20 wpisów to już nikt nie wie od czego się zaczęło i robi się bałagan. Później cierpi na tym blog Huberta bo kto to będzie czytał. Daj spokój ja wiem ze masz rację.

      Aśka

      Usuń
    19. Może masz rację Aśka? Faktycznie powstrzymam się od głupich pyskówek.
      Demon

      Usuń
    20. @Demon
      "Cóż, szkoda choćby jednego słowa po rzeczach, które napisałeś. Smutne to ale czemu ja się dziwię? Wróć jeszcze raz do początku rozmowy i uważnie go przeanalizuj. Powodzenia choć szanse są marne."

      Oskarżyłeś mnie o ucinanie danych, choć obliczyłem je dla tego samego okresu, co Ty. Ładnie teraz uciekać z podkulonym ogonkiem? :)

      Usuń
    21. pdjakow 30 maja 2017 13:37
      Jezu! USpokój się człowieku! Zachowuj się. Ma klient rację i tyle. Boże jacy ludzie są narwani. Świat się zawalił?

      Usuń
  12. Ubolewam nad tym, że na tym blogu nie ma takich komentarzy jak u Nevena. Co mam zrobić? Cenzurować 3/4 wpisów? Jest wolność słowa, nie mogę demonami zamykać ust. Bo jak by to wyglądało? To nie te czasy. Interweniuje tylko w przypadku ciężkiego łamania zasad kultury wypowiedzi. Z innymi kwestiami muszę się pogodzić. A swoją drogą. Gdzie są Popkiewicze i cała ekipa ZnR i NoK? Nie mają odwagi tu przyjść i walczyć z demonami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mało odważnych na tym świecie aby z otwartą przyłbicą walczyć z Demonem. Zresztą Arktyka to temat tylko dla najwybitniejszych specjalistów, nieprawdaż?
      Demon
      P.S. ;-)

      Usuń
    2. Wybacz, ale chcesz żeby zniżali się do poziomu trolli?
      Nie każdy ma tyle samozaparcia co Ty, ja i Piotrek :)

      Usuń
    3. Krzysztof Sławiński30 maja 2017 11:30
      Kto nie wybitny specjalista ten troll, kto ma inne zdanie ten troll, kto nie wierzy w GO ten troll, kto się cieszy z GO ten troll, inaczej patrzy na świat
      ten troll.
      Jak dobrze, że jest ten blog. Przynajmniej nie muszę się bać, że za coś niezgodnego z linią partii mnie zbanują. Ogarnij się chłopie.

      Usuń
    4. @Hubert Bułgajewski30 maja 2017 08:48

      Musiałbyś mieć więcej czytelników, którzy potrafią nieco więcej, niż policzenie współczynnika korelacji. Do Twoich zaś nie dociera nawet, że dwa parametry mogą fałszywie korelować pod wpływem trzeciego.

      Usuń
    5. Piotrze, nie ważne, że fałszywie korelują. Ważne, że na podstawie zewnętrznych objawów danego czynnika można przewidzieć czynnik trzeci choć drugi jest dla przeciętnego śmiertelnika niewidoczny. Wg schematu: Globalne ocieplenie (trudno zauważyć) > rozmiar czapy polarnej (łatwo zauważyć) > ciepłe lato i jesień (łatwo zauważyć).
      Demon

      Usuń
    6. @Demon

      Czyli w Twoim schemacie na ciepłe lato i jesień w Polsce nie wpływa globalne ocieplenie? Pyszne.

      Usuń
    7. Ależ wpływa. No przecież właśnie tak napisałem. A projekcją tego wpływu jest wielkość czapy polarnej, która koreluje z temperaturą.
      Demon

      Usuń
    8. Nie, w Twoim schemacie czapa lodowa zależna jest od GO, a lato od czapy lodowej. Łatwo zauważyć, że gdyby jej nie było przed rozpoczęciem się GO, to wg Twojego schematu temperatura latem by nie rosła.

      Obserwując sam wzrost temperatury i jego charakterystykę, można przewidywać, że istnieje jakieś 90% szansy na ciepły (odnośnie wielolecia 1961-1990, bo o nim cały czas mówimy) sezon JJASON, niezależnie od maksymalnego zasięgu pokrywy lodowej Arktyki.

      Same zmiany zasięgu maksymalnego nie wpływają na charakterystykę tego sezonu w Polsce - gdyby tak było, wysoka korelacja istniałaby, nawet jeśli usunięto by z danych trend, tak jak zrobiłem to ja. Gdyby istniała zależność, o której cały czas mówisz, tj. niski zasięg maksymalny wpływa na cieplejszy sezon JJASON tego samego roku w Polsce, byłoby to wyraźnie widoczne po usunięciu trendu z danych, a nie jest.

      Wyjaśnisz dlaczego?

      Usuń
    9. pdjakow30 maja 2017 13:26
      Człowieku i tak cię nikt nie słucha, daj se na luz. Czy to takie ważne?

      Usuń
    10. @Anonimowy30 maja 2017 13:33

      Jak nieważne, to nie czytaj i wracaj na Onet.

      Usuń
    11. " A swoją drogą. Gdzie są Popkiewicze i cała ekipa ZnR i NoK? "
      Pewnie pierdzą w stołek i liczą że za nich odwalisz brudną robotę.Ja uznaje ocieplenie klimatu ale nie mam manii nawracania niedowiarków zwłaszcza że są ważniejsze problemy.Do tego zauważyłem ze nie zrobili oni kilku ważnych rzeczy np. o gazach cieplarnianych nie przedstawili żadnych solidnych,empirycznych dowodów.

      Usuń
  13. W Arktyce jest solidny problem. Widać wyraźnie, że lód ulokowany u wybrzeży Grenlandii i w kierunku bieguna północnego cały czas, minimalnie ale jednak, zwiększa swoją objętość. Pytanie brzmi czy starczy czasu na jego roztopienie skoro do przesilenia letniego pozostały zaledwie trzy tygodnie. Utrzymanie się lodu o grubości zaledwie dwóch metrów przez całe lato przy ponad 400 ppm CO2 w atmosferze byłoby nie tyle niespodzianką ale wręcz sensacją. Jednak takie rozstrzygnięcie może nam zaserwować tegoroczna pogoda. Anomalie temperaturowe planowane na nadchodzący tydzień są jedynie cieniem zeszłorocznych. Dla całego procesu topnienia kluczowe będą najbliższe tygodnie. Jeśli dojdzie do analogicznego topnienia jak w roku 2012 to jest szansa na rekord. Tym bardziej, że objętościowo lodu jest jeszcze zdecydowanie mniej.
    Demon

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Utrzymanie się lodu o grubości zaledwie dwóch metrów przez całe lato przy ponad 400 ppm CO2 w atmosferze byłoby nie tyle niespodzianką ale wręcz sensacją"

      Niby dlaczego? Co ma poziom atmosferycznego CO2 warunków konkretnego lata w Arktyce?

      Usuń
    2. Globalne stężenie CO2 na tym poziomie w skali planety generuje tyle dodatkowego ciepła, że sprzyjająca pogoda dla arktycznego lodu staje się coraz mniej prawdopodobna.
      Demon

      Usuń
    3. "Globalne stężenie CO2 na tym poziomie w skali planety generuje tyle dodatkowego ciepła"

      Tyle, to znaczy: ile? Ile wynosi wymuszenie radiacyjne dla różnicy w poziomie CO2 dzisiaj, a w 1981 roku?

      Usuń
    4. pdjakow30 maja 2017 11:29
      Ile by nie wynosiło to pewnie i tak za dużo. Chociaż są badania że słońce słabiej świeci.

      Usuń
    5. @Anonimowy30 maja 2017 12:18

      To nie jest odpowiedź na moje pytanie.

      Usuń
    6. Piotrze, liczę na tak wysokiej klasy specjalistę. Proszę o wyliczenia, tylko dokładne! Ja jestem jeno wizjonerem (vel trollem), jak "dzieciątka wylewam łzy niewinne bo czuję nieszczęście choć go nie pojmuję".
      Demon

      Usuń
    7. @Demon

      "Piotrze, liczę na tak wysokiej klasy specjalistę. Proszę o wyliczenia, tylko dokładne! "

      Nie, to Ty napisałeś, cytuję:
      "Globalne stężenie CO2 na tym poziomie w skali planety generuje tyle dodatkowego ciepła"

      Więc proszę, powiedz ile tego dodatkowego ciepła produkuje w odniesieniu do roku 1981.

      Usuń
    8. Jeśli padnie rekord to niech padnie, cykl się zamknie, bo jak nie padnie to znowu "denialiści" wygrają, a tak niech padnie i to z nawiązką, bo icefree nie ma szans.

      Usuń
  14. Jeśli mamy sławetny GW od 50? - 100? lat, a w Arktyce średnie temperatury wzrosły istotnie, to ile skandynawskich lodowców z jego powodu stopiło się całkowicie, może 100 - 200 - 300, ile powinno się roztapiać rocznie?
    Herodot

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeden z efektów "sławetnego GW" w Arktyce:
      http://nt.interia.pl/technauka/news-globalny-bank-nasion-przecieka,nId,2396662

      Pzdr
      Glacjolog

      PS.
      Informacje na temat stopnia redukcji interesujących ciebie lodowców są tak powszechnie dostępne, że trzeba być wyjątkowo wygodnym człowiekiem, aby prosić kogoś o ich podanie.

      Usuń
    2. @Herodot

      Aby odpowiedzieć na to pytanie, należałoby zbadać, jaka jest masa poszczególnych z tych lodowców i oszacować tempo ich topnienia.

      http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0921818107000136

      "This long-term weather ‘forecast’ for western Norway indicates a rise in the summer temperature of 2.3 °C and an increase in the winter precipitation of 16% by the end of the 21st century. This climate scenario may, if it occurs, cause the equilibrium-line altitude (ELA) to rise 260 ± 50 m. As a result, about 98% of the Norwegian glaciers are likely to disappear and the glacier area may be reduced ∼ 34% by AD 2100"

      Wszystko zależy też od tego o ile wzrosną opady zimą (nawet przy ociepleniu zimą w górach będą to opady śniegu).

      Usuń
    3. Glacjologu, to efekt anomalii pogodowej a nie globalnego ocieplenia.
      Demon

      Usuń
    4. http://www.the-cryosphere.net/10/1317/2016/

      https://glacjoblogia.wordpress.com/2016/07/03/serce-arktycznego-spitsbergenu-traci-lod-w-rekordowym-tempie/

      I ty mnie chcesz uczyć? Serio?

      Usuń
    5. Zakładam,że władasz mową ludu Albionu, więc zrobię tobie jeszcze mały prezent.
      Poczytaj sobie do poduszki całą publikację.

      https://www.researchgate.net/publication/304402211_Accelerating_retreat_and_high-elevation_thinning_of_glaciers_in_central_Spitsbergen

      pzdr
      Glacjolog

      Usuń
    6. Niech sobie glacjolog piszę co chce a my wiemy, że Demon ma rację także tu. Jednym zdaniem obalił całkowicie teorię glacjolog, bo Demon czuje jak jest z tym klimatem.

      Usuń
    7. He,he i teraz widać ile warci są klimatolodzy. Tacy specjaliści bank miał przetrwać wojnę i upadek asteroidy a poddał się przy początku globcia. Demon go projektował? Nie! Pewnie tacy mądrzy jak wiadomo kto na tym blogu go projektowali.

      Usuń
    8. Glacjolog to ty budowałes ten bank? Gratulacje. Wszyscy tylko w gębie i obliczeniach dobrzy a co z tego wynika? Dla mnie Demon jest 100X bardziej wiarygodny niż ta banda oszustów.

      Usuń
    9. No jasne, gdyby Demon go projektował, zrobiłby to znaaacznie lepiej, niż ci głupi naukowcy :) Demon powinien projektować banki nasion, drogi, mosty i budynki użyteczności publicznej. Powinien stać na czele rządów. Tfu, powinniśmy powołać rząd światowy z Demonem na czele :D

      Blog Huberta w sekcji komentarzy stoczył się na samo dno.

      Usuń
    10. Uderz w stół... ;-)

      Asia

      Usuń
    11. "Blog Huberta w sekcji komentarzy stoczył się na samo dno."
      Twój też ma komentarze nierzadko bardziej bzdurne niż ten.Tyle że tam bzdury piszą "profesory" a nie obszczymurki.

      Usuń
  15. Moje pytanie jest arytmetyczne, dotyczy liczby lodowców, liczby lodowców które znikły do teraz, a nie ich powierzchni, czy przepowiedni, podałem nawet jakiegoś linka ale zniknął, jest w Norwegii ponad 2500 lodowców w całej Skandynawii prawdopodobnie ok 3000, bo w Szwecji jest ok 300.

    Historycznie lodowce rosną i maleją np HARDANGERJØKULEN od 6 lat się nie zmniejsza, a w latach 30 się powiększył.

    "podczas małej epoki lodowcowej, która miała miejsce około roku 1700, lodowiec zajmował obszar dwukrotnie większy niż obecnie. Jego pomiary rozpoczęli w 1917 roku specjaliści z muzeum w Bergen. Naukowcy stwierdzili, że w roku 1930 Hardangerjøkulen powiększył się, po czym do roku 1970 cofnął się aż o kilometr. Po dość długim okresie postoju, rozpoczęła się kolejna regresja lodowca i zakończyła się dopiero sześć lat temu."

    Herodot

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W każdym bądź razie nie jest zaskakujące, że Denialiści wybierają sobie właśnie Skandynawię, bo w górach Norwegii znacznie wzrosły zimowe opady:

      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/9/93/Glacier_Mass_Balance_Map.png
      http://wstaw.org/m/2017/05/30/prcp.png

      Rzecz jasna nadal jest to głównie śnieg, mimo silnego trendu ocieplenia. Taki hint: jeśli temperatura wzrośnie o 10 stopni, ale będzie ujemna, to nadal będzie padał śnieg, a lodowce zimą będą akumulować. Jeśli ocieplenie latem nie będzie na tyle silne, by zrównoważyć ten bilans, to lodowce będą rosły, mimo ocieplenia klimatu.

      To serio takie trudne?

      Usuń
    2. Widzę, że łatwe jest dla alarmisty podanie liczby zdaje się 98% (z 2500), ile lodowców zniknie do 2100 roku, od dziś(?), a niemożliwe jest podanie liczby, jaka liczba lodowców stopniała od powiedzmy od 1917 do 2017 roku.

      Czyli łatwo jest prorokować, a ciężko podać fakty z przeszłości, z procesu GW który rzekomo trwa. Podobnie jest z problemem z podaniem liczby km^3 jakie rokrocznie są pompowane z wód głębinowych, tworzenia lejów depresyjnych, które odnawiają się dopiero po 5000 lat.

      Ciekawe, że najcieplejszy miesiąc w Norwegii był w 1901 roku, a najzimniejszy w 1966 roku. Trolowanie arytmetyki i geometrii przez alarmistów trwa w najlepsze.

      Herodot

      "Najcieplejszym miesiącem w historii był lipiec 1901 r. w Oslo, średnia dobowa temperatura wyniosła 22,7 °C, a najzimniejszym luty 1966 r. w Karasjok, kiedy średnia dobowa temperatura wyniosła −27,1 °C."

      Usuń
    3. Anonimowy31 maja 2017 14:08
      @Herodot
      Jednym z efektów AGW jest stały wzrost temp. na świecie. Objawia się on również stałym spadkiem temp w wielu rejonach świata. Tam gdzie akurat mierzymy temp tam spada a tam gdzie nas nie ma tam rośnie.
      To aż takie trudne?

      Usuń
    4. @Herodot

      "Widzę, że łatwe jest dla alarmisty podanie liczby zdaje się 98% (z 2500), ile lodowców zniknie do 2100 roku, od dziś(?), a niemożliwe jest podanie liczby, jaka liczba lodowców stopniała od powiedzmy od 1917 do 2017 "

      Ależ prawdopodobnie ani jeden. I nie powinien.

      "Ciekawe, że najcieplejszy miesiąc w Norwegii był w 1901 roku, a najzimniejszy w 1966 roku."

      W Polsce zaś najcieplejszy miał miejsce w 1807, a najzimniejszy w 1929 i 1788. Co to ma do rzeczy? Czyżby wg @Herodot w czasie Minimum Daltona klimat był cieplejszy? :) No a może nie, bo w Moskwie najcieplejszy miesiąc wystąpił w 2010?

      A tymczasem przebieg temperatury rocznej w południowej Norwegii ma się tak:
      https://www.degruyter.com/downloadpdf/j/bgeo.2014.7.issue-1/bgeo-2014-0001/bgeo-2014-0001.pdf
      Lipiec 1901 był tam oczywiście ciepły, dobór miejsca nie dziwi:
      http://meteomodel.pl/klimat/cowtan/HAD4_KRIG/190107.png
      :D

      Pytanie, jak wygląda przebieg temperatury w innych miejscach świata, w końcu mówimy o GLOBALNYM ociepleniu, czyli o podwyższeniu się ŚREDNIEJ temperatury globu. Oczywiście tego @Herodot nam nie powie.

      "Najcieplejszym miesiącem w historii był lipiec 1901 r. w Oslo, średnia dobowa temperatura wyniosła 22,7 °C, a najzimniejszym luty 1966 r. w Karasjok, kiedy średnia dobowa temperatura wyniosła −27,1 °C."

      Czyli nie "w Norwegii", tylko w konkretnych punktach Norwegii. Dane te nie przedstawiają średniej obszarowej. W północnej Norwegii lipiec 1901 był w normie termicznej.

      "Trolowanie arytmetyki i geometrii przez alarmistów trwa w najlepsze."

      To, co właśnie tu przedstawiłeś to nawet na trollowanie się nie nadaje.

      Usuń
  16. Ostatnio były dorodne burze w Moskwie i w nocy na granicy Londynu.Dzisiaj w Polsce-pokazuje w Europie ponad 60000 wyładowań Estrofex.Nico dawniej przez Niemcy przechodziły solidne burze.Czy nie uważacie że burze uległy znacznie większemu podrasowaniu niż zapowiadali prorocy klimatyczni od 7 boleści?Należy pamiętać że teraz jest dopiero wstęp do głównego sezonu.W sprzyjających warunkach burza może przebyć kawałek od Francji do Polski nawet nie nadgryziona solidnie przez spadek temperatury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Burze są o wiele mocniejsze. Jest teraz o chyba 1000000 piorunow rocznie więcej. To powietrze rownikowe ściera się z arktycznym i wtedy dochodzi do superkomorek. Krzysiek to chyba kiedyś wyjaśniał ale gdzie i czy to on to nie pamiętam. Zapytaj.
      Ozon

      Usuń
    2. Gdzie w Polsce czy na Świecie "Na całym świecie w tym samym czasie ma miejsce około 1800 burz i około 100 wyładowań w ciągu sekundy." Czyli rocznie ponad 3 miliardy.

      Usuń
    3. Ja sprawdzałem z grubsza Europę.Wzrost ilości piorunów w ostatnich latach jest eufemistycznie się wyrażając szokujący.Szacuję że minimum 10 razy w ciągu 20 lat.W ciągu 5 lat około 3 razy więcej zauważyłem.

      Usuń
    4. Nijak te dane mają się do rzeczywistości w Polsce centralnej. Burz z roku na rok jest tu coraz mniej, sezony burzowe są coraz słabsze i wydłużają się okresy bezopadowe. Nie widzicie tego? Kiedyś po gorącym dniu zawsze przychodziła burza albo nawet kilka, szły jedna za drugą. Tworzyły się rozlewiska i wielkie kałuże. A teraz? Teraz nawet jak front przechodzi, to jedyną tego oznaką jest zmiana kierunku wiatru i odchodzenie. Często nawet deszcz nie spadnie, a co dopiero burza.

      Usuń
  17. Hubert daj już nowy wpis. O tym co się dzieje w Arktyce.Np Zatoka Hudsaona aż się prosi o opisanie w tym roku :). Lód jest cienki jak psia dupa! Wogole w całej Arktyce jest cienki. Anomalie wód okalającej lód arktyczny bardzo "wysokie". Do tego układy baryczne, gdzie wyże często tworzą się w rejonie Morza Beauforta i przemieszczają się w kierunku Morza Lincolna. One powoduje rozrywanie lodu wzdłuż wybrzeży Kanady. Lód im drobniej pęka tym gorzej dla Arktyki. Woda ma większe pole do "popisu". Dzięki tym układom barycznym całość Lodu jest transportowana do Cieśniny Frama. Tam gromadzi się lód wieloletn, który jest wytapiany w ciepłych wodach Golfsztromu. Aaa jeszcze ten lej na Morzu Lincolna i transport Lodu przez cieśninę Naresa. Wg mnie Zatęsknimy jeszcze za Lodem. Pozdrawiam kinimod80

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie jest dużo spękań, nie tylko tam. Są to świetne zarodźce topnienia, szczególnie przy słonecznej pogodzie.

      Usuń
    2. http://wiadomosci.onet.pl/swiat/media-jest-decyzja-trumpa-o-wycofaniu-sie-z-porozumienia-klimatycznego/2l66z2c
      Hubert skomentuj w soczystym stylu tego newsa.

      Usuń
  18. Jeszcze zobaczymy, ale zdaje się obecny sezon potwierdzać istnienie pięcioletniego cyklu w letniej arktycznej pogodzie. Silne, przełomowe topnienia wg. niektórych mają pojawiać się co 5 lat czego przykładem są lata 2007 i 2012, nie jestem pewien co do 2002, bo na stronie jaxy są dane tylko do tego roku. Jeżeli to prawda, to wolną od lodu Arktykę powitamy w 2022? To się okaże.

    OdpowiedzUsuń
  19. Zamiast lodu będzie woda. Ot i tyle! Świat nie wybuchnie ani Ziemia nie przestanie się kręcić. Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie płakał z powodu zmiany stanu skupienia jakiegoś tam lodu na odległym biegunie, tak samo jak nikogo nie obchodzi zeszłoroczny śnieg.

    OdpowiedzUsuń