Toplista

Ranking Blogów

piątek, 26 lipca 2019

Dipol utrzymuje perspektywę rekordowego minimum

23 lipca miałem miałem operację zeza, więc z tego powodu raporty będą mocno okrojone. Z czasem będzie się to zmieniać.

Sytuacja w Arktyce wciąż jest zła.

  Zasięg i koncentracja arktycznego lodu morskiego. AMSR2, University of Bremen

Dipol arktyczny spowodował spore cofnięcie się lodu morskiego na Morzu Beauforta i Czukockim. Z kolei na północy Morza Wschodniosyberyjskiego powstała ogromna dziura w lodzie. 


 Powierzchnia lodu morskiego w 2019 roku względem wybranych lat. Dane NSIDC, wykres Nico Sun

Jak pokazuje wykres, powierzchnia lodu wciąż się kurczy bez większych problemów. Jest nieznacznie większa niż w 2012 roku, ale trajektoria zmian jest identyczna co w 2012 roku. 


 Kra lodowa na północ od Wyspy Wrangla 25 lipca 2019 roku. NASA Worldview

Prognozy nie są pomyślne. W ciągu następnych dni ma się utrzymać niewzorcowy, ale wciąż szkodliwy system baryczny nad Oceanem Arktycznym.



74 komentarze:

  1. Dzięki Hubert za kolejny raport i fajnie że znowu jesteś :) tradycyjnie dziennie przynajmniej dwa kliknięcia w różne reklamy ode mnie, gdyby tak każdy robił to chyba trochę grosza się uzbiera w Twoją pracę. Pozdrawiam i życzę szybkiego dojścia do pełnych sił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blog jest przede wszystkim o Arktyce,a nie autorze bloga.

      Czasem jednak rzeczywiście,warto zwrócić uwagę też na autora-podziękować za jego trud,zaangażowanie-życząc szybkiego powrotu,do pełni zdrowia.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Witamy Hubercie! Nie przemęczaj wzroku. Raporty krótkie i treściwe też będą ok.
    I u nas i w Arktyce sytuacja nie do pozazdroszczenia :-(

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas nic nadzwyczajnego lipiec będzie ostatecznie normalny a w Europie mamy rekord ciepła nowy w Niemczech i rekord zimna na Węgrzech. U nas szykuje się spore ochłodzenie więc nie widzę w tym nic dziwnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdopodobnie największą susza na ziemiach polskich w hisrori Polski?

      Usuń
    2. Fakt mało pada to jest faktem ale to normalne przy coraz słabszych prądach morskich słabnących na skutek topniejących lodowców

      Usuń
    3. Fakt jeśli weźmiemy pod uwagę tylko średnią miesiąca która będzie regionami lekko powyzej normy lub w normie to niby taka przeciętność.Ale jak już spojrzymy na wczorajsze piekło w Polsce SW 34 w cieniu (do 35)to już to normalne na pewno nie jest .Polska to jednak nie Afryka.

      Usuń
    4. Topnienie lodowców nie jest normalne co powoduje nienormalną suszę.

      Usuń
    5. Artur temperatury 5 stopni w nocy lub poniżej w lipcu nocą i ok 15 w dzień w lipcu jest tak samo nie normalne a tak było odpowiadając Polska to nie Afryka owszem ale Polska to tez nie północna Skandynawia

      Usuń
    6. Raz raptem było 5 a upały 30 stopniowe będą jeszcze w lipcu więc nie przesadzaj.

      Usuń
    7. New Eocen. Lodowce się topią od 20 tysięcy lat, więc nie pisz, że to jest nienormalne.

      Usuń
    8. Jest to nienormalne ponieważ obecnie powinny co najmniej się nie topić a nawet lekko się rozrastać.

      Usuń
  4. Nie wszędzie Artur u mnie były 2 dni upalne zaledwie w lipcu mieszkam na Mazowszu

    OdpowiedzUsuń
  5. więcej było dni oscylujących w okolicach 15 stopni niż dni upalnych u mnie więc obecny lipiec nie jest dramatyczny ani nie zwykły prócz jednego brakuje opadów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nie było ani jednego dnia okolo 15 zaś więcej około 30 w tym 29.9 czy po prostu 29.Oczywiscie dla niektórych 29.9 to nie upał.

      Usuń
    2. Oczywiście dramatyczny to był czerwiec ,lipiec taki nie jest.I póki co jest nadzieja ...na normalny sierpień.

      Usuń
    3. Artur czerwiec tak był dramatyczny ale dramatyzować z lipcu obecnym w którym nic nadzwyczajnego się nie dzieje jeśli chodzi o średnią temperaturę powietrza w Polsce problemem są opady , a raczej ich brak. A sierpień z moich obserwacji wynika, że będzie o ok 1K cieplejszy z co najmiej jednym silnym napływem ciepła ale też krótko sporego chłodu zobaczymy jak będzie

      Usuń
  6. Dużo zdrowia i tobie HUBERCIE i ARKTYCE.

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. No niestety. Patrząc na aktywność Słońca to niepojęte jak szybko rosną temperatury w Europie Środkowej i jak szybko topi się arktyczny lód. Rekord goni rekord. Dołożyliśmy prawie 3 ppm CO2 susza wypala nasze lasy o pola. Uf...

      Usuń
  8. Panie i panowie w Arktyce nie ma już lodu o grubości powyżej 2 m.! A za 2 tygodnie nie będzie lodu powyżej 1 m.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To i tak jest nienormalne, że ten lód w ogóle tam jeszcze jest! Przy takim stężeniu C02 (415 ppm) nie ma prawa istnieć. W miocenie 16 mln lat temu przy podobnym stężeniu, lodu arktycznego nie było wcale, mimo iż słońce świeciło wtedy nieco słabiej niż obecnie. Logiczne więc, że musi się stopić.
      Zresztą lodowce topią się już od 20 tysięcy lat jakby ktoś nie zauważył. W tym czasie poziom oceanów wzrósł o 120 metrów co daje średnio 6 milimetrów rocznie. Czymże zatem jest obecne tempo 3 milimetry rocznie? Ano jest ono 2 razy wolniejsze niż średnia od ostatniego zlodowacenia.

      Usuń
    2. Jest wolniejsze bo nie ma już gigantycznych lądolodów. 415 ppm CO2 to coś nienormalnego. Gdyby było mniej lód by nawet z roku na rok lekko przyrastał.

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  9. Dane statystyczne nie pokazują drastycznych spadków opadów.

    https://meteomodel.pl/dane/srednie-miesieczne/?imgwid=351160424&par=prcp&max_empty=2&XwiPLmOtd_ZFa=mK*v8ijupJGoV&erhAPgHQklBc=J3mwQcX%40te1V&jYabgBAoRlVmxM=Wia%40jSRsYInwOh&XwiPLmOtd_ZFa=mK*v8ijupJGoV&erhAPgHQklBc=J3mwQcX%40te1V&jYabgBAoRlVmxM=Wia%40jSRsYInwOh

    Mamy mniej wody, bo ja przepuszczamy po deszczu od razu do rzek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu wykres z sumą roczną i sumą średnia z 3 lat.

      https://i.ibb.co/BBkDTgs/opady.jpg

      Zrobiłem na szybko po różnych porach roku i też nie ma różnic w sumie opadów.

      Usuń
    2. Słusznie. Mam wrażenie, że ile by nie popadało, to i tak będzie za mało. W górach była mega śnieżna zima, w maju prawie powódź na południu kraju, i co, już susza? To ja się pytam gdzie się podziała ta masa wody?
      Dawniej też bywało sucho, ale takich cyrków nie było, żeby 2 miesiące po fali wezbraniowej w Wiśle było tylko 40 cm. Coś tu jest nie halo. Konsumujemy coraz więcej, zapotrzebowanie na energię i wodę rośnie, a zbiorników retencyjnych mało, osusza się bagna, mokradła, trzęsawiska, bo po co bezużyteczne bagna, jak można na tym zbudować galerię handlową i wszystko zalać betonem. I to jest główna przyczyna suszy.

      Usuń
    3. Tu wykres po porach roku

      https://i.ibb.co/s2SjmnK/opady2.jpg

      Tak jak pisze Michał - susza w PL to wynik urbanizacji, a nie zmian klimatu. Popatrzcie na ten roczny wykres z pierwszego linku - brak spadku opadów.

      Zachęcam do sprawdzenia samemu różnych miast/części Polski.

      https://meteomodel.pl/dane/srednie-miesieczne/?imgwid=351160424&par=prcp&max_empty=2&XwiPLmOtd_ZFa=mK*v8ijupJGoV&erhAPgHQklBc=J3mwQcX%40te1V&jYabgBAoRlVmxM=Wia%40jSRsYInwOh&XwiPLmOtd_ZFa=mK*v8ijupJGoV&erhAPgHQklBc=J3mwQcX%40te1V&jYabgBAoRlVmxM=Wia%40jSRsYInwOh

      Usuń
    4. Suma opadów się nie zmienia ale charakter już tak. Urbanizacja to tylko kawałeczek problemu.
      Za komuny rowy melioracyjne były regularnie czyszczone, nie było tyle bobrów co teraz, mniej bagien było i było mokro. A suma opadów się nie zmieniła... wtedy zaczęto na duża skalę stosować melioracje, a w międzyczasie zmieniły nam się wzorce opadów i teraz mamy mega problem.

      Usuń
    5. Powodem jest chyba slabnacy prąd strumieniowy przez zmniejszanie się różnicy temperatur między wysokimi A niskimi szerokościami geograficznymi. Mamy długo utrzymujące się często ekstremalne typy pogody. Już widzimy że przeważać będzie u nas latem pogoda wyżowa A zimą atlantycka. Będą od czasu do czasu lata ekstremalnie deszczowe również w lecie (jak 2017) ale ta woda i tak w duzej części nam ucieknie... nawet kraje tak rozwinięte jak Francja czy Niemcy nie radzą sobie z susza... jak jest to po prostu jest. Można tylko minimalizować jej skutki.

      Usuń
    6. Sprawdziłem też te tezę o ekstremalnie zmieniającej się pogodzie i nagłych opadach - obecnie jest spokojniej niż kilkadziesiąt lat temu

      https://meteomodel.pl/dane/srednie-miesieczne/?imgwid=351160424&par=prcpmax&max_empty=2&XwiPLmOtd_ZFa=mK*v8ijupJGoV&erhAPgHQklBc=J3mwQcX%40te1V&jYabgBAoRlVmxM=Wia%40jSRsYInwOh&XwiPLmOtd_ZFa=mK*v8ijupJGoV&erhAPgHQklBc=J3mwQcX%40te1V&jYabgBAoRlVmxM=Wia%40jSRsYInwOh

      Reasumując. Na Dolnym Śląsku pada tyle samo co zawsze i mniej ekstremalnie. Suszy sami jesteśmy sobie winni. Może warto by ludzie zaczęli szanować wodę, zbierać deszczówkę jak kiedyś, a jako kraj musimy spowolnić rzeki i pozwolić wodzie się rozlewać i przydałoby się porobić kilka większych zbiorników, by sobie bilansować susze/powodzie.

      Usuń
    7. "Suszy sami jesteśmy sobie winni. Może warto by ludzie zaczęli szanować wodę, zbierać deszczówkę jak kiedyś, a jako kraj musimy spowolnić rzeki i pozwolić wodzie się rozlewać i przydałoby się porobić kilka większych zbiorników, by sobie bilansować susze/powodzie."
      Tu się zgadzam. Dużo jest winy naszego obchodzenia się z woda.

      "Na Dolnym Śląsku pada tyle samo co zawsze i mniej ekstremalnie."
      Po danych do których odsyłasz ( średni dobowy opad) według mnie to błędny wniosek. Problemem nie są opady dobowe , ale jednorazowe, np polgodzinny czy w czasie jednej burzy na jakiś obszar. W średnim dobowy to nie jest wychwycone. Masz jakieś dane o opadach jednorazowych?

      Usuń
    8. Cały Bart. I weź mu przetłumacz, że jak spadnie 100 litrów na m2 w jeden dzień to to nie to samo co 100 litrów w miesiąc ;-).
      Wczoraj chodziłem po górach i spotkałem leśnika, pogadałem z nim a on mi kazał zajrzeć pod hasło:
      Wielki projekt małej retencji w lasach państwowych
      Przyznam, że jestem pod wrażeniem.
      3300 obiektów retencyjnych o powierzchni 30000 ha (!). Poczytajcie o tym. Szok. Bez tego to mielibyśmy chyba już pustynię.
      https://www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=http://archiwum.mos.gov.pl/g2/big/2009_12/dce82f87818a715aa8efe78a990e07e3.pdf&ved=2ahUKEwi-mZrx89bjAhULlYsKHVEID-YQFjACegQIBRAB&usg=AOvVaw14-TWOH3K5PvuygI2T9YDC&cshid=1564292578941

      Usuń
    9. @NEw Eocen - W ogóle patrzyłeś na co wysłałem ? Ostatni link to właśnie porównanie maksymalnych sum opadów na dzień, by wyeliminować "że jak spadnie 100 litrów na m2 w jeden dzień to to nie to samo co 100 litrów w miesiąc ;-)."
      To jest denerwujące jak ktoś nawet nie kliknie, a już się mądrzy.

      @Marcin Bory Tucholskie - tego nie znalazłem. Analizowałem bezwzględną miesięczną "sumę opadów" (nie średnią) i "najwyższa dobowa suma opadów" - nie "średni dobowy opad".

      Co oznacza "najwyższa dobowa suma opadów" ? Właśnie dość dobrze pokazuje bardzo intensywne opady w przeciągu jednego dnia. Nie znalazłem danych dokładniejszych po godzinach - może gdzieś takie są, ale dane dzienne i tak w większości dobrze opisują dynamikę opadów.

      Usuń
    10. Mnie się wydaje że jednak było powiedzmy 8 zim mało śnieżnych to jedna śnieżna nie zdziała cudów jak oczekuje Michał.Tak samo jak z majem-jeden nieco bardziej deszczowy miesiąc nie wyrówna niedoborów powstałych w ciągu kilkunastu suchych miesięc y....i tak dalej

      Usuń
    11. New Eocen. W lasach trochę więcej robią od już dość dawna z małą retencją. U mnie np. Jezioro zostało spietrzone. Gorzej na terenach rolniczych. Pisze pismo do regionalnego zarządu gospodarki wodnej w Gdańsku w sprawie strumienia w moim pobliżu. Zobaczymy.

      Usuń
    12. Artur - to pokaż te bardziej suche miesiące, bo ja nie widzę anomalii w odpadac.

      Usuń
    13. Bart u mnie ostatnia śnieżna zima była w 2010 kto wie czy nie jedyna w dwudziestoleciu.A suche miesiace _w tamtym roku non stop susza ,w tym roku nawet lipiec jest suchy ,wszystko wypalone ,żólte liscie jak we wrześniu ,o czerwcu to szkoda gadac ,suchy kwiecien..ech ja nie wiem gdzie Ty żyjesz bo ja w Polsce .Ostatnie dwa lata to susza praktycznie non stop.

      Usuń
    14. Artur z Bartem nie ma sensu rozmawiać dla niego woda to woda, milimetr to milimetr a rok to rok. A to, że od 2010 roku nie było prawdziwie śnieżnej zimy i chłodnej pogody z RÓWNOMIERNYMI opadami przez większość sezonu aby spowolnić niesamowite parowanie to kij.
      Zadziwia mnie ten gość. U niego to choćby pustynia za oknem się zrobiła a liczby mówiły, że jest tam jezioro to kupiłby ponton.

      Usuń
    15. @Artur32 Przeglądaniu danevsum opadow na meteomodel.pl i daj znać, czy faktycznie się zmniejszyły. Dla Wrocławia opady są takie same jak "kiedyś".

      Usuń
    16. A wystarczy zerknąć na te dane:
      https://meteomodel.pl/dane/srednie-miesieczne/?imgwid=351160424&par=rh&max_empty=1&XwiPLmOtd_ZFa=mK*v8ijupJGoV&erhAPgHQklBc=J3mwQcX%40te1V&jYabgBAoRlVmxM=Wia%40jSRsYInwOh&XwiPLmOtd_ZFa=mK*v8ijupJGoV&erhAPgHQklBc=J3mwQcX%40te1V&jYabgBAoRlVmxM=Wia%40jSRsYInwOh
      Ale po co? Bart przecież przeanalizował opady i już wie, że powinno być jak w raju ;-)

      Usuń
    17. @New Eocen - czytasz ze zrozumieniem ? Czy ja napisałem, że nie ma suszy ? Napisałem, że dane historyczne nie potwierdzają mniejszych opadów. Czego nie rozumiesz ?

      Usuń
    18. Ja wiem że być może to wygląda nieco inaczej w róznych miejscach Europy i kraju.W regionie Polski NW jest tak jak napisałem i nawet te miesiące zimowe nie były wcale takie wilgotne jak by się mogło wydawać.Ale jak mogły być jak pojrywa śnieżna 1-2 cm.wystąpiła uwaga 1 dzień na sezon 2018-19'

      Usuń
    19. I jakie to ma znaczenie, Bart? :-)

      Usuń
    20. @New Eocen - bardzo duże. To znaczy, że źle gospodarujemy opadami.
      http://7.hikb.at/charts/average-monthly-rain/poland-average-monthly-rain.png
      http://8.hikb.at/charts/average-monthly-rain/spain-average-monthly-rain.png

      Hiszpanie niższymi opadami i dużo wyższą temperaturą mają duże problemy z suszą, ale co ciekawe zatrzymują jej wielokrotnie więcej niż w PL.

      Usuń
    21. Ameryki Bart nie odkryłeś. Hiszpania to kraj górzysty tam można zrobić tysiąc zbiorników retencyjnych. Mój link na temat retencji ogarnął?

      Usuń
    22. @New Eocen - obudziłeś się dopiero ? :) Przecież mi od samego początku chodzi właśnie o retencję.

      Usuń
    23. Świetnie, tylko że widział jak wyglądają lasy polskie a hiszpańskie? Widział jak wygląda rolnictwo polskie a hiszpańskie?
      Ja dałem link do konkretnych projektów idealnych dla naszego kraju. Marcin i Artur już też ci o tym pisali. Podniecanie się tym, że opady się nie zmniejszyły i możemy być drugą Hiszpanią świadczy o twojej kompletnej niewiedzy w tym temacie. Lepiej nic nie pisać niż pisać takie pierdoły :-)
      Dla naszego modelu rolnictwa czy leśnictwa nie jesteśmy w stanie wybudować zbiorników retencyjnych na wzór Hiszpanii. Poza tym duże zbiorniki retencyjne są przyrodniczo niezwykle szkodliwe. Ogarnij temat a potem pogadamy :-).

      Usuń
    24. Bart. Ok najwyższa dobowa suma opadów (już późno było i przez burze nomen omen tracilem Internet ;)) No ale właśnie w tym rzecz, że dajmy na To masz na jakimś obszarze A - opad 50 l na m2 z chmury burzowej w ciągu 20 minut. Albo masz opad 50 l na m2 w ciągu 18 h bo przechodzi front atmosferyczny . Z którego opadu więcej wody wsiąknie w glebę w obszarze A? W danych najwyzszej domowej sumy opadow będzie to wyglądało tak samo chyba. Czy się mylę? Jeśli się nie mylę no to nie odczytasz z tego ile jest deszczy nawalnych A ile umiarkowanych w danej dobie. Doba to jednak sporo czasu na takie zjawisko jak deszcz.

      Usuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Artur32, przyznaję, że miałeś rację, było 34 stopnie w lipcu. Nie doceniłem Twoich prognoz. Ale czymże to jest wobec 38 stopni w czerwcu w Polsce czy ponad 40 we Francji, Niemczech, Belgii i Holandii? Sam przyznasz, że to nie jest nic nadzwyczajnego, przecież taki upał zdarza się gdzieś tam w Polsce co roku, więc to nie powinno robić dziwić. Co innego gdyby padło w końcu 40 stopni, choć po tym co się zdarzyło w Europie zachodniej i taka temperatura nie powinna zaskakiwać i tylko patrzeć jak w końcu padnie.
    Zresztą z Twojej prognozy normalnego sierpnia wynikałoby, że już po lecie. Upały się wyszalaly w czerwcu, a teraz jak przyszedł sezon wakacyjny, to jest bardzo przeciętnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Normalny sierpień to jest przeciez jak najbardziej lato.A dzisiaj i jutro jeszcze parno ,duszno i strasznie gorąco.

      Usuń
    2. Ale to znaczy, że jak ktoś źle znosi duże upały, to może już odetchnąć z ulgą, bo najgorsze zdecydowanie za nami i mamy co najmniej rok spokoju. To chyba najlepszy moment w roku na świętowanie (oczywiście zakładając normalny sierpień), bo do następnego lata jest bardzo daleko, a we wrześniu już ciężko się spocić.

      Usuń
    3. No nie wiem Michał czy już się nie spocimy ani w sierpniu ani we wrześniu ;)

      Usuń
    4. Dokładnie.Tym bardziej że już widać że o normalny miesiąc będzie coraz trudniej.Nie wykluczone że będę musiał slorygować pierwsze ostrożne szacunki na sierpień.Będzie ciężko z tą normą.Ale umownie możemy przyjąć że do +1 powyżej to jest mniej więcej normalny letni miesiąc.

      Usuń
    5. Ale czemu Wy tak przeżywacie te 34 stopnie, przecież to jest nic w porównaniu z 38 w czerwcu. Lipiec jest w normie i nie dzieje się kompletnie nic wartego uwagi poza suszą, ale to już standard. W czerwcu było piekło, ale teraz nie. I prawdziwego lata już nie widać w sierpniu.

      Usuń
    6. Masz rację 34 stopnie ma prawo się zdarzać latem. Jak najbardziej idzie przeżyć.

      Usuń
    7. Michał nic nie przeżywam ,ale podkreślam to bo raz wyjechales wczesniej ze bedzie góra 30 a dwa wiele osób twierdziło w tym i Ty że oto mamy zimny lipiec .Warto walczyć z takimi mitami.Lipiec był jak najbardziej ciepły ,letni,miejscami wręcz za ciepły.A ten argument ma prawo się zdarzyc.No minus 34 też ma prawo w styczniu czy lutym .

      Usuń
    8. No i kolejny powielany przez Ciebie :prawdziwego lata już nie widać w sierpniu...No ja widzę tylko lato,lato i jeszcze długo lato.No chyba że przyjmujesz 25 czy nawet 24 stopni jako zimę .Twoja sprawa.

      Usuń
  12. Taki mały paradoks. Tyle się mówi o ochronie klimatu, że powinniśmy unikać plastiku na przykład, a jednocześnie mówi się, że powinniśmy pić dużo wody. A widział ktoś w sklepie szklane butelki z wodą? Bo ja nie. W szklanych butlach są tylko soki z końską dawką cukru, którego walą wszędzie tyle, że zaraz co trzeci Polak będzie miał cukrzycę, a herbat to można już wcale nie słodzić.
    Drugi paradoks. Chcecie mroźnych i śnieżnych zim. Ok, wszystko fajnie, tylko miejcie świadomość z czym to się wiąże. Wtedy Polacy spalą więcej węgla. I żeby to jeszcze był węgiel! Często są to zwykłe śmieci, bo wielu wciąż nie stać na opał mimo 500+. Czyli smog, rak płuc i większa emisja CO2 niż przy zimie łagodnej. Jak ktoś chce mroźnej zimy i jednocześnie zmniejszania emisji gazów cieplarnianych, walki z globalnym ociepleniem to stoi to ze sobą w sprzeczności. Nawet podczas łagodnych zim (nie mówiąc już o mroźnych) zapotrzebowanie na prąd w Polsce (ogrzewanie) jest wciąż większe niż podczas największych upałów latem (klima).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Michał - woda z butelki jest gorszej jakości niż kranówa. Jak się boisz to kup dodatkowy filtr przelewowy na wodę. Wody w butelkach plastikowych więcej nie kupować.
      ps. Jest woda w szklanych butelkach - kilka firm sprzedaje, tylko to są wody "premium", więc i cena premium.

      Usuń
    2. Drugi paradoks. Gdyby była taka utopia i budynki mieszkalne i nie tylko były dobrze izolowane termicznie i ogrzewane pompami ciepła lub bezpośrednio prądem (np grzejnikami elektrycznymi) pochodzącym w 100% z OZE A na wsiach niektórzy wybrańcy (np ja;)) również plecami na drewno pochodzące z plantacji i lasów odnawialnych to nie byłoby emisji co2 nawet przy mroznych zimach.

      Usuń
    3. Emisja co2 w Polsce z ogrzewania domów jest chyba mniejsza niż 1/4 naszej całkowitej. To i tak sporo.

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    5. @Marcin Bory Tucholskie
      "A na wsiach niektórzy wybrańcy (np ja;)) również plecami na drewno pochodzące z plantacji i lasów odnawialnych to nie byłoby emisji co2 nawet przy mroznych zimach" ale byłby jeszcze większy smog. Drewno pali się jeszcze gorzej niż najgorsze piece na węgiel. Jedyny plus to mniej metali ciężkich.

      Usuń
    6. Drewno pali się źle jak jest kiszone bez dpowiedniego dostępu tlenu. Jeśli jest spalanie bez ograniczenia powietrza to prawie nie widać dymu. Najlepiej z dopalabiem gazu drzewnego. No oczywiście jakieś zanieczyszczenia zawsze będą. To dla ludzi mieszkających poza dużymi skupiskami raczej w moim zamyśle :) pozdrawiam

      Usuń
  13. My tu gadu gadu a w Arktyce topi się ostatni lód wieloletni. Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że w połowie września pokrywa lodowa stopi się do grubości 0,5 metra nie pozostawiając złudzeń na przyszłość :-/
    https://www7320.nrlssc.navy.mil/GLBhycomcice1-12/navo/arcticictn_nowcast_anim30d.gif

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze trochę i Michał nie będzie mówił że "To nienormalne że jest tyle lodu przy takim stężeniu CO2".

      Jeszcze wtrace odnośnie tej dyskusji o wodzie. New Eocen tak dosyć się zachwycamy lasami i lesnikami i tzw. małą retencją w lasach. To tak nie jest do końca. Nasza gospodarka Leśna tak górnolotnie nazywana zrownowazoną, odpowiedzialną... nie zupełnie. Zręby całkowite, lasy prowadzone pod kątem szybkiego przyrostu biomasy. One działają też jak pompa. Naturalne lasy to co innego. To już zupełnie inna dyskusja. Wiem blog nie jest o tym. Dlatego tylko chciałem zasygnalizować temat. ;)

      Usuń
    2. Pewnie, że nic nie jest doskonałe Marcin ale zobacz na Amazonię czy Indonezję jak tam wycinają lasy pod uprawy palmy olejowej. Albo pożary tajgi nad, którymi nikt nie panuje. U nas jest jeszcze spoko. Jak chodzę po górach to widać, że gdyby nie to cholerne GO byłoby naprawdę nieźle.

      Usuń
  14. Wy tu gadu gadu czy jest susza czy jej nie ma, czy jest lato czy juz zima..... a brak info co tam w arktyce co z zasięgiem powieszchnią, grubością podobno duza fala ciepla idzie z europy tam prawda to?

    OdpowiedzUsuń
  15. Płonie 3 mln km2 lasów na Syberii

    OdpowiedzUsuń