Toplista

Ranking Blogów

sobota, 28 czerwca 2014

Kłujący wyż

Układ wysokiego ciśnienia zagości w Arktyce na dłużej. Mapa pogodowa Wetterzentrale pokazuje sytuację na 27 czerwca. Dużych rozmiarów wyż zaczął rozbudowywać się 26/27 czerwca, i teraz obejmuje swoim zasięgiem znaczny obszar nad Oceanem Arktycznym. Antycyklon cechuje się względnie niskim ciśnieniem o wartości w centrum 1020-1022 hPa.


Zasięg i koncentracja arktycznego lodu morskiego 27 czerwca 2014 roku. Uni Bremen AMSR2

Mapa AMSR2 pokazuje stan lodu arktycznego 27 czerwca, pierwszego dnia działania wyżu. Topnienie lodu na rosyjskich morzach i Morzu Beauforta postępuje. Duże połacie lodu znikają na Morzu Karskim, znacznie wolniej niż w 2012 roku, ale szybciej niż rok temu. Podobnie dzieje się na Morzu Beauforta, gdzie proces topnienia jest znacząco szybszy niż w 2013 roku.

Indeks Oscylacji Arktycznej 28.02 - 27.06 2014 roku. Ujemna AO jest słaba, co nie powinno znacząco spowalniać procesu topnienia lodu.

Oscylacja Arktyczna, która wpływa na tempo utraty lodu w Arktyce jest ujemna. Sytuacja ta niemal nieprzerwanie utrzymuje się od 20 maja. Nic nie wskazuje, aby w ciągu najbliższych kilku dni miało się coś zmienić. Niemniej jednak obecność wyżu będzie miała wpływ na stan pokrywy lodowej w Arktyce, co już zresztą ma miejsce i co możemy zobaczyć na zdjęciach satelitarnych. Tempo topnienia lodu nie będzie szybkie, rzędu 120-150 tys. km2 na dobę, ale proces ten będzie przebiegał szybciej niż rok temu.

W Arktyce temperatury oscylują, a nawet przekraczają nieznacznie zero stopni. Działanie promieni słonecznych nagrzewa arktyczne morza i roztapia lód. Poniższe zdjęcia w wysokiej rozdzielczości pokazują, jak wygląda to z bliska.


http://map2.vis.earthdata.nasa.gov/imagegen/index.php?TIME=2014178&extent=-1849385.2047224,1187337.2047224,-632873.20472242,1998345.2047224&epsg=3413&layers=MODIS_Terra_CorrectedReflectance_TrueColor&format=image/jpeg&width=2376&height=1584
Małe zachmurzenie lub jego brak sprawia, że pokrywa lodowa na Morzu Czukockim i Wschodniosyberyjskim topnieje i zmienia się w dryfującą krę lodową. 27 czerwca 2014 roku, NASA.

http://map2.vis.earthdata.nasa.gov/imagegen/index.php?TIME=2014178&extent=802774.79527758,312841.20472242,2154454.7952776,1211913.2047224&epsg=3413&layers=MODIS_Terra_CorrectedReflectance_TrueColor&format=image/jpeg&width=2640&height=1756
Działanie przemieszczającego nad centrum Arktyki wyżu i niewielkiego niżu znad Zatoki Obskiej stworzyło "miniaturową wersję" dipola arktycznego, który znacznie zmniejszył ilość lodu na Morzu Karskim. NASA

http://map2.vis.earthdata.nasa.gov/imagegen/index.php?TIME=2014178&extent=-1194025.2047224,-1235446.7952776,75734.79527758,-395766.79527758&epsg=3413&layers=MODIS_Terra_CorrectedReflectance_TrueColor&format=image/jpeg&width=2480&height=1640
Na Wyspie Ellesmere'a stopił się śnieg, a pokrywający ją lądolód topnieje. Przy okazji topi się lód w cieśninie Nansen Sound i fiordach wyspy. Zdjęcie NASA

Być może dzięki braku obecności dipola arktycznego Arktyka nie będzie tak szybko tracić lodu, jak w 2012 roku. Ale dodatnia Oscylacja Arktyczna w końcu wróci. Według prognoz wyż baryczny utrzyma się co najmniej do 2-3 lipca.

11 komentarzy:

  1. Tymczasem na poludniowej polkuli powierzchnia lodu morskiego osiaga rekordowe rozmiary. Odchlenie od sredniej z lat 1979-2008 przekroczylo 2mln km2. Jednoczesnie na przeciwnej polkuli powierzchnia lodu zbliza sie do rekordowo niskich wartosci. W jakis sposob te dwie skrajnosci sa ze soba powiazane.
    Powiazanie to widac juz w raporcie IPCC z 1990, w ktorym to na stronie 224 zamieszczono takie oto wykresy anomalii zasiegu lodu morskiego na obu polkulach:
    http://cdn.imghack.se/images/2ee60637fb78b55db2aaf78a32c21421.png
    Jak widac, oba wykresy sa ze soba w opozycji. Prosze zwrocic uwage, ze dane zaczynaja sie od roku 1973, a nie 1979, jak to sie obecnie przyjelo przedstawiac. Oczywistym jest, ze przedstawianie danych od 1979 jest bardzo wygodne z wiadomych (widocznych) wzgledow. Uprzedzajac tlumaczenia jakoby od 1979 rozpoczely sie obserwacje satelitarne, zamieszczam objasnienie IPCC spod wykresu:
    "Sea-ice conditions are now reported regularly in marine synoptic observations, as well as by special reconnaissance flights, and coastal radar. Especially importantly, satellite observations have been used to map sea-ice extent routinely since the early 1970s. The American Navy Joint Ice Center has produced weekly charts which have been digitised by NOAA. These data are summarized in Figure 7.20 which is based on analyses carried out on a 1° latitude x 2.5° longitude grid. Sea-ice is defined to be present when its concentration exceeds 10% (Ropelewski, 1983). Since about 1976 the areal extent of sea-ice in the Northern Hemisphere has varied about a constant climatological level but in 1972-1975 sea-ice extent was significantly less. In the Southern Hemisphere since about 1981, sea-ice extent has also varied about a constant level. Between 1973 and 1980 there were periods of several years when Southern Hemisphere sea-ice extent was either appreciably more than or less than that typical in the 1980s."

    Opozycja obu polkul jest obserwowana rowniez obecnie.
    odchlenia powierzchni lodu morskiego:
    http://cdn.imghack.se/images/68dc4032a62d86d77d8a17e615ba627b.jpg
    Wyglada to tak, jakby szybciej przybywalo lodu na poludniu niz ubywalo na polnocy, ale nie o wartosci, a o sama zaleznosc chodzi.
    Wnioski wyciagnijcie sami.

    Jurek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie jest globalne ocieplenie. Mnie nie dziwi taki stan rzeczy na Antarktydzie, gdzie na powierzchni jest Christmass, a pod powierzchnią, raczej po świętach. Innymi słowy powiększanie się lódu morskiego wokół krainy pingwinów to efekt coraz intensywniejszego topnienia LĄDOLODU. Jesteś niewierzącym w globalne ocieplenie, więc cię nie przekonam, ale to nic. Za 10-15 lat lód morski wokół Antarktydy zrobię wielkie "sruu", Czemu. Jeśli nie będzie lodu w Arktyce, to cyrkulacja prądów morskich ulegnie odwróceniu. Nie wiem tylko jak długo będzie trwać przejście fazowe. Ale pewnie 5-10 lat. Może dłużej. Pomijając kwestię samego Golsztromu, nałoży się samo ogrzewanie powierzchni oceanu. W końcu to wszystko rozleci się w diabły. Jeśli przekroczymy zostanie poziom 450 ppm będziemy załatwieni.

      Usuń
    2. Jak mozna pisac o coraz to intensywniejszym topnieniu ladolodu, jak temperatura na Antarktydzie spada. Lod pewnie sublimuje, a z racji mniejszych (moj domysł) niz kiedys opadow sniegu, bilans wychodzi ujemny.
      Ostatnio jednak na swiatlo dzienne wychodzi manipulacja danymi ze stacji meteo w USA. Poki co, nie bede sie do tego odnosil, wole poczekac na to, jak sie sprawa zakonczy.

      Co do CO2, to jaki poziom wg autora bylby najwlasciwszy dla ziemii? 50ppm? a moze 100, 150, 200?

      Jurek

      Usuń
    3. a tu tyle jesli chodzi o "ocieplenie" wod wokol Antarktydy:
      http://nomad1.ncep.noaa.gov/cgi-bin/pdisp_sst.sh?ctlfile=monoiv2.ctl&ptype=ts&var=ssta&level=1&op1=none&op2=none&month=jan&year=1950&fmonth=may&fyear=2014&lat0=-70&lat1=-50&lon0=-180&lon1=180&plotsize=800x600&title=&dir=
      odchylenia temperatury wod poludniowej polkuli dla szerokosci geogr. od 50° do 70°
      Jak widac, wody sie ochladzaja, wiec tlumaczenie jakoby slodka woda pochodzaca z topnienia lodu miala powodowac obserwowany wzrost powierzchni lodu jest zbyteczne.

      Jurek

      Usuń
    4. Zasięg antarktycznego lodu morskiego wykazuje długoterminową tendencję wzrostową, od kiedy satelity zaczęły robić pomiary w 1979 roku. Ta obserwacja jest często cytowana jako dowód przeciwko globalnemu ociepleniu: zakłada się, że zwiększanie powierzchni lodu wynika z występowania w tym rejonie ochłodzenia. W rzeczywistości jednak temperatura wód Oceanu Południowego rośnie w średnim tempie 0,17 °C/10 lat. Wody otaczające Antarktydę nie tylko się ogrzewają, ale wręcz ogrzewają szybciej niż reszta światowego oceanu.

      Składa się na to kilka przyczyn. Podstawową są zmiany w cyrkulacji oceanicznej. Ocean Południowy składa się z warstwy chłodnej wody na powierzchni oraz cieplejszej wody poniżej. Cieplejsza woda głębinowa wypływa na wierzch, powodując topnienie lodu morskiego.

      Gdy temperatura powierzchni Ziemi się podnosi, wzmaga się parowanie i rośnie wilgotność powietrza, a wraz z nią opady deszczu i śniegu. Zwiększone opady oznaczają, że wierzchnia warstwa oceanu staje się słodsza, a przez to lżejsza niż bardziej słona woda poniżej. Taki układ (cięższa woda niżej, lżejsza woda wyżej) nie sprzyja mieszaniu się warstw. A brak mieszania oznacza, że ciepła woda przestaje wypływać na wierzch i topić lód.

      Dodatkowym czynnikiem sprzyjającym wzrostowi lodu morskiego wokół Antarktydy może być występująca w rejonie bieguna południowego dziura ozonowa. Ubytek ozonu powoduje ochłodzenie stratosfery. Ubocznym efektem jest wzmocnienie okrążających kontynent wiatrów cyklonicznych. Wiatr spycha połacie lodu morskiego, powodując powstawanie przerw w lodzie – tzn. płoni wiatrowych. Zwiększenie liczby płoni skutkuje zwiększonym przyrostem lodu.

      Nauka o klimacie.pl

      Po przeczytaniu tego tekstu powinieneś dać mi spokój przynajmniej na jakiś czas. Jeśli ten teks nie pomoże ci, to ja już nie wiem co.

      Usuń
    5. Przeciez wkleilem powyzej link do stronki NOAA, gdzie jasno widac, ze jednak wody wokol Antarktydy sie ochladzaja, no chyba, ze na "Nauka o klimacie" pisza o trendzie za ostatnie 10lat, ale co to za trend.

      Z tym parowaniem i opadami, to sam nie wiem co myslec.
      "Gdy temperatura powierzchni Ziemi się podnosi, wzmaga się parowanie i rośnie wilgotność powietrza, a wraz z nią opady deszczu i śniegu. Zwiększone opady oznaczają, że wierzchnia warstwa oceanu staje się słodsza"
      A skad ta wilgoc sie wziela? Z kosmosu, czy moze z powierzchni wody? Skoro woda miala zasolenie X i czesc jej odparowala, a nastepnie wrocila w formie opadu, to jaki to ma wplyw na X? I prosze nie pisac o tym, ze woda opadowa ma problem, by sie mieszac z woda slona, oceaniczna. Zwlaszcza jesli chodzi o polkule poludniowa, gdzie praktycznie stale wieja bardzo silnie wiatry oraz tworzy sie wiele, szerokich na dziesiatki kilometrow wirow wodnych.

      "Wiatr spycha połacie lodu morskiego, powodując powstawanie przerw w lodzie – tzn. płoni wiatrowych. Zwiększenie liczby płoni skutkuje zwiększonym przyrostem lodu."

      Skoro wiatr odpycha lod na coraz to cieplejsze (wg naukaoklimacie.pl) wody, to dlaczego tam nie topnieje? I gdzie te płonie? http://arctic.atmos.uiuc.edu/cryosphere/NEWIMAGES/antarctic.seaice.color.000.png
      Nic tu sie nie trzyma kupy, ale sa to tylko moje (moze mylne) przemyslenia.

      Jurek

      Usuń
    6. "Jeśli nie będzie lodu w Arktyce, to cyrkulacja prądów morskich ulegnie odwróceniu."
      To już mocna przesada bezpodstawnie takie rzeczy pisać.Co najwyżej więcej niż zwykle energii będzie szło na biegun południowy niż północny.

      Usuń
    7. "Tymczasem na poludniowej polkuli powierzchnia lodu morskiego"

      Kogo obchodzi pływający lód wokół Antarktydy? Przecież nie ma większego wpływu na poziom oceanów (pomijam efekt słona/słodka woda).

      Usuń
  2. Ja przestałem się przejmować GW i jego "naukowymi podstawami" ostatnio sprawdzam sobie tylko interaktywne grafiki i termometry z http://arctic.atmos.uiuc.edu/cryosphere/antarctic.sea.ice.interactive.html
    ... o 0.5 miliona zasięg większy niż jakikolwiek notowany w 30 leciu.

    http://www.karstenhaustein.com/reanalysis/gfs0p5/ANOM2m_equir/ANOM2m_fcstMTH_equir.html

    Miesięczny dla Antarktydy -2,14K, w ciągu 5-10 lat ta teoria będzie tylko historycznym wspomnieniem jak epicykle, południowa półkula jest mniej uzależniona od wpływu cywilizacji jest tam tylko 900 milionów mieszkańców Ziemi mniej lądów itd. czyli nie ma efektów deforestacji, zmiany albedo, brudzenia lodów sadzą, AHF jak na dziś dzień to południowa półkula zmierza prosto do mocnego ochłodzenia, tempo tych wzrostów jest nawet niepokojące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. The Cryosphere Today przedstawia na wykresach powierzchnie lodu morskiego, nie zasięg.

      Jurek

      p.s. Ewarystus, dzieki za swietny link do mapek odchylen temperatur na ziemi.

      Usuń
    2. @Ewarystus

      http://meteomodel.pl/BLOG/?p=4119

      Nawiasem mówiąc -2.14 to cieplej, niż minima z ubiegłego roku i 2012.

      Modele klimatyczne sugerują, że nie za ciepło będzie w rejonach Antarktycznych nawet za 70 lat:
      http://meteomodel.pl/BLOG/wp-content/uploads/2013/08/208408.png

      Usuń