Toplista

Ranking Blogów

piątek, 11 lipca 2014

Intensywne roztopy na Grenlandii

Grenlandzkie lodowce intensywnie topnieją. Zarówno w czerwcu, jak i w lipcu topnienie jest zdecydowanie większe niż rok temu. Skala jest mniejsza niż w 2012 roku, ale mimo to jest ogromna. Pomiary prowadzone precyzyjnymi metodami grawimetrii satelitarnej pokazują, że lądolód Grenlandii coraz szybciej traci masę, przyczyniając się do wzrostu poziomu oceanów. 




Zmiany zasięgu topnienia lądolodu na Grenlandii w 2014 roku na tle średniej 2981-2010. NSIDC

Zasięg topnienia lądolodu Grenlandii 9 lipca 2014 roku.

  Dzienny bilans strat/zysków grenlandzkiego lądolodu w przełożeniu na opady w milimetrach. Czerwony kolor oznacza straty, niebieski zyski. Stan na 10 lipca 2014 roku, po prawej mapa średniej z okresu 1990-2011. DMI

Przez większość czasu w czerwcu i teraz w lipcu nad Grenlandią utrzymują się ośrodki wysokiego ciśnienia, a nad wyspę regularnie spływają ciepłe masy powietrza, przez co ostatnio na Grenlandii panują wysokie temperatury. W miejscowości Narsarsuaq na samym południu wyspy, termometry pokazały w cieniu 22oC. To najwyższa temperatura odnotowana tam w tym roku i jednocześnie jedna z najwyższych w historii pomiarów. Sprzyja to topnieniu, co pokazuje wykres i mapy. Topnienie lodowców ma dużą skalę, pamiętajmy, że jak dotąd świat ocieplił się o 0,8oC. Szacuje się, że przy wzroście średniej temperatury powierzchni Ziemi o 1°C lód będzie topił się tak długo, aż poziom wody w oceanach podniesie się o kilka metrów, przy wzroście średniej temperatury o 2°C będzie to kilkanaście metrów.


Zachodnia Grenlandia 9 lipca 2014 roku. Zdjęcie NASA

Północno-wschodnia Grenlandia.

Na zdjęciach możemy zobaczyć błękitne plamki. To jeziora z których woda spływa wydrążonymi w lądolodzie kanałami, a następnie już pod lodowcem. W ten sposób woda podtapia lądolód od spodu, jednocześnie działając jak smar. Z tego powodu tempo utraty masy lądolodu jest coraz szybsze.


Zobacz także:

20 komentarzy:

  1. nasuwa się jeden wnosek,do stopiena lodowców grenlandzkich nie potrzeba tyle czasu co w przypadku antarktydy.

    OdpowiedzUsuń
  2. to że teraz lodowce roztapiają się w takim tempie,nie oznacza że w przyszłości nie przyspieszy topnienie grenlandzkiego lodu.

    OdpowiedzUsuń
  3. SławomirBieniasz - Głos obiektywizmu - W tej całej panice chcę wszystkich uspokoić, że wyspa Grønland (grønlandsk: Kalaallit Nunaat) ma się dobrze, owszem dziś stopiło się kilka cm i tylko w niektórych regionach ale weźcie pod uwagę, iż tam jest pokrywa lodowa o grubości setek metrów. Dodam też, że topnienie nie trwa długo - przez większość roku lodu przybywa z powodu opadów - głownie śniegu. W dodatku jeśli w ogóle dojdzie to stopnienia chociażby połowy tej ogromnej masy lodu - to potrwa to tysiące lat : TAK tysiace a nie dziesiątki. Jeszcze wspomnę, że owszem mamy do czynienia z mniejszą ilością pokrywy lodowej na naszej półkuli - LECZ na półkuli południowej jest w ostatnich latach DODATNIA anomalia - dla nierozgarniętych: lodu jest tam ciągle więcej niż średnia wieloletnia. Może na razie wystarczy. Wielu czytelnikom polecam podciągnąć się w matematyce a potem dopiero komentować na forach internetowych. Chętnie się jeszcze rozpiszę tutaj w przyszłości bo bardzo sobie cenie ten blog i od dawna go śledzę. Jednak błagam ignorantów o odrobinę wysiłku intelektualnego gdyż to co czasami czytałem na niektórych portalach to średniowiecze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez względu na to gdzie ile metrów ma lądolód, to Grenlandia traci go coraz więcej. Choć są fluktuacje ujemne, jak 2013 rok. http://arcticicesea.blogspot.com/2013/06/topnienie-ladolodu-na-grenlandii.html Zimą lądolód przyrasta, choć nie zawsze, bo zdarzają się suche zimy. Tymczasem sezon topnienia może nie wydłuża się zauważalnie, ale staje się coraz intensywniejszy. Za kilkaset lat lądolodu może już nie być, a do końca tego wieku, głównie za sprawą arktycznych lodowców i częściowo też Antarktydy poziom oceanów podniesie się co najmniej o metr, lub nawet więcej, bo możliwe, że topnienie przyspieszy w przyszłości jeszcze bardziej.

      Na Antarktydzie przybywa lodu morskiego, z uwagi na zmniejszające się zasolenie wód, zwiększające się opady śniegu. Podczas gdy sam lądolód topnieje.

      W 2012 roku doszło po raz pierwszy do sytuacji gdzie topił się lądolód na Grenlandii prawie na całej powierzchni. W przyszłości takie sytuacje będą się powtarzać. Teraz topnieje 1/3 powierzchni lądolodu. Zestawienie dwóch map wyraźnie pokazuje, że bilans strat masy lądolodu jest większy niż w latach 90' XX wieku.

      Usuń
    2. Drogi Hubercie już w pierwszym zdaniu jesteś nieścisły - właśnie tam gdzie pokrywa jest najgrubsza (w centrum wyspy grubość okolo 2000m ) to właśnie tam topnienie nie zachodzi prawie wcale,
      Tak pamiętam ten rekord sprzed 2 lat , ale zauważ że lód się topił w centymetrach a potem następują długie miesiące mrozu. Zresztą nawet teraz w lipcu temperatura wewnątrz wyspy spada nad ranem polskiego czasu do -20 i więcej stopni , najcieplej jest po południu i wieczorem polskiego czasu i w tych godzinach zdarzają się te anomalie - a oto link do mapki , potwierdzającej moje obserwacje http://nsidc.org/greenland-today/images/greenland_melt_days.png

      Usuń
    3. SławomirBieniasz - zapomniałem się podpisać,

      Naprawdę lubię ten blog tak jak masa innych cichych czytelników- w 90 % przypadków zgadzam się z autorem ale nie można siać paniki tylko trzeba mówić prawdę ;-) myśleć i pisać racjonalnie, Śmiem twierdzić, że lód będzie się topił dłużej niż setki lat - chętnie bym się nawet założył - tylko obawiam się iż : po 1 wygram, po 2 wątpię aby moje pra,pra,pra,pra,pra.......wnuki pamiętały o tym?? Po 3 jeśli za kilkanaście tysięcy lat lód się stopi to myślę że na północy wyspy oraz w górach NADAL będą lodowce.

      Usuń
  4. SławomirBieniasz - Uściślenie - Żeby było jasne, pokrywa lodowa ma grubość setki metrów do tysiąca metrów ale na obrzeżach ( czyli tam gdzie ostatnio ubywa od kilku do kilkudziesięciu mm w ciepłe dni) , natomiast w centrum Grenlandii lód ma grubość 2-3,5 000 metrów. Ale tam topnienie nie zachodzi / a jeśli już ma miejsce to nie na taką skalę i bardzo rzadko....

    OdpowiedzUsuń
  5. jeśli woda zacznie spływać pod lód we wnętrzu wyspy powstanie jezioro w którym lód się utopi,i kaput.

    OdpowiedzUsuń
  6. nie wiem czy obecnie we wnętrzu wyspy pod tym 3 kilometrowym lodem znajduje sę ukryte największe jezioro świata,a co się dzeje gdy wrzucimy kostki lodu do wody błyskawcznie znikają.

    OdpowiedzUsuń
  7. Topnienie we wnętrzu wyspy prawie nie zachodzi, ale to nie jest istotne. Regularnie topnieje lód na obrzeżach. Mogłem o tym napisać, to byłoby oczywiste. Chodzi o sprzężenie zwrotne. Jeśli na obrzeżach będzie się topić coraz mocniej, to coraz więcej zniknie tam lodu nadmorskiego, czyli tego przy brzegu morskim. Odsłoni się ciemna powierzchnia łatwo nagrzewającego się lądu, co przełoży się na wzrost temperatur i topnienie kolejnych fragmentów lodu. Jeśli warunki pogodowe co roku będą sprzyjać tak jak teraz czy w 2012 roku, to proces będzie lawinowy. W końcu topnienie dotrze do wnętrza Grenlandii. Jeśli ma się 30 lat, to się nie do żyje tego momentu, to nie w tym wieku. Ale z racji topnienia będziemy już mogli obserwować skutki w postaci podnoszącego się poziomu morza, Teraz to 3-4 mm mało. Ale za 10 lat będzie 6-7 mm. Za 20 lat jeśli nic się nie zmieni będzie 10-12 mm. rocznie, bo coraz więcej lodu na lądzie będzie znikać. Już teraz znikają Kiribati, Tuwalu, czy Malediwy, wkrótce i u nas da się to zauważyć, jak fale Bałtyku coraz bardzie wlewać się będą na ulice Gdańska, nie za rok czy 2 lata, ale za 15-20 lat (4-7 cm) zauważymy, że coś się zmienia. Czyli to nie do końca jest bardzo odległa przyszłość. Aczkolwiek całość lodu na Grenlandii stopi się pewnie za kilkaset lat.

    A jeśli ludzie spalą wszystkie paliwa kopalne, a są na to spore szanse, lub ich większość, to temperatura wzrośnie o 5-6oC, więc lądolód będzie znikać bardzo szybko.

    Staram się nie siać paniki, lecz informować, znam anglojęzyczny blog taki, że tam panika jest łuuu...,, kurcze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. SławomirBieniasz - Tak, tak panikują i bzdury takie piszą, że głowa mała ;-) ale nie zwracam uwagi tylko spokojnie i rozsądnie analizuję poszczególne modele, scenariusze i rozważam prawdopodobieństwo rozwoju wydarzeń w oparciu o to co nauka już wie. Mam tez pytanie do Autora tego bloga. Czy są jakieś przesłanki, że zasięg pokrywy lodowej wzrasta na przemian raz na jednej półkuli a raz na drugiej półkuli i tak dalej ?? Czy taka teoria ma jakieś uzasadnienie ? Jak już wczoraj wspomniałeś spadek zasolenia wokół Antarktyki przyczynia się do powstawania dodatniej anomalii SeaIceArea oraz AntarcticSeaIceExtent. Czy są jakieś szanse że w przyszłości sytuacja się odwróci?? Przepraszam, że wrzucam coś nie w temacie ( Grenlandia to też bardzo ciekawy temat ale nurtuje mnie masa innych zagadnień z tej dziedziny) .

      Usuń
  8. tak się składa że mam 31 lat i nie skreślał bym się pod tym względem że nie dożyję 2214 roku,już nie długo nauka w medycynie pokaże rewolucyjną kurację która odmłodzi nawet największego staruszka,trzeba mieć wyobraźnie,już teraz w laboratoriach udaje się odmłodzić myszy,wierzmy nie jesteśmy na straconej pozycji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. SławomirBieniasz - Co wy bierzecie ? / palicie ? Rozczaruję was - Nikt z nas nie dożyje 2214 roku, są pewne szanse, że niektóre jednostki dożyją 2114 roku ale jakim cudem chcecie żyć dłużej niż 120 lat ????? Jeśli uda się spowolnić procesy molekularne na poziomie komórek to może część z was dożyje 150 lat - ale nie 200 lat. Jeśli medycyna sobie poradzi z procesami starzenia komórek to będzie to droga zabawa, a władze nie dopuszcza aby to było tanie i powszechnie dostępne - Kto zapłaci za utrzymanie miliardów matuzalemów ??? już dziś systemy emerytalne w krajach rozwiniętych pękają, Jest szansa że fullereny wydłużą życie człowieka - szczurom i myszom wydłużają życie o kilka lat - ale wiadomo że jeśli badania na ludziach potwierdzą skuteczność terapii fullerenami to cena fullerenów wzrośnie i będą tak opodatkowane i tak trudno dostępne że Kowalski lub Smith nie będzie brał emerytury przez 70 lat

      Usuń
    2. naukowcy właśne odkryli białko odpowedzalne za regenerację tkanek,testy na zwierzętach są narazie skromnie rzecz mówiąc obiecujące.

      Usuń
    3. tanią metodą do produkcji białek,jest wykorzystanie zmodyfkowanych, gegenetycznie,bakteri,wirusów,tak by jedna zmodyfikowana genetycznie bakteria,na pożywce namnażała się w nieskończoność,np;tak teraz się produkuje inne białko insulinę.

      Usuń
    4. problem z emeryturami można rozwązać tak po odmłodzeniu zdrowy byk traciłby prawo do emerytury,bo mógłby przecież pracować. knight rider 1983

      Usuń
  9. kto by chciał żyć tysiąc lat,chyba każdy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisząc 30 lat (Jeśli ma się 30 lat, to się nie do żyje tego momentu, to nie w tym wieku. Ale z racji topnienia będziemy już mogli obserwować skutki w postaci podnoszącego się poziomu morza)
      Czyli za kilkanaście-kilkadziesiąt lat skutki topnienia lodowców (nie mylić z lodem morskim) będą bardziej namacalne niż teraz, choć mieszkańcy Tuwalu już to odczuwają.

      Arktyka nie ma nic do Antarktydy. Tam lód morski (nie lądolód) przyrasta, bo spada zasolenie i wzrastają opady śniegu. Globalne ocieplenie powoduje wzrost opadów nad Oceanem Południowym. Czyli jest już jasnota o co chodzi?

      W odnośniku Zobacz także, kliknąć na drugi temat(post) i jest tam wykres pokazujący, że tempo utraty lodowców przyspiesza.

      Usuń
  10. Mając teraz 30 lat, w 2050 roku będzie się mieć 66 lat. W 2050 roku możliwe, że nie będzie lodu w Arktyce przez co najmniej pół roku, zaś lądolód grenlandzki będzie topnieć w takim tempie, że poziom morza będzie się podnosić 1 cm rocznie, a może nawet i więcej jeśli dodamy topniejący lądolód antarktyczny. To chyba będzie bardzo odczuwalne, nie tylko przez mieszkańców Malediwów, bo pewnie tych wysp już nie będzie.
    Przyrost lodu morskiego wokół Antarktydy jest powodowany m.in spadkiem zasolenia wód (topnienie lądolodu) i wzrostem opadów śniegu (wzrost wilgotności i parowanie). Za kilka lat trend się odwróci i lód morski wokół Antarktydy zacznie topnieć, a w Arktyce oczywiście lodu już latem nie będzie.

    PS. pisząc posty korzystam z wiedzy i konsultuję się z red. strony Nauka o klimacie, więc raczej bzdur nie piszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. być może będzie to1 cm rocznie a być może10 cm rocznie,obecne projekcje zmian nie dostrzegają niewidocznych póki co czynników,które wprawią w osłupienie umarkowanych naukowców,był taki czas w dziejach ziemi że klimat potrafił ocieplić się o globalne kilka stopni w ciągu 3 lat.

      Usuń