Toplista

Ranking Blogów

środa, 5 sierpnia 2015

Lipiec 2015 - przełamany

Czapa polarna w lipcu kurczyła się w szybkim tempie, ale w wyniku powolnych roztopów we wcześniejszym miesiącu nie była rekordowo niskich rozmiarów. Aczkolwiek patrząc na dane zbierane od 1979 roku, to lipcowy zasięg lodu w 2015 jest niski. W XXI wieku miało miejsce wyraźne przyspieszenie roztopów w Arktyce, co jest reakcją na ocieplający się klimat.

Średni zasięg arktycznej pokrywy lodowej w lipcu 2015 roku. Fioletowa linia pokazuje średni zasięg lodu dla okresu 1981-2010 dla lipca. Sea Ice Index - NSIDC

Średni zasięg arktycznego lodu morskiego w lipcu 2015 roku wyniósł 8,77 mln km2. Tym samym był to ósmy najmniejszy w historii pomiarów zasięg lodu w Arktyce. Ten niska pozycja, szczególnie na tle ostatnich lat jest związana z powolnym topnieniem (a raczej brakiem przyspieszenia) w czerwcu. Mimo szybkich roztopów pokrywa lodowa w skali całego miesiąca była sporych rozmiarów. Pod koniec lipca sytuacja zmieniała, kiedy to 30 lipca zasięg lodu był piątym najmniejszym w historii pomiarów. Mimo to na tle ostatnich 30 lat pokrywa lodowa w lipcu była o 0,92 mln km2 mniejsza niż wynosi średnia 1981-2010. Należy tu zwrócić uwagę na duży zakres okresu, pomijając dane z tego wieku, to pokrywa lodowa jest jeszcze mniejszych rozmiarów. Na tle lat 80. XX wieku, to tegoroczny zasięg lodu jest o 1,5 do nawet 2 mln km2 mniejszy niż w tamtych, dość nieodległych czasach. Patrząc na mapę, to w sumie na całym Oceanie Arktycznym zasięg występowania lodu jest w mniejszym lub większym stopniu mniejszy niż kiedyś. Z wyjątkiem Zatoki Hudsona.
Zmiany zasięgu arktycznego lodu morskiego w 2015 roku na tle ostatnich lat.

Tempo topnienia lodu nie było tak szybkie, by ustanowić rekordowy poziom. Szybkość ta wystarczyła, by zasięg lodu na koniec miesiąca zrównał się z 2013 rokiem i był też mniejszy od tego z 2014 roku. Szybkość roztopów była też na tyle wysoka, by otrzymać stosunkowo niewielki dystans do rekordowego 2012 roku. Na 31 lipca pokrywa lodowa była tylko o 0,55 mln km2 większa niż w 2012 roku. Zapewne ta różnica się pogłębi, gdyż sierpniowe topnienie lodu w 2012 roku było czymś, co normalnie nie powinno mieć miejsca.

Odchylenia temperatur na półkuli północnej w lipcu 2015 roku. NOAA/NCAR

Tempo topnienia lodu w lipcu 2015 roku wyniosło 101 800 km2 na dobę, podczas gdy średnia 1981-2010 to 97 400 km2. Ta szybkość była związana z wysokimi temperaturami w Arktyce, a także występowaniem dipola arktycznego. Temperatury były wysokie nad niemal całym Oceanem Arktycznym, szczególnie nad obszarami leżącymi w rejonie Wyspy Ellesmere'a i nad Morzem Wschodniosyberyjskim. Właśnie w przypadku tego morza jest to ryzykowne zdarzenie. Szybko nagrzewające się wody tego akwenu odciskają piętno na podmorskiej zmarzlinie, gdzie uwięzione są hydraty metanu. Nad Morzem Wschodniosyberyjskim temperatury w lipcu było o 5oC wyższe od średniej bazowej NSIDC.

Początek roztopów czapy polarnej w Arktyce i odchylenia od średniej 1981-2010.


Nie wszędzie topnienie zachodziło szybko. Morze Baffina wraz częścią Morza Labradorskiego i Zatoka Hudsona, to miejsca gdzie lód topił się bardzo powoli. Pokazuje to wykres obok. Przyczyną była obecność częstych niżów barycznych, które przynosiły pochmurną i zimną pogodę. Niewielkie kawałki lodu wciąż dryfują w wodach Zatoki Hudsona, podobnie jak niewielki obszar lodu trzyma się wybrzeży Ziemi Baffina.

Powyższe mapy pokazują, kiedy zaczęła się topić pokrywa lodowa w Arktyce. Mapa po lewej pokazuje którego dnia roku miało to miejsce, z kolei mapa po prawej pokazuje odchylenia - czyli ile dni wcześniej lub później niż wynosi średnia bazowa miał miejsce początek roztopów. Należy zwrócić uwagę na to, że sam początek choć kluczowy, to nie wieńczy jednak działa. Na przykład topnienie lodu na Morzu Wschodniosyberyjskim zaczęło się później, ale znacznie przyspieszyło w lipcu. Przedwcześnie zaczął się topić lód na Morzu Beauforta, ale skala topnienia nie jest tak wielka jak w 2012 roku. Początek roztopów może mieć kluczowe znaczenie o ile potem warunki dla topnienia temu sprzyjają. Są oczywiście miejsca, gdzie lód zaczął się topić późno i ma to swoje konsekwencje do dnia dzisiejszego, jak np. Morze Baffina wraz z Cieśniną Davisa.



W tym roku zajdą pierwsze negatywne zmiany w starej części Arktyki. Przez ostatnie dwa lata lód przyrastał. Nowe dane PIOMAS pokazują, że lód szybko się kurczy i powtórki z lat 2013-2014 nie będzie. Jeszcze kilka tygodni temu pokrywa lodowa na Morzu Beauforta była gruba. Ale udział wieloletniego lodu na tym akwenie i obszarach przy Morzu Czukockim był duży. Patrząc jednak na mapę AMSR2 i zdjęcie satelitarne, widać, że ten lód zaczyna znikać. I nie będzie go we wrześniu. Ponownie zostanie zastąpiony przez nową, cienką pokrywę lodową. A ostatnie dane pokazują, że sytuacja na Morzu Beauforta zaczyna przypominać tę 2007 czy 2012 roku. 



Zobacz także:
 

27 komentarzy:

  1. No to możliwe że będzie jeszcze we wrześniu rekord Hubercie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dajcie już spokój Hubertowi z tymi bezsensownymi pytaniami czy będzie rekord, wielokrotnie już pisał że nie będzie żadnego rekordu w tym roku a wy nadal swoje... Rekordu jeszcze przez długie lata nie będzie bo sierpnia 2012 nic nie przebije, jest jedyny w swoim rodzaju ( jak narazie ).

      Usuń
    2. A może jednak być rekord.

      Usuń
    3. Pytanie o kolejny rekord, to jak pytanie: Kiedy wpadniemy w tarapaty? Pisałem o tym wiele razy w osobnych artykułach np.
      http://arcticicesea.blogspot.com/2014/02/arktyczne-ambicje-i-ich-cena-w.html
      http://arcticicesea.blogspot.com/2013/12/pomijamy-problem-i-nie-przejmujemy-sie.html
      http://arcticicesea.blogspot.com/2013/08/arktyczne-kruszywo-i-katastrofy.html
      http://arcticicesea.blogspot.com/2013/07/katastrofalne-skutki-zaniku-lodu-w.html
      http://arcticicesea.blogspot.com/2014/10/arktyczny-zmierzch-cywilizacji.html
      czy też ostatnio, w tym roku:
      http://arcticicesea.blogspot.com/2015/04/wadcy-upadego-krolewstwa.html

      Kolejny rekord, powiedzmy 3,1 mln km2 według NSIDC (w przypadku JAXA pewnie nieco mniej) będzie oznaczać kolejne nieprzyjemne zjawiska w pogodzie, anomalie, i tragedie milionów ludzi.

      Wystarczy popatrzeć co dzieje się teraz. Czemu susza w USA się nie kończy, każda susza się kiedyś kończy. No i u nas. Kto jest rolnikiem, to pewnie zobaczył, że coś tu nie gra z opadami deszczu. Od marca mamy do czynienie ze znacznym spadkiem opadów (oczywiście nie całym kraju). Albo to jest blokada cyrkulacji atmosferycznej i solidne niże omijają Polskę, może to przez chłodniejszą część Oceanu Atlantyckiego, ale nie, przecież Atlantyku co kilka dni wypluwa niże z deszczem, a i mimo to jest u nas sucho i poziom Wisły jest niski i innych rzek też. Przez upały? Raczej nie, przecież dni z upałami w lipcu wcale tak dużo nie było. A i tak dowiadujemy się, że jest problem z deszczem.

      A może dojdzie teraz do sytuacji, gdzie blokada wywołana przez zbyt niską powierzchnię lodu sprawi, że upały w Polsce nie skończą się, tak jak Kret prognozował. I na to wygląda, że szybko się nie skończą, bo w przyszłym tygodniu będą trwać dalej.

      Kiedyś może dojść do takiej sytuacja, gdzie fala upałów zamiast trwać tylko 6 dni, będzie trwać 30 dni. Bo układy baryczne nie będą mogły się przemieścić - prąd strumieniowy stanie przez jeszcze większą ilość ciepła w Arktyce.

      Spadek lodu do 1 mln km2 oznacza jeszcze większą katastrofę, trudną do wyobrażenia. A brak lodu, to coś, czego byśmy nie chcieli.

      Usuń
  2. Nie będzie mniej niż 3 500 000km2.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hubercie jak prezentuje się w km2 na dzień wczorajszy powierzchnia lodu?
    Jest czwartą a może piątą powierzchnią?

    Jurek2.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 6,59 mln km2 czwarty najmniejszy zasięg lodu. W przypadku powierzchni lodu jest tak samo 4,08 mln km2 i absolutnie nie ma powtórki z dwóch ostatnich lat. Nie tym razem. Aczkolwiek, topnienie lodu spowolni.

      Usuń
  4. Hubert, a jak się ma objętość lodu w porównaniu do roku 2007 i 2010?

    Marco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałem napisać.
      2007 - 9172 km3
      2010 - 7405 km3
      2015 - 8604 km3

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Myślę zatem, że ten rok będzie ostatecznie na 5 miejscu pod względem ilości lodu. Co do zasięgu będzie podobnie, obstawiam 5-6 miejsce. Bardziej niepokojące jest to, że ubędzie lodu w stosunku do roku 2014.

      Marco

      Usuń
  5. Master of Dizaster7 sierpnia 2015 16:56

    Hej Wszyscy.
    Widzieliście dzisiejszy zasięg logu w Arktyce wg. NSIDC? Za ostatnie 2 dni jest widoczny dramatyczny przyrost zasięgu!
    Czy takie "dramatyczne przyrosty" zdarzały się wcześniej .... ? Dla mnie wygląda to dziwnie ....
    http://nsidc.org/data/seaice_index/images/daily_images/N_stddev_timeseries.png

    Gdyby okazało się, że to jednak głupi kawał - zrobiłem kopię:
    http://www.tinypic.pl/pymue5nm6x0q

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest błąd. Coś tam źle zeskanowało. Pewnie to poddane zostanie jutro, albo w pojutrze korekcji. W danych CToday wciąż spada, powoli, ale spada. Bez przyrostów. Czwarty najmniejszy w historii pomiarów.

      Usuń
  6. Hubert chyba mi się popsuł termometr, bo wskazuje jak na razie 39C,Region(Dawne województwo leszczyńskie).
    :P.

    Jurek2.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W cieniu jakieś 43C a w słońcu do 54C - Kraków. Prawie "dolina śmierci".

      Usuń
  7. Daltoniśći mi nie wierzyli i sprawdza się wszystko to o czym mówiłem. Kilimat stanie się kontynentalny w lato upały 40 st a w zimie - 40 jak za oceanem ostatnio temperatura na północnym Atlantyku spada to z tego powodu niema opadów i szybko nie będzie tylko czemu Hubert wam tak ważnej rzeczy nie powie?:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dobra Danielku...
      Czyli ogłaszasz, że tej zimy nawiedzą nas czterdziestostopniowe mrozy?

      Usuń
    2. Przyjdą bo klimat staje się coraz bardziej kontynentalny ecmo zwalnia i tobie i wszystkim daltonistom przy -40 dupa we Wrocławiu zamarznie, a tobie przede wszystkim dupa zamarznie.

      Usuń
    3. ECMO...
      ojej...
      sam nie wiesz o czym piszesz:)

      Usuń
    4. @ぁウィン亜も絵も なじぇのちょお次
      Zobaczysz że Ecmo ustanie i będziemy mieli takie zimy o jakich zawsze marzyłem.
      Ps, ten wpis powyżej mojego autorstwa.

      Danielek

      Usuń
  8. A i o opadach śniegu w stanach zjednoczonych wam Hubert nie mówi czemu?. To większe wydarzenie niż upał w lato a śnieg w środku lata to już coś no ale nie powie wam bo to nie pasuje do bajki ocieplenie klimatu przez człowieka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważasz, że to jest oziębienie klimatu? Raczej rozchwianie wzorców pogodowych. Upały w Polsce w to się wpisują.

      Usuń
    2. O zimie pisałem: http://arcticicesea.blogspot.com/2014/11/zemsta-swistaka.html W późniejszych postach chyba nie, albo wspominałem, ale nie pamiętam gdzie.
      I o zimie 2013.14 http://arcticicesea.blogspot.com/2014/01/ekstremalna-zima.html

      Usuń
  9. Nie nie uważam że jest oziębienie , w jednch miejscach planety się ociepla w innych ochładza cyrkulacja termohalinowa zwalnia i już widać skutki w Europie i Ameryce północnej a to dopiero początek.

    OdpowiedzUsuń
  10. THC zwalnia?
    A jakieś dane pomiarowe i opracowanie statystyczne można prosić?
    I jeszcze jedno...
    użycie słowa "zwalnia" w odniesieniu do THC, świadczy o całkowitej nieznajomości tego zjawiska.
    Wiesz człowieku co to jest AMOC? Wiesz co to THC? Wiesz jakie są ich wzajemne relacje?

    OdpowiedzUsuń