- Coraz mniej śniegu, ale ogromne zwały nie zniknęły, poniedziałek, 11 kwietnia 2022 Marcowe śniegi na Ziemi szybko zaczęły się topić, ale inaczej to wygląda, kiedy spojrzy się na ilość śniegu. Choć ta też bardzo szybko się kurczy z każdym kolejnym dniem.
- Duże ilości śniegu na Ziemi - nie wszędzie, wtorek, 8 marca 2022
- Na Ziemi przybywa śniegu, ale ten rok mocno spowolnił trend, środa, 8 grudnia 2021
środa, 8 czerwca 2022
Śnieg pod koniec maja błyskawicznie zaczął się topić za kołem polarnym
wtorek, 7 czerwca 2022
Maj 2022 - dziury w lodzie
Zasięg występowania lodu morskiego zarówno w Arktyce jak i wokół Antarktydy na Oceanie Południowym był w maju tego roku niższy niż zwykle. Przyczyną jest globalne ocieplenie, ale w Arktyce tym razem pokrywa lodowa miała dość spore jak na ostatnie lata rozmiary.
Utrata lodu w maju nastąpiła głównie na Morzu Beringa, Barentsa oraz w Zatoce Baffina i Cieśninie Davisa. Jednakże w paku lodowym zaczęło się tworzyć kilka otworów, tzw. połyni, szczególnie we wschodniej części Morza Beauforta, Morza Czukockiego, Łaptiewów oraz wokół Ziemi Franciszka Józefa. Lód zaczął się również odsuwać od wybrzeży kontynentu na Morzu Karskim.
Ogólnie rzecz biorąc, dzienny zasięg lodu morskiego przez większą część miesiąca mieścił się w zakresie odchylenia standardowego, ale trzymając się blisko jego dolnej granicy. Pod koniec miesiąca pokrywa lodowa miała rozmiary podobne do tych z 2012 roku. Średnie tempo spadku zasięgu lodu morskiego w maju 2022 roku wyniosło 41,2 tys. km2/dzień, było więc wolniejsze od średniej wieloletniej, która wynosi 46,9 tys. km2/dzień.
Połynie mogą wzmocnić topnienie lodu w kolejnych dniach i tygodniach
W maju zaczęły się tworzyć tak zwane połynie, czyli luki w pokrywie lodowej, które silnie absorbują energię słoneczną. W ten sposób te dziury w lodzie wspomagają boczne topnienie lodu morskiego, w sytuacji pojawienia się silnego wiatru - topnienia całego lodu.
Konsekwencją utraty lodu morskiego w czasie lata jest pochłanianie przez ocean większej ilości energii słonecznej. Zanim lód będzie mógł się ponownie utworzyć jesienią i zimą, ciepło to musi zostać uwolnione z powrotem do atmosfery. Jest to jeden z powodów, dla których Arktyka ociepla się szybciej niż średnia globalna, szczególnie w sezonie jesiennym. Badania sugerują, że to wzmocnione ocieplenie Arktyki może mieć wpływ na systemy pogodowe na niższych szerokościach geograficznych. Jedna z hipotez głosi, że ciepłe powietrze uwalniane z powierzchni rozchodzi się w górę atmosfery i zakłóca wir polarny w stratosferze. Może to prowadzić do intensywnych napływów zimnego powietrza, jak na przykład w lutym 2021 roku, kiedy zimne arktyczne powietrze dotarło aż do południowego Teksasu, powodując awarię sieci energetycznej, duże straty finansowe i ofiary śmiertelne. Propozycje powiązań między ociepleniem Arktyki a pogodą na średnich szerokościach geograficznych pozostają jednak kontrowersyjne i dalekie od rozstrzygnięcia.
Sytuacja na Antarktydzie
Po tym jak w lutym zanotowano rekordowo małą wartość zasięgu lodu morskiego na Oceanie Południowym, sytuacja w kwietniu się zmieniła, ale w maju ponownie wartości zaczęły zbliżać się do rekordowych.
Pod koniec maja i teraz w czerwcu pokrywa lodowa zaczęła zbliżać się do rekordowych wartości z 2019 roku, co pokazuje powyższy wykres. Przyczyną tego stanu rzeczy były silne wiatry nad Morzem Amundsena, które doprowadziły do sporego wzrostu temperatur w regionie. W maju nad Morzem Amundsena, a także Rossa temperatury były nawet 7oC wyższe od średniej 1981-2010. Także na Morzu Weddella było znacznie cieplej niż zwykle. Dotychczasowy trend wieloletnich zmian zasięgu lodu morskiego wokół Antarktydy dla maja wynosi +0,6%.
Na podstawie National Snow and Ice Data Center: On the high side of low
Zobacz także:
- Kwiecień 2022 - wczesne topnienie u wybrzeży Alaski, środa, 4 maja 2022 W kwietniu 2022 roku ogólne tempo spadku zasięgu lodu morskiego Arktyki było wolniejsze niż zwykle. Szybki topił się lód na Morzu Beringa i Ochockim, czyli na zewnętrznych akwenach Arktyki.
- Marzec 2022 - wiosna z rozruchem i przerwami, środa, 6 kwietnia 2022
sobota, 4 czerwca 2022
Zaczęła się poważna degradacja lodu w Arktyce
Czapa polarna zaczęła się wyraźnie kurczyć, pierwsze dni czerwca to spadki prawie dwukrotnie wyższe niż w ostatnim tygodniu maja. To na chwilę obecną nic nie zmienia, gdyż lód morski zajmuje dość spory jak na ostatnie lata obszar - zasięg lodu nadal jest poza pierwszą dziesiątką.
Dużo większy spadek notuje powierzchnia (area) lodu morskiego, co świadczy to faktycznym topnieniu czapy polarnej, a nie tylko ingerencji wiatru, który ostatnio wzmógł się w Arktyce. Wiatr oczywiście może wzmocnić topnienie poprzez dalszą fragmentację lodu - jego koncentracja (wykres obok) ponownie ociera się o rekordowe wartości, co świadczy o fatalnej (teoretycznie) perspektywie dla pokrywy lodowej na najbliższe tygodnie. Pofragmentowany lód, gdzie zaczyna dominować kra lodowa, łatwiej się topi. Nagrzewają się wolne przestrzenie między krami lodowymi, a wiatr w takiej sytuacji tylko pogarsza stan lodu.
Takie zmiany, gdzie dodajmy, że powierzchnia i zasięg są nadal mniejsze niż w 2012 roku, nie oznaczają powtórki wielkiego topnienia. Prognozy na najbliższe dni wskazują, że może topnienie przyspieszyć, a przynajmniej utrzymać się. W Arktyce uformował się dość rozległy wyż baryczny. Taki układ oznacza na ogół małe zachmurzenie, choć w Arktyce nie zawsze tak jest ze względu na panujący tam klimat i właściwości powierzchni, czyli obecność zimnego lodu i szybko nagrzewającej się wody, oraz wpływowi ciepłych mas powietrza znad kontynentów. Jednak zachmurzenie w takiej sytuacji znacznie spada na spory obszarach, gdzie panuje wysokie ciśnienie. Tak więc powierzchnia będzie się nagrzewać. Warto zwrócić też uwagę na wiatr, który jest w tej chwili silny, i niewiele będzie słabszy w najbliższych dniach.
Wiatr będzie ingerować w lód, który będzie w nieustannym ruchy, a zbyt lekki mróz nie spowoduje zamarznięcia luk. W takiej sytuacji czapa polarna będzie dalej degradowana. A dodatkowo sprzyjać temu będą temperatury, bo te będą rosły. W perspektywie najbliższych dni będą wyższe od średniej wieloletniej na znacznym obszarze Oceanu Arktycznego. Średnia dobowa temperatura wzrośnie do zera i punkt odwilży przekroczy na niektórych obszarach Oceanu Arktycznego.
W najcieplejszym momencie dnia niemal cały obszar Oceanu Arktycznego będzie doświadczać odwilży, a średnia dobowa temperatura na znacznym obszarze w ciągu najbliższych wyniesie -0,5oC. To oznacza całkowi brak możliwości zamarzania wody między krami lodowymi. Wiatr będzie więc degradować lód, a kilkugodzinne dodatnie wartości temperaturowe będą powodować topnienie. Ciepło potem przebije się przez cienki lód, i będzie ogrzewać wodę pod lodem. Zmiana nawet o 0,5oC oznacza całodobowe topnienie, bo to jest czerwiec.
Na razie tylko słabe zmiany na Morzu Beauforta odwlekają perspektywę ogromnego topnienia, które może zakończyć się nowym rekordem.
Zobacz także:
- Pozornie powolne roztopy - na zdjęciach widać już spustoszenia i perspektywę szybkiego topnienia, piątek, 27 maja 2022 Tegoroczne topnienie czapy polarnej w Arktyce ma się nijak do tego, co miało miejsce np. w roku 2016, ale podobnie było w 2012 roku, kiedy lód wiosną nie topił się zbyt szybko, ale potem nastąpiło znaczne przyspieszenie.
- Rosną temperatury w Arktyce, lód zaczyna zmieniać kolor, poniedziałek, 23 maja 2022
środa, 1 czerwca 2022
Raport za II połowę maja - roztopy na pół gwizdka? Nie do końca
Zobacz mapę koncentracji arktycznego lodu morskiego w tak zwanych fałszywych barwach.
Jeśli chodzi o samo tempo topnienia, to nie było ono wcale takie powolne, było po prostu typowe dla średniej wieloletniej. A że w marcu i kwietniu pokrywa lodowa (zasięg/powierzchnia) była duża, to od tamtej pory niewiele się zmieniło. To było tempo i stan taki jak w 2012 roku. To o niczym nie przesądza, ale pogoda może wzmocnić dalsze topnienie. Może też doprowadzić do tego, że tempo roztopów przyspieszy w niewielkim stopniu.
JAXA pokazuje ogromną wręcz przepaść, która każe sugerować, że we wrześniu wynik topnienia będzie taki sam jak w 2013, 2014 i 2021 roku - 10 lat po epickim topnieniu. A może jednak nie. Warunki atmosferyczne mogą w bardzo szybkim czasie wykorzystać potencjał ocieplającego się klimatu.
*Przedstawione dane uwzględniają większy obszar arktycznych akwenów niż geograficzny. Obejmują część wód Basenu Arktycznego. Morze Beauforta ma 476 tys. km2, Czukockie 620 tys. km2, Wschodniosyberyjskie 987 tys. km2.
Na Morzu Czukockim lód topił się dość szybko, bo został wcześniej dość mocno osłabiony przez sztormy, a teraz swoje zaczęły robić temperatury. Na Morzu Wschodniosyberyjskim temperatury spowodowały szybkie topnienie, ale niewielki ich spadek spowodował zatrzymanie topnienia. Na Morzu Beauforta natomiast jak wyżej wspomniano wpływ miał obszar komórki polarnego powietrza, związanej z obecnością troposferycznego wiru polarnego. Z napływ ciepłego powietrza i do tego niezbyt silnego, ale mającego wpływ wiatru doprowadził do istnego rajdu na Morzu Barentsa.
Temperatury między Svalbardem a Ziemią Franciszka Józefa pod koniec maja przekraczały zero stopni. Nad dużą częścią Arktyki w trzeciej dekadzie maja średnia temperatura wynosiła około -4oC. Miejscami wartości tak jak na Morzem Beauforta były niskie, nawet do -10oC, co doprowadziło do nawrotu lodu.
Zmiany pogodowe w maju, szczególnie w jego drugiej połowie doprowadziły też do znacznego wzrostu temperatur na północnych krańcach Oceanu Atlantyckiego. Bardzo szybko został wykorzystany z tego tytułu potencjał tych wód, to transferu ciepłego powietrza do Arktyki, co okazało się zgubne dla lodu na Morzu Barentsa, a także na Karskim. Tam też miały miejsce dość mocne roztopy. Bardzo znikome są ta to zmiany na samym Oceanie Arktycznym w porównaniu z latami 2015-2019. Ubytki w lodzie były zbyt małe by mogły to wykazać mapy DMI. Jest to więc przesłanka do tego, by mówić o perspektywie słabych roztopów w kolejnych miesiącach. Animacja obok przedstawia zmiany odchyleń w maju 2022.
Ubytki w lodzie Oceanu Arktycznego mogą być niewielkie, gdzie woda ma około -1oC, ale stan lodu wcale od tego nie jest lepszy, co pokazują mapy modelu HYCOM. Pokrywa lodowa o grubości powyżej 3 metrów w dalszym ciągu jest niewielka. W dalszym ciągu dominuje lód o grubości niespełna 2 metrów. Popatrzmy sobie, jak wyglądała grubość czapy polarnej w 2015 roku, po dwóch słabych sezonach topnienia. Ten sezon rzekomo ma być słaby. Nawet jeśli by tak było, to nie da się tego odrobić. Animacja obok pokazuje, że w drugiej połowie maja, że grubość lodu zaczęła się kurczyć setki kilometrów od wybrzeży.
I faktycznie widać, że lód staje się cieńszy. Gdyby był gruby, to by tak nie wyglądał, co pokazuje drugie zdjęcie. To obszar centralny na 77oN. Widać, że temperatury robią swoje. Znaczna część pokrywy lodowej Arktyki to kra lodowa, która oczywiście nie wszędzie dryfuje luźno. Ale fakt, że pak lodowy zaczyna zanikać przy ogólnie niskim spadku powierzchni, to znak, że druga połowa sezonu nie będzie tak słaba, jak można się na pierwszy rzut oka spodziewać.
Zobacz także:
- Raport za I połowę maja - spokojne zmiany w Arktyce z drobnymi wyjątkami, poniedziałek, 16 maja 2022 Pierwsza połowa maja 2022 w Arktyce była podobna do tej z kwietnia. Tempo topnienia, czyli spadku zasięgu/powierzchni lodu morskiego utrzymywało się ogólnie w granicach średniej wieloletniej.
- Raport za II połowę kwietnia - zaczyna się kruszyć lód Morza Beauforta, niedziela, 1 maja 2022













































