Toplista

Ranking Blogów

piątek, 24 lipca 2015

Sezon topnienia 2013-2014 raczej się nie powtórzy

Czerwcowe topnienie lodu zapowiadało powtórkę z 2013 i 2014 roku. Patrząc na zmiany, jakie zaszły w lipcu, to powtórka z dwóch poprzednich lat jest coraz mniej realna. Warunki pogodowe są zupełnie inne, tempo zmian jest inna. Wciąż zasięg lodu jest większy niż w dwóch poprzednich latach, ale lada dzień ta sytuacja się zmieni. Wykres obok przedstawia powierzchnię lodu w Arktyce dla 22 lipca.  

Skala zmian wydaje się być nie duża... z punktu widzenia krótkiego życia człowieka. Dla człowieka bowiem 10 czy 20 lat to dużo, dla planety ta skala zmian klimatu i megatrendu jest o rząd wielkości większa, nawet w stosunku do zmian z czasów PETM

Powierzchnia arktycznego lodu morskiego w 2015 roku na tle wybranych lat. Cryosphere Today

Wykres Cryosphere Today pokazuje, że już teraz powierzchnia lodu jest niewielka. Jest mniejsza niż w latach 80. XX wieku, a przecież lipiec się jeszcze nie skończył. Przed nami jeszcze sierpień i początek września.  Powierzchnia czapy polarnej 23 lipca wyniosła niecałe 5,1 mln km2. Jeszcze kilkanaście lat temu było to blisko 6 mln km2, a 20-30 lat temu ponad 6 mln km2. Czapa polarna jest o 1,4 mln km2 mniejsza, niż wynika to ze średniej 1979-2000. Jeśli weźmiemy pod uwagę okres lat 80. XX wieku, to jest to wartość nawet przekraczająca 2 mln km2. To dużo, w skali ostatnich paru dziesięcioleci. Zmiany, a raczej skutki widzimy we wszystkich regionach leżących wokół strefy polarnej.

Zmiany zasięgu lodu w Arktyce między 1 a 23 lipca 2015 roku. AMSR2, Arctische Pinguin

Animacja pokazuje zmiany, jakie zaszły w lipcu tego roku. Co ciekawe sposób, w jaki się kurczy czapa polarna w Arktyce jest podobny do tego z 2007 roku. Zasięg/powierzchnia lodu są większe niż w 2007 roku, ale nie wiadomo, jak długo ten stan rzeczy się utrzyma. Co więcej, bardzo szybko uwalniają się spod lodu wody Morza Wschodniosyberyjskiego, a to grozi wzrostem temperatury tych wód - w następstwie także ogrzaniem się hydratów metanu. Badania prowadzone w ostatnich latach pokazują, że kolumny bomblującego metanu bardzo szybko rosną. Ilość tego gazu w ostatnich latach szybko rośnie. Topi się nie tylko lód na obrzeżnych akwenach jak Morze Wschodniosyberyjskie. Topnieć zaczyna lód w centrum Arktyki, na obszarze Basenu Arktycznego. Pokazuje to wykres obok.

Roztapiająca się pokrywa lodowa. W lewym górnym rogu widoczna Wyspa Wrangla, 23 lipca 2015 roku. Terra, NASA

Morze Wschodniosyberyjskie w dużym stopniu wolne od lodu.

Powierzchnia i zasięg lodu są mniejsze niż jeszcze kilkanaście lat temu. Nic dziwnego, że na świecie notuje się coraz więcej anomalii pogodowych. Często dość nieprzyjemnych anomalii, ujawniających się w postaci serii nawałnic, powodzi, czy fal upałów. Do tego rzecz jasna przykłada się sam ogólny wzrost temperatur na Ziemi. Wyniki pomiarów pokazują, że ostatnie kilkanaście miesięcy było najcieplejszych od końca XIX wieku. Zapowiadana przez "rosyjskich naukowców" epoka lodowcowa oddala się. Nawet na Antarktydzie, wychwalanej często przez sceptyków, powierzchnia lodu morskiego przestała rosnąć. Temperatura oceanu rośnie, a zasolenie nie będzie spadać wiecznie. W końcu i tam lód wokół Antarktydy zacznie znikać, tak jak teraz w Arktyce. Kiedy już zniknie, przyspieszy to proces topnienia lądolodu. Na Grenlandii także ostatnio lądolód topił się intensywnie. I choć teraz jest tam zimno, nie znaczy, że tak będzie zawsze. 


Zobacz także:

20 komentarzy:

  1. Hubert na Antarktydzie lodu przybywa czemu nie godzisz się z faktami? Oczywiście że z roku na rok rekordu nie będzie przybywa nie od roku czy kilku lat ale od początku dokładnych pomiarów a temperatura nie rośnie a nawet spada aktualnie też zimniej http://pamola.um.maine.edu/fcst_frames/GFS-025deg/DailySummary/GFS-025deg_NH-SAT5_T2_anom.png na Antarktydzie to efekt cieplarniany nie Hubert? To głównie z tego powodu lodu przybywa , kolejna sprawa skąd wiesz że będzie mniej lodu niż rok temu
    ? Skad wiesz że warunki się nie zmienią? Chyba byłeś u wróżbity Macieja heh dobre fale upałów mówisz a to w PRL nie było? Właśnie pytałem ostatnio dziadka upały były nawet większe niż teraz ale zimy zimniejsze a i burze było tyle co teraz tyle że teraz wydaje się nam że jest więcej bo w każdej chwili możemy wyjąc telefon i to sfilmować a w PRL nie było takiej możliwości aha Hubert tak na potwierdzenie moich słów że kiedyś było cieplej https://pl.wikipedia.org/wiki/Rekordy_klimatyczne_Polski teraz takie temperatury nie są możliwe. Więc Hubert czemu puszczasz bajki że teraz mamy takie wiekie ciepło? Skoro już kiedyś było cieplej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W PRL były upały...5-10 dni w roku. Teraz jest 15-20 dni w roku.
      Antarktyda, jak napisałem woda się w końcu na tyle nagrzeje, że przebije te nieszczęsne zasolenie.
      Sfilmować możemy, ale są przecież pomiary i zapisy. Kiedy była burza, jaki był wiatr ile deszczu i ile razy w roku. Ile było dni z upałami w latach 80. XX a ile w latach 2000.

      Usuń
    2. @Anonimowy tak się składa że widziałem jakie temperatury panowały w PRL,w 1989,w 1988,w 1987,w 1986,w 1985,w 1984, w 1983,w 1982,w 1981, temperatury latem w Polsce nie przekraczały granicy 30 stopni.

      Jurek2.

      Usuń
    3. Jurek2 bzdury mowisz upaly wystepowaly i to wieksze niz obecnie co udowodnilem.

      Usuń
    4. Anonimowy do @Anonimowego:
      Czas mojego życia jest taki, że jeszcze pamiętam Gomułkę - jako dziecko - i jego kilkugodzinne przemówienia transmitowane w jedynym programie TV. Chyba nie potrafisz sobie tego wyobrazić. Jeden program a jeszcze wcześniej w ogóle brak telewizji i np. odbiornik radiowy nastawiony tylko do sieci na jeden program radiowy. I pamiętam także, że takich upałów jak obecnie od paru lat regularnie nie było. Zdarzał się dzień, dwa gorętszy ale norma to +/-30 stopni a nie jak teraz 55 (tak jest na moim termometrze w Krakowie) w słońcu dzień po dniu i co roku np. w maju, co się - jak mówił Pietrzak - "w pale nie mieści jak mówi mi znajomy milicjant, który przynosi mi cielęcinę do domu" (czy wiesz chociaż dlaczego to było śmieszne?). Więc nie piernicz. Niczego nie udowodniłeś, co oznacza, że albo masz sklerozę zaawansowaną albo jesteś młodzieniaszkiem mądrzącym się, bo poczytał parę rubryk.

      Usuń
    5. Przede wszystkim nie bierzmy dosłownie rekordów sprzed 1950 roku, np. ten z Al-Azaziji. Bo technika mierzenia temperatur kiedyś, a raczej zasady jej mierzenie mogły być błędne. Np. jeśli rekord temperatury w Prószkowie w 1921 r był zanotowany w białej budce meteo, to OK. Ale jeśli był zmierzony z niewłaściwymi zasadami, to temperatura nie wyniosła wtedy 40,2, lecz pewnie 38oC.

      Pisząc o życiu człowieka miałem na myśli 10-20 lat, dla tych którzy urodzili się w latach 70-80-tych i widzą jak przebiegała pogoda na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat. Poza tym chodziło mi o to, że my mówiąc o zmieniającym się klimacie liczymy, że w ciągu tych 10 lat zrobi się to i to. A trzeba pamiętać też, że globalne ocieplenie to nie tylko temperatury, ale i wzorce pogodowe. Nie wszędzie rośnie temperatura tak samo szybko. W strefie tropikalnej wzrost jest niewielkie, a różnice widać w opadach.

      Liczba dni z upałami w ciągu ostatnich 30 lat wzrosła. Kiedyś tez były upały, nawet podczas bitwy pod Grunwaldem był ponoć upał. A przecież wtedy Ziemia wchodziła w chłodny okres po średniowiecznym optimum. Teraz jednak upałów jest więcej, co nie znaczy, że każdego roku bedzie ich systematycznie więcej. Może być tak, że za rok u nas latem nie będzie w ogóle upałów. a za to w Rosji będą 30 dni z upałami i pożarami lasów kilkadziesiąt km od Moskwy. I tam będą padać rekordy ciepła, a my będziemy siedzieć na plaży w Gdańsku i biadolić, że globalnego ocieplenia nie ma, bo u nas jest zimno i często pada deszcz. Podczas gdy 2000 km na wschód ludzie będą mieć zupełnie inne zdanie.

      Usuń
    6. Danielku, niczego co do upałów nie udowodniłeś.
      To, że zanotowano w PRL rekordy Tmax, to nie oznacza, że były wtedy większe upały.
      Owszem, pojawiło się raz w roku +30. Czasem jeszcze raz. I tyle.
      A teraz +30 latem nie robi na nikim wrażenia - to już prawie normalka.
      Jestem z rocznika 66, więc pamiętam Gomułkę i całą resztę.

      Usuń
  2. Nawet z tej mapki co podałeś anomalie z 1951 - 1980 wynika jasno nawet z tamtego okresu na Antarktydzie zimniej w Europie północnej i północny Atlantyku to zasługa coraz słabszego prądu zatokowego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnia Antarktyda na placu boju, którą Globcio atakuje od tyłu, tzn się od spodu przy pomocy ciepłej wody na głębokości 50-200 m. Tak więc ten lód, strasznie popękany, z nędzną koncentracją i grubości średnią kilkunastu cm, może sobie być. Tylko po cholerę, skoro cała akcja dzieje się pod wodą, ileś tam metrów pod lodem.

      Usuń
  3. Z Antarktydą to bywa rożnie Danielku :-)
    http://pamola.um.maine.edu/Reanalysis_daily/images/WORLD-CED/T2_anom/2013/CFSR_WORLD-CED_T2_anom_2013-12-10.jpg

    OdpowiedzUsuń
  4. I jeszcze jedno odnośnie Antarktydy:
    http://cci-reanalyzer.org/Reanalysis_monthly/output/tseries_12_0_0_12_5.png

    Jakby nie było wykres z twojego ulubionego portalu:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dodam , że mam wspomnień osobistych jeszcze troszkę więcej (rocznik 1960) i właściwie taką samą opinię - ociepla się i rozstraja ( ciepłe zimy i ataki śniegu wiosną) schemat pogody/klimatu). To tyle jeśli chodzi o pamięć. Pamiętam też, że nie wierzyłem w prognozy globalnego ocieplenia. Długo analizowałem dowody, nim zrozumiałem co się dzieje w przyrodzie. Teraz rozumiem na czym polega mechanizm i co go napędza.
    Myślak

    OdpowiedzUsuń
  6. Kslawin ale wyciągasz jakąś dawną anomalie dodatnią , a kiedy ostatnio była? Kslawin znajdz , prawie cały czas jest ujemna w Arktyce też bywa anomalia ujemna i też bywa różnie w przeciwięstwie do ciebie mam z tego roku większą anomalie ujemną http://pamola.um.maine.edu/Reanalysis_daily/images/ARC-LEA/T2_anom/2015/CFSR_ARC-LEA_T2_anom_2015-02-04.png

    OdpowiedzUsuń
  7. Hubercie mam takie pytanie, jak prezentuje się temperatura wód otaczających basen Arktyczny na tle 2012 roku.

    @Euzebiusz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie, to w 2012 roku były nieco cieplejsze. Szczególnie na Morzu Beauforta, gdzie lód bardzo szybko się topił. Tam nawet na wysokości Wyspy Banksa woda miała 5-8oC, teraz ma tylko 1-3oC, bo wciąż tam jest kra lodowa. Na Morzu Karskim jest mniej więcej tak samo. Na Łaptiewów chłodniej. Cieplejsze nieznacznie są wody Morza Czukockiego, przede wszystkim powierzchnia tych wód jest większa, bo lód stopił się szybko. Szybko też topnieje lód na M. Wschodniosyb. więc tam woda się nagrzewa. W 2012 roku był tam jeszcze lód.

      Skoro już mowa o Golfsztromie, to izotermy ciepłych wód są teraz znacznie dalej na południe niż w 2012 roku. Np. u wybrzeży Islandii teraz woda ma jakieś 11oC wtedy miała 14oC, podobna sytuacja jest na M. Labradorskim, gdzie też wody są w tym roku chłodniejsze.

      Usuń
  8. @Euzebiusz jest powyżej normy ale golfsztrom słabnie i daltoniści poczują co znaczy ocieplenie w najbliższych latach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak może słabnąć Prąd Zatokowy?
      Wiatry przestały nagle wiać?

      Usuń
  9. I kolejny wykres "live" się skichał:
    http://nsidc.org/arcticseaicenews/charctic-interactive-sea-ice-graph/
    maluje się tylko rok 2015

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie od lipca 2013 od dziś, średnia 1981-2010 i +/- 2 std.dev

      Usuń
    2. Mają jakieś problemy, w poniedziałek naprawią.

      Usuń